matibg
17.07.05, 14:05
To chyba będą jedne z moich najgorszych wakacji. Mało, że w tym roku nigdzie
się nie wybieram i będe w domu, to jeszcze moja dziewczyna cały czas gdzieś
jeździ! Od poczatku wakacji widzieliśmy się 3 razy, po jeden raz w kazdy
tygodniu. Tylko 3 razy przez 3 tygodnie! A to wszystko dlatego, ze cały czas
gdzieś jeździ. Najczesciej nad jezioro. Raz pojechala na weekend, raz na
kilka dni, raz na tydzien i sie nie mozemy zobaczyc. Najgorsze jest to, ze
sie to wreszcie skonczy, bo za kazdym razem jak sie umawiamy to sie zaraz
okazuje, ze nic z tego bo jej nie bedzie. Mialo jzu byc super i nagle sie
okazuje, ze wyjezdza na conajmniej 2 tygodnie do cioci. Juz sie calkowicie
zalamalem :-( Znowu sie nie bedziemy widziec tyle czasu. Przyjedzie dopieor
jak zostana tylko 2 tygodnie do konca wakacji :( Powiedzialem jej, ze wakacje
sa od tego, zeby jakos je razem spedzac, w koncu jestesmy para, zeby razem
jakos ten czas dzielic, chodzic na spacery, itd. Nic z tego ;( Ona
powiedziala, ze nie moze w domu siedziec, bo szalu dostaje i dlatego chce
caly czas jezdzic, bo nienawidzi siedziec w domu. Zapytalem sie a co znami,
kiedy bedziemy mogli byc ze soba. Napisalem jej w smsie, ze smutno mi jest
jak musze patrzec na te pary na ulicach, a ona na to, ze bedzie za mna
tesknila, ale w koncu ma wakacje,a wakacje sa od wyjazdow.A nagorsze jest
to, ze u tej cioci (jezdzi do niej co roku) poznala chlopaka, zreszta juz
kilak lat temu. Bardzo go lubi, chodza razem po sklepach, spedzaja czas.
Nawet opowiadala mi, ze rok temu kupowal z nia stringi w sklepie. Poza tym,
ze jestem zadrosny, to powiedzcie mi, co to ma byc, ze moja wlasne dziewczyna
spedza wiecej czasu z jakims kolega niz z wlasnym kolega!!! Jak jej tak
napisalem, mialem pretensje, to ona sie obrazila... Co ja mam robic? :
(((((((((