Dodaj do ulubionych

Hallo Herr X - wypada?

03.08.05, 19:25
Bardzo czesto ostatnio pisuje sluzbowe maile do Niemiec. Koresponduje od
dluzszego czasu w wiekszosci z tymi samymi osobami, czesc z nich poznalam
osobiscie.

Do osob mi nieznanych, starszych i na wyzszych stanowiskach pisuje "Sehr
geehrter Herr X". Nadal jednak nurtuje mnie, jak powinnam rozpoczynac maile
do osob znanych mi od dawna chocby "mailowo", o zblizonym wieku i stanowisku.
Czy wypada wlasnie "Hallo Herr X"? Zdaniem mojego lektora brzmi to w
oficjalnych kontaktach zbyt "salopp".

Moi znani mi od dluzszego czasu korespondenci pisuja do mnie czasem "Liebe
Frau Y", ale ja nie moge sie jakos przekonac do tej formy rozpoczynania
maila, brzmi dla mnie zbyt poufale i "uczuciowo" ;)

Powiedzcie: czy "Hallo Herr X" jest ok w takich sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jecki Tak, jest ok - IP: *.arcor-ip.net 03.08.05, 19:38
      ja rowniez zwracam sie tak do dluzej znanych mi osob, ktore siedza w
      ministerstwach i na "na stanowiskach".
      Z "lieber Herr / Frau X" bylbym raczej ostrozny, poniewaz dla niektorych - w tym
      dla mnie" brzmi to jak poufale ("z gory") poklepywanie po ramieniu. Osobiscie
      reaguje na to dosc alergicznie.
      j.
      • francesca12 Re: Odnośnie: Liebe(r)..... 04.08.05, 00:51
        jeden z moich przełożonych reaguje właśnie alergicznie, jak widzi
        korespondencję od współpracujacego z naszą instytucją Niemca do mojego szefa
        (panowie - profesorowie - przyjaźnią się od lat, Niemiec jest uważany za
        przyjaciela Polski, a mój szef Polak - za przyjaciela Niemców).

        Przełożony ten (nie mówi po niem.) dziwuje się, "jak ci Niemcy mogą pisać
        Lieber ..." (tłumaczy sobie to jako kochany, a nie drogi - choć to już też jest
        dla niego za dużo) - "czy aż tylu jest tam homoseksualistów" :P
        Czyli w przesadę popadać też nie można.

        Wydaje mi się, że "Liebe(r)" można spokojnie stosować, jednak trzeba wyczuć
        sytuację; jeśli ktoś, z kim rozmawiałam telefonicznie, pisze później do
        mnie "Liebe Frau ..... (nazwisko)", to ja odpowiadając mu używam tej samej
        formy i myślę, że to jest ok.
        • ggigus wybacz, Frances, to nie nie do Ciebie, ale 04.08.05, 14:20
          nie rozumiem, jak przyjaciel Niemiec moze niem owic ich jezykiem. Bo Niemcow
          rozumiem, polski jest prawie nie do nauczenia sie dla obcokrajowca.
          Taka mala refleksja...
          • francesca12 Re: wybacz, Frances, to nie nie do Ciebie, ale 04.08.05, 18:18
            Przyjaciel Niemców mówi po niemiecku, ten który się dziwi na formę Lieber... to
            inny facet, on czyta tę korespondencję - w końcu służbową.
            :)
        • Gość: Hi frances, Re: Odnośnie: Liebe(r)..... IP: *.arcor-ip.net 04.08.05, 17:01
          myslalem, ze wynikalo to jasno z kontekstu, ale widocznie sie mylilem:
          Ostroznosc z "liebe/r" zalecalem w stosunkach "niesymetrycznych", tzn.
          przelozony-podwladny.
          Jeden z moich bylych szefow, der leitende Regierungsdirektor H.,ktory lubil
          poufale poklepywanie po ramieniu, zwracal sie do mnie np. "Na Onkel G., wie geht
          es uns heute?" Skonczylo sie natychmiast, kiedy odpowiadalem: "So weit gut,
          lieber Neffe, und selbst?". Der leitende Regierunsdirektor H. jeszcze po
          dziesieciu latach opowiada, jakim to jecki jest nieokrzesanym gburem... :-))
          j.
    • tiggerific Re: Hallo Herr X - wypada? 03.08.05, 22:31
      Ja często dostaję: Guten Tag Frau +Familienname
      ale zdarzało się: Hallo Frau +Familienname, więc pewnie ok.
      zwykle patrzę, jak ktoś do mnie pisze, a jak pisze Hallo +Vorname, to
      odpowiadam tak samo.
      • Gość: Kami Re: Hallo Herr X - wypada? IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.05, 22:52
        Guten Morgen Hr. Schröder /Fr. Merkel
        Guten Tag Hr. Schröder/ Fr. Merkel
        Guten Abend-> jeszcze nie spotkalem
        Hallo Hr. Schröder/ Fr. Merkel -> dobry znajomy, kolega z pracy (jesli nie
        jestes z nim na ty)
        Hallo Gerhard, Hallo Angela -> jesli jestes z kims na ty
        • Gość: aga_s Kamil, o du meine Güte! IP: 195.126.166.* 04.08.05, 09:44
          Briefwechsel mit Gerhard und Angela!!!!!!!!!!!!
        • crannmer Re: Hallo Herr X - wypada? 04.08.05, 10:06
          Gość portalu: Kami napisał(a):

          > Guten Morgen Hr. Schröder /Fr. Merkel

          Tutaj zaczalbym ta piramidke od
          Sehr geehrter Herr Dr. Schröder (o ile nie od Sehr geehrter Herr Bundeskanzler)
          Sehr geehrte Frau Dr. Merkel

          Jesli korespondencja jest oficjalna i sluzbowa, nie zawadzi uzyc tytulu od
          doktorskiego wzwyz. Nawet, jesli nie jest to formalnym wymogiem (tytul wbrew
          ogolnemu mniemaniu nie jest czescia nazwiska).

          > Hallo Gerhard, Hallo Angela -> jesli jestes z kims na ty

          Hi Gerd

          MfG

          C.
          • mustek1 Re: Hallo Herr X - wypada? 04.08.05, 12:08
            Wszystko ładnie tylko skąd ten Dr. u Schrödiego, bo chyba nie liczycie tego dr
            hc z Chin.
            • crannmer Re: Hallo Herr X - wypada? 04.08.05, 12:18
              mustek1 napisał:

              > Wszystko ładnie tylko skąd ten Dr. u Schrödiego, bo chyba nie liczycie tego dr
              > hc z Chin.

              Gerd ma w tej chwili lacznie cztery Dr. h. c., czyli jest Dr. h. c. mult.
              Uniwersytet Shanghai
              Uniwersytet Petersburg
              Uniwersytet Mamara, Istanbul
              Uniwersytet Getynga (na ktorym dawno temu studiowal i zaliczyl prawo)

              BTW w czym uniwersytet w Szanghaju jest gorszy od np. uniwersytu w Bialymstoku,
              Bydgoszczy czy Olsztynie?

              MfG

              C.
            • ggigus Mustku! 04.08.05, 14:17
              ciekawam ilez to tytulow ma Angie M., co jej nie przeszkadza mylic bruttto z
              netto i robic pare inych zabawnych bledow. W wywiadach w ramach kampanii!
          • Gość: Kamil Re: Hallo Herr X - wypada? IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.05, 18:43
            >Tutaj zaczalbym ta piramidke od
            >Sehr geehrter Herr Dr. Schröder (o ile nie od Sehr geehrter Herr Bundeskanzler)
            >Sehr geehrte Frau Dr. Merkel
            Zgadzam sie. Myslalem, ze jest jasne, ze Sehr geehrte(r)... stoi na czubku
            piramidy.

          • plesser Re: Hallo Herr X - wypada? 04.08.05, 23:02
            > doktorskiego wzwyz. Nawet, jesli nie jest to formalnym wymogiem (tytul wbrew
            > ogolnemu mniemaniu nie jest czescia nazwiska).

            Tytul doktorski jest na gruncie prawa publicznego w Niemczech czescia danych
            osobowych. Jest przed nazwiskiem umieszczany w ewidencji ludnosci, widnieje we
            wszelkich dokumentach i stosowany jest w urzedowej korespondencji kierowanej do
            danej osoby, decyzjach administracyjnych itd.
            Dlatego urzad meldunkowy (o czym jest wzmianka w formularzu meldunkowym) moze za
            pierwszym razem wymagac udokumentowania, iz dana osoba faktycznie ma prawo
            poslugiwac sie tytulem doktora.
            • crannmer Sluga pana doktora 04.08.05, 23:14
              plesser napisał:

              > Tytul doktorski jest na gruncie prawa publicznego w Niemczech czescia danych
              > osobowych. Jest przed nazwiskiem umieszczany w ewidencji ludnosci, widnieje we
              > wszelkich dokumentach i stosowany jest w urzedowej korespondencji kierowanej do
              > danej osoby, decyzjach administracyjnych itd.

              Bylo juz kilka razy, ale weil es so schön war, hier auf wiederholten Wunsch
              unseres Publikums:

              1. Rechtsprechung

              a) Leitsatz einer Entscheidung des Bundesverwaltungsgerichts: " Der Inhaber
              eines Doktortitels hat nach geltendem reversiblen Recht keinen Anspruch darauf,
              daß dieser Titel in der Namensspalte seines Berliner "behelfsmäßigen
              Personalausweises" eingetragen wird." (BverwGE, Bd. 5, 1957/58, S. 291 - 293)

              b) Der BGH hat im Jahre 1962 die Auffassung des vorlegenden Oberlandesgerichts
              (Celle) und des Bayerischen Oberlandesgerichts bestätigt, wonach akademische
              Grade kein Bestandteil des Namens und auch keine Berufsbezeichnung sind (Entsch.
              d. BGH, Bd. 38, S. 380 ff.).

              c) Das OLG Karlsruhe hat entschieden (2 VAs 38/00), Akademiker können nicht
              verlangen, daß ihr Doktortitel im Führungszeugnis erwähnt wird. Das
              Persönlichkeitsrecht sei dadurch nicht beeinträchtigt.

              2. Verordnungen

              a) Obwohl der Doktorgrad kein wesentliches Merkmal für die Identifizierung einer
              Person ist (so die Landesanwaltschaft München), wird er gemäß "Allg.
              Verwaltungsvorschrift zur Ausführung des Paßgesetzes" vom 28.08.1961 ( 5 Abs. 1
              Nr. 9) im Paß eingetragen. Dem akademischen Diplomgrad wird diese Hervorhebung
              nicht gewährt, auch dem "Professor" nicht. Ob er als "akademischer Grad", als
              "Amtsbezeichnung" oder als "akademische Würde" gilt, ist in den Bundesländern
              uneinheitlich geregelt.

              b) Die Stadt Bremen hat im Jahre 1972 die Anrede mit Titeln und
              Amtsbezeichnungen abgeschafft.

              c) In deutschen Patentschriften steht der akademische Grad hinter dem Namen, im
              Antrag für internationale Schutzrechte (PCT-Anmeldung) ist seine Angabe völlig
              ausgeschlossen.

              www.sprache-werner.info/index.php?Rpage=akademische-grade/akad-gra-recht-verord.html


              Voraussetzung des Anspruchs auf Anrede mit dem Doktorgrad ist die
              Qualifizierung des Doktorgrads als Namensbestandteil (§ 12 BGB). Die Judikatur
              vertritt hingegen die Auffassung, daß der akademische Grad (somit auch der
              Doktorgrad) kein Bestandteil des Namens ist.1) Das verwaltungsrechtliche
              Schrifttum ist der gleichen Meinung.2) Unklar ist das zivilrechtliche
              Schrifttum. Zwar wird überwiegend im Anschluß an die Rechtsprechung die
              Auffassung vertreten, daß der Doktorgrad kein Bestandteil des Namens ist.3) Es
              wird allerdings auch ausgeführt, "akademische Titel" gehören zum Namen4) bzw.
              seien Namensattribute.5)

              Die Unklarheiten beruhen darauf, daß in der zivilrechtlichen Literatur nicht
              hinreichend gewürdigt wird, daß der Doktorgrad (ebenso wie der Diplomgrad)
              (lediglich) ein von der Hochschule verliehender akademischer Grad ist. Statt
              dessen ist vielfach die Rede von "akademischen Titeln" 6), die im Zusammenhang
              mit Adelstiteln oder Adelsbezeichnungen genannt werden, die gem. Art. 109 Abs. 3
              Satz 2 WRV Teil des bürgerlichen Namens sind (soweit sie vor dem 14.08.1919
              erworben worden sind).7)

              Daß der "Doktortitel" tatsächlich ein akademischer Grad ist, ergibt sich
              zwingend aus § 18 Abs. 2 HRG. Durch die Verleihung des Doktorgrades wird die
              erbrachte wissenschaftliche Leistung gewürdigt.8) Die Promotion ist eine
              Hochschulprüfung, wie viele andere Prüfungen auch, für die §§ 15 ff HRG
              entsprechend gelten.9) Mit dem (bürgerlichen) Namen hat dies nichts zu tun.

              Irritationen mag es geben, weil der Doktorgrad in den Reisepaß oder
              Personalausweis eingetragen werden kann. Dies ergibt sich jedoch nicht deshalb,
              weil er ein Bestandteil des Namens ist, sondern aufgrund ausdrücklicher
              gesetzgeberischer Regelung (vgl. § 4 Abs. 1 Satz 2 Nr. 3 PaßG sowie § 1 Abs. 2
              Satz 2 Nr. 3 PAuswG).10) Wäre der "Doktortitel" Namensbestandteil, so hätte es
              dieser gesetzlichen Regelungen nicht bedurft.

              Schließlich ist darauf zu verweisen, daß in Personenstandsbüchern und -urkunden
              der Doktorgrad nur mit Einwilligung des Betroffenen eingetragen werden darf. So
              gibt die Heiratsurkunde nur den wesentlichen Inhalt der Eintragung im
              Heiratsbuch wieder; die Angabe des akademischen Grades ist als wesentlicher Teil
              in § 63 PStG nicht aufgeführt und unterbleibt, wenn sie vom Betroffenen nicht
              gewollt ist.11)

              Da somit der akademische Grad kein Namensbestandteil ist, hat der Promovierte
              keinen sich aus § 12 BGB ergebenen Anspruch auf Anrede mit dem Doktorgrad.12)


              www.sprache-werner.info/index.php?Rpage=akademische-grade/aka-gra-dr.html

              MfG

              C.
              • maya2006 cranmer 06.08.05, 09:53
                wow:-)
    • Gość: jaanka Pani Danuto! IP: *.asternet.pl 04.08.05, 20:20
      Mam innego rodzaju problem. Rozmowa oficjalna (np. negocjacje). Polacy zwracają
      się do siebie, "ale jak pan Janusz powiedział, ble ble" "ale jak pani Joanna
      powiedziała, ble ble". I chodzi o przetłumaczenie. Niemcy jeżeli są per pan,
      pani, zwracają się po nazwisku, nawet w bliskich kontaktach, w oficjalnych
      raczej to się gryzie. Jak radzicie sobie z tym problemem? Nie pamiętam kto
      (może Bruno Schulz) mówił po prostu "wie pani Joanna gesagt hat" lub "wie pan
      Janusz gesagt hat..). Co wy na to?
      • Gość: Miro Re: Pani Danuto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 09:48
        We wszystkich ksiazkach Singera tlumaczonych na niemiecki z jidisz albo
        angielskiego, w ktorych akcja dzieje sie w Warszawie i mowa jest o Polakach,
        uzywa sie w niemieckim kontekscie Pani Janka, Pan Antoni etc., uwazam ze
        spojojnie mozna tak mowic i oddaje to bardzo dobrze specyfike danego
        tlumaczonego na niemiecki jezyka
        Pozdrawiam
        Miro
    • qwasyx Re: Hallo Herr X - wypada? 04.08.05, 23:57
      Hallo Hiolka,

      hier paar Anmerkungen zu dem Thema "Briefanschriften und -anreden"

      In vertrauten Geschäftsverbiundungen und zwischen jungen Leuten beziehungsweise
      an Jugendliche ist die Formulierung "Hallo, Herr Muster" oder für Teenis "Hallo,
      Ina", "Hallo, Max Mustermann" gut zu verwenden. Pflegt Ihre Firma einmodernes
      Image, wählen Sie die Formulierung "Guten Tag, Frau Beispiel", "Guten Morgen,
      lieber Herr Muster" - aber Vorsicht! Das "Liebe" oder "Lieber" muss allerdings
      zur persönlichen Beziehungen passen, die durchaus auch im Geschäftsleben diese
      Anrede erlauben kann. Hat sich eine ursprünglich distanzierte Geschäftsbeziehung
      durch individuelle Komponenten zu einer persönlichen gewandelt, steht einer
      "Liebe - Anrede" nicht im Weg.
      Die Frage "Wann ist der richtige Zeitpunkt, von "Sehr geehrte herr Müller" zu
      Lieber..." überzugehen ist eine Frage des Fingerspietzengefühls. Er kann werde
      an der Dauer einer Geschäftsbeziehung noch an der Zahl von Treffen oder
      telefonaten festgemacht werden.

      Pzdr.

      Q.

      PS
      Die am weitesten verbreitete geschäftliche Version " Sehr geehrte Frau ...",
      "Sehr geehrte Herr ..." ist nach wie vor korrekt - sie gilt inzwischen aber als
      traditionell.
      • maya2006 poufalosc? 05.08.05, 09:51
        niemcy maja lekkie podejscie do "liebe frau nowak". po prostu nie maja zadnych
        skojarzen z "kochana"... tak samo "liebe grüße". to jest po prosru zwrot i juz.
        na poczatku bardzo mnie to dziwilo, oburzalo. zaakceptowalam. i musialam
        tlumaczyc kumpeli, ze gosciu nie ma powaznych zamiarowm, kiedy napisala "liebe
        grüße", co ona oczywiscie inaczej zinterpretowala.
        za to zwrot "droga" czyli teuere frau nowak, wywolaloby zdziwienie, czego w
        polsce nie ma.
    • hiolka Re: Hallo Herr X - wypada? 12.08.05, 14:23
      Serdeczne dzieki dla wszystkich za wyczerpujace odpowiedzi :)
      Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka