Gość: Gucia
IP: *.torun.mm.pl
19.05.04, 10:48
Moja wypowiedz, co prawda, dotyczy wątku "dziewica, tak, czy nie", ale
chciałam być bardziej,że tak to ujmę "widoczna", a nie zamieszczać ten tekst
wśród 60-paru innych.
Tak więc, również jestem dziewicą, mam skończone 21 latek, nie jestem
modelką, nie uważam się za bóstwo, czy też, że moja uroda jest zniewalająca,
czy coś w tym rodzaju.
Po prostu jednym się podobam innym nie, takie życie ;)
Jeśli chodzi o "problem" związany z ewentualną stratą dziewictwa, to nie
uważam, żeby było to trudne.
Zwróćmy uwagę, że okazji nie brakuje, chętny facet zawsze się znajdzie,
sprawa polega na tym, że np: ja, nie "rozdaję na prawo i lewo", może to
głupie zabrzmi, ale poprostu, "czekam" na kogoś "wyjątkowego", kto chociażby,
zdobył moje zaufanie.
Niestety, faceci, z którymi mam do czynienia, to przepraszam za
wyrażenie, "kłamliwi dranie", mówią jedno, robią drugie ...
Więc jakoś tak się dzieje, że nadal jestem dziewicą, "starą dupą" itp ...
Czasami popadam w paranoje, zwłaszcza po zerwaniu kolejnej znajomości, zdaje
mi się, że wszyscy faceci kłamią, że ze mną jest coś nie tak, itp.
Mam tylko nadzieję, że w końcu spotkam kogoś, komu będzie na mnie zależąło,
tak samo, jak mnie na jemu. Jeśli nie, to biada mi ;)