mesquaki
05.08.02, 05:24
Maly Kazio mieszkal dosc daleko od szkoly, co ranek wiec mama zawozila go
tam, jak i po lekcjach zabierala do domu. Ktoregos dnia zajecia skonczyly sie
o godzine wczesniej. Poniewaz Kaziowi nie chcialo sie czekac i pogoda byla
ladna, postanowil wrocic na piechote. Tymczasem mama wyjechala po synka o
zwyklej porze. Po drodze przyuwazyla platajaca sie latorosl i zabrala do
domu. Wrocili 20 minut wczesniej niz zwykle. Ile czasu szedl Kazio zanim
zabrala go mama?