Dodaj do ulubionych

"Olaboga!"

17.12.13, 09:15
Czyli o znajomości przepisów wśród NKE dziś będzie:

A było to tak:
Jako, że posiadam worek pcheł zwany psem, a worek ten co wieczór karmię, a trzeba dodać, że ten worek jest dziurawy, to każdy poranek spędzam na obserwacji zachowań kierowców na skrzyżowaniach równorzędnych, których mam masę w okolicy, a już z 5 to na pewno do skweru na którym mój worek pcheł uwielbia załatwiać to i owo.

No i wracam dziś rano z futrzastym workiem (już pustym) do domu i widzę osobliwą scenę.
Za jednym ze skrzyżowań, jakieś 25m za, gwoli ścisłości, za ściętym drzewkiem, szlakiem połamanych plastików i wytartym krawężnikiem stoi Clio koloru morskiego, któremu coś najwyraźniej od prawej w dupę przywaliło.

Podszedłem do lekko roztrzęsionej kobiety, która Clio prowadziła, zapytać czy wszystko w porządku, czy telefonu jej użyczyć, czy po jakieś służby nie zadzwonić?

Ta, lekko w szoku nadal, twierdzi, że "jakiś bandyta w czarnej terenówce ją rozjechał i uciekł", że nic nie trzeba, że już po policję zadzwoniła, że tamten się nie wymiga (rejestrację zgubił).

Jako, że miejscowa nie była, to na odchodne mnie zapytała, czy tak tu często bywa - odparłem, że stłuczki i owszem, bywają, bo skrzyżowania są równorzędne, ale żeby prawie 30m po takowej odjechał ktoś, to jeszcze nie widziałem.

"Skrzyżowania eee...?" z wielkim "a co to takiego" na twarzy pyta mnie kobieta.
No to tłumaczę, jak krowie na miedzy, że tu się z prawej ustępuje (kobita na oko 55+, więc zakładam, że jeździ już przynajmniej z 10-15 lat).
"A bo wie pan, tamten to stąd, od prawej jechał i we mnie wjechał, ale ja prosto przecież jechałam".

Grzecznie wyjaśniłem, że na mój gust, to ona wymusiła i ją sprawczynią kolizji uzna policja, a tamten odpowie jedynie za ucieczkę z miejsca zdarzenia... nic nie odpowiedziała... chwyciła za telefon, zaczęła gdzieś dzwonić. No to sobie polazłem.

Jak wychodziłem do pracy jakieś 10-12 minut później (po odstawieniu sierściucha do domu) na miejsce jechała właśnie na sygnale "wypadkówka" z drogówki.

Ciekaw jestem, czy Clio zastali na miejscu, czy też mąż/syn/brat pani, po którego tak panicznie zadzwoniła, już zdołali je gdzieś uprzątnąć?

A jeszcze bardziej ciekaw tego, dlaczego ten z terenówki/suv-a wiał, skoro to on był poszkodowanym a nie sprawcą?

Może był "wczorajszy". Ale jak znam swoje osiedle i to co się dzieje na tych wąskich uliczkach, to skłaniam się do twierdzenia, że sam po prostu nie wiedział, że miał pierwszeństwo.
Obserwuj wątek
    • nazimno mozliwosc: on byl na gazie 17.12.13, 09:45
      Uznal, ze tak "bedzie lepiej".
      • qqbek Re: mozliwosc: on byl na gazie 17.12.13, 09:52
        nazimno napisał:

        > Uznal, ze tak "bedzie lepiej".

        Tylko z relacji kobiety wynika, że nawet się nie zatrzymał.
        To chyba mocno na gazie musiałby być.

        Jest jeszcze jedna możliwość - przy ulicy, z której jechał, jest warsztat samochodowy, w którym często samochody robią "Mirki-handlarze" przed sprzedażą. Może ubezpieczenia/dopuszczenia do ruchu nie miał po prostu (tablicy, która od niego odpadła nie widziałem, za to często widuję tam przy ulicy po kilka aut na raz z "mocno przeterminowanymi żółtymi niemieckimi zjazdówkami")?
    • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:00
      Trochę w temacie, trochę nie.

      Kto zatwierdza organizację ruchu pod marketami? Albo też kto ją tworzy. Tutaj na zdjęciu mamy krzyżyk na trójkącie. Znaczy równorzędnie. A zaraz przy tamtej uliczce co to w tle jest (guglowóz bliżej nie podjechał) mamy... znak STOP.

      maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=53.763587,20.493375&spn=0.000003,0.00228&t=m&z=19&layer=c&cbll=53.76369,20.493467&panoid=l8P3wqhhPpxfVwadkLzrDQ&cbp=12,294.37,,0,9.91
      Na szczęście kierowcy jeżdżą po amerykańsku. Znaczy nikt nikomu nie ufa. :)

      Na publicznej drodze nie widziałem takiego absurdu. Perfidna waaaadza (w osobie gdaki, m.in.).
      • qqbek Toś się popisał z... 17.12.13, 10:05
        ...tym "krzyżykiem na trójkącie" (A-5).
        To znak ostrzegający o skrzyżowaniu.
        Nie o skrzyżowaniu równorzędnym lub z pierwszeństwem/podporządkowaniem... po prostu o skrzyżowaniu (jakie by nie było).
        • samspade Re: Toś się popisał z... 17.12.13, 10:20
          Ten znak informuje o skrzyżowaniu dróg na którym pierwszeństwo nie jest ustalone znakami.
          • qqbek No tom się popisał. 17.12.13, 10:25
            samspade napisał:

            > Ten znak informuje o skrzyżowaniu dróg na którym pierwszeństwo nie jest ustalon
            > e znakami.

            Tyż racja.
            Tylko... tam (o ile dobrze widzę) cały ten A-5 jest na jakiejś tabliczce z napisami. A więc znakiem nie jest.
            • agios_pneumatos Re: No tom się popisał. 17.12.13, 10:42
              qqbek napisał:

              > samspade napisał:
              >
              > > Ten znak informuje o skrzyżowaniu dróg na którym pierwszeństwo nie jest u
              > stalon
              > > e znakami.
              >
              > Tyż racja.
              > Tylko... tam (o ile dobrze widzę) cały ten A-5 jest na jakiejś tabliczce z napi
              > sami. A więc znakiem nie jest.

              Jest dopiska na białym tle, że 'obowiązuje na terenie'. W sumie ciekawa kwestia z tą ważnością znaku.

              Jednakowoż markety są w całym kraju słynnymi polami do żniw dla wymuszaczy pierwszeństwa i policja jednak się przychyla do tego znaku.
        • agios_pneumatos Re: Toś się popisał z... 17.12.13, 10:21
          qqbek napisał:

          > ...tym "krzyżykiem na trójkącie" (A-5).
          > To znak ostrzegający o skrzyżowaniu.

          Nom. I jakie jest rozszerzenie jego interpretacji?

          > Nie o skrzyżowaniu równorzędnym lub z pierwszeństwem/podporządkowaniem... po pr
          > ostu o skrzyżowaniu (jakie by nie było).

          I tak i nie. Skoro dają tablicę, że A5 obowiązuje na całym terenie, to dlaczego zaraz stawiają znak, który jest tego zaprzeczeniem?

          Oczywiście A5 to jeden ze znaków ostrzegający o skrzyżowaniu. Przy czym jest to jedyny znak, który nie informuje o... no o czym? A skoro o tym nie informuje to jaka panuje zasada? A skoro jest taka zasada, to po co stawia się znak, który jej przeczy?

          eti.agh.edu.pl/brd/strony/skrzyzowania_r.html

        • tbernard Re: Toś się popisał z... 17.12.13, 10:21
          www.v10.pl/prawo/Znaki,drogowe,ostrzegawcze,116.html
          A-5
          Znaczenie: Skrzyżowanie dróg
          Objaśnienie: Ostrzega o skrzyzowaniu dróg, na którym pierwszeństwo przejazdu nie jest określone znakami.


          Na mój chłopski rozum jak najbardziej oznacza to skrzyżowanie równorzędne.
          Chyba, że objaśnienie to wymysł umysłów poetyckich.
          • agios_pneumatos Re: Toś się popisał z... 17.12.13, 10:24
            tbernard napisał:

            > www.v10.pl/prawo/Znaki,drogowe,ostrzegawcze,116.html
            > A-5
            > Znaczenie: Skrzyżowanie dróg
            > Objaśnienie: Ostrzega o skrzyzowaniu dróg, na którym pierwszeństwo przejazdu
            > nie jest określone znakami
            .

            >
            > Na mój chłopski rozum jak najbardziej oznacza to skrzyżowanie równorzędne.
            > Chyba, że objaśnienie to wymysł umysłów poetyckich.

            Strasznie ten qubek uwzięty na mnie i mocno chce mi dokopać. Tym samym stawia się w jednym rzędzie z dwoma pozostałymi tuzami forum. I tak samo merytorycznie to robi, popisując się wiedzą wszechstronną.

            I tak samo dostarcza pozostałym rozrywki. :)
            • qqbek Pośmiej się, pośmiej... 17.12.13, 10:27
              ...a potem odpowiedz mi, co można sobie z tablicą na której ktoś pośrodku wybazgrał coś zrobić.

              Z resztą siejesz off-top w dość ciekawym, przynajmniej moim zdaniem, wątku, dotyczącym braku znajomości zagadnienia przepisowej jazdy na skrzyżowaniu równorzędnym :)
              • agios_pneumatos Re: Pośmiej się, pośmiej... 17.12.13, 10:40
                qqbek napisał:


                > Z resztą siejesz off-top w dość ciekawym, przynajmniej moim zdaniem, wątku, dot
                > yczącym braku znajomości zagadnienia przepisowej jazdy na skrzyżowaniu równorzę
                > dnym :)

                Nie off top gdyż o skrzyżowaniu równorzędnym właśnie pisałem. Dufam, że już się doedukowałeś co to takiego.

                Z uwagi na to, że po raz kolejny dajesz wyraz temu, że nie do końca rozumiesz tego co czytasz raz jeszcze wyjaśnię: piszesz o braku znajomości przepisów wśród kierowców. Co sam na swoim przykładzie przed chwilą też udowodniłeś. Ja zaś pokazuję, że błędne ustawianie znaków nie pomaga w tym temacie. Dalej pytam kto odpowiada za takie ustawianie znaków na terenie marketów i zauważam, że na drodze publicznej takich cyrków nie widziałem. Wbrew pieprzeniu wybitnych ekspertów forumowych, udowadniających za każdym razem swą znajomość przepisów, które tak ochoczo komentują, że na drogach publicznych jest sodomia i gomorra.

                Mam nadzieję, że w miarę prostym językiem napisałem, abyś nie miał problemów ze zrozumieniem wyjaśnienia tego co za pierwszym razem cię przerosło.

                To, że zachowujesz się jak zakompleksiony dzieciak, który szuka okazji do zaczepki, dając przy tym popis swej inteligencji, zdolności do rozumienia słowa pisanego, ignorancji i ogłady ogólnie to już nie mój problem.

                Buźka.
                • qqbek Hmm... 17.12.13, 10:47
                  Widzisz, przyznałem się, do popełnionego z pośpiechu (i przyznam, chęci przypierdzielenia tobie za wszelką cenę) błędu, a ty się jeszcze pastwisz.
                  Jak dla mnie, koniec dyskusji z taką mendą.
                  • agios_pneumatos Re: Hmm... 17.12.13, 10:59
                    qqbek napisał:

                    > Widzisz, przyznałem się, do popełnionego z pośpiechu (i przyznam, chęci przypie
                    > rdzielenia tobie za wszelką cenę) błędu, a ty się jeszcze pastwisz.
                    > Jak dla mnie, koniec dyskusji z taką mendą.
                    >

                    Nie pastwię się. Po prostu wykazuję ci twoją maluczkość. Sam przyznajesz, że lubisz się do mnie 'przypierdzielać'. To jest właśnie zachowanie nieeleganckie. Nie zaś wykazywanie jak duże z siebie pośmiewisko robisz tymi żałosnymi zachowaniami.

                    Mam nadzieję, że już zrozumiałeś, iż dokazywać możesz wśród głupszych, nie mądrzejszych od siebie. Następnym razem skup się raczej na tym co jest tematyką forum.

                    I zważ na swe wypowiedzi i używany język. Panie prawniku. :)
                    • qqbek Słuchaj. 17.12.13, 11:03
                      Każdy rozsądny wątek na tym forum zamieniasz sobie z Edkiem na mało znaczącą wymianę zdań.
                      Do każdego podpinasz jakiś offtop.
                      Może mam Ciebie serdecznie dosyć właśnie za to.
                      Umówi się może z Edkiem na jakąś wódkę czy piwo i nie zamieniajcie, proszę, każdego tutaj wątku w prywatną dyskusję od dupie Maryni.
                      • qqbek "o dupie Maryni" miało być b/t 17.12.13, 11:04
                      • agios_pneumatos Re: Słuchaj. 17.12.13, 11:09
                        qqbek napisał:

                        > Każdy rozsądny wątek na tym forum zamieniasz sobie z Edkiem na mało znaczącą wy
                        > mianę zdań.

                        Nieprawda. Słońca Mazowsza nikt nie przebija.
                        Poza tym edek nie jest moim dzieckiem, żebym się tłumaczył za jego zjeżdżanie z tematu za każdym razem. Gdzie wszystko sprowadza się do grafomańskich bajeczek.

                        > Do każdego podpinasz jakiś offtop.

                        Wiesz. Jeśli ktoś nie rozumie tego co czyta to faktycznie może mu się dana treść wydawać nie związana z tematem...

                        > Może mam Ciebie serdecznie dosyć właśnie za to.
                        > Umówi się może z Edkiem na jakąś wódkę czy piwo i nie zamieniajcie, proszę, każ
                        > dego tutaj wątku w prywatną dyskusję od dupie Maryni.

                        Skieruj może swe uwagi do edka, że rozpoczął wycieczki personalne w mym kierunku.


                        Co do reszty to nie mam do ciebie żalu. Jest powód, dla którego zrezygnowałem ze studiów prawniczych. :)

                        EOT.
                        • qqbek Re: Słuchaj. 17.12.13, 11:14
                          agios_pneumatos napisał:

                          > Co do reszty to nie mam do ciebie żalu. Jest powód, dla którego zrezygnowałem z
                          > e studiów prawniczych. :)

                          Hehe - Ty też?
                          Ile wytrzymałeś?
                          Ja 6 semestrów (czyli w dzisiejszych czasach już bym "licencjat" był).

                          > EOT.

                          Zgoda.
                          • agios_pneumatos Re: Słuchaj. 17.12.13, 11:19
                            qqbek napisał:

                            > agios_pneumatos napisał:

                            > Hehe - Ty też?
                            > Ile wytrzymałeś?
                            > Ja 6 semestrów (czyli w dzisiejszych czasach już bym "licencjat" był).
                            >

                            > > EOT.
                            >
                            > Zgoda.

                            PW.
                            • qqbek Re: Słuchaj. 17.12.13, 11:39
                              agios_pneumatos napisał:

                              > PW.

                              Odpowiedziałem - myślę, że rozwieje to wszelkie wątpliwości.
                              • agios_pneumatos Re: Słuchaj. 17.12.13, 13:32
                                Lipa, panie. Cuś mię nie dochodzo odpowiedzi.

                                To już wiem czemu jedna ślicznotka się na mnie żachnęła, żem nic jej nie napisał... skoro sam nie dostałem odpowiedzi.

                                Idę se poprzeglądać ustawienia, ale kurczaki zawsze wszystko działczyło.
                        • klemens1 Re: Słuchaj. 17.12.13, 14:36
                          > > Każdy rozsądny wątek na tym forum zamieniasz sobie z Edkiem na mało znaczącą wy
                          > > mianę zdań.
                          >
                          > Nieprawda. Słońca Mazowsza nikt nie przebija.

                          Przypominasz sobie taki wątek, gdzie walczyłeś jak lew, a gdy zadałem ci KONKRETNE pytanie o KONKRETNĄ liczbę przy KONKRETNYCH danych, które to pytanie miało zweryfikować twoje brednie, to obrałeś taktykę "morda w kubeł"?
                          Przypomina mi to podskakującego pokurcza, który macha rękami i kozaczy, a po jednym lekkim strzale osuwa się na ziemie i odpełza starając się być niezauważonym. Co nie przeszkadza mu oczywiście rozpowiadać w okolicy, jaki to z niego bohater. To dopiero jest żałosne.
      • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:27
        > Kto zatwierdza organizację ruchu pod marketami? Albo też kto ją tworzy. Tutaj n
        > a zdjęciu mamy krzyżyk na trójkącie. Znaczy równorzędnie. A zaraz przy tamtej u
        > liczce co to w tle jest (guglowóz bliżej nie podjechał) mamy... znak STOP.

        Agios dostrzeg pierwszy blad w oznakowaniu!!!

        To musi byc jak pierwszy seks w zyciu :))))
        • samspade Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:31
          Tyle że ten błąd jest na drodze wewnętrznej więc to jak sex z samym sobą.
          • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:38
            > Tyle że ten błąd jest na drodze wewnętrznej więc to jak sex z samym sobą.

            Co kto lubi :)

            Jak sie dobrze rozejrzy, to i na innych zobaczy.
            • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:46
              edek40 napisał:

              > > Tyle że ten błąd jest na drodze wewnętrznej więc to jak sex z samym sobą.
              >
              > Co kto lubi :)
              >
              > Jak sie dobrze rozejrzy, to i na innych zobaczy.

              Tyle czytam forum i jeszcze nie widziałem.

              Znaczy raz próbowano. W przypadku oznaczonego skrzyżowania. Z drogą gruntową...
        • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:44
          edek40 napisał:

          > > Kto zatwierdza organizację ruchu pod marketami? Albo też kto ją tworzy. T
          > utaj n
          > > a zdjęciu mamy krzyżyk na trójkącie. Znaczy równorzędnie. A zaraz przy t
          > amtej u
          > > liczce co to w tle jest (guglowóz bliżej nie podjechał) mamy... znak STO
          > P.
          >
          > Agios dostrzeg pierwszy blad w oznakowaniu!!!
          >
          > To musi byc jak pierwszy seks w zyciu :))))

          To zapewne dlatego, że innych (rzekomych) nie widuję.

          Może się to brać stąd, że np. nie uważam ograniczenia prędkości, połączenia z drogą gruntową, linii ciągłej i wielu innych z błędy. Wbrew temu co twierdzą wybitni eksperci forum tak dobrze przecież znający przepisy.
          • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:47
            > Może się to brać stąd, że np. nie uważam ograniczenia prędkości, połączenia z d
            > rogą gruntową, linii ciągłej i wielu innych z błędy.

            Rozumiem, ze leczenie zdrowego pacjeta, skoro nie umrze, tez nie uwazasz za blad?
            • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:52
              edek40 napisał:

              > > Może się to brać stąd, że np. nie uważam ograniczenia prędkości, połączen
              > ia z d
              > > rogą gruntową, linii ciągłej i wielu innych z błędy.
              >
              > Rozumiem, ze leczenie zdrowego pacjeta, skoro nie umrze, tez nie uwazasz za bla
              > d?

              Leczenie zdrowego pacjenta, powiadasz...
              • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:56
                > Leczenie zdrowego pacjenta, powiadasz...

                Tak, tak. Wiem. Nie ma zdrowych, sa tylko nie zdiagnozowani. Nie ma niewinnych, sa tylko tacy, ktorym jeszcze nie dopasowano paragrafow.

                Kierowcy oczywiscie sa baaaaaardzo zli, wiec maluje sie im kreski i stawia ograniczenie od czapy, w celu usprawiedliwienia.... dalszego malowania kresek i stawiania ograniczen.
                • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 11:02
                  Raz jeszcze powtórzę: arbitralna opinia forumowicza, który nie zna przepisów nie jest dla mnie podstawą do uznania oznakowania za błędne.

                  Wciąż otwartym pozostaje pytanie kto odpowiada za oznakowanie dróg wewnętrznych i dlaczego nie widziałem takich absurdów na drodze publicznej wbrew armagedonicznej wizji przedstawianej na forum.
                  • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 11:21
                    > Wciąż otwartym pozostaje pytanie kto odpowiada za oznakowanie dróg wewnętrznych
                    > i dlaczego nie widziałem takich absurdów na drodze publicznej wbrew armagedoni
                    > cznej wizji przedstawianej na forum.

                    Ale komu konkretnie takie pytanie zadajesz?
                    • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 11:22
                      edek40 napisał:

                      > > Wciąż otwartym pozostaje pytanie kto odpowiada za oznakowanie dróg wewnęt
                      > rznych
                      > > i dlaczego nie widziałem takich absurdów na drodze publicznej wbrew armag
                      > edoni
                      > > cznej wizji przedstawianej na forum.
                      >
                      > Ale komu konkretnie takie pytanie zadajesz?

                      Forumu.

                      A przede wszystkim twierdzącym jakież to kiepskie oznakowanie jest na drogach publicznych.
                      • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 11:29
                        > A przede wszystkim twierdzącym jakież to kiepskie oznakowanie jest na drogach p
                        > ublicznych.

                        Acha. To prosze. Jakie wyciagasz wnioski z faktu, ze Ty nie zauwazasz bledow, braku logiki czy wrecz braku znakow, a wielu je zauwaza? W tym policja, gdy jeszcze publikowala raporty drogowe.
                        • edek40 A oto poszlaka :)))) 17.12.13, 11:42
                          Wujkowi Gugle zadalem proste pytanie: "bledy w oznakowaniu". I dostalem TO. Oczywiscie wielu z tych bledow w ogole nie zauwazamy, bo nie mamy przygotowania teoretycznego. Wiele jednak daje do myslenia, po co ktos cos namalowal, skoro moze to prowadzic na czolowe?

                          Podobaja mi sie na przyklad to w opracowaniu: "Wyznaczani ww projektach projektach punkty
                          punkty ABCD rzeczywistości nie są weryfikowane w terenie". Oj, oj. I co bedzie?
                        • edek40 Internet otwiera oczy niedowiarkom 17.12.13, 12:01
                          W prawo nakazuje znak za skrzozowaniem. Tylko co z ta tablica na pierwszym planie?

                          https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/02850.jpg

                          A to przeciez tylko tymczasowe i kazdy glupek wie o co chodzi

                          https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03113.jpg

                          No przeciez prosto sie nie da, wiec szalenie ostroznie, na zielonym, pojedziemy w lewo

                          https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03301.jpg

                          A tu wystarczy wyjsc z auta i przespacerowac sie. Albo nie skrecac w lewo. Znaczy - nie widze, nie jade

                          https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03325.jpg

                          A tu prosze. Troszke farby siem ulalo i wielkie halo

                          https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03484.jpg

                          O, a tu przeciwny kierunek wyskoczyl tak z nienacka, ze znak byl konieczny

                          https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03529.jpg

                          A tu prosze. Mozna parkowac, ale nie mozna. To taka podpucha dla NKE

                          https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03638.jpg
                          • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 17.12.13, 13:46
                            No i wreszcie jakiś konkret. Goody done.
                            Jest to oczywiście kompilacja the best of, jaką można znaleźć wszędzie jeśli się przyłożyć.
                            Mój defekt polega po prostu na tym, że na żywo takich rzeczy nie widuję.

                            edek40 napisał:

                            > W prawo nakazuje znak za skrzozowaniem. Tylko co z ta tablica na pierwszym plan
                            > ie?
                            >
                            > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/02850.jpg
                            >

                            Dali ciała.

                            > A to przeciez tylko tymczasowe i kazdy glupek wie o co chodzi
                            >
                            > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03113.jpg
                            >

                            Też fachowcy.

                            > No przeciez prosto sie nie da, wiec szalenie ostroznie, na zielonym, pojedziemy
                            > w lewo
                            >
                            > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03301.jpg
                            >

                            Wielce prawdopodobnie, że to efekt działania 'żartownisiów', nie znakologów.

                            > A tu wystarczy wyjsc z auta i przespacerowac sie. Albo nie skrecac w lewo. Znac
                            > zy - nie widze, nie jade
                            >
                            > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03325.jpg
                            >

                            Nie kumam.

                            > A tu prosze. Troszke farby siem ulalo i wielkie halo
                            >
                            > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03484.jpg
                            >

                            Pewnie tak. Obecnie miejsce wygląda tak:
                            maps.google.pl/maps?q=Pa%C5%82ac+Branickich+w+Bia%C5%82ymstoku,+Jana+Kili%C5%84skiego,+Bia%C5%82ystok&hl=pl&ie=UTF8&ll=53.131903,23.167758&spn=0.000003,0.00228&sll=53.141828,23.149223&sspn=0.026978,0.072956&oq=pa%C5%82ac+bra&hq=Pa%C5%82ac+Branickich+w+Bia%C5%82ymstoku,+Jana+Kili%C5%84skiego,+Bia%C5%82ystok&t=k&z=19&layer=c&cbll=53.131903,23.167758&panoid=x1Bzm3ZCFy28AIJ2AHH6Ow&cbp=12,216.14,,0,-5.13
                            Oraz pytanie: na czym polega błąd w tym oznakowaniu?

                            > O, a tu przeciwny kierunek wyskoczyl tak z nienacka, ze znak byl konieczny
                            >
                            > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03529.jpg
                            >

                            Na czym polega błąd w oznakowaniu?

                            > A tu prosze. Mozna parkowac, ale nie mozna. To taka podpucha dla NKE
                            >
                            > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03638.jpg

                            Może gdzieś dalej jest 4m chodnika. :P
                            • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 17.12.13, 14:19
                              https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03325.jpg
                              >
                              > Nie kumam.

                              Sorry. Zolta strzalka wskazuje znak calkowicie niewidoczny dla robiacego zdjecie i skrecajacego tu w lewo.

                              https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03529.jpg

                              > Na czym polega błąd w oznakowaniu?

                              Bledu nie ma. Pytanie tylko, czy przeciwny kierunek ruchu jest tak niezwykly, ze wymaga zaznajomienia z jego przebiegiem.

                              https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03638.jpg
                              >
                              > Może gdzieś dalej jest 4m chodnika. :P

                              Moze nawet w tym samym miescie
                              • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 17.12.13, 14:33
                                edek40 napisał:

                                > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03325.jpg
                                > >
                                > > Nie kumam.
                                >
                                > Sorry. Zolta strzalka wskazuje znak calkowicie niewidoczny dla robiacego zdjeci
                                > e i skrecajacego tu w lewo.

                                Może ten znak nie jest dla skręcającego w lewo? Może jest to dajmy na to koniec zakazu parkowania.

                                > https://www.komfort.auto.pl/img/ciekawostki/oznakowanie/03529.jpg
                                >
                                > > Na czym polega błąd w oznakowaniu?
                                >
                                > Bledu nie ma. Pytanie tylko, czy przeciwny kierunek ruchu jest tak niezwykly, z
                                > e wymaga zaznajomienia z jego przebiegiem.

                                coś mało tych błedów skoro trzeba dodawać takie coś.

                                • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 17.12.13, 14:36
                                  > Może ten znak nie jest dla skręcającego w lewo? Może jest to dajmy na to koniec
                                  > zakazu parkowania.

                                  Tego nie wiem. Opieram sie na przemysleniach tworcy strony (wszystkie zdjecia pochodza od jednego autora).

                                  > coś mało tych błedów skoro trzeba dodawać takie coś.

                                  Znaczy sie znalazles strone, na ktorej umieszczono wszstkie bledy? Dawaj!
                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 17.12.13, 14:51
                                    edek40 napisał:

                                    > > Może ten znak nie jest dla skręcającego w lewo? Może jest to dajmy na to
                                    > koniec
                                    > > zakazu parkowania.
                                    >
                                    > Tego nie wiem. Opieram sie na przemysleniach tworcy strony (wszystkie zdjecia p
                                    > ochodza od jednego autora).

                                    Czyli kolejny wątpliwy przykład.

                                    > > coś mało tych błedów skoro trzeba dodawać takie coś.
                                    >
                                    > Znaczy sie znalazles strone, na ktorej umieszczono wszstkie bledy? Dawaj!

                                    Nawet nie szukałem. Bo i po co? przecież nie twierdzę że u nas co chwila jest oznakowanie powodujące wypadki.
                                    • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 17.12.13, 14:54
                                      > Nawet nie szukałem. Bo i po co? przecież nie twierdzę że u nas co chwila jest o
                                      > znakowanie powodujące wypadki.

                                      Kto twierdzi, ze co chwila sa znaki, powodujace wypadki? Piszemy o bledach.

                                      Jednak komentujesz cos, co wynalazlem napredce, aby udowodnic agiosowi, ze to iz on nie widzi nie oznacza, ze inni nie widza. Znaczy sie chodzilo o to, aby nabyl swiadomosci, ktorej nabyl juz moj 4 letni synek - on juz wie, ze jak zamknie oczy, to ja go moge widziec.
                                      • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 17.12.13, 15:49
                                        skoro jest tak dużo błędów i niedorobek po co pokazywać takie przykłady?
                                        • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 08:37
                                          > skoro jest tak dużo błędów i niedorobek po co pokazywać takie przykłady?

                                          Pokazywalem agiosowi, ktory nie widzi nic. Jemu, na poczatek, i na szybko, na co zwracam uwage, wynalazlem garstke tego, czego nie widzi, wiec uwaza, ze nie istnieje. To jeden z pierwszych linkow pt: bledy w oznakowaniu.

                                          Kazdy moze uzupelniac o swoje. Nikomu nikt tego nie broni.
                                          • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 08:48
                                            edek40 napisał:

                                            > > skoro jest tak dużo błędów i niedorobek po co pokazywać takie przykłady?
                                            >
                                            > Pokazywalem agiosowi, ktory nie widzi nic. Jemu, na poczatek, i na szybko
                                            > ], na co zwracam uwage, wynalazlem garstke tego, czego nie widzi, wiec uwaza, z
                                            > e nie istnieje. To jeden z pierwszych linkow pt: bledy w oznakowaniu.
                                            >
                                            > Kazdy moze uzupelniac o swoje. Nikomu nikt tego nie broni.

                                            Może wyjaśnisz fenomen, który polega na tym, że skoro tak dużo jest błędów, co pokazuje internet, to na żywo na drogach tego nie widać?

                                            • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 12:55
                                              Może wszystko rozbija się o to o jakich błędach mówimy.
                                              Czy o takich, które można wykryć z linijką mierząc wysokość na jakiej znak wisi.
                                              Może o mistrzostwach myśli remontowej.
                                              O zapomnianych znakach o gołoledzi w lipcu.
                                              Czy o takich, które mogą być przyczyną niebezpiecznych sytuacji na drodze.
                                              • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:15
                                                > Czy o takich, które mogą być przyczyną niebezpiecznych sytuacji na drodze.

                                                Skoro na kazdym kroku widac roznego kalibru niechlujstwo czy glupote, jak mozna wykluczyc istnienie znakow niebezpiebcznych?

                                                Potrafisz jakos udowodnic teze, ze stawiajac ograniczenie 40 km/h 50 m od znaku zaczynajacego obszar zabudowany, znakologog wylaczyl rozum, a tam, gdzie ta czyterdziestka jest nieodzowna uda mu sie go uruchomic?
                                                • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:17
                                                  edek40 napisał:

                                                  > > Czy o takich, które mogą być przyczyną niebezpiecznych sytuacji na drodze
                                                  > .
                                                  >
                                                  > Skoro na kazdym kroku widac roznego kalibru niechlujstwo czy glupote, jak mozna
                                                  > wykluczyc istnienie znakow niebezpiebcznych?

                                                  Nie twierdzę że nie ma znaków potencjalnie niebezpiecznych. Osobną kwestią jest ich ilość.

                                                  > Potrafisz jakos udowodnic teze, ze stawiajac ograniczenie 40 km/h 50 m od znaku
                                                  > zaczynajacego obszar zabudowany, znakologog wylaczyl rozum, a tam, gdzie ta cz
                                                  > yterdziestka jest nieodzowna uda mu sie go uruchomic?

                                                  Nie stawiałem tej tezy więc nie będę jej udowadniał.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:36
                                                    > Nie twierdzę że nie ma znaków potencjalnie niebezpiecznych. Osobną kwestią jest
                                                    > ich ilość.

                                                    Ale ilosc znakow, czy moze ilosc potencjalnych ofiar liczac na przyklad na dobe?

                                                    > Nie stawiałem tej tezy więc nie będę jej udowadniał.

                                                    Patrzac na powyzsze, nie jest to konieczne ;)
                                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:40
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Ale ilosc znakow, czy moze ilosc potencjalnych ofiar liczac na przyklad na dobe
                                                    > ?

                                                    Wybierz sobie wariant najbardziej odpowiadający.

                                                    > > Nie stawiałem tej tezy więc nie będę jej udowadniał.
                                                    >
                                                    > Patrzac na powyzsze, nie jest to konieczne ;)

                                                    To nie było konieczne w ogóle. Jak już napisałem co zresztą widać wyżej nie stawiałem takiej tezy.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:44
                                                    > Wybierz sobie wariant najbardziej odpowiadający.

                                                    Ja juz wybralem. Ale wychodze na marude. Wybieram wariant poprawnego oznakowania, ze szczegolnym uwzglednieniem wykorzystywaniem wizji lokalnych w celu eliminacji tak bledow projektowych, jak wykonawczych (vide 4 rok podwojnego wyjazdu z obszaru zabudowanego kolo mnie) czy po prostu efektow wandalizmu oraz zarastania krzakami.
                                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:49
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Wybierz sobie wariant najbardziej odpowiadający.
                                                    >
                                                    > Ja juz wybralem. Ale wychodze na marude. Wybieram wariant poprawnego oznakowani
                                                    > a,

                                                    A mnie dałeś iny wybór z innej kategorii.
                                                    Nieładnie.
                                                • otreb Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 21:18
                                                  Dosłownie wczoraj minąłem kliniczny przykład tej choroby, w dodatku na drodze krajowej (DK7). Na szybko przygotowałem filmik. Wyjeżdżamy z Gdańska w kierunku Żukowa.



                                                  Przepraszam za marną jakość, ale mój sprzęt kiepsko (delikatnie mówiąc) radzi sobie w nocy.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 19.12.13, 14:12
                                                    > Dosłownie wczoraj minąłem kliniczny przykład tej choroby, w dodatku na drodze k
                                                    > rajowej (DK7). Na szybko przygotowałem filmik. Wyjeżdżamy z Gdańska w kierunku
                                                    > Żukowa.

                                                    :)

                                                    Ciekawe kto nie zna przepisow.

                                                    Ale spoko. Agios juz zaczyna udowadniac, ze nigdy nie pisal, ze nie ma bledow. Pisal tylko, ze nie ma bledow zagrazajacych zyciu.

                                                    > Przepraszam za marną jakość, ale mój sprzęt kiepsko (delikatnie mówiąc) radzi s
                                                    > obie w nocy.

                                                    Radzi sobie lepiej niz kierowca. Nie olsniewaja go swiatla z przeciwka. A widzi dokladnie tyle samo.
                                              • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:34
                                                samspade napisał:

                                                > Może wszystko rozbija się o to o jakich błędach mówimy.
                                                > Czy o takich, które można wykryć z linijką mierząc wysokość na jakiej znak wisi
                                                > .
                                                > Może o mistrzostwach myśli remontowej.
                                                > O zapomnianych znakach o gołoledzi w lipcu.
                                                > Czy o takich, które mogą być przyczyną niebezpiecznych sytuacji na drodze.

                                                Rzecz jasna o tych ostatnich. Ja takich po prostu nie stwierdzam.

                                                Ale jak widać dla marudnych forumowiczów nawet znak kierunku ruchu na przeciwległym pasie jest błędem.
                                                • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:42
                                                  > Rzecz jasna o tych ostatnich. Ja takich po prostu nie stwierdzam.

                                                  Moj synek juz wie, ze jak zamknie oczy, nie oznacza to, ze ja go nie widze...

                                                  > Ale jak widać dla marudnych forumowiczów nawet znak kierunku ruchu na przeciwle
                                                  > głym pasie jest błędem.

                                                  Powiem wiecej, zadne z zalaczonych zdjec nie jest niebezpieczne dla zdrowia. Samspadowi zadalem pytanie czy mozna miec pewnosc, ze skoro znakolodzy olewaja swoja prace w uciazliwy lub tylko smieszny sposob, skad mozna miec pewnosc, ze nie olewaja jej przy znakach waznych?
                                                • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:47
                                                  agios_pneumatos napisał:

                                                  > samspade napisał:
                                                  >
                                                  > > Może wszystko rozbija się o to o jakich błędach mówimy.
                                                  > > Czy o takich, które można wykryć z linijką mierząc wysokość na jakiej zna
                                                  > k wisi
                                                  > > .
                                                  > > Może o mistrzostwach myśli remontowej.
                                                  > > O zapomnianych znakach o gołoledzi w lipcu.
                                                  > > Czy o takich, które mogą być przyczyną niebezpiecznych sytuacji na drodze
                                                  > .
                                                  >
                                                  > Rzecz jasna o tych ostatnich. Ja takich po prostu nie stwierdzam.

                                                  Nie widziałem ich dużo. Ale jednak widziałem(3). Wszystkie to linie przerywane, wszystkie na DW. Linie przerywane przed wierzchołkiem wzniesienia. Wzniesienie się zaczyna wypłaszczać pojawia się przerywana. Szczególnie niebezpieczne w nocy.

                                                  > Ale jak widać dla marudnych forumowiczów nawet znak kierunku ruchu na przeciwle
                                                  > głym pasie jest błędem.

                                                  I brak widoczności znaku nie przeznaczonego dla nas.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:53
                                                    > Nie widziałem ich dużo. Ale jednak widziałem(3). Wszystkie to linie przerywane,
                                                    > wszystkie na DW. Linie przerywane przed wierzchołkiem wzniesienia. Wzniesienie
                                                    > się zaczyna wypłaszczać pojawia się przerywana. Szczególnie niebezpieczne w no
                                                    > cy.

                                                    Szczegolnie niebezpieczne, o czym sie przekonalem, na szosie na ktorej jeden krytyn namalowal ciagla bez baczenia na realia, a po zmianie zarzadcy drugi kretyn namalowal przerywana.... rowniez nie baczac na realia.
                                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:58
                                                    Linia ciągła specjalnie niebezpieczna nie jest. Głównie dlatego że jej się nie przekracza
                                                    A po drugie jaka tam powinna być linia? Jednostronnie przekraczalna?
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 14:01
                                                    > Linia ciągła specjalnie niebezpieczna nie jest. Głównie dlatego że jej się nie
                                                    > przekracza
                                                    > A po drugie jaka tam powinna być linia? Jednostronnie przekraczalna?

                                                    Oczekuje jednakowego podejscia do oznakowania. Nie tylko z reszta na tej samej szosie. W calym kraju. Tak, aby czlowiek nie mial czasem wrazenia, ze przekroczyl granice panstwa i musi przyzwyczajac sie do nieco innych sposobow oznakowania. Aby, jak w moim wypadku, nie byl wprowadzony w blad przez nadmierne zadbanie, ktore konczy sie dokladnie tam, gdzie pod zadnym pozorem nie mozna dopuscic wyprzedzania.
                                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 14:04
                                                    Ok jednolite oznakowanie. Ale o co chodzi z tym oznakowaniem o którym piszesz? Ciągła jest wymysłem kretyna, przerywana wymysłem kretyna. Przybliż nieco temat.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 14:17
                                                    > Ciągła jest wymysłem kretyna, przerywana wymysłem kretyna. Przybliż nieco temat

                                                    Jezu!!!! Jeszcze raz, ale obiecaj, ze przeczytasz powolutku. Najpierw jeden idiota, niezaleznie od realiow, namalowal ciagla na odcinku z 7 km. A gdy ta sie skonczyla dojechalismy do przelomu w jezdni, calkowicie uniemozliwiajacego obserwacje (czego jednak w nocy nie widac - nie widac tez swiatem aut z przeciwka), gdzie inny kretyn napalowal przerywana. Bylo troszke goraco, gdy zaczalem wyprzedzac.
                                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 14:42
                                                    Czyli niebezpieczna było przerywana. Sytuacja podobna do jednej z moich i tego co kiedyś chyba Mejson pokazywał. Z ciągłą chodziło po prostu o nazwanie kogoś kretynem.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 15:04
                                                    > co kiedyś chyba Mejson pokazywał. Z ciągłą chodziło po prostu o nazwanie kogoś
                                                    > kretynem.

                                                    Nie. Ten kretyn od ciaglel nie wzial, a powinien wziac pod uwage to, ze dalej oznakowanie jest delikatnie mowiac przeciwpoloznie inne. Ot jego do midzy, a dalej....

                                                    O kretynizmie wk...nia kierowcow czy moga czy nie moga bezpiecznie wyprzedzac nie wspomne. Prawdziwie swieci tego forum nie widza problemu nadmiernych restrykcji.
                                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 15:07
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Nie. Ten kretyn od ciaglel nie wzial, a powinien wziac pod uwage to, ze
                                                    > dalej oznakowanie jest delikatnie mowiac przeciwpoloznie inne.

                                                    Powinien wziąć pod uwagę że dalej jest złe oznakowanie? I co z tym zrobić?
                                                    Czy mógłbyś podać gdzie to było. Mowa o tej kilku kilometrowej ciągłej.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 16:04
                                                    > Powinien wziąć pod uwagę że dalej jest złe oznakowanie?

                                                    Oczy, kuzwa, chyba mial. Jego ciagla konczyla sie moze 1000 m przed tym przelomem.

                                                    > Czy mógłbyś podać gdzie to było.

                                                    Na szosie miedzy Tarnowem, a Kielcami. Bylo to jakies 4-5 lat temu. Dokladnej lokalizacji nie pamietam.
                                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 16:41
                                                    obwinianie kogoś o to że poza zakresem jego pracy jest błąd to przesada.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 19.12.13, 08:52
                                                    > obwinianie kogoś o to że poza zakresem jego pracy jest błąd to przesada.

                                                    1. moglby sie nieco zastanowic na odbiorem jego tfurczosci w ogole oraz nad konsekwecjami jego "nadzadbania" u kolegi/kolezanki, ktorzy maja swoja robote jeszcze bardziej w powazaniu

                                                    2. gdyby byl odpowiedzialnym czlowiekiem (a za takiego chyba probowal uchodzic malujac 7 km ciaglej niezaleznie od realiow, za to jakoby dla bezpieczenstwa) powinien skontaktowac sie z kolega/kolezanka i omowic wspolne oznakowanie chociaz jednego ciagu i to w zasiegu wzroku (o ile opczywiscie raczyl ruszyc d..psko i obejrzec swoje dzielo...)

                                                    To ten sam typ braku odpowiedzialnosci, jak styk szosy miszcza wielbiacego wysepki nawet z polna droga, z szosa miszcza ktory wielbi swiety spokoj. Wyjazd z nasranych wysepek w calkowite rozpasanie powoduje przemozna chcec nadganiania. Wjazd w druga strone, po dziesiatkach kilometrow wzglednego spokoju w blyskacze, zawezenia, wysepki co 100 m jest tez raczej niebezpieczne.
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:57
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie widziałem ich dużo. Ale jednak widziałem(3). Wszystkie to linie przerywane,
                                                    > wszystkie na DW. Linie przerywane przed wierzchołkiem wzniesienia. Wzniesienie
                                                    > się zaczyna wypłaszczać pojawia się przerywana. Szczególnie niebezpieczne w no
                                                    > cy.
                                                    >

                                                    Malowanie linii to najwięcej 'nadużyć'. Sam miałem przez to problemy przed Olkuszem.

                                                    > > Ale jak widać dla marudnych forumowiczów nawet znak kierunku ruchu na prz
                                                    > eciwle
                                                    > > głym pasie jest błędem.
                                                    >
                                                    > I brak widoczności znaku nie przeznaczonego dla nas.

                                                    Eeee tam. Dla mnie ciągle faworytem jest Słońce Mazowsza, który autorytatywnie stwierdza, że linia podwójna w tym miejscu jest za długa.

                                                    maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=53.786794,20.590042&spn=0.000006,0.00456&t=h&z=18&layer=c&cbll=53.786784,20.588914&panoid=LnIlc6fb14FrnrPAVNev7w&cbp=12,67.12,,0,22.05
                                                    Natomiast gdyby była krótsza to inni wybitni forumowicze znowu posądzaliby waaadzę o zapędy bójcze poprzez kierowanie Bogu ducha winnych NKE na wysepkę wszak oznaczając, że mogą wyprzedzać.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 16:26
                                                    > Malowanie linii to najwięcej 'nadużyć'. Sam miałem przez to problemy przed Olku
                                                    > szem.

                                                    Musze to gdzies zanotowac. Wielki agios mial problemy. Na naszych ekstremalnie znakomitych drogach. I zadbanych.
                                                  • klemens1 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 17:24
                                                    > Eeee tam. Dla mnie ciągle faworytem jest Słońce Mazowsza, który autorytatywnie
                                                    > stwierdza, że linia podwójna w tym miejscu jest za długa.
                                                    >
                                                    > rel="nofollow">maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=53.786794,20.590042&spn=0.000006,0.00456&t=h&z=18&layer=c&cbll=53.786784,20.588914&panoid=LnIlc6fb14FrnrPAVNev7w&cbp=12,67.12,,0,22.05
                                                    > Natomiast gdyby była krótsza to inni wybitni forumowicze znowu posądzaliby waaa
                                                    > dzę o zapędy bójcze poprzez kierowanie Bogu ducha winnych NKE na wysepkę wszak
                                                    > oznaczając, że mogą wyprzedzać.

                                                    Jesteś taki głupi, że nie rozumiesz słowa pisanego, czy po prostu świadomie bezczelnie łżesz?
                                                    Napisałem, że nie powinno tam być podwójnej ciągłej, tylko jednostronnie przekraczalna (P-3).
                                                    I to nie od tej strony jadących w kierunku wysepki.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 19.12.13, 08:52
                                                    > Jesteś taki głupi,

                                                    Jednobitowy.
                                                  • klemens1 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 19.12.13, 13:10
                                                    > > Jesteś taki głupi,
                                                    >
                                                    > Jednobitowy.

                                                    Ja jednak obstawiam zwykłą, bezczelną złośliwość typową dla mendy. Aż tak głupi nie może być, żeby nie zrozumieć prostego przekazu i przez "przypadek" twierdzić, że ktoś napisał coś innego niż w rzeczywistości.
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 09:02
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Eeee tam. Dla mnie ciągle faworytem jest Słońce Mazowsza, który autorytat
                                                    > ywnie
                                                    > > stwierdza, że linia podwójna w tym miejscu jest za długa.
                                                    > >
                                                    > > rel="nofollow">maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=53.786794,20.590042&spn=0
                                                    > .000006,0.00456&t=h&z=18&layer=c&cbll=53.786784,20.588914&panoid=LnIlc6fb14Frnr
                                                    > PAVNev7w&cbp=12,67.12,,0,22.05
                                                    > > Natomiast gdyby była krótsza to inni wybitni forumowicze znowu posądzalib
                                                    > y waaa
                                                    > > dzę o zapędy bójcze poprzez kierowanie Bogu ducha winnych NKE na wysepkę
                                                    > wszak
                                                    > > oznaczając, że mogą wyprzedzać.
                                                    >
                                                    > Jesteś taki głupi, że nie rozumiesz słowa pisanego, czy po prostu świadomie bez
                                                    > czelnie łżesz?
                                                    > Napisałem, że nie powinno tam być podwójnej ciągłej, tylko jednostronnie przekr
                                                    > aczalna (P-3).
                                                    > I to nie od tej strony jadących w kierunku wysepki.
                                                    >

                                                    Geniuszu,

                                                    Nie widziałem jeszcze żadnej wysepki w żadnym kraju gdzie od samej krawędzi tejże prowadziłaby linia przerywana. Nawet jednostronnie. Linia podwójna ciągła, lub linia ciągła w innych krajach, zawsze jest parę metrów od wysepki po to by zaznaczyć, że wyprzedzanie w jej okolicach to nie jest dobry pomysł.

                                                    Ba, w wielu krajach nawet nie ma linii ciągłej, a jest pole wyłączone z ruchu i to na odcinku wielokrotnie dłuższym niż linia podwójna na zamieszczonym przeze mnie zdjęciu.

                                                    Ale najważniejsze, że wg ciebie nie powinno jej tam być. I to było przesłaniem. Twoje autorytatywne stwierdzenie, do którego świat ma się dostosować.

                                                    Po raz kolejny waaadza okazuje się mądrzejsza od miszczów twojego pokroju i wie, że ci linię przerywaną jednostronnie traktują jakby była przerwaną w ogóle. I po to rysuje linie podwójne, aby potem na jakimś śmiesznym forum nie było komentarzy o śmiercionośnych wysepkach.

                                                    Malowanie linii jednostronnie przerywanej od samej wysepki jest niemożliwe.


                                                  • klemens1 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 10:04
                                                    > > > Natomiast gdyby była krótsza to inni wybitni forumowicze znowu posądzaliby waaa
                                                    > > > dzę o zapędy bójcze poprzez kierowanie Bogu ducha winnych NKE na wysepkę wszak
                                                    > > > oznaczając, że mogą wyprzedzać
                                                    .
                                                    > >
                                                    > > Napisałem, że nie powinno tam być podwójnej ciągłej, tylko jednostronnie przekr
                                                    > > aczalna (P-3).
                                                    > > I to nie od tej strony jadących w kierunku wysepki.
                                                    >
                                                    > Geniuszu,
                                                    >
                                                    > Nie widziałem jeszcze żadnej wysepki w żadnym kraju gdzie od samej krawędzi tej
                                                    > że prowadziłaby linia przerywana. Nawet jednostronnie.

                                                    Napisałeś, że wg mnie powinno być dozwolone wyprzedzanie przed samą wysepką, co jest bezczelnym kłamstwem.

                                                    > Po raz kolejny waaadza okazuje się mądrzejsza od miszczów twojego pokroju i wie
                                                    > , że ci linię przerywaną jednostronnie traktują jakby była przerwaną w ogóle.

                                                    To dlaczego w miejscu, które zalinkowałeś, jednak linie P-3 jest użyta? Nie od samej wysepki, ale jednak. Nie lepiej było pociągnąć podwójną ciągłą?
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 10:14
                                                    > Napisałeś, że wg mnie powinno być dozwolone wyprzedzanie przed samą wysepką, co
                                                    > jest bezczelnym kłamstwem

                                                    To nie klamstwo tylko jednobitowosc. Z Twojego wywodu zrozumial i zapamietal tylko slowo "wyprzedzanie". Reszta okoliczosci mu, jak zwykle, umknela.
                                                  • samspade Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 10:21
                                                    Bo na tym forum tylko jedna osoba jest jednobitowa. Jasne.
                                                  • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 10:39
                                                    > Bo na tym forum tylko jedna osoba jest jednobitowa. Jasne.

                                                    Ja tez?

                                                    Byc moze.
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 12:45
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Bo na tym forum tylko jedna osoba jest jednobitowa. Jasne.
                                                    >
                                                    > Ja tez?
                                                    >
                                                    > Byc moze.

                                                    I to, rozumiesz, w psychologii nazywa się 'projekcją'.
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 12:44
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Napisałeś, że wg mnie powinno być dozwolone wyprzedzanie przed samą wysep
                                                    > ką, co
                                                    > > jest bezczelnym kłamstwem
                                                    >
                                                    > To nie klamstwo tylko jednobitowosc. Z Twojego wywodu zrozumial i zapamietal ty
                                                    > lko slowo "wyprzedzanie". Reszta okoliczosci mu, jak zwykle, umknela.

                                                    Nie posądzę cię, że kłamiesz, ale po prostu raz kolejny pokazujesz, że nie rozumiesz, albo nie doczytujesz tego co komentujesz. Co równie komicznie wygląda.

                                                    Czy aby pisałem o percepcji swojej czy też przeciętnego miszcza?

                                                    Spróbuj raz jeszcze.
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 12:41
                                                    klemens1 napisał:
                                                    > Natomiast gdyby była krótsza to inni wybitni forumowicze znow
                                                    > u posądzaliby waaadzę
                                                    o zapędy bójcze poprzez kierowanie Bogu ducha winnych NKE
                                                    > na wysepkę wszak
                                                    oznaczając, że mogą wyprzedzać
                                                    .
                                                    > > >
                                                    > > > Napisałem, że nie powinno tam być podwójnej ciągłej, tylko jednostr
                                                    > onnie przekr
                                                    > > > aczalna (P-3).
                                                    > > > I to nie od tej strony jadących w kierunku wysepki.
                                                    > >

                                                    > > Geniuszu,
                                                    > >
                                                    > > Nie widziałem jeszcze żadnej wysepki w żadnym kraju gdzie od samej krawęd
                                                    > zi tej
                                                    > > że prowadziłaby linia przerywana. Nawet jednostronnie.
                                                    >
                                                    > Napisałeś, że wg mnie powinno być dozwolone wyprzedzanie przed samą wysepką, co
                                                    > jest bezczelnym kłamstwem.

                                                    Napisałem, że linia jakkolwiek przerywana jest zaproszeniem do wyprzedzania. Resztę wykładni sam cytujesz poniżej.

                                                    >
                                                    > > Po raz kolejny waaadza okazuje się mądrzejsza od miszczów twojego pokroju
                                                    > i wie
                                                    > > , że ci linię przerywaną jednostronnie traktują jakby była przerwaną w og
                                                    > óle.
                                                    >

                                                    > To dlaczego w miejscu, które zalinkowałeś, jednak linie P-3 jest użyta? Nie od
                                                    > samej wysepki, ale jednak. Nie lepiej było pociągnąć podwójną ciągłą?
                                                    >

                                                    Dlatego, że linia podwójna ma już swoją długość. Po to by zniechęcać do wyprzedzania.

                                                    A teraz prosimy o przykłady dozwolonego wyprzedzania od samej krawędzi wysepki, tak jak powinno być wg ciebie. A nie jest. Co jest dowodem nie przezorności, a gupoty waaadzy wszakże.
                                                  • klemens1 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 20.12.13, 17:22
                                                    > > Napisałeś, że wg mnie powinno być dozwolone wyprzedzanie przed samą wysepką, co
                                                    > > jest bezczelnym kłamstwem.
                                                    >
                                                    > Napisałem, że linia jakkolwiek przerywana jest zaproszeniem do wyprzedzania.

                                                    Czyli wg ciebie linia P-3, zabraniająca wyprzedzania po stronie, którą aktualnie jedzie kierowca, jest zaproszeniem do wyprzedzania?
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 27.12.13, 15:10
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Napisałeś, że wg mnie powinno być dozwolone wyprzedzanie przed samą
                                                    > wysepką, co
                                                    > > > jest bezczelnym kłamstwem.
                                                    > >
                                                    > > Napisałem, że linia jakkolwiek przerywana jest zaproszeniem do wyprzedzan
                                                    > ia.
                                                    >
                                                    > Czyli wg ciebie linia P-3, zabraniająca wyprzedzania po stronie, którą aktualni
                                                    > e jedzie kierowca, jest zaproszeniem do wyprzedzania?
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Owszem. Jest to wg mnie w percepcji miszczów zaproszenie do wyprzedzania.

                                                    Tylko ktoś o tak rozbudowanej wyobraźni i doświadczeniu drogowym jak ty (słynne wyprzedzanie na czołówkę jako zjawisko marginalne) może tego nie ogarnąć.
                                                  • klemens1 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 27.12.13, 16:02
                                                    > > Czyli wg ciebie linia P-3, zabraniająca wyprzedzania po stronie, którą aktualni
                                                    > > e jedzie kierowca, jest zaproszeniem do wyprzedzania?
                                                    >
                                                    > Owszem. Jest to wg mnie w percepcji miszczów zaproszenie do wyprzedzania.

                                                    OK, dodane do annałów twoich mądrości.

                                                    > Tylko ktoś o tak rozbudowanej wyobraźni i doświadczeniu drogowym jak ty (słynne
                                                    > wyprzedzanie na czołówkę jako zjawisko marginalne) może tego nie ogarnąć.

                                                    Nie mogę ogarnąć, jak bezwzględny zakaz może być interpretowany jako zachęta. Może trzeba być takim socjopatą jak ty, żeby to pojąć.
                                                    Co jeszcze zaserwujesz? Może zakaz ruchu zamiast zakazu ruchu pojazdów powyżej określonej wysokości - bo to drugie to żywa zachęta dla dźwigów żeby wjeżdżały do tunelu?
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 27.12.13, 16:24
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Czyli wg ciebie linia P-3, zabraniająca wyprzedzania po stronie, kt
                                                    > órą aktualni
                                                    > > > e jedzie kierowca, jest zaproszeniem do wyprzedzania?
                                                    > >
                                                    > > Owszem. Jest to wg mnie w percepcji miszczów zaproszenie do wyprzedzania.
                                                    >
                                                    >
                                                    > OK, dodane do annałów twoich mądrości.

                                                    Wykaż błąd/nieprawdę.

                                                    >
                                                    > > Tylko ktoś o tak rozbudowanej wyobraźni i doświadczeniu drogowym jak ty (
                                                    > słynne
                                                    > > wyprzedzanie na czołówkę jako zjawisko marginalne) może tego nie ogarnąć
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Nie mogę ogarnąć, jak bezwzględny zakaz może być interpretowany jako zachęta. M
                                                    > oże trzeba być takim socjopatą jak ty, żeby to pojąć.
                                                    > Co jeszcze zaserwujesz? Może zakaz ruchu zamiast zakazu ruchu pojazdów powyżej
                                                    > określonej wysokości - bo to drugie to żywa zachęta dla dźwigów żeby wjeżdżały
                                                    > do tunelu?
                                                    >

                                                    Coś co jest dozwolone dla danej (innej) grupy nie jest bezwzględnym zakazem.

                                                    Nie zrozumiesz tego.
                                                  • klemens1 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 27.12.13, 16:41
                                                    > > OK, dodane do annałów twoich mądrości.
                                                    >
                                                    > Wykaż błąd/nieprawdę.

                                                    Dodanie do annałów kończy kwestię. Po prostu zostało to zapisane i będzie ci przypominane przy różnych okazjach, z czego na pewno będziesz bardzo dumny. Bo przecież nie wykazałem błędu/nieprawdy a ty nadal jesteś i będziesz przekonany o słuszności swojego twierdzenia.

                                                    > Coś co jest dozwolone dla danej (innej) grupy nie jest bezwzględnym zakazem.
                                                    >
                                                    > Nie zrozumiesz tego.

                                                    Np. zakaz wjazdu - dozwolona jest jazda z przeciwnego kierunku, więc nie jest to bezwzględny zakaz wjazdu od strony znaku.
                                                    O to ci chodziło?
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 27.12.13, 16:59
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > OK, dodane do annałów twoich mądrości.
                                                    > >
                                                    > > Wykaż błąd/nieprawdę.
                                                    >
                                                    > Dodanie do annałów kończy kwestię. Po prostu zostało to zapisane i będzie ci pr
                                                    > zypominane przy różnych okazjach, z czego na pewno będziesz bardzo dumny. Bo pr
                                                    > zecież nie wykazałem błędu/nieprawdy a ty nadal jesteś i będziesz przekonany o
                                                    > słuszności swojego twierdzenia.

                                                    Czyli moje twierdzenie, że ktoś może mieć taką a nie inną percepcję jest moją mądrością. Niech i tak będzie.

                                                    >
                                                    > > Coś co jest dozwolone dla danej (innej) grupy nie jest bezwzględnym zakaz
                                                    > em.
                                                    > >
                                                    > > Nie zrozumiesz tego.
                                                    >
                                                    > Np. zakaz wjazdu - dozwolona jest jazda z przeciwnego kierunku, więc nie jest t
                                                    > o bezwzględny zakaz wjazdu od strony znaku.
                                                    > O to ci chodziło?
                                                    >

                                                    Zasadniczą kwestią jest to czy fakt, że poruszają się tam pojazdy w jednym kierunku nie prowokuje ludzi do wjazdu od strony zakazu tego właśnie. Bo o tym rozmawiamy.

                                                    Podobnie jak retorycznym jest pytanie czy są w Polsce kierowcy, którzy nie stosują się do bezwzględnego nakazu zatrzymania. Na zielonej szczałce.
                                                  • klemens1 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 30.12.13, 12:23
                                                    > Zasadniczą kwestią jest to czy fakt, że poruszają się tam pojazdy w jednym kier
                                                    > unku nie prowokuje ludzi do wjazdu od strony zakazu tego właśnie. Bo o tym rozm
                                                    > awiamy.

                                                    Wg ciebie prowokuje - wszak dozwolona jest jazda, ale od drugiej strony. Podobnie jak z przejeżdżaniem przez P-3.
                                                    Czyli wg ciebie lepiej dać "zakaz ruchu" niż "zakaz wjazdu".

                                                    > Podobnie jak retorycznym jest pytanie czy są w Polsce kierowcy, którzy nie stos
                                                    > ują się do bezwzględnego nakazu zatrzymania. Na zielonej szczałce.

                                                    To jest akurat gradacja zezwalania/zakazywania, a nie zachęcanie do czegoś, co jest dozwolone dla tych z naprzeciwka, a bezwzględnie zakazane dla jadących w danym kierunku.
                                                  • agios_pneumatos Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 30.12.13, 15:55
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Zasadniczą kwestią jest to czy fakt, że poruszają się tam pojazdy w jedny
                                                    > m kier
                                                    > > unku nie prowokuje ludzi do wjazdu od strony zakazu tego właśnie. Bo o ty
                                                    > m rozm
                                                    > > awiamy.
                                                    >

                                                    > Wg ciebie prowokuje - wszak dozwolona jest jazda, ale od drugiej strony. Podobn
                                                    > ie jak z przejeżdżaniem przez P-3.
                                                    > Czyli wg ciebie lepiej dać "zakaz ruchu" niż "zakaz wjazdu".

                                                    Sam to sobie dopowiedziałeś.
                                                    Ja niczego nie dodaję.

                                                    >
                                                    > > Podobnie jak retorycznym jest pytanie czy są w Polsce kierowcy, którzy ni
                                                    > e stos
                                                    > > ują się do bezwzględnego nakazu zatrzymania. Na zielonej szczałce.
                                                    >
                                                    > To jest akurat gradacja zezwalania/zakazywania, a nie zachęcanie do czegoś, co
                                                    > jest dozwolone dla tych z naprzeciwka, a bezwzględnie zakazane dla jadących w d
                                                    > anym kierunku.
                                                    >

                                                    Czyli twierdzisz kategorycznie, że linia jednostronnie przerywana nie prowokuje do wyprzedzania.

                                                    Podobnie jak zielona strzałka nie prowokuje to ignorowania nakazu zatrzymania na czerwonym.

                                                    To są dopiero annały mądrości naszego wiejskiego głupka.
                                                  • klemens1 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 30.12.13, 16:42
                                                    > > Wg ciebie prowokuje - wszak dozwolona jest jazda, ale od drugiej strony. Podobn
                                                    > > ie jak z przejeżdżaniem przez P-3.
                                                    > > Czyli wg ciebie lepiej dać "zakaz ruchu" niż "zakaz wjazdu".
                                                    >
                                                    > Sam to sobie dopowiedziałeś.
                                                    > Ja niczego nie dodaję.

                                                    Linia podwójnie ciągła obowiązuje dla dwóch kierunków - P-3 dla jednego.
                                                    Wg ciebie lepiej zakazać przekraczania tej linii również z drugiej strony, żeby "nie zachęcać" do przekraczania z tej strony, z której jest to i tak zabronione.

                                                    Zakaz ruchu obowiązuje dla dwóch kierunków - zakaz wjazdu dla jednego.
                                                    Dlaczego wg ciebie nie jest lepiej zakazać wjazdu również z drugiego kierunku, żeby nie zachęcać do wjazdu z kierunku, z którego jest to i tak zabronione?

                                                    > > To jest akurat gradacja zezwalania/zakazywania, a nie zachęcanie do czegoś, co
                                                    > > jest dozwolone dla tych z naprzeciwka, a bezwzględnie zakazane dla jadących w d
                                                    > > anym kierunku.
                                                    >
                                                    > Czyli twierdzisz kategorycznie, że linia jednostronnie przerywana nie prowokuje
                                                    > do wyprzedzania.
                                                    >
                                                    > Podobnie jak zielona strzałka nie prowokuje to ignorowania nakazu zatrzymania n
                                                    > a czerwonym.
                                                    >
                                                    > To są dopiero annały mądrości naszego wiejskiego głupka.

                                                    Porównanie ignorowania obowiązku zatrzymania się na zielonej strzałce do zakazania czegoś komuś innemu, żeby ten, któremu to coś i tak było zakazane, tego nie robił, jest faktycznie mądrością wiejskiego głupka. Zwłaszcza że wiejski głupek miał wyżej wyłożoną różnicę - na wypadek gdyby sam nie pojął co klepie.
                                            • edek40 Re: Internet otwiera oczy niedowiarkom 18.12.13, 13:12
                                              > Może wyjaśnisz fenomen, który polega na tym, że skoro tak dużo jest błędów, co
                                              > pokazuje internet, to na żywo na drogach tego nie widać?

                                              Widac. Ty nie widzisz.
                        • edek40 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 13:08
                          Ale przeciez nie w obszarze zabudowanym, ktory zaczyna sie kawalatko dalej. Mam swiadomosc, agios, ze aby nie zauwazyc tego bledu nie przesuniesz sobie SV do przodu.

                          Mozna dyskutowac czy 40 km/h jest zasadne w obszarze zabudowanym. Ale chyba nie z takim ograniczeniem na odcinku moze 50 m SZOSY, przed wjazdem w obszar zabudowany, gdzie mozemy jednak przyspieszyc...

                          Dla cierpliwych i chetnych - mozna zawrocic i cierpliwie ogladac "zasade" kierujaca znakologie, dla ktorego biala tablica jest po nic i stawia znaki PRZED nimi.
                          • agios_pneumatos Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 13:49
                            Na czym polega błąd w tym oznakowaniu?

                            Faktem jest, że powinien być 'wykrzyknik' jeśli ma chodzić o stan nawierzchni.
                            • edek40 Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 13:55
                              > Na czym polega błąd w tym oznakowaniu?

                              Alez na niczym. Po prostu znakolog mial za duzo znakow ipostanowil je gdzies postawic. A ze obowiazuje na moze 50 m...
                              • agios_pneumatos Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 13:57
                                Widzisz? A miało być o błędach...
                                • edek40 Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 13:59
                                  > Widzisz? A miało być o błędach...

                                  Ja widze.

                                  Wyjasnij mi cel ustawienia tego znaku.
                                  • agios_pneumatos Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 14:01
                                    Odpowiedziałem już, że przyczyną może być stan nawierzchni.
                                    • edek40 Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 14:01
                                      > Odpowiedziałem już, że przyczyną może być stan nawierzchni.

                                      Cala jest taka i nie zmienia sie istotnie.
                                      • agios_pneumatos Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 14:04
                                        Zapytaj zatem zarządcę. Ja tych znaków nie ustawiałem.

                                        U mnie w regionie (regionach) ludzie są tak leniwi, że nie chce im się ustawiać takich rzeczy. Energii starcza im tylko na tyle, żeby ustawiać skasowane znaki na wysepkach jeszcze przed opuszczeniem miejsca kolizji przez służby.
                                        • edek40 Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 17.12.13, 14:09
                                          > Zapytaj zatem zarządcę. Ja tych znaków nie ustawiałem.

                                          Ty "tylko" nie widzisz bledow.

                                          A pytac nie bede. Poczekam na fotke z fotoradaru, ktory tam stoi.
                                          • agios_pneumatos Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 18.12.13, 08:49
                                            edek40 napisał:

                                            > > Zapytaj zatem zarządcę. Ja tych znaków nie ustawiałem.
                                            >
                                            > Ty "tylko" nie widzisz bledow.

                                            To dlatego, że nie wykazałeś błędów w tamtym oznakowaniu.
                                            • edek40 Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 18.12.13, 13:15
                                              > To dlatego, że nie wykazałeś błędów w tamtym oznakowaniu.

                                              W ktorym?
                                              • agios_pneumatos Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 18.12.13, 13:38
                                                W tym o którym piszemy.
                              • otreb Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 18.12.13, 21:26
                                edek40 napisał:

                                > > Na czym polega błąd w tym oznakowaniu?
                                >
                                > Alez na niczym. Po prostu znakolog mial za duzo znakow ipostanowil je gdzies po
                                > stawic. A ze obowiazuje na moze 50 m...

                                Nic nie rozumiesz... Po prostu jadąc szybciej niż 40 km/h nie zauważysz D-42 zza drzew ;)
                                • edek40 Re: 4 drzewka, wiec 40 km/h konieczne 19.12.13, 14:13
                                  > Nic nie rozumiesz... Po prostu jadąc szybciej niż 40 km/h nie zauważysz D-42 zz
                                  > a drzew ;)

                                  To jest jakies wytlumaczenie. Wprawdzie sprowadza znakologa do poziomu intelektualnego ameby, ale...
                  • bimota Re: "Olaboga!" 17.12.13, 11:56
                    > Wciąż otwartym pozostaje pytanie kto odpowiada za oznakowanie dróg wewnętrznych

                    ZARZADCA TERENU... A KTO...

                    WIECEJ BYS SIE MOZNE DOWIEDZIAL GDYBYS KONKRETYZOWAL PYTANIA... JAKICH ABSURDOW... ? JAKICH PRZEPISOW EDEK NIE ZNA ? JAKIEGO OZNAKOWANIA... ?
                    • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 12:03
                      > ... ? JAKICH PRZEPISOW EDEK NIE ZNA ?

                      Edek, bedac na miejscu, dopatrzyl sie asfaltu, ktorego nie widac na zdjeciach, bo sa zawalone blotem, a do tego kawalku dziur w asfalcie nie, bo ryli pod jakies instalacje.

                      Koledzy na zdjeciach z gugla wiedza lepiej.
                      • bimota Re: "Olaboga!" 17.12.13, 12:06
                        TO DROGA UTWARDZONA I BLAD ZNAKOLOGA. BYLO TO WYJASNIONE...
                    • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:51
                      bimota napisał:

                      > > Wciąż otwartym pozostaje pytanie kto odpowiada za oznakowanie dróg wewnęt
                      > rznych
                      >
                      > ZARZADCA TERENU... A KTO...

                      No paczpan. Czyli nie tylko waaaadza.

                      >
                      > WIECEJ BYS SIE MOZNE DOWIEDZIAL GDYBYS KONKRETYZOWAL PYTANIA... JAKICH ABSURDOW
                      > ... ?

                      Nie widziałem takiego poplątania jak pod olsztyńskim tesko na żadnej drodze publicznej.

                      JAKICH PRZEPISOW EDEK NIE ZNA ? JAKIEGO OZNAKOWANIA... ?

                      W sumie to nie będzie niegrzeczne jeśli przypomnę edkową znajomość przepisów odnośnie dopuszczalnych prędkości na polskich drogach, czy też przepisów dotyczących wyprzedzania. A to tylko próbka.
                      • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:56
                        > W sumie to nie będzie niegrzeczne jeśli przypomnę edkową znajomość przepisów od
                        > nośnie dopuszczalnych prędkości na polskich drogach, czy też przepisów dotycząc
                        > ych wyprzedzania. A to tylko próbka.

                        Nie bedzie niegrzeczne :)
                      • bimota Re: "Olaboga!" 17.12.13, 21:07
                        > No paczpan. Czyli nie tylko waaaadza.

                        ALE WLADZA ZATRUDNIA "FACHOWCOW"...

                        > Nie widziałem takiego poplątania jak pod olsztyńskim tesko na żadnej drodze pub
                        > licznej.

                        TLUMACZYLEM... NAWET ZARAZ PONIZEJ...
      • bimota Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:36
        MOZE DLATEGO, ZE SA TO DROGI DOJAZDOWE DO OBIEKTOW PRZYDROZNYCH, CZYLI WLACZANIE DO RUCHU...
      • rapid130 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 12:53
        > Kto zatwierdza organizację ruchu pod marketami? Albo też kto ją tworzy.

        Jak to kto? Tworzyciele!

        To są tacy fahofcy, którzy lepszej pracy nie mogli znaleźć przez realnie marne kompetencje. Tak samo jak lekarze-orzecznicy.
        • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:56
          No paczpan. Biorąc pod uwagę ilość zarządzanych km przez waaadzę i tworzycieli na drogach wewnętrznych to ja jednak bardziej ufam tej pierwszej. :)
          • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:02
            > No paczpan. Biorąc pod uwagę ilość zarządzanych km przez waaadzę i tworzycieli
            > na drogach wewnętrznych to ja jednak bardziej ufam tej pierwszej. :)

            A ja ani troche.
            • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:06
              edek40 napisał:

              > > No paczpan. Biorąc pod uwagę ilość zarządzanych km przez waaadzę i tworzy
              > cieli
              > > na drogach wewnętrznych to ja jednak bardziej ufam tej pierwszej. :)
              >
              > A ja ani troche.

              Przyczyną może być brak znajomości obowiązujących przepisów.
              • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:11
                > Przyczyną może być brak znajomości obowiązujących przepisów.

                Emes opisywal sytuacje na S2. Przypomne, ze na jednej galezi jedzie sie po ekspresowce, a druga nie. A potem sie lacza i jedziemy ekspresowko-dwujezdniowka. Kto ma racje - ten ktory jedzie 120 czy ten ktory jedzie 100 km/h. Czy racja zalezy od udowodnienia, ktora droga sie wjechalo?
          • rapid130 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:27
            agios_pneumatos napisał:

            > No paczpan. Biorąc pod uwagę ilość zarządzanych km przez waaadzę i tworzycieli
            > na drogach wewnętrznych to ja jednak bardziej ufam tej pierwszej. :)

            Ja nie ufam nikomu, bo częstotliwość błędów na drogach w promieniu 50 km od mojego domu, zarządzanych przez waadzę, jest lekko przerażająca. Wystarczy zjechać z krajówki.

            Samemu powiatowi szamotulskiemu zrobiłem kompilację ponad 20 bzdur znakologicznych niezłego kalibru, z sieci 340 km dróg utwardzonych. A to z pewnością nie wszystkie.

            Ale, faktycznie, po tworzycielach na drogach wewnętrznych można spodziewać się ciekawszych przypadków.
            • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:31
              > Ale, faktycznie, po tworzycielach na drogach wewnętrznych można spodziewać się
              > ciekawszych przypadków.

              Ale po nich z reguly nie jezdzi sie 90 lub wiecej.
              • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 18.12.13, 08:51
                edek40 napisał:

                > > Ale, faktycznie, po tworzycielach na drogach wewnętrznych można spodziewa
                > ć się
                > > ciekawszych przypadków.
                >
                > Ale po nich z reguly nie jezdzi sie 90 lub wiecej.

                Dawno już niczego nie relatywizowałeś.
                • edek40 Re: "Olaboga!" 18.12.13, 13:16
                  > Dawno już niczego nie relatywizowałeś.

                  Uwazasz zatem, ze glupi blad na uliczuni jest "tyle samo wart" co taki sam na ruchliwej tranzytowce?
                  • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 18.12.13, 13:41
                    Żaden z nich nie powinien mieć miejsca.
                    • edek40 Re: "Olaboga!" 18.12.13, 13:44
                      > Żaden z nich nie powinien mieć miejsca.

                      Ale ma.
    • samspade Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:26
      Przecież jak sama powiedziała jechała prosto. Więc oczywiste że miała pierwszeństwo. Kilka dni temu miałem spotkania z panią w podobnym wieku. Skrzyżowania z łamanym pierwszeństwem. Jechałem droga z pierwszeństwem i skręcałem w lewo w podporządkowaną. Pani jechała z naprzeciwka. Na środku skrzyżowania kiedy byłem z metr przed jej maską otrąbiła mnie i pomrugała długimi. Poszedłem grzecznie się spytać o co jej chodzi i dowiedziałem się że to ona miała pierwszeństwo ponieważ ja nie jechałem po przebiegu drogi z pierwszeństwem, a wtedy ona jako że jedzie na wprost ma pierwszeństwo.
      • nazimno Po co dyskutujesz z kobietami? 17.12.13, 10:36
        Sam sobie jestes winien.
        Wyciagnij wnioski.
        (wlasciwe)

    • bimota Re: "Olaboga!" 17.12.13, 10:39
      U MNIE TEZ SA ROWNORZEDNE I JAKOS SIE NIE STUKAJA, BO MAJACY PIERWSZENSTWO NIE JEZDZA NA PALE. TAKA ROZNICA MIEDZY WSCHODEM A ZACHODEM..

      PIERWSZENSTWO Z PRAWEJ JEST BEZ SENSU, BO POLOWA BAB NIE ROZROZNIA STRON. CUD, ZE NIE JEZDZA LEWYM PASEM...
      • nazimno bimota, uscislijmy... 17.12.13, 10:52
        Kobiety nie w ogole rozrozniaja stron lewa/prawa, poniewaz one potrafia tylko ocenic
        albo jak beda wygladac z przodu albo jak z tylu.

        Jesli wezmiesz to wlasnie pod uwage, nigdy nie bedziesz miec klopotow.


        • nazimno err.: w ogole nie 17.12.13, 10:53
    • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 11:13
      Swoją drogą przeczucie mi mówi, że nadejdzie dzień gdy NKE stanie się terminem groteskowym i żartobliwym. Znaczy dla wielu już jest ironiczny, jednak, o zgrozo, pozostają tacy, którzy jeszcze w to wierzą...
    • emes-nju Re: "Olaboga!" 17.12.13, 12:41
      Ile lat egzamin teoretyczny na PJ był egzaminem z zakucia na pamięć pełnej listy pytań?

      A czy teraz jest lepiej? Czy egzamin pozwala odsiać niedouków drogowych od ludzi, którzy treść przepisów choć jako tako przyswoili, ZROZUMIELI i umieją je w praktyce zastosować...?
      • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 12:52
        > A czy teraz jest lepiej?

        Podobno jest.
        • emes-nju Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:12
          edek40 napisał:

          > > A czy teraz jest lepiej?
          >
          > Podobno jest.

          Niewątpliwie.

          Zagadka z egzaminu, który przez to właśnie pytanie oblała niedawno moja znajoma. Proszę wskazać kolejność przejazdu przez skrzyżowanie:
          https://img189.imageshack.us/img189/9831/4b7e.jpg
          • qqbek Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:18
            emes-nju napisał:

            > Zagadka z egzaminu, który przez to właśnie pytanie oblała niedawno moja znajoma
            > . Proszę wskazać kolejność przejazdu przez skrzyżowanie:
            > https://img189.imageshack.us/img189/9831/4b7e.jpg
            >

            Banał.
            2->1->3 gorzej by było, gdyby to skrzyżowanie było w postaci schodzących się w gwiazdę dróg-> wtedy ktoś musiałby kogoś puścić.
            • emes-nju Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:20
              qqbek napisał:

              > Banał.

              Znajomej też się tak wydawało...

              > 2->1->3

              2 dojeżdża do środka skrzyżowania. Wtedy rusza 1, potem 3 i dopiero 2 kończy manewr. Oficjalna wykładnia z egzaminu.

              Nie powiedzieli jednak jak to zrobić na małym, jak na rysunku, skrzyżowaniu...
              • qqbek Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:35
                emes-nju napisał:

                Dobra - oficjalna wykładnia jest taka.
                Ale rację masz - przy tak małym skrzyżowaniu ktoś po prostu musi ustąpić, bo po prostu zakorkują skrzyżowanie.
                Uzasadnienie, że to kierujący "2" ma ustąpić poprzez wyjazd zza prawej strony pojazdu "1" (tak by już nie być po jego prawej stronie) i zatrzymanie się jest kulawe, ponieważ de facto manewr taki przeprowadzić się da tylko na dużych skrzyżowaniach, gdzie "1" będzie miał szanse zmieścić się za "2" i/lub go ominąć.

                Moja wersja (2-1-3) jest równie uzasadniona, na pewno zaś w wypadku maleńkiego skrzyżowania równorzędnego, gdzie wyjazd pojazdu "2" poza prawą stronę "1" oznaczałby zjechanie ze skrzyżowania na wprost.
                • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:48
                  > Ale rację masz - przy tak małym skrzyżowaniu ktoś po prostu musi ustąpić, bo po
                  > prostu zakorkują skrzyżowanie.

                  Przepisy tego nie uwzgledniaja. Egzaminator mial racje, ze uwalil. Korki nie maja znaczenia. Bezmyslne stosowanie prawa ma.
                • emes-nju Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:59
                  qqbek napisał:

                  > Dobra - oficjalna wykładnia jest taka.

                  I, jak widać na załączonym obrazku, nijak nie ma się do "życia". Czyli pytania egzaminacyjne znowu są "zgodne i zatwierdzone" i w sposób "zgodny i zatwierdzony" mają dopuszczać do ruchu ludzi, którzy nijak nie wiedzą jak w praktyce jeździć, ale znają PRZEPISY.
                  • qqbek Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:27
                    emes-nju napisał:

                    > qqbek napisał:
                    >
                    > > Dobra - oficjalna wykładnia jest taka.
                    >
                    > I, jak widać na załączonym obrazku, nijak nie ma się do "życia".

                    Nie - na skrzyżowaniu z przykładu nie ma miejsca na wykonanie manewrów zgodnie z przepisami, bo pojazd "2" po zatrzymaniu się celem puszczenia "3" nadal znajduje się z prawej strony (przynajmniej tylną swą częścią) pojazdu "1". I tak argumentując odwołałbym się od wyniku egzaminu.

                    > Czyli pytania
                    > egzaminacyjne znowu są "zgodne i zatwierdzone" i w sposób "zgodny i zatwierdzon
                    > y" mają dopuszczać do ruchu ludzi, którzy nijak nie wiedzą jak w praktyce jeźdz
                    > ić, ale znają PRZEPISY.

                    Ja bym się jednak upierał, że znajomość przepisów to ważna sprawa.
                    A kwestia sposobu przejechania tamtego skrzyżowania z rysunku to kwestia tego, kto komu ustąpi, bo w tak przedstawionej sytuacji, ktoś musi.

                    Alternatywą dla przejazdu "2-1-3" (w którym to "3" rezygnuje ze swojego pierwszeństwa przed "2") byłby przejazd "1-3-2", w którym to "2" decyduje się wpuścić "1". Wyjście opisane jako "zgodne i zatwierdzone" miałoby zastosowanie do skrzyżowania znacznie większego, a nie do takiej "osiedlowej pierdułki", jak ta na ilustracji.
                    • edek40 Nie rob rzezby w brazie 17.12.13, 14:34
                      Przepisy powinny byc sformulowane inaczej. Niech o pierwszenstwie na skrzyzowaniu rownorzednym decyduje sytuacja przed wjazdem.
                    • emes-nju Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:38
                      qqbek napisał:

                      > na skrzyżowaniu z przykładu nie ma miejsca na wykonanie
                      > manewrów zgodnie z przepisami

                      Jak na większości skrzyżowań równorzędnych, bo takie zwykle są na drobniejszych drogach...

                      > Ja bym się jednak upierał, że znajomość przepisów to ważna sprawa.

                      Owszem. Ale ważniejsze od literalnej znajomości prawa jest zrozumienie jego ducha. Przedstawione przeze mnie "oblewające" (Ty też dałeś się złapać... Ja też zresztą ;) ) pytanie sformułowane jest tak, że prawidłowo odpowie na nie tylko osoba znająca literę prawa. Nie jego ducha. Nie osoba umiejąca w praktyce rozwiązać to, czego ustawodawca nie przewidział.

                      Oczywiście egzamin testowy nie jest wstanie prawidłowo wskazać kto jak rozumie przepisy! Dlatego, żeby nie produkować zakutych aż do zdebilenia kierowców, lepiej... nie umieszczać w TESTOWYCH pytaniach egzaminacyjnych pytań "z problemem" wymagających "pogłębionej analizy". Niczemu to nie służy.
                      • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:44
                        > Oczywiście egzamin testowy nie jest wstanie prawidłowo wskazać kto jak rozumie
                        > przepisy! Dlatego, żeby nie produkować zakutych aż do zdebilenia kierowców, lep
                        > iej... nie umieszczać w TESTOWYCH pytaniach egzaminacyjnych pytań "z problemem"
                        > wymagających "pogłębionej analizy". Niczemu to nie służy.

                        Ale przyznasz, ze "mogli zabic, a strzelili tylko w kolano". :)

                        Wszak mogli dac rownorzedny krzyz z czterema pojazdami jadacymi na wprost i nie bedacymi pojazdami uprzywilejowanymi. Coz to za material do rozszezonej analizy i uwalania za KAZDA odpowiedz.
                        • emes-nju Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:55
                          edek40 napisał:

                          > Coz to za material do rozszezonej analizy i
                          > uwalania za KAZDA odpowiedz.

                          Ano właśnie...

                          Egzaminatorzy, nie dość, że są merkantylną swołoczą (nie wszyscy w równym stopniu), która uwala za duperele, żeby więcej zarobić, to jeszcze popełnia grzech obecny w całym polskim, wywodzącym się z czasów pruskich, systemie nauczania - skupia się na udowodnieniu uczniowi jaki to z niego głąb, zamiast porządnie i po partnersku go nauczyć.
                          • edek40 Re: "Olaboga!" 17.12.13, 14:59
                            > kupia się na udowodnieniu uczniowi jaki to z niego głąb, zamiast porządnie i po
                            > partnersku go nauczyć.

                            Za komuny, gdy zdawalem, egzaminatorzy chyba nie byli wynagradzani "od glowy". Tak wiec zamiast uwalic mnie za nieostrozna jazde (przepisowe 60 km/h w deszczu, po zmroku, kolo przejscia) egzaminator pokazal mi pieszego, ktorego w ogole nie widzialem i wyjasnil, ze widzenia tez trzeba sie nauczyc, a tak w ogole, to czesto po prostu nie widac i trzeba uwazac. A mogl zabic...
              • bimota Re: "Olaboga!" 17.12.13, 21:12
                > 2 dojeżdża do środka skrzyżowania.

                MYSLALEM, ZE NIE WOLNO WJEZDZAC, GDY NIE MA MOZLIWOSCI ZJAZDU...
        • samspade Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:14
          Chyba jest lepiej. Gdzieś czytałem dane dane z WORDu że podskoczyła zdawalność części praktycznej. Mamy też nieistniejące pytania krążące po sieci o wymiarach tablicy rej, długości drążka zmiany biegów, częstotliwości działania kierunkowskazów.
          Można myśleć że jest lepiej.
        • agios_pneumatos Re: "Olaboga!" 17.12.13, 13:54
          edek40 napisał:

          > > A czy teraz jest lepiej?
          >
          > Podobno jest.

          Powiem ci, że jak patrzę po nowych adeptach i porównuję ich do miszczów co to pierdyliard kilometrów przejechali i najmądrzejsi na świecie są to tak, jest lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka