Gość: patrycja27
IP: 81.210.22.*
17.10.05, 12:52
Hej,
mialam stluczke, facet zagapil sie i wjechal mi w kufer. Zderzak nadaje sie
do wymiany, mam tez mala ryske na masce bo niestety facio przesunal mnie i
puknelam w samochod przede mna. Dzisiaj odbieram wycene szkody. Jak myslicie
zalatwic to bezgotowkowo wskazujac zaklad, ktory rozliczy sie z
ubezpieczycielem czy poszukac zakladu na wlasna reke. Czy w przypadku wyboru
zakladu przez mnie musze czekac az sprawca podpisze i odesle wszystkie
dokumenty i wtedy dopiero odbieram kaske czy tez moge od razu szukac sobie
zakladu, a PZU zalatwi to ze sprawca. W przypadku obrotu bezgotowkowego to
chyba od razu zawoze wycene do zakladu i oni juz sami rozlicza sie z firma
ubezpieczajaca. Co radzicie? Pewnie jezeli poczekalabym na pieniadze to
moglabym cos zaoszczedzic, ale nie wiem czy chce mi sie w to bawic. Dodam, ze
mam stosunkowo nowa Toyote (dwa lata). Co radzicie, pytam jeszcze raz?
Pozdrawiam,
Pati