mesquaki
07.08.02, 05:15
Przepraszam Turyste za kradziez nazwy watku, ale tak mi sie spodobala, ze nie
moglam sie pohamowac :)
Trojkat sklada sie z Zenobiusza, Eulalii i Balbiny. Nie trzeba chyba
tlumaczyc, iz zarowno Eulalia jak i Balbina w swej ufnej naiwnosci uwazaly
sie za jedyne narzeczone Zenobiusza. Natomiast Zenobiusz, jednostka
odrazajaca moralnie, pozbawiona skrupulow, woli i zrodel zarobku, dni
pracujace spedzal na walesaniu sie po miescie i wieczornych wizytach u
narzeczonych, a w weekendy oddawal sie zasluzonemu wypoczynkowi. Przy tym
zupelnie nie mogl sie zdecydowac, ktora z pan preferuje. Zdawal sie przeto na
wybor losu – po prostu pojawial sie na stacji kolejki podmiejskiej w
momencie, w ktorym sie pojawial, i wsiadal w pierwszy nadjezdzajacy pociag.
Zarowno pociagi na polnoc – gdzie Eulalia niecierpliwie wygladala oknem- jak
i na poludnie –gdzie Balbina nerwowo pudrowala nosek- kursowaly z ta sama
czestotliwoscia: co piec minut. A jednak Balbina cieszyla sie obecnoscia
narzeczonego cztery dni w tygodniu, a Eulalia tylko jeden, w pozostale topiac
lzy w wazie z ponczem. Dlaczego?