bimota
19.07.12, 14:14
Juz o tym chyba pisalem, ale nie sadzilem, ze to wystepuje w az takiej skali... No i wczesniej dotyczylo to 2-jezdniowki...
Wczoraj strasznie zapiracilem i osmielilem sie cofac na drodze publicznej, o malym ruchu, ale jednak... Cud ze nikt nie trabil, ale...
Wiekszosc samochodow sie za mna zatrzymywalo i czekalo nie wiadomo na co, jeden nawet zaczal sie cofac wraz ze mna... JAkos motocyklista mogl od razu mnie ominac, lewy pas caly wolny, ale samochodziarzom wpadniecie na to zajmowalo dluzsza chwile, nie pomagal prawy migacz, dzieki czemu manewr, ktory moglem wykonac w kilka sek. zajal mi kilka minut
Lem, czy ktos tam, kiedys powiedzial, ze nie wiedziel ilu jest durniow, poki nie odkryl internetu... To on samochodem nie jezdzil ?? No i co sie dziwic, ze tacy maja problem z predkoscia powyzej 50 na 2-pasmowce...