dexter74
13.01.09, 12:52
Miałem dziś małe zdarzenie.
Teren mojego zakładu pracy jest zamknięty dla postronnych. Dostępu
broni szlaban obsługiwany przez agencję ochrony.
Dziś wjeżdżając na teren zakładu turlałem się powoli do tegoż
szlabanu, wartownik go otworzył, w momencie gdy znalazłem się pod
szlabanem szlaban opadł i skasował mi dach
Zgłosiłem telefonicznie sprawę do szefa agencji. Niby rozeznał temat
i zakomunikował, że nie jego wina, bo na szlabanie jest sygnalizacja
i świeciło się czerwone światło a ja się nie zatrzymałem. Jakbym się
zatrzymał, to by szlaban opadł wcześniej i nie byłoby problemu.
Ponoć ma nagranie, które później jadę obejrzeć (choć migał się od
tego).
I teraz pytanie - czy taka "szlabanowa" sygnalizacja jest traktowana
w prawie jak normalna sygnalizacja świetlna?
Czy szlaban powinien mieć jakąś dokumentację, np. homologację,
przegląd itp?
Jakieś uwagi?