Dodaj do ulubionych

Pytanie o bilet

IP: 165.72.200.* 21.05.09, 08:03
mam pytanie czy musze miec jakis dodatkowy bilet jadac autobusem 709 z wilanowskiej do przystanku energetyczna czy można ja karcie miejskiej czy trzeba kupić jakiś dodatkowy? dzięki za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • pawel.777 Re: Pytanie o bilet 21.05.09, 08:28
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      > mam pytanie czy musze miec jakis dodatkowy bilet jadac autobusem 709 z wilanows
      > kiej do przystanku energetyczna czy można ja karcie miejskiej czy trzeba kupić
      > jakiś dodatkowy? dzięki za odpowiedź

      Przystanek Energetyczna znajduje się w strefie 2. i nie obowiązuje w niej karta wykupiona tylko na strefę 1. W tym przypadku proponuję dokupić bilet czasowy za 2 zł. i skasować go przed Mysiadłem (granica stref).
      • Gość: JasioWedrowniczek Re: Pytanie o bilet IP: *.bchsia.telus.net 24.05.09, 17:35
        A gdzie taki bilet mozna kupic? Zwykle kioski bardzo rzadko maja
        jakies bilety, a automatow w Miescie Stolecznym jeszcze sie nie
        dorobili.
        • przewoz_pw Re: Pytanie o bilet 24.05.09, 18:19
          Kierowcy mają zwykle, choć mogą nie sprzedać (nawet jak mają) jak są spóźnieni.
          Automatu stoją w magazynach, przynajmniej tak gazety pisały. A nawet jak będą, to na kazdym przystanku się ich nie spodziewaj, nawet w innych metropoliach nie każdy przystanek ma automat...
          • Gość: Mario Re: Pytanie o bilet IP: *.chello.pl 24.05.09, 20:03
            Wiec pytanie brzmi: Jak ktos ma skasowac odpowiedni bilet, skoro nie sprzedaja
            go nigdzie w danej okolicy, nie ma nigdzie automatow, a kierowca tez zapewne nie
            bedzie posiadal takowego lub nie sprzeda. Ale ZTM ma to gdzies, mandacik 150
            PLN-ow sie nalezy i nikogo nie interesuje, ze nie ma takich biletow do nabycia.
            • horpyna4 Re: Pytanie o bilet 24.05.09, 22:05
              Akurat w opisywanym przypadku można kupić bilet na stacji Metro
              Wilanowska. Na stacjach metra są zainstalowane automaty, a i kioski
              też są zwykle zaopatrzone w różne rodzaje biletów.
              • Gość: JasioWedrowniczek Re: Pytanie o bilet IP: *.bchsia.telus.net 25.05.09, 06:48
                Oooooo to duzy postep z tymi automatami!!!!!!!!!
                Z drugiej strony nie rozsmieszaj mnie, bo pekne z tego smiechu. W
                Warszawie na zadnej stacji metra nie widzialem automatow, nawet na
                Srodmiesciu. A bylem tam nie tak dawno, bo ostatniej jesieni.
                Ostatnio, kiedy wyszedlem od znajomych rankiem, i to nie tak dawno,
                w czterech kolejnych kioskach na Ursynowie oferowano mi bileciki,
                ale na jedyne 20 min, choc tylko do Srudmiescia jedzie sie pol
                godziny. Co ma robic pasazer jadacy na Mlociny? Wyskakiwac po drodze
                na Politechnice a pozniej na Placu Wilsona, zeby skasowac kolejne
                bilety? A moze to zacheta do bicia rekordu szybkosci, ktory mozna
                potem wpisac do Ksiegi Rekordow Guinnessa. Mysle, ze takiej atrakcji
                nie spotkamy nigdzie na swiecie. Warszawa stara sie o slawe!!!
                Szkoda tylko, ze robi to w troche dziwny sposob.
                • horpyna4 Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 10:23
                  Ostania jesień to była dość dawno. Automaty na stacjach metra
                  uruchomiono bodajże w grudniu.
                  I nie pitol, że z Ursynowa do Śródmieścia jedzie się pół godziny.
                  Sama mieszkam tuż obok jednej ze stacji metra i wiem, co piszę.
                • przewoz_pw Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 10:32
                  > Warszawie na zadnej stacji metra nie widzialem automatow,
                  Czas na okulistę. Nawet kolejki do biletomatu przed stacją (M) Centrum czasem nie sposób nie zauważyć.
                  Na innych stacjach i przy Centralnym kolejek nie widziałem.
                  • w357 Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 10:37
                    przewoz_pw napisał:

                    > Czas na okulistę. ......

                    i Laryngologa :-)

                    Coś Mi sie wydaje ,
                    że w Austrii opieka Medyczna zaczyna szwankować....
            • w357 Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 06:56
              Gość portalu: Mario napisał(a):

              > .....Jak ktos ma skasowac odpowiedni bilet,
              > skoro nie sprzedaja
              > go nigdzie w danej okolicy,

              To zależy o jakiej okolicy piszesz ?
              Jeśli mieszkasz w Lubartowie, to wcale się nie dziwie......

              ps.
              1. Jeżeli ktoś PLANUJE daną podróż, to zawsze znajdzie czas/miejsce
              na zakup odpowiedniego bilety
              2. Kierowca/Motorniczy ma obowiązek posiadania do sprzedaży jedynie
              bilety jednorazowe, ale w pewnych wypadkach może odmówić ich
              sprzedaży !
              tj.
              - opóźnienie....
              - nieodliczona kwota pieniędzy....
              - "zapas" biletów został wysprzedany ;-)
              • Gość: JasioWedrowniczek Re: Pytanie o bilet IP: *.bchsia.telus.net 25.05.09, 07:19
                w357 napisał:

                > Gość portalu: Mario napisał(a):
                >
                > > .....Jak ktos ma skasowac odpowiedni bilet,
                > > skoro nie sprzedaja
                > > go nigdzie w danej okolicy,
                >
                > To zależy o jakiej okolicy piszesz ?
                > Jeśli mieszkasz w Lubartowie, to wcale się nie dziwie......
                >
                Nie badz arogancki.
                Osobiscie doswiadczylem problemy z zakupem biletow w takich
                miejscach jak:
                1. Stare Miasto
                2. Plac bankowy (okolice stolecznego ratusza)
                3. Dworzec Glowny.
                Skrzyzowanie Marszalkowskiej i Al. Jerozolimskich
                4. Dworzec lotniczy Okecie

                Czy mam wymieniac dalej??

                > ps.
                > 1. Jeżeli ktoś PLANUJE daną podróż, to zawsze znajdzie
                czas/miejsce
                > na zakup odpowiedniego bilety

                A co proponujesz przyjezdnemu, ktory kilka godzin wczesniej wsiadl
                do pociagu w Lublinie albo samolotu np. w Londynie albo Paryzu. Nie
                wymienie nawet bardziej odleglych miejsc. Co ma robic taki
                przyjezdny, ktory pojawil sie wieczorem na dworcu kolejowym? Brac
                taksowke, bo komunikacja miejska jest tylko dla stalych mieszkancow
                miasta?


                > 2. Kierowca/Motorniczy ma obowiązek posiadania do sprzedaży
                jedynie
                > bilety jednorazowe, ale w pewnych wypadkach może odmówić
                ich
                > sprzedaży !
                > tj.
                > - opóźnienie....
                > - nieodliczona kwota pieniędzy....
                > - "zapas" biletów został wysprzedany ;-)

                Jak jedziesz z lotniska, to mozesz nie miec drobnych polskich
                pieniedzy. Automaty zwykle wydaja reszte. Powyzsze rady udziel swoim
                znajomym. W przypadku przyjezdnych sa one zupelnie niepraktyczne.


                Mysle, ze dyrekcja firmy odpowiedzialnej za taki stan rzeczy powinna
                zostac juz dawno zwolniona .
                • w357 odbijamy piłeczkę :-) 25.05.09, 07:54
                  Gość portalu: JasioWedrowniczek napisał(a):

                  > > A co proponujesz przyjezdnemu,
                  > ktory kilka godzin wczesniej wsiadl
                  > do pociagu w Lublinie albo samolotu np. w Londynie
                  > albo Paryzu. Nie
                  > wymienie nawet bardziej odleglych miejsc. Co ma robic taki
                  > przyjezdny, ktory pojawil sie wieczorem na dworcu kolejowym? Brac
                  > taksowke, bo komunikacja miejska jest tylko dla
                  > stalych mieszkancow
                  > miasta?
                  >
                  >
                  > Jak jedziesz z lotniska, to mozesz nie miec drobnych polskich
                  > pieniedzy. Automaty zwykle wydaja reszte. Powyzsze rady udziel
                  swoim
                  > znajomym. W przypadku przyjezdnych sa one zupelnie niepraktyczne.
                  >
                  >
                  >


                  W przypadku przyjezdnych sa one zupelnie niepraktyczne.
                  Tak jak i TWOJE bicie piany !!!

                  Niestety, ale "przyjezdny" jest w takiej samej sytuacji
                  na CAŁYM ŚWIECIE !!!!!!!!!
                  Nie ważne czy to jest Paryż , Londyn czy inne Koluszki.....

                  Nawet wielka Metropolia znana jako New York City ma podobny PROBLEM.
                  Dla przykładu:
                  Za przejazd autobusem MIEJSKIM w NYC można zapłacić monetami
                  (6 X 25 centów), żetonem lub Kartą z paskiem magnetycznym
                  (odpowiednik WKM i nawet nie pytają o PESEL).
                  No i skąd taki "turysta" który ma w skarpecie schowane tylko
                  studolarówki może uzyskać w nocy monety, żetony, Kartę ???
                  Może trzeba zamknać NYC na kłódkę dla turystów ?

                  Ja osobiście miałem "problem" z zapłaceniem za przejazd autobusem
                  w NYC i to nie dlatego, że nie miałem drobnych pieniędzy,
                  ale dlatego, że nie były to 25-cio centówki !!!!
                  Za dwie osoby przygotowałem trzy banknoty $ 1.oo, ale nigdzie na
                  przystanku nie było napisane, że kasa w autobusie banknotów nie
                  przyjmuje.....
                  No i co ?
                  Miałem się obrazić na Kierowcę, na Burmistrza of New York, a może na
                  Prezydenta, że dopuszcza takie traktowanie TURYSTÓW ?
                  • jasio1231 Re: odbijamy piłeczkę :-) 25.05.09, 08:57
                    w357 napisał:

                    W przypadku przyjezdnych sa one zupelnie niepraktyczne.
                    > Tak jak i TWOJE bicie piany !!!

                    Nie masz racji. W zdecydowanej wiekrzosci miast nie ma z tym
                    problemu. A zawsze bilet mozesz kupic u kierowcy albo konduktora.
                    Sprobuj to zrobic w naszej Stolicy. Wiesz dobrze co cie zwykle
                    czeka. I nie jest to bicie piany ale prosba do "ojcow" miasta o
                    zrobienie porzadkow z tym balaganem, ktory trwa troche przydlugo.



                    >
                    > Ja osobiście miałem "problem" z zapłaceniem za przejazd autobusem
                    > w NYC i to nie dlatego, że nie miałem drobnych pieniędzy,
                    > ale dlatego, że nie były to 25-cio centówki !!!!
                    > Za dwie osoby przygotowałem trzy banknoty $ 1.oo, ale nigdzie na
                    > przystanku nie było napisane, że kasa w autobusie banknotów nie
                    > przyjmuje.....

                    Zmieniasz temat. W Warszawie to nie problem drobnych, ale braku
                    checi kierowcow do sprzedazy biletow.

                    Jak byles w NYC, to z pewnoscia pamietasz, ze bez problemu mogles
                    rozmienic swoje papierki na "quarters" w kazdym sklepiku na rogu,
                    ktorych wiekrzosc jest czynna cala dobe. A w autobusie pasazerowie
                    mogli ci pomoc. Sprobuj rozmienic pieniadze w Warszawie. Kiedys
                    ekspedientka wydarla sie na mnie, jak poprosilem ja o kilka drobnych
                    monet, ze az mi uszy spuchly.



                    • pawel.777 Re: odbijamy piłeczkę :-) 25.05.09, 09:07
                      Większość Jasiu, większość. I wężykiem :)
                      • w357 Re: odbijamy piłeczkę :-) 25.05.09, 10:18
                        Autor: jasio1231 25.05.09, 08:57
                        Napisał:

                        >........W Warszawie to nie problem drobnych,
                        > ale braku
                        > checi kierowcw do sprzedazy biletow.

                        Muszę Ciebie zmartwić.
                        NIE MASZ RACJI !!!!
                        Większość Kierowców sprzedaje bilety
                        (chociaż to utrudnia Im punktualne przejazdy)
                        jeżeli Pasażer ma odliczoną kwotę.
                        Czasami nawet wyda resztę o ile jest to 1.oo / 2.oo zł.
                        i o ile drobne ma „pod ręką”.
                        Komunikacja Miejska , to nie PeKaeSik, czy coś w tym stylu,
                        gdzie Kierowca ma Kasę pełną drobnych do wydawania reszty.




                        > Jak byles w NYC, to z pewnoscia pamietasz,
                        > ze bez problemu mogles
                        > rozmienic swoje papierki na "quarters"
                        > w kazdym sklepiku na rogu,
                        > ktorych wiekrzosc jest czynna cala dobe.

                        Kolejny BŁĄD .....
                        Tak. Byłem, widziałem, i nie rozmieniłem !
                        W WIĘKSZOŚCI tychże sklepików wisi ładny szyldzik
                        z napisem
                        „NO CHANGE WITHOUT PURCHUSE” !!!



                        > Sprobuj rozmienic pieniadze w Warszawie.
                        > Kiedys ekspedientka wydarla sie na mnie,
                        > jak poprosilem ja o kilka drobnych
                        > monet, ze az mi uszy spuchly

                        ???
                        I to też jest problem ZTM-u ?
                        Może po prostu dawno nie byłeś u Laryngologa ,
                        jeżeli masz problem z uszami ?

                        Ps
                        Nie jestem pracownikiem ZTM, ani zwolennikiem tego co ZTM wymyśla w
                        wielu dziedzinach dotyczących Komunikacji Miejskiej.
                        Ba.
                        Nawet kilkakrotnie nazwałem ich „Bandą Pierdzistołków” bawiących się
                        w wymyślanie BZDURNYCH PRZEPISÓW.
                • Gość: hreui,k, Re: Pytanie o bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 16:08
                  Na stacji Metro Ratusz Arsenał jest kilka kiosków i 3
                  biletomaty.Dworzec Główny to nie skrzyżowanie Marszałkowskiej i Al.
                  Jerozolimskich.Na stacji Centrum są 3 biletomaty i kilka kiosków.Na
                  Okęciu chyba jest biletomat.
              • Gość: Mario Re: Pytanie o bilet IP: *.chello.pl 25.05.09, 19:00
                Wyobraz sobie ze mieszkam w gminie Centrum i w niedziele lub w normalny dzien
                wieczorem ciezko znalezc w okolicy miejsce, gdzie mozna kupic bilet. Ja na
                szczescie mam karte miesieczna, ale dla kogos jezdzacego KM raz na jakis czas to
                moze byc utrudnienie.
            • Gość: dthhgjkm Re: Pytanie o bilet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 16:00
              Bilety można kupić w większości w kiosków.U kierowcy można kupić
              tylko bilety jednorazowe.
          • Gość: JasioWedrowniczek Re: Pytanie o bilet IP: *.bchsia.telus.net 25.05.09, 06:59
            > A nawet jak będą,
            > to na kazdym przystanku się ich nie spodziewaj, nawet w innych
            metropoliach nie
            > każdy przystanek ma automat...

            Po pierwsze, jakie metropolie masz na mysli. Mysle, ze nie piszesz
            tu o Paryzu, Londynie czy NYC. Moze raczej dotyczy to Kabulu czy
            Ulan Bator.

            Moim problemem jest brak mozliwosci kupna biletu komunikacji
            miejskiej w Miescie Stolecznym Warszawie gdziekolwiek pozniejszym
            wieczorem lub wczesnie rano. Mozesz miec rowniez klopoty z ich
            zakupem o dowolnej porze dnia w takich punktach jak Dwozec Glowny
            czy lotnisko na Okeciu. Dodatkowym problemem sa zakupy biletow
            okresowych. calodobowych, trzydniowych czy tygodniowych. Prosze cie
            tylko, nie zaprzeczaj temu, bo te lekcje przerabialem juz
            wielokrotnie.
            • pawel.777 Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 08:08
              Nie wiesz może przypadkiem jak radzą sobie pozostali ludzie? Oni jakoś potrafią znaleźć czynny kiosk z biletami.
              Proponuję kupić parę biletów na zapas. To nie kiełbasa, nie popsują się. Nawet jak zmieni się taryfa możesz je zwrócić.
              • jasio1231 Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 08:24
                pawel.777 napisał:

                > Nie wiesz może przypadkiem jak radzą sobie pozostali ludzie? Oni
                jakoś potrafią
                > znaleźć czynny kiosk z biletami.

                Wiem
                • pawel.777 Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 08:49
                  jasio1231 napisał:

                  > Wiem
                  • jasio1231 Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 09:06
                    pawel.777 napisał:

                    > jasio1231 napisał:
                    >
                    > > Wiem
                • yavorius Re: Pytanie o bilet 25.05.09, 14:50
                  Możesz zapłacić via komórka. I przestań marudzić i siać farmazony,
                  że w centrum stolicy 38-milionowego kraju nie można kupić biletów...
                  • w357 ;-) 25.05.09, 17:23
                    yavorius napisał:

                    > Możesz zapłacić via komórka.

                    Tylko jest jeden problem !
                    Trzeba mieć komórkę !!!!
                    On zapewne ma tylko strych :-)
                • w357 hmmm 25.05.09, 17:52
                  jasio1231 napisał:
                  .............
                  > > Nie intetesuje mnie zwracanie biletow
                  > i tego typu oszczednosci.
                  > Moj
                  > czas jest zbyt cenny,
                  > aby sobie zawracac glowe takimi sprawami.
                  > Niewykorzystane bilety wyrzucam do smieci.


                  Hmmm
                  >>>Niewykorzystane bilety wyrzucam do smieci.<<<
                  Dla Mnie to jest typowe zachowanie ASPOŁECZNE.
                  Przecież można je ofiarować dla Czerwonego Krzyża lub innej
                  organizacji wspomagającej BIEDNYCH.

                  No, ale to już sprawa indywidualna (lub indywidualistyczna).
                  • Gość: JasioWedrowniczek Re: hmmm IP: *.bchsia.telus.net 26.05.09, 04:49
                    Macie racje, mozna. Tylko jak to zrobic, jak sie ma malo czasu i nie
                    zna srodowiska. Czy Czerwony Krzyz albo inna organizacja
                    wspomagajaca biednych pomyslala o tym, ze Warszawe moga opuszczac
                    ludzie posiadajacy zbedne bilety, monety, karty telefoniczne i tp.
                    przedmioty posiadajace tylko lokalnie wartosc? Czy ktos wysilil sie
                    na umieszczenie na lotnisku jakiegos pojemnika na te przedmioty?? Ja
                    osobiscie nic takiego nie widzialem.
                    Jak widac jest to sprawa nie tylko indywidualna osoby wyrzucajacej
                    bilety, ale rowniez sprawa dzialania organizacji harytatywnych i
                    srodowiska.

                    PS. Kiedys na trasie do Honk-Kongu linia lotnicza Cathay Pacific
                    urzadzila zbiorke na cele harytatywne drobnych pieniedzy bedacych w
                    posiadaniu pasazerow a bezuzytecznych juz dla nich na tej trasie. I
                    uzbieralo sie tego calkiem sporo.
                  • nescafe.classic Re: hmmm 26.05.09, 09:40
                    ty tak na poważnie??
                  • nescafe.classic Re: hmmm 26.05.09, 09:40
                    Ty tak na poważnie ??

                    w357 napisał:

                    > jasio1231 napisał:
                    > .............
                    > > > Nie intetesuje mnie zwracanie biletow
                    > > i tego typu oszczednosci.
                    > > Moj
                    > > czas jest zbyt cenny,
                    > > aby sobie zawracac glowe takimi sprawami.
                    > > Niewykorzystane bilety wyrzucam do smieci.
                    >
                    >
                    > Hmmm
                    > >>>Niewykorzystane bilety wyrzucam do smieci.<<<
                    > Dla Mnie to jest typowe zachowanie ASPOŁECZNE.
                    > Przecież można je ofiarować dla Czerwonego Krzyża lub innej
                    > organizacji wspomagającej BIEDNYCH.
                    >
                    > No, ale to już sprawa indywidualna (lub indywidualistyczna).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka