Dodaj do ulubionych

Szlaban porysował dach.

13.01.09, 12:52
Miałem dziś małe zdarzenie.

Teren mojego zakładu pracy jest zamknięty dla postronnych. Dostępu
broni szlaban obsługiwany przez agencję ochrony.

Dziś wjeżdżając na teren zakładu turlałem się powoli do tegoż
szlabanu, wartownik go otworzył, w momencie gdy znalazłem się pod
szlabanem szlaban opadł i skasował mi dach

Zgłosiłem telefonicznie sprawę do szefa agencji. Niby rozeznał temat
i zakomunikował, że nie jego wina, bo na szlabanie jest sygnalizacja
i świeciło się czerwone światło a ja się nie zatrzymałem. Jakbym się
zatrzymał, to by szlaban opadł wcześniej i nie byłoby problemu.
Ponoć ma nagranie, które później jadę obejrzeć (choć migał się od
tego).

I teraz pytanie - czy taka "szlabanowa" sygnalizacja jest traktowana
w prawie jak normalna sygnalizacja świetlna?
Czy szlaban powinien mieć jakąś dokumentację, np. homologację,
przegląd itp?

Jakieś uwagi?
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 13:10
      W cywilizowanych technicznie krajach instalacja szlabanu wykonana
      jest tak aby szlaban nie mogl sie zamknac, jezeli pod nim znajduje
      sie pojazd (oczujnikowanie).

      Dbaja o to wszyscy zarzadcy garazy, placow do parkowania
      itp. Odszkodowan nie lubia placic.

      Dlatego instalacja powinna byc idioto-odporna.

      Jezeli obsluga reczna zawiodla, a nagranie video bedzie jednoznaczne,
      to winna jest obsluga.

      Wszystkie watpliwosci (biegly wyjasni?) obciaza z pewnoscia Twoja
      kase. Oni sie wypra w zywe oczy, ze cos s....i.



      • jane14 Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 13:30
        nazimno napisał:

        > W cywilizowanych technicznie krajach instalacja szlabanu wykonana
        > jest tak aby szlaban nie mogl sie zamknac, jezeli pod nim znajduje
        > sie pojazd (oczujnikowanie).

        Tak tylko, że nawet w cywilizowanym kraju jesli np dojdzie do awarii
        szlabanu (nawet oczujnikowanego) w trakcie podnoszenia szlaban
        opadnie. Tak to niestety jest ze siła ciążenia działą jednakowo we
        wszystkich krajach bez wzgledu na poziom cywilizacji.
        Dlatego własnie, w cywilizowanych krajach wymyślono sygnalizacje.
        Niestety tak to jest że szlaban staje sie naprawdę bezpieczny,
        jeżeli osiagnie max górne położenie i zadziała przeciwwaga.
        Wtedy bez ingerencji obsługi pod własnym cieżarem napewno nie
        opadnie.

        PS Oczujnikowanie jeśli jest (ale to przeważnie w automatach bez
        obsługowych) słuzy tylko temu by nie rozpoczoł się cykl opuszczania
        gdy auto się pod nim znajduje.
        • tiges_wiz Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 13:39
          taka kontrukcje, ze szlaban opada jest do dupy i tyle, bo jak spadnie na
          samochod to pol biedy, ale moze sie zwalil na czlowieka o to nawet wtedy gdy
          jest podniesiony i sie czerwone nie swieci ...

          po to wymyslono takie cos, jak przeciwwaga, zeby wlasnie szlaban nie opadal i
          aby uzywac malo mocy do jego opuszczania i podnoszenia.

          najprostrzy mechanizm skladalby sie wiec z przeciwwagi, silnika do opuszczania
          szlabanu (z hamulcem) .. aby go podniesc wystrczy zwolnic hamulec.
          • habudzik Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 13:54
            tiges_wiz napisał:

            > najprostrzy mechanizm skladalby sie wiec z przeciwwagi, silnika do
            opuszczania
            > szlabanu (z hamulcem) .. aby go podniesc wystrczy zwolnic hamulec.

            A co jesli przez bład oszołoma z pryszczami w grubych okularach
            majacego raptem 20 lat ale za to znajacego sie na komputerach
            szlaban otrzyma polecenie "w dół" a hamulec nie zadziała ?
            • tiges_wiz Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 13:58
              hamulec do utrzymywania go w poziomie a nie zatrzymywania go w polozeniu
              poziomym .. to troche juz inna bajka .. akurat do hamowania opadania powinno być
              pewnie podwojne zabezpieczenie i elekroniczne i jakies awaryjne mechaniczne.

              tylko ze akurat sens tej wypowiedzi byl inni .. uwaga postaram sie wytlumaczyc:

              konstrukcja pozwalajaca grawitacji sciagnac szlaban na dol jest do dupy i lepsza
              jest taka, ktora przeciwwaga podniesie szlabam w czasie awarii ..

              ale oczywiscie habudzik "odwroce kota ogonem w kazdym watku i poczepiam sie
              szczegolow zamiast trzymac sie tematu" musial miec watpliwosci.
              • nazimno Mialem to wlasnie napisac. Dzieki. 13.01.09, 14:06
                Krotko mowiac: szlaban jest zamykany tylko na wyrazna komende pod
                warunkiem oproznienia "strefy zgniotu", natomiast we wszystkich
                innych sytuacjach nie powinien stwarzac zagrozenia pojazdowi.

                Co do szczegolow technicznych jak sie to robi - mozna sobie je
                wyszukac przy odrobinie cierpliwosci.
              • habudzik Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 16:17
                Ja się tylko zastanawiałem co się stanie gdy silnik do opuszcania
                szlabanu przestanie wykonywać polecenia i jednocześnie odmówi
                posłuszceństwa hamulec ?

                "najprostrzy mechanizm skladalby sie wiec z przeciwwagi, silnika do
                opuszczania
                szlabanu (z hamulcem) .. aby go podniesc wystrczy zwolnic hamulec"
                • tiges_wiz Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 17:49
                  to ci niespodzianka .. szlaban uniesie sie do gory ...
                  bo widzisz .. wszyscy zrozumieli chyba po za toba, ze on jest tak zbudowany, ze
                  po zwolnieniu hamulca szlaban sie sam podniesie .. przeciwwaga pociagnie go do
                  gory. widzisz tu cos skomplikowanego?
                  • habudzik Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 18:03
                    tiges_wiz napisał:

                    > to ci niespodzianka .. szlaban uniesie sie do gory ...
                    > bo widzisz .. wszyscy zrozumieli chyba po za toba, ze on jest tak
                    zbudowany, ze
                    > po zwolnieniu hamulca szlaban sie sam podniesie .. przeciwwaga
                    pociagnie go do
                    > gory. widzisz tu cos skomplikowanego?

                    Ale czmu sie unosisz i tak denerwujesz . Ja po prostu się
                    zastanawiam co bedzie gdy uszkodzony ( w senssie nie dajacy się
                    zatrzymać ) silnik dalej bedzie ciągnął szlaban w dół . Mam w domu
                    urzadzenie do którego ma własnie przyjechac serwisant bo urz.adzenie
                    samo działa i nie moge go zatrzymać jeśli nie odetne zasilania .
                    Widzisz tu jakies proste rozwiazanie???
                    • nazimno Habudziku, ta dojarka p 20 litrach 13.01.09, 18:11
                      sama sie zatrzyma! Poczekaj, to oszczedzisz na fachowcach.

                      PS
                      A bylo nie wsadzac...
                    • tiges_wiz Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 18:19
                      przeciez pisalem o podwojnych zabezpieczeniach .. w tym przypadku moze to byc
                      eletroniczny hamulec hamujacy plynnie, _ mechaniczny zabezpieczenie dzialajace
                      na zasadzie rozlaczenia obwodu zasilajacego .. ot kawalek wystajacego
                      plaskownika powodujacy odsuniecie dwoch zlacz i rozlaczenie obwodu .. czyli
                      wylacznik krancowy.
                      • habudzik Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 21:15
                        ...aż wreszcie na samym końcu może stać boy który w odpowiednim momencie
                        zareaguje i wyciągnie rękę by szlaban przytrzymać . Nierealne .
                        • tiges_wiz Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 21:20
                          ty jestes nierealny .. proste czujmiki krancowe stosuje sie powszechnie w
                          urzadzeniach pracujacych wahadlowo ... od bram przesuwnych, przez podnosniki po
                          myjnie automatyczne i po prostu dzialaja, sa wystarczajacym zabepieczeniem
                          dodatkowym

                          images.google.pl/images?ndsp=20&um=1&hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&q=wy%C5%82%C4%85cznik+kra%C5%84cowy&start=0&sa=N
                          i to juz ostatni post ode mnie w tym temacie.
                          • habudzik Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 22:05
                            tiges_wiz napisał:
                            > i to juz ostatni post ode mnie w tym temacie.

                            i to dobrze bo nieco się zagalopowałeś podając to jako przykład NAJPROSTSZEGO
                            mechanizmu .
                            Najprostszy z możliwych a bezpieczny to taki jak jam mam m.in. w pracy .
                            Tworzywo sztuczne jako szlaban i sterowany pilotem/identyfikatorem silnik
                            elektryczny . Każdy wie że nie moga przejechać dwa samochody podczas jednego
                            cyklu i każdy musi swoje odstać . Szlaban sie otwiera , samochód przejeżdża ale
                            następnemu wjechać nie wolno bo szlaban musi się zamknąć aby mógł się znów
                            otworzyć . Ci którym się gdzieś speszy mają porysowane dachy na własne życzenie .
    • zimnokrwisty Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 13:10
      > Zgłosiłem telefonicznie sprawę do szefa agencji.
      Szlaban opadł z powodu awarii mechanizmu czy wartownik przez pomyłke
      nacisnął guzik "w dół". Czyją własnocią jest szlaban? Zapewne firmy
      a nie ochroniarzy. Czyli jesli opadniecie spowodowane było awarią,
      to powinienes to zgłosic w swojej firmie. Bo to jej niesprawne
      urzadzenie zniszczyło Twoją własnosć. Firma na pewno ma
      ubezpieczenie OC.
      > czy taka "szlabanowa" sygnalizacja jest traktowana
      > w prawie jak normalna sygnalizacja świetlna?
      To jest zapewne teren prywatny. Wiec przepisy kodeksu drogowego nie
      obowiazują (chyba,że własciciel terenu zaznaczył że obowiazują).
      Niemniej ogólnie przyjete jest, że czerwone światło oznacza zakaz
      wstępu, wjazdu. Gdyby doszło do sprawy sądowej (np ubezpieczyciel
      zakładu odmówiłby wypłaty odszkodowania) to trudno by było w sądzie
      obronic tezę, że czerwone światło na szlabanie nie zobowiazuje do
      zatrzymania. Gdyby światło miało tylko ostrzegaćprzed ruchomym
      szlabanem, to by było żółte mrugające (i takie zwykle jest montowane
      na bramach przesuwnych, szlabanach).
      > Czy szlaban powinien mieć jakąś dokumentację
      Tak, jak każde sprzedawane urzadzenie techniczne powinien miec DTR
      > np. homologację,
      Nie
      > przegląd itp?
      Nie jest ogórnie wymagany. Choc zwykle warunki gwarancyjne wymagają
      dokonania przeglądu przez serwis przynajmniej raz do roku.
      • nazimno Na pocieszenie: zycie pisze najlepsze scenariusze! 13.01.09, 14:18

        www.bendecho.de/a4b9452e99-frau-vs-schranke
    • inguszetia_2006 Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 16:18
      Witam,
      Ja tej "przygody" wogóle nie rozumiem.
      Przecież codziennie wjeżdżałeś pod ten szlaban z sygnalizacją, to
      wiedziałeś, że sygnalizacja jest i działa. Czemu akurat dzisiaj nie
      zauważyłeś, że jest czerwone? I wjechałeś pod młot? Tylko nie mów,
      że dziś 13-ty;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • dexter74 Re: Szlaban porysował dach. 13.01.09, 19:20
        To jest tak - jak szlaban jest zamknięty to się człowiek zatrzymuje.
        Ale jak podjeżdżam do szlabanu a wartownik na mój widok otwiera
        szlaban to jadę. Powoli, ale jadę...
        Ktoś by się zatrzymał?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka