Dodaj do ulubionych

Australijski angielski

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 18:45
Czym się różni australijski angielski, historycznie kiedy się ukształtował -
bardzo proszę o przykłady. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • deadeasy Re: Australijski angielski 18.10.04, 00:38
      www.nationmaster.com/encyclopedia/Australian-English
      search:

      "Australian English"+history

      in www.google.co.uk
    • quickly Re: Australijski angielski 18.10.04, 02:55
      Jak sie go nauczysz, to juz zaden "angielski" nie bedzie Ci juz straszny!
      Gwarantuje. Zrozumiesz KAZDA jego odmiane...
    • vvampir Re: Australijski angielski 18.10.04, 03:53
      ma niestety najgorsza reputacje ze wszystkich angielskich
      jest to mowa ludzi z "dolow"
      • quickly AusEng 18.10.04, 04:59
        vvampir napisała:

        > ma niestety najgorsza reputacje ze wszystkich angielskich
        > jest to mowa ludzi z "dolow"
        ________________________________________________________________________________


        A na jakiej to podstawie lingwista vvampir tak sie rzeczowo tutaj wypowiada?
        ("zla reputacje" to moze miec prostytutka, a nie jezyk)
        Gdzie to vvampir wyczytal takie rewelacje, mozna wiedziec???

        "Australijski to mowa ludzi z "dolow"?" he he he
        Dodaj jeszcze, ze najladniejsze na swiecie sa Polki, a w Koluszkach pierogi.

        Lecz sie dzidzius na nogi, bo na glowke chyba juz za pozno... :)))
    • kaganovicz zgoda wampir 18.10.04, 05:12
      Autor: gwendal
      Data: 16.09.2004 14:18 + dodaj do ulubionych wątków
      --------------------------------------------------------------------------------
      Gość portalu: iti napisał(a):

      > Widzę że dobrze znasz australijski - czy to odmiana brytyjskiego czy może coś
      > miedzy brytyjskim a amerykanskim ?

      Australijski angielski wyewoluował z mieszanki brytyjskich akcentów regionalnych
      i tych używanych przez niższe warstwy społeczne. Przez szereg lat Australia była
      miejscem zsyłek przestępców (zarówno pospolitych jak i politycznych). Dodatkowo
      trzeba pamiętać, że do Australii z przyczyn ekonomicznych emigrowali również
      mieszkańcy Szkocji,Irlandii i Walii. To właśnie z tej mieszanki wybuchowej
      powstała dzisiejsza odmiana angielskiego używana w tym kraju. O ile dobrze
      pamiętam, to specjaliści od dialektologii wyrózniają trzy główne odmiany wymowy
      australijskiej angielszczyzny:

      3. Historycznie najstarszy i przez to najbardziej konserwatywny swoiście
      australijski akcent, to ten najbardziej oddalony od RP - kultywowany z dala od
      większych ośrodków miejskich, naogół przez mniej wykształconych farmerów.


      ps RP = ten Brytyjski bardzo poprawny angielski.

      • quickly nie zgoda kaganovicz... 18.10.04, 06:02
        kaganovicz napisał:

        Przez szereg lat Australia była miejscem zsyłek przestępców (zarówno
        pospolitych jak i politycznych).
        --------------------------------------------------------------------------------
        Typowa obiegowa opinia o Australii.

        Skazancy osiedlani byli tylko w niektorych stanach Australii, np. Tasmanii,
        NSW. Ich odsetek do ilosci naplywajcych osadnikow byl mimo wszytsko stosunkowo
        niewielki. Zsylka trwala tylko do polowy XIX wieku. Np. cala Poludniowa
        Australia to tylko i wylacznie "wolni osadnicy" m.in. Szkoci, Anglicy, Niemcy,
        Polacy (spod zaborow), Szwedzi, Holendrzy itd. Do dzisiaj najwiekszym
        skupiskiem Grekow poza Atenami jest Melbourne, a Maltanczykow poza La Valetta
        (ich stolica) jest Sydnej.

        "O ile dobrze pamiętam, to specjaliści od dialektologii wyrózniają trzy główne
        odmiany wymowy australijskiej angielszczyzny..."

        To zle pamietasz. Sa tylko dwie. Ta ktora rozmawia ponad 95% Australijczykow
        i "broad AusEng", ktora rozmawiaja farmerzy z Australii centralnej (zwlaszcza
        Queensland). Ci drudzy bez klopotu moga przeskoczyc na poprawny Aus Eng (o ile
        tego chca - typowy przypadek diaglossii).
        --------------------------------------------------------------------------------

        "ps RP = ten Brytyjski bardzo poprawny angielski."

        Bzdury pleciesz. RP to nie jakas odmiana angielskiego, tylko specyficzny sposob
        wymowy j. angielskiego. Jest to twor jak najbardziej sztuczny.


        --------------------------------------------------------------------------------
        Acha, jeszcze zapomniales dodac, ze:

        ...w Australi brakuje kobiet - tam sa same chlopy!!!
        (53%!!! to kobiety)

        No i ze to jest kraj protestancki.
        (i znow te 53%. 53% to katolicy)


        • kaganovicz Re: nie zgoda kaganovicz... 18.10.04, 06:52
          quickly cos mi sie widzi ze znasz angielski australijski
          Poprawka: znasz australijski ( bo to nie zaden angielski)
          Niestety taka opinie ma australijski. W Polsce sprobuj dostac prace nauczyciela
          angielskiego w prestizowej szkole. Nie dostaniesz! - jedynie w jakiejs
          pipidowie. Wymagane sa British and American English a potem Canadian.W Polsce
          Australijski jest traktowany jak cos zlej jakosci (i to nietylko przez inne
          anglojezyczne kraje).Smutne ale prawdziwe

          Pozdrawiam.
          • quickly Re: nie zgoda kaganovicz... 18.10.04, 07:44
            kaganovicz napisał:

            Niestety taka opinie ma australijski. W Polsce sprobuj dostac prace nauczyciela
            angielskiego w prestizowej szkole. Nie dostaniesz! - jedynie w jakiejs
            pipidowie.
            --------------------------------------------------------------------------------

            Czy szukales kiedykolwiek pracy w Polsce jako nauczyciel j. angielskiego?

            Tak sie zlozylo, ze bedac na kilkumiesiecznych urlopach w kraju pracowalem w
            szkolach srednich. Nigdy nie mialem klopotu ze znalezieniem pracy. Nikt sie
            mnie spytal jakiego angielskiego uzywam. Wazny jest dyplom uniwersytetu (MD),
            CELTA, Diploma of Education i pracujesz bez klopotu tam tam, gdzie jest wolna
            pozycja.

            Oprocz tego namowilem do wyjazdu do kraju dwie osoby. Dwie dziewczyny
            polskiego pochodzenia urodzone tutaj w Australii. Jedna corka moich dobrych
            znajomych, po szkole muzycznej - wyszla za maz, pare miesiecy temu, za Polaka
            i nawet nie mysli o tym, zeby wracac na Antypody. Druga byla moja uczennica,
            tu w Australii. Po otrzymaniu licencjatu z inzynierii ladowej nie mogla
            znalezc pracy. Poradzilem zeby wyjechala do Polski na rok czasu. Po
            przyjezdzie bez klopotu znlazla prace na uniwersytecie. Jest cala w
            skowronkach. Wlasnie kupila sobie mieszkanie. Chociaz jej rodzice sa dobrze
            sytuowani... nie chce wracac. To jej rodzice mysla teraz o przyjezdzie do
            kraju. Obie panie plynnie mowia po polsku.


            • kaganovicz Re: nie zgoda kaganovicz... 18.10.04, 08:01
              quickly napisał:

              >> Tak sie zlozylo, ze bedac na kilkumiesiecznych urlopach w kraju pracowalem w
              > szkolach srednich. Nigdy nie mialem klopotu ze znalezieniem pracy. Nikt sie
              > mnie spytal jakiego angielskiego uzywam. Wazny jest dyplom uniwersytetu (MD),
              > CELTA, Diploma of Education i pracujesz bez klopotu tam tam, gdzie jest wolna
              > pozycja.

              To musialo byc daaaawno i w jakiejs malej miescinie.

              Poza tym one mialy te przewage ze sa native (urodzone tam) to mimo ze mowia "po
              australijsku" to pachnie od nich zagranica.

              • kaganovicz Re: nie zgoda kaganovicz... 18.10.04, 08:04
                Nie zapominaj tez quickly ze w Polsce az roi sie od "natives" z Anglii i USA
              • quickly Re: nie zgoda kaganovicz... 18.10.04, 08:13
                kaganovicz napisał:

                > To musialo byc daaaawno i w jakiejs malej miescinie.

                Jedna wyjechala w 2001 roku, druga rok, czy poltora roku pozniej. Jedna z
                Sydnej, druga z Brisben. Jedna uczy teraz na Akademii w Warszawie, druga na
                Uniwersytecie Slaskim (ale chce przejsc do jakiejs firmy, bo znacznie lepiej
                beda jej placic).
                --------------------------------------------------------------------------------

                > Poza tym one mialy te przewage ze sa native (urodzone tam) to mimo ze
                mowia "po australijsku" to pachnie od nich zagranica.

                Przede wszytskim sa bardzo mile i bezposrednie - tak jak wiekszosc
                australijskich dziewczyn. Szczerze mowiac, to faktycznie, one sa bardziej
                Australijkami, niz Polkami. Do tego obie skromne, usmiechniete. Przynajmniej
                takie je pamietam. Moze dlatego jedna wyszla juz za maz, a druga zrobi to na
                Boze Narodzenie.

                na mnie juz czas, koniec pracy,
                see you later...


                • kaganovicz Re: nie zgoda kaganovicz... 18.10.04, 08:32
                  quickly napisał:

                  > kaganovicz napisał:
                  >
                  > > To musialo byc daaaawno i w jakiejs malej miescinie.

                  To powyzej sie tyczy Ciebie quickly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka