papaya_cat
19.05.10, 00:48
Czas zapisywania informacji
Sprawdziłem na przykładzie 37 osób, które okazały się na tyle miłe, że wzięły
udział w tym doświadczeniu. Studenci, więc może nie wypadało odmówić. Razem ze
mną 38.
Chodziło o to, by przez 60 sekund przepisać jak najwięcej słówek. Inne
ćwiczenia polegały na dyktowaniu i zapisywaniu tekstu albo par słówek.
Wyszło z tego, że szybkość zapisywania słówek to od 15 do 36 słówek na minutę.
Po angielsku czy po polsku, niewielka różnica. (Spójniki, przedimki a i
the to też słówka). Jak się napisze więcej niż trzydzieści parę, pismo
zaczyna być nieczytelne. Autorzy testów nie dopuszczają stenografii, zresztą
mało kto to zna.
Natomiast szybkość mówienia w wielu nagraniach to około 200 słówek na minutę.
Wniosek prosty. Są osoby, którym przelatuje 200/15 czyli ponad 13 słówek,
zanim zapiszą jedno. Oczywiście są i tacy, którym ucieknie tylko 6 - 7 słówek
z nagrania.
A bywa tak. Autor testu przygotuje lukę na jedno słówko. Zobaczy to komisja.
"Co, jedno słówko? Taki niski poziom! Dawaj więcej!" "Ile?" "A z pięć!" No to
łup, jest luka na pięć. I polecenie: "Sprawdzać tylko według klucza!" Dostaję
taki test, puszczam nagranie. Zanim niektórzy zapiszą taki tekst, ucieknie im
tyle słówek, ze kompletnie tracą wątek.
Nauczyciel sprawdza według klucza - wychodzi, że uczy niesłyszących lub nie ma
kwalifikacji. Zalicza za pojedyncze słówka - odmówił wykonania polecenia
służbowego. Wyrzucić z pracy!
Co Wy na to? Weźcie stoper w komórce i sprawdźcie, ile słówek napiszecie. A
jaką nagrodę byście sugerowali dla kierownictwa?