well_ness 05.10.10, 20:44 Czy warto kupić książkę Beaty Pawlikowskiej "Blondynka na językach"? Czy jest w niej coś odkrywczego? www.beatapawlikowska.com/books,list,54.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
utgard Re: Blondynka na językach 05.10.10, 21:52 Schleichwerbung? książka ma premierę dopiero jutro, a już dziś mam wiedzieć, co w niej jest odkrywczego nie ma nic (przynajmniej z reklamowego opisu to wynika), co oczywiście nie deprecjonuje książki ani jej autorki, cena trzy dychy chyba o dychę przynajmniej wygórowana Odpowiedz Link Zgłoś
well_ness Re: Blondynka na językach 05.10.10, 21:58 Widziałam tą książkę wczoraj w empiku. Niestety była zafoliowana i nie mogłam sprawdzić, co w niej jest. Książki z National Geographic zwykle są chyba porządne. Odpowiedz Link Zgłoś
jecki.p Re: Blondynka na językach 05.10.10, 22:17 A co ma to, qrwa, wspolnego z niemieckim? j. Odpowiedz Link Zgłoś
well_ness Re: Blondynka na językach 05.10.10, 22:39 Jest też Blondynka na językach do niemieckiego Odpowiedz Link Zgłoś
jana2007 Re: Blondynka na językach 17.01.11, 14:56 Mam jej książkę do angielskiego.Jest super! Pierwszy raz widzę efekty praktycznej nauki języka.Sama się dziwię.Podpieram się wprawdzie innymi książkami, jednak jej koncepcja nauki jest trafiona w dziesiątkę! Odpowiedz Link Zgłoś
bf19 Re: Blondynka na językach 03.06.11, 12:36 Witam. Posiadam książkę "Blondynka na językach" j.angielski i bardzo polecam osobom uczącym się języka metodą Callana. Stanowi ona świetne uzupełnienie tej metody. Odpowiedz Link Zgłoś
haasi Re: Blondynka na językach 05.06.11, 17:59 Ucz się, Jasiu, ucz, bo nauka, to potęgi klucz. A, co ty chcesz od tej blądynki? Przeczytał już Potop naszego Heńka? Ile razy? Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy-donosiciel Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam... 06.06.11, 08:44 Beata Pawlikowska obchodzi w tym tygodniu ( 11 czerwca ) swe 46 urodziny. Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam. Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy-donosiciel Pierwszy Donosiciel nie jest blondynką 06.06.11, 08:54 well_ness napisała: Czy jest w niej coś odkrywczego? ================================= Jest, jak najbardziej! Pierwszy Donosiciel od przeszło 10 lat kolportuje na niniejszym forum swój pogląd, że mechaniczne wkuwanie słówek, jest najbardziej idiotyczną metodą nauki języka obcego. Nu, Pierwszy Donosiciel nie jest blondynką i dlatego jego tezy nie trafiały do przekonać wielce szanownych forumowiczów. Ot co... Odpowiedz Link Zgłoś
k.kasia Re: Pierwszy Donosiciel nie jest blondynką 16.06.11, 09:49 Ja kupilam ja w zeszlym tygodniu - z jezyka znam tylko podstawowe zwroty - wiec bede sie uczyc praktycznie od poczatku. To jest nauka mowienia w jezyku obcym a nie nauka jezyka. Zapamietujemy cale wyrazenia i nie zajmujemy sie odmiana czasownikow przez wszystkie osoby....czyli jest do nauczenia zwrot : " Mam na imie Kasia" i " jak masz na imie?" natomiast jak jest "my mamy na imie.." , "jak wy macie na imie" itd nie ma , zreszta i tak sa to zwroty rzadko uzywane , jesli wogole uzywane... Odpowiedz Link Zgłoś
haasi Re: Pierwszy Donosiciel nie jest blondynką 16.06.11, 18:18 no, jaja, jedna durniejsza od drugiej... Odpowiedz Link Zgłoś
tosia-84 Re: Pierwszy Donosiciel nie jest blondynką 20.06.11, 14:34 Dziś kupiłam sobie tę książkę do nauki włoskiego i hiszpańskiego. Fajna i ciekawa metoda. Polecam zakup szczególnie teraz, bo są w Biedronce za 9,90 zł;) Odpowiedz Link Zgłoś
haasi Re: Pierwszy Donosiciel nie jest blondynką 20.06.11, 18:38 Ja tym się uczyłam niemieckiego z ruskiej książki. >Fajna metoda. Viel Schnaps i Kalinka. Odpowiedz Link Zgłoś
mailioner Re: Blondynka na językach 15.10.17, 17:21 ja się uczę Beaty z You tube. Polecam nagrania Mr Wikipedia (jest poprawna wymowa i tekst co pozwala łatwiej przyswoic język) Odpowiedz Link Zgłoś