Dodaj do ulubionych

Kobietki Cosmo, kim jestescie?

IP: *.dialo.tiscali.de 06.08.02, 01:33
Przeczytalam kilka wypowiedzi. Wiekszosc z nich byla bezczelna i zwyczajnie
nie warta uwagi. Kobitki, zapraszam na forum gdzie bedziemy mogly sie poznac
i sensownie podyskutowac. Znajdzie sie na pewno masa ciekawych tematow. Oby
omijaly to forum osoby chamskie i zawistne. Czynie to z przekory, gdyz nie
lubie gdy ktos robi ze mnie idiotke. Moze jest na to troszke za wczesnie,
gdyz watek w GW swiezy, ale mysle ze warto sprobowac.
Na poczatek przedstawie sie. Mam 26 lat i dosc pogodny sposob zycia. Od czasu
do czasu wlada mna stres. Jest to jednak na moim etapie zycia towarzysz
nieunikniony, gdyz uskarzam sie na notoryczny brak czasu. Jestem b. zagoniona
osoba, ktora studiuje Wirtschaftsinformatik (polaczenie ekonomii i
informatyki) w Niemczech . Dodatkowo pracuje jako pomoc naukowa przy pewnym
osrodku unijnym utworzonym na uniwerytecie w Mannheim. W czasie wakacji nie
mam nigdy czasu gdyz oczywiscie pracuje, aby zarobic na zycie. Zaliczylam
dzieki temu pare fajnych firm. Sporo sie nauczylam. W zyciu prywatnym lubie
sport (jogging i silownie). Jestem w 5 letnim zwiazku z facetem i za 3 lata
planujemy dzidziusia. Ale poki co to tylko plan;)))
Pozdrawiam i zapraszam do klubiku.
Obserwuj wątek
    • Gość: siciliana jestesmy waginalnymi dyplomatkami hihihi ;)))) IP: 212.106.6.* 06.08.02, 08:32
    • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 06.08.02, 09:44
      Gość portalu: iwa napisaý(a):

      > Przeczytalam kilka wypowiedzi. Wiekszosc z nich byla bezczelna i zwyczajnie
      > nie warta uwagi.

      ?

      > Kobitki, zapraszam na forum gdzie bedziemy mogly sie poznac
      > i sensownie podyskutowac.

      ??

      > Znajdzie sie na pewno masa ciekawych tematow.

      LOL

      > Oby
      > omijaly to forum osoby chamskie i zawistne.

      Trzymamy kciuki. Na marginesie: czego te chamidła Ci zazdroszczą?


      > Czynie to z przekory, gdyz nie
      > lubie gdy ktos robi ze mnie idiotke.

      LOLLL

      > Moze jest na to troszke za wczesnie,
      > gdyz watek w GW swiezy, ale mysle ze warto sprobowac.
      > Na poczatek przedstawie sie. Mam 26 lat i dosc pogodny sposob zycia. Od czasu
      > do czasu wlada mna stres. Jest to jednak na moim etapie zycia towarzysz
      > nieunikniony, gdyz uskarzam sie na notoryczny brak czasu. Jestem b. zagoniona
      > osoba, ktora studiuje Wirtschaftsinformatik (polaczenie ekonomii i
      > informatyki) w Niemczech . Dodatkowo pracuje jako pomoc naukowa przy pewnym
      > osrodku unijnym utworzonym na uniwerytecie w Mannheim. W czasie wakacji nie
      > mam nigdy czasu gdyz oczywiscie pracuje, aby zarobic na zycie. Zaliczylam
      > dzieki temu pare fajnych firm. Sporo sie nauczylam. W zyciu prywatnym lubie
      > sport (jogging i silownie). Jestem w 5 letnim zwiazku z facetem i za 3 lata
      > planujemy dzidziusia. Ale poki co to tylko plan;)))
      > Pozdrawiam i zapraszam do klubiku.

      Chirikri ma rację - pretensjonalna pięnastolatka: "włada mną stres" :))) No jak
      żywcem z Harlequina albo... Cosmo ;)
      Kochana, popraw styl pisania, bo Cię chyba dopada syndrom przesiedleńca.

      A tak poważnie - zastanów się, czy to wszystko o czym mówisz osiągnęłaś dzięki
      Cosmo? Może po prostu sama byłaś na tyle dobra i inteligentna?

      PS: Żeby Ci oszczędzić trudu: mam 28 lat, męża, bardzo dobrą pracę, a języków
      znam pięć - więc nic mnie w życiu nie ominęło i nie mam Ci czego zazdrościć.

      Pozdrawiam,
      su
      • Gość: ludzik Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: 217.97.164.* 06.08.02, 11:48
        a czy ona napisała gdzies że tego wszystkiego nauczyła sie dzieki Cosmo???
        • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 07.08.02, 09:12
          z jej postów tak wynika... ceni sobie rady cosmo dotyczące pracy. wybacz, ale
          większość tych "rad" to odkrycia na miarę ameryki albo i większe. zresztą nie
          będę Ci robić przeglądu twórczości iwy - spróbuj zrobić użytek z własnej głowy
      • Gość: iwa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.dialo.tiscali.de 06.08.02, 20:42

        > PS: Żeby Ci oszczędzić trudu: mam 28 lat, męża, bardzo dobrą pracę, a języków
        > znam pięć - więc nic mnie w życiu nie ominęło i nie mam Ci czego zazdrościć.

        Ciekawe w jakim to wielkim miedzynarodowym koncernie robisz kariere? ;))) No i
        te jezyki, zapewne wszystkie biegle.
        Gdybym sobie dopisala moj francuski, hispanski i rosyjski (jezyki ktore znam
        slabo, badz nie na tyle, aby sie nimi plynnie porozumiewac) to tez byloby tego
        5.
        No a na koniec maz. No cuuuuuudowna jestes.
        • Gość: ludzik Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: 217.97.164.* 06.08.02, 23:36
          hihi taaaak popieram
          moze niech sie jeszcze pochwali
          kobieto nadzwyczaj inteljgientna ;) i wyuczona (bez Cosmo!) trzeba bylo od razu
          napisac ten text w ktoryms z tych jezykow i twoj triumf byłby 100 procentowy
          • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 07.08.02, 09:18
            Gość portalu: ludzik napisał(a):

            > kobieto nadzwyczaj inteljgientna ;) i wyuczona (bez Cosmo!) trzeba bylo od
            > razu napisac ten text w ktoryms z tych jezykow i twoj triumf byłby 100
            > procentowy

            nie zrozumiałabyś, skoro nawet z polskim masz kłopoty...
            • Gość: ludzik Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: 217.97.164.* 07.08.02, 11:58
              typowe wytłumaczenie phi nie ma co z toba gadać skoro masz odzywki dzieci z
              przedszkola
              • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 07.08.02, 12:07
                obawiam się (i mówię to akurat bez złośliwości), że znam za bardzo egzotyczne
                języki, żebyś zrozumiała. poza tym ja z Tobą nie gadam, tylko Cię spławiam.
                a z tą polszczyzną do poprawy to było na poważnie - na cosmo się niestety nie
                nauczysz
                • Gość: ida Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.csk.pl 07.08.02, 21:06
                  suzume napisała:

                  > obawiam się (i mówię to akurat bez złośliwości), że znam za bardzo egzotyczne
                  > języki, żebyś zrozumiała. poza tym ja z Tobą nie gadam, tylko Cię spławiam.
                  > a z tą polszczyzną do poprawy to było na poważnie - na cosmo się niestety nie
                  > nauczysz


                  Słyszałaś kiedyś powiedzenie "przygadał kocioł garnkowi, a sam smoli"?
                  To przeczytaj uważnie swoje wypowiedzi, albo doprecyzuj o co Ci chodzi, bo jest
                  się czego przyczepić właśnie pod względem poprawności. Skoro się jej wymaga od
                  innych, to samemu należałoby świecić przykładem. No, chyba że polski jest
                  jednym z tych bardzo egzotycznych języków, które znasz... Jeśli tak, to
                  oczywiście masz u mnie wybaczone. Ależ nie musisz mi dziękować..;-)
                  Znam gościa, który jest tłumaczem UE, twierdzi, że zna biegle 7 języków... i
                  tłumaczy, a jakże... Tyle, że dla mnie, jako osoby z wykształceniem i
                  lingwistycznym i specjalistycznym w pewnej bardzo rozległej dziedzinie, jego
                  radosna twórczość jest g... warta... Bo facet, owszem, mówi i pisze w danym
                  języku, ale pod wzgledm merytorycznym kompletnie nie rozumie tego co mówi i
                  pisze... I wychodzą mu bzdury nie z tej ziemi. To tyle na temat osób znających
                  takie niemal hurtowe ilości języków obcych... Gdybym nie widziała na własne
                  oczy jak taka znajomość wygląda z bliska... no, ale widziałam...i pozostawię
                  bez dalszego komentarza...

                  Poza tym słyszałaś może gdzieś kiedyś o sztuce retoryki? Wiesz co to jest
                  argument/kontrargument w dyskusji? I że muszą sie one odnosić do konkretnej
                  wypowiedzi?
                  Bo nie wsadza sie w usta rozmówców słów, których nigdy (przynajmniej nie w tym
                  wątku)nie wypowiedzieli? I jeśli dane słowa padły gdzie indziej, to wypadałoby
                  to zaznaczyć, z samego szacunku dla innych czytających, bo nie każdy czyta
                  wszystko...

                  Boże, właściwie po co ja tu robię wykład? I tak zapewne za chwilę zostane
                  obrzucona ?/???/LOL/LOLLL, tudzież innymi równie rzeczowymi argumentami...

                  I juz zupełnie na marginesie- zycie nie kończy sie na mężu, dobrej pracy i 5
                  językach...
                  • _luizjana_ Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 07.08.02, 21:23
                    Gość portalu: ida napisał(a):

                    > suzume napisała:
                    >
                    > > obawiam się (i mówię to akurat bez złośliwości), że znam za bardzo egzotyc
                    > zne
                    > > języki, żebyś zrozumiała. poza tym ja z Tobą nie gadam, tylko Cię spławiam
                    > .
                    > > a z tą polszczyzną do poprawy to było na poważnie - na cosmo się niestety
                    > nie
                    > > nauczysz
                    >
                    >
                    > Słyszałaś kiedyś powiedzenie "przygadał kocioł garnkowi, a sam smoli"?
                    > To przeczytaj uważnie swoje wypowiedzi, albo doprecyzuj o co Ci chodzi, bo
                    jest
                    >
                    > się czego przyczepić właśnie pod względem poprawności. Skoro się jej wymaga
                    od
                    > innych, to samemu należałoby świecić przykładem. No, chyba że polski jest
                    > jednym z tych bardzo egzotycznych języków, które znasz... Jeśli tak, to
                    > oczywiście masz u mnie wybaczone. Ależ nie musisz mi dziękować..;-)
                    > Znam gościa, który jest tłumaczem UE, twierdzi, że zna biegle 7 języków... i
                    > tłumaczy, a jakże... Tyle, że dla mnie, jako osoby z wykształceniem i
                    > lingwistycznym i specjalistycznym w pewnej bardzo rozległej dziedzinie, jego
                    > radosna twórczość jest g... warta... Bo facet, owszem, mówi i pisze w danym
                    > języku, ale pod wzgledm merytorycznym kompletnie nie rozumie tego co mówi i
                    > pisze... I wychodzą mu bzdury nie z tej ziemi. To tyle na temat osób
                    znających
                    > takie niemal hurtowe ilości języków obcych... Gdybym nie widziała na własne
                    > oczy jak taka znajomość wygląda z bliska... no, ale widziałam...i pozostawię
                    > bez dalszego komentarza...


                    przykro mi ze wzgledu na twojego niedouczonego znajomego, jesli nie rozumie
                    tego co mowi i pisze to rzeczywiscie niewesolo. tylko co on ma do suzume? bo
                    chyba do niej skierowalas ten post?


                    >
                    > Poza tym słyszałaś może gdzieś kiedyś o sztuce retoryki? Wiesz co to jest
                    > argument/kontrargument w dyskusji? I że muszą sie one odnosić do konkretnej
                    > wypowiedzi?
                    > Bo nie wsadza sie w usta rozmówców słów, których nigdy (przynajmniej nie w
                    tym
                    >
                    > wątku)nie wypowiedzieli? I jeśli dane słowa padły gdzie indziej, to
                    wypadałoby
                    > to zaznaczyć, z samego szacunku dla innych czytających, bo nie każdy czyta
                    > wszystko...
                    >
                    > Boże, właściwie po co ja tu robię wykład? I tak zapewne za chwilę zostane
                    > obrzucona ?/???/LOL/LOLLL, tudzież innymi równie rzeczowymi argumentami...
                    >
                    > I juz zupełnie na marginesie- zycie nie kończy sie na mężu, dobrej pracy i 5
                    > językach...
                  • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 08.08.02, 09:18
                    Gość portalu: ida napisał(a):

                    co do znajomego-niedouka, to luizjana zadała Ci już pytanie. ja też czekam na
                    odpowiedź na nie...

                    > To tyle na temat osób znających
                    > takie niemal hurtowe ilości języków obcych... Gdybym nie widziała na własne
                    > oczy jak taka znajomość wygląda z bliska... no, ale widziałam...i pozostawię
                    > bez dalszego komentarza...

                    i Ty wiesz na pewno, że wszyscy znający więcej niż 2 języki znają je po
                    łebkach, prawda? rozumiem, że ten Twój znajomy dziła tu nazasadzie pars pro
                    toto :)))

                    [ciach]
                    > Bo nie wsadza sie w usta rozmówców słów, których nigdy (przynajmniej nie w
                    tym
                    > wątku)nie wypowiedzieli? I jeśli dane słowa padły gdzie indziej, to
                    wypadałoby
                    > to zaznaczyć, z samego szacunku dla innych czytających, bo nie każdy czyta
                    > wszystko...

                    otóż, moja droga, nie ma takiego obowiązku, zwłaszcza że zwracam się do
                    konkretnej osoby, a zakładam, że Ona wie, co napisała :) natomiast nie
                    nazywaj "szacunkiem do innych" wyręczanie ich w ich lenistwie, skoro już
                    koniecznie musżą wiedzieć o co chodzi. retoryka netowa różni się nieco od
                    klasycznej, ze względu na specyfikę tego medium.

                    > Boże, właściwie po co ja tu robię wykład? I tak zapewne za chwilę zostane
                    > obrzucona ?/???/LOL/LOLLL, tudzież innymi równie rzeczowymi argumentami...

                    mylisz argument z komentarzem i reakcją :)

                    > I juz zupełnie na marginesie- zycie nie kończy sie na mężu, dobrej pracy i 5
                    > językach...

                    święte słowa.
                    ale to nie było chwalenie się, tylko oszczędzanie iwie czasu i kłopotu - nie
                    musi już się rozpisywać, że jestem niedowartościowana, głupia i brak mi chłopa,
                    i dlatego krytykuję cosmo.

                    mniej emocji, kochana.

                    pozdrawiam
                    • Gość: ida Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.csk.pl 08.08.02, 15:16
                      suzume napisała:

                      > Gość portalu: ida napisał(a):
                      >
                      > co do znajomego-niedouka, to luizjana zadała Ci już pytanie. ja też czekam na
                      > odpowiedź na nie...
                      >
                      Przykład "znajomego" ma to wspólnego z Tobą, że zawsze niesamowicie mnie bawią
                      takie oświadczenia o liczbie znanych biegle języków. Wybacz mój daleko
                      posuniety sceptycyzm, ale nie jest on bezpodstawny... Najzwyczajniej w świecie,
                      nie wierzę, żeby ktoś w ciągu 28 lat życia zdażył "fizycznie" zetknąc sie ze
                      wszystkimi niuansami dotyczącymi poprawnego uzycia poszczególnych
                      wyrazów/zwrotów/idiomów... które często de facto oznaczaja to samo, ale nie
                      można ich używać wymiennie we wszystkich kontekstach... a dodatkowo jego
                      słownictwo nie ogranicza sie do słownictwa tylko i wyłacznie ogólnego,
                      stosowanego w mowie potocznej, ale zna slownictwo specjalistyczne, rozróżnia
                      rejestry...itd. Chodzi mi generalnie o takie "wyczucie języka", a nie znajomość
                      czysto "mechaniczną". No i to wszystko w pięciu językach. W dwa (oprócz
                      ojczystego) jestem w stanie uwierzyć, w pięć niestety nie. I dlatego traktuje
                      to wszystko jako przechwałki...
                      Oczywiście nie wiem jak jest z Tobą, bo złozyłas deklarację bez pokrycia...



                      > > Bo nie wsadza sie w usta rozmówców słów, których nigdy (przynajmniej nie w
                      >
                      > tym
                      > > wątku)nie wypowiedzieli? I jeśli dane słowa padły gdzie indziej, to
                      > wypadałoby
                      > > to zaznaczyć, z samego szacunku dla innych czytających, bo nie każdy czyta
                      >
                      > > wszystko...
                      >
                      > otóż, moja droga, nie ma takiego obowiązku, zwłaszcza że zwracam się do
                      > konkretnej osoby, a zakładam, że Ona wie, co napisała :) natomiast nie
                      > nazywaj "szacunkiem do innych" wyręczanie ich w ich lenistwie, skoro już
                      > koniecznie musżą wiedzieć o co chodzi. retoryka netowa różni się nieco od
                      > klasycznej, ze względu na specyfikę tego medium.
                      >

                      Nazywasz lenistwem fakt, że ktoś nie śledzi na bieżąco wszystkich postów, które
                      pojawiają się na forum? Nie wszyscy maja na to czas - to tak gwoli informacji...
                      Natomiast jakieś aluzje w wątku bieżącym do jakiś wypowiedzi nie wiadomo skąd,
                      to jest brak szacunku dla czytających i chcących wziąc udział w dyskusji i dla
                      mnie takim brakiem szacunku pozostanie.
                      Skoro widzisz róznice między retoryką na forum a retoryką gdzie indziej i nie
                      należy do nich przykładać ej samej miarki, to jak sie to stało, ze nie
                      zauważyłaś, że forum nie jest konkursem polskiej ortografii i stylistyki...?
                      I że tez wypadałoby wziąc na to poprawkę?
                      Przypominam, że to własnie Ty zaczęłaś od czepiania się stylu...
                      Cytat: "kochana, popraw styl pisania..."


                      > > Boże, właściwie po co ja tu robię wykład? I tak zapewne za chwilę zostane
                      > > obrzucona ?/???/LOL/LOLLL, tudzież innymi równie rzeczowymi argumentami...
                      >
                      > mylisz argument z komentarzem i reakcją :)
                      >

                      Nie mogłaś sie powstrzymac od komentarza, prawda?
                      Oczywiście, masz do tego swiete prawo, ja się przeważnie bardzo dobrze bawię
                      patrząc jak to niektórzy nie mają nic konkretnego do powiedzenia, ale za to
                      baaaardzo lubią wszystko komentować... No ale to jest juz mój "problem", taka
                      jestem i zmieniac sie pod tym względem nie zamierzam.


                      > > I juz zupełnie na marginesie- zycie nie kończy sie na mężu, dobrej pracy i
                      > 5
                      > > językach...
                      >
                      > święte słowa.
                      > ale to nie było chwalenie się, tylko oszczędzanie iwie czasu i kłopotu - nie
                      > musi już się rozpisywać, że jestem niedowartościowana, głupia i brak mi
                      chłopa,
                      >
                      > i dlatego krytykuję cosmo.

                      Kochana Suzume, wiem, że to są święte słowa, natomiast z Twojej wypowiedzi
                      wynikało cos troszkę innego...
                      Cytuję: "mam 28 lat, bardzo dobrą pracę, a języków znam
                      pięć - WIĘC nic mnie w życiu nie ominęło i nie masz mi czego zazdrościć"

                      Zwróć uwagę na to "WIĘC" i jego logiczne powiązanie z tym co przed i po... Tego
                      akurat, moim zdaniem nie da się zwalic na specyfikę medium...


                      > mniej emocji, kochana.

                      A niby dlaczego miałabym być "wyżęta z emocji"? Muszę przyznać, że
                      polemizowanie z innymi (o ile "polemizowanie z ich strony nie sprowadza się do
                      jakiś idiotycznych komentarzy) sprawia mi duża frajdę, której nie mam zamiaru
                      sobie odmawiać.
                      • _luizjana_ Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 08.08.02, 15:32
                        Gość portalu: ida napisał(a):

                        > suzume napisała:
                        >
                        > > Gość portalu: ida napisał(a):
                        > >
                        > > co do znajomego-niedouka, to luizjana zadała Ci już pytanie. ja też czekam
                        > na
                        > > odpowiedź na nie...
                        > >
                        > Przykład "znajomego" ma to wspólnego z Tobą, że zawsze niesamowicie mnie
                        bawią
                        >
                        > takie oświadczenia o liczbie znanych biegle języków.


                        A mnie niesamowicie bawia takie madrale jak ty, ktorym wydaje sie ze zjadly
                        wszystkie rozumy i potrafia ocenic ile jezykow, w jakim stopniu i w ciagu ilu
                        lat czlowiek jest w stanie sie nauczyc.
                        Na jakiej podstawie serwujesz takie oceny? w oparciu o swoje doswiadczenie?
                        wiesz, sa rozni ludzie na swiecie, niektorzy moga byc bardzioej uzdolnieni od
                        ciebie, nie przyszlo ci to glowy?

                        reszty twojego postu nie bede komentowac, bo mieszasz i czepiasz sie
                        pa pa


                      • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 08.08.02, 16:48
                        Gość portalu: ida napisał(a):

                        co do języków to (pozwoliłam sobie usunąć Twoje słowa, żeby skrócić post):
                        - cieszę się, że niesamowicie bawią Cię moje oświadczenia - wniosłam nieco
                        humoru do Twojego życia :)
                        - nie musisz mi wierzyć - niespecjalnie mnie to ziębi albo grzeje
                        - nie zapominaj, że różni ludzie mają różne zdolności - ja akurat mam językowe
                        + bardzo dobrą pamięć
                        - biegła znajomość to nie to samo, co bycie "native speaker" (to tak na
                        marginesie - możesz już zacząć krzyczeć "wiedziałam, wiedziałam!")
                        - znajomość słownictwa specjalistycznego nie jest miarą biegłości językowej - w
                        przeciwnym wypadku okazałoby się, że tak naprawdę nikt na świecie nie zna
                        biegle żadnego języka, nawet ojczystego - jeśli chodzi o mnie władam
                        terminologią techniczną i ubezpieczeniową po angielsku, japońsku i włosku -
                        proszę wysoki sąd o uwzględnienie tego faktu
                        - podobał mi się ten kawałek o deklaracjach bez pokrycia - tak to już jest w
                        necie, że wszyscy jesteśmy piękni, mądrzy i bogaci. nie ma tak, żeby w 100%
                        udowodnić komuś coś przez sieć. zresztą nie zamierzam, bo po co? to nie były
                        przechwałki, tylko odpowiedź iwie
                        - nie wiem o co Ci chodzi z tymi językami? zazdrość? nie ma czego.

                        > Nazywasz lenistwem fakt, że ktoś nie śledzi na bieżąco wszystkich postów,
                        które
                        >
                        > pojawiają się na forum? Nie wszyscy maja na to czas - to tak gwoli
                        informacji...
                        > Natomiast jakieś aluzje w wątku bieżącym do jakiś wypowiedzi nie wiadomo
                        skąd,
                        > to jest brak szacunku dla czytających i chcących wziąc udział w dyskusji i
                        dla
                        > mnie takim brakiem szacunku pozostanie.

                        to Twoje zdanie. trudno mi natomiast nawet sobie wyobrazić, żebyśmy tu wszyscy
                        robili streszczenia poprzednich odcinków, jak w serialu brazylijskim. ogólnie
                        na forum jest tak, że jeśli ktoś włącza się w trakcie a nie wie o co chodzi, to
                        prosi o wyjaśnienia - dobrzy ludzie odpowiedzą albo skierują na właściwy wątek.
                        nie ma co się od razu oburzać. zdajesz sobie sprawę, jak by to wyglądało, gdyby
                        wszyscy cytowali i po 3 razy przytaczali różne rzeczy? gw musiałaby założyć
                        osobne archiwum - taką forumopedię. w skrócie: nie wiesz - pytaj. ludzie są
                        przeważnie mili i nie gryzą.

                        > Skoro widzisz róznice między retoryką na forum a retoryką gdzie indziej i nie
                        > należy do nich przykładać ej samej miarki, to jak sie to stało, ze nie
                        > zauważyłaś, że forum nie jest konkursem polskiej ortografii i stylistyki...?
                        > I że tez wypadałoby wziąc na to poprawkę?
                        > Przypominam, że to własnie Ty zaczęłaś od czepiania się stylu...
                        > Cytat: "kochana, popraw styl pisania..."

                        bo to dwie różne sprawy. i nie chodzi o "konkurs" tylko o nieranienie języka
                        (styl) i nieutrudnianie czytania i przyswajania treści (interpunkcja).
                        mówisz czepianie - każdy ma jakieś słabości :)

                        > > > Boże, właściwie po co ja tu robię wykład? I tak zapewne za chwilę zos
                        > tane
                        > > > obrzucona ?/???/LOL/LOLLL, tudzież innymi równie rzeczowymi argumenta
                        > mi...
                        > >
                        > > mylisz argument z komentarzem i reakcją :)
                        > >
                        >
                        > Nie mogłaś sie powstrzymac od komentarza, prawda?

                        prawda

                        > Oczywiście, masz do tego swiete prawo, ja się przeważnie bardzo dobrze bawię
                        > patrząc jak to niektórzy nie mają nic konkretnego do powiedzenia, ale za to
                        > baaaardzo lubią wszystko komentować... No ale to jest juz mój "problem",
                        taka jestem i zmieniac sie pod tym względem nie zamierzam.

                        o widzisz - mówiłam - wszyscy mają jakieś słabości.
                        a ztymi konkretami to przesadzasz - mnie się bardzo sympatycznie z Tobą
                        pogaduje o dupie maryni :)

                        > Kochana Suzume, wiem, że to są święte słowa, natomiast z Twojej wypowiedzi
                        > wynikało cos troszkę innego...
                        > Cytuję: "mam 28 lat, bardzo dobrą pracę, a języków znam
                        > pięć - WIĘC nic mnie w życiu nie ominęło i nie masz mi czego zazdrościć"
                        >
                        > Zwróć uwagę na to "WIĘC" i jego logiczne powiązanie z tym co przed i po...
                        Tego
                        > akurat, moim zdaniem nie da się zwalic na specyfikę medium...

                        droga moja.
                        cytat Ci się nie udał (najlepiej robić ctrl+c i ctrl+v)
                        zwracam, z pewną taką nieśmiałością, uwagę, że napiałam "więc nie mam Ci czego
                        zazdrościć". nie żebym się czepiała, ale Twoja argumentacja wzięła w łeb.
                        przeprosiny przyjęte :)

                        > > mniej emocji, kochana.
                        >
                        > A niby dlaczego miałabym być "wyżęta z emocji"? Muszę przyznać, że
                        > polemizowanie z innymi (o ile "polemizowanie z ich strony nie sprowadza się
                        do
                        > jakiś idiotycznych komentarzy) sprawia mi duża frajdę, której nie mam zamiaru
                        > sobie odmawiać.

                        świat nie jest szachownicą (czarne - białe), dlatego też "mniej" nie
                        znaczy "wyżęty". tak, z czystej sympatii, martwiłam się o Twje ewentualne
                        wrzody.

                        pozdrawiam

                        ps: co do polemiki masz 100% racji - medice cura te ipse :)
                        • Gość: ida Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.csk.pl 08.08.02, 17:54
                          suzume napisała:
                          > zwracam, z pewną taką nieśmiałością, uwagę, że napiałam "więc nie mam Ci
                          czego
                          > zazdrościć".

                          Naprawdę jesteś pewna, że tak napisałaś?
                          To zerknij sobie na 3 post od góry i przeczytaj swoje własne słowa.
                          Dyskusja z kimś kto nie pamieta co napisał kilka postów wyżej nie ma żadnego
                          sensu.
                          • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 09.08.02, 09:26
                            > suzume napisała:
                            > > zwracam, z pewną taką nieśmiałością, uwagę, że napiałam "więc nie mam Ci
                            > czego
                            > > zazdrościć".
                            >
                            > Naprawdę jesteś pewna, że tak napisałaś?
                            > To zerknij sobie na 3 post od góry i przeczytaj swoje własne słowa.

                            "im bardziej puchatek zaglądał do środka, tym bardziej prosiaczka tam nie
                            było..."
                            jestem pewna, zerknęłam (zerkałam też wczoraj), co i Tobie radzę
                            w przeciwieństwie do Ciebie nie wierzę we własną nieomylność :-)
                            może dlatego nie robię z siebie...

                            > Dyskusja z kimś kto nie pamieta co napisał kilka postów wyżej nie ma żadnego
                            > sensu.

                            powtarzam: przeprosiny przyjęte :)
                            • Gość: ida CYTAT SPECJALNIE DLA SUZUME (raz jeszcze) IP: *.csk.pl 09.08.02, 12:08
                              " (...) mam 28 lat, męża, bardzo dobrą pracę,
                              a języków znam pięć- więc nic mnie w życiu nie ominęło (...)"

                              a to brzmi trochę inaczej niż "więc nie mam Ci czego zazdrościć", nieprawdaż?

                              P.S. A jednak dokładnie to z siebie robisz...



                              suzume napisała:

                              > > suzume napisała:
                              > > > zwracam, z pewną taką nieśmiałością, uwagę, że napiałam "więc nie mam
                              > Ci
                              > > czego
                              > > > zazdrościć".
                              > >
                              > > Naprawdę jesteś pewna, że tak napisałaś?
                              > > To zerknij sobie na 3 post od góry i przeczytaj swoje własne słowa.
                              >
                              > "im bardziej puchatek zaglądał do środka, tym bardziej prosiaczka tam nie
                              > było..."
                              > jestem pewna, zerknęłam (zerkałam też wczoraj), co i Tobie radzę
                              > w przeciwieństwie do Ciebie nie wierzę we własną nieomylność :-)
                              > może dlatego nie robię z siebie...
                              >
                              > > Dyskusja z kimś kto nie pamieta co napisał kilka postów wyżej nie ma żadne
                              > go
                              > > sensu.
                              >
                              > powtarzam: przeprosiny przyjęte :)
                              >
                              >
                              • suzume łopatologia dla idy 09.08.02, 13:01
                                Gość portalu: ida napisał(a):

                                > " (...) mam 28 lat, męża, bardzo dobrą pracę,
                                > a języków znam pięć- więc nic mnie w życiu nie ominęło (...)"
                                > a to brzmi trochę inaczej niż "więc nie mam Ci czego zazdrościć", nieprawdaż?

                                kochana moja.
                                prawdaż, ponieważ trudno, żeby pierwsza część cytatu brzmiała dokładnie tak,
                                jak druga. odnoszę wrażenie, że sama nie wiesz, o co Ci chodzi.

                                widzę, że jednak jesteś leniwa, więc ułatwiam Ci życie:

                                wątek: Cosmo jest ekskluzywna gazeta

                                Re: Biedne dziecko.. adres: *.dialo.tiscali.de
                                Gość: iwa 06-08-2002 00:48

                                "Ja tak naprawdeb dopiero urzadzam sobie zycie. Robie praktyki, staze. Ucze
                                sie. Nie mam meza ani dzieci. Moj zwiazek z facetem wlasciwie jest w tzw.
                                przedmalzenskim stadium. Wiele rzeczy wlasciwie sie dopiero ucze. I wyobraz
                                sobie ze nie naleze do slodkich idiotek. Jestem osoba b. samodzielna.
                                Wyjechalam z WLASNEJ inicjatywy za granice. Studiuje tam. Mam za soba kilka
                                praktyk w miedzynarodowych koncernach. Znam super 2 jezyki zachodnie. Sporo
                                zobaczylam i przezylam. I dlatego nie wyrazam sie z pogarda w stosunku do
                                innych ludzi, tylko dlatego ze mysla cos innego lub zwyczajnie maja inny gust.
                                Wydaje mi sie ze w ten sposob leczy pan swoje kompleksy. Najlepsza obrona jest
                                atak. A byc moze jest to typowa arogancja 40 latka, ktoremu umknelo pare spraw
                                w zyciu?"

                                to była odpowiedź iwy na krytykę cosmo. zwracam uwagę na ostatnie zdanie (tak,
                                to o umykaniu). i przeciwstawny mu hymn pochwalny na cześć własną. dobrze jest
                                też przczytać pierwszy post iwy, zwłaszcza życzenie, żeby omijaly to forum
                                osoby zawistne". w tym kontekście może _wreszcie_ zrozumiesz. a jeśli nie to
                                czepiaj się zdrowa :-)

                                na zakończenie cytat ze mnie, który tak Cię poruszył (schlebiasz mi, kochana):
                                "Żeby Ci oszczędzić trudu: mam 28 lat, męża, bardzo dobrą pracę, a języków znam
                                pięć - więc nic mnie w życiu nie ominęło i nie mam Ci czego zazdrościć."

                                generalnie chodziło o to, że cosmo nie jest krytykowane wyłącznie przez
                                sfrustrowane stare panny (i takich kawalerów), nieobytych, niedouczonych i
                                żyjących z zasiłku. świat nie dzieli się na cosmo-dziewczyny sukcesu i szrych
                                myszów płci oobojga. to tyle.

                                pozdrawiam

                                > P.S. A jednak dokładnie to z siebie robisz...

                                chyba matkę teresę, chociaż i tak pewnie nikt nie uwierzy, że ja Ci to wszystko
                                wykładam społecznie...
                                • Gość: ida Re: łopatologia dla idy IP: *.csk.pl 09.08.02, 16:08
                                  suzume napisała:

                                  > chyba matkę teresę, chociaż i tak pewnie nikt nie uwierzy, że ja Ci to
                                  wszystko
                                  >
                                  > wykładam społecznie...


                                  Naprawdę? Społecznie? No to musze Ci powiedzieć, że zmarnowałaś masę czasu...
                                  Szkoda, naprawdę szkoda...
                                  Ja zresztą również zmarnowałam czasu sporo na "wykłady" kogoś kto ma ewidentne
                                  problemy z logicznym myśleniem i analizą tekstu i kojarzeniem faktów zawartych
                                  raptem tylko na jednym wątku...( i to w jednym tylko języku... w dodatku jak
                                  się domyslam, ojczystym...)...
                                  • Gość: Melba Re: łopatologia dla idy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 10:28
                                    Gość portalu: ida napisał(a):

                                    > suzume napisała:
                                    >
                                    > > chyba matkę teresę, chociaż i tak pewnie nikt nie uwierzy, że ja Ci to
                                    > wszystko
                                    > >
                                    > > wykładam społecznie...
                                    >
                                    >
                                    > Naprawdę? Społecznie? No to musze Ci powiedzieć, że zmarnowałaś masę czasu...
                                    > Szkoda, naprawdę szkoda...

                                    Pewnie, że szkoda, Suzume, Iwa sama Ci przyznaje, że nic do niej, zatwardziałej
                                    Cosmomaniaczki nie dociera...nawet w ojczystym języku, bo jak pamiętamy, razem
                                    z rosyjskim liźniętym w podstawówce, to Iwa zna ich PIĘĆ, więc gorsza od Ciebie
                                    Suzume na pewno nie jest, o co to, to nie!
                                  • _luizjana_ Re: łopatologia dla idy 10.08.02, 12:46
                                    Gość portalu: ida napisał(a):

                                    > suzume napisała:
                                    >
                                    > > chyba matkę teresę, chociaż i tak pewnie nikt nie uwierzy, że ja Ci to
                                    > wszystko
                                    > >
                                    > > wykładam społecznie...
                                    >
                                    >
                                    > Naprawdę? Społecznie? No to musze Ci powiedzieć, że zmarnowałaś masę czasu...
                                    > Szkoda, naprawdę szkoda...
                                    > Ja zresztą również zmarnowałam czasu sporo na "wykłady" kogoś kto ma
                                    ewidentne
                                    > problemy z logicznym myśleniem i analizą tekstu i kojarzeniem faktów
                                    zawartych
                                    > raptem tylko na jednym wątku...( i to w jednym tylko języku... w dodatku jak
                                    > się domyslam, ojczystym...)...


                                    wiesz ida, naprawde nie wiem o co ci chodzi. "wyklady" suzume sa cholernie
                                    logiczne, kojarzenie faktow jak najbardziej prawidlowe. czego nie rozumiesz? a
                                    moze tylko udajesz? wychodzi na to ze sama masz problemy z logicznym mysleniem
                                    i kajarzeniem. a moze nie umiesz czytac ze zrozumieniem? to sie czasem zdarza.
                                    rzeczywiscie niepotrzebnie suzume tracila na ciebie czas.
                    • Gość: zosia Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.adsl.highway.telekom.at 11.08.02, 19:53
                      niestety na pytanie kobietki cosmo kim jestescie? odpowiedz jest bardz smutna
                      co mozna zauwazyc podczas dyskusji, zwykle jestesmy nieuczciwe przekonene o
                      wlasnej wartosci a nizszosci innych, klutliwe, niemile, niewychowane itd.
                      naprawde nie wazne w jakim jezyku, mozna znac piec egzotycznych a reprezentowac
                      bardzo niski poziom.zosia
                      • Gość: elve Zosia, do podstawówki! IP: *.netland.gda.pl 16.08.02, 17:41
                        Gość portalu: zosia napisał(a):

                        > niestety na pytanie kobietki cosmo kim jestescie? odpowiedz jest bardz smutna
                        > co mozna zauwazyc podczas dyskusji, zwykle jestesmy nieuczciwe przekonene o
                        > wlasnej wartosci a nizszosci innych, klutliwe, niemile, niewychowane itd.
                        > naprawde nie wazne w jakim jezyku, mozna znac piec egzotycznych a
                        reprezentowac
                        >
                        > bardzo niski poziom.zosia

                        ta. mozna tez reprezentowac niski poziom i nie znac jezyka ojczystego.
                • Gość: ludzik Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: 217.97.164.* 07.08.02, 21:39
                  ja juz chyba powiedziałam że nie czytam cosmo (a jesli nie to teraz mowie), co
                  chcesz od mojej polszczyzny?
                  • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 08.08.02, 09:27
                    Gość portalu: ludzik napisał(a):

                    > co chcesz od mojej polszczyzny?

                    _czego_ chcesz

                    parę _złotych_ - nie "złoty"

                    interpunkcję albo zjada Ci pies, albo stosujesz ją dość twórczo

                    pozdrawiam
                    • Gość: ludzik Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: 217.97.164.* 08.08.02, 21:04
                      wiesz interpunkcji to po całym roku w budzie mam powyżej uszu (bez przecinka)
                      więc, a więc nic jeśli to są twoje jedyne argumenty......
                      • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 09.08.02, 09:28
                        Gość portalu: ludzik napisał(a):

                        > wiesz interpunkcji to po całym roku w budzie mam powyżej uszu (bez przecinka)

                        no to rzeczywiście masz problem...

                        > więc, a więc nic jeśli to są twoje jedyne argumenty......

                        Twoja powyższa wypowiedź jest dobrym argumentem - stylistycznie napisana po
                        polskiemu

                        a poza tym - Twój wybór. najwyżej nikt Cię nie zrozumie. :-)
        • suzume Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 07.08.02, 09:16
          Gość portalu: iwa napisał(a):

          > Ciekawe w jakim to wielkim miedzynarodowym koncernie robisz kariere? ;)))

          to takie masz wyobrażenie o karierze? wielki, międzynarodowy koncern? gratuluję
          sobie, że i tu spełniam Twoje wyśrubowane kryteria :)

          > No i te jezyki, zapewne wszystkie biegle.

          owszem, biegle. jak się nie czyta cosmo i pochodnych, to człowiek ma mnóstwo
          czasu na naukę a komórki mózgowe nie obumierają w tak zastraszającym tempie

          > Gdybym sobie dopisala moj francuski, hispanski i rosyjski (jezyki ktore znam
          > slabo, badz nie na tyle, aby sie nimi plynnie porozumiewac) to tez byloby
          > tego 5.

          gdybym ja sobie dopisała fiński i francuski, to ... wiesz co? dziecinna ta
          licytacja.

          > No a na koniec maz. No cuuuuuudowna jestes.

          prawda? :) i to bez cosmo :)
    • Gość: dociekliwy A WAGINA ??? IP: *.net.autocom.pl 06.08.02, 11:01
      Dlaczego nic nie wspomniałaś o swojej waginie ??
    • Gość: iwa Zlosnice iddzcie sobie gdzies indziej IP: 149.249.158.* 06.08.02, 18:01
      Ja was na moj watek nie zapraszam. Kulturalny czlowiek nie wpycha sie tam,
      gdzie go nie prosza. Moj watek jest wyraznie zaadresowany do czytelniczek
      Cosmo.
      • Gość: siciliana Re: Złosnice iddzcie sobie gzie indziej- IP: 212.106.6.* 07.08.02, 09:25
        NO WŁAŚNIE !!!!!!!!!
        Złośnicą to chyba jestes ty, tak jakos nasuwa mi sie ta opinia po przeczytaniu
        twojej "argumentacji" z suzume. :P
        To jest formu GW a nie cosmopanienek !!!!
        No tak, rzeczywiscie ty o mezu to sobie mozesz pomarzyc :)))) bo według opinii
        wiekszosci facetów cosmopanienki nadają sie tylko do jednego :)))) Żyj nadal w
        przekonaniu ze jestes "wyzwoloną" waginalną dyplomatką (nie mogłam się oprzec
        po prostu to okreslenie mnie powala :))))))))
        pozdrówka od zadowolonej-z-życia,faceta,seksuitp...-niecosmopanienki :)
      • suzume załóż kłódkę ;P (nt) 07.08.02, 09:46

    • Gość: bzyk Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 14:28
      ...i muszę o tym koniecznie wszystkim powiedzieć, bo nikt ze znajomych już nie
      chce ze mną rozmawiać...

      "jestem wspaniała, najlepsza i najlepiej wszystko wypełniam co mi każą"
    • Gość: iwa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.dialo.tiscali.de 08.08.02, 21:05
      Poczytalam sobie te wszystkie dziwne posty i jestem (musze to niestety
      stwierdzic) bardzo wstrzasnieta tym, ile wrednosci tkwi w ludziach.
      Rownoczesnie ile maja oni w sobie kompleksow. Swiadczy o tym fakt, ze za
      wszelka cene musza innym udowodnic, kim to oni nie sa. Wystarczy mala
      szpileczka, aby rozpetac burze. Moj Boze. Przeciez to Forum (a konkretnie
      zalozony preze mnie watek) przeznaczony byl do innych adresatow. Macie swoje
      wlasne katy, gdzie sie mozecie spelnic w obrzucaniu blotem, to sobie tam
      piszcie do woli. I nie wpychajcie sie tutaj. Czyzbyscie sie obawialy, ze
      zabraknie wam obiektow na ktorych bedziecie mogly strzepic swoje jezory?
      Ja napisalam jedynie troszke o sobie. Ot tak, na dobry poczatek i dla zachety.
      Napisalam, gdyz mialam nadzieje ze spotkam tutaj inne czytelniczki Cosmo.
      Tyle piszecie moim braku inteligencji, a gdzie zgubilyscie wlasna?
      Zupelnie bez sensu. To forum nie bylo przeznaczone dla was.

      A poza tym nauczcie sie najpierw troszeczke kultury. Poki co dyskusja na takim
      poziomie jest zwyczajnie bez sensu.
      Zwlaszcza te hasla dotyczace braku lenistwa. Wyobrazcie sobie ze ja pracuje 10
      godzin dziennie i zwyczajnie nie mam czasu. Do tego dochodza moje hobby, moje
      kochanie i spora grupka przyjaciol, ktorych nie chce zaniedbywac. Internet jest
      tylko mala czasteczka w moim zyciu. Moze dlatego czuje sie szczesliwsza i nie
      czuje potrzeby wyzywania sie na innych ludziach. Odnosze wrazenie, ze czegos
      wam w zyciu brakuje. Stad te pelne emocji wypowiedzi.
      Jak juz wyzej wspomnialam, moja autoprezentacja byla inaczej zamierzona. Nie
      chodzilo mi o przechwalanie sie, ale o to aby sie przedstawic. Chcialam poznac
      pare innych kobietek, ktore czytaja jedno z moich ulubionych pism.
      Cosmo jest dla mnie luzniutkie i lubie sie przy nim odprezyc.
      CZy to swiadczy o glupocie? Nie sadze. To jest dodatek. Ot czysty relaks. Jesli
      chce byc dobrze poinformowana to czytam min. Spiegla i Die Zeit. Ale nie uwazam
      aby to o czym kolwiek swiadczylo. Chodze rowniez na wystawy i do muzeow. I to
      rowniez o niczym nie swiadczy.
      To co jest wazne to radosc zycia i tolerancja. I dlatego lubie Cosmo. Ta gazeta
      wlasnie to propaguje. Mam zwariowanych przyjaciol z roznych (naprawde roznych)
      kregow. Sa to zarowno uzdolnieni artysci jak i ludzie bardzo mocno stapajacy po
      ziemi. Moje 2 najlepsze kolezanki (lesbijki) studiuja projektanctwo mody.
      Znajomi ze studiow to raczej scislowcy (tak jak ja). Mam znajomych praktycznie
      z calego swiata. Lubie korespondowac z ludzmi. Mase z nich poznalam w czasie
      moich Au-Pairskich czasow. Reszta poznalam w trakcie studiow i praktyk.
      Jestem osoba bardzo otwarta i dlatego zalozylam to forum. Chcialam poznac
      ludzi, ktorzy ciesza sie zyciem. I dlatego razi mnie wasz nieprzychylny
      stosunek do odrobiny odmiennosci.
      I do tego to ublizanie i mowienie o dziecinnosci. Ja sie czuje tak jak powinna
      sie czuc mloda kobieta. Nic wam na to nie poradze ze juz w tak mlodym wieku
      czujecie sie jak 100 letnie kwoki, ktore tylko zrzedza i zrzedza. Swiadcza o
      tym wasze wredne wypowiedzi. Obawiam sie, ze wasi malzonkowie zbyt malo was
      dopieszczaja;)))

      Pozdrawiam



      • _luizjana_ Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 08.08.02, 22:36
        Gość portalu: iwa napisał(a):

        > Poczytalam sobie te wszystkie dziwne posty i jestem (musze to niestety
        > stwierdzic) bardzo wstrzasnieta tym, ile wrednosci tkwi w ludziach.
        > Rownoczesnie ile maja oni w sobie kompleksow. Swiadczy o tym fakt, ze za
        > wszelka cene musza innym udowodnic, kim to oni nie sa. Wystarczy mala
        > szpileczka, aby rozpetac burze.

        no wlasnie, na przyklad taki post:

        Ciekawe w jakim to wielkim miedzynarodowym koncernie robisz kariere? ;))) No i
        te jezyki, zapewne wszystkie biegle.
        Gdybym sobie dopisala moj francuski, hispanski i rosyjski (jezyki ktore znam
        slabo, badz nie na tyle, aby sie nimi plynnie porozumiewac) to tez byloby tego
        5.
        No a na koniec maz. No cuuuuuudowna jestes.

        • Gość: iwa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.dialo.tiscali.de 08.08.02, 22:52
          A coz ja tej dziewczynie mialam napisac, skoro wszystko co dotyczy Cosmo
          odbiera jako atak na wlasna osobe. Tak naprawde to wali mnie to, co ona ma w
          glowie. Zal mi jej, ze tak latwo mozna ja wyprowadzic z rownowagi
          Przytocze Ci pewien madry tekst. Moze skloni Cie to do przemyslen;))

          DESIDERATA
          Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można
          znaleźć w ciszy.
          O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze
          wszystkimi
          Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i
          nieświadomych, bo oni też mają swoją opowieść.
          Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
          Porownując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, Zawsze bowiem
          znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
          Niech twoje osiągnięcia, zarówno jaki i plany, będą dla ciebie źródłem radości.
          Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek by była skromna, albowiem jest trwałą
          wartością w zmiennych kolejach losu.
          Bądź ostrożny, na świecie jest bowiem pełno oszustwa. Niech ci to jednak nie
          zasłoni prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie
          życie jest pełne heroizmu.
          Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani też nie podchodź cynicznie do
          miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
          Przyjmij spokojnie co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw
          młodości.
          Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie dręcz się
          tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
          Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata
          nie mniej niż drzewa i gwaizdy. Masz prawo być tutaj. I czy jest to dla ciebie
          jasne czy nie, wszechśwat jest bez wątpienia na dobrej drodze.
          Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się
          trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia
          zachowaj spokój ze swą duszą.
          Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź
          uważny, staraj się być szczęśliwy.


          • _luizjana_ Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 09.08.02, 01:23
            Gość portalu: iwa napisał(a):

            > A coz ja tej dziewczynie mialam napisac, skoro wszystko co dotyczy Cosmo
            > odbiera jako atak na wlasna osobe. Tak naprawde to wali mnie to, co ona ma w
            > glowie. Zal mi jej, ze tak latwo mozna ja wyprowadzic z rownowagi

            oj iwa, z tego co zauwazylam to suzume (o niej piszesz?) odpisywala na twoje
            posty ze stoickim spokojem :-)

        • Gość: iwa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.dialo.tiscali.de 08.08.02, 23:00
          I jeszcze cos. Zastosuje sie do rady :"Unikaj głośnych i napastliwych - są
          udręką ducha".
          Nie bede wiecej z wami rozmawiac poniewaz nie jestem masochistka. W zyciu
          istnieje masa wspanialsczych rzeczy, anizeli wyklocanie sie z rozwscieczonymi
          kobietami, ktore mimo mlodego wieku przechodza mentalna menopauze.
          Pozdrawiam i zycze przyjemnej menopauzy.

          Ps. Niektore kobiety przechodza menopauze cale zycie;)))
          • Gość: iwa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.dialo.tiscali.de 08.08.02, 23:05
            Oczywiscie chcialam napisac wspanialszych.

            Zegnam towarzystwo

            • Gość: Melba Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:45
              Iwa, my już naprawdę wiemy, że jesteś boska, skończ już te przechwałki.
              Proponuję ogólne brawa i głośne WOOOOOOOOOOOOOW przy komputerach dla Iwy i
              machamy, machamy kochani :)Oczywiście zżerania przez zazdrość. Oh, jak ja bym
              chciała być taka boska, nooooooooooooo!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Melba Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:47
            Gość portalu: iwa napisał(a):

            >
            > Ps. Niektore kobiety przechodza menopauze cale zycie;)))
            No tak się właśnie zastanawiam, czy lepiej manopauzę, czy całe życie nie móc
            się wykluć z okresu dojrzewania?
    • missy5 Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 09.08.02, 01:58
      Feminizm feminizmem,ale same baby to tez koszmar!;)Zaczelo sie fajnie,miala byc
      dyskusja,podzielenie sie opiniami itd.A co dalej?Przechwalki i paplanina,po co
      wam to?Czy wy czujecie sie niedowartosciowane?Macie potrzebe opowiedzenia kim
      to naprawde jestescie?Moze zaczniecie polemizowac na temat czyj facet jest
      lepszy w lozku i komu lepiej udaly sie 'sex-rady' zamieszczone w Cosmo?
      PS.Tez ucze sie jezykow i chce zostac tlumaczem,ale co z tego?;)
      • Gość: iwa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.uni / *.mzes.uni-mannheim.de 09.08.02, 16:29
        I nic. Dobrze robisz ze sie rozwijasz. Swiat nalezy do Ciebie kobieto. Niestety
        sa na nim i inne osoby, ktore wszystko interpretuja na opak. Ja swoj post
        napisalam po to, aby sie przedstawic. Chcialam poznac podobne osoby, po to aby
        sobie milo pogadac. I nie pomogl tutaj nawet wyraznie napisany tytul watku. Byl
        on skierowany do dziewczat czytajacych Cosmo. Niestety pojawily sie
        rozwrzeszczane babska i koniec. Trzeba sie wynosic z wlasnego watku, poniewaz
        im sie nie podoba, albo czytac nie umieja.
        No a poza tym jezyki to nie wszystko. W dzisiejszym zyciu zawodowym to
        konieczny dodatek. Wazne sa zas inne kwalifikacje. Ja nie robie studiow
        jezykowych, lecz studiuje Wirtschaftsinformatik. Wiec tak naprawde to ja nie
        mam czasu na robienie 10 jezykow. W mojej sytuacji uwazam, ze jest to i tak
        spore osiagniecie. Zwlaszcza jesli wyjechalo sie na studia za granice, i
        finansuje sie je samemu (bez pomocy rodzicow, ktorych nie byloby na to stac).
        Nie widze przeszkod w tym, aby kazdy pisal o tym co lubi, co robi. Wazne zeby
        sprawialo mu to frajde i satysfakcje. Ludzie maja w swoim zyciu rozne sukcesy.
        Chetnie bym sobie pogadala z innymi osobami, wymienila doswiadczeniami i
        spostrzezeniami. I o to mi chodzilo.
        Poki co pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia.
        • missy5 Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 09.08.02, 19:38
          No juz lepiej;))
          Czytajac Twoj watek poprawnie zruzumialam Twoje intencje i dlatego tak mnie
          zaskoczylo jego rozwiniecie.Naprawde zeby z zaproszenia do dyskusji zrobil
          konkurs babskich przechwalek?
          ja mam dopiero 18 lat, a ty widze niezle doswiadczenie;))Mysle ze moglabym sie
          czegos od ciebie nauczyc,np.jak dac sobie rade na studiach za granica?Ostatnio
          bardzo czesto o tym mysle.wiesz jak juz pisalam chcialabym zostac
          tlumaczem...na czym mam sie najbardziej skoncentrowac,czy studia za granica
          duzo pomoga?chetnie dowiem sie jak Tobie sie to udalo.
          milego dnia
          Ewa
          • Gość: ludzik Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: 217.97.164.* 09.08.02, 23:11
            a mozna wiedzieć jakiego języka?
          • Gość: iwa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.dialo.tiscali.de 09.08.02, 23:51
            Zakezy jakim tlumaczem chcesz zostac. Jesli chcesz koniecznie byc tlumaczem
            przysieglym, to zapewne powinnas studiowac filologie danego jezyka. Ja
            wlasciwie nigdy nie chcialam byc tlumaczem. Zreszta dosc dlugo nie wiedzialam
            co chce robic w zyciu. W ogolniaku lubilam zarowno matematyke ,historie jak i
            geografie. Dlatego tez (wlasciwie z przypadku) zaczelam studiowac ekonomie.
            W miedzyczasie wyjechalam jako Au-Pair gdyz nie moglam usiedziec na miejscu.
            I tak jakos wyszlo, ze b. zapragnelam tutaj studiowac. Zwlaszcza ze mozliwosc
            osiagniecia czegos tutaj jest znacznie wieksza niz w Polsce. Wrocilam do Polski
            jedynie po to, aby zrobic licencjat.
            Dostalam sie na studia w Niemczech. Z wielkim trudem udalo mi sie zalatwic
            formalnosci wizowe. I tak oto tutaj jestem. W miedzyczasie kilka praktyk, min.
            w DaimlerChrysler. To wplynelo na wybor mojej specjalizacji.
            Wlasciwie nie jest trudno dostac sie na studia w Niemczech. Wystarczy zdac
            egzamin z jezyka. Licza sie rowniez oceny na swiadectwie maturalnym, ktore nota
            bene jest tutaj uznawane. Trudniej jest dostac wize, zwlaszcza komus kto nie ma
            kasy. Mi pomogli moi niemieccy przyjaciele, ktorzy podpisali oswiadczenie, ze
            zobowiazuja sie mnie wspierac finansowo w trakcie studiow. Mialam szczescie.
            Nie kazdy by to zrobil.
            Jesli chodzi o same studia, to musze przyznac ze nie jest mi latwo. Zwlaszcza
            na poczatku bylo trudno, ze wzgledu na specyficzne slownictwo. Wlasnie mam za
            soba prawo podatkowe i jestem bardzo szczesliwa. Zanim sie czlowiek wgryzie w
            te sformulowania.... Uff
            Do tego musze byc zdyscyplinowana, poniewaz pracuje dodatkowo.
            Aha... praca. Tez wazny aspekt. Normalnie mozesz pracowac tylko 3 miesiace, w
            trakcie wakacji. Inna praca jest dozwolona, o ile wiaze sie z kierunkiem
            studiow. Praktycznie wiec najlepiej aby to byla praca na uniwerku.
            Podatkow studenci w Niemczech nie placa (o ile nie przekracza to 14000DM netto
            rocznie). Netto, poniewaz placisz ubezpieczenie socjalne.
            Tak wyglada w Niemczech, gdzie nie placisz za studia.
            Nie wiem jaki kraj Ciebie konkretnie interesuje. Wiem od mojej kuzynki ze np. w
            Anglii wyglada to znacznie gorzej. Ale jest o wiele wygodniej uczyc sie tam
            jezyka. O ile uczeszczasz regularnie do szkoly jezykowej masz pozwolenie na
            prace (nie wiem dokladnie, ale przypuszczam ze jest to okolo 20 godzin
            tygodniowo).
            Jesli masz jakies pytania, pisz.
            Pozdrawiam.



            • missy5 Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 10.08.02, 18:14
              To znowu ja.gratuluje osiagniec:)Ja nie chce zostac tlumaczem
              przysieglym.Slyszalam,ze zarobki sa kiepskie.zaciekawilo mnie to ze pracowalas
              jako au-pair...mam zamiar tez wyjechac,ale do Stanow,potem moze jakies
              studia,tam na miejscu?Mam wiele ambicji,mam nadzieje ze bede mogla je
              spelnic,bo bardzo mi zalezy aby cos osiagnac.
              wiem jednak ze narazie musze skupic sie na maturze i calym tym roku ktory mnie
              teraz czeka...A Ty kiedy wyjechalas jako au-pair?Po maturze czy w czasie
              studiow?nie chcialabym zmarnowac jakiejkolwiek szansy i wyjechac w jak
              najlepszym czasie.nie chce potem zalowac ze,np.zrobilam cos za pozno..Wiesz o
              co mi chodzi..;)
              Czekam na dalsze rady i dzieki;)
              Pozdrawiam
              PS.Jutro nowy Cosmo?;)))
              • Gość: iwa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.dialo.tiscali.de 11.08.02, 15:02
                Jako Au-Pair wyjechalam w trakcie studiow. Powiem szczerze, zaluje ze tak
                pozno. Wydaje mi sie ze najlepszy moment aby to zrobic to zaraz po maturze.
                Dzisiaj jestem odrobinke madrzejsza, ale pewnych spraw nie da sie odwrocic.
                Na Twoim miejscu zrobilabym to zaraz po maturze.
                Zdobedziesz dzieki temu wiele doswiadczen i latwiej bedzie Ci zdecydowac czego
                chcesz w zyciu.
                Czasami rzeczywistosc bywa brutalna. Czlowieka cos interesuje, lubi to, ale
                potem okazuje sie ze wykonujac dany zawod z roznych wzgledow nie jest
                szczesliwy. Sprobuj sprawdzic pare rzeczy, wtedy latwiej bedzie Ci sie
                zdecydowac na to, co chcesz robic w zyciu.
                Radzilabym Ci wyjechac zaraz po skonczeniu szkoly. Ja zmarnowalam 3 lata na
                studia w Polsce. Moze troszke przesadzilam mowiac o zmarnowaniu, ale na pewno
                moglam ten czas wykorzystac sensowniej. Tym bardziej, ze studia w Polsce nie
                daja takiej swobody, jak te zrobione na zachodzie. Nie sa one tak uznawane.
                Trudniej jest swobodnie poruszac sie po swiecie (wykonujac prace w swoim
                zawodzie) majac dyplom polskiej uczelni.
                Jesli jestes na tyle silna psychicznie, to zrob to teraz;)))

                > teraz czeka...A Ty kiedy wyjechalas jako au-pair?Po maturze czy w czasie
                > studiow?nie chcialabym zmarnowac jakiejkolwiek szansy i wyjechac w jak
                > najlepszym czasie.nie chce potem zalowac ze,np.zrobilam cos za pozno..Wiesz o
                > co mi chodzi..;)
                > Czekam na dalsze rady i dzieki;)
                > Pozdrawiam
                > PS.Jutro nowy Cosmo?;)))
            • Gość: mariuszbaa Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 11.08.02, 00:36
              Iwa! Wróciłaś!!!!
            • goga.74 Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 19.08.02, 13:16
              > Dostalam sie na studia w Niemczech.
              > Wlasciwie nie jest trudno dostac sie na studia w Niemczech.

              > Jesli chodzi o same studia, to musze przyznac ze nie jest mi latwo.
              Wierze Ci Iwa.
    • Gość: gosc Jestesmy klotliwymi idiotkami z magla rodem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 15:01
    • mariuszbaa Kim jest Iwa? 11.08.02, 11:46
      Iwa jest Cosmodziewczyna. Lecz jest to wyjarkowy kaliber Cosmodziewczyny.
      Cosmodziewczyna sukcesu (przynajmniej za takowa chce uchodzic). Mozecie sie
      zapytac : coz w tym wyjatkowego? Przeciez Cosmo propaguje Cosmodziewczyne
      sukcesu, czytelniczki Cosmo osiagnely sukces, a jesli nie, to Cosmo poradzi jak
      go osiagnac (facet, perfumy, udany seks, dobra zabawa itp). Takie jest
      zalozenie. Rzeczywistosc pokazuje jednak, ze wiekszosc kobiet ktore osiagnely
      sukces, Cosmo, delikatnie to ujmujac, nie bawi... dlaczego? Poniewaz w III RP w
      duzej mierze to wyksztalcenie decyduje o sukcesie. A wyzsze wyksztalcenie
      (najlepiej humanistyczne,ale wystarczy odrobina humanistycznego zmyslu, lub jak
      kto woli dobrego smaku) by dostrzec glupote Cosmo. I tak ta gazeta staje sie
      pismem dla ubogich panienek (ubogich duchem) sniacych o "haj lajf", a tymczasem
      elity maja Cosmo w glebokim powazaniu. Sa jednak Cosmodziewczyny sukcesu
      (przynajmniej za takowe chca uchodzic). Swietna praca, swietne wyksztalcenie,
      udane zycie towarzyskie i Cosmo pod pacha. Kim sa? Zacytuje mojego ulubionego
      poete. Czasami "wszystko to kwestia smaku. Tak. Smaku." Droga Iwo, mozesz byc
      dla mnie nawet asystentka szefa Microsoftu, ktora przyjazni sie z rodznia Andy
      Warchola. Jesli dobrze bawisz sie z Cosmo, jesli tamtejsze zarty uwazasz za
      smieszne, jesli tamtejsze rady uwazasz za trafnem, jesli odpowiada ci styl
      zycia propagowany przez ta gazete, to przykro mi, lecz musze to nazwac
      niewybaczalnym bezgusciem.

      pozdr

      • _luizjana_ Re: Kim jest Iwa? 11.08.02, 21:46
        mariuszbaa napisał:

        > Iwa jest Cosmodziewczyna. Lecz jest to wyjarkowy kaliber Cosmodziewczyny.
        > Cosmodziewczyna sukcesu (przynajmniej za takowa chce uchodzic). Mozecie sie
        > zapytac : coz w tym wyjatkowego? Przeciez Cosmo propaguje Cosmodziewczyne
        > sukcesu, czytelniczki Cosmo osiagnely sukces, a jesli nie, to Cosmo poradzi
        jak
        >
        > go osiagnac (facet, perfumy, udany seks, dobra zabawa itp). Takie jest
        > zalozenie. Rzeczywistosc pokazuje jednak, ze wiekszosc kobiet ktore
        osiagnely
        > sukces, Cosmo, delikatnie to ujmujac, nie bawi... dlaczego? Poniewaz w III
        RP w
        >
        > duzej mierze to wyksztalcenie decyduje o sukcesie. A wyzsze wyksztalcenie
        > (najlepiej humanistyczne,ale wystarczy odrobina humanistycznego zmyslu, lub
        jak
        >
        > kto woli dobrego smaku) by dostrzec glupote Cosmo. I tak ta gazeta staje sie
        > pismem dla ubogich panienek (ubogich duchem) sniacych o "haj lajf", a
        tymczasem
        >
        > elity maja Cosmo w glebokim powazaniu. Sa jednak Cosmodziewczyny sukcesu
        > (przynajmniej za takowe chca uchodzic). Swietna praca, swietne
        wyksztalcenie,
        > udane zycie towarzyskie i Cosmo pod pacha. Kim sa? Zacytuje mojego
        ulubionego
        > poete. Czasami "wszystko to kwestia smaku. Tak. Smaku." Droga Iwo, mozesz
        byc
        > dla mnie nawet asystentka szefa Microsoftu, ktora przyjazni sie z rodznia
        Andy
        > Warchola. Jesli dobrze bawisz sie z Cosmo, jesli tamtejsze zarty uwazasz za
        > smieszne, jesli tamtejsze rady uwazasz za trafnem, jesli odpowiada ci styl
        > zycia propagowany przez ta gazete, to przykro mi, lecz musze to nazwac
        > niewybaczalnym bezgusciem.
        >
        > pozdr
        >



        Nic ujac, nic dodac.
    • konyo Re: Kobietki Cosmo, kim jestescie? 11.08.02, 13:29
      skad ten brak tolerancji i szacunku dla innych? ataki ad personam zamiast
      merytorycznej dyskusji, przechwalki na temat znajomosci jezykow jakby to mialo
      jakiekolwiek znaczenie (nota bene, nie wazne w jakim jezyku sie mowi, wazne co
      sie mowi). caly watek sprawia wrazenie wyscigu o tytul "miss inteligencji,
      udanego zycia rodzinnego, zawodowego, itp itd". okazuje sie, ze cosmo jest w
      kazdym znas. niestety.
    • Gość: iwa Dziewczyny dajcie sobie spokoj IP: *.dialo.tiscali.de 11.08.02, 19:14
      ... i nie piszcie z tymi dziwnymi osoboami. Nie ma sensu wyklocac sie z nimi.
      Wystarczy nie odpowiadac na nieuprzejme posty. Tak wlasnie postanowilam
      uczynic. A niech sobie baby strzepia jezyki. Ja uwazam ze zlosc pieknosci
      szkodzi.
      Missy zaczela watek studiow w USA. Zacznijmy moze w ten sposob. Pogadajmy o
      tym. Byc moze ktoras z was ma cos o tym do powiedzenia. Mnie rowniez by to
      ciekawilo. Za rok musze sie zdecydowac na praktyke semestralna lub na wymiane
      studencka. Szkola ma partnerow min. w USA ,Irlandii i Wielkiej Brytanii.
      Niestety w Anglii musialabym placic oplaty za studia. W Irlandii i USA nie
      mialabym takiego obowiazku. Wiec jeden problem odpada z glowy. Pozostaje
      kwestia utrzymania sie. I tu jest klopot ze wzgledu na problemy z pozwoleniem
      na prace.
      No nic. Moze pogadamy sobie. Pozdrawiam.
      • _luizjana_ Re: Dziewczyny dajcie sobie spokoj 19.08.02, 12:06
        Gość portalu: iwa napisał(a):


        > Ja uwazam ze zlosc pieknosci
        > szkodzi.


        oj, to musisz wygladac nie najlepiej



        > Missy zaczela watek studiow w USA. Zacznijmy moze w ten sposob. Pogadajmy o
        > tym. Byc moze ktoras z was ma cos o tym do powiedzenia. Mnie rowniez by to
        > ciekawilo. Za rok musze sie zdecydowac na praktyke semestralna lub na
        wymiane
        > studencka. Szkola ma partnerow min. w USA ,Irlandii i Wielkiej Brytanii.
        > Niestety w Anglii musialabym placic oplaty za studia. W Irlandii i USA nie
        > mialabym takiego obowiazku. Wiec jeden problem odpada z glowy. Pozostaje
        > kwestia utrzymania sie. I tu jest klopot ze wzgledu na problemy z
        pozwoleniem
        > na prace.
        > No nic. Moze pogadamy sobie. Pozdrawiam.



        no i jakos nikt nie chce gadac.
        Moze wszyscy poskrecali sie z zadrosci, ze studiowali jak takie glupki w
        Polsce i teraz bez zagramanicznego dyplomu nie moga sie swobodnie poruszac po
        swiecie? tak, to napewno przez ta zazdrosc.
        • Gość: Aga Re: Dziewczyny dajcie sobie spokoj IP: *.future-net.pl 19.08.02, 19:22
          hihi, jak zwykle iwa rozbawiła mnie do łez, wciąz nie mogę uwierzyć, że ma 26
          lat:))) iwo, zawyżasz redakcji cosmo srednią wieku czytelniczek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka