cardemon
17.11.02, 21:35
Coś cicho na tym naszym forum ostatnio. Rozumiem, ze koniec roku sie zbliza i
wszyscy są zajęci, ale mam nadzieję, że znajdziecie choć trochę czasu na tę
oto przyjemną zagadkę:
Ze światowej wystawy kamieni szlachetnych został skradziony najcenniejszy
eksponat - 127 karatowy Portugalski Diament, trzynasty w kolejności z
największych diamentów tego świata. Inspektor miejscowej policji energicznie
zabrał się do pracy. Bardzo szybko ustalił, że w mieście przebywa trzech
znanych i niezwykle inteligentnych złodziei kamieni szlachetnych, uznawanych
za mistrzów w swoim fachu. Wszystkich trzech wzięto natychmiast pod ścisłą i
dyskretną obserwację. W tym celu zamontowano stały podsłuch pod ich telefony,
każdy ich ruch był pilnie śledzony, ukryte kamery rejestrowały niemalże
najmniejszy grymas ich twarzy, a paraboidalne mikrofony były w stanie wyłowic
każde przez nich wypowiedziane słowo. Żaden z trójki nie zdradzał się niczym
podejrzanym; żaden nie wypowiedział ani jednego podejrzanego slowa, ani też
nie wykonał żadnego podejrzanego ruchu. Sprawa kradzieży była niezwykle
intrygująca dla inspektora, ale rownież i sami podejrzani byli ciekawi, czy
to ktoryś z ich trójki ukradł kamień, czy może "na rynku" pojawił się ktoś
nowy z branży. Dzieki założonemu podsłuchowi inspektor dowiedział się, że
podejrzana trójka umówiła się na kolacje w pewnej eksluzywnej restauracji.
Natychmiast zamontowano dziesiątki ukrytych kamer i mikrofonow w całym
lokalu, a na czas kolacji zasiadło przy stolikach mnóstwo tajnych agentow.
Inspektor domyślał się, że podejrzani będą chcieli przekazac sobie wzajemnie
informacje o tym, czy to ktoryś z nich ukradl diament, czy nie, a
jednocześnie żaden z nich nie będzie chcial zdradzić innym, że to właśnie on
ukradł.
Kolacja przebiegła najzupełniej normalnie; wyglądała na zwyczajne spotkanie
towarzyskie. Nie padło ani jedno podejrzane słowo, natomiast dwie rzeczy
wydały sie dziwne. Inspektor oglądał to wielokrotnie na zapisie video. Po
czym zrobił notatkę na kartce:
1) Podczas kolacji trzykrotnie miało miejsce nastepujące zdarzenie: Kazdy z
podejrzanych raz wyszedł do ubikacji. W tym czasie pozostałych dwóch przy
stole rzuciło raz monetą i wynik tego rzutu zachowało tylko dla siebie.
2) Gdy ostatni z trójki wrocił z ubikacji, wszyscy złodzieje mrugnęli do
siebie oczami, po czym opuścili lokal.
Inspektor długo myślał w jaki sposób złodzieje przekazali sobie informację,
czy ktoryś z nich dokonał kradzieży. W koncu powiedział głośno:
- Juz wiem! Tylko jaka szkoda, ze jedna kamera, poprzez swoje złe ustawienie,
nie zarejestrowała mrugnięcia jednego z nich.
Niestety tajniacy też nie pamiętali, kto jak mrugał.
A teraz pytania:
1) Jaki system przekazania informacji o kradzieży mieli opracowany złodzieje?
Wskazówka: sposób ten nie pozwalał żadnemu na wskazanie, kto z nich dokonał
kradzieży, a jedynie czy to ktoryś z nich, czy nie.
2) Inspektor nakazał przywieźć na przesłuchanie dwójkę złodziei, a na
pytanie "a co z trzecim" odpowiedzial "ten jest niewinny, diament skradł
jeden z tych dwóch". Skąd to wiedział?
UWAGA: Zagadka ma wysoki stopień trudności.
Tym bardziej życzę miłego zmagania się z nią. :)
CdM