Dodaj do ulubionych

Dziwny problem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:07
Mam dosyć dziwny problem matematyczny.
Podobno metodą tzw. indukcji matematycznej można dowieść każde twierdzenie
mówiące o liczbach naturalnych. Może ktoś wie jak tą metodą udowodnić że
liczb parzystych jest dwa razy mniej niż wszystkich liczb naturalnych.
Obserwuj wątek
    • Gość: t Re: Dziwny problem IP: *.it-net.pl 28.11.04, 21:44
      Liczb parzystych (lub nieparzystych) jest "mniej" niz naturalnych jesli chodzi
      o ZAWIERANIE sie zbiorow (zbiory liczb parz i nieparz zawieraja sie w zbiorze
      liczb N).
      Zbior liczb parzystych (lub nieparzystych) jest natomiast rownoliczny ze
      zbiorem liczb naturalnych! Czy liczb tych jest tyle samo, nie da sie wiec tego
      udowodnic.
    • Gość: radżadżadża Re: Dziwny problem IP: 212.127.95.* 29.11.04, 23:20
      Coś Ci się pokręciło! Jednych i drugich jest tyle samo. A indukcja wszystkego
      nie załatwia. Za fajnie by było.
      • Gość: Marcin Kośnik Re: Dziwny problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 13:20
        Jeżeli można udowodnić, że dla dowolnie dużej liczby n, w zbiorze
        (1,2,3,...,2n) jest połowa liczb parzystych, to dlaczego nie można tego
        powiedzieć o całym zbiorze liczb naturalnytch?
        • marchewa4 Re: Dziwny problem 30.11.04, 13:33
          Gość portalu: Marcin Kośnik napisał(a):

          > Jeżeli można udowodnić, że dla dowolnie dużej liczby n, w zbiorze
          > (1,2,3,...,2n) jest połowa liczb parzystych, to dlaczego nie można tego
          > powiedzieć o całym zbiorze liczb naturalnytch?

          Poniewaz twierdzen prawdziwych dla zbiorow skonczonych nie mozna bez dowodu
          przyjmowac za prawdziwe dla zbiorow nieskonczonych.

          Jak dowiesc, ze liczb parzystych jest tyle samo co naturalnych? Tak jak w
          szkole: pokazac wzajemnie jednoznaczne przyporzadkowanie obu zbiorow. Wtedy
          kazdemu elementowi jednego zbioru odpowiada dokladnie jeden element drugiego i
          na odwrot, a zatem sa rownoliczne.
          A to przyporzadkowanie jest w tym przypadku elementarne:
          N <-> P
          2*n = p

          Pozdrowienia
          M.

          PS. Pozwol, ze na koniec strawestuje Twoje pytanie:

          > Jeżeli można udowodnić, że dla dowolnie dużej liczby n, w zbiorze
          > (1,2,3,...,2n) istnieje liczba najwieksza, to dlaczego nie można tego
          > powiedzieć o całym zbiorze liczb naturalnych?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka