Dodaj do ulubionych

O OC dla rowerzystow.

27.04.11, 11:06
LINK
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 11:31
      To, jak dowodzi Jurek, zbedne. Choc w swietle liczb jakby mniej zbedne.

      Ale co tam! Po prostu taki rolnik malorolny zostanie przez sad po 20 latach zobowiazany do zaplaty za nowego merca i po sprawie...
      • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 12:50
        Znasz taki kraj, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
        Wszyscy na świecie uważają to za potrzebne, a tylko Jurek uważa to za zbędne.
        Jura

        • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 12:52
          > Znasz taki kraj, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?

          A co to ma do rzeczy?

          > Wszyscy na świecie uważają to za potrzebne, a tylko Jurek uważa to za zbędne.

          Nie wszyscy.
          • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 12:56
            edek40 napisał:

            > > Znasz taki kraj, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
            >
            > A co to ma do rzeczy?

            Niegrzecznie jest odpowiadać pytaniem na pytanie.
            A ma to tyle do rzeczy, że nie tylko Jurek (który Ci chyba po nocach spać nie daje sądząc z częstotliwości zaczepek) sądzi, że nie jest potrzebne obowiązkowe OC dla rowerzystów.
            Jura
            • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:03
              > A ma to tyle do rzeczy, że nie tylko Jurek (który Ci chyba po nocach spać nie d
              > aje sądząc z częstotliwości zaczepek) sądzi, że nie jest potrzebne obowiązkowe
              > OC dla rowerzystów.

              Byc moze Jurek, ktory nie sni mi sie po nocach, nigdy nie doznal powaznego i nie wyrownanego uszczerbku od osoby, z ktorej nie da sie nic sciagnac, nawet po 10 latach, gdy sad wreszcie oznajmi kto winien i ile.
              • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:11
                edek40 napisał:

                > Byc moze Jurek, ktory nie sni mi sie po nocach, nigdy nie doznal powaznego i ni
                > e wyrownanego uszczerbku od osoby, z ktorej nie da sie nic sciagnac, nawet po 1
                > 0 latach, gdy sad wreszcie oznajmi kto winien i ile.

                Pisałeś o jakimś pijaku, który Ci kiedyś wyskoczył z krzaków. Teraz okazuje się, że doznałeś poważnych szkód od jakiegoś rowerzysty. Pechowiec z Ciebie.
                A jak kiedyś omijając instynktownie psa, który wybiegnie Ci na ulicę też doznasz jakiejś szkody, to będziesz domagał się obowiązkowego OC dla psów?
                Jura

                P.S. Wymienisz mi te kraje, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
                • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:21
                  > Pisałeś o jakimś pijaku, który Ci kiedyś wyskoczył z krzaków.

                  Pisalem

                  > Teraz okazuje się, że doznałeś poważnych szkód od jakiegoś rowerzysty.

                  Nie pisalem. Ale z latwoscia domyslilem sie, ze nie tylko pijak moze wyskoczyc z krzakow i jakie to mze miec konsekwencje. Tak juz jest, ze czasem nie trzeba czegos doswiadczyc, aby zdawac sobie sprawe z zagrozenia.

                  > A jak kiedyś omijając instynktownie psa, który wybiegnie Ci na ulicę też doznas
                  > z jakiejś szkody, to będziesz domagał się obowiązkowego OC dla psów?

                  Nie mam pojecia jak wygladaja statystyki dotyczace tego rodzaju wtargniec. Jednak jest pewna roznica prawna. Pies nie jest uzytkownikiem drogi. A rowerzysta owszem. Ma swoje prawa, powinien miec rowniez obowiazki. Albo niech spada na chodnik.

                  > P.S. Wymienisz mi te kraje, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?

                  A wymienisz mi kraje, ktore mialy premiera i prezydenta z jednej matki zrodzonych?
                  • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:18
                    edek40 napisał:

                    > > P.S. Wymienisz mi te kraje, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
                    >
                    > A wymienisz mi kraje, ktore mialy premiera i prezydenta z jednej matki zrodzony
                    > ch?

                    Tak, wymienię. Taki kraj to Polska.
                    A teraz doczekam się wreszcie odpowiedzi na dawno już przeze mnie zadane pytanie?
                    W jakich krajach jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
                    Jura
                    • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:24
                      > A teraz doczekam się wreszcie odpowiedzi na dawno już przeze mnie zadane pytani
                      > e?
                      > W jakich krajach jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?

                      Mam nadzieje Polska. I w nosie mam to, ze bedzie pierwsza i byc moze ostatnia.
                      • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:27
                        edek40 napisał:

                        > > W jakich krajach jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
                        >
                        > Mam nadzieje Polska. I w nosie mam to, ze bedzie pierwsza i byc moze ostatnia.

                        To nie jest odpowiedź na pytanie.
                        Jura
                        • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:31
                          > To nie jest odpowiedź na pytanie.

                          Czy aby wprowadzic jakas regulacje w Polsce konieczne jest wprowadzenie jej gdzie indziej?
                          • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:54
                            edek40 napisał:

                            > > To nie jest odpowiedź na pytanie.
                            >
                            > Czy aby wprowadzic jakas regulacje w Polsce konieczne jest wprowadzenie jej gdz
                            > ie indziej?

                            I znowu zamiast odpowiedzi na pytanie, sam zadajesz inne pytanie. Już wiele razy odpowiadałem na Twoje pytania, a Ty do tej pory na moje pierwsze pytanie nie udzieliłeś odpowiedzi. Czy to jakiś dyshonor odpowiedzieć po prostu na pytanie?
                            Dla mnie żaden, dlatego i tym razem odpowiem:
                            Do wprowadzenia jakiejś regulacji w Polsce nie jest konieczne wprowadzenie jej gdzie indziej.
                            A może teraz wreszcie doczekam się odpowiedzi wprost na moje pierwotne pytanie?
                            W jakich krajach jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
                            Jura
                            • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:57
                              > W jakich krajach jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?

                              Nie mam bladego pojecia. Nadal jednak nie wiem jaki wplyw na taka a nie inna decyzje w Polsce moze miec to czy gdzies juz takie rozwiazanie funkcjonuje.
                              • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 16:01
                                edek40 napisał:

                                > > W jakich krajach jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
                                >
                                > Nie mam bladego pojecia.

                                I nie można było tak od razu?
                                Jura
                                • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 19:36
                                  > I nie można było tak od razu?

                                  A ta informacja byla Ci potrzebna do: ...
                  • wojtek33 Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 15:58
                    edek40 napisał:

                    > powinien miec rowniez obowiazki. Albo niech spada na cho
                    > dnik.

                    A weź go sobie do sypialni ale z chodników won. Nie lubię rowerzystów bardziej niż znani mi kierowcy, bo mieszkam w mieście i do pracy mam kilka kroków wzdłuż i miejscami do spółki ze ścieżką i po tym co widzę nie życzę sobie ani nikomu tego towarzystwa ;)
          • tomek854 Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 23:33
            > > Znasz taki kraj, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
            >
            > A co to ma do rzeczy?

            Może to, że jak będę miał rower zarejestrowany za granicą to nie będę musiał mieć OC? :-) Bo nie obowiazują żadne przepisy o międzynarodowych OC dla rowerów :-)
        • klemens1 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:03
          > Znasz taki kraj, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?

          Może tam gdzie nie jest obowiązkowe procesy kończą się nieco szybciej niż po 15 latach?
          • emes-nju Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:11
            klemens1 napisał:

            > > Znasz taki kraj, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
            >
            > Może tam gdzie nie jest obowiązkowe procesy kończą się nieco szybciej niż po 15
            > latach?

            Oraz tam, gdzie przecietny obywatel z 10 przecietych pensji moze kupic przecietny NOWY samochod :P
          • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:12
            klemens1 napisał:

            > > Znasz taki kraj, gdzie jest obowiązkowe OC dla rowerzystów?
            >
            > Może tam gdzie nie jest obowiązkowe procesy kończą się nieco szybciej niż po 15
            > latach?

            A konkretnie? I nie pytaniem na pytanie poproszę.
            Jura
            • rekrut1 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:21
              Konkretnie; W.B. - średni czas do rozprawy to 38 dni.
              • rekrut1 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:29
                Z tymi nowymi przepisami jest jeszcze jeden ciekawy aspekt. Tam gdzie na drodze obowiązuje większa prędkość niż 50/h rowerzysta ma prawo jechać po chodniku. Fajnie tylko z jaka prędkością??
                Przepisy mówią że z adekwatną do ruchu pieszego.
                Już widzę kurierów albo ludzi spieszących się do pracy czy do domu na obiad jadących 10km/h. Slalom pomiędzy pieszymi z większą prędkością staje się niebezpieczny ale cóż ,prawo obowiązuje tylko tych "większych" czyli samochody,biednych rowerzystów nie dotyczy.
                Pozdr.
            • klemens1 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 16:37
              Dostałeś odpowiedź wyżej: W.B.
              • tomek854 Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 23:35
                To nie była odpowiedź na pytanie gdzie jest obowiązkowe ubezpieczenie OC dla cyklistów.

                W Wielkiej Brytanii oczywiście nie ma takiego.
                • klemens1 Re: O OC dla rowerzystow. 29.04.11, 17:17
                  To jest odpowiedź na pytanie dlaczego gdzie indziej takie ubezpieczenie nie jest potrzebne.
    • bimota Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:34
      I kamizelka, apteczka, gasnica, zestaw narzedzi, kolo zapasowe, zaswiadczenie o kursie pierwszej pomocy i samoobrony, od okulisty, psychiatry i ksiazeczka wojskowa...

      Co prawda nie slyszalem by rower wyrzadzil komukolwiek jakas wieksza szkode, ale jak ktos ma bujna wyobraznie...
      • emes-nju Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:38
        bimota napisał:

        > Co prawda nie slyszalem by rower wyrzadzil komukolwiek jakas wieksza szkode,
        > ale jak ktos ma bujna wyobraznie...

        Rozumiem, ze np. taki zderzak, chlodnica, maska, szyba i dach, naprawa i lakierowanie to nie sa wieksze szkody. Zazdrosze bogactwa :P

        A wpadlo Ci do lba, ze rowerzysta moze spowodowac znacznie wieksze szkody? Ot, tak przy zderzeniu bocznym moze wpasc do auta i powaznie poranic jego zawartosc. Kto ma placic za leczenie, rehabilitacje, a moze nawet rente poszkodowanym? Ty? Zobowiazujesz sie? :P
        • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:26
          emes-nju napisał:

          > A wpadlo Ci do lba, ze rowerzysta moze spowodowac znacznie wieksze szkody? Ot,
          > tak przy zderzeniu bocznym moze wpasc do auta i powaznie poranic jego zawartosc

          Proponuję dowalić takiemu z paragrafu o włamanie :P
          Jura
          • emes-nju Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:32
            W dyskusji z Edkiem powolujesz sie na przyklady z innych panstw, gdzie nie ma OC dla rowerzystow.

            No to ja poprosze o przyklady panstw, w ktorych NORMA jest, ze ruch rowerowy odbywa sie po wszelkich drogach, z bardfzo ruchliwymi waskimi (i do tego sztucznie zawezanymi) jednojezdniowymi miedzynarodowymi duktami lokalnymi na czele. Czekam z niecierpliwoscia na przyklady.
            • emes-nju PS 27.04.11, 15:41
              Oczywiscie najbardziej miarodajne beda przyklady w miare wysoko rozwinietych, gesto zamieszkanych panstw, w ktorych rowerzysci moga jezdzic po kazdej* drodze bez zadnych szkolen i uprawnien, za to bez jakichkolwiek urzadzen zwiekszajacych szanse na dostrzezenie ich.

              --
              * W tym po autostradach, co jest podobno czestym zjawiskiem na A4
              • jureek Re: PS 27.04.11, 16:13
                Aha, mam płacić OC na rower (jakie stawki przewidujesz dla turystów przyjeżdżających np. na urlop na Mazury?), bo znalazło się paru takich rowerzystów, którzy korzystają w Krakowie z pasa awaryjnego na A4, żeby przejechać na drugi brzeg Wisły.
                Jura
                • emes-nju Re: PS 27.04.11, 16:18
                  Edkowi wytykasz, ze odpowiada pytaniem na pytanie :P
                  • jureek Re: PS 27.04.11, 16:19
                    emes-nju napisał:

                    > Edkowi wytykasz, ze odpowiada pytaniem na pytanie :P

                    Oj przepraszam bardzo, zapomniałem.
                    Moja odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: Nie mam pojęcia.
                    Jura
                    • emes-nju Re: PS 27.04.11, 16:23
                      No to badz laskaw zauwazyc, ze warunki ruchu w Polsce dosc razaco odbiegaja od tego, co ogladasz tam, gdzie mieszkasz. Zamoznosc obywateli tez. Praca sadow wrecz razaco odbiega.
                      • jureek Re: PS 27.04.11, 16:32
                        emes-nju napisał:

                        > No to badz laskaw zauwazyc, ze warunki ruchu w Polsce dosc razaco odbiegaja od
                        > tego, co ogladasz tam, gdzie mieszkasz.

                        No więc zauważam, że nie ma rażącej różnicy.

                        > Zamoznosc obywateli tez.

                        I dlatego trzeba obciążyć ich dodatkowym haraczem. Jak biedny, to jeszcze mu dołożyć.

                        > Praca sadow wrecz razaco odbiega.

                        Trudno mi ocenić. Jedyne sprawy sądowe, jakie miałem w Polsce do załatwienia, poszły dość sprawnie.
                        Jura
                        • emes-nju Re: PS 27.04.11, 16:43
                          jureek napisał:

                          > emes-nju napisał:
                          >
                          > > No to badz laskaw zauwazyc, ze warunki ruchu w Polsce dosc razaco
                          > > odbiegaja od tego, co ogladasz tam, gdzie mieszkasz.
                          >
                          > No więc zauważam, że nie ma rażącej różnicy.

                          Zdradz mi zatem gdzie warunku na drogach nie odbiegaja znaczaco od warunkow na polskich drogach. Zadalem Ci podobne pytanie, ale oswiadczyles, ze nie wiesz gdzi etak jest. A teraz jednak piszesz, ze wiesz...
            • tomek854 Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 23:36
              Wielka Brytania, Austria, Francja, Norwegia.

              To tak kilka co ostatnio akurat byłem i jechałem międzynarodową drogą za rowerzystą.
      • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 13:40
        > Co prawda nie slyszalem by rower wyrzadzil komukolwiek jakas wieksza szkode, al
        > e jak ktos ma bujna wyobraznie...

        Moje malutkie dziecko zamyka oczki i krzyczy "szukaj mnie!". To urocze w wypadku dwulatka. Gdy osoba (chyba) dorosla rozwaza to, co napisala policja: "Z policyjnego raportu wynika, że w zeszłym roku kierujący rowerami i motorowerami doprowadzili do 2457 wypadków (to aż 8 proc. tego typu zdarzeń), w których zginęło 199 osób (7,5 proc. wszystkich ofiar na polskich drogach), a 2466 osób odniosło obrażenia." i wyciaga wniosek, ze rowerzysci nie powoduja wiekszych szkod, to... No nie wiem co napisac.
        • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:22
          edek40 napisał:

          > Moje malutkie dziecko zamyka oczki i krzyczy "szukaj mnie!". To urocze w wypadk
          > u dwulatka. Gdy osoba (chyba) dorosla rozwaza to, co napisala policja: "Z po
          > licyjnego raportu wynika, że w zeszłym roku kierujący rowerami i motorowerami d
          > oprowadzili do 2457 wypadków (to aż 8 proc. tego typu zdarzeń), w któryc
          > h zginęło 199 osób (7,5 proc. wszystkich ofiar na polskich drogach), a 2466 osó
          > b odniosło obrażenia
          ." i wyciaga wniosek, ze rowerzysci nie powoduja wieksz
          > ych szkod, to... No nie wiem co napisac.

          Żeby można było tych liczb w ogóle używać jako argumentu, trzeba by najpierw wiedzieć, ile z tych ofiar było jednocześnie sprawcami. No i ciekaw byłbym także, jak wyglądają proporcje między rowerzystami i motorowerzystami.
          Jura
          • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:25
            > Żeby można było tych liczb w ogóle używać jako argumentu, trzeba by najpierw wi
            > edzieć, ile z tych ofiar było jednocześnie sprawcami.

            Nawet przy zalozeniu, ze wszystkie ofiary smiertelne to rowniez sprawcy, mozna zalozyc, ze nie obeszlo sie bez mniejszych lub wiekszych zaburzen fabrycznego wygladu POSZKODOWANEGO auta.
            • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:31
              edek40 napisał:

              > Nawet przy zalozeniu, ze wszystkie ofiary smiertelne to rowniez sprawcy, mozna
              > zalozyc, ze nie obeszlo sie bez mniejszych lub wiekszych zaburzen fabrycznego w
              > ygladu POSZKODOWANEGO auta.

              Aha, dlatego tak gardłujesz za tym OC, bo obawiasz się, że od martwego sprawcy niczego nie wydębisz za rysę na lakierze. Teraz rozumiem. Może w takim razie dołożymy jeszcze obowiązkowe ubezpieczenie na życie? Proponuję hasło promocyjne naszego kraju - Polska - Eldorado dla towarzystw ubezpieczeniowych!
              Jura
              • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 15:34
                > Aha, dlatego tak gardłujesz za tym OC, bo obawiasz się, że od martwego sprawcy
                > niczego nie wydębisz za rysę na lakierze.

                Masz jakis wielki problem z kojarzeniem. Ja pisze o praktyce. Od martwego sprawcy wyciaga sie przez zywa rodzine. Ale tylko wtedy, gdy prawo chroni mnie, jako poszkodowanego, w praktyce, a nie w teorii oraz wtedy, gdy przecietne dochody obywateli wzrosna na tyle, ze komornik bedzie mial im co sciagac, po pozostawieniu socjalu.
                • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 16:00
                  Strasznie w tej Polsce. Ci rozjuszeni rowerzyści powodujący masowe szkody i nie płacący za nie. Aż się dziwię, że zachodnie wypożyczalnie pozwalają w ogóle jeździć ich samochodami do Polski.
                  Jura
                  • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 19:39
                    > Strasznie w tej Polsce.

                    Nie az tak. Oczywiscie dopoki jakis baran nie zniszczy Ci mienia, a okaze sie trwale niewyplacalny.

                    > płacący za nie. Aż się dziwię, że zachodnie wypożyczalnie pozwalają w ogóle je
                    > ździć ich samochodami do Polski.

                    Gdy wypozyczalem samochod w Hiszpanii, bez zamiaru wyjazdu do Polski, w warunkach ubezpieczenia stalo jak byk, ze mam znaczny udzial wlasny. Moglem go oczywiscie zniesc. Mniej wiecej za polowe kosztu wynajmu auta.

                    Innymi slowy wypozyczalnia ma w d... koszt ubezpieczenia czy szkodowosc, bo i tak placi za to klient. Za moje zas ubezpiecznie place ja i mam do tego maksymalne znizki. I niech tak zostanie.
        • tomek854 Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 23:37
          Ja to rozumiem tak, że te 2457 wypadków to jest 8 procent wypadków z udziałem rowerzystów i motorowerzystów a nie wypadków w ogóle.

          Co tylko potwierdza że mniej niż w co dziesiątym przypadku winny jest kierowca jednośladu.
      • klemens1 Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 16:41
        > Co prawda nie slyszalem by rower wyrzadzil komukolwiek jakas wieksza szkode, al
        > e jak ktos ma bujna wyobraznie...

        Bezpośrednio może nie, ale próba ominięcia rowerzysty który nagle zapragnął np. zawrócić może już szkody wyrządzić.
    • emes-nju Ogolnie 27.04.11, 16:17
      Kazde panstwo powinno dbac o dobro swoich obywateli. Dobrem jest zarowno zycie i zdrowie, jak i mienie.

      Skoro zatem panstwo ma kaprys radosnie wpuszczac na kompletnie do tego nieprzystosowane, za to ruchliwe dukty kompletnie do tego nieprzygotowanych merytorycznie ludzi, to powinno ewentualne ofiary tych nieprzygotowanych chronic przed skutkami nieuniknionych zdarzen.

      Mysle, ze jezeli OC dla rowerzystow nie ma szans przejsc, to panstwo powinno stworzyc jakis fundusz wyplacajacy odszkodowania ofiarom rowerzystow (oraz pieszych). Tak samo jak panstwo wyplaca kupe kasy nieubezpieczonym ofiarom np. powodzi. Dlaczego panstwo moze wyplacac kase ofiarom wlasnej bezmyslnosci, a nie moze wyplacac ofiarom radosnej tfurczosci tego panstwa?

      Polska to biedny kraj, w ktorym malo kogo stac na AC swojego statystycznie bardzo wiekowego samochodu, ktory moze byc jednakze urzadzeniem posrednio czy bezposrednio dajacym szanse na osiaganie dochodu dla calej rodziny (np. mieszkancom miejsc, do ktorych nie ma zadnej komunikacji, a w ktorych nie ma przy okazji zadnych miejsc pracy). Jeden, zgodnie z prawem (!), calkowicie "zielony" rowerzysta moze zatem pozbawic szansy za zarabianie pieniedzy zypelnie niewinnych ludzi. Tu nie musi chodzic o wykpiwany przez naszego zachodniego kolege problem czy kogos stac na klepanie maski, czy nie!
      • jureek Re: Ogolnie 27.04.11, 16:27
        Ci rowerzyści, których traktujesz jak intruzów, wpuszczonych na drogi dla kaprysu, byli już na tych drogach, zanim w ogóle zaczęła się masowa motoryzacja. A więc nie można mówić o wpuszczaniu rowerzystów na drogi, lecz odwrotnie - o wpuszczaniu aut na te drogi.
        Udajesz troskę o tych biednych, których nie stać na wyklepanie auta, a tych, których w ogóle nie stać na samochód i są skazani na dojazd rowerem do pracy, to masz głęboko gdzieś. Niech płacą OC, które, jeśli miałoby być obowiązkowe, wcale niskie nie będzie. Już TU potrafią wykorzystać takie podarunki państwa.
        Jura
        • emes-nju Re: Ogolnie 27.04.11, 16:42
          jureek napisał:

          > Ci rowerzyści, których traktujesz jak intruzów, wpuszczonych na drogi dla
          > kaprysu, byli już na tych drogach, zanim w ogóle zaczęła się masowa
          > motoryzacja.

          Po pierwsze, to argument z d... Co ma do rzeczy kto byl pierwszy, a kto kolejny?! Czy to, ze piesi byli przed samochodami daje im (GDZIEKOLWIEK!) prawo do chodzenia po dowolnych jezdniach tak, jakby ich nie bylo, bo oni przeciez byli pierwsi? Nie? No wlasnie.

          Po drugie. Sam jestem rowerzysta i nie uwazam sie za intruza, a za uczestnika ruchu. Tylko, ze ja nie dosc, ze mam prywatne OC, to jeszcze i PJ, ktorego posiadanie (a raczej zwiazany z nim zasob wiedzy teoretycznej i praktycznej) czyni ze mnie nieco mniejsze zagrozenie dla postronnych (rowniez pieszych!) niz ktos, kto jezdzi tak, jak jezdzil wtedy, gdy byl, jak to byles uprzejmy napisac, pierwszy :P

          > Udajesz troskę o tych biednych, których nie stać na wyklepanie auta, a tych,
          > których w ogóle nie stać na samochód i są skazani na dojazd rowerem do pracy,
          > to masz głęboko gdzieś. Niech płacą OC, które, jeśli miałoby być obowiązkowe,
          > wcale niskie nie będzie.

          Hm... Powszechne OC, przy statystycznie niezbyt duzym zagrozeniu bedzie faktycznie bardzo drogie. Szczegolnie wobec konkurencji wsrod TU. A zmowy cenowe sa scigane z urzedu.

          Ale wracajac do udawania troski. Mam wrazenie, ze dla biednego rowerzysty lepszym rozwiazaniem jest kilkadziesiat zl rocznie na polise (chroniaca rowniez od innych zdarzen - nie tylko rowerowych) niz komornik zajmujacy mu do konca zycia caly dochod (komornicy nie zawsze zadaja sobie trud odliczania minimum socjalnego, bo niemala czesc ich "klientow" nie zdaje sobie sprawy, ze gwarantuje im to prawo; biedacy sa wsrod tych, ktorych najlatwiej bezkarnie dymac).
          • jureek Re: Ogolnie 27.04.11, 16:49
            Obowiązkowe ubezpieczenia są z reguły droższe od dobrowolnych.
            Musisz być nieźle nadziany, skoro kilkadziesiąt złotych rocznie, to dla Ciebie żaden pieniądz. Wiesz, ile to chlebów, łaskawco? A nie, Ty przecież bułkami się żywisz, skąd masz to wiedzieć.
            Jura
            • emes-nju Re: Ogolnie 27.04.11, 16:53
              A wiesz, laskawco, ile to chlebow taka maska z lakierowaniem?
              • jureek Re: Ogolnie 27.04.11, 17:04
                emes-nju napisał:

                > A wiesz, laskawco, ile to chlebow taka maska z lakierowaniem?

                Wiem. Dlatego sprzedałem samochód. Wolę sobie pojeść chlebka, niż lakierować.
                Jura
                • emes-nju Re: Ogolnie 27.04.11, 18:51
                  Jako pieszy tez mozesz byc zmuszonym do odjecia sobie od ust chlebka i danie go blacharzowi/lakiernikowi :P
                  • jureek Re: Ogolnie 27.04.11, 20:30
                    emes-nju napisał:

                    > Jako pieszy tez mozesz byc zmuszonym do odjecia sobie od ust chlebka i danie go
                    > blacharzowi/lakiernikowi :P

                    Niby dlaczego?
                    Jura
                    • emes-nju Re: Ogolnie 28.04.11, 11:15
                      jureek napisał:

                      > emes-nju napisał:
                      >
                      > > Jako pieszy tez mozesz byc zmuszonym do odjecia sobie od ust chlebka i
                      > > danie go blacharzowi/lakiernikowi :P
                      >
                      > Niby dlaczego?

                      Nikt nie przewiduje, ze moze stac sie sprawca kolizji. Wiecej - raczej nikt tego nawet nie chce. A jednak kolizje sie zdarzaja.

                      Wczoraj niewiele mi brakowalo. Jezdze rowerem po jezdniach, zeby jezdzic, a nie pchac rower. Oczywiscie robie to trzymajac sie prawej strony i zwykle nie ma z tym problemu. Chyba, ze jest korek. W korku kierowcy zajmuja cala szerokosc pasa - jedni stoja tuz przy kresce, a inni tuz przy krawezniku. No i taka jedna pania w nowym Clio zdryfowalo prawie na kraweznik, prosto pod moje kola. Jak juz prawie otarla sie o kraweznik, zatrzymala sie. Ja, jako ze rowerem chce jechac, a nie stac, przystapilem do omijania jej po lewej (nawet zasygnalizowalem swoj manewr). Jak juz pania ominalem i bylem tylkiem na wysokosci przodu jej Clio, wystawilem reke sygnalizujac powrot na prawa strone jezdni. W tym momencie pani ruszyla... No i mnie obtrabila, a nawet usilowala pouczac "paszcza", co zignorowalem. Przeprosilem ja nawet wyciagnieta reka.

                      Czyja bylaby wina gdybym rowerem zarysowal jej zderzak, a zadkiem i reszta emesa zdemolowal maske i przednia szybe? Ile to by bylo w chlebkach wg. cen ASO?
      • rysiekk111 Ofiarom pomagać, sprawców karać i odstraszać 27.04.11, 20:13
        emes-nju napisał:

        .. to powinno ewentualne ofiary tych nieprzygotowanych chronic przed sku
        > tkami nieuniknionych zdarzen.
        otóż to, a jedynym na to sposobem jest kontrola zawsze i wszędzie, czego nie pojmują sabotażyści stępiający skuteczność n.p. fotoradarów.


        > Mysle, ze jezeli OC dla rowerzystow nie ma szans przejsc, to panstwo powinno st
        > worzyc jakis fundusz wyplacajacy odszkodowania ofiarom rowerzystow
        Tak ,dotyczy równeiż zastąpienia OC samochodowego, , przy jednoczesnym bezwzględnym karaniu, które ograniczyłoby liczbę wypadków /sume wypłat, a póki co nie widziałem w TV ani jednej eksmisji sprawcy wypadku na bruk
        • emes-nju Re: Ofiarom pomagać, sprawców karać i odstraszać 28.04.11, 11:16
          rysiekk111 napisał:

          > otóż to, a jedynym na to sposobem jest kontrola zawsze i wszędzie, czego nie po
          > jmują sabotażyści stępiający skuteczność n.p. fotoradarów.

          Do kontrolowania jezdzacych jak pijane zajace, nieswiadomych jakichkolwiek zasad ruchu drogowego rowerzystow? ;P
          • rysiekk111 Na (większość ) rowerzystów wystarczy monitoring 29.04.11, 00:57
            emes-nju napisał:

            > Do kontrolowania jezdzacych jak pijane zajace, nieswiadomych jakichkolwiek zasa
            > d ruchu drogowego rowerzystow? ;P

            na większosć rowerzystów wystarczy monitoring
            Przykład fotoradaru dotyczył ogólnie panującej wśród krzykaczy filozofi ogólnego osłabiania wszelkiej kontroli (bo wyszukwanie konkretnych miejsc z niezasadnym ograniczeniem to przecież zbyt ciężka praca )
      • erasms25 AC a OC 30.04.11, 12:21
        > Polska to biedny kraj, w ktorym malo kogo stac na AC swojego statystycznie bard
        > zo wiekowego samochodu, ktory moze byc jednakze urzadzeniem posrednio czy bezpo
        > srednio dajacym szanse na osiaganie dochodu dla calej rodziny (np. mieszkancom
        > miejsc, do ktorych nie ma zadnej komunikacji, a w ktorych nie ma przy okazji za
        > dnych miejsc pracy).

        W ośmio, dziesięcioletnim aucie praktycznie każda szkoda zostanie zakwalifikowana z AC jako szkoda całkowita. Kosz wszystkich możliwych uszkodzeń jakich doszuka się rzeczoznawca liczonych po kosztach pracy autoryzowanego warsztatu i nowych, oryginalnych części przewyższy 70% aktualnie liczonej wartości samochodu.

        W starszym aucie z AC nie usuniemy szkody, którą z polisy OC sprawcy mielibyśmy bez problemu naprawioną.

        To są zupełnie różne kalkulacje, o czym wielu właścicieli polis AC nie zdaje sobie sprawy.
    • bimota Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 22:35
      Ok, chcecie o praktyce...

      Kilka lat motorem, 20 autem, ponad 30 rowerem...

      Autem bralem udzial w kilku stluczkach, motorem w jednej, rowerem w jednej: gosc celowo mnie puknal za to, ze jade jezdnia i omijam stojace w korku auta, skonczylo sie to dla niego lekko porysowanym zderzakiem. A.. raz mnie jeszcze baba puknela, ale chyba nic jej sie ze zderzakiem nie stalo... Wielu moich znajomych spowodowalo rozne szkody autem, zadnego nie kojarze, ktory by cos zrobil rowerem...

      Mam kilka rowerow, wiekszosc nieuzywana. Ile mam placic tego OC za nie ? Mam wyrejestrowac, latac za zaswiadczeniem o zlomowaniu ? A co z tym, ktorego przeznaczylem na czesci i zostala tylko rama ?

      Rowerem ostatnio jezdze czesciej niz autem...
      • emes-nju Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 11:17
        W tym watku mowa o koktajlu braku jakiejkolwiek wiedzy o ruchu i prawie do uczestniczenia w nim. Jezeli masz PJ nie lapiesz sie na temat tej dyskusji :P
        • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 12:05
          emes-nju napisał:

          > W tym watku mowa o koktajlu braku jakiejkolwiek wiedzy o ruchu i prawie do ucze
          > stniczenia w nim. Jezeli masz PJ nie lapiesz sie na temat tej dyskusji :P

          Podstawowa wiedza jest przekazywana w szkole, pisanie więc o braku jakiejkolwiek wiedzy to przesada.
          Jura
          • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 12:22
            > Podstawowa wiedza jest przekazywana w szkole, pisanie więc o braku jakiejkolwie
            > k wiedzy to przesada.

            Naturalnie. Dzieki temu mamy tak niewielki odsetek wtornych analfabetow ;)
          • emes-nju Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 12:25
            jureek napisał:

            > Podstawowa wiedza jest przekazywana w szkole

            JEST przekazywana. TERAZ. (I bardzo slusznie).

            A co z cala armia ludzi w wieku plus minus srednim?

            Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale wsrod "miekkich" ofiar ruchu drogowego zaskakujaco duzy odsetek stanowia ludzie 40+ *

            Raczej nie dlatego, ze probuja raczo jak lania przeskakiwac przed pedzacycmi samochodami... Dzieci i mlodziez gina stosunkowo rzadko, co mozna "podpiac" pod edukacje szkolna. Wynika z tego, ze ludzi 40+ albo nie uczono, albo skleroza zrobila swoje.

            --
            * Z policyjnych statystyk:
            "Najwięcej wypadków, bo 1 214 (27,4% ogółu wypadków z winy pieszych) oraz najwięcej ofiar śmiertelnych, bo 208 tj. (42,1% ogółu zabitych w wypadkach z winy pieszych) spowodowali piesi w wieku 40-59 lat".
            • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 13:31
              Mam lat 54, w szkole uczono mnie o zasadach ruchu drogowego.
              Jura
              • emes-nju Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 13:40
                Ja mam dyszke mniej i gdybym nie chodzil na zajecia na karte rowerowa, to o ruchu nie wiedzialbym nic (a tak naprawde, to cala swoje wiedze o ruchu zawdzieczam ojcu, z ktorym jezdzilem od dziecka - to najlepsza szkola, niedostepna dla znacznej czesci naszych rowiesnikow). Do tego Ty stale z tej zamierzchlej wiedzy korzytasz, a wiec raczej ja odswierzasz.

                A co z ludzmi, ktorzy NIGDY nie mieli samochodu (na wsiach i w malych miasteczkach dopiero od naprawde niedawna zaczyna sie masowa motoryzacja) i nie mieli zadnych zajec w szkole? A jak mieli to albo zapomnieli, albo bylu akurat wtedy chorzy ;)
        • bimota Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 21:42
          No popatrz jak sprytnie edukuja na tym PJ... tak, ze samochodami sie rozwalam, a rowerami nic, tzn. rozwalam, ale czyniac szkody tylko sobie, calkiem odwrotnie niz autami... Marudzicie jaki to kiepski poziom na tych kursach, a wynikalo by z tego, ze sa cudotworcami.

          No i jeszcze tak mnie wyedukowali, ze ostatnia rzecza o jakiej bym myslal po zabiciu samochodem rowerzysty to sciganie jego spadkobiercow o rozbity reflektor... Moze dlatego, ze nie stac mnie na nowke merca...
      • pocieszne Re: O OC dla rowerzystow. 30.04.11, 04:37
        bimota napisał:

        > Ok, chcecie o praktyce...
        > Wielu moich znajomych spowodowalo rozne szkody autem, zadnego nie kojarze, ktory by
        > cos zrobil rowerem...

        No to ......'o praktyce'
        Jakies 5-6 lat temu, znajomemu (jadacemu 2 letnim autem) wyjechal rowerzysta z pobocza wprost pod auto.
        Chcac uniknac wypadku (nie udalo sie) znajomy odbil i wjechal na betonowy przepust nad rowem, na ktorym sie 'powiesil'
        Pourywane kola/zawieszenie, rozwalony silnik i doslownie zlamana w poprzek podloga. Auto praktycznie do kasacji.
        Oprocz tego: zona miala zlamany obojczyk a tesciowej musieli wstawic sztuczne biodro (czy jak sie to fachowo nazywa).

        Nie mial AC a sprawca - zmarl z innej przyczyny po 3 miesiacach - to byl golec.
        Zero odszkodowania a resztki auta sprzedal za grosze.
        On na pewno ma ......swoje zdanie na temat OC dla rowerzystow :-)
    • szczurwa Re: O OC dla rowerzystow. 27.04.11, 22:57
      Życiowo rozsądniy postulat. Popieram w całej rozciągłości.
    • tomek854 Re: O OC dla rowerzystow. 28.04.11, 23:41
      Załóżmy że argumentacja emesa jest słuszna.

      Wtedy pojawia się pytanie: co z pieszymi?

      Piesi także poruszają się po drogach publicznych (często po jezdniach - tak w mieście (przejścia) jak i za miastem) i też mają prawa. Może więc też wypadałoby naożyć na nich obowiązki?

      Piesi powodują wiele wypadków i rzadko kiedy udaje się z nich coś ściągnąć.

      Piesi, owszem, też są ograniczeni - kiedyś mogli poruszać się całą szerokością gościńca a teraz muszą zgodnie z przepisami. A przecież nie ma żadnych kursów na prawo chodzenia a i w szkole nie uczą (jak emes nie miał w szkole o jeździe rowerem to pewnie i o chodzeniu nie miał - ja akurat w podstawówce w drugiej połowie lat 80tych będąc miałem i o tym, i o tym).

      Pies, w odróznieniu od psa czy sarny, jest świadomym użytkownikiem drogi, którego obowiązują poszczególne paragrafy KD. Ba, niektóre są nawet napisane specjalnie dla niego.

      Moje pytanie: dlaczego rowerzyści tak, a piesi nie?

      (no chyba, emes, że się dopiero rozkręcasz z tymi rowerzystami a w kolejce po OC czekają piesi, furmanki, psy i zające).
      • emes-nju Re: O OC dla rowerzystow. 29.04.11, 11:03
        tomek854 napisał:

        > Moje pytanie: dlaczego rowerzyści tak, a piesi nie?

        Dlatego, ze podlinkowany tekst traktowal o rowerzystach? ;P

        No i nie rozpedze sie. Bo mi, tak jak Tobie, nie umyka subtelna roznica w uzytkowaniu JEZDNI przez pieszych i rowerzystow :P

        PS Odczep sie od emesa z laski swojej. Cala moja wina jest to, ze podlinkowalem tekst jako zaczyn do DYSKUSJI. Jest zgodny z moim widzeniem sprawy, bo od dziecka mnie uczono, ze mam odpowiadac za swoje czyny. I jednym z elementow tej odpowiedzialnosci jest OSOBISTA polisa OC jaka posiadam - "dziala" i pieszo i na rowerze. A nawet na furmance :P
        • bimota Re: O OC dla rowerzystow. 29.04.11, 11:50
          > No i nie rozpedze sie. Bo mi, tak jak Tobie, nie umyka subtelna roznica w uzytk
          > owaniu JEZDNI przez pieszych i rowerzystow :P

          To Edziu tak nawoluje do odblaskowania na chodnikach ? :)
      • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 29.04.11, 11:19
        > Załóżmy że argumentacja emesa jest słuszna.
        >
        > Wtedy pojawia się pytanie: co z pieszymi?

        Nasza, socjalistyczna ojczyzna, jaka jest Europa naklada na swoich obywateli rozne obowiazki, nieznane w innych krajach. Moim zdaniem cala sprawa ma swoje podloze w tym, jak poszczegolne kraje dochodzily do swojego socjalizmu. Kraje zachodu socjalizm sobie wygenerowaly. Zakladam, ze zyja tam jeszcze ludzie, ktorzy pamietaja jak to panstwo nic nie musialo i nic nie dawalo. U nas zas tacy ludzie chyba juz wymarli. My do socjalizmu europejskiego doszlismy przez socjalizm sowiecki. Chocby z tego powodu, jak mysle, taka "wielka" jest popularnosc odkladania pieniedzy na starosc. Rowniez z tego powodu ludziska nie ubezpieczaja swojego mienia czy swojej, no wlasnie, odpowiedzialnosci finansowej za czyny. Bo przeciez panstwo nie da mu umrzec, odbuduje dom po wichurze, da rente, opieke medyczna itp. Przez blisko 70 lat Polacy byli "odzwyczajani" od jakiejkolwiek odpowiedzialnosc za swoj los. Nawet patrzac na przedsiebiorczosc z jej imponujacymi liczbami, nalezy brac pod uwage, ze znaczna czesc "firm" to tylko ominiecie fiskalizmu pastwa. Ludzi, ktorzy naprawde rozumieja co to jest odpowiedzialnosc za wlasne zycie jest wciaz bardzo malo.

        Nie dziw sie wiec, ze emes czy ja, postulujemy "silowe" rozwiazania. Ja (emes pewnie tez) sami za siebie placimy, ale nie chcemy przy tym placic za innych, ktorzy wciaz zyja w mrokach braku spoleczenstwa obywatelskiego.
        • jureek Re: O OC dla rowerzystow. 29.04.11, 11:43
          edek40 napisał:

          > Nie dziw sie wiec, ze emes czy ja, postulujemy "silowe" rozwiazania. Ja (emes p
          > ewnie tez) sami za siebie placimy, ale nie chcemy przy tym placic za innych, kt
          > orzy wciaz zyja w mrokach braku spoleczenstwa obywatelskiego.

          Przecież ubezpieczenie (i do tego jeszcze obowiązkowe) właśnie na tym polega, że płacisz za innych. Ci, którzy nie chorują, płacą za tych, którzy chorują, ci, którzy nie powodują wypadków, płacą za tych, którzy wypadki powodują.
          Jura
          • edek40 Re: O OC dla rowerzystow. 29.04.11, 11:46
            > Przecież ubezpieczenie (i do tego jeszcze obowiązkowe) właśnie na tym polega, ż
            > e płacisz za innych.

            Oczywiscie, ze tak. Tak wlasnie mam z moim OC samochodu czy ubezpieczeniem domu. Ale ubezpieczenie ma jeszcze jedna zalete. Gdy ja komus cos zrobie, czy cos mi sie przydazy, inni zloza sie na mnie. Przyjemna perspektywa? O tym, ze przeplacam za najbardziej szkodliwych zapominam z uwagi na inne okolicznosci lagodzace faktu ubezpieczania sie. Co wiecej, nadal mam zamiar placic wylacznie za "szkodowych"...
            • rysiekk111 plusy przesłoniły minusy 29.04.11, 23:57
              edek40 napisał:
              > . Ale ubezpieczenie ma jeszcze jedna zalete. Gdy ja komus cos zrobie, czy cos m
              > i sie przydazy, inni zloza sie na mnie. Przyjemna perspektywa?
              Tak i na tym polega problem, przyjamniej w ujeciu statystycznym.
              Kierowcy nie powinni mieć "przyjemnej perspektywy" lecz perspektywę płacenia za ewent szkody, by myśleli cały czas o ich unikanu

              >O tym, ze przeplacam za najbardziej szkodliwych zapominam z uwagi na inne okolicznosci >lagodzace faktu ubezpieczania sie.
              te okoliczności przesłaniaja najwidoczniej również szkodliwy wpływ opisany wyżej
              • edek40 Re: plusy przesłoniły minusy 30.04.11, 10:15
                > Tak i na tym polega problem, przyjamniej w ujeciu statystycznym.
                > Kierowcy nie powinni mieć "przyjemnej perspektywy" lecz perspektywę płacenia za
                > ewent szkody, by myśleli cały czas o ich unikanu

                A jak juz beda tak sobie mysleli, to juz nie bedzie wypadkow? Jakiez to proste.
                • rysiekk111 podważasz zalżność szkodowości od ostrożności !? 30.04.11, 14:36
                  edek40 napisał:

                  R: płacenia za
                  > > ewent szkody, by myśleli cały czas o ich unikanu
                  >
                  > A jak juz beda tak sobie mysleli, to juz nie bedzie wypadkow? Jakiez to proste.

                  bedzie mniej i mniej groźnych. Nawet najgłupszemu szybkiemu i wściekłemu zakoduje się we łbie gdy zobaczy w dzienniku relację z eksmisji na bruk sprawcy wypadku
                  • edek40 Re: podważasz zalżność szkodowości od ostrożności 01.05.11, 11:11
                    > bedzie mniej i mniej groźnych. Nawet najgłupszemu szybkiemu i wściekłemu zakodu
                    > je się we łbie gdy zobaczy w dzienniku relację z eksmisji na bruk sprawcy wypad
                    > ku

                    Oczywiscie. A nie lepiej tak naprawde, ale to naprawde, zakazac kraks? Karac je po prostu dlugoletnim wiezieniem. Nic tak nie wplywa na spostrzegawczosc, wlasciwa ocene jak grozba sankcji. Oczywiscie wiezienie powiazane z eksmisja na bruk. I sprawa zalatwiona. Skoncza sie wypadki.
                    • rysiekk111 kraks nie "zakazać" lecz fizycznie uniemożliwić 01.05.11, 14:45
                      czyz nie nauczałem w wątku obok o formowaniu pojazdów w grupy celem fizycznego oddalenia ?
    • bimota Re: O OC dla rowerzystow. 29.04.11, 22:10
      A tak przy okazji.. Ile kosztuje OC na rower ? I czy ono jest na rower czy na czlowieka ?
      • opelotka Re: O OC dla rowerzystow. 30.04.11, 15:08
        PZU-Bezpieczny rowerzysta-rocznie
        NNW-2,50 zł za każde 1000 zł-za 10 000 zł=25 zł
        OC -0,08% od sumy ubezp. -za 10 000 zł= 8 zł
        Bagaż podr.-3% sumy ubezp.
        Casco roweru-8% sumy ubezp.
        • bimota Re: O OC dla rowerzystow. 30.04.11, 22:52
          > OC -0,08% od sumy ubezp. -za 10 000 zł= 8 zł

          Sumy ubezpieczenia czego ? Ja chce by pokryli szkody wyzadzone rowerem, tak jak to jest w OC. Nikt sie nie pyta o sume ubezp...
          • tomek854 Re: O OC dla rowerzystow. 02.05.11, 23:57
            To jak zapłacisz 8 złotych to pokryją szkody które wyrządzisz rowerem do wysokości 10 000.
            • tomek854 Re: O OC dla rowerzystow. 03.05.11, 00:00
              aha, samochodowe OC też jest tylko do jakiejś sumy, ja mam zdaje się do 2500 000 funtów o ile dobrze pamietam. Więc rozwalanie 10 Maybachów za jednym razem jest wysoce niewskazane ;-)
      • opelotka Re: O OC dla rowerzystow. 30.04.11, 15:14
        Na jedną osobę.
      • bimota Re: O OC dla rowerzystow. 03.05.11, 13:03
        No to od 100000 bedzie 80 zl. Tyle placilem za motocykl potrafiacy jechac 200 km/h, ktorym rozwalilem Golfa i bylo w tym jeszcze np. assistance dla mnie i poszkodowanego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka