03.10.13, 12:00
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14705005,Czerwone_swiatlo__szlaban__a_kierowcy_jada__Tuz_przed.html#CukVid
Podobno na drogach jest coraz lepiej. Podobno kierowcy coraz bardziej się stosują. A jeśli się nie stosują to w większości tylko dlatego, że znaki są na wyrost i pod ciężarówkę. Pewnie dlatego żuraw stoi. Ale inni nie muszą. Bo na wyrost.

Podobno też wariaci na drodze to przypadki jednostkowe.

Tak piszą forumowi eksperci. M.in. od kolejnictwa, żeby pozostać w konwencji. Konkretnie.

Ale najlepsi kierowcy Europy waaadzy się nie dadzą.

Na forum można też przeczytać, że wypadki niestosowania się są marginalne i jednostkowe.
Dobrze, że na tym przejeździe wyczerpał się limit dla całego kraju. Znaczy gdzie indziej tak już nie powinno być. Statystyka. Logiczna i konkretna.

A potem zarzuty za spowodowanie katastrofy stawia się dróżnikowi. Albo pisze wątki jak to do odpowiedzialności pociąga się pociągi. Znaczy kolej.

Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: RxR 03.10.13, 12:17
      To oczywiście wyłącznie polska specjalność.

      W Internecie krąży co prawda milion filmików pokazujących takie akcje jak świat długi i szeroki, ale nawet przez moment nie wątpię w to, że wszystkie te wyczyny są w wykonaniu Polaków. Głównie z Mazowsza :P
      • agios_pneumatos Re: RxR 03.10.13, 13:49
        Analogicznie gupia waaaadza to wyłącznie polska specjalność. :)
        • edek40 Re: RxR 03.10.13, 15:46
          > Analogicznie gupia waaaadza to wyłącznie polska specjalność. :)

          Ponizej, konkretnie, napisalem jakie sa czasy bezpieczenstwa na polskich przejazdach. Konkretnie podalem czasy oczekiwania na przejezdzie w Legionowie. Mozna z tych informacji wysnuc konkretne podejrzenie skad biora sie takie, a nie inne zachowania.

          Tak, bez watpienia winne sa wladze. G..no mnie obchodzi jakie. Czy centralne, powiatowe, rolnicze czy zdrowotne. Jakies wladze, ktore maja wladze nad obywatelami stawianymi przed zaporami na dlugi czas.

          Prosze o konkretne informacje jakie sa czasy w innych krajach. Analogicznie. I konkretnie.
          • agios_pneumatos Re: RxR 03.10.13, 17:11
            W przeciwieństwie do konkretnych ekspertów tego forum nie zwykłem rzucać słów na wiatr, albo pieprzyć farmazonów i pisać coś co nie jest prawdą.

            Nie jestem w stanie udowodnić swych obserwacji filmikami, bo nie miałem wtedy kamer.

            Zatem odmawiam zeznań. :P
          • jureek Re: RxR 03.10.13, 17:45
            edek40 napisał:

            > > Analogicznie gupia waaaadza to wyłącznie polska specjalność. :)

            > Prosze o konkretne informacje jakie sa czasy w innych krajach. Analogicznie. I
            > konkretnie.

            Mogę napisać o Niemczech.
            Jeżeli chodzi o zapory zamykane automatycznie, czasy oczekiwania są różne, w zależności od miejsca. Nie ma ogólnych wytycznych to regulujących. Znam przejazd, gdzie czeka się nawet ponad 5 minut. Natomiast jeśli chodzi o przejazdy obsługiwane przez dróżnika, to zalecenie jest takie, że powinien on zamykać przejazd na 3 minuty przed przejazdem pociągu, co na uczęszcznych liniach kolejowych sprowadza się do tego, że czasem stoi się przed szlabanem nawet 20 minut.
            Jura
    • edek40 Re: RxR 03.10.13, 12:53
      A w innym miejscu czytalem, ze szlaban jesli jest droznik opuszcza sie na 2 minuty przed pociagiem. A jak linia jest przystosowana do 160 km/h na 5 minut przed przyjazdem pociagu.

      Wynika z tego, ze pociag jadacy 160 km/h wymusza zamkniecie zapor gdy jest w odlegosci ponad 13 kilometrow od przejazdu. Nie komentuje zasadnosci.

      Przez Legionowo przebiega linia kolejowa na polnoc, m.in. do Gdanska. Jest przystosowana do predkosci 160 km/h. Z uwagi na to, ze nowowybudowany wiadukt nad torami konczy sie na jednojezdniowym skrzyzowaniu, korek czesto zajmuje 20-25 minut (specjalnie dla Jurka: bardzo sie ciesze z tego wiaduktu, przeszkadza mi "tylko" korek wpisany bezmyslnoscia w standard). Z tego powodu wielu kierowcow liczy na lut szczescie na sasiednim przejezdzie. Moj rekord oczekiwania na sam fakt dojechania pociagu to ponad 15 minut. Jechal bowiem towarowy, a czujniki nie uwzgledniaja predkosci skladu. A potem byly dwa lokalne, zatrzymujace sie na stacji 500 m dalej, wiec hamujace. W sumie stalem ponad 30 minut i zalowalem, ze nie pojechalem wiaduktem, choc jesli wiecej kierowcow zacznie z niego korzystac, to szybciej bedzie jednak odczekac te 30 minut na przejezdzie. Byle korek rozladowal sie przed nastepnym towarowym...

      Oczywiscie nie mam pojecia co moze byc powodem prob wskoczenia przed pociag bedacy 13 km od przejazdu...

      Gdy zapory sa automatyczne, czyli opuszczane bez nadzoru zywego i myslacego droznika, czas oczekiwania na pociag wynosi 30-40 sekund. Kto sprobuje mi wyjasnic ten fenomen?
      • emes-nju Re: RxR 03.10.13, 12:56
        edek40 napisał:

        > Oczywiscie nie mam pojecia co moze byc powodem prob wskoczenia
        > przed pociag bedacy 13 km od przejazdu...

        Albo stojący, zgodnie z rozkładem, 10 minut na stacji tuż przy przejeździe (specjalność "linii otwockiej")
    • tiges_wiz Re: RxR 03.10.13, 13:00
      na strzeżonych przejazdach w 2012 zginęło 6 osób.
      na niestrzeżonych 33 osoby.
      Mówimy więc o jakiś promilach, a więc o problemie którego nie ma.

      Stanie na jezdni, leżenie - 128 zabitych
      • edek40 Re: RxR 03.10.13, 13:19
        > na strzeżonych przejazdach w 2012 zginęło 6 osób.
        > na niestrzeżonych 33 osoby.
        > Mówimy więc o jakiś promilach, a więc o problemie którego nie ma.

        Pomysl ilu przezylo. I jak latwo mozna AUTOMATYCZNIE ich ukarac.

        > Stanie na jezdni, leżenie - 128 zabitych

        Jak automatycznie karac spiacych czy stojacych na jezdni?
    • bimota Re: RxR 03.10.13, 13:14
      JAK JADE ROWEREM, OMIJAM NAWET ZAMKNIETE ZAPORY, MORDERCA JEDEN...
    • klemens1 Re: RxR 03.10.13, 13:40
      Zaiste - "tuż przed". Gdy pociąg przejeżdżał, ostatnie auto kryło się już za odległym zakrętem na drodze. Szkoda że filmik nie trwał dłużej - ci co przejechali 5 minut wcześniej to dopiero byli piraci.
      • agios_pneumatos Re: RxR 03.10.13, 13:51
        Są kraje, w których zapory/światła uruchamiane są znacznie wcześniej od faktycznego przejazdu pociągu, ale nikomu nie przychodzi do głowy 'byś mondrzejszym'.
        • klemens1 Re: RxR 03.10.13, 13:55
          I pewnie w tych krajach jest zaraz obok pole namiotowe - specjalnie dla oczekujących na przejazd pociągu. Właściwie to można się tam na urlop wybrać.
        • edek40 Re: RxR 03.10.13, 15:47
          > Są kraje,

          Konkretnie. Sprawdzimy w youtubie czy aby sie nie mylisz :)
          • jureek Re: RxR 03.10.13, 16:55
            edek40 napisał:

            > > Są kraje,
            >
            > Konkretnie. Sprawdzimy w youtubie czy aby sie nie mylisz :)

            www.youtube.com/watch?v=m1XrQEUcO-w
            Tutaj masz filmik, gdzie Niemcy narzekający na to, że w ich kraju trzeba długo czekać na przejazdach, chwalą Norwegów za zamykanie szlabanów dopiero w ostatniej chwili.
            Wstawiający filmik zapomnieli tylko dodać, że szlaban zamyka osobiście kierowca tramwaju, który i tak nie ruszy z przystanku, jeśli nie będzie miał wolnej drogi.
            www.radarforum.de/forum/index.php/topic/3742-wartezeiten-am-bahnubergang/
            Tutaj z kolei skarżą się na forum niemieccy kierowcy, że nieraz trzeba czekać ponad 5 minut, zanim przejedzie jakiś pociąg. Jeden z dyskutantów opisuje przejazd blisko przystanku kolejki, na którym szlabany zamykane są już 5 minut przed wjazdem pociągu na przystanek, na której pociąg się zatrzymuje i zabiera pasażerów i dopiero potem przejeżdża przez przejazd. Czeka się więc 5 + około 2 minut.
            Gdy przed pracą chcę jeszcze zajechać do spożywczaka coś kupić do jedzenia, to też mam taki przejazd, gdzie średni czas czekania to około 5 minut.
            Jura
            • edek40 Re: RxR 03.10.13, 16:58
              > Tutaj z kolei skarżą się na forum niemieccy kierowcy, że nieraz trzeba czekać p
              > onad 5 minut, zanim przejedzie jakiś pociąg.

              Czy z cala stanowczoscia twierdzisz, ze niemieccy kierowcy nigdy nie probuja "przeskoczyc"?
              • jureek Re: RxR 03.10.13, 17:38
                edek40 napisał:

                > Czy z cala stanowczoscia twierdzisz, ze niemieccy kierowcy nigdy nie probuja "p
                > rzeskoczyc"?

                Gdzie coś takiego przeczytałeś? Nie przeczę, że niemiecki kierowca nie próbuje przeskoczyć, ale na pewno nie na tak masową skalę, jak widać to na filmie zaprezentowanym przez Agiosa.
                Jura
                • agios_pneumatos Re: RxR 03.10.13, 18:16
                  jureek napisał:

                  > edek40 napisał:
                  >
                  > > Czy z cala stanowczoscia twierdzisz, ze niemieccy kierowcy nigdy nie prob
                  > uja "p
                  > > rzeskoczyc"?
                  >
                  > Gdzie coś takiego przeczytałeś? Nie przeczę, że niemiecki kierowca nie próbuje
                  > przeskoczyć, ale na pewno nie na tak masową skalę, jak widać to na filmie zapre
                  > zentowanym przez Agiosa.
                  > Jura

                  Jeśli mogę wskoczyć w słowo. Edek, jako konkretny ze wszech miar człowiek (Szwecja, paaaanie), zapewne pije do tego, że ja napisałem, iż nikomu nie przychodzi do głowy.

                  Twierdzenie opieram na własnych obserwacjach. Tyle, że jest ono zawężone do kolejki aut, które widziałem 'osobiście'.

                  W sumie gdybym był wredny, to bym podał konkretnie jakiś kraj, z którego nie ma nic na jutubie. :P

                  Ale z ciekawości wpisałem niepoprawną zbitkę w jutuba.

                  Oto co wyszło:
                  www.youtube.com/results?search_query=car+passing+railroad+crossing&oq=car+passing+railroad+crossing&gs_l=youtube.3...6010.6626.0.6925.4.4.0.0.0.0.118.425.1j3.4.0...0.0...1ac.1.11.youtube.VIX359I_Edo
                  Tutaj taka ciekawostka z 1:30:

                  www.youtube.com/watch?v=oEeXky6J2hk
                • edek40 Re: RxR 03.10.13, 18:20
                  > Gdzie coś takiego przeczytałeś? Nie przeczę, że niemiecki kierowca nie próbuje
                  > przeskoczyć, ale na pewno nie na tak masową skalę, jak widać to na filmie zapre
                  > zentowanym przez Agiosa.

                  Kto wie czy na tym filmie nie mamy klasycznego odruchu stada.

                  Znam wiele przejazdow, gdzie ludziska stoja pokornie. Nie mam pewnosci, czy jesli ktos sie wylamie (i przezyje oraz uniknie mandatu), nie pojada za nim nastepni.
                  • jureek Re: RxR 03.10.13, 18:35
                    edek40 napisał:

                    > Kto wie czy na tym filmie nie mamy klasycznego odruchu stada.

                    Przecież nie wszyscy olali czerwone światło.
                    Jura
                    • edek40 Re: RxR 03.10.13, 20:06
                      > Przecież nie wszyscy olali czerwone światło.

                      Oszywiscie...

                      Wiekszosc bowiem ma "kregoslup". A czesc, niezdecydowana, czekala na katalizator. Tak moglo byc.

                      Wnioskuje to z tego, ze czesto korzystam z przejazdu w Legionowie, a niezwykle rzadko, choc czeka sie czesto bardzo dlugo, widze jakiekolwiek proby wcisniecia sie pod szlabany.
      • emes-nju Re: RxR 03.10.13, 13:52
        klemens1 napisał:

        > Zaiste - "tuż przed". Gdy pociąg przejeżdżał, ostatnie auto kryło
        > się już za odległym zakrętem na drodze

        Co się czepiasz?!

        Ograniczenia i ostrzeżenia (np. nieśmiertelne "niebezpieczne zakręty") są na wyrost, to filmiki "instruktażowe" też muszą :P
        • jureek Re: RxR 03.10.13, 15:01
          emes-nju napisał:

          > Ograniczenia i ostrzeżenia (np. nieśmiertelne "niebezpieczne zakręty") są na wy
          > rost, to filmiki "instruktażowe" też muszą :P

          Ten film nie ma nawet dwóch minut.
          Jura
          • emes-nju Re: RxR 03.10.13, 15:57
            jureek napisał:

            > Ten film nie ma nawet dwóch minut.

            To prawda. I w czasie jego trwania zauważyłem kilka scen umiarkowanie gorszących, ale ani jednej mrożącej krew w żyłach. Ani jednego manewru sprowadzającego na kierowcę i jego pasażerów większego ryzyka niż ryzyko mandatu.

            Jest tak jak napisałem. Język nadmiernych ostrzeżeń (zakręty) czy nadmiernych ograniczeń znalazł nowe zastosowanie - przejazd przez zamknięty przejazd minutę przed pociągiem jest mrożącym krew w żyłach wydarzeniem. Co się dziwić, że mający mózgi kierowcy, ignorują takie przekazy...?

            Aż do przekazu zasadnego i nie przesadzonego...
            • jureek Re: RxR 03.10.13, 16:17
              emes-nju napisał:

              > To prawda. I w czasie jego trwania zauważyłem kilka scen umiarkowanie gorszącyc
              > h, ale ani jednej mrożącej krew w żyłach.

              Ech ta współczesna młodzież, wychowana na horrorach i grach komputerowych. Jak coś nie ocieka keczupem, to już nie jest w ogóle przyjmowane do wiadomości. Zero wyobraźni, wszystko musi być podane dosłownie na tacy.
              Przejechanie przejazdu kolejowego na czerwonym jest tylko "sceną umiarkowanie gorszącą", jak w tej sytuacji sklasyfikować przejechanie skrzyżowania na czerwonym? Scena lekko gorsząca?
              Jura
              • edek40 Re: RxR 03.10.13, 16:31
                > Ech ta współczesna młodzież, wychowana na horrorach i grach komputerowych. Jak
                > coś nie ocieka keczupem, to już nie jest w ogóle przyjmowane do wiadomości. Zer
                > o wyobraźni, wszystko musi być podane dosłownie na tacy.

                Ogladales czasem filmy edukacyjne z zakresu bezpieczenstwa ruchu drogowego wykonane w panstwach, w ktorych o kwestie bezpieczenstwa dbaja fachowcy?

                > Przejechanie przejazdu kolejowego na czerwonym jest tylko "sceną umiarkowanie g
                > orszącą", jak w tej sytuacji sklasyfikować przejechanie skrzyżowania na czerwon
                > ym? Scena lekko gorsząca?

                Pisalem jakie sa separatory na przejazdach. Jesli ktos przejedzie na czerwonym, a najblizszy pojazd, ktoremu wchodzi w kolizje jest oddalony o 13 km, to rzeczywiscie to jest scena lekko gorszaca.

                Ale ja rzadko widuje takie skrzyzowania.

                Chyba, ze w nocy. Kiedys, gdy znakolog codzinnie nakrecal zegar z kukulka, sterujacy swiatlami, wiekszosc skrzyzowan w Warszawie mrugala na zolto. Dzis, w dobie elektroniki nie da sie tego zrobic. Dochodzi zatem do lekko gorszacych wjazdow na czerwonym...
                • jureek Re: RxR 03.10.13, 17:33
                  edek40 napisał:

                  > > Ech ta współczesna młodzież, wychowana na horrorach i grach komputerowych
                  > . Jak
                  > > coś nie ocieka keczupem, to już nie jest w ogóle przyjmowane do wiadomośc
                  > i. Zer
                  > > o wyobraźni, wszystko musi być podane dosłownie na tacy.
                  >
                  > Ogladales czasem filmy edukacyjne z zakresu bezpieczenstwa ruchu drogowego wyko
                  > nane w panstwach, w ktorych o kwestie bezpieczenstwa dbaja fachowcy?

                  Niemieckojęzyczne filmy się liczą? No bo nie wiem, czy są to dla eksperta Edka wystarczający fachowcy, skoro tak mało keczupu używają:
                  www.youtube.com/watch?v=N15XoiHA8dw
                  www.youtube.com/watch?v=JB2wD46dxgg
                  www.youtube.com/watch?v=SJHdQhT_Vf4
                  www.youtube.com/watch?v=QkRotAaCJF4
                  Poza tym film pokazany w poście otwierającym wątek nie był elementem jakiejś kampanii, on ilustrował tylko kompletne olewanie przepisów, które podobno jest tylko incydentalne.
                  Jura
                  • edek40 Re: RxR 03.10.13, 18:23
                    > Niemieckojęzyczne filmy się liczą? No bo nie wiem, czy są to dla eksperta Edka
                    > wystarczający fachowcy, skoro tak mało keczupu używają:

                    No dobrze. W filmie agiosa bylo za malo pociagow i za daleko od aut.
                    • jureek Re: RxR 03.10.13, 18:33
                      edek40 napisał:

                      > > Niemieckojęzyczne filmy się liczą? No bo nie wiem, czy są to dla eksperta
                      > Edka
                      > > wystarczający fachowcy, skoro tak mało keczupu używają:
                      >
                      > No dobrze. W filmie agiosa bylo za malo pociagow i za daleko od aut.

                      Przypominam, że film ten nie był elementem jakiejś kampanii promującej właściwe zachowania na drogach, a był tylko ilustracją totalnego olewania przepisów.
                      Jura
              • emes-nju Re: RxR 03.10.13, 17:17
                jureek napisał:

                > Przejechanie przejazdu kolejowego na czerwonym jest
                > tylko "sceną umiarkowanie gorszącą"

                Mam nadzieję, że zauważyłeś, że filmik był pomontowany, a więc oczekiwanie na pociąg trwało dłużej niż widzieliśmy na filmie. Na takich właśnie "nadmiernych" przejazdach musi dochodzić do "scen umiarkowanie gorszących" głównie w wykonaniu lokalesów, którzy po prostu wiedza jak BEZPIECZNIE złamać kretyńska regulację. I właśnie kretynizm tej regulacji sprawia, że piszę o "scenach umiarkowanie gorszących".
                • edek40 Re: RxR 03.10.13, 17:27
                  > u lokalesów, którzy po prostu wiedza jak BEZPIECZNIE złamać kretyńska regulację

                  A tak niedawno pisalem o pewnej fiescie, lokalnej, ktorej kierowca pokonal przejazd niestrzezony bez najmniejszego zastanowienia czy chocby zwolnienia. Nie przypominam sobie zadnych uwag krytycznych. Zakladam zatem, ze skoro jechal powolutku i byl ciemiezonym przez miastowych, to nie ma problemu...
    • rapid130 Re: RxR 03.10.13, 14:39
      To wszystko skutki frustracji za kierownicą, w połączeniu z "mocno zapobiegawczym" ustawieniem czujników sterujących światłami.

      Moje okoliczne przykłady są na szczęście pozytywne.
      Na przejazdach z sygnalizacją łapię się na tym, że w oddali dostrzegam pociąg i dziwię się, że sygnalizacja jeszcze nie odpaliła. Ale tak jest lepiej. Może właśnie dlatego nie spotykam sytuacji, że ludzie przejeżdżają na czerwonym świetle, czy omijają półzapory.

      Pomijam ostatni zabawny motyw z przejazdu kategorii B (światła i półzapory).
      Włączyło koguty, zamknęło i... po 3 minutach otwarło. Przepuściliśmy pociąg-widmo. ;)
    • samspade Re: RxR 03.10.13, 14:54
      Myślałem że będzie coś ciekawego. A tu nudy. Ciekawe jest że kierowcy przejeżdżający robili to powoli i ostrożnie. I żaden z nich tuż przed pociągiem. Kiedyś sam zrobiłem podobnie. Przejazd kolejowy widok na tory po horyzont w obie strony i po horyzont nie ma pociągu. Więc przejechałem. Skoro już o torach i przejazdach mowa. Są dwa przejazdy kolejowe gdzie ignoruję znak stop i przejeżdżam bez zbytniego zwalniania. Rozglądam się tylko czy nie ma policji w zasięgu wzroku. Są to oczywiście przejazdy gdzie pociąg pamiętają najstarsi kronikarze.
      • agios_pneumatos Re: RxR 03.10.13, 17:16
        W Wipsowie światła nie zapalają się tak szybko, pomimo, że w oddali (patrzymy w prawo) widać już czy reflektory.

        Gdy się jednak już zapalą to nie widziałem, żeby ktoś przejeżdżał. Nawet powolutku i ostrożnie.
        Ale to pewnie z lenistwa - wszak mieszkają tam lenie. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka