Dodaj do ulubionych

Marktschreier

IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 09:09
Obserwuj wątek
    • crannmer Milo mi, Crannmer jestem n/t 29.01.05, 09:14
      • Gość: mm Re: Milo mi, Crannmer jestem n/t IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 09:18
        Ostatnio w moim mieście pojawili się - no właśnie - Marktschreier. Czy ktoś z
        was ma propozycję, jak ich nazwać po polsku? Słowniki podają np. kramarzy -
        ale to chyba nie oddaje tak całkiem sensu. Oprócz kramarzy znalazłam jeszcze
        krzykaczy i szalbierzy, ale te słowa mają - w moim odczuciu - raczej
        pejoratywne znaczenie.
        Do Cranmera: ciut za wcześnie poszło, zdarza się w najlepszych rodzinach,
        ja Kasia jestem, a na twoją pomoc między innymi liczę :-)
        • crannmer Re: Milo mi, Crannmer jestem n/t 29.01.05, 10:10
          Gość portalu: mm napisał(a):

          > Ostatnio w moim mieście pojawili się - no właśnie - Marktschreier. Czy ktoś z
          > was ma propozycję, jak ich nazwać po polsku? Słowniki podają np. kramarzy -
          > ale to chyba nie oddaje tak całkiem sensu. Oprócz kramarzy znalazłam jeszcze
          > krzykaczy i szalbierzy, ale te słowa mają - w moim odczuciu - raczej
          > pejoratywne znaczenie.

          Szalbierza wykluczylbym od razu.

          Stadtschreier byloby proste: klikon, krzykacz miejski, herlod.

          Ale Marktschreier pracuje AFIK freiberuflich ;-)
          Kramarzem takze nie jest, bo nie jest zwiazany z jednym stoiskiem.

          Moze przekupien? krzykacz jarmarczny, rynkowy?

          A co do perjoratywnosci, to Marktschreier tez nie jest specjalnie pozytywnym
          wyrazeniem ;-)

          MfG

          C.
          • Gość: mm Dzięki IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 10:23
            Krzykacz jarmarczny najbardziej mi się podoba. Przekupień - niezły, ale chyba
            nieco "statyczny". Dzięki, pozdrawiam.
          • tiggerific Re: Milo mi, Crannmer jestem n/t 29.01.05, 20:32
            A to nie jest ktoś w rodzaju naganiacza?
            tak mi się kojarzy, ale może źle?
            • crannmer Naganiacz = Koberer 29.01.05, 21:05
              tiggerific napisała:

              > A to nie jest ktoś w rodzaju naganiacza?
              > tak mi się kojarzy, ale może źle?

              Jesli masz na mysli naganiacza, ktory stoi przed lokalem dla doroslych i
              zaciaga biednych przechodniow do spelunki, to jest to Koberer.

              Czesto spotykany na Reeperbahn i pobocznyh uliczkach.

              MfG

              C.
              • tiggerific Re: Naganiacz = Koberer 30.01.05, 15:51
                nie tego mam na myśli :))))), chyba jednak nie to słowo. Myślałam o takim, co
                nosi coś tam na ręku do sprzedaży i krzyczy, żeby reszta kupowała (na targu,
                ale nie kramarz/straganiarz, bo bez kramu/straganu :)

                właściwie chyba przekupień jest najbardziej sensowne :)
    • Gość: Pippi Re: Marktschreier muss schreien IP: *.protonet.pl 29.01.05, 12:03
      Mein Opa arbeitete, in seiner Zeit, als Markscheider und sein Bruder als
      Marktschreier. Die beide waren seltsamerweise auf demselben Markt beschäftigt,
      nur der eine unter Tage, der andere über Tage.
      Kann es solches Zufall noch heute passieren, - das ist doch eine Frage?

      Mit freundlichen Grüßen.
    • Gość: Alma Re: Marktschreier IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 15:22
      Ja tez zgadzam sie z "krzykaczem jarmarcznym". Co prawda brzmi to w moich
      poskich uszach dosyc obco, ale to tylko dlatego, ze sie tego okreslenia w
      Polsce nie uzywa i jako dziecko, nie slyszalam tego slowa w ogole.

      Ale zwroccie uwage, ze w polskim jest naprawde wiele DZIWNYCH slow, ktore nas
      nie dziwia, bo slyszelismy je od dziecka, jak np. "nieboszczyk". Jak sie osoba
      mowiaca po polsku nad tym slowem zastanowi, to tez przyzna ze dziwaczne to
      slowo. Dlaczego nazwa zmarlej osoby sklada sie z "nieba" (przeciez nie wszyscy
      TAM ida) i z "szczyk" (koncowka ktora w jezyku polskim raczej dla rzeczy niz
      dla ludzi sie uzywa np. barszczyk, deszczyk, dreszczyk, pryszczyk,)?

      "Krzykacz" tez jest dobre, ale wtedy nie wiadomo, o jakiego rodzaju krzykacza
      chodzi.
      • Gość: Pippi Re: Marktschreier IP: *.protonet.pl 29.01.05, 17:28
        Gość portalu: Alma napisał(a):

        > .... Co prawda brzmi to w moich poskich uszach ...

        - Hm, interessant? Es ist sonnenklar, dass es Eselohgren, Elefantohren, etc.
        gibt, aber solche?

        > Ale zwroccie uwage, ze w polskim jest naprawde wiele DZIWNYCH slow, ktore nas
        nie dziwia, bo slyszelismy je od dziecka, jak np. "nieboszczyk". Jak sie osoba
        mowiaca po polsku nad tym slowem zastanowi, to tez przyzna ze dziwaczne to
        slowo. Dlaczego nazwa zmarlej osoby sklada sie z "nieba" (przeciez nie wszyscy
        TAM ida) i z "szczyk" (koncowka ktora w jezyku polskim raczej dla rzeczy niz
        dla ludzi sie uzywa np. barszczyk, deszczyk, dreszczyk, pryszczyk,)?

        - Etwas merkwuerdig zu finden, ist es doch eine sehr Subjektivsache!
        - Seit wann der "nieboszczyk" ist ein "ludz"?, - wohl ehemalige!

        MfG.
        • Gość: Alma Re: Marktschreier IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 17:55
          To powiedz, droga Pippi gdzie widzialas nadmienione przez Ciebie ESELOHGREN?
          Cytuje:

          > - Hm, interessant? Es ist sonnenklar, dass es Eselohgren?

          Bo ja znowu o takich nie slyszalam! Slyszalam tylko o "ograch", to byly te
          trole w wieczorynce "Gumisie" ale chyba nie o nie ci chodzilo. ha ha ha

          A poza tym, zeby krytykowac kogos za mala pomylke literowa (ktora tu zdazyc
          moze sie kazdemu), to trzeba samemu byc poprawnym. Natomiast Twoje zdanie,
          cytuje:

          "Etwas merkwuerdig zu finden, ist es doch eine sehr Subjektivsache!"

          jest pelne bledow, moja droga Pipi"

          Jesli juz musisz odpowiadac po niemiecku, to przynajmniej postaraj sie
          poprawnie.

          Korektura:

          1st: "eine sehr subjetive Sache" a nie "eine sehr Subjektivsache!"

          2nd: cala konstrukcja powyzszego zdania jest bardzo badzo dziwna i na 100%
          zadny Niemiec tak nie powie.

          3rd: "eher ein ehemaliger!" a nie "wohl ehemalige!"

          i po czwarte: jesli ty po smierci zamieniasz sie w rzecz, to gratuluje! Ja
          nadal bede czlowiekiem, martwym, zmarlym ale nadal czlowiekiem.

          • Gość: Pippi Re: Marktschreier IP: *.protonet.pl 29.01.05, 18:32
            > To powiedz, droga Pippi gdzie widzialas nadmienione przez Ciebie ESELOHGREN?
            - ESELOHGREN? = Vertippen, natuerlich "Eeslohren" !!

            > A poza tym, zeby krytykowac kogos za mala pomylke literowa (ktora tu zdazyc
            > moze sie kazdemu), to trzeba samemu byc poprawnym.

            - Das war keine Kritik, nur Spass, - PARDON!

            > Natomiast Twoje zdanie, cytuje:

            > "Etwas merkwuerdig zu finden, ist es doch eine sehr Subjektivsache!"
            > Korektura:
            > 1st: "eine sehr subjetive Sache" a nie "eine sehr Subjektivsache!"

            - "Subjektivsache" ist zulaessig, obwohl: "eine sehr subjetive Sache", wirklich
            besser! DANKE!

            > 2nd: cala konstrukcja powyzszego zdania jest bardzo badzo dziwna i na 100%
            > zadny Niemiec tak nie powie.
            > 3rd: "eher ein ehemaliger!" a nie "wohl ehemalige!"

            - Es kann sein!

            > i po czwarte: jesli ty po smierci zamieniasz sie w rzecz, to gratuluje! Ja
            > nadal bede czlowiekiem, martwym, zmarlym ale nadal czlowiekiem.

            - Oh, wieder hast du Recht!

            MfG.
            • Gość: Alma Re: Marktschreier IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 18:41
              Droga Pipi,

              Nie ma takiego slowa jak "Subjektivsache". Nie ma, po prostu nie ma. Ale nawet
              jakby bylo to nigdy Twoja konstrukcja, cytuje:

              "eine sehr Subjektivsache"

              nie bylaby poprawna, poniewaz slowo "sehr" stopniuje przymiotniki i przyslowki
              i stoi zawsze przed nimi. Natomiast w Twoim zdaniu nie ma ani przymiotnika ani
              przyslowka wiec nie moze tam tez byc slowka "sehr", bo ono nie ma czego w Twoim
              zdaniu stopniowac.
              • crannmer Don't feed the troll 29.01.05, 19:14
                Widzisz, Pipi to taki tutejszy trol. Na szczescie nie za bardzo upierdliwy.
                Najwieksza jego wada to przekonanie o znajomosci jezyka niemieckiego.

                Uwagi co do bledow Pipi mijaja sie z celem, bo na krytyke swoich umiejetnosci
                ma bardzo silna rezystencje, graniczaca z pelnym imunitetem.

                Konsekwentne ignorowanie bedzie najlepszym rozwiazaniem.

                MfG

                C.
                • Gość: Alma Re: Don't feed the troll IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.05, 19:17
                  Dzieki za rade. Skorzystam, bo wszystko wyglada na to, ze masz racje. Dzieki
                  jeszcze raz :)
                • Gość: Pippi Re: jeder hat seine Fehler! IP: *.protonet.pl 29.01.05, 22:37
                  crannmer napisał:

                  > Widzisz, Pipi to taki tutejszy trol.

                  - Fühlst du von mir beeinträchtig / bedroht, dass du mich voraus Troll nennst,
                  oder bist du so erzogen? Meine Kinderstube erlaubt mir leider ja nicht sich so
                  entsprechend zu erwidern. Ich staune nur, wie lange nur muß sich noch deine
                  Jugend austoben?

                  > Na szczescie nie za bardzo upierdliwy.

                  - Ehe man jemanden kennt, muß man erst einen Scheffel Salz mit ihm gegessen
                  haben. Du hast noch Zeit, ja?

                  Najwieksza jego wada to przekonanie o znajomosci jezyka niemieckiego.

                  - Wann habe ich diese Meinung geäußert? NIE !!!!!

                  > Uwagi co do bledow Pipi mijaja sie z celem, bo na krytyke swoich umiejetnosci
                  ma bardzo silna rezystencje, graniczaca z pelnym imunitetem.

                  - Was für eine Erfindung, wie hast du darauf gekommen? Jede Kritik, jede
                  Beckmesserei finde ich gern und berücksichtige ich sie ernsthaft, - was kann
                  ich noch mehr?
                  - Die "Immunität" schreibt man meistens per doppelt "mm". Es ist aber nicht
                  immer nötig, weil die Schreibregel keinen Zwang verlangt. Außerdem, jeder hat
                  seine Fehler, ich und ..... du!

                  MfG
                  • crannmer Re: jeder hat seine Fehler! 29.01.05, 23:17
                    Gość portalu: Pippi napisał(a):

                    > - Fühlst du von mir beeinträchtig / bedroht, dass du mich voraus Troll
                    > nennst,
                    > oder bist du so erzogen? Meine Kinderstube erlaubt mir leider ja nicht sich
                    > so

                    de.wikipedia.org/wiki/Troll_(Internet)
                    Przeczytac, zrozumiec, wyciagnac wnioski - marsz.


                    > - Die "Immunität" schreibt man meistens per doppelt "mm".

                    imunitet (pl) = Immunität (de)
                    Reszta zdania tez byla po polsku.

                    E.O.T.

                    C.
                    • Gość: Pippi Re: jeder hat seine Fehler! IP: *.protonet.pl 30.01.05, 09:14
                      crannmer napisał:

                      >
                      de.wikipedia.org/wiki/Troll_(In ternet)
                      Przeczytac, zrozumiec, wyciagnac wnioski - marsz.

                      - Zum Befehl, mein Herr! Abgeschrieben,
                      "Troll (Internet) aus Wikipedia: In Internet – Medien wie dem Usenet werden
                      als Troll bezeichnet, , die Beiträge verschicken, mit denen sie erkennbar nur
                      provozieren wollen, ohne einen wirklichen Beitrag zur Diskussion zu leisten.
                      Die Beiträge selbst werden meist als Troll, Troll-Post oder Troll-Posting
                      bezeichnet."

                      gelesen, und verstanden!

                      -
                      • Gość: Pippi Re: jeder hat seine Fehler! IP: *.protonet.pl 30.01.05, 09:24
                        ............, die Immunitaet !!
                        MfG.
          • tiggerific Re: nie warto, nie dociera:) nt 29.01.05, 20:28
            • Gość: ludek Re: nie warto, nie dociera:) nt IP: *.adsl.hansenet.de 30.01.05, 01:59
              i w ten oto prosty sposob zostalo na polski przetlumaczone jakbyz sie zdawalo
              nieprzemutlumaczalne slowo
              "Marktschreier"================ =============================== =============================== =============================== =============================== ===============
              co ZNACZY "PIPPI"

              co bylo niniejszym do udowodnienia albo inaczej prawa strona rowna sie lewej
              AMEN
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka