Dlaczego nie cierpie Warszawiakow

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 18:08
Niedawno pojechalem samochodem do Warszawy. Nie moglem znalezc pewnej ulicy,
poniewaz plan , ktorym dysponowalem byl niekompletny. Postanowilem zapytac
taksiarza, gdzie to jest. Powiedzial "jedz pan za mna- pokaze".
Pojechalismy , dokladnie 3.7 km. Zatrzymal sie , a ja pytam , ile sie
nalezy , a on na to "dasz pan stowke i starczy". Dalem 20 PLNow, bo to
bylo w sam raz.

A on mnie "obsypal" tak, ze tu nie napisze.
Za to nie cierpie Warszawiakow-cwaniczkow-kombinatorow-
oszustow......................................................................
..............................................................................
..............................................................................
........................................
Zapracowaliscie sobie na taka opinie.





    • Gość: Stolyca Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 18:18
      Za frajerstwo trzeba pBaci cienki siurku!
      Kto pyta o takie rzeczy taryfiarza!
      A jesli juz to cen si ustala przed, a nie po transakcji.

      Jak sie jest takim frajerem to nie trzeba nosa wystawiac ze swojej wiochy.
      Ty wiesz ilu takich patafinow przyjezdza codzienni do Stolycy?
      Paszli won na wioche dobytku pilnowac coby sie nie rozpierzchl.
      • niech Dlaczego nie cierpie wroclawiakow 27.12.03, 18:21
        Bo maja niekompletne plany Warszawy.
        • Gość: Stolyca Re: Dlaczego nie cierpie wroclawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 18:27
          Tak to bywa jak parobas przyjezdza jak do Mekki - raz w zyciu Stolice zobaczyc
          i umrzec.
          • Gość: mahoney Re: Dlaczego nie cierpie tych z saint kittens IP: 217.153.143.* 31.12.03, 03:17
            dzisiaj bylem na stadionie kupic tania wodke i jak spytalem goscia ile to
            powiedzial 200 zeta , dalem 30 bo tyle sie nalezalo , zmieszal mnie z blotem od
            dzis nienawidze tych z saint kittnes
      • Gość: wqurwiony Spodziewalem sie takich postow - potwierdza sie , IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 18:56
        dlaczego nie cierpie tych cwaniaczkow, piszcie wiecej takich tekstow,
        powstanie Wasz niczym nie zamazany wizerunek. To jest sama prawda o was.

        W sumie pracujecie pilnie, aby tak was widziec,
        warszawskie ..............

        • Gość: rr Re: Spodziewalem sie takich postow - potwierdza s IP: *.icpnet.pl 17.02.04, 14:50
          jeśli chodzi o wsiarzy-taksiarzy to zawsze dla mnie będą @#$%
          • Gość: salowy Re: Spodziewalem sie takich postow - potwierdza s IP: *.aster.pl 18.02.04, 03:22
            Widzisz gnido Ty masz rozum jak nocnik.
        • Gość: Warszawiak Re: Spodziewalem sie takich postow - potwierdza s IP: *.aster.pl 18.02.04, 03:18
          Widzisz frędzelku,sam sprowokowałeś swym głupim komentarzem awanturę na forum
          przez swoją głupotę i nie oceniaj wszystkich warszawiaków,bo jedna jaskółka
          wiosny nie czyni.
      • Gość: acylots .... Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 17:21
        STOLYCA...- zasrana, brudna i smierdzaca okolica .... Chamscy, zadufani w sobie
        ludzie... - nic ich nie obchodzi ....
        • Gość: sprzątacz Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.aster.pl 18.02.04, 03:25
          Gdybyś śmierdzielu nie przyjeżdzał to i tego smrodu by nie było.
      • Gość: prowinciusz Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.internet.radom.pl 18.02.04, 07:35
        Stolyca a babka z matką to z kąd pochodzą z pod grójca mławy czy innej piżdziej
        dziury zapomiałeś popaprańcu że prawdziwych warszawiaków po wojnie to ledwie
        kilka tys. zostało a reszta to śmiecie których się najechało sporo po wojnie i
        właśnie za to was ludzie nie lubią bo chamstwo weszło w buty państwa ale
        wiechcie z butów i tak wychodzą
      • klaryska Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow 18.02.04, 12:05
        mi do glowy by nie przyszlo zeby zapytac ile kosztuje.



        Gość portalu: Stolyca napisał(a):

        > Za frajerstwo trzeba pBaci cienki siurku!
        > Kto pyta o takie rzeczy taryfiarza!
        > A jesli juz to cen si ustala przed, a nie po transakcji.
        >
        > Jak sie jest takim frajerem to nie trzeba nosa wystawiac ze swojej wiochy.
        > Ty wiesz ilu takich patafinow przyjezdza codzienni do Stolycy?
        > Paszli won na wioche dobytku pilnowac coby sie nie rozpierzchl.
    • buggi Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow 27.12.03, 18:49
      a mnie kiedys przed IMAXEM naciagnela pewna sprytna parka z Lodzi na 20 zl. na
      paliwo nie mieli. Obiecali, ze po powrocie do domu zadzwonia, by omowic forme
      zwrotu. Czekam do dzis. Pozdrowieniem Pndzelka- Parobasy!
    • Gość: kaczor mniejszy Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.chello.pl 27.12.03, 18:54
      spieprzaj dziadu
      • Gość: wqurwiony Warsiawa dla Warsiawiakow, ziemia dla ziemniakow IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 18:58
      • Gość: wqurwiony Warsiawski poziom kultury - dresiarstwo w mozgowiu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 19:03
    • Gość: oli [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 19:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: wqurwiony Mentalnosc spod palacu stalina IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 19:14
        Koles, dla ciebie jest najwazniejsze , ze ktos jest nie z warsiawy,
        ci nie z warsiawy to wiesniaki , prawda ?

        Dla mnie to wielka ulga,
        ze nie jestem z tego zdegenerowanego miasta.

        Rzygac sie chce na wasz widok, ale chcecie tego wyraznie.





        • mama.razy.cztery Re: Mentalnosc spod palacu stalina 27.12.03, 19:31
          słuchajcie, po co tyle słów?
          to, że jestes wkurzony nie upowaznia cie do rzucania mięsem. myslę, że równie
          dobrze mół to byc taksówkarz rodem z łodzi, czy innego miasta, to kwestia
          wychowania, a nie miejsca zamieszkania. więc przynajmniej ty nie pokazuj się z
          tej najgorszej strony. osobiście niejednokrotnie psioczyłam na to, ze
          mieszkam w warszawie, ale ludzie są tylko ludźmi i niestety bez względu na
          miejsce ich zachowania sa bardzo podobne.
          życze więcej optymizmu i elastyczności w kontaktach miedzyludzxkich
        • Gość: Pawełek Re: Mentalnosc spod palacu stalina IP: *.bci.net.pl 20.02.04, 17:44
          Gość portalu: wqurwiony napisał(a):

          > Rzygac sie chce na wasz widok, ale chcecie tego wyraznie.

          Mnie natomiast chce się rzygać jak czytam durne posty łachmaniarza z wrocławka
    • Gość: z kutna Ja tez nie cierpie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 19:20
      Taksowkarzy z Wroclawia jezdzacych po Warszawie. Przyjezdzaja tu tacy i potem
      albo strajkuja, albo naciagaja przyjezdnych.
      Tacy wlasnie sa ci taksowkarze wroclawianie. Niby to rejestracja na W sie
      zaczyna, a jednak z Wroclawia, zabiera chleb warszawskim taksowkarzom.
      Racje ma wqurwiony - PRECZ Z WROCLAWSKIMI TAKSOWKAMI Z WARSZAWY! PSUJA NAM
      OPINIE!
      • Gość: Ania Re: A ja kocham Warszawę i Wrocław IP: 80.48.189.* 27.12.03, 19:33
        Panowie dajcie spokój, nie popisujcie się. Co prawda Warszawa czy Wrocław to
        nie Wersal - to... piękniejsze miasta. Drobny cwaniak znajdzie się i w
        Warszawie i we Wrocławiu. Musicie się obrzucać błotem. Przecież nie was
        oszukało to małe bydle !
        • niech Re: A ja kocham Warszawę i Wrocław 27.12.03, 19:38
          Przeciez gostek muli ewidentnie. Kolejny prowincjonalny e-pisarzyna co mu po
          trzech wolnych dniach juz z nudow palma odbija. I z tej nudy zaczyna wypisywac
          pierdoly na przypadkowych forach. Mial plan - ale niekompletny. Zapomnial
          jeszcze napisac o ceglach.
          • kixx Re: A ja kocham Warszawę i Wrocław 27.12.03, 20:12
            Przecież to co napisał świadczy o jego niedorozwoju umysłowym.Chciał
            zaoszczędzić 4 złote(za tyle mogł kupić kompletny plan)wydał 20:)))))))

            A spytać się cierpiarza,zgoda,ale zgodzić się jechać za nim ........
            Przecież cierpiarz,żeby być w zgodz\ie z prawem MUSIAŁ włączyć taksometr,albo
            nawet kasę fiskalną.

            Chytry dwa razy traci.
            • buggi Re: A ja kocham Warszawę i Wrocław 27.12.03, 20:57
              kixx napisał:

              > A spytać się cierpiarza,zgoda,ale zgodzić się jechać za nim ........
              > Przecież cierpiarz,żeby być w zgodz\ie z prawem MUSIAŁ włączyć
              taksometr,albo
              > nawet kasę fiskalną.


              Alez tak postepuja taksiarze na prawie calym swiecie tj. wlaczaja taksometr i
              licza jak za normalny kurs z pasazerem w srodku. Nihil novi. Wroclawianin
              tego bie wiedzial, bo chyba pierwszy raz wybral sie za granice. Wroclawia.
              >
              > Chytry dwa razy traci.
              >
          • Gość: JK do niecha IP: *.acn.pl 27.12.03, 20:18
            Wiesz, są jeszcze niekompletne plany Warszawy. I to w aktualnej sprzedaży.
            Warszawa się dość mocno rozrosła i rozrasta więc wielu ulic na planach jeszcze
            nie ma. Choćby Białołęka, Tarchomin itp. Sama mieszkam na Kabatach w bloku,
            który jest otoczony przez 4 ulice, a na planie jest tylko jedna cała i połowa
            drugiej. Bo pozostałe zrobiono kilka miesięcy temu.

            A o tym, że taksówkarze często zachowują się jak buraki (w różnych
            okolicznościach) to już wielokrotnie na forum było.

            O co chodzi z tymi cegłami?
            • kixx Re: do niecha 27.12.03, 20:20
              Buraki burakami,ale oni żyją z wożenia ludzi pod rózne adresy.
              Niech ktoś mi wytłumaczy dlaczego maja to robic za darmo.
              • Gość: JK do kixxa IP: *.acn.pl 27.12.03, 23:17
                Po pierwsze chodziło mi głównie o ciągłe dezaktualizowanie się planów W-wy
                m.in. ze względu na jej rozbudowę. Nawet plan wydany w 2003 r. jest już
                niekompletny.

                Po drugie zgadzam się, że taksówkarze żyją z wożenia ludzi, więc nie robią tego
                za darmo, ale mógł taksówkarz powiedzieć gościowi albo jak dojechać do danej
                ulicy, albo ile sobie za pilotowanie go zażyczy. O ile za wiezienie jest jakaś
                w miarę publicznie znana taryfa, o tyle pilotowanie kogoś nie jest jakoś
                szczególnie nagłośnione. Można było człowieka więc uprzedzić.
                • Gość: wqurwiony Jedyny normalny post wsrod tego chlamu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 23:32
                  Napisales jako jedyny cos normalnego. Od razu zlapales , o co mi chodzilo.
                  To znamienne, na tyle wypowiedzi. Jeden post.

                  Wszyscy inni potrafia w zasadzie tylko pluc, na tych spoza stolicy. To tez
                  znamienne. Dno, po prostu, dno. Image tego miasta. Norma mentalnosciowa.
                  Europa z elementami dziczy bolszewickiej. Taki "koktail molotowa",
                  ktory po latach sfermentowal i nadaje sie do scieku. Tylko tam.








                  • Gość: tvmaniak Wy tu larum podnosicie a gostek se quiz zrobil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.03, 22:16
                    Gość portalu: wqurwiony napisał(a):

                    >Od razu zlapales , o co mi chodzilo.
                • Gość: dino Re: do kixxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 23:41
                  czepiacie sie wqurwionego a sami pojechalibyście na jakąś wioche,zapytali
                  taksiarza o droge a ten zaśpiewał by wam tyle to ciekawe jakbyście wyglądali.Do
                  wqurwionego;powinieneś dać tytuł nie cierpię taksówkarzy
                  • Gość: kixx Re: do kixxa IP: *.acn.waw.pl 29.12.03, 13:32
                    1.nigdy nie pytam sie taksiarzy o drogę
                    2.zazwyczaj mam plan ,czesto internetowy zreszta
                • Gość: Siwy Re: do kixxa IP: *.aster.pl 18.02.04, 03:45
                  I to jest cała prawda.
            • Gość: Warszawiak Re: do niecha IP: *.aster.pl 18.02.04, 03:41
              Widzisz przybyszko z Polski i mieszkanko sypialni warszawy,że nie jesteś w
              temacie lub nie potrafisz posługiwać się jeszcze planem Ursynowa,a co do
              taksówkarzy to jedna gnida nie stanowi całości.
    • patryg1 Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow 27.12.03, 20:27
      Cos mi się zdaje że kolejny pełen kompleksow osobnik próbował dowartościować
      się wypisując jakieś głupoty. Skoro niecierpisz warszawiaków to tu nie
      przyjeżdzaj.
    • sloggi Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow 27.12.03, 21:12
      Frajerów wiatr nie sieje.
      • Gość: bydgoszczanin Re: Złotówa był z Bydgoszczy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 22:27
        Znam go,zawsze tak robi jak widzi ciecia.
        Ostatnio u niego cieńko z kasa więc dorabia.
        Nazwya sie Mietek Wachowski,kiedys było o nim głośno.
        • niech Do... 28.12.03, 00:03
          Przeciez ten gosc nie napisal wam nawet skad dokad chcial jechac. Robi was w
          trabe - ewentualnie jest jakims prowincjonalnym frustrolem ktorego wielkosc
          (fizyczna) tego miasta wprawila w konfuzje. Bo nie wierze ze wroclawianin nie
          wie co robia w duzych miastach taksiarze. Jezdze do Wrocka na wyscigi konne -
          za pierwszym razem lyknalem taksowke spod dworca - potem juz tylko przez
          telefon. Ten z dworca zaspiewal 200% ceny - choc byl z korporacji. Dajecie sie
          podpuscic jakiemus gnojowi? Ktory swoja skarge na jakiegos fajansiarskiego
          taksiarza przemienia na obelgi pod adresem Bogu winych warszawiakow. Chuj mu w
          oko!
    • Gość: deszczwtwarz Wqrwiony! Prawdziwych warszawiaków już nie ma. To IP: *.lanet.wroc.pl 28.12.03, 00:27
      wszystko napływowe trepactwo z okolycy i innego zadupia.
      Jak myslisz dlaczego np: na każdym polu namiotowym w Polsce wpie*dol dostają
      warsiawiacy ? Co wszyscy się zmówili ? Tak było i tak jest. I oni tego nie
      zmienią.
      Więc się nie przejmuj, to oni mają kompleksy.Kiedy w naszym mieście pojawiły
      się tramwaje to u nich końskim łajnem capiło.
      • plus.minus Re: Wqrwiony! Prawdziwych warszawiaków już nie ma 28.12.03, 00:32
        Wroc skads przyszedl. Koniu pociagowy. Capi.
        • Gość: deszczwtwarz Plusminus! Miałeś szanse błysnąć intelektem, ale.. IP: *.lanet.wroc.pl 28.12.03, 01:01
          ją zmarnowałeś. Wyszło,że intelekt to cecha zupełnie Ci obca. Ale teraz juz
          przynajmniej wiesz dlaczego leją takich yntelygentów jak ty.
    • kaaax Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow 28.12.03, 05:57
      To o Tobie świadczy skoro oceniasz ponad 1.500.000 ludzi po jednym taksówkarzu,
      nie o warszawiakach
      • Gość: wqurwiony Ten taksowkarz to tylko drobny element mozaiki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 11:31
        Ten taksowkarz tylko dolal oliwy do i tak juz dobrze rozpalonego ognia.
        Szesc warszawskich firm, z ktorymi staralem sie wspolpracowac,
        probowalo nas w jakis sposob robic w konia, przy roznych okazjach:

        - terminy platnosci
        - jakosc pracy lub produktow
        - sposob podejscia do reklamacji

        - inne sprawy, nie pisze o szczegolach,
        aby uniemozliwic wam spekulacje, o ktore to firmy chodzi,
        a ponadto, nie mam zamiaru sie tutaj publicznie wyzalac
        na warszawskich patalachow. Skonczylem z nimi.
        Nie zarobia juz ode mnie ani grosza.

        My czulismy sie za kazdym razem oszukiwani brutalnie i na chama.
        Przerwalismy to i teraz wspolpracujem z Gornym Slaskiem.
        Tam nie ma takich przewalek.

        A wy zostancie sobie tacy wlasnie, kiedys bedziecie jezdzic
        po Polsce po prosbie, ale wam nikt niczego nie wrzuci do kapelusza,
        nawet z litosci. Na to wlasnie intensywnie pracujecie.
        Miasto darmozjadow i pasozytow.





        • Gość: bydgoszczanin [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.03, 12:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kixx Re: Ten taksowkarz to tylko drobny element mozaik 28.12.03, 13:12
          To po jaki kij tu przyjeżdżasz?
          Żeby zostać 7 raz okradziony?
          Wracaj do tej twojej oazy uczciwości i zrozum w koncu ,ze w Warszawie mieszka
          2 mln oszustów ,włamywaczy,rabusiow i kretaczy.
          Masz szczescie,ze ci sie udalo wydostac bez szwanku.
          Ucieczka z Nowego Jorku III.
          • niech Re: Ten taksowkarz to tylko drobny element mozaik 28.12.03, 13:25
            Nadal kupujecie ten belkot? Gostek jak sie dowiedzial ze ma napisac o ceglach
            napisal o Gornym Slasku. I o tym ze jedynym miejscem gdzie w Polsce kradna
            jest Warszawa. A po Sylwestrze trzeba bedzie pojsc do szkoly, poza tym
            przyjdzie rachunek za net i ojciec chwyci za pasa.
            PS. Do debila: jak ktos robi w Warszawie interesy z kilkoma firmami to 1) zna
            Warszawe i nie musi jezdzic za taksowkarzem; 2) zamiast jezdzic za
            taksowkarzem po prostu pyta sie go o droge; 3) zna w-skich taksowkarzy i nigdy
            nie pojdzie na taki numer; 4) ma kompletny plan; 5 ) jesli go nie ma to go
            sobie za kilka zlociszy kupuje. A ty zaoszczedziles. Na mozgu. Kupiles go za
            darmo w publicznej toalecie. Nie kupiles - wydobyles.
            • Gość: wqurwiony Do porucznika Columbo ci wiele brakuje IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 13:43
              Bronisz sie jak zablakany na wysypisku smieci "lew". To taka pseudosolidarnosc
              cwaniaczkow. Jakby malo bylo afer z warsiawskim udzialem.

              Jak chodzi o slownik, twoj pochodzi prosto z warszawskiego wychodka, to "widac,
              slychac i czuc". Co do mozgu, no coz, ktorys z warszawskich bazarow posluzyl ci
              za centrum edukacyjne, nazywanie zas przeze mnie mozgiem tego, czym
              dysponujesz, jest wyjatkowym komplementem z mojej strony. Docen to.




            • a_ty_c0 Re: Ten taksowkarz to tylko drobny element mozaik 31.12.03, 04:07
              mareczku, wiem ze masz w dupie prowincje:)
              wiem o tym
        • Gość: JK Re: Ten taksowkarz to tylko drobny element mozaik IP: *.acn.pl 28.12.03, 23:15
          A tu przegiąłeś. Firma mojego męża od dłuższego czasu walczy z dwiema firmami
          wrocławskimi i tamtejszym sądem. To co tam serwują to są totalne chamskie
          przekręty, oszustwo szyte bardzo grubymi nićmi i nawet dobrym renomowanym
          prawnikom i wrocławskim, i warszawskim w głowie się nie mieści. Więc nie mów,
          że tylko w Warszawie są takie sytuacje.

          Poza tym nie przenoś incydentu z taksówkarzem na całość mieszkańców Warszawy.
          Tak jak wszędzie są ludzie i ludziska.

          A czy wnikałeś w pochodzenie ludzi z tych firm, z którymi robiłeś interesy?
          Skąd wiesz, że nie byli z Wrocławia?
        • kaaax Re: Ten taksowkarz to tylko drobny element mozaik 28.12.03, 23:25
          Gość portalu: wqurwiony napisał(a):

          > Szesc warszawskich firm, z ktorymi staralem sie wspolpracowac,
          > probowalo nas w jakis sposob robic w konia, przy roznych okazjach:
          >
          > - terminy platnosci
          > - jakosc pracy lub produktow
          > - sposob podejscia do reklamacji
          > - inne sprawy, nie pisze o szczegolach>
          > My czulismy sie za kazdym razem oszukiwani brutalnie i na chama.


          Nie tylko firmy warszawskie tak postępują; poza tym jest wiele firm
          wynajmujących w Warszawie lokale i ten adres jest podawany, a właściciele wcale
          warszawiakami nie są, niektórzy z tych ludzi też postępują tak jak opisałeś


          > A wy zostancie sobie tacy wlasnie, kiedys bedziecie jezdzic
          > po Polsce po prosbie, ale wam nikt niczego nie wrzuci do kapelusza,
          > nawet z litosci. Na to wlasnie intensywnie pracujecie.
          > Miasto darmozjadow i pasozytow.

          Obrażasz innych; to świadczy nadal o Tobie nie o warszawiakach
          • Gość: wqrwiony A czego oczekujesz, pochwal i komplementow ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 10:58
            Posluchaj, stary. Wytlumacze ci na przykladzie z turystyki.

            Kiedy jedziesz gdziekolwiek na wakacje, jestes zainteresowany, aby tubylcy
            nie pluli ci po kryjomu do jadla, ladnie sie do ciebie usmiechali, byli
            sympatyczni, pomagali w razie potrzeby, nie okradali cie i tak dalej i tak
            dalej.........

            Ja moge powiedziec, ze w Australii po zrobieniu okolo 30000 mil nie natrafilem
            ani razu na kogos, kto by sie chcial na mnie przejechac, oszukac mnie,
            cos ode mnie wyciagnac. Bylo to widoczne przy drobnych sprawach ( wymiana
            opony, drobne usterki samochodu itp. ). Moge powiedziec, ze Australijczycy
            sa takim wlasnie spoleczenstwem, gdzie czlowiek czuje sie dobrze.
            Wielokrotnie pytalem o droge wlasnie taksiarzy i zaden nie wpadl na pomysl,
            aby mnie orznac.
            I po tej wycieczce zostaly mi mile wspomnienia.

            Czego nie moge powiedziec o waszym miescie, niestety.

            A dlaczego, sam sobie odpowiedz.

            Turystyka , na tym moglibyscie duzo zyskac, ale wszystko psuje wasz charakter.

            A kazdy turysta ma bardzo dluga pamiec. Wy jestescie przyzwyczajeni
            do tych swoich reakcji i nawet przestaliscie miec swiadomosc tego,
            jak bardzo negatywny obraz wytwarzacie sami wokol siebie.

            Dopiero, gdy ktos was sprowokuje, reagujecie, ale wasza reakcja jest obciazona
            ta warsiawska mentalnoscia , no i to jest powod, ze nie jestescie
            w stanie zrozumiec innych, a nawet samych siebie.



            Taki "warsiawski rasizm".



            • kaaax Re: A czego oczekujesz, pochwal i komplementow ? 29.12.03, 18:46
              Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

              > Posluchaj, stary. Wytlumacze ci na przykladzie z turystyki.

              Jestem kobietą

              > Kiedy jedziesz gdziekolwiek na wakacje, jestes zainteresowany, aby tubylcy
              > nie pluli ci po kryjomu do jadla, ladnie sie do ciebie usmiechali, byli
              > sympatyczni, pomagali w razie potrzeby, nie okradali cie i tak dalej i tak
              > dalej.........
              >
              > Ja moge powiedziec, ze w Australii po zrobieniu okolo 30000 mil nie
              natrafilem
              > ani razu na kogos, kto by sie chcial na mnie przejechac, oszukac mnie,
              > cos ode mnie wyciagnac. Bylo to widoczne przy drobnych sprawach ( wymiana
              > opony, drobne usterki samochodu itp. ). Moge powiedziec, ze Australijczycy
              > sa takim wlasnie spoleczenstwem, gdzie czlowiek czuje sie dobrze.
              > Wielokrotnie pytalem o droge wlasnie taksiarzy i zaden nie wpadl na pomysl,
              > aby mnie orznac.
              > I po tej wycieczce zostaly mi mile wspomnienia.

              Miałeś szczęście, nie każdy spotyka tylko takich ludzi w Australii. Moja
              chrzestna z mężem zostali właśnie w Australii okradzeni i pobici przez
              miejscowych łobuzów.

              > Czego nie moge powiedziec o waszym miescie, niestety.
              >
              > A dlaczego, sam sobie odpowiedz.
              >
              > Turystyka , na tym moglibyscie duzo zyskac, ale wszystko psuje wasz
              charakter.
              > A kazdy turysta ma bardzo dluga pamiec.

              Znam wielu turystów (ze względu na pracę) którym podobało się w Wawie i mają
              miłe wspomnienia, nawet z taksówkarzami.

              > Wy jestescie przyzwyczajeni
              > do tych swoich reakcji i nawet przestaliscie miec swiadomosc tego,
              > jak bardzo negatywny obraz wytwarzacie sami wokol siebie.
              >
              > Dopiero, gdy ktos was sprowokuje, reagujecie, ale wasza reakcja jest obciazona
              > ta warsiawska mentalnoscia , no i to jest powod, ze nie jestescie
              > w stanie zrozumiec innych, a nawet samych siebie.

              Jak na razie każda Twoja wypowiedź tylko obraża normalnych,
              kulturalnych, "dobrze wychowanych", tolerancyjnych ludzi z Warszawy.
              Co więcej, takie teksty przekonują mnie i innych "nie chamów" z Warszawy, że
              potrafisz (i Tobie podobni) oceniac ludzi tylko i wyłącznie na podstawie
              jakichś sześciu firm (w Wawie firm jest tysiące) i jednego taksówkarza (ich to
              nie lubią nawet warszawiacy, więc ocenianie innych po nich to nie najlepszy
              pomysł).

              Co to znaczy wg Ciebie warszawska mentalność?
              Czy ja choć w jednej swojej wypowiedzi obraziłam Cię? Nie sądze, a Ty to robisz
              w wypowiedziach kierowanych do mnie. Dlaczego, skoro nawet mnie nie znasz?
              • Gość: wqrwiony Re: A czego oczekujesz, pochwal i komplementow ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 19:21
                Gratulacje, "jestem kobieta" , to cytat z Edyty G.?
                Z tresci wypowiedzi to nie wynikalo. A czy to ma jekies znaczenie ?

                Nie podwazam Twojej wypowiedzi o przygodzie Twojej rodzinki w Australii.
                To smutne, ze mieli takiego pecha, czy zawiadomili policje, tam dziala ona
                blyskawicznie. Mogli bandziorow zaraz zwinac.

                Po mojej pierwszej wypowiedzi natychmiast znalezli sie tacy, ktorzy
                zastosowali metode taniego adwokaciny, polegajaca na poddawaniu w watpliwosc
                okolicznosci przeze mnie opisanych, zamiast odniesc sie do faktu,
                ze taksiarz probowal mnie ordynarnie nabrac. Inni go wrecz tlumaczyli,
                nazywajac mnie frajerem i t.p. i t.d..

                Na temat taksiarzy warszawskich wyrobione zdanie maja wszyscy, ktorzy sie z
                ta grupa zawodowa zetkneli. To starczy.

                Czujecie sie wszyscy ciezko OBRAZENI, bo ktos Wam wali prosto z mostu
                to, co o Was mysli. I tyle tego.

                Aby Ci przyblizyc "warsiawska" mentalnosc proponuje, abys sie zapoznala
                chocby z opisem kilku wiekszych afer opisanych ostatnio dosc obszernie,
                to wystarczy , nie musze pisac habilitacji na ten temat na tym Forum.

                Pazernosc, cwaniactwo, oszustwa, przekrety, lokaly "rasizm", pogarda dla
                "przybywajacych spoza", to tylko pare skojarzen.

                Szkoda gadac. I tak to do Was nie dotrze. Siedzicie za bariera tej
                wlasnie mentalnosci. W sumie zal mi Was.







                • kaaax Re: A czego oczekujesz, pochwal i komplementow ? 31.12.03, 02:56
                  Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

                  > Gratulacje, "jestem kobieta" , to cytat z Edyty G.?

                  Nie wiem. kto to jest Edyta G.? Nie znam.


                  > Czujecie sie wszyscy ciezko OBRAZENI, bo ktos Wam wali prosto z mostu
                  > to, co o Was mysli. I tyle tego.
                  >
                  > Aby Ci przyblizyc "warsiawska" mentalnosc proponuje, abys sie zapoznala
                  > chocby z opisem kilku wiekszych afer opisanych ostatnio dosc obszernie,
                  > to wystarczy , nie musze pisac habilitacji na ten temat na tym Forum.
                  >
                  > Pazernosc, cwaniactwo, oszustwa, przekrety, lokaly "rasizm", pogarda dla
                  > "przybywajacych spoza", to tylko pare skojarzen.
                  >
                  > Szkoda gadac. I tak to do Was nie dotrze. Siedzicie za bariera tej
                  > wlasnie mentalnosci. W sumie zal mi Was.

                  Cały czas to "wy". Swoje wypowiedzi kieruję bezpośrednio do Ciebie, nie do Was
                  (kimkolwiek jesteście), czemy odpowiadasz mi jak bym była wszystkimi w
                  Warszawie?

                  Takie włąsnie wypowiedzi stwarzają stereotypy. A ze stereotypami trzeba
                  walczyć, ponieważ te, które "królują" w Polsce nie są pozytywnym wzorem dla
                  młodych ludzie.
            • stalynick Mój kuzyn profesor powiedział kiedyś mądre słowa 29.12.03, 22:06
              "Rosja mimo sej potencjalnej potęgi intelektualnej i zasobowej nigdy nie stanie
              się potęgą gospodarczą, a to ze względu na ich mentalność. Zazdrość,
              dorobkiewiczostwo, brak wyczulenia na jakość, brak długoterminowego myślenia
              (aby wpaść na to, że np można zarobić na czymś czerpiąć łyżeczką przez długie
              lata - a'la tanie linie lotnicze. Lub odnieść zyski dopiero po kilkudziesieciu
              latach - idealiści) korupcjogenność.
              W przeciwieństwie do Niemców.
              Polska jest na pograniczu obu wpływów. One się tutaj przemieszały (i
              spotęgowały na korzyść Rosjską - podczas PRLU).
              Możemy tylko biadać, że naszą stolicą nie jest Wrocław Poznań Szczecin Gdańsk
              lub Austiacki Kraków
    • sceptyk W...ony, postaraj sie byc obieqtywny 28.12.03, 13:33
      Po pierwsze, nie wiadomo czy tak naprawde byles w W-wie. Sam sie przyznales, ze
      z mapami u Ciebie cienko. A moze dojechales jedynie do Lodzi? Tam to dopiero
      sqrwiele mieszkaja!

      Po drugie, postaraj sie byc obieqtywny. Skad wiesz jaka jest sytuacja
      materialna tego taksiarza? A moze ma duza rodzine (a to przed Swietami
      wydatkow, a wydatkow). A dlugi jakie? Choroby? A moze nowa taryfe sobie kupuje?
      Nigdy przeciez nie wiadomo. A Ty jego potrzeby, bez zadnej rozmowy, ludzkiego
      zapytania sie czlowieka jak mu sie wiedzie, z gory, samowolnie, oceniasz na
      jedyne 20 zl. Jalmuzne dajesz. Jak panisko jakie. Nieladnie. W W-wie tak nie
      robimy.

      Po trzecie. A Ty wiesz jakie tu sa koszty utrzymania? Zapewne jako Wroclawianin
      na delegacji wpadles do agencji. No i co? Widzisz o ile drozej (ale i poziom
      uslug wyzszy, przyznasz). To i taksowki tez musza byc drozsze.

      Po czwarte, znalem kiedys takom jednom z Wroclawia. Nie o to chodzi, ze
      niespecjalnie ladna. Zdarza sie. Ale jaka na kase chytra byla! No nie daj Bog,
      nie daj Bog... Czy to aby nie Twoja rodzina?
      • Gość: Boskazuzanna Re: W...ony, postaraj sie byc obieqtywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.03, 20:46
        Już przed wojną śpiewano że "nie masz cwaniaka nad Warszawiaka"-bez
        pejoratywnych skojarzeń.
        • Gość: wqrwiony Ale dlaczego "BEZ" , nie rozumiem ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 22:19
          • plus.minus Re: Ale dlaczego "BEZ" , nie rozumiem ! 28.12.03, 22:42
            Faktycznie bez sensu. Tobie i tak wszystko się kojarzy.
      • wydra10 Re: W...ony, postaraj sie byc obieqtywny 28.12.03, 23:34
        >Po drugie, postaraj sie byc obieqtywny. Skad wiesz jaka jest sytuacja
        > materialna tego taksiarza? A moze ma duza rodzine (a to przed Swietami
        > wydatkow, a wydatkow). A dlugi jakie? Choroby? A moze nowa taryfe sobie
        kupuje?
        >
        Przecież kasę fiskalną musi sobie kupić! Już zapomnieliście, jakie oni mają
        problemy? A skąd wziąć kasę na kasę, jak taki przyjeżdża i za darmo o drogę
        pyta?
        W
        • Gość: wqrwiony Nie tylko ja tak sadze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 18:17
          Poczytaj sobie, i staraj sie byc obiektywna:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=9876653&a=9889480
          • Gość: a Re: Przechadzka po Warszawie. IP: *.NYCMNY83.covad.net 29.12.03, 19:12
            mialem na okeciu pare godzin czekania na samolot, zobacze starowke
            powiedzialem. Po zwiedzeniu, na 2 godziny przed odlotem, pstanowile wzisc
            autobus miejski. Zapytalem gdzie sie kupuje bilety, - u kierowcy powiedzieli
            mi. Wsiadlem, kupilem bilet i tuz przed Okeciem kontrol. Bilet nie skasowany,
            wysiadziesz i pojdziesz ze mna powiedzial kontroler. Po wyjsciu z autobusu
            zarzadal 300 Nzlotych kary, dalem mu 20 dolarow z zapytaniem - wystarczy? Nie
            bylo odpowiedzi, zdarzylem na samolot na czas.
            NIGDY, PRZENIGDY MOJA NOGA NIE POSTOI W TYM MIESCIE. I nikomu nie radze tam
            jechac. Wszyscy moi znajomi Pol;acy i ludzie roznych narodow byli w tym miescie
            obrabowani.

            Alno kiedys idac po chodniku w okolicy hotelu Forum, zostalem zaczepiony przez
            panienke. Poniewaz nie zareagowalem na jej oferte zotalem obrzucony stekiem
            wyzwisk, ktorych tu lepiej nie przytaczac . Slyszalem ja przez nastepne 100
            metrow.
            • Gość: Boskazuzanna Re: Przechadzka po Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 20:09
              Czyż to nie zbyt wielkie uproszczenie oceniać morale całego miasta po
              niefortunnym kontakcie z jakąś dziwką?
              • Gość: wqrwiony Ot co, ot co , ot co !!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 20:22
                Oprocz dziwki byl tam jeszcze kontroler biletow o nieskazitelnej
                moralnosci warszawskiej, ktora pozwolila mu wzbogacic sie o 20 $
                w pare sekund.

                A biedny taksiarz dostal ode mnie 20 PLN i musial sie jeszcze
                najezdzic ( 3,7 km x 2 ) HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHH!!!!

                Niefortunna to jest Twoja wypowiedz, BoskaZuzanno.

                Jestes na prawde taka "boska" ?
                A gdzie najbardziej ?

                • Gość: magma9 Re: Ot co, ot co , ot co !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 20:57
                  bravo!
                  nic dodac nic ujac, poprostu Polacy w pelnej krasie
                  czy z wrocka czy z wawy czy z pipidowka to i tak to pieniacze i niestety zero
                  myslenia logicznego, u niektorych to w ogole zero czegokolwiek
                  wstyd
                  a w dodatku jak latwo ich podpuscic
                  makabra i smiech jednoczesnie
                  jedno posmiewisko
                  piszcie dalej, a ci z resztka rozsadku (hmm..) niech sobie dadza spokoj, bo
                  naprawde nie warto
                  po co????
                  dla dobrej zabawy paru polskich idiotow???
                  • Gość: wqrwiony Cos o prezesach , tez z warsiawy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 21:43
                    Tak,tak, Polacy wpelnej krasie:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=9893080
                    "warsiawa" - to juz tylko miejsce afer i przekretow,
                    gdzikolwiek sie wetknie cokolwiek, trafi sie na
                    to wlasnie.
                    Kto to wszystko po was posprzata , co ?





                • Gość: dino upsssssssss!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 21:08
                  ale z Ciebie chamidełko ,prawdziwy Obywatel Świata
                  Boskazuziu przepraszam Cię(bo jestem tej samej płci co On)-nie gniewasz się?:)
                  • Gość: A Re: WARSZAWA - ZLA, FILADELFIA. IP: *.NYCMNY83.covad.net 29.12.03, 21:43
                    NIE TAK DAWNO NA FILADEFIJSKIM MOSCIE DO CAMDEN DZIEWCZYNA ZOSTALA ZGWALCONA W
                    BIALY DZIEN. ROBOTNICY NA BARDZO BLISKIM DACHU Z WIELKIM PODNIECENIEM OGLADALI
                    TO PRZESTEPSTWO I DOPINGOWALI GWALCICIELA.
                    wIEC POPROSTU WARSZAWA SIE AMERYKANIZUJE, WIECEJ WIEZOWCOW, GWALTOW. BRAKU
                    KULTURY, BIEDY I BOGACTWA.
    • stalynick Za co nie lubię niektórych Warszawian 29.12.03, 21:45
      Za co nie lubię niektórych Warszawian. Za to, że psują opinię swojemu miastu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=9892630&a=9892630
    • Gość: Boskazuzanna Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 21:52
      Niektórzy z nienawiści potracili zdrowy rozsądek.Opisujecie jakieś pojedyncze
      drobne incydenty i wyciągacie daleko idące wnioski.Przesada!
    • stalynick Na temat jazdy samochodem 29.12.03, 21:53
      Gdy przyjeżdżacie do inego miasta - Błagam świećcie kulturą i przykładem.
      Proszę Boga na kolanach, aby w końcu prawdziwą stolicą stała się Warszawa.
      Stolicą, od któej cała Polska uczy sie kultury. Zacznijmy od kultury jazdy.
      Tymczasem uczcie się od Wiedeńczyków, Szwedów, Berlińczyków itd.

      Jak widzę rejestrację warszawską to żygać mi sie chce. Ja rozumiem, że w Waszym
      mieście trzeba być sprytnym. Bo korki itd. Ale niech ten spryt nie oznacza
      chamstwa na drodze. Jeżeli nie masz refleksu - jedź powoli. Nie licz, że ktoś
      będzie miał ten refleks za Ciebie i będzie hamował lub ustępował Ci miejsca -
      bo Ty śmigasz autem służbowym z autocasco i wszystko Ci zwisa.
      • Gość: piastkolodziej Dzisiaj jeden taki wlasnie sie chcial przesliznac IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 14:58
        No i teraz jego autko "smiga" na platformie w kierunku stolycy.
        To dlatego, ze nie chcial swiecic przykladem, tylko olal pare
        paragrafow z kodeksu drogowego, a takze wylaczyl (albo jej
        w ogole nie mial) kore mozgowa.

        Cale szczescie, ze nikomu sie nic nie stalo, gdy chodzi o zdrowie.
        Tylko blacha ucierpiala.

      • Gość: JK Re: do stalynicka IP: *.acn.pl 30.12.03, 19:18
        Warszawską rejestrację ma mnóstwo samochodów firmowych, które z Warszawą nie
        mają prawie nic wspólnego. Mam wielu znajomych z różnych części Polski, którzy
        pracują na swoich "rodzinnych" terenach w firmach z siedzibą w W-wie, więc
        jeżdżą samochodami z warszawską rejestracją, ale w W-wie bywają 3 razy do roku.
        Pewnie duża część tych, którzy tak strasznie ci podpadają to właśnie tacy
        ludzie.

        Druga sprawa to to, że w W-wie z kolei jest olbrzymia ilość samochodów z
        rejestracjami z innych miast. Bardzo często widzę, że ich kierowcy zachowują
        się wcale nie inaczej (czytaj: nie lepiej) niż "nasi". Rozumiem, że po prostu
        szybko się tu aklimatyzują, przystosowują do warunków, stają się chwilowo
        chamami, a jak wracają do siebie to znów stają się grzeczni? Wątpię. Burak jest
        burakiem niezależnie od tego skąd pochodzi i jaką ma rejestrację.
    • Gość: Arnold Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 17:30
      Ludzie, olejcie tego frustrata z Wrocławia (czy skądś tam)!

      Nie pierwszy i nie ostatni na tym forum - psy szczekają, karawana jedzie dalej!
      • Gość: Stallone Arnoldzie, czy jedziesz w tej karawanie ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 19:38
        Karawana juz dawno stracila orientacje, dokad jechac.

        Karawana (z perskiego "poczet podróżnych"), grupa pielgrzymów lub kupców,
        którzy ze względów bezpieczeństwa łączą się, by wspólnie przebyć pustynne lub
        stepowe obszary Afryki lub Azji. Często jest to obrona przed grasującymi
        koczowniczymi rozbójnikami. Karawany poruszają się za pomocą jucznych zwierząt
        (wielbłądy, muły, osły itp.).

        Były znane już w starożytności ("jedwabny szlak"), a w średniowieczu stanowiły
        niemal jedyny sposób podróżowania po Azji Środkowej i Afryce Północnej. Utarte
        szlaki karawanowe są używane do dziś (samochody zamiast wielbłądów).

        Przypomnialem ci, co to jest karawana.

        Najwiecej psow spotyka sie jednak w samej karawanie,
        bo tam maja gwarancje bytu.

        I te psy sa na tyle cwane, zeby na siebie nie szczekac, bo wtedy
        mozna wiecej ochlapow sciagnac z panskiego stolu.

        Wiec z tymi psami ci nie wyszlo.






        • Gość: plus.minus Re: Warszawa to nie karawana IP: *.acn.pl 30.12.03, 20:32
          Bo jest za duża i za szybka. To nie wieś (w pozytywnym znaczeniu - mała
          społeczność), gdzie wszyscy się znają, mają elementarną wspólnotę interesów i w
          choćby minimalny sposób są lub przynajmniej starają się być dla siebie
          życzliwi. Warszawa, jak każda stolica na świecie, przyciąga mnóstwo ludzi z
          marginesu, złaknionych łatwych pieniędzy oraz oczywista ludzi dynamicznych,
          gotowych za wszelką cenę osiągnąć sukces finansowy czy jakikolwiek inny, czy
          choćby zaczepić się, co może wymagać równie ostrych pazurów. Wzmaga to
          oczywiście konkurencję i negatywne relacje mieszkaniec-przyjezdny bo liczba
          dóbr (choćby pracy) jest ograniczona, począwszy od szeregowego członka mafii,
          ochroniarza, czy sprzątaczkę po członka zarządu giełdowej spółki. Ale jest to
          naturalny stan rzeczy! Każdy, kto mieszka w Warszawie, bez względu od ilu
          pokoleń, czy dni, czy jest tu tylko przejazdem, powinien zdawać sobie z tego
          sprawę. I nie zawracać w kółko innym głowy na ten sam temat, jeśli taki stan
          rzeczy go frustruje.
          • Gość: stallone Miasto z charakterem , jakim wiec ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 22:42
            Nawet najzagorzalsi wrogowie stereotypow przyznaja, iz kazde miasto ma swoj
            specyficzny charakter, ktory nierozerwalnie sie kojarzy wlasnie z tym, a nie
            z innym miastem.

            No wiec mamy Paryz z jego Montmartre, Londyn z Soho, Berlin z Potsdamer Platz,
            Zlota Prage, Wieczny Rzym. I wiele innych miast.
            No i mamy Warszawe z jej tzw. "folklorem".

            Podsumowujac te watpliwa dyskusje, mozna zauwazyc jedno:
            mieszkancy Warszawy nie chca sie identyfikowac z negatywnymi cechami "swojego"
            miasta, co wcale nie znaczy, ze sami nie maja przynajmniej czesciowego udzialu
            w kreowaniu tych wlasnie cech negatywnych. Niektorzy to przyjeli za fakt,
            inni staraje sie wszystko ignorowac.

            Jesli sie o czyms nie mowi, to nie oznacza to, ze problemu nie ma.
            Zycze Wszystkim wiecej obiektywizmu i dystansu do siebie samych.
            Negatywny obraz sam sie nie wytwarza, za wszystkim kryja sie jakies
            sytuacje przez ludzi sprowokowane, ludzie wiec maja najwiecej do zrobienia.





            • Gość: amorek Re: Miasto z charakterem , jakim wiec ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 17:01
              Charakter dresiarski ?
              (sportowy , ma sie rozumiec )

    • Gość: Brathanek Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.mkb.hu 17.02.04, 13:23
      1) skad wiesz ze to warszawiak
      2) udowodnij, ze to regula
      3) udowodnij, ze gdzie indziej (patrz Wroclaw) tak nie jest
      ...

      A za takie texty nie cierpie takich kretynow...
    • Gość: roman Warszawiak bedzie twym kumplem jak masz kase IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 18:22
      ja mam i pamietam jak poznalem pare osob ze stolicy sciemniałem im ze zamierzam
      zainwestowac w warszawie trwalo to przez 5 miesiecy normalnie tacy byli
      kolerzenscy ze szok cały czas sie pytali co to bedzie jaka branza az w koncu
      powiedzialem im ze wole u siebie zainwestowac.

      Odrazu przestali byc mili i w ogole przestali sie odzywac a wrecz obrazali sie
      ze nie chce z nimi interesow robic na co ja im odpowiedzialem ze nie potrzebuje
      10 osob miec na utrzymaniu i ze w ogole powinni sie cieszyc ze pozwolilem im
      sobie pojezdzic moim autem

      a ich chamstwo jak twierdzili ze lepiej odemnie wygladają mowili to prosto w
      oczy z czego panny wrecz zlewaly bo widzialy jacy to wiesniacy

      • Gość: warszawianin Re: Warszawiak bedzie twym kumplem jak masz kase IP: *.acn.waw.pl 17.02.04, 18:33
        aj jestem z Warszawy i mam spore pieniądze. I nie szukam ludzi z forsą,ale
        mądrych przyjaciół. Niestety się nie nadajesz.
        • Gość: roman Re: Warszawiak bedzie twym kumplem jak masz kase IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 19:45
          a nawet bym nie chiał <ha ha ha>

          co ty robisz mi łache jakas czy jak?

          czy widzisz gdzies napis:"szukam przyjaciół"

          KRETYNIE ja napisałem to co mnie spotaklo
          • Gość: warszawianin Re: Warszawiak bedzie twym kumplem jak masz kase IP: *.acn.waw.pl 17.02.04, 20:27
            Biedaku współczuję ci ,po tym co cię spotkało. Ale to juz tak jest: są mądrzy i
            głupi , bogaci i biedni , mieszkający w stolicy i na zapadłej wiosze. Nie masz
            sprawiedliwości na tym swiecie. Spokojnie ,w następnym wcieleniu jak będziesz
            się dobrze sprawował czeka się mniej smutny los. I popatrz ,wyraziłem ci
            współczucie i żal na twym nędznym losem i ani razu nie napisałem o tobie
            kretynie. Choc i tego ci Bóg nie oszczędził.

            Nie szukasz przyjaciól? To po coś się podlizywał tym z W-wy (jesli to wogóle
            prawda).Nawet im swego "samochodu" użyczyłeś. A w jakiej to branży ,człeku z
            zapadłej wsi, mieli zaiwestować ci z W-wy?
            W pieleniu buraków ,czy zbieraniu kopru?
            A propos (czytaj apropo) koleżenstwo pisze się przez "ż". Od kolega.
            I marnej podstawówki też ci Bóg nie oszczędził. Staraj się - w następnym
            wcieleniu , Bóg ci to wszystko wynagrodzi.
            • Gość: Magyar nikt nie bedzie kumplem buraka, nawet jak ma kase IP: *.mkb.hu 20.02.04, 16:49
              Popieram! Nikt nie bedzie lubil buraka, ktory przez 5 miesiecy sciemnia, ze ma
              niby kase i niby chce ja zainwestowac w Warszawie. Nikt! Bez wzgledu czy jest z
              Warszawy, Krakowa, Londynu czy jakiegokolwiek miasta czy miejscowosci.

              PS. A wiesniak (bez obrazy dla mieszkancow wsi, ale to roman uzyl takiego
              okreslenia), wiec moze raczej BURAK! to taki, ktory sie tak pyszni tym swoim
              samochodem i taki dumny jest, ze dal komus pojezdzic.
      • nikodem_dyzma ROBERCIE NIE KŁAM 17.02.04, 20:40
        Bo to jest nieprawda. Prawda jest natomiast fakt, że jeżeli szukasz znajomych i
        jedynym twoim atutem jest kasa, to jak sie ludzie dowiedzą, że tej nie
        posiadasz, to sie od ciebie odwrócą.
        Jak czytam takich jak ty to mi sie smiac chce. A dlaczego? A no dlatego, że jak
        studiowałem razem z momi znajomymi to wszyscy mielismy taki sam stan
        posiadania. Obecnie nadal sie przyjaźnimy i wszyscy czekamy, na ten moment, w
        którym sie spotkamy. Razem jeździmy na wakacje i dla nikogo nie stanowi to
        problemu, że ktoś jest bogaty, a komuś ledwo starcza kasy do pierwszego.
      • Gość: eb Re: Warszawiak bedzie twym kumplem jak masz kase IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.04, 15:02
        glupku jeden, gdybys zerwal nadzieje zrobienia interesu z pcimniem dolnym czy
        nowym yorkiem to i tak by ci nienawidzili. TO jest czysty biznes a nie
        przyjazn. business nigdy nie szedl w parze z kolezenskimi, serdecznymi
        uczuciami. tutaj w ameryce jak chcesz zrobic z kims business to nawet wlasnym
        prywatnym saMOLOTEM BEDA CIE OBWOZIC, ALE DLACZEGO MAJA UTRZYMYWAC DALSZY
        KONTAKT, JESLI TO TY ZMIENILES ZDANIE?. CZLOWIEKu OBUDZ
        SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.w businesie nie licza sie sentymenty tylko mozliwosc
        zarobienia pieniedzy i kazdy o zdrowym rozsadku ci to powie. tak jest nawewt w
        najblizszej rodzinie. pozycz stowke - "ale kiedy oddasz?.czy dlatego ze ty
        wycofales sie z transakcji oznacza ze ktos jest chamem bo cie nie wozi w
        dalszym ciagu swoim samochodem?. are you crazy?.
        wy wszyscy z poza warszawy krytykujacy ludzi tam zamieszkalych macie po prostu
        niesamowite kompleksy i to przejawia sie w waszych wypowiedziach na tym forum.
        zazdroscicie nam lepszego zycia, wyjscia szybciej z zascianka niz wy, lepszych
        mozliwosci. powiedzcie mi dlaczego dlaczego niemal 50% fryzjerek i sprzedawczyn
        jest w warszawie z prowincji?. nie dlatego, ze kochaja to miasto, bo tesknia za
        malym domkiem, jeziorem czy krowka ale maja tu wieksze mozliwosci i jakbyscie
        nas nie nazywali to my dajemy wam mozliwosci rozwoju. proponuje wiec
        przeanalizujcie swoje podejscie do nas warszawiakow. chamstwso jest wszedzie ,
        w twoim miescie rowniez i tak jak to ktos juz napisal, nie ma to nic wspolneo z
        miastem a z ludzkim chaRAKTEREM.

        POZDRAWIAM I PROPONUJE WYLUZUJ SIE, WIERZ MI GdBYS CHCIAL ZNALAZLBYS PRZYJACIOL
        W MOIM MIESCIE ( CHOC OD 25 LAT MIESZKAM POZA POLSKA ALA ODWIEDZA WARSZAWE CO
        ROKU).
        POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH ZDEGUSTOWANYCH I
        SFRUSTROWANCh"PRZYBYSZOWICZOW". "cheer up".

    • Gość: Warszawiak Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.aster.pl 18.02.04, 03:09
      Największą twoją głupotą jest to,że pisząc o nieuczciwym taksówkarzu oceniasz
      pozostałych warszawiaków,a jeżeli piszesz już na forum o taksówkarzu to mogłeś
      przynajmniej podać jego oznakowanie.
    • Gość: Kosztelka Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: 62.233.204.* 18.02.04, 16:25
      Przykro mi, że masz taką opinię o mieszkańcach stolicy. Prawda jest taka, że
      zapewne wszędzie są kombinatorzy, nie tylko w Warszawie. Następnym razem spytaj
      o cokolwiek sympatyczną dziewczynę, a ona odpowie na pewno gratis i dorzuci do
      tego miły uśmiech ... Jestem "napływową" Warszawianką i naprawdę nie rozumiem,
      dlaczego Warszawa i Kraków tak się nie lubią. A przecież oba miasta są piękne,
      mieszkańcy jednego i drugiego bardzo mili (poza wyjątkami) i powinno być tak
      sympatycznie jak na łamach GW. A więc kochajmy się!!!
    • maszymka Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow 18.02.04, 17:22
      Ludzie nie dzielą się na Warszawiaków i tych z poza Warszawy tylko na mądrych i
      głupich. Niestety tych drugich w Warszawie nie brakuje, ale nie jest ich więcej
      niż w innych regionach Polski.
      I kropka
    • Gość: corgan a jakiej ulicy szukałeś? można wiedzieć? IP: *.chello.pl 18.02.04, 17:54
    • Gość: BURŻUJ Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 12:44
      w wawie(tzn. pod wawą) mieszka burżuazja i mafia. tzn. w samej wawie m.in.
      takie dzielnice jak wola i praga to chamy cwaniaczki, drobne złodziejaszki.
      więc jak jesteś cwaniaku taki dobry to wpadnij jeszcze raz ze swojego
      wypizdówka do wielkiego miasta i się odezwij. nie oceniaj wszystkich, bo jak
      byś się wyjawił to magłaby ci się stać krzywda. warszawiakom możesz "lody
      robić".
    • Gość: warszawiakrodowity Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 12:45
      w wawie(tzn. pod wawą) mieszka burżuazja i mafia. tzn. w samej wawie m.in.
      takie dzielnice jak wola i praga to chamy cwaniaczki, drobne złodziejaszki.
      więc jak jesteś cwaniaku taki dobry to wpadnij jeszcze raz ze swojego
      wypizdówka do wielkiego miasta i się odezwij. nie oceniaj wszystkich, bo jak
      byś się wyjawił to magłaby ci się stać krzywda. warszawiakom możesz "lody
      robić". a i kup sobie buraku gps!!
      • Gość: WARSZAWIAK RÓB LODA WARSZAWIAKOM BURAKU, KUP SOBIE PLAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 12:49
        w wawie(tzn. pod wawą) mieszka burżuazja i mafia. tzn. w samej wawie m.in.
        takie dzielnice jak wola i praga to chamy cwaniaczki, drobne złodziejaszki.
        więc jak jesteś cwaniaku taki dobry to wpadnij jeszcze raz ze swojego
        wypizdówka do wielkiego miasta i się odezwij. nie oceniaj wszystkich, bo jak
        byś się wyjawił to magłaby ci się stać krzywda. warszawiakom możesz "lody
        robić". a i kup sobie buraku gps!!
    • Gość: KA Re: Dlaczego nie cierpie Warszawiakow IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.02.04, 14:35
      Czy każdy cierpiaż w Warszawie w/g ciebie jest Warszawiakiem?? Na pewno nie, a
      tak naprawdę w Warszawie jest jak na lekarstwo Warszawiaków (dla wyjaśnienia
      być warszawiakiem to nie równoznaczne z mieszkaniem w Warszawie a urodzeniem
      się w niej z ojca który też się w niej urodził a miło by było by dziadek też
      był urodzony w Warszawie) Stolica przyciąga co ambitniejszych ludzi z Polski i
      niestety wielu po za ambicją niczego więcej sobą nie prezentuje. Ale jak by nie
      było trzeba być ostatnim kretynem by na podstawię jednego człowieka oceniać
      wszystkich mieszkańców Warszawy.
      Zdrowia życzę, szczególnie psychicznego KA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja