Dodaj do ulubionych

Pobiłam rekord

IP: *.taeu.com 20.07.07, 09:44
Wczoraj 19 punktów i pińcet mandatu. Teraz musze jeździć jak eLka - głupota
nie popłaca.
Obserwuj wątek
    • Gość: miecio Re: Pobiłam rekord IP: *.aster.pl 20.07.07, 10:09
      pzy 19 punktach pięćset to trafiłaś na ludzkiego misia.
      • Gość: Gościówa Re: Pobiłam rekord IP: *.taeu.com 20.07.07, 10:15
        Wiem. Do tej pory miałam konto zerowe. Za to co zrobiłam powinni mi skasować
        dokładnie 24pkt.
        • Gość: kaqkaba Re: Pobiłam rekord IP: 194.150.166.* 20.07.07, 10:26
          No to pochwal się czym zapiraciłaś.
          Przebija Cię pewien kierowca autobusu który dostał za jednym zamachem 40 pkt i
          2500PLN
          • Gość: Gościówa Re: Pobiłam rekord IP: *.taeu.com 20.07.07, 10:31
            O kurcze...
            No to się "chwalę": Wyprzedzanie na skrzyżowaniu, na pasach, na linii podwójnej
            ciągłej + nie stosowanie się do znaków P-4. Wszystkich tych "przestępstw"
            drogowych dokonałam w ciągu jednej minuty na drodze, która mieści się na
            totalnym zadupiu.
            • emes-nju Zuch! 20.07.07, 10:51
              Zuch za "przyznanie sie" ;-) Zaraz Cie zjedza swietoszki.

              Napisz cos wiecej, bo az sie wierzyc nie chce.
              • Gość: Gościówa Re: Zuch! IP: *.taeu.com 20.07.07, 11:01
                > Zuch za "przyznanie sie" ;-) Zaraz Cie zjedza swietoszki.
                >
                > Napisz cos wiecej, bo az sie wierzyc nie chce.

                :-) Właśnie czekam na piranie, ale coś sie nie zjawiają:-)
                Przyznaje się, bo zrobiłam głupotę i bynajmniej nie uznaję tego za coś czym
                można się chwalić, a raczej wstydzić.. tym bardziej, że dałam sie złapać w tak
                głupi sposób. Wyprzedzając nie spojrzałam w lusterko wsteczne.. za mną jechał
                samochód, a za tym samochodem panowie "milicjanci". A to wszystko przez babę,
                która jechała przede mną z nosem w szybie 30km/h hehe. Wiem, że gdy łamię
                przepisy, nigdy nei robie tego bezmyślnie - ZAWSZE upewniam się, czy nie
                stwarzam zagrożenia dla innych uczestników ruchu, no i oczywiście dla siebie. I
                wiem też, że nigdy nie wykonałabym takich manewrów na drodze typowo miejskiej w
                terenie zabudowanym o mocno natęzonym ruchu pojazdów i pieszych. Po prostu nie
                fart:-(
                >






                --------------------------------------------------------------------------------
                • emes-nju Re: Zuch! 20.07.07, 11:08
                  No to ja mam fart. Po pierwsze jestem cierpliwy (ale nie do przesady) i raczej byl snujacej sie baby na krzyzowce nie wyprzedzal (poza tym moze jej jeszcze sie nagle zmienic i zapragnie rownie goraco, co gwaltownie zmienic kurs w lewo). Po drugie zwykle na prawym fotelu mam dziamiacy fotoradar z postaci mojej lubej. Ona, WYOBRAZ sobie (!), nie rozumie np., ze ciagla linia nie kraweznik ;-D
                  • Gość: Gościówa Re: Zuch! IP: *.taeu.com 20.07.07, 11:10
                    Twoja luba chyba nie ma prawka?:-)
                    • emes-nju Re: Zuch! 20.07.07, 11:24
                      Gość portalu: Gościówa napisał(a):

                      > Twoja luba chyba nie ma prawka?:-)

                      Oczywiscie, ze nie! ;-)

                      Mysle, ze czesc forumowych swietoszkow tez nie ma...
                      • edgar22 Re: Zuch! 20.07.07, 11:35
                        emes-nju napisał:
                        > Zaraz Cie zjedza swietoszki.
                        > Mysle, ze czesc forumowych swietoszkow tez nie ma..

                        Zaleźli Ci za skórę, co? ;)
                        • emes-nju Re: Zuch! 20.07.07, 12:13
                          edgar22 napisał:

                          > emes-nju napisał:
                          > > Zaraz Cie zjedza swietoszki.
                          > > Mysle, ze czesc forumowych swietoszkow tez nie ma..
                          >
                          > Zaleźli Ci za skórę, co? ;)

                          Raczej przerazili...

                          Jezeli naprawde jezdza tak, jak usiluja wmowic, to sa skrajnie niebezpieczni! Mnie na kursie uczono np., ze jezeli kolumna samochodow (a tak odbywa sie ruch na bardziej obciazonych odcinkach) nieznacznie przekracza predkosc, to nie wolno zaklocac plynnosci ruchu kolumny poprzez sztywne stosowanie sie do przepisow. Na moje pytanie ile to jest nieznacznie, instruktor zadal mi pytanie co jest bardziej niebezpieczne - plynna i spokojna jazda np. 110 na 90-ce czy proba wyhamowania kolumny i "zmuszanie" innych do wyprzedzania. On, tak jak ja teraz, nawet przez moment nie mial zludzen, ze po wygodnej jezdzie 110 km/h, nie znajada sie chetni do wyprzedzania. Uczono mnie, ze nalezy jechac tak, jak wiekszosc (w rozsadnych granicach oczywiscie!). Dla bezpieczenstwa wszystkich. Instruktor uczyl mnie, ze najpierw trzeba myslec, patrzec na sytuacje, a dopiero potem stosowac sie do znakow (dlatego tak ostro reaguje na znakologiczne nonsensy czy znaki po prostu zapomniane). A swietoszki przekonuja, ze nalezy slepo wykonywac polecenia ze znakow, nie ogladajac sie na dobro wyzsze, czyli ogolne bezpieczenstwo i plynnosc ruchu. Ot, taki przyklad szkodliwej swietoszkowatosci.
                          • edgar22 Re: Zuch! 20.07.07, 12:27
                            Czyli że co? Bo nie rozumiem.
                            Jak jadę sobie powiedzmy równiutko 90 km/h w terenie niezabudowanym i ktoś mnie
                            dogania, to w imię "wyższego dobra" mam przyspieszyć, żeby ten za mną nie "był
                            zmuszony" mnie wyprzedzać? Do tego chcesz mnie przekonać?
                            • tiges_wiz Re: Zuch! 20.07.07, 12:43
                              jak jade pierszy to jade tyle co na znakach, ale jak kolumna jedzie ciut
                              szybciej (do 70/50 czy do 110/90), to jade tyle co wszyscy.
                              • edgar22 Re: Zuch! 20.07.07, 12:49
                                Ja rozumiem, tylko powiedz w jaki sposób jadąc tyle co na znakach masz możliwość
                                znaleźć się (nie będąc pierwszym!) w kolumnie jadącej szybciej niż na znakach?

                                Nie masz szans dogonić takiej kolumny. Jeśli ona Cię dogoni, to będziesz pierwszy.
                                • tiges_wiz Re: Zuch! 20.07.07, 13:01
                                  > Nie masz szans dogonić takiej kolumny. Jeśli ona Cię dogoni, to będziesz pierws
                                  > zy.

                                  co ty? pierwszy raz na drogach? ;) zawsze sie znajdzie sponsor, ktory bedzie
                                  chcial jechac szybciej .. wyprzedzi i juz nie jestem pierwszy :D ... w nocy jest
                                  ciekawie, bo jak zaczynam za gosciem jechac, to czesto zwalniaja bardzo mocno :D
                                  • edgar22 Re: Zuch! 20.07.07, 13:09
                                    > co ty? pierwszy raz na drogach? ;) zawsze sie znajdzie sponsor, ktory bedzie
                                    > chcial jechac szybciej .. wyprzedzi i juz nie jestem pierwszy :D

                                    Wyprzedzi i pojedzie - nie widzę powodu, żebyś musiał przyspieszać (rezygnując z
                                    poprzednio dobranej, właściwej wg Ciebie prędkości) i podążać w ślad za nim.
                                    No chyba, że ta prędkość dobrana była wyłącznie ze względu na ewentualne mandaty. :)
                                    • tiges_wiz Re: Zuch! 20.07.07, 13:30
                                      jak widze, ze jakis kolo mnie wyprzedza i jedzie szybko, to sie nie napinam, ale
                                      jak dojezdza do mnie juz kilka a nawet kilkanascie auto, to pozwalam sie z
                                      jednemu czy dwom wyprzedzic i jade tyle co reszta (chyba ze moim zdaniem
                                      przeginaja zupelnie). Czyli jada powyzej 70 na 50.
                            • emes-nju Re: Zuch! 20.07.07, 12:48
                              edgar22 napisał:

                              > Jak jadę sobie powiedzmy równiutko 90 km/h w terenie niezabudowanym i ktoś
                              > mnie dogania, to w imię "wyższego dobra" mam przyspieszyć, żeby ten za mną
                              > nie "był zmuszony" mnie wyprzedzać? Do tego chcesz mnie przekonać?

                              Przeczytaj jeszcze raz to, co napisalem! Podkresle to, co najwazniejsze - jazda w kolumnie, niewielkie przekroczenie predkosci. O przyspieszaniu, bo ktos mnie dogania mowy nie bylo!!!
                              • edgar22 Re: Zuch! 20.07.07, 12:50
                                Przeczytaj to co napisałem wyżej tigesowi.
                                • emes-nju Re: Zuch! 20.07.07, 13:01
                                  Pisze o jezdzie w kolumnie, a nie o tworzeniu sie kolumny. ZADEN z nas nie ma dostatecznej wiedzy, zeby umiec to wymodelowac. Dlatego, przypomne jeszcze raz (!), pisze o jezdzie w istniejacej, poruszajacej sie kolumnie!
                                  • edgar22 Re: Zuch! 20.07.07, 13:12
                                    Kolumna się tworzy, gdy za jadącym wolniej zbierze się kilku jadących szybciej
                                    od niego. Co tu modelować?

                                    > !), pisze o jezdzie w istniejacej, poruszajacej sie kolumnie!

                                    Wiem, tylko się zastanawiam, jak mogłeś się w takiej kolumnie (jadącej szybciej
                                    niż Ty byś jechał, gdyby jej nie było) znaleźć.
                                    Ale OK, nie rozbudowujmy już tej dyskusji. :)
                                    • emes-nju Re: Zuch! 20.07.07, 13:27
                                      edgar22 napisał:

                                      > Kolumna się tworzy, gdy za jadącym wolniej zbierze się kilku jadących
                                      > szybciej od niego. Co tu modelować?

                                      Tak tworzy sie powolna kolumna. Zator, korek, to inna jej nazwa.

                                      Szybka jest raczej czyms w rodzaju kruchej wspolpracy uczestnikow. Dlatego, jezeli przekroczenie przepisow nie jest duze, nie warto tej wspolpracy zaklocac.

                                      > Wiem, tylko się zastanawiam, jak mogłeś się w takiej kolumnie (jadącej
                                      > szybciej niż Ty byś jechał, gdyby jej nie było) znaleźć.

                                      Przeciez NIGDY nie pisalem, ze zawsze jezdze dokladnie tak, jak ograniczenia :-) Poza tym czesto zdarza sie, ze kolumna jadaca poczatkowo przepisowo zaczyna przyspieszac. Np. dlatego, ze droga z kretej staje sie prosta i szeroka.
                          • simon921 Re: Zuch! 20.07.07, 12:46
                            Święty to pewnie nikt nie jest, ale czasem jest tak, ze co innego kolumna, a co
                            innego moje własne patrznie ba bezpieczeństwo. Jak koumna pojedzie wioską 80-
                            90km/h to co? też mam tak jechać? A jak mi jakiś dzieciak wyskoczy? To kolumna
                            będzie winna? Fakt pisałeś, o przekroczeniu w granicach rozsądku, ale w tym
                            momencie wg. Ciebie hamuje ruch i stwarzam niebezpieczeństwo. Więc ja wolę
                            spowalniać kolumnę czasem (choć głównie w terenie zabudowanym).
                            Inna sprawa, że większość kolumn jedzie z prędkością 80-100km/h i wtedy jedzie
                            się bardzo fajnie. Ale... zawsze znajdzie się jakiś "szybki i bezpieczny" co
                            musi jechać szybciej. I skacze po 1-2 auta do przodu zmuszając innych do
                            hamowania i zamiast np 80 jadę na zmianę 90 hamowanie 50 przyśpiesznei,
                            hamowanie. Po czym po 10km nadal widzę najczęściej gościa kilka aut przedemną
                            jak walczy.
                            • emes-nju Re: Zuch! 20.07.07, 12:49
                              simon921 napisał:

                              > Jak koumna pojedzie wioską 80-90km/h to co? też mam tak jechać?

                              Tobie tez polece to, co polecilem Edgarowi - przecztaj jeszcze raz to, co napisalem! Pisalem o NIEWIELKIM przekroczeniu predkosci
                              • simon921 Re: Zuch! 20.07.07, 13:06
                                ok przepraszam masz rację:)

                                Resztę zeznań- głównie o wyprzedzaniu przez nerwowych podtrzymuje;)
                  • tiges_wiz Re: Zuch! 20.07.07, 11:21
                    a co tu sie rzucac? gorzej jakby nie ukarali ;) moze nie az tak, ale z 200 zl
                    powinno to kosztowac (oczywiscie pod warunkiem, ze droga faktycznie pusta po
                    horyzont), jak sie komus nie chcialo poczekac na koniec linii ciaglej ;)
                    • Gość: Gościówa Re: Zuch! IP: *.taeu.com 20.07.07, 11:31
                      Bo droga była pusta po horyzont, a na czekanie na koniec linii ciągłej nie
                      miałam co liczyć - była długa aż do skrętu drogi - a tam bym juz nie
                      wyprzedzała. Wlokłabym się za babsztylem do samego przejazdu kolejowego.
                  • Gość: Kokeeno Re: Zuch! IP: 80.54.202.* 20.07.07, 15:48
                    Moja rozumie, za to nie pozwala mi zapomnieć, że są ograniczenia prędkości... Ale jak ona usiądzie za kierownicą, to nogę ma jak cegła ;o)
                • sunia11 Re: Zuch! 20.07.07, 12:32
                  nikt nikogo nie będzie jadl, świętoszek też grzesznik ,też może wpaść ,choćby
                  nie wiem jak dbał ,głupi jak mysli inaczej..... no to teraz wiesz, czasem jest
                  to potrzebne by spojrzeć na świat innymi już oczami prawda? inaczej już
                  patrzysz .pozdrawiam ,całe życie jedziemy na błędach.
    • wojtek33 Re: Pobiłam rekord 20.07.07, 12:24
      No dobrze, ale czy ta kobita jechała 30 z powodu kiepskiej infrastruktury
      drogowej w Polsce? ;-)
      • Gość: Gościówa Re: Pobiłam rekord IP: *.taeu.com 20.07.07, 13:24
        > No dobrze, ale czy ta kobita jechała 30 z powodu kiepskiej infrastruktury
        > drogowej w Polsce? ;-)

        Chyba z powodu ślepoty, bo miała na oczach okulary grubości denek od butelki.
        Taka typowa niedzielna "rekordzistka prędkości":-) Swoją drogą to szkoda, że
        nie było policji w momencie, gdy jakiś dziadek w matizie wręcz spychał mnie z
        pasa na pobocze, lub gdy inny dziadek zajeżdżał mi drogę bez użycia
        kierunkowskazów! Oni to dopiero stwarzali zagrożenie na drodze!
        • emes-nju Re: Pobiłam rekord 20.07.07, 13:32
          Gość portalu: Gościówa napisał(a):

          > Oni to dopiero stwarzali zagrożenie na drodze!

          Ale Ty tez :-) Choc musze przyznac Ci racje - tez uwazam, ze ci dziadkowie byli grozniejsi.
          • Gość: zrob_se_dobrze Re: Pobiłam rekord IP: *.c29.msk.pl 20.07.07, 19:42
            emes-nju napisał:


            > Choc musze przyznac Ci racje - tez uwazam, ze ci dziadkowie byli
            > grozniejsi.

            no pewnie ,to przeciez oni nam ....... :-))
    • Gość: akodo a gdyby tak akurat przechodziła tam Twoja matka? IP: *.chello.pl 20.07.07, 14:00
      • edgar22 przecież matka siedziała z tyłu ! 20.07.07, 14:08
    • adas.kuweta Re: Pobiłam rekord 20.07.07, 14:31
      500? Tanio. Mój rekord ustanowiony w Belgii - 300 EUR. Przekroczenie prędkości o
      31 km/h (na autostradzie, jechałem zabójcze 151). Ale fakt - poskutkowało -
      teraz przejeżdżam przez Belgię przepisowe 120.
      • Gość: Gościówa Re: Pobiłam rekord IP: *.taeu.com 20.07.07, 14:40
        Początkowo miało być 1000zł.. ale sie "chłopaky zlytowaly"
        • Gość: niezdziwiony Re: Pobiłam rekord IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 16:15
          Gościówa napisał(a):
          <wczoraj 19 punktów i pińcet mandatu. Teraz musze jeździć jak eLka - głupota
          nie popłaca>
          I jaki z tego morał? Że nie odgórne nakazy typu "na światłach przez całą dobę"
          ale punkty karne są w stanie zmobilizować nas do jazdy zgodnej (lub prawie) z
          przepisami i tym samym wpłynąć na statystyki zdarzeń drogowych.
          Gościówa już tę deklarację złożył(a)
          • emes-nju Re: Pobiłam rekord 20.07.07, 16:18
            Gość portalu: niezdziwiony napisał(a):

            > I jaki z tego morał? Że nie odgórne nakazy typu "na światłach przez całą
            > dobę" ale punkty karne są w stanie zmobilizować nas do jazdy zgodnej (lub
            > prawie) z przepisami i tym samym wpłynąć na statystyki zdarzeń drogowych.
            > Gościówa już tę deklarację złożył(a)

            Ciekawe jak dlugo wytrwa...? Czas leczy rany. Te w portfelu tez :-P A punkty wyzeruja sie za rok.
            • Gość: Gościówa Re: Pobiłam rekord IP: 217.153.39.* 20.07.07, 16:52
              > > Gościówa już tę deklarację złożył(a)
              >
              > Ciekawe jak dlugo wytrwa...? Czas leczy rany. Te w portfelu tez :-P A punkty wy
              > zeruja sie za rok.

              Wytrwam rok:-) a potem wyluzuję i będę się baczniej rozglądać za drogówką. Musze
              poczekać aż mi sie konto wyzeruje, bo teraz to mucha usiądzie na samochodzie i
              prawko zgarniają.
              • Gość: niezdziwiony Re: Pobiłam rekord IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 18:28
                Pamiętaj jeszcze o fotoradarach i wideorejestratorach a za rok będziesz czerpać
                radość z posiadanego (nadal) prawa jazdy i, mam nadzieję, już zerowego stanu
                konta
              • maruda.r Re: Pobiłam rekord 22.07.07, 19:00
                Gość portalu: Gościówa napisał(a):

                > Wytrwam rok:-) a potem wyluzuję i będę się baczniej rozglądać za drogówką.

                ***************************************

                Też tak zawsze mówię... i daję się złapać w miejscu, w którym stoją od
                trzydziestu lat.

        • Gość: gajowniczek, ja za 24 punkty dostałem 900,- IP: 212.76.37.* 23.07.07, 19:16
          coś oszukujesz ja za 24 punkty dostałem 900,- bez żadnego gadania, ty za 19
          tysiąc? przewinienia miałem podobne do twoich, wyprzedanie na skrzyzowaniu, na
          polu wyłaczonym, w terenie zabudowanym, na pasach, na podwójnej ciągłej i cos
          tam jeszcze, tak więc prawko straciłem, no ale żyć z czegoś trzeba no nie?
    • iberia.pl Re: Pobiłam rekord 20.07.07, 18:48
      jestem pod wrazeniem :-DDD, no coz faktycznie pech.
      To i ja sie "pochwale"bo dwa dni temu tez dostalam swoj pierwszy mandat.
      Za co?No na pewno nie za jazde bez swiatel :-DDD, za predkosc: 81/50, 6 punktow
      i 200zl.Gdzie?Tam gdzie zagrozenie bylo minimalne-kolo gieldy w Myslowicach,
      panowie chyba brali udzial w konkursie na najwieksza ilosc zatrzymanych aut.
      Jeden radiowoz mial radar, a nastepny kawalek dalej zatrzymywal
      delikwentow...to sie nazywa dbanie o bezpieczenstwo....
    • Gość: aaaaaa Re: Pobiłam rekord IP: *.c29.msk.pl 21.07.07, 02:40
      wyprzedzanie na przejściach dla pieszych - 400zl / 9 pkt.
      wyprzedzanie na skrzyżowaniach - 250 zl - 5 pkt.
      P-4 (linia podwójna ciągła) - 200 zl / 5 pkt.

      razem 19 pkt. i 850 zl
      ciekawe jak policjant mogl "pobrac" tylko 500 zl skoro wpisal w mandacie
      wykroczenia za 19 pkt. ?

      PS
      mozna anulowac 6 pkt. karnych zglaszajac sie na specjalne szkolenie organizowane
      przez wojewodzki osrodek ruchu drogowego.

      " Aby wziąć udział w kursie, trzeba spełnić następujące warunki: posiadać prawo
      jazdy dłużej niż rok i nie przekroczyć dopuszczalnego limitu punktów karnych.
      Szkolenie można zaliczyć tylko raz na sześć miesięcy. Szkolenie, które kosztuje
      250 zł, składa się z sześciu godzin lekcyjnych - wykładowcami są psychologowie
      transportu i policjanci z wydziału ruchu drogowego."
      • Gość: Gościówa Re: Pobiłam rekord IP: 217.153.39.* 21.07.07, 10:34
        > wyprzedzanie na przejściach dla pieszych - 400zl / 9 pkt.
        > wyprzedzanie na skrzyżowaniach - 250 zl - 5 pkt.
        > P-4 (linia podwójna ciągła) - 200 zl / 5 pkt.
        >
        > razem 19 pkt. i 850 zl
        > ciekawe jak policjant mogl "pobrac" tylko 500 zl skoro wpisal w mandacie
        > wykroczenia za 19 pkt. ?

        Policjanci chcieli dac mi 1000zł mandatu, ale jak juz wczesniej pisałam -
        zlitowali sie nade mną, kiedy im powiedziałam, ze jestem po uszy w kredytach i
        jestem sama.
        Co do szkolenia anulującego punkty karne to jest to jednorazowe spotkanie
        trwające ok. 1h - spotkanie z psychologiem i policjantem - tak wyczytalam na
        stronie WORD, ul. Odlewnicza. Nie mam na to kasy, musze zapłacić mandat:-)
        • w_r_e_d_n_y Re: Pobiłam rekord 22.07.07, 01:28
          Gość portalu: Gościówa napisał(a):

          > > razem 19 pkt. i 850 zl
          > > ciekawe jak policjant mogl "pobrac" tylko 500 zl skoro wpisal w mandacie
          > > wykroczenia za 19 pkt. ?

          > Policjanci chcieli dac mi 1000zł mandatu, ale jak juz wczesniej pisałam -
          > zlitowali sie nade mną, kiedy im powiedziałam, ze jestem po uszy w kredytach i
          > jestem sama.

          no to aaaaa zlapal cie na klamstwie :-(
          za kazde wykroczenie wpisane w mandacie jest konkretna "stawka"
          nijak nie mogli tego obejsc ,wiec ..... ?
          • iberia.pl Re: Pobiłam rekord 22.07.07, 08:49
            w_r_e_d_n_y napisał:

            >>
            > no to aaaaa zlapal cie na klamstwie :-(
            > za kazde wykroczenie wpisane w mandacie jest konkretna "stawka"
            > nijak nie mogli tego obejsc ,wiec ..... ?

            jestes pewien, ze nie ma widelek czyli od ...do...?
            >
            • w_r_e_d_n_y Re: Pobiłam rekord 22.07.07, 16:03
              www.autocentrum.pl/paliosiena/mandat/mandat.htm
              www.autocentrum.pl/paliosiena/mandat/punkty.htm
              • iberia.pl Re: Pobiłam rekord 22.07.07, 23:26
                w takim razie zapewne nie uwierzysz, ze ja dostalam mandat 200zl bez targowania
                skoro z taryfikatora wynika 250, bo przekroczylam predkosco o 31 km.
          • Gość: Gościówa Do wredny IP: 217.153.39.* 22.07.07, 20:01
            > Policjanci chcieli dac mi 1000zł mandatu, ale jak juz wczesniej pisałam -
            > zlitowali sie nade mną, kiedy im powiedziałam, ze jestem po uszy w kredytach i
            > jestem sama.

            no to aaaaa zlapal cie na klamstwie :-(
            za kazde wykroczenie wpisane w mandacie jest konkretna "stawka"
            nijak nie mogli tego obejsc ,wiec ..... ?

            Na jakim kłamstwie??? Przeciez to co im powiedziałam to jest prawda, nie sposób
            jakiegos wywinięcia się z mandatu, czy próby jego zmniejszenia poprzez wymyslne
            kłamstwo.
            • iberia.pl Re: Do wredny 22.07.07, 23:24
              no ja mysle, ze tylko skan mandatu moze udowodnic koledze Twoja prawdomownosc
              :-DDD
    • wojtek33 Re: Pobiłam rekord 21.07.07, 20:54
      Ja wczoraj powinienem był zapłacić 500 i dostać 10 pkt. Wstyd i nadal mi głupio
      - wyprzedziłem na przejściu samochód ustępujący pieszemu. Nie ma dla tego
      usprawiedliwienia, choć miejsce nie jest typowe - Piotrkowska jest tam szeroka,
      tory tramwajowe w asfalcie, obok siebie zmieszczą się z zapasem 3 samochody w
      jednym kierunku a nie ma linii, człowiek skręcał w lewo i myślałem że puszcza
      tych z przeciwka. A ja myślami byłem akurat wszędzie, tylko nie na ulicy.
      Szczęście, że się pieszej nie spieszyło.
      • iberia.pl do wojtek33 21.07.07, 22:22
        wojtek33 napisał:

        > Ja wczoraj powinienem był zapłacić 500 i dostać 10 pkt. Wstyd i nadal mi
        głupio - wyprzedziłem na przejściu samochód ustępujący pieszemu. Nie ma dla tego
        > usprawiedliwienia, choć miejsce nie jest typowe - Piotrkowska jest tam
        szeroka, tory tramwajowe w asfalcie, obok siebie zmieszczą się z zapasem 3
        samochody w jednym kierunku a nie ma linii, człowiek skręcał w lewo i myślałem
        że puszcza tych z przeciwka. A ja myślami byłem akurat wszędzie, tylko nie na
        ulicy. Szczęście, że się pieszej nie spieszyło.

        najwazniejsze, ze nic sie nie stalo, zrozumiales blad i masz wyrzuty
        sumienia.Nie zawsze trzeba tragedii, zeby sie czegos nauczyc.
        Nikt nie jest idealnym kierowca.
      • Gość: Gościówa Do wojtek33 IP: 217.153.39.* 22.07.07, 00:13
        Najważniejsze, że nie zrobiłeś tego celowo, nie kierowała Tobą brawura czy
        cwaniactwo i zrozumiałeś swój błąd. Jak widać, nie trzeba odrazu karać mandatami
        i punktami, by człowiek na przyszłość był bardziej uważny i skupiał się na
        drodze. Ja w swoim dość krotkim stażu kierowcy miałam bardzo wiele sytuacji
        podbramkowych, które nauczyły mnie pokory i większej czujności. Jednak to, za co
        zostałam ukarana,naprawdę nie było adekwatne do wykonanego czynu.Ukarano mnie po
        prostu za złamanie przepisów, nie za spowodowanie zagrożenia na drodze, bo droga
        była czysta, szeroka i pusta po horyzont.
        • iberia.pl Re: Do wojtek33 22.07.07, 08:51
          Gość portalu: Gościówa napisał(a):

          >Jednak to, za co
          > zostałam ukarana,naprawdę nie było adekwatne do wykonanego czynu.Ukarano mnie
          po prostu za złamanie przepisów, nie za spowodowanie zagrożenia na drodze, bo
          droga była czysta, szeroka i pusta po horyzont.


          witaj w klubie....ale tak to jest jak niebiescy nie rozrozniaja obu tych
          kwestii...
          • edgar22 Re: Do wojtek33 22.07.07, 10:10
            Myślę, że lepsza jest sytuacja, gdy kara jest za złamanie konkretnych przepisów.
            Gdy wprowadzimy zasadę, że zależy ona od stworzonego zagrożenia, to pojawi się
            szerokie pole do różnych interpretacji.
            Pamiętajcie, że policjant może zupełnie inaczej niż Wy, ocenić stworzone
            zagrożenie. A przepis to przepis - łatwiej jest mieć to samo zdanie.
            • Gość: tadeusz542 na początku miesiąca policjanci pojechaliby sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 16:45
              Po prostu trafiłaś na faceta który widocznie nie miał jeszcze żadnych wyników.
              Oni tam mają taki"konkurs wewnętrzny" gdzie przełożeni oceniają swoich
              podwładnych z ilości mandatów , zatrzymanych praw jazdy, ujawnionych pijaków ,
              złapanych złodziei itd.
              Na początku miesiąca kiedy do oceny daleko robić im się specjalnie nie chce i
              bywa ,że wykpisz się byle czym no ale im bliżej do końca tym presja większa i
              nieraz taki leniuszek wręcz prowokuje sytuacje żeby móc mandacik wypisać,
              Naprzykład stoją w miejscach ze znakami stop ale tak usytuowanymi żebyś musiała
              po raz drugi od linii obowiązkowego zatrzymania stanąć bo z tej linii nic nie
              widzisz , wtedy facet cię zatrzymuje i udaje ,że tego pierwszego zatrzymania
              nie widział i albo stówa i dwa punkty albo Sąd Grodzki
              Ty miałaś pecha ,że trafiłaś na takiego .
              Niestety ludzie po połowie każdego miesiąca musimy bardziej uważać
    • mejson.e Re: Pobiłam rekord 22.07.07, 19:59
      Od tego są właśnie punkty karne :-/

      A cierpliwości trzeba się uczyć, uczyć, nauczyć i pielęgnować ;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • Gość: K0pytko Re: Pobiłam rekord IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 07:11
        A ja niedawno dostałem 500 i 10 punktów (też pierwszy mandat w życiu). Jak się
        okazało, że nie jestem nigdzie zameldowany to musiałem płacić od razu gotówką
        (gdybym nie miał przy sobie kasy, to mógłbym podjechać z nimi do bankomatu, a
        gdyby się okazało, że nie mam karty, albo nic bym nie miał na koncie to
        zostałbym zatrzymany i trafiłbym przed sąd w trybie przyspieszonym - jak
        powiedział pan policjant "jest rano, więc może nawet rozprawa byłaby dzisiaj").
        Niezły cyrk by się z tego zrobił, ale udało się wyskrobać pięć stówek. A
        wszystko za wyprzedzanie na skrzyżowaniu, nieprzestrzeganie znaku P-4 i jazdę
        bez uprawnień (brak okularów mimo wpisanego w prawko nakazu jazdy w okularach).
        Przy okazji to uwaga na czerwonawe mondeo z widorejestratorem w okolicach Ostródy :)
        • iberia.pl Re: Pobiłam rekord 23.07.07, 07:29
          Gość portalu: K0pytko napisał(a):

          >A wszystko za (...) i jazdę
          > bez uprawnień (brak okularów mimo wpisanego w prawko nakazu jazdy w
          okularach).


          jezdzisz be zokularow czy miales soczewki a policjant sie po prostu przyczepil?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka