cardemon
11.12.02, 03:01
Oto bardzo przyjemna łamigłówka logiczna, której rozwiązanie sprawiło mi
kiedyś miłą satysfakcję i mam nadzieję, ze Wam tez sprawi. Autorem tej
zagadki jest Natalia B.:
W pewnym domu zostało popełnione morderstwo. Inspektor miejscowej policji
natychmiast stawił się na miejscu po otrzymaniu telefonicznego zgłoszenia i
zaczął od odpytania wszystkich sześciu osób, które były obecne w domu w
trakcie feralnego przyjęcia. Wiadomo, ze jedna z tych osób jest mordercą.
Wiadomo też, że w momencie tragicznego zdarzenia teoretycznie dowolna ilość
osób mogła znajdować się w jednym pomieszczeniu (nawet w łazience), choć
oczywiste jest, że morderca musiał przebywać w pomieszczeniu, gdzie dokonano
morderstwa. Na nieszczęście cztery osoby spośród przesłuchiwanej szóstki
kłamią, bo wydaje im się, ze chronią przez to bliskie sobie osoby lub wolą
zataić przed innymi z kim wtedy przebywały i co robiły. Te cztery osoby mogą
więc skłamać (lub nie) na dowolne pytanie inspektora. Każdej osobie inspektor
zadał trzy pytania, a oto jakie uzyskał odpowiedzi:
Janek:
1. Beata była w drugiej sypialni.
2. Ja też tam byłem.
3. Tomek był w łazience.
Marta:
1. Zgadzam się z Jankiem, ze Tomek był w łazience,
2. a Beata była w drugiej sypialni.
3. Ale myślę, ze Janek był w bawialni. O mój Boże!
Beata:
1. Marta była w kuchni
2. razem z Darkiem.
3. A ja byłam w łazience.
Tomek:
1. Beata była w drugiej sypialni,
2. a Krysia była w łazience.
3. Natomiast Janek był w pierwszej sypialni.
Krysia:
1. Beata była w łazience
2. razem z Darkiem.
3. A Marta była w kuchni.
Darek:
1. Tomek był w kuchni,
2. a ja byłem w drugiej sypialni
3. razem z Beatą.
Kto jest mordercą? Kto kłamie i kto był gdzie podczas morderstwa?
Życzę miłego zmagania się z tą zagadką,
CdM