Dodaj do ulubionych

First English lesson

13.02.04, 09:39
You go to the private English lesson for the first time. What do you expect?
What qestions should the teacher ask you? Should s/he start right away with
grammar or sth else? What makes a good impression on you and makes you come
ban to the teacher for the next lesson?
Thanks in advance!
Obserwuj wątek
    • Gość: unimpressed Re: First English lesson IP: *.icpnet.pl 13.02.04, 10:10
      I certainly hope you're not the one who'll be giving the lesson.
    • kociamama Re: First English lesson 14.02.04, 09:25
      I can tell you what I expect from the first private class as a student, (and
      how I conduct it as a teacher).

      At the beginning I want to estimate studnet's level, so usually I start with a
      general conversation which aims at evaluating the student's abilities. Before
      the lesson I try to find out what books the person has used or how much they've
      learnt, so that I can focus on the suitable vocabulary range and grammar
      structure which the learner should be familiar with. (I'm talking about the
      continuation of the learning process, not starting from the beginning, of
      course)
      If it's a beginner, so I ask simple questions: What's your name? WHERE DO YOU
      LIVE? tell me sth about yourself, what did you do yesterady, where do you work,
      what are you going ot do in the summer, etc.

      if it's an intermediate level, questions might be similar, however I demand
      more detailed answers, and I also aks the student to express their opinion on a
      given subject (current news maybe, as most people are familiar with this) to
      see how they cope with presenting their point of view.

      If the student is reticent, or needs to brush up the language, as it's become
      rusty, I may ask them to read a text (of moderate length, so that the reading
      isn't too time-consuming) and we discuss the text, and the student is expected
      to add some comments and express their opinion.

      Then I can give a placement test (grammar), but I do it mainly with students
      who are required to have a comprehensive knoledge of grammatical issues, as
      they intend to take a Cambridge Exam, or Matura, or an entrance exam to the
      university, etc.

      And I also expect such a strategy being a student. Each lesson must have some
      objectives to achieve. The fisrt lesson serves the purpose of checking the
      language level. You can't start immediately with some grammar issues, as you
      don't know which yuor student has already fathomed.

      Later,
      Kociamama.

      • Gość: teecher co ma piernik do wiatraka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 15:51
        Hej,
        To nieprawda, że trzeba od razu zaczynać z angielskim. Można pół godziny
        przegadać po polsku, a dopiero potem przejść na angielski. Te pół godziny może
        być podstawą do oceny postawy studenta wobec nauki, jego charakteru itp.
        Należy pamiętać, że uczenie języka to nie tylko 'wbijanie' słówek, czy
        gramatyki.

        Student powienien otrzymać zarówno podstawy wiedzy o mechanizmach uczenia się,
        działania pamięci itp. Powinien wiedzieć, co jak działa, co szkodzi,a co
        pomaga, jak sobie pomóc, i jak sobie nie szkodzić.

        Fakt, początkujący lektorzy (ok. 5 pierwszych lat) miewają problemy
        z 'oddaniem' kontroli, przekazaniem 'wiedzy tajemnej'. Niejeden lektor boi się,
        że uczeń liźnie trochę metodyki i on nie będzie miał nic do zaoferowania :o)

        Żeby instytucja nauczyciela miała sens, sam nauczyciel musi ten sens widzieć,
        musi wiedzieć, co on tu robi. A jest po to, żeby wspierać, pomóc się skupić,
        odkryć w sobie potencjał.

        Jedną z funkcji lektora jest 'poradnictwo zawodowe' - pomoc w odnalezieniu
        motywacji, siły do uczenia się, swoich silniejszych i słabszych puntków.
        Jeśli lektor przychodzi na lekcje pewien siebie i swojej wartości, nie będzie
        się zastanawiał, od czego zacząć - to szczegół.

        Zadaniem lektora na pierwszej lekcji jest odnaleźć kontakt z uczniem, z jego
        potrzebami, z jego celami. Dlatego, trzeba się najpierw zastanowić, po co ja na
        tę lekcję idę. Jeśli pomóc, nie ma sprawy. Jeśli pomoć i zarobić, nie ma
        sprawy. Jeśli zaś tylko zarobić, to żadne super plany lekcji nie pomogą, uczeń
        i tak się zniechęci.


        Od czego więc zacząć?
        od uśmiechu, od rysunku, od gestu. Uczymy się TYLKO wtedy, kiedy zabraknie nam
        narzędzi, żeby się wyrazić. Doprowadzajmy więc studenta do jego granic. wtedy
        naprawdę poczuje, że musi się czegoś nauczyć.
        an example for a first lesson with a complete beginner:
        show him/her your business card, point to your name and say, "Jack Daniels. My
        name is JAck Daniels. What's your name?"
        And so on. Leon Leszek Szkutnik claims only meaningful activities serve a
        purpose.

        God bless :o
        • kociamama Re: co ma piernik do wiatraka? 14.02.04, 18:29
          Gość portalu: teecher napisał(a):

          > Hej,
          > To nieprawda, że trzeba od razu zaczynać z angielskim. Można pół godziny
          > przegadać po polsku, a dopiero potem przejść na angielski. Te pół godziny
          może
          > być podstawą do oceny postawy studenta wobec nauki, jego charakteru itp.
          > Należy pamiętać, że uczenie języka to nie tylko 'wbijanie' słówek, czy
          > gramatyki.
          >
          > Student powienien otrzymać zarówno podstawy wiedzy o mechanizmach uczenia
          się,
          > działania pamięci itp. Powinien wiedzieć, co jak działa, co szkodzi,a co
          > pomaga, jak sobie pomóc, i jak sobie nie szkodzić.
          >
          > Fakt, początkujący lektorzy (ok. 5 pierwszych lat) miewają problemy
          > z 'oddaniem' kontroli, przekazaniem 'wiedzy tajemnej'. Niejeden lektor boi
          się,
          >
          > że uczeń liźnie trochę metodyki i on nie będzie miał nic do zaoferowania :o)
          >
          > Żeby instytucja nauczyciela miała sens, sam nauczyciel musi ten sens widzieć,
          > musi wiedzieć, co on tu robi. A jest po to, żeby wspierać, pomóc się skupić,
          > odkryć w sobie potencjał.
          >
          > Jedną z funkcji lektora jest 'poradnictwo zawodowe' - pomoc w odnalezieniu
          > motywacji, siły do uczenia się, swoich silniejszych i słabszych puntków.
          > Jeśli lektor przychodzi na lekcje pewien siebie i swojej wartości, nie będzie
          > się zastanawiał, od czego zacząć - to szczegół.
          >
          > Zadaniem lektora na pierwszej lekcji jest odnaleźć kontakt z uczniem, z jego
          > potrzebami, z jego celami. Dlatego, trzeba się najpierw zastanowić, po co ja
          na
          >
          > tę lekcję idę. Jeśli pomóc, nie ma sprawy. Jeśli pomoć i zarobić, nie ma
          > sprawy. Jeśli zaś tylko zarobić, to żadne super plany lekcji nie pomogą,
          uczeń
          > i tak się zniechęci.
          >
          >
          > Od czego więc zacząć?
          > od uśmiechu, od rysunku, od gestu. Uczymy się TYLKO wtedy, kiedy zabraknie
          nam
          > narzędzi, żeby się wyrazić. Doprowadzajmy więc studenta do jego granic. wtedy
          > naprawdę poczuje, że musi się czegoś nauczyć.
          > an example for a first lesson with a complete beginner:
          > show him/her your business card, point to your name and say, "Jack Daniels.
          My
          > name is JAck Daniels. What's your name?"
          > And so on. Leon Leszek Szkutnik claims only meaningful activities serve a
          > purpose.
          >
          > God bless :o

          If I pay sb decent money for a lesson, I expect taht this person will be
          speaking only in the target language so that I can practice listening
          comprehension, and that I will be given the opportunity to speak. As for me,
          I'm interested in intensive learning process, and methodological tips in Polish
          are a waste of time for me. (Of course now I'm speaking as a student)
          I don't expect anybody to explain complicated grammatical issues, as I can read
          that myself and only need to consult the teacher when I can't grasp the arcana
          of a given problem immediately.
          Methodology is entirely for the teacher, students can work out their own
          strategies. Of course you can help learner develop these, but not every student
          needs that.

          You're speaking in most condescending tone, advising to have the feeling of
          self-esteem before starting the lesson. Well, it does not suffice. Thorough
          preparation is essential for each lesson, some improvization and flexibility
          might be helpful, but availing yourself only of these is incompetence.

          Rgds,
          Kociamama.
          • Gość: chris Re: co ma piernik do wiatraka? IP: *.icpnet.pl 14.02.04, 19:02
            I do agree with you, Kociamama. I agree both as a teacher and a student:)
          • Gość: teecher Re: co ma piernik do wiatraka? IP: 213.241.67.* 17.02.04, 11:03
            Which is exactly what I meant. Good to agree, innit?
        • asia23bb Re: co ma piernik do wiatraka? 14.02.04, 23:35
          Awfully sorry for that English, but I wanted to compare it with his message

          > Gość portalu: teecher napisał(a):
          >
          > > Hej,
          > > To nieprawda, że trzeba od razu zaczynać z angielskim. Można pół godziny
          > > przegadać po polsku, a dopiero potem przejść na angielski. Te pół godziny
          > może
          > > być podstawą do oceny postawy studenta wobec nauki, jego charakteru itp.
          > > Należy pamiętać, że uczenie języka to nie tylko 'wbijanie' słówek, czy
          > > gramatyki.

          Masz racje, mozna przegadac po polsku, ale tylko 1 lekcje, bo jednak jesli ktos
          przychodzi sie uczyc angielskiego, chyba chce rozmawiac w tym jezyku??
          > >
          > > Student powienien otrzymać zarówno podstawy wiedzy o mechanizmach uczenia
          > się,
          > > działania pamięci itp. Powinien wiedzieć, co jak działa, co szkodzi,a co
          > > pomaga, jak sobie pomóc, i jak sobie nie szkodzić.

          Hello!?Czy ja (jako uczen) przychodze na lekcje angielskiego czy na kurs
          szybkiego uczenia??

          > > Fakt, początkujący lektorzy (ok. 5 pierwszych lat) miewają problemy
          > > z 'oddaniem' kontroli, przekazaniem 'wiedzy tajemnej'. Niejeden lektor boi
          > > się, że uczeń liźnie trochę metodyki i on nie będzie miał nic do
          zaoferowania :> o)

          Kociamama ma racje - metodyka jest dla nauczyciela - nie oczekuje od niego,
          zeby mi wyjasnial jej zawilosci, ale zeby po prostu nauczyl mnie jezyka!

          > > Żeby instytucja nauczyciela miała sens, sam nauczyciel musi ten sens widzi
          > eć, musi wiedzieć, co on tu robi. A jest po to, żeby wspierać, pomóc się skupi
          > ć, odkryć w sobie potencjał.
          > > Jedną z funkcji lektora jest 'poradnictwo zawodowe' - pomoc w odnalezieni
          > u motywacji, siły do uczenia się, swoich silniejszych i słabszych puntków.

          To chyba jedna z 'dalszych' funkcji. Owszem, moze i 'lektor' pomoc w
          odnalezieniu motywacji, ale jesli przychodze na lekcje zeby podciagnac sie z
          gramatyki, bo mam w szkole 2, to chyba wystarczy??

          > > Jeśli lektor przychodzi na lekcje pewien siebie i swojej wartości, nie będ
          > zie się zastanawiał, od czego zacząć - to szczegół.

          Pewnosc siebie lektora nijak sie nie ma do tego, czy umie on przekazac wiedze!!


          > > Zadaniem lektora na pierwszej lekcji jest odnaleźć kontakt z uczniem, z je
          > go potrzebami, z jego celami. Dlatego, trzeba się najpierw zastanowić, po co
          > ja na tę lekcję idę. Jeśli pomóc, nie ma sprawy. Jeśli pomoć i zarobić, nie
          ma sprawy. Jeśli zaś tylko zarobić, to żadne super plany lekcji nie pomogą,
          > uczeń i tak się zniechęci.

          Jesli tylko zarobic, to mozliwe, ze cos moze nie wyjsc..ale z drugiej strony
          praca, to praca, right?

          > > only meaningful activities serve a purpose. - z tym sie zgadzam - jezyk
          sluzy do komunikacji przede wszystkim!


          PS This 'teecher' is on purpose, right? Or is it just not intended irony?
          • Gość: psychiatra Re: co ma piernik do wiatraka? IP: 81.15.254.* 15.02.04, 15:45
            > Pewnosc siebie lektora nijak sie nie ma do tego, czy umie on przekazac wiedze
            jestes tego pewna???? bo ja raczej nie!! czy chcialabys by twoj nauczyciel stal
            pod tablica zgarbiony,mowil cos cicho pod nosem,mowil jakby sie czegos bal itd
            itp?????? wiem z doswiadczenia,ze gdyby nie moja pewnosc siebie moi uczniowie
            by mnie zjedli na samym wejsciu!
            > Jesli tylko zarobic, to mozliwe, ze cos moze nie wyjsc..ale z drugiej strony
            > praca, to praca, right?
            jaki jest stosunek nauczyciela do ucznia/ow,ktory przychodzi tylko po kase a
            takiego nauczyciela ktory przychodzi bo lubi uczyc????????
            • asia23bb Re: co ma piernik do wiatraka? 16.02.04, 15:16
              Co do pewnosci siebie, nie wyrazilam sie jasno - to, ze ktos jest pewny siebie,
              nie znaczy ze POTRAFI przekazac swoja wiedze. A to, ze pewnosc siebie
              niewatpliwie pomaga w byciu nauczycielem, jest faktem.

              Mowiac 'praca to praca' mam na mysli, ze pracuje sie po pierwsze w celach
              zarobkowych (no chyba,ze jest sie synem/corka milionera:), a po drugie trzeba
              sie przykladac do tego co sie robi. Bardzo czesto jest tak, ze na lekcjach
              prywatnych sa ludzie (glownie dzieci i mlodziez), ktorzy sie nie chca sie
              uczyc, ale musza - jak w takiej sytuacji nauczyciel ma im 'wbic' wiedze do
              glowy??
      • asia23bb Re: First English lesson 14.02.04, 23:15
        Thanks, and I do agree with you

        Cheers
    • Gość: Tamtejszy Re: First English lesson IP: *.proxy.aol.com 15.02.04, 01:10
      I think that more important than to know the level of laguage proficiency of
      the student is to learn what is the level of teache's knowledge of English.
      Do you know what I mean?
      • Gość: chris Re: First English lesson IP: *.icpnet.pl 15.02.04, 01:40
        You're right. However, while the teacher is able to assess the student's knowledge, the opposite is not true, so...
        • Gość: T. Re: First English lesson IP: *.proxy.aol.com 16.02.04, 05:53
          It was also a comment on the English quality of the original post.
          • Gość: T. Re: First English lesson IP: *.proxy.aol.com 16.02.04, 05:57
            Sorry. I had in mind the teacher's remaks.
            • Gość: the teecher again Re: First English lesson IP: 213.241.67.* 17.02.04, 11:12
              Dear All,
              Thanks for the comments. I do appreciate the input. The funny thing is that all
              of us seem to be interested in delivering the highest quality of their
              services, yet not all have hands-on experienced backed by a EFL background,
              which often results in criticising the 'other ones' - those without the
              background, or those without experience.
              What I pointed to in my first letter was a number of issues that I believe are
              crucial to teaching, bearing in mind long-terms benefit of the student.
              The condescending tone was not my intention - I understand that Ms kociamama
              took it personally.
              Teach on, Brothers and Sisters!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka