Dodaj do ulubionych

Agresywne kobiety za kółkiem

    • christina.milian syndrom kierowcy mad max 09.11.06, 23:45
      w Polsce większość jeździ po chamsku i nikt na to nie zwraca uwagi. Wystarczy
      pojechać do Czech, Niemiec i do innych cywilizowanych krajów, aby zobaczyć
      dziwne zachowanie: kierowcy nie wyprzedzają na trzeciego, nie jeżdżą pasem
      awaryjnym w korku, nie wyprzedzają w miejscach zakazanych, nie łamią tylu
      przepisów. Oczywiście zdarzają się wariaci, ale w Polsce wariatami drogowymi są
      zwykli ludzie. Agresja, chamstwo i zwykłe małomiasteczkowe kompleksy - to główne
      przyczyny tego, co obserwujemy na drogach - przy czym mam tutaj na myśli nie
      tylko kulturę jazdy, ale także wypadki. 100 trupów podczas przedłużonego
      weekendu to standard w POlsce, a na zachodzie zaczyna się wtedy debata... itd.
      100 trupów to ostatnio co miesiąc mają żołnierze amerykańscy w Iraku. Widać na
      ulicach irackich życie jest równie niebezpieczne co na polskich.

      Necro
      • Gość: Slide Re: syndrom kierowcy mad max IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 03:39
        Małomiasteczkowe? Sorry ale najwięcej piratów i powaleńców to ja w wawie
        widziałem. Co do kobiet za kółkiem to były robione badania, że rutynowany
        kierowca płci męskiej większość rzeczy robi instynktownie np zmiana biegów i
        takie tam natomiast kobiety starają się to ogarnąć wszystko i stąd często ich
        wtopy bo na drodze liczy się płynność i refleks a nie rozkminianie
        zakrętu...Doskonały przykład to moja matka jeździ dużo i od ponad 20lat a
        ostatnio skręcając na zielonej strzałce chciała skasować przechodniów na pasach
        ("no bo jak mi świeci zielone to mam pierwszeństwo a po co ci idioci pchają mi
        się pod koła"..LoL). Zielona strzałka, zielone światło co za difrent ;)

        mimo wszystko nie byłem męskim szowinistą w tym zakresie nawet myślałem, że znam
        koleżankę co jest zajebistym kierowcą. Fakt jeździ szybko i wogóle płynnie
        przyzwoicie wchodzi w zakręty...ale to kobietom się zdarza tylko, że problem
        leży gdzie indziej...j.w.
        Zdanie zmieniłem jak pół roku temu w 4 osoby wracaliśmy z kina ona prowadziła
        podrzuciła nas na przystanek. Z samochodu wyszła jedna koleżanka potem druga na
        końcu ja...zacząłem wychodzić ale nie zdążyłem bo...z otwartymi drzwiami i ze
        mną w połowie na zewnątrz ruszyła do przodu. Darłem się ale zatrzymała się po
        150 metrach dopiero (bo nie zatrzyma się na środku jezdni musiała wjechać na
        drogę osiedlową aaaaa) potem mi się tłumaczyła, że nie pomyślała czy wszyscy
        wysiedli bo patrzyła w lewe lusterko kiedy wolne będzie a o tym zapomniała...
        i baby niech mówią co chcą ja wiem swoje. Nawet jak baba jeździ dobrze
        technicznie to odwalić potrafi straszną manianę kwestia konstrukcji psychicznej...
        • uyu Re: syndrom kierowcy mad max 10.11.06, 04:54
          Po tym co napisal Slide znowu mi wychodzi na to, ze nie jestem kobieta!
          Czy wyscie poszlaleli? Ludzie siedzacy za kolkiem dziela sie na trzy zasadnicze
          rodzaje:
          - tych ktorzy po wzieciu kierownicy w reke stanowia jedna calosc z samochodem -
          ci gadaja najmniej;
          - tych ktorym wydaje sie, ze stanowia jedna calosc z samochodem - i tych jest
          najwiecej, szczegolnie posrod szczawi ktorzy dopiero od kilku lat raczkuja ale
          wydaje im sie mocno, ze sa sprinterami;
          - tych ktorzy nigdy nie powinni brac kierownicy do rak, bo nie maja
          wystarczajacej podzielnosci uwagi i szybkosci reakcji a na dodatek maja slabe
          nerwy i wszystko wybija ich z rownowagi. Ptaszek przeleci i ... pafffff odbija
          na pol jezdni; ciezarowka wyprzedza ... i ucieka do rowu.
          Najbardziej jednak lubie tych, ktorzy w Niemczech na zwezeniach autostrad
          podczas robot drogowych, wloka sie pomiedzy ciezarowkami na prawym pasie, bo
          boja sie, ze nie zmieszcza sie na lewym. Najpierw zganiali ludzi z pasow,
          najezdzali, a za chwile raczki im tak lataja, ze nie sa w stanie wyprzedzic
          ciezarowki tam gdzie jest jeszcze tyle miejsca, ze stado krow przejdzie.
          Slide, a o konstrukcji psychicznej, twoiej i innych, pogadamy jak bedziesz duzy.
          • Gość: Slide Re: syndrom kierowcy mad max IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 01:31
            ojoj jak się przejęła sugerowałbym być na bieżąco z osiągnięciami nauki. To, że
            facet i kobieta mają inną konstrukcję psychiczną jest stwierdzone od dawna a
            takie farmazony, że kobiety i faceci są równi...taaak może jako ludzie ale na
            pewno jedni mają predyspozycje do jednych rzeczy inni do drugich LoL nie
            rozbawiaj mnie.
            A angole już jakiś czas temu zastanawiali się dlaczego facet wjedzie bez
            zastanowienia-na czuja do wąskiej bramy a kobieta musi się pogimnastykować zanim
            to zrobi...wszystko przez to, że faceci mają lepsze "czucie" przestrzeni, lepsza
            wyobraźnię trójwymiarową. A to tylko jeden aspekt konieczny do bycia dobrym
            kierowcą...ja z nauką nie dyskutuję i mówię może bym się zastanowił nad zmianą
            swoich poglądów gdybym jakąś kobietę naprawdę dobrze i przede wszystkim pewnie
            jeżdżącą zobaczył. Naucz się wpierw czytać ze zrozumieniem a potem dyskutuj bo z
            tego co odpisałaś to mi wychodzi, że dyskutujesz z kimś innym a nie mną LoL. Ale
            co tam wojujący feminizm i duma kobiet które uważają, że we wszystkim będą
            równie dobre jak mężczyźni a w tym równouprawnienia nie ma chociaż wojujące
            feministki wbrew nauce tak twierdzą. Weź głęboki oddech i pomyśl jeszcze raz. Ja
            nie twierdzę, że nie ma kobiet które jeżdżą szybko mówię tylko, że nie jeżdżą
            bezpiecznie. Zresztą sama się przyznajesz, że należysz do drugiej grupy.
            Jeżdżących szybko ale bez wyobraźni. Na trzeciego każdy głupi wyprzedzić potrafi
            ale to, że może spowodować wypadek to już taka baba nie pomyśli. Nawiązując
            łopatologicznie do niemiaszków. W trakcie robót drogowych przy zwężeniu jezdni
            szwabki robią pasy wpierw po jednej a potem po drugiej stronie. W momencie kiedy
            to akurat "twoją" stronę wyłączają z ruchu przerzucają samochody na JEDEN prawy
            skrajny pas ruchu po przeciwnej stronie!!! I to, że szwabki nie łamiąc przepisów
            (wyprzedzanie zakazane w takim momencie) i wykazując się wyobraźnią nie
            wyprzedzają to tylko brawo dla nich. A wiem coś o tym bo mieszkałem ładny
            kawałek czasu w bawarii. Szkoda tylko, że ci braknie wyobraźni, że z drugiej
            strony jadąc prawidłowo jakiś niemiaszek może się nadziać na ciebie
            wyprzedzającą na chama. I nie mów mi o czasie reakcji bo ja po niemieckich
            drogach zasuwałem ponad 200 na godzinę a byli tacy co mnie wyprzedzali i to nie
            rzadko więc nawet byś się nie zorientowała jakbyś wysłała do bozi siebie i
            jeszcze kilka innych osób. Bardzo odpowiedzialne. Właśnie o takich babach
            kierowcach jak ty powstał ten topic LoL

            p. s. mam prawko od 10 lat jeżdżę jeszcze dłużej, jazdy uczył mnie kierowca
            karetki z ponad dwudziestoletnim stażem i nauczył mnie jeździć szybko i
            dynamicznie ale z wyobraźnią. Na koncie nie mam nawet głupiej stłuczki w korku a
            jeżdżę dużo więc sobie daruj. Szkoda, że brak ci tej wyobraźni więc szczyli itp
            sobie daruj. Mam tylko nadzieję, że ze swoim podejściem nikogo nie zabijesz na
            drodze...
            • christina.milian hehehehehe 11.11.06, 10:03
              ale ty w ogóle nie zrozumiałeś co napisałem i jestem facetem. Wcale w
              poprzednich postach nie broniłem kobiet :) napisałem, że w Polsce największą
              przyczyną syfu na drogach jest, najogólniej mówiąc, buractwo, chamstwo i
              małomiasteczkowe kompleksy :)
        • christina.milian Re: syndrom kierowcy mad max 10.11.06, 11:14
          małomiasteczkowe kompleksy może mieć Pan w garniturze mieszkający w najlepszej
          dzielnicy w W-wie i jeżdżący Lexusem...
          • Gość: Slide Re: syndrom kierowcy mad max IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 01:35
            fiu fiu można by tu kogoś posądzić o dzielenie ludzi ze względu na to gdzie
            mieszka. Skoro kompleksy mają nawet ludzie z dużego miasta to po kiego używasz
            epitetu "małomiasteczkowe"? Ja mam familię rozrzuconą po całej Polsce zarówno w
            wawie jak i na wsi na mazurach i wcale jednych od drugich za gorszych nie mam
            więc postaraj się pomyśleć zanim coś napiszesz.
            • christina.milian jesteś kretynem? 11.11.06, 10:06
              slide albo jesteś skończonym kretynem, albo sobie ze mnie jaja robisz.
              przeczytaj sobie co to są tzw. małomiasteczkowe kompleksy i stary, nie ośmieszaj
              się, napisałem Tobie wyraźnie w poprzednim poście: są zupełnie niezależne od
              statusu społecznego, stanu posiadania i miejsca zamieszkania :) łapiesz? to dość
              proste.
        • Gość: spokojny Re: syndrom kierowcy mad max IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.06, 07:30
          Potwierdzam ! To jest zjawisko nierzadkie -ale trzeba dodac ,że kobiety nie są
          tak CHAMSKIE jak 75% facetów ( to takze efekt konstrukcji psychiki).No i co do
          maniany- to takze prawda : jedzie moja ślubna po drogach osiedlowych gdzie z
          prawej maja perwszenstwo ,a moja luba grzeje i nie patrzy( grzeje nie oznacza za
          szybko -tylko normalnie jedzie).Na moje pytanie dlaczego nie zwraca uwagi na
          prawą strone:"przeciez nasza droga jest szersza"...!
          OKEJ! tak to czasem jest.
    • Gość: pocalujta_wujta Chamstwo kobiet IP: *.nwrk.east.verizon.net 10.11.06, 04:26
      To jest po prostu temat tabu. Ja jednak nie unikam go i chetnie prowokuje nawet w obecnosci zony. Po
      prostu nalezy to tepic tak samo jak chamstwo wsrod mezczyzn. Jak sie chce rownouprawninia to nie ma
      przywilejow a zachowanie ma byc tak samo utemperowane.

      Oczywiscie to sa powody do konfliktow, ale dlaczego unikac ich i tego pieprzeniecia drzwiami zamiast
      przyzwalania na idiotyczne zagrywki niczym nieupwaznione u kobiet.

      Co do jazdy samochodem to mieszkajac w USA zauwazylem podobna bezczelnosc glupawych osob w
      spodnicach, ale czesciej jednak stykam sie z glupawa bezradnoscia i liczeniem na wybaczenie
      niebezpiecznych zachowan. Mezczyzni naogol nie oczekuja wybaczenia, ale zwykle maja troche wiecej
      doswiadczenia i swiadomosci ze glupi manwer za kierownica moze spowodowac cos bardzo
      niebezpiecznego.
    • alex-alexander Re: Agresywne kobiety za kółkiem 10.11.06, 07:17
      Przeciez tak wszyscy jezdza. Pieszy na zebrach jest smieciem
    • Gość: Inny Arek Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 62.233.251.* 10.11.06, 08:05
      Troszkę sie z tym zgadzam...widziałem taką sytuację że jakieś laski
      rozchichotane jechały sobie autkiem. Jakieś 100 metrów dalej przez ulicę zaczęło
      przechodzić dwóch dziadków...te nic..nawet nie zwolniły...zahamowały dopiero z
      piskiem, prawie mając ich na masce...cud że się nic nie stało...

      Inne sytuacje...WYMUSZANIE...nie wiem co z tymi kobietami jest..one nie potrafią
      poczekać jak jest duży ruch, na jakąś lukę, tylko na cha*a wyjeżdżają i się
      wciskają, a potem robią głupie minki i blondynki udają...to jest normalnie
      zagrożenie ruchu..

      Może nie wszystkie kobiety tak jeżdża, ale niestety, te młode jeżdża
      tragicznie:( za szybko, bezmyślnie i bez poszanowania innych
      • qw994 Re: Agresywne kobiety za kółkiem 10.11.06, 08:10
        > Może nie wszystkie kobiety tak jeżdża, ale niestety, te młode jeżdża
        > tragicznie:( za szybko, bezmyślnie i bez poszanowania innych

        Zupełnie tak jak młodzi faceci.
        • Gość: Inny Arek Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 62.233.251.* 10.11.06, 08:25
          Może i tak...ale młodzi faceci przynajmniej nie próbują odwracać kota ogonem w
          przypadku swojej winy..."a bo ja nie widziałam...beeeeee"
        • Gość: Betka Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 192.193.245.* 10.11.06, 08:41
          " za szybko, bezmyślnie i bez poszanowania innych" ....no właśnie - zupełnie
          jak większość facetów - szczególnie tych młodych, tzw. cwaniaków, "wciskaczy" -
          po co czekać w kolejce samochodów, skoro można się wcisąć z pasa dla
          skręcających.
          " Faceci odwrotnie prowadzą dużo lepiej ale też szybciej"...większość z facetów
          uważa, że jeżdzą szybko ale bezpiecznie - ten który na Trasie Toruńskeij zabił
          5 osób też jeździł "szybko ale bezpiecznie".
          Oj panowie, ale macie kompleksy - po prostu bardziej zwarcacie uwagę jak wam
          baba zajedzie drogę (to dopiero zniewaga:) ), bo jak zrobi to facet, to
          normalna sprawa.
    • Gość: rowerzysta Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 08:24
      Gość portalu: Arek napisał(a):

      > Często się pisze w prasie, że kobiety prowadzą samochody bardziej
      > bezpieczniej, a zaobserwowałem coś zupełnie przeciwnego. Kobiety, szczególnie
      > te młode, jeżdzą bardzo chamsko. Ostatnio miałem dwie sytuacje korzystając z
      > pogody i jeźdzac na rowerze:
      > - sytuacja nr 1 - przechodzę przez przejście prowadząc rower, po rozgladnięciu
      > się wchodzę na jezdnię, bezpieczna odległość aut z prawej i lewej. Jak byłem
      > już na środku jezdni, przed oczama przejeźdza mi z lewej strony siksa.
      > Wykonała po prostu manewr wyprzedzania pieszego na pasach! Przednim kołem
      > roweru otarłem się o błotnik. Krok i byłbym na masce. Oczywiście uciekła, a ja
      > w ferworze nie zapisałem numeru. Ludzie po drugiej stronie pasów patrzyli sie
      > osłupieni!

      mialem dokladnie taka sytuacje jak napisales , dodatkowo prowadzaca dodala
      gazu , kilka centymetrow brakowalo bym znalazl sie pod kolami nowej Micry ...
      • Gość: mikis kobitki za kółkiem nie znają "złotego środka" IP: *.chello.pl 10.11.06, 08:32
        nie potrafią (w zdecydowanej większości, niestety) jeździć normalnie

        albo wloką się lewym pasem 50 km/h, a każdy manewr robią pół minuty z obłedem w
        oczach

        albo jadą 120 km/h tak jakby były same na drodze nie zwracając uwagi na innych
        kierowców ani na pieszych

        jedno mają wspólne - nie sygnalizują odpowiednio swoich zamiarów :)
        • Gość: betka Re: kobitki za kółkiem nie znają "złotego środka" IP: 192.193.245.* 10.11.06, 08:45
          "nie potrafią (w zdecydowanej większości, niestety) jeździć normalnie

          albo wloką się lewym pasem 50 km/h, a każdy manewr robią pół minuty z obłedem w
          oczach

          albo jadą 120 km/h tak jakby były same na drodze nie zwracając uwagi na innych
          kierowców ani na pieszych

          jedno mają wspólne - nie sygnalizują odpowiednio swoich zamiarów :)"

          Identyczne obserwacje mam jako kobieta, tylko że dotyczą facetów za kierownicą -
          najperw hamują a potem dopiero włączają kierunkowskaz, w trakcie skręcania...
          • Gość: Slide Re: kobitki za kółkiem nie znają "złotego środka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 01:37
            taaa tacy faceci się "zdarzają" ale z moich obserwacji wynika, że u kobiet ot
            norma...
    • Gość: nieznosze_rowerzys Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.ma.krakow.pl 10.11.06, 08:34
      nie jezdzij po jezdniach rowerem baranie!!a potem glupoty na forum wypisuj!!
      • Gość: gość Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 08:46
        Zaraz chwileczkę! Dlaczego obrażasz rowerzystów, którzy są takimi samymi
        uczestnikami na drodze jak kierowcy pojazdów mechanicznych?!

        Co do kobiet za kierownicą to muszę powiedzieć, że nawet moja żona jest
        przekonana o tym, że kobiety nie do końca potrafią się odnaleźć na drodze... no
        z małymi wyjątkami. Twierdzi tak towarzysząc mi nieraz w aucie jako pasażer.
        Dziwi mnie czasem nawet fakt, że ona bardziej się irytuje na nie niż ja sam
        patrząc na różne dziwne sytuacje, które "tworzą" damy za kółkiem.
        • Gość: kierowcowa Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 80.50.251.* 10.11.06, 08:57
          A twoja żona będąc pasażerem, zna przepisy ruchu czy tylko jej się "wydaje"?
          • Gość: Gość Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 09:00
            Ma prawo jazdy. Niedawno zrobiła. Ale nie chce jeździć bo nie czuje sie pewnie
            za kółkiem i byłaby przyczyną konfliktowych sytuacji.
          • Gość: Gość Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 09:07
            Ja naprawde chce byc pozytywnie nastawiony do kierowcow-kobiet. Niestety, ale
            glownie one uniemozliwiaja mi taki stosunek do nich. Zreszta niektorzy "faceci"
            tez jezdza beznadziejnie, ale moje statystyki niestety są niesprzyjajace dla
            kobiet. Ja nie mowie, ze jestem swiety na drodze bo kazdemu sie zdarza jakas
            glupotka ale dwanascie lata jazdy samochodem dzien w dzien bez zadnej stluczki
            to chyba to cos mowi, mimo tego, ze jestem dosc dynamiczny na drodze.
            • Gość: Gosc Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 09:15
              Po prostu nie kazdy jest stworzony do pewnych rzeczy. Trzeba jednak miec to cos
              w sobie i umiec sie odnalezc na drodze. Niektorzy traktuja jazde samochodem jak
              wyzwanie i "walcza z ulica", nie potrafia sie wtopic w codziennosc
              funkcjonowaniu komunikacyjnym.
              • Gość: kierowcowa Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 80.50.251.* 10.11.06, 09:23
                To problem twojej żony do czego została stworzona. Może rzeczywiście wyrzuciła
                pieniądze w błoto robiąc prawo jazdy, a może to ty jesteś jej największym
                problemem w szlifowaniu umiejętności, utwierdzając ją w przekonaniu, że nigdy
                nie będzie dobrze jeździć, bo jest kobietą, ona nie będzie jeździć, więc się nie
                podszkoli, co ciebie i ją utwierdzi w przekonaniu, że kobiety... itd.itd.
                kółeczko się zamyka.
                Przypomnij sobie swój pierwszy tysiączek kilometrów za kółkiem. Mistrzem
                kierownicy byłeś?
                • Gość: Gosc Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 09:36
                  Nie jestem mistrzem kierownicy, po prostu myślę i patrzę zdroworozsądkowo. A
                  kierowac, jezdzic zaczalem juz jak chodzilem do podstawowki, najpierw na
                  rowerze, potem motorze, wreszcie samochodach. A co do mojej zony to zawsze
                  staralem sie powstrzymywac od komentarzy na temat jej stylu prowadzenia pojazdu
                  i nigdy jej niczego nie narzucalem czasem po prostu cos doradzajac. Moje zdanie
                  na temat kobiet za kolkiem nie zmieni sie dopoty one nie zmienia swojego stylu
                  jazdy i nie beda traktowac kolejnego dnia jazdy za kolkiem jako proby
                  przetrwania i albo niech beda bardziej zdecydowane (bo tego im najbardziej
                  brakuje) albo niech uwazaja na innych uczestnikow drogi bo nie tylko one
                  uczestnicza w ruchu. Drudzy warci skomentowania to taksowkarze, ktorzy tez w
                  swojej jezdzie pozostawiaja wiele do zyczenia (z pewnymi wyjatkami) i wpychaja
                  sie z podporzadkowanych. Mialem kilka sytuacji, z ktorych tylko dzieki mojej
                  przytomnosci umyslu nie doszlo do kolizji, jak np. jadac pustym pasem nagle
                  przedemnie wskakuje mi kobieta z sasiedniego pasa tak jakby mnie nie bylo
                  doprowadzajac do tego, ze musialem ratowac sytuacje uciekajac w kraweznik, zeby
                  nie uderzyc jej w "tylek".
                  • Gość: kierowcowa Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 80.50.251.* 10.11.06, 10:13
                    Tylko to niezdrowo uogólniać "zle prowadzą, bo sa kobietami". Sam na przykładzie
                    swojej żony widzisz,że boi się zacząć naprawdę jeździć. Pomijam już to
                    "doradzanie". Ok. jak po powrocie do domu lub przed wyjechaniem ;).
                    Jak nie zacznie więcej jeździć - to się nigdy nie nauczy - i każda
                    sporadyczna podróż będzie MUSIAŁA być próbą przetrwania. To dotyczy zarówno
                    kobiet jak i mężczyzn, różnica jest taka, że najczęściej młodzian w parze z
                    prawem jazdy dostaje kluczyki do auta lub sobie wozidełko kupuje, a kobieta
                    łaskawie od czasu do czasu jest za kółko dopuszczana np jak trzeba pana z
                    imprezy przywieźć. To jak i kiedy ma nabrać szosowej ogłady?

                    • Gość: jastina Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.czest.pl 10.11.06, 11:27
                      Ciekawe rozważania, ale to cała prawda. U mnie było tak samo, mąż świetny
                      kierowca, ja tylko sporadycznie po imprezie, aż się wkurzyłam i powiedziałam
                      "nie, albo będę jeżdzic na co dzien albo z imprez wracamy taksówką" i kupił mi
                      maluszka na którym szkoliłam swoje umiejętności jazdy. Bylo to świetne
                      rozwiąznie, bo nikt mi nie marudził za uchem ze jade źle, że on by zrobiłby to
                      tak,albo inaczej, w ten sposób szybciej zapamiętywałam swoje błędy, których
                      później już nie popełniałam, do wsytkiego musiałam sama dojść, a nie czekac na
                      wskazówki jak na kursie jazdy. Teraz już jeżdze Nexia, samochód duzo większy i
                      mocniejszy od śmiesznego maluszka. Mam dużą podzielnośc uwagi, prowadzenie
                      samochodu, rozmowa z druga osobą (nie przez tel, tego nigdy nie robie:))) a
                      nawet zakładanie rękawiczek w czasie jady nie staniwi dla mnie problemu:)).
                      Myłśe że juz jezdze dobrze, i w czasie jazdy widzę nie tylko to co dzieje się
                      przede mną ale równiez to co dzieje sie za mna i z boku. Wszytko w granicach
                      zdrowego rozsadku. Pozdrawim
                • Gość: Gosc Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 09:54
                  Sytuacje usprawiedliwiajace pewne osoby jadace samochodem: jestem w nowym
                  miescie, jade pierwszy raz samochodem. Dolewam oliwy do ognia i smiem
                  twierdzic, ze co niektorym (glownie kobietom i bardzo starszym oraz bardzo
                  mlodszym mezczyznom) brakuje wyobrazni i myslenia przestrzennego w prowadzeniu
                  pojazdu na drodze.
                  • Gość: Gość Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 10:00
                    No to sobie ulżyłem ;-)
                    • Gość: kierowcowa Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 80.50.251.* 10.11.06, 10:15
                      No to dobrze,że sobie użyłeś, może na drodze się będziesz spokojniej zachowywał
                      dzięki temu ;)
                      • Gość: Gosc Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 12:54
                        Dobrze, ze mamy jakies konstruktywne uwagi. Na szosie zachowuje sie spokojnie
                        (w miare, zaleznie od sytuacji). Szczerze mowiac to moja zona bardziej sie
                        bulwersuje ode mnie. Ja juz nie musze sie denerwowac ;-) Sam znam kobiete,
                        ktora jezdzi bardzo dobrze ale obraza sie na stwierdzenie, ze jezdzi jak facet,
                        choc to mial byc komplement z moich ust. Po prostu sa pewne stereotypy, ktore
                        funkcjonuja, ale w duzej mierze badz po czesci jest w nich prawda...
      • Gość: klaudia Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.broadband.pl 10.11.06, 10:13
        Oby Ciebie nie przejechał ktoś kto nienawidzi pieszych, a właściwie czemu nie,
        przynajmniej rowerzyści bylyby bardziej bezpieczni
    • Gość: mysz Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 08:47
      Arku, masz racje, jednakże i panowie i panie jeżdżą bardzo żle, po chamsku,
      ogólnie rzecz biorąc KULTURA JAZDY NASZEGO NARODU jest poprostu "pod zdechłym
      Azorkiem"
      i przykro mi to stwierdzic.
      • hellex Re: Agresywne kobiety za kółkiem 10.11.06, 09:51
        Ja również uważam, że nie można generalizować i oceniać kierowców z góry ze
        względu na płeć. Agresji na ulicach jest po prostu generalnie coraz więcej.
        Niejednokrotnie na warszawskich ulicach w osłupienie wprawiała mnie dama za
        kierownicą, która wymusiła na mnie pierszeństwo, następnie pokazała "faka" i
        puściła mi przysłowiową "wiąchę" przez otwartą szybę. Szczerze pisząc trochę
        człowiek w takim momencie głupieje ;) Ale stwierdzam, że wśród obydwu płci,
        sprawiedliwie można obdzielić zarówno chamów za kierownicą, jak i kierowców
        złych (znam kilku facetów, którzy siedzą po kilka lat za kółkiem i jeżdżą jak
        ostatnie ofiary) oraz naprawdę dobrych (znam kobiety, które naprawdę doskonale
        jeżdżą i niczym sie nie różnią od doświadczonych w tym względzie mężczyzn). Z
        kierowcami jak z ludźmi - są źli, dobrzy, chamscy, niepewni itd. A nie kobiety
        i mężczyźni (równie dobrze można napisać, że murzyni źle jeżdżą...).
    • Gość: wojtek Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.cersanit.pl 10.11.06, 09:40
      KObiety Kolego, nie jeżdżą agresywnie. Właściewie to pewien rodzaj
      bezmyślności, spotykany m.in. u dzieci - niezdolnosći do przewidywania
      następstw. Wiadomo, jadać drogą o jakimś natężeniu ruchu nie mogę tak sobie ni
      stąd ni z owąd zahamować - zwykle ktoś jest za nami. Nie każdy kierowca jednak
      o tym pamięta, odsetek niepamiętających podejżewam jest większy wsród kobiet.
      Szanowne Panie, proszę się nie obrażać, ja się gubię w każdym mieście i nie
      robię z tego wielkiej afery - po prostu nigdy nie będę kartografem. Uqważajcie
      na drodze.
    • mejson.e Gapowatość tak, agresja nie? 10.11.06, 10:02
      Problem chyba tkwi w czym innym.
      Przyzwyczailiśmy się już do gapowatości i braku doświadczenia kobiet za
      kierownicą, nawet to nam, facetom bardzo nie przeszkadza, przeciwnie - można
      przecież z poczuciem wyższości i politowaniem służyć pomocą w potrzebie ;-)

      Kobiety jeżdżące sprawnie i kulturalnie jakoś nam umykają - wtapiają się w tłum,
      widzimy tylko te potwierdzające stereotypy.

      Natomiast fakt, że wśród kobiet za kierownicą zdarzają się osoby agresywne i źle
      wychowane, ciągle nasz szokuje, w przeciwieństwie do agresywnych facetów, którzy
      nas jedynie wkurzają.

      Z problemem trzeba się będzie jednak wszystkim nam oswoić, bo coraz więcej
      kierujących to kobiety. Ba, w porannych godzinach w okolicach szkół to one wręcz
      stanowią większość!

      Proponuję wszystkim przestać zwracać uwagę na płeć i kolor włosów osób za
      kierownicami, tak samo jak na marki samochodów czy literki na tablicach
      rejestracyjnych, a skupić się wyłącznie na faktach - na sposobie jazdy.

      Problemy społeczne kobiet za kółkiem niech zgłębiają socjologowie (prawdziwi) i
      statystycy, a my po prostu róbmy swoje ;-)

      Dojedźmy bezpiecznie do celu...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • gotlama Re: Gapowatość tak, agresja nie? 10.11.06, 10:46
        Też jestem tego zdania ;)
    • Gość: Gość Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 10:12
      Odnośnie sytuacji nr 2. Ludzie myślą, że jak już włączą kierukowskaz to im
      wszystko wolno, np. zajeżdżać drogę komuś innemu z sąsiedniego pasa.
    • Gość: Karolina Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 213.17.182.* 10.11.06, 10:14
      Jak się wypowiadasz na forum to chociaż przestrzegaj podstawowych zasad
      ortografii.
    • Gość: Ona Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.chello.pl 10.11.06, 10:50
      Ja natomiast jako przezorna kobieta mam 'zly' zwyczaj zatrzymywania sie przed
      pasami dla pieszych jesli przechodza. Trzy razy najechali mnie
      kierowcy(faceci),ktorym bardzo sie spieszylo. Owszem mam zawsze oplacona naprawe
      samochodu przez sprawcow ale mam juz takze serdecznie dosyc, marnowania sobie
      czasu i nerwow przez ograniczonych kierowcow.
    • beami11 Re: Agresywne kobiety za kółkiem 10.11.06, 10:56
      Na drodze jest właściwie dokładnie tak samo jak w tym wątku, każdy chce sobie i
      drugim coś udowodnić.
      Trochę więcej luzu bo was żółć zaleje.
      pozdrawiam panie i panów
    • flamengista to niestety prawda 10.11.06, 11:02
      A wytłumaczenie bardzo proste.

      Ambitne, młode kobiety chcąc zrobić karierę uważają, że muszą być bardziej
      męskie od mężczyzn. Skoro stereotyp polskiego kierowcy to agresywny cham za
      kółkiem, kobiety robią to samo, a nawet skuteczniej.

    • Gość: agresywna Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.gov.pl 10.11.06, 11:09
      O tym że mężczyźni jeżdżą źle i arogancko, jakoś nikt nie dyskutuje. Ale
      kobiecie to nie wolno, prawda!!
    • Gość: CZLOWIEK Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 195.20.110.* 10.11.06, 11:21
      Sluszna uwaga, ostatnio jezdzac po warszawie, zaobserwowalem ze jezeli na
      drodze ktos zachowuje sie maksymalnie chamsko to z bardzo duzym
      prawdopodobienstwem bedzie to kobieta, zastanawia mnie jakie sa tego źródła?
    • Gość: rado Ale za to kobietę za kółkiem łatwo "wyszkolić" bo IP: *.centertel.pl 10.11.06, 11:21
      one mimo, że odstawiają straszną hamówę (przynajmniej w W-wie) to i tak nie
      mają zielonego pojęcia o jeżdżeniu, wystarczy taką niunię wyprzedzić
      przychamować ostrzej przed pyskiem i przetrzymać parę minut na pasie - miękną,
      aż miło. Kiedyś jedna taka "bizesłomen" zawzięcie na mnie trąbiła, wściekła się
      chyba na to, że wjechałem przed nią (w całkiem cywilizowany sposób),
      wystarczyło dać wsteka, lekko szturnąć jej przód i cisza... telefon do męża :-)
      • Gość: z Re: Ale za to kobietę za kółkiem łatwo "wyszkolić IP: *.chello.pl 10.11.06, 12:05
        To w Wa jezdzi sie na wstecznym po miescie?
    • beami11 Re: Agresywne kobiety za kółkiem 10.11.06, 11:30
      co za wsteka z tego rado, szczęka opada
    • Gość: Agnieszka Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 81.210.116.* 10.11.06, 11:35
      Sytuacja: zapala się zielona strzałka kierowcy wjeżdzają na pasy - jeszcze mi
      się nie zdarzyło żeby kobieta w takiej sytuacji przepuściła pieszego ( czyli
      mnie)kiedyś o tym pomyślałam i od jakiegoś czasu to obserwuję. Wnioski:
      kierowcy mężczyżni przepuszczają w ok. 50%, kobiety przepuszczają w 10%.
      Przykłady można mnożyć, tylko moim zdaniem to nie jest agresja a zwykła głupota
      tych Pań.Teksty typu włączyłam kierunek albo ja pani nie widziałam. Na
      szczęście takie orlice nie jeżdzą szybko i nie powodują poważnych wypadków, a z
      drugiej strony tamują ruch i powodują korki.
      Sama jestem kobietą, ale uważam że określenie baba za kierownicą to zagrożenie
      jest w 90% prawdą.
      • Gość: baba Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 192.193.245.* 10.11.06, 11:38
        To znaczy, że ty też jesteś lub będziesz beznadziejnym kierowcą
        • Gość: Agnieszka Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 81.210.116.* 10.11.06, 11:52
          To znaczy że jak nie umiem jeżdzić to zamiast powodować niebezpieczne i
          kretyńskie sytuace to jeżdżę autobusem i tobie też radzę. Nie twierdzę że
          wszystkie może ty to te 10%. Panowie których statysycznie więcej jeżdzi niż
          kobiet też nieraz są nie lepsi ale dyskusja jest o kobietach. Droga Babo czas
          spojrzeć prawdzie w oczy PRAWDOPODOBNIE TAK. Przez grzeczność i z lenistwa nie
          opisałam jeszcze inny sytuacji, to co my bay wyprawiamy na drogach woła o
          pomstę do nieba. To że panie mają zniżkę za mniej wypadków też da się
          wytłumaczyć - one nawet niewiedzą ze spowodowały wypadek i jadą dalej. Moja
          teściowa przytarła cały bok samochodu o bramę z której wyjeżdzała a
          zorientowała się dopiero jak lusterko zawadziło ( nie usłyszeć zgrzytu
          gniecionej blach ) Pozdrawiam Babę - Baba
          • Gość: baba Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: 199.67.203.* 10.11.06, 12:02
            no właśnie - dyskusja jest o babach - a ile procent facetów jeździ
            beznadziejnie, to nie podlega dyskusji.
            Jednak jeśli w mediach pojawiają się informacje o wypadkach (katastrofach)
            samochodowych, w których giną ludzie - to jakiej płci najczęściej jest kierowca-
            sprawca?
      • Gość: ona Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.chello.pl 10.11.06, 12:00
        Ja niestety zawsze przepuszczm dlatego musze naprawiac zderzak.
        Owszem policja wlepi mandat sprawcy i mam prawo do pseudo darmowej naprawy ale
        osobiscie mam juz tego dosyc. Prawo nie traktuje tych przekroczen powaznie,
        ubezpieczenie z laska pokryje powierzchowna strate. W Polsce nie jezdzi sie jak
        w Europie, panuje u nas ' wolna amerykanka'.
    • Gość: lucass Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:26
      zgadzam sie tez do niedawna bylem przekonany ze kobiety jezdza ostroznie ale
      ostatnio zmieniam zdanie, calkiem niedawno mialem taka sytuacje:
      jade sobie waska ulica dwukierunkowa, z lewej strony zaparkowany jest samochod
      zagradzajac polowe pasa po lewej, nie spieszylo mi sie wiec pozwolilem grupie
      autek jadacych z naprzeciwka wyminac zaparkowane auto i ruszam, w koncu ja mam
      wolny pas, a tu z naprzeciwka pedzi jeszcze vw polo prowadzony przez kobitke jak
      sie okazalo, wyjezdza prosto na mnie wiec sie zatrzymuje (bylem juz na rowni z
      autkiem zaparkowanym po lewej) i mruga mi zebym sie cofnal, pokazuje jej ze to
      ja mam pierwszenstwo a ona cos wrzeszczy i wpycha sie w szpare pomiedzy mna a
      zaparkowanym samochodem skladajac i rysujac mi lewe lusterko po czym zwiewa... i
      to kobitka kolo 30tki wiec nie taka malolata...ech
      pozdrawiam
      • Gość: Hera2 Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 15:14
        Czytam i widze strasznie dużo agresji ze strony meżczyzn. Chca swoja złość
        przekazać w anonimowy sposób.Więc nasuwa sie pytanie Jak jest na drogach.Ich
        agresja chyba większa niż kobiet. Pytanie drugie, jesli zdarzyły się sytuacje w
        których kobiety są postrzegane jako agrsywne to dlatego,że mężczyźni patrzą na
        konbitki a nie na droge i dlatego maja problem z przepisami. jestem kierowca.
        Przejezdźam prze całe centrum codziennie dwa razy. Jest tyle mężczyzn którzy
        jeżdźą "agresywnie". że w kńcu mojej drogi ten ostatni musi dostać ochrzan bo
        na kim się wyładować. Wy faceci czujecie sie Panami domu, pracy ,drogi itp.
        Tchórzem, niemorałem i pedofilem jest ten kto nie umie zaakceptować i wyjaśnić
        sensu istnienia kobiety na tym świecie. Zanim sie wypowiecie nt. w/w nauczcie
        się akceptować siebie bo inaczej i tak się potkniecie na chodzniku czy pustej
        drodze.
    • Gość: bea Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:27
      Ależ wy faceci jesteście zakłamani - my chamskie? a Wy to wzór cnót i
      uprzejmości w tych swoich bryczkach: grzejecie jak popaprani, wydaje się Wam że
      tylko Wam się spieszy a my przyjechałyśmy sobie postać w korku (gdybyście mogli
      to wyprzedzalibyście nawet dołem), ale co najgorsze wymuszacie na innych jakieś
      dziwne manewry wykorzystując swój samochód jako straszak (na stłuczkę) i to
      właśnie zamierzam wykorzystać bez skrupułów jak tylko będę chciała wyremontować
      sobie któryś "boczek".
      Do zobaczenia na A4;-)
    • Gość: wiemdzacy Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:31
      facet by tak nie zrobil - to sie bierze stad ze baby nie potrafia, nie
      potrafily i nie beda potrafic dobrze jezdzic .

      poprostu.

      ps. nie sztuka jest wcisnac pedal gazu.
    • Gość: zyta Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:41
      hmmm, prawdą jest niewątpliwie, że kobiety jeżdżą bezpieczniej co nie oznacza,
      że nie jeżdzimy agresywnie.
      Jak widać uszedł Pan z życiem..., niech Pan się cieszy, że nie spotkał Pan na
      drodze mnie za kierownicą (HUMMER H3)!
      Może i jeździmy tak, jak Pan uważa, ale chcę zaznaczyć, że robimy to z "głową",
      gdyby to był mężczyzna, wątpie czy jeszcze miałby Pan możliwość podzielenia się
      z Nami swoją opowieścią.
    • Gość: joa Agresja kobiet za kółkiem troche z innej strony IP: *.brhm.cable.ntl.com 10.11.06, 12:43
      Prawo jazdy mam od 8 lat, wsiadam za kierownicę prawie codziennie. Jestem dosc
      opanowaną osobą, jednak kiedy prowadze samochód przeistaczam sie w potwora. W
      samochodzie klnę jak szewc, na wszystkich: pieszych, rowerzystów i innych
      kierowców, nie mówiąc już o pasażerach, którzy lubią dawać dobre rady. Wszyscy
      to dupki, zawalidrogi i jeszcze gorsze, emocje opdaja dopiero jak warkot
      silnika ustaje i wysiadam z autka. Czy inne, na codzien spokojne Panie mają ten
      sam problem?
      • betk Re: Agresja kobiet za kółkiem troche z innej stro 10.11.06, 13:22
        podsumowując całą dyskusję kilka znalezionych w wyszukiwarce informacji:

        www.stopwariatom.pl
        Najgorzej prowadzą młodzi mężczyźni. Analizując wiek i płeć kierowców,
        stwierdzić należy, iż najczęściej sprawcami wypadków w 2005 roku byli mężczyźni
        kierujący pojazdami, którzy spowodowali 84,1% wypadków, podczas gdy kobiety
        odpowiadają za 15,9%. Największa liczba sprawców wśród kierujących występuje w
        przedziale wiekowym 25 – 39 lat. W 2005 roku wśród ogółu sprawców kierujących
        pojazdami najliczniejszą grupę (74,8%) stanowili kierujący samochodami
        osobowymi.

        www.lodzka.policja.gov.pl/kwp/content/view/280/190/1/1/
        W dalszym ciągu głównymi sprawcami zdarzeń drogowych wśród kierujących są
        mężczyźni (83 %). Należy zauważyć, iż udział kobiet w ogólnej liczbie wypadków
        drogowych powoli rośnie, choć w dalszym ciągu jest zdecydowanie niższy od
        udziału mężczyzn.
        • Gość: Slide Re: Agresja kobiet za kółkiem troche z innej stro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 03:53
          popatrz tylko moja miła ile kobitek jeździ a ilu facetów. Ilościowo będziemy
          wygrywać ale porównując "populacje" facetów i kobiet za kółkiem obawiam się, że
          ta statystyka by miała radykalnie inny wydźwięk..
      • Gość: gościówa Re: Agresja kobiet za kółkiem troche z innej stro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 17:11
        tez mam ten problem. Ostatnio to nawet zdziwiła mnie moja agresja za kierownicą
        i to co potrafie powiedzieć/wykrzyczeć podczas prowadzenia. i to nie dlatego, że
        boje się lub nie potrafię. Zauważyłam, że moją agresje powodują inni kierowcy,
        którzy trąbia wymachują rekami i takie tam
        • Gość: gość_Portalu Re: Agresja kobiet za kółkiem troche z innej stro IP: *.media4.pl 10.11.06, 23:51
          No właśnie. Bardzo jestem ciekawa jak u Was przejawia się agresja słowna.
          Ja zauważyłam u siebie kilka agresywnych wykrzykiwanek (do stosowania przy
          zamkniętych szybach ;) ):
          Na ślamazary przechodzące przez jezdnię i zatrzymujące ruch: ,,POOOŁÓÓÓŻ SIĘ!!!”
          Na wyprzedzaczy-bezmrugaczy zajeżdżających drogę: ,,i tak cię dogonię na
          najbliższych światłach D U U U P O!"
          • Gość: gościówa Re: Agresja kobiet za kółkiem troche z innej stro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 16:26
            ja krzyczę np. do opózniających ruszanie na światłach, przepraszam ale będzie
            wulgarnie "nie branzluj się, tylko jedź", do innych wkurzających mnie "gdzie sie
            pchasz ciulu', "no, wpuść mnie chamie" - repertuar jest szeroki i raczej nie ma
            czym sie chwalić tym bardziej, że poz\a autem nie przeklinam. Ale do szalu mnie
            doprowadz stan naszych dróg i to, że codziennie rano, odcinek, którym powinno
            jechać się 10 min jadę 40!!!! a najbardziej nie ceirpię cwaniaczków co to
            wpychają się pod zderzak
    • Gość: boje się Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.rosehosting.com 10.11.06, 14:07
      na drodze boję się:
      - pijaków za kółkiem (każdej płci)
      - młodych szaleńców bez wyobraźni,
      - strych dziadków łamiacych przepisy i będących przekonanaych że robią dobrze
      - ojców wyprzedajacych jak szaleni i pędzących na przjaźdzę co zabawne z cała rodziną, zona i dziećmi
      - kobiet, szczególnie z małym stażem za kierownicą, najbardziej ich nieprzewidywalnych manewrów i tego przekonania że jeśli facet przepuszcza je w drzwiach to powinien przepuszczać je równiez na drodze, przykro mi ale patrze kto siedzi za kierwnicą dopiero jak zaczyna wyprawiać dziwne rzeczy na drodze, a najbardziej wkurzyła mnie babka wysiadajaca z dziećmi na parkingu staneła na tyle blisko że dziecko otwierając drzwi uderzyło nimi w moje auto, widziała to doskonale a ja stałem obok auta czekając na "przepraszam", ale kobieta z pogardliwą miną zabrała dzieci i poszła sobie,
      • Gość: boje się Re: Agresywne kobiety za kółkiem IP: *.rosehosting.com 10.11.06, 14:16
        źli kierowcy nie zależą od plci ale to tacy co mają mało dościadczenia (albo / i) mają głęboką pogarde dla innych uczestników ruchu i przepisów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka