Dodaj do ulubionych

Czy to jest zdrada? Czy...

12.08.05, 16:24
Zaczne od poczatku. sa wakacje, ale dziewczyna zostawila mnie i pojechala na
miesiac do cioci. Mialem o to do niej zal. Troche przesadzalem, bo chcialem
miec ja caly czas przy sobie, ale przeciez jednak jak kazdy inny zasluguje na
wakacje. Pewnego razu powiedzialem jej, ze z nia zrywam. Ona sie wystraszyla
i zaczela pisac nagle mnostwo smsow (wtedy byla juz u cioci). Przepraszala,
mowila, ze nie moze beze mnie zyc i teraz wie, ze nie mozna sobie tak olewac.
No i bylo ok znowu super. Jednak za 2 dni zapytalem jej dlaczego sie do mnie
nie odezwie tylko czeka az ja sie zawsze odezwe. To ona wtedy mi napisala, z
enie ma czasu, ze tak naprawde ten zwiazek to dlaniej jzu od dawna fikcja i
nie traktuje mnie serio. Zalamalem sie wtedy. Nerwy mi puscily w koncu.
Wyzywalem ja od gorszej od dziwki :'-( To bylo w nerwach, nie panowalem nad
soba :'-( Ona u cioci plakala, przezyla bardzo, ze ja tak skrzywdzilem. Ona
tam na miejscu u cioci ma znajomych. Jednym z nich jest chlopak, z ktorym
chodzila juz 3 lata temu (co roku tam jezdzi). On ja caly czas kocha, ale ona
od razu jak sie spotkala z nim powiedziala, ze beda tylko kumplami, bo mam
mnie. Dopiero jak ja ja wyzwalem... On ja zaczal pocieszac, przytulac, mowic
ze wszystko bedzie... I stalo sie... ZAKOCHALA SIE W NIM!!! Wczoraj sie z nia
spotkalem wzsystko mi powiedziala, powiedziala mi, ze jako chlopak )do
chodzenia z nim) jestesm zerem, tamten jest super, fajny, pomogl jej jak sie
z nia klocilem. Powiedziala mi, ze sie z nim calowala. Nawet wiem ile razy-
5. Ona powiedziala mi, ze juz nic do mnie nie czuje. Zalamalem sie :'-( Ona
mnie juz nic hce! Powiedziala, z emiedzy nami juz nic nie bedzie. Wiem, ze
kocha tamtego i nie wyobraza sobie zycia bez niego! A jeszcze 3 tygodnie temu
MI to mowila. Powiedziala mi, ze znim sie jej w ogole lepiej gada.
Powiedziala ze przez jeden dzien nagadala sie z nim tyle ile ze mna w
miesiac. Chcialem sie z nia spotkac dzisiaj znowu, ale ona mowi ze juz jej
starczy. On mieszka 300 km od niej, podobno nastepnym razem spotkaja sie w
listopadzie. Jednak ona chodzi ze mna do klasy. Bedziemy sie widziec
codziennie. I teraz mam pare pytan:

Czy to byla zdrada? Prztulanki, calunki, moze jakies obmaywanki tez byly...
Czy mnie zdradzila?
Czy mozna to wybaczyc?
Czy jeszcze kiedys miedzy nami cos bedzie? W tym miesiacu (sierpniu)
bylibysmy juz razem 8 miesiecy. Czy cos sie moze jeszcze jej zmienic?

Ja ja bardzo kocham, nie wyobrazam sobie zycia bez niej. Wiem, ze postapilem
jak gó..arz ja tak nazywajac, ale tamten wykorzystal okazje i ja zakochal w
sobie. Ja juz nawet myslalem o samobojstwie, naprawde. Ogromnie ja kocham.
Ale ona teraz kocha innego. Czy moze jej minac? Przypominam, ze juz 3 lata
temu ze soba chodzili. I teraz znowu ja wzielo. Blagam Was kochani to jest
naprawde dla mnie WAZNE! Pomozcie mi jakos! Blagam...
Obserwuj wątek
    • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 16:29
      Aha chodzili ze soba 3 lata temu, ale to tez trwalo tylko jakies 3 tygodnie.
      Pozniej ona znowu wrocila i zaczela chodzic z innym. Powiedziala, ze juz
      rozumie, ze wtedy jak zrobila mu nadziejje i zaczela chodzic z innym, go
      zranila. Ale oni mieszkaja 300 km od siebie! Ze mna byla 8 mieisiecy.
      Przezylismy mnowstwo chwil: i pieknych i zlych. Moze sporo bylo tych drugich,
      jej rozice mnie nie lubia, kazali jej ze mna zerwac, musielismy ukrywac bardzio
      dlugo nasz zwiazek, sporo sie klocilismy. Ale teraz wkoncu juz pod koniec roku
      szkolnego rodzice pzoowlili nam byc razem. Mialo byc juz wszystko dobrze gdyby
      nie to co sie stalo teraz :'-( Ja i ona mamy po 17 lat. Czy jeszcze bedziemy
      razem? Czy ona sie odkocha w tamtym i jej uczucie do mnie wroci? :'-((((((((((((
      • rybawilkowca Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 17:14
        hmmm jezeli to jest rzeczywiscie szczery post to:

        chlopie, zastanow sie czy to dziewucha ktora chcesz? wyrobi w Tobie poczucie
        winy, w miedzy czasie pobzyka sie z innym, a jak tamten ja oleje to wroci do
        Ciebie i wmowi Tobie ze 'to Ona Tobie wybaczy i wruci jezeli Ty sie
        zmienisz'... omamlany jestes (no ale coz... w tym wieku to latwo sie zauroczyc)
        ale przemysl rozsadnie czy kobieta ktora ugania sie za innym gosciem 5 sekund
        po Twojej klutni jest warta Twojego czasu?

        • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 17:28
          Jak nabardziej szczery!!! Jeszcze wczoraj sobie jakos dawalem rade, nawet jak
          mi to mowila, jakos usnalem, dzisiaj do poludnia te zjakos bylo, ale teraz juz
          jakies pol godziny siedze i placze jak baba!!! Bo ja ja kocham nad zycie i
          gdybym mial zginac dla niej to bym to zrobil!!! Ona jest moja pierwsz
          dziewczyna. Nie moge sie uspokoic, jeszcze przed jej wyjazdem byl tak super, na
          ostatnim spotkaniu (jakis miesiac temu, a w te wakacje widzieismy sie tylko 2
          razy). Niby wtedy bylismy ze soba juz 7 miesiecy, ale czulem sie jak by to
          trwalo dopiero chwile, ona sie tulila, calowala, a do tego byl zachod slonca i
          tak stalismy na mostku.

          I ja ja znam, ona jest dziewica. Bardzo siebie szanuje, nawet po calowaniu ze
          mna czasami miala wyrzuty, ze nie powinna, co rodzice powiedza (a wtedy byli na
          mnie jeszcze zli). Jets bardzo romantyczna i w to, ze mialaby sie z kims bzykac
          na pewno nie uwierze, troche ja znam. Ona sie nie oddaje pierwszemu lepszemu.

          To bylo troche inaczej niz mowisz: ja ja nazwalem gorsza od dziwki. Plakala,
          cierpiala. Ona do nikogo nie leciala, a ze tamten jest caly czas w niej
          zakochany (mimoze nie widzieli sie rok) to ja przytulil zaczal pocvieszac, ze
          wszystko bedzie dobrze. Ona wtedy potrzebowala ciepla i czulosci i niestety
          tamten jej to dal. I ona sie w nim po prostu zakochala. Powiedziala mi, ze ja
          jestem od niego 10 razy ladniejszy, ale jej sie z nim lepiej gada niz ze mna,
          pomogl jej. Tak mi wytlumaczyla. A co ja mialem zrobic? Wyzywac ja? Pobic?

          Nie wiem co ja mam robic, mam ochote isc do kuchni i sie chyba rozpruc nozem,
          bo juz mam dosyc tej meczarni. Tak ja kochalem a ona zdardzila :'-((((((((((
          A tamten jej nie oleje... Przez ten caly rok jak jej nie widzial wiem, ze pisal
          jej smsy, z eja kocha. Ja wiedzialem o tym, ale ona mnie uspokajala, ze ona nic
          do niego nie czuje, ze nie mam sie czym martwic. I tak bylo. Ale teraz... Jemu
          nie minie... Tyle czasu jej nie widzial i dalej kocha!
          • Gość: ewelina Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 12.08.05, 17:55
            jak ci powiedziala ze sie zakochala w tamtym to sie zakochala i tyle...nic na
            sile...chlopie wyluzuj zdeczka....tyle jest ludzi ktorzy mieli swoje pierwsze
            miloscie i jakos tak nie rozpaczaja...moge cie pocieszyc ze predko sie
            odkochasz:) dzis piatek idz na impreze:)
            • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 18:01
              Ale jest pewna różnica miedzy 'zakochaniem' a 'miloscia'. Różnią sie miedzy
              innymi dlugoscia. Najpierw wystepuje zakochanie, jesli ona trwa caly czas,
              rozwija sie to w koncu przybiera forme milosci. Mozna sie zakochac i szybko
              odkochac. A jak to jest milosc to tak latwo nie jest. Ona juz byla kiedys w nim
              zakochana. I teraz znowu...
              Ja wiem, ze nic na sile. Ja jestem chyba zbyt wrazliwy i... romantyczny...
              Kazda chwila ja caly czas wzsystko wspominam, byly chwile niemal idealne,
              jestem bardzo sentymentalny i mi naprawde nie jest tak latwo. Tym bardziej
              weim, ze to nie jest gowniasrka milosc, czuje ze naprawde kocham z calych sil.
              Mimo ze ona mnie zdrazila!
          • martalek Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 18:31
            nie ladnie jest wyzywac dzieciuchu, oj nieladnie;)
        • Gość: Bk z ciebie Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.laczpol.net.pl 16.08.05, 10:15
          Hrjk ty sie idz leczyć chłopie, ten post wygląda jakby był pisany przez dziecko
          z 6klasy podstawówki. Wiem ile razy sie całowali 5. HAHAHA jaka beka z
          ciebie........:)
    • Gość: apsik Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 12.08.05, 18:03
      przytulanki,pocalunki,pieszczoty...to jest zdrada a skoro zdradzila to znaczy z
      enie ma czegos u ciebie.
      • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 18:07
        Ze nie ma czegos u mnie? Mowi ze nie potrafimy ze soba rozmawiac... Ale to sa
        jakies zwidy, nie wiem co jej przeszkadza. Z kazdym sie jej lepiej, gada tylko
        nie ze mna.
        Zdradzila, bo ja ja tak nazwalem, bardzo to przezyla. Zawiodla sie na mnie, a
        tamten byl dla niej dobry, opiekunczy, czuly i jej wtedy pomogl wyjsc z tego
        smutku po tym jak sie z nia poklocilem. I po prostu sie zakochala i tak nagle
        przestala mnie kochac.
    • Gość: Oleńka Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 18:26
      czesc postapiles strasznie i ja na miejscu twojej dziewczyny postapilabym tak
      samo!! i jeszcze piszesz czy ona cie zdradzila miala prawo karzda dziewczyna
      postapila by podobnie bo to jest najgorsza sprawa jak dziewczyne ponizysz w ten
      sposob. nie wybaczylabym ci!!! a ten chlopak wpadl jej poprostu w ramiona stara
      milosc nie rdzewieje i ciesze sie ze znalazla mężczyzne ktory ja uszanuje i
      koch prawdziwa miloscia a nie zazdroscia... TERAZ ZALUJ BO CI SIE NALEZY
      • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 18:34
        nie pisz takich rzeczy, bo mni nie znasz. Kocham ja prawdziwa miloscia, bylem
        zawsze dla niej czuly! A poza tym ona zawsze twierdzila, ze ja bylem jej
        pierwsza miloscia, ze dopiero przy mnie poznala to uczucie, a wczesniej jej sie
        tylko zdawalo. Zawsze ja szanowalem, zlego slowa na nia nie powiedzialem, nigdy
        nie wyzwalem!
        To bylo moje pierwsze wyzwisko! Jakiekolwiek na nia! Ale najgorsze...
        Wiem, ze postapilem okropnie! Juz mi tego nie pisz! ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWE!
        Ale jestem tlyko czlowiekiem, mam prawo do bledow! Tym bardziej, ze pisze
        rzeczy w stylu, ze nasz zwiazek to fikcja, podczas gdy dzien wczesniej pisala
        jak bardzo mnie kocha. To jets troche dziwne nie? Wkurzony bylem, tylko tak sie
        moge wytlumaczyc.
        A do zdrady nigdy nie ma sie prawa! Wrocilaby do domu, bym ja przeprosil,
        wynagorodzil i byloby ok! Nie miala prawa zdradzic!
        • Gość: morwua Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 20:19
          moze i masz 17 lat ale Twoj post wyglada jakby napisal to 12 latek! zarow Ty
          jak i tamta dziewczyna tak sie zachowujecie! smieszne sa argumenty ze ona
          zakochala sie tak nagle z godziny na godzine, tz. ze albo nic do Ciebie nie
          czula , albo jest jaks dziwna!(moze kosmitka). uwierz mozna sie posprzecza,
          moga pasc gorzkie slowa, ale jak sie kocha prawdziwa miloscia to sie wybacza
          (przynajmniej jak taka sytuacja zdarza sie 1 raz, bo ajk notorycznie to out
          ). tylko glupio bedzie w szkole na poczatku pewnie, ale olej to i znajdz sobie
          inna , a nie dam reki sobie uciac , ale pewno wtedy zacznie jej gul skakac! i
          zobaczy jak to jest
    • Gość: kiciunia_kicia Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 18:49
      Ty masz problem natury emocjonalnej!!Jestes w niej tak zabujany,ze cale
      szczescie,ze nie ma jej przy Tobie,bo bys ja z nerwow rozszarpał!!!Musisz
      bardziej panowac nad swoimi emocjami!!!A tak na marginesie to nie wyzywaj
      dziewczyny od dziwek albo innych k**** bo przez to poszła w bok,rozumiesz?I
      dobrze,ze ma innego,tamten moze jej tak nie bedzie tyrał.I proponuje udac sie
      do jakiegos specjalisty,bo z Toba jest cos nie tak.............
      • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 19:04
        Nie, bez przesady. Psycholem nie jestem :-) Po prostu byl taki moment, z ejuz
        mi nerwy puscily i zaczalem pisac bez zastanowienia, nie myslalem o
        konsekwencjach... I bym nie rozszarpal! Nigdy jej nie wyzwalem, nigdy nie
        uderzylem! Nie rozumiecie tego? Wy jestescie tacy krystaliczni, nie zdarzylo
        sie wam nikogo zranic? Nie napisalem tego slowa, napisalem: "zachowujesz sie
        teraz jak wiesz kto. A nawet gorzej". Tak napisalem, ale wzsystko wiadomo :'-(
        I JA JEJ NIGDY NIE TYRALEM NIE ROZUMIESZ TEGO? Zdarzylo mi sie to pierwszy raz!
        • Gość: kiciunia_kicia Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 19:23
          Rozumiem,ale moj byly tez byl taki nieskazitelny jak ty i strasznie mnie
          kochal..........zylismy sobie tak razem bardzo dlugo a z kazdym dniem jego
          nerwy zaczely miec mniejsze granice az skonczylo sie to tak,ze nie zapanowal
          nad sobą i uderzyl........i podejrzewam,ze u Ciebie sa takie wlasnie zaczątki...
          • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 19:54
            Rozumiem... I szanuje to co piszesz. Obym ja czegos atkiego nie zrobil. Widze,
            z ejuz nikt nie widzi zadnych szans... Ja tez juz nie :-( Trudno... Trzeba
            uszanowac uczucia. A jak ona mnie juz nie chce (przynajmniej narazie) to musze
            to zrozumiec. Strasznie mi ciezko, winie juz tylko siebie. Rozumiem co zrobilem
            i to co ona zrobila bylo po prostu konsekwencja mojego czynu. Ale gdzies w
            sroku we mnie, tli sie mala nadzieja, ze jednak nadejdzie taki dzien, ze znowu
            bedziemy razem...
    • Gość: babcia chytry dwa razy traci;)) IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.05, 19:57
      po diabla zes z nai zrywal ,nawet dla kawalu;)))))pech
      • hrjk Re: chytry dwa razy traci;)) 12.08.05, 22:36
        Dzieki morwua!!! Przeczyatlem i mi sie leoiej na sercu zrobilo! To byla
        pierwsza sytuacja tego typu! Pierwszy raz ja w ogole przezwalem. Tez mi sie
        wydaje to dziwne. Nagle sie zakochala w chlopaku, uwaza ze juz NIGDY razem nie
        bedziemy, ze jej jzu nie zalezy, ze jestem zerem, ze teraz kocha tamtego i nie
        mam na co liczyc juz, ze mam sie liczyc z jej uczuciami i nie byc egoista.

        Ja tam bede sie normalnie zachowywal. Zobaczymy co z tego wyjdzie... Jak
        myslisz odkocha sie w tamty? Moze sie tylko zauroczyla? A to w koncu mija, tym
        bardziej ze codziennie bede ja widzial. zaczne posuzkiwac dziewczyny nowej,
        penwie bedzie sie burzyc... ciekawe, ciekawe...
    • Gość: biedronka Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.tvkdiana.net.pl 12.08.05, 22:53
      ty to możesz jej wybaczyć ale ja na jej miejscu kopnęłabym cie w dupę za
      obrażenie jej jako dziewczyny.teraz to sobie może byc dla ciebie ważne-trzeba
      było wcześniej myśleć co sie robi i mówi
      • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 23:36
        No tak ja jej mam wybaczac, a ona mi nie, tak? Sluchaj, powtarzam ze jestem
        tylko czlowiekiem, nie jestem idealem, mam swoje jakies wady, no zdarzylo mi
        sie, nie zapanowalem nad emocjami, zaluje tego bardzo, bo wiem jak ona to
        przezyla... Ale jesli sie kocha to potrafi sie wszystko wybaczyc prawda? Tym
        bardziej wyzwisko. Ja mam trudniej... Zdradzila mnie... Jakos sie trzymam, ale
        jak sobie pomysle, ze sie sciskala i calowala z jakims gosciem to mi serce
        peka. Mysle, ze moglbym wybaczyc, ale jak mysle o tym... jak widzew glowie ten
        obraz, ze robi to z kim innym to nie chce mi sie zyc...
        Wy byscie wybaczyli taka zdrade? Nie chodzi tu o sex. Tylko przytulania,
        pocalunki i ewentualnie jakies dotykania... Mi jest ciezko ja zawsze gardzilem
        zdrada, brzydzilem sie, a wlasnie mnie to spotkalo... Sam juz nie wiem jak
        postapic... Wybaczyc czy nie... Kocham ja ale jest mi ciezko... Zreszta moje
        wybaczenie nic nie da... Strasznie mnie boli jak o tym pomysle :'-(
        • dmazurowska Re: Czy to jest zdrada? Czy... 13.08.05, 00:56
          Sluchaj, nieszczesniku!
          Jesli zerwala z Toba, to nie zdradzila, poczula sie osoba wolna i tyle.
          Rozumiem, ze 17latek moze przezywac takie stany, ale strasznie sie
          rozdrabniasz. Ilez razy mozna powtarzac to samo??
          pozdrowienia i pamietaj, ze pol swiata tego kwiata
          :-)
        • Gość: gaweda az Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 20:05
          DUPA
        • Gość: ahuk Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 00:27
          a skad mam wiedziec?
    • elamodela Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 23:36
      Jejku bez obrazy Matbig, ale przypominasz mi mnie samą w podstawówce, jak
      kochałam się w Leonardo DiCaprio. Wiesz jak sobie wtedy radziłam
      z "problemami"? Pisałam pamiętniki albo wróżyłam sobie: chce się zobaczyć, nie
      chce, jesteś jego jedyną, ma cię gdzieś, kocha, tęskni. Tobie się wydaje, że to
      jest poważna sprawa, ale proszę cię nie zabijaj się z tego powodu, bo kiedyś
      oboje się będziecie z tego śmiać. Z takich rzeczy się wyrasta i to nie przez
      smsy...;)
      • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 12.08.05, 23:39
        A skad wiesz, ze jestem matibg? Myslisz, ze wszystko bedzie dobrze? Napisz cos
        wiecej, bo bardzo ciekawie zaczelas... Prosze.
        • elamodela Re: Czy to jest zdrada? Czy... 13.08.05, 00:15
          Ale Ty chcesz teraz przeczytać, że wszystko będzie dobrze i żeby ktoś Ci
          powiedział, że ona Cię kocha i właściwie z miłości to zrobiła, i na pewno
          będziecie jeszcze razem i wszystko się jakoś ułoży. A prawda jest taka, że tego
          co ona czuje, chyba nawet ona sama nie rozumie, bo jest jeszcze młoda i
          niewyszumiana. I nikt Ci nie powie, że tak, ona Cię na pewno kocha. Cierp
          teraz, takie uroki młodości. Czy tam miłości. Prawda stara jak świat: tego
          kwiatu jest pół światu i ona nie jest jedyną dziewczyną jaką jesteś w stanie
          kochać, nawet jeśli teraz tak Ci się wydaje. A na osłodzenie łeż powiem Ci coś
          co zawsze, ale to zawsze się sprawdza, wiem z doświadczenia: CO MA WISIEĆ NIE
          UTONIE. Więc wyluzuj i przestań się podniecać. Po prostu czas pokaże czy
          jesteście sobie pisani, czy nie. Co ma być to będzie. A co nie, to choćbyś nie
          wiem co robił..
        • Gość: Martyna Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.cust.tele2.pl 13.08.05, 00:17
          Jest też takie powiedzenie:
          Jak coś kochasz, pozwól odejść
          Jeśli wróci - jest twoje
          Jeśli nie - nigdy nie było twoje
          • Gość: miki Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 00:36
            nie znalem tego, ale swietne musze przyznac:]

            a co do problemu autora...stary,wrzuc na luz - nerwy nie moga ci tak puszczac
            !!! a dziewczynie odpusc, jesli po glupiej klotni (nmawet hardcorowej) ona
            ucieka do innego to nie jest wiele warta !! moze to dla Ciebie smutne ale tak
            jest. Przeciez nie musiala od razu leciec w ramiona tamtego !! Juz bardzo dziwne
            jest,ze nie zareagowala na te smsy ktore jej pisal ! - jesli ktos chce by ktos
            inny przestal cos robic to jest w stanie to wyegzekwowac. Dac do zrozumienia,ze
            nic z tego nie bedzie. Ona nie dala, zostawila otwarte drzwi, koles wiec wciaz
            liczyl na cos wiecej bo takie sygnaly dostawal...no i sie
            doczekal.Odpusc!!!Rozejrzyj sie dookola,jest mnostwo pieknych,inteligentnych babek!!
    • Gość: ? Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 01:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=25674958
      ???
      • hrjk Re: Czy to jest zdrada? Czy... 13.08.05, 11:58
        Przyznaje, ze tamten temat to byla prowokacja, bo nie maialem co robic.. sory

        Ale zreszta kto jest dlzuej na forum wie, ze nie jestem hrjk tylko matibg.

        Macie wszyscy racje...
        Jaka by nie byla klotnia, nawet tak hardkorowa jak byla... Ja jestem z natury
        raczej spokojny, ale jak sie naprawde wkurze to wybucham.
        Ale jak piszecie, gdyby ona mnie naprawde kochala to by przezyla ten bol,
        rozpacz, wrocilaby, ja bym ja za to na kolanach przepraszam, bo wiem jak blad
        zrobilem. Powiedziala mi, ze ona byl taki super, tak bardzo jej pomogl,
        przytulal, ja pocieszal, ze wszystko bedzie dobrze. I ona podobo sie tak bardzo
        dobrze przy nim poczula i sie niby zakochala. I z dnia na dzien dowslownie niby
        przestala mnie kochac! A pisala mi jakis czas temu, ze kocha mnie nabardziej na
        swiecie, ze chce kochac na zawsze. ze chce spedzac czas tylko ze mna, ze bardzo
        bala sie (po tym jak napisalem prowokacyjnie, ze z nia zrywam) ze mnie straci,
        a jak by mnie stracila, to znaczy ze musialaby umrzec. Takie rzeczy mi pisala!
        Jeszcze gdzies tak 2 tygodnie temu! A teraz leca texty, nie kocham cie, nie
        chce z toba nigdy byc, jestes zerem, chce tylko zebys byl moim kumplem, a jakty
        nim nie chcesz byc to trudno. I najgorsze jest to, ze ona mowi z enie czuje do
        mnie zalu, ani nie czuje sie winna! A co ma miec do mnie zal? Ja ja tylko
        wyzwalem, a ona mnie zdradzila! Niby taka litosciwa, ze nie ma zalu...

        Ona nie ma gg, ale dzisiaj bedzie u przyjaciolki i bede z nia rozmawial... co
        jej napisac? Kurde...
        Moge jej napisac ten 'wierszyk', ktory ktos podal wyzej? Bedzie pasowal?
        • Gość: jestemsam Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 14:02
          buahahahahaha
          • matibg Re: Czy to jest zdrada? Czy... 13.08.05, 16:55
            No i koniec... Mialem dzisiaj z nia pogadac na gg, bo akurat jest u
            przyjaciolki, a w domu gg nie ma. Jej przyjaciolka przyslala mi smsa, ze ona
            nie cce ze mna gadac, bo juz nic do mnie nie czuje i nie chce ze mna byc i zeby
            dal jej spokoj. No to daje...
            • Gość: :/ Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 21:42
              nazwala cie zerem?! ja p....le tego to ja bym w zyciu nie wybaczyla;/chlopie
              nie poznizaj sie przed nia bo nie jest tego warta,jak wkoncu przejrzales na
              oczy to juz jest sukces:)pocierpisz ale w koncu zapomnisz jak ktos juz napisal
              tego kwiatu...powodzenia(ale juz nie z nią)
              • matibg Re: Czy to jest zdrada? Czy... 14.08.05, 11:19
                Powiedziała, ze jako chłopak, ale wiesz taki do chodzenia, nie jako osoba, to
                jestesm zerem. Ale ja ja w sumie wczesniej tez nienajlepiej nazwalem...

                Nie potrafie przejrzec na oczy, ciagle cierpie, juz sobie nie daje rady.
                Wczoraj mielismy gadac na gg, bo ona byla u przyjaciolki, ale ta przyjaciolka
                napisala mi smsa ze tamta nie chce ze man w ogole gadac, bo juz nic do mnie nie
                czuje, nie chce ze mna byc, chce zebym dal jej spokoj bo i tak nic z tego nie
                bedzie. Ja sobei nie daje rady, bardzo ja kocham, ale rownoczesnie ona mnie
                nie, i rani mnie. To jest okropne. Nie potrafie o niej zapomniec. Zaloze sie,
                ze gdyby nagle chciala wrocic, to ja bym ja jeszcze przyjal na kolanach. Jestem
                naiwny, ale ja kocham. No nie potrafie inaczej...
    • Gość: :/ Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 15:22
      ale to jest normalne bo rozstanie zawsze boli,bedziesz cierpial ale to
      minie,uwierz!!najlepiej znajdz sobie jakies zajecie,idz gdzies z kumplami,na
      impreze czy gdzies byleby sie tylko wyrwac z domu,nie siedziec i sie
      zadreczac,kazde rozstanie jest trudne ale ty jestes jeszcze mlody i duzo jeszce
      takich "milosci"przed toba,poki co korzystaj z zycia,ciesz sie wolnoscia,idz do
      ludzi bo jest łatwiej kiedy jestes wsrod ludzi,nie myslisz wtedy o tym
      wszystkim będzie dobrze:)
      • matibg Re: Czy to jest zdrada? Czy... 14.08.05, 16:28
        Dzięki, chyba rzeczywiscie cos w tym jest, jesli kazdy komu to powiem tak mi
        odpowiada :-)Dzięki :-) Mi sie wydaje, ze ona bedzie jeszcze zalowala tego
        wszytskiego... bo nie sadze, ze juz w ogole o mnie zpaomni od razu jak za
        dotknieciem czarodziejskiej rozdzki. Teraz moze jest pewna tego co mowi, ale
        nie wiadomo co bedzie za miesiac, dwa miesiace, trzy miesiace... Moze zalowac
        ze do takiego czegos doprowadzila...
    • Gość: hermione tak, to była zdrada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 20:34
      Naprawdę, współczuję Ci!! Myślę, że to, o czym napisałeś to była zdrada. Ta
      dziewczyna potraktowała Cię bardzo źle- przez smsa powiedziała Ci, że z Waszym
      związkiem koniec, że to była fikcja. Nie pochwalam tego, że ją wyzwałeś, to był
      Twój błąd... Ale skoro Ona nie chce z Tobą rozmawiać, to napisz jej list- nie
      będzie miała już urażonej dumy, by porozmawiać z Tobą w cztery oczy, tylko
      przeczyta :-). Wyjaśnij jej w tym liście wszystko, przeproś. Zapytaj ją, czy
      jest pewna swojej decyzji. Może tamten chłopak to tylko zauroczenie? Może teraz
      , gdy bierze pod uwagę, jak daleko tamten mieszka, ile czasu z Tobą była-
      poprostu żałuje?? Nie wiem jak jest. Widzę, że ją kochasz, bo po tym, co Ci
      powiedzała, nadal chcesz wrócić... Napisz, że jesteś w stanie zapomnieć o
      wszystkim (jeżeli to w ogóle możliwe, ale tylko tak da się stworzyć na nowo
      związek!!) i że dalej chcesz z nią być, czy Ona też chce. Napisz też, że jeżeli
      chce porozmawiać to niech przyjdzie np. za dwa dni do parku na Waszą ulubioną
      ławkę, czy coś takiego. Jak będzie chciała jeszcze coś naprawić, to przemyśli
      sprawę i przyjdzie. Jeżeli nie, to się nie zjawi. Ale Ty nie możesz się
      narzucać... Nie wydzwaniaj do niej, nie stój pod jej domem, nie nachodź. Daj jej
      tylko subtelnie do zrozumienia, że jeszcze Ci na niej zależy, że chcesz, aby
      wszystko przemyślała jeszcze raz. Nie naciskaj na Nią. Do miłości nie da się
      zmusić... Ale wierzę, że wszystko będzie dobrze!! Nie załamuj się, napewno
      jesteś wspaniałym chłopakiem i przed Tobą jeszcze wiele cudownych chwil!!
      Trzymaj się i POWODZENIA!!!!!!!!
      • matibg Re: tak, to była zdrada... 15.08.05, 21:30
        Dzięki :-) Napisala mi ze to fikcja, ale ostatnio dowiedziale sie, ze ona nie
        pisala tego na powaznie! Tylko po to, zebym sie odczepil, bo uwazala ze ja
        meczylem smsami. takze to nie byla prawda... No ale ja sie wkurzylem...
        Gadac teraz ze mna nie chce, ale w czawrtek poprzedni pojechalem do niej
        niespodziewanie(mieszka 10 km ode mnie). I rozmawialismy. I powiedziala mi
        dokladnie, ze sie zakochala, ze mnie juz nie chce, nic do mnie nie czuje i chce
        zebysmy sie kumplowali. Mowila to spokojnie. Nie sadze, zeby zalowala... jesli
        juz to jeszcze nie teraz. Ona na razie jest zakochana w innym! O tamty mysli,
        pisze z nim, a ze mna nic!

        Ja jestem jej to w stanie wybaczyc jak najbardziej. W koncu ja kocham. Jak juz
        pisalem teraz uwaza ze mnie juz nie chce, nic do mnie nie czuje i chce zebym
        jej dal spokoj, bo i tak nic z tego nie bedzie. To jej ostatnia wiadomosc od
        niej, wczesniej ja pytalem o spotkanie, to powiedziala ze mozemy sie spotkac po
        tygodniu, bo ja chcialem zeby mi wszystko wytlumaczyla. No ale teraz jak
        napisala mi to, ze nie chce ze mna gadac, to juz jej nie pytam. Ja sie juz nie
        narzucam, nie pisze, nie puszczam gluchych, nic nie robie. I tak zamierzam do
        konca wakacji.

        Dziekuje Ci za wszystko :-)))) Mam nadzieje, ze bedzie tak jak mowisz....
    • lovedance O BOŻE.... 16.08.05, 18:44
      A ja powiem Wam jak widzę tę sytuację: Młoda dziewczyna pojechała sobie na
      wakacje do cioci po ciężkim roku pracy w szkole wbrew jej chłopakowi, który
      zaborczo chciał ją zatrzymać przy sobie.Chłopak nie potrafił przeżyć miesiąca
      bez dziewczyny więc wyzwał ją od ku.. i liczył na to, że ona wróci i powie
      mu;masz racje, jestem kurwą, przepraszam to się zmieni.Ludzie!! Gdzie Wy macie
      oczy!!Gdyby mi mój chłopak powiedział, że jestem kurwą (nie sądzę żeby ona nią
      była) to dostał by w jaja a ja od razu poleciałabym do innego, żeby mu zrobić
      na złość.W końcu najlepszym lekarstwem na niespełnioną miłość jest nowa miłość.
      A nasz bohater się załamał i zdziwił bo dziewczyna którą kochał i wyzwał od
      ku.. tzn napisał że gorzej to ja juz nie wiem jak zerwała z nim...no tak drogi
      chłopcze to było rzeczywiście trudno przewidzieć.Zostaw laskę w spokoju, nie
      oskarżaj ją o zdrade i jakieś obmacywanki bo sam napisałeś ze wtedy juz z Toba
      nie była, wiec to żadna zdrada.A jeśli naprawdę żałujesz to z inną laską nie
      popełniaj takich żałosnych błędów.Aha...a tamtej należą się przeprosiny!!Nara
      • matibg Re: O BOŻE.... 16.08.05, 19:06
        Przeprosilem. Nie jestem zaborczy, bo nigdy jej nie zabranialem niczego.
        Spotykala sie z kolegami (nie wiem dlaczego, ale wiecej znajomych ma wsrod
        chlopakow), poszla raz sama kiedy ja nie moglem do klubu na zakonczeniu roku.
        Ufalem jej. Takze zaborczy nie bylem. Ale to chyba przykro jak dziewczyna
        zostawia Cie samego na miesiac, prawda? I nie nazwalem jej ku.., tylko dziwka.
        Nie liczylem ze do mnie wroci i zacznie sie kajac. Wczesniej bylo pelo smsow do
        niej: poczatkowo z prosba zeby nie jechala na tak dlugo, pozniej zaczynaly sie
        pretensje, az w koncu nie wytrzymalem is talo sie. To nie bylo tak hopla, od
        razu wyzwalem bez niczego. Stopniowo dochodzilo do tego.
        • lovedance TAAAA 16.08.05, 19:14
          Dla mnie ku.. i dziwka to to samo...:/ A ja na imprezy często chodze bez
          mojego i nie ma mi tego za zle.Skoro on nie moze czamu ja mam rezygnowac??A
          pozatym dziewczyna miala prawo pojechac na wakacje....Pozdro
          • matibg Re: TAAAA 16.08.05, 19:17
            Wiem, ze mogla, ale bylo mi przykro, bo to mialy byc nawsze 1 wspolne wakacje,
            a ona na polowe pojechala daleko.
    • Gość: :/ Re: Czy to jest zdrada? Czy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:31
      a wy dalej o tym?grunt ze do niego to juz dotarlo ze to juz koniec,ona sama mu
      to powiedziala ze juz nic do niego nie czuje,wybrala innego i nie na po co tego
      wałkowac;/twoj stoicki spokoj w calej tej sytuacji to jest cos:)a w koncu tez
      jestes czlowiekiem i nic dziwnego ze w koncu nerwy puscily!a teraz juz sie
      ciesz wolnoscia,wakcjami i wykorzystaj te ostatnie dni na maxa,nie zapomnisz o
      bólu w koncu to normal po rozstaniu ale jak juz pisalam będzie ok,nie mysl juz
      o tym i glowa do góry:D
      • matibg Re: Czy to jest zdrada? Czy... 17.08.05, 11:22
        Wybrala innego, ale ciekawe czy dlugo z nim pobedzie, w koncu to nie 10 km jak
        ja mam do niej, tylko 300. Zreszta poprzednio jak z nim chodzila, 3 lata temu
        wrocila z wakacji i zaczela chodzic z innym. Wydaje mi sie, ze teraz znowu tak
        bedzie. Chociaz moge sie mylic...
        • lovedance WIESZ... 17.08.05, 11:36
          nie chodzi o to z kim jest ona teraz...i ile z nim bedzie...ważne jest jak jej
          było z Tobą...i nie dziewię się, że nie chce do Ciebie wrócić bo usłyszeć od
          swojego kochanego, że jest się dziwką to rzecz niecodzienna...Musisz się
          pogodzić z jej stratą a na przyszłość trzymaj język za zębami kiedy będziesz
          chciał znowu bez powodu obrazić jakąś dziewczynę...I ps.Kiedy ja miałam 17 lat
          nie myślałam o super powaznym zwiazku na kupę lat...a musze dodać ze przed
          facetem którego mam teraz (2 lata) mialam 2.Z czego jeden był jak bylam
          smarkulą i nie calowalam sie z nim bo sie wstydzilam...mialam 17 lat
          wlasnie...a drugi zerwal ze mna po 2 miechach bo nie chcialam mu dac
          dupy....pozdro
    • Gość: MPDorota Re: Udowodnila, ze jest szmata. IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 17.08.05, 11:38
      Nie jest w stanie na ciebie zaczekac do powrotu tylko od razu mizia sie z
      kolejnym. Po prostu traktuj ja jak szmatke i wszytkim to mow, a sam znajdz
      sobie jakas porzadna kobiete.
    • lovedance DO DOROTY I AUTORA 17.08.05, 12:01
      Najpierw do Doroty: Ja nie uważam żeby była szmatą, przeczytaj jego post
      jeszcze raz uważniej.Ona tam pojechała i tamtemu kolesiowi od razu powiedziała,
      że ma chłopaka więc postapiła fair.On nie mógł znieś, że pojechała więc zamiast
      poczekać zerwał z nią (postąpił niedojrzale) i liczył, że ją to ruszy.I
      ruszyło...ale dziewczyna zdała sobie sprawę, że go nie kocha (miała prawo), w
      końcu nie każdy żeni się z pierwszą miłością.Potem to ona z nim zerwała, a on w
      przeciwieństwie do jej zachowania (kiedy zaczęła go przepraszać) nazwał ją
      dziwką.Więc dziewczyna nie chce do niego wrócić, a on się dziwi.Myślę, że to on
      popełnij niedojrzałe błędy.Ciekawe czy Ty byś wróciła do faceta który nazwał
      Cię dziwką.Z resztą nieważne.Więc tamta "mizia" się z innym.Ale nie jest
      szmatą, bo robi to po zerwaniu z naszym bohaterem, rozumiesz?? A teraz do
      autora: Myślę, że naprawde nie powinieneś zastanawiać się czy ona będzie
      zazdrosna jak w szkole bedziesz podrywał inne.Nieważne też czy z tamtym
      wytrzyma, moze tez z nim zerwie i znajdzie 3.Ma prawo szukać prawdziwej
      miłości, która będzie ją szanować, tak tak SZANOWAĆ!! A Ty robiąc jej na złość
      zachowasz się jak szczeniak.Moim zdaniem jedyna rada jest odpuścić sobie i
      swoim zachowaniem i skrucha udowodnić jej, że to był tylko jednorazowy błąd (
      bo tak własnie twierdzisz) a nie popełniać ich więcej i więcej...może kiedys
      ona dojdzie do tego, że bardzo żałujesz itp. ale wiedz, że ja na jej miejscy
      bym nie wróciła. Widzisz ile haosu o jedno słowo "dziwka"?? Jedno ale jakie
      wielkie...
      • Gość: MPDorota Re: DO DOROTY I AUTORA IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 17.08.05, 12:17
        Troche za szybko wpadla w ramiona nastepnego - majac swiadomosc, ze ktos na nia
        czeka. I nie dziwie sie, ze autor nazwal ja dziwka. Chyba, ze zmiany facetow
        jak rekawiczki sa teraz treendy.
        • lovedance Re: DO DOROTY 17.08.05, 12:19
          No skąd wiesz ze zmienia facetów jak rękawiczki? Jak on może twierdzić, że ją
          kocha skoro nazywa ją dziwką? Może i szybko wpadła w ramiona tamtego, ale jak
          mówi stare polskie przysłowie: najlepszym lekarstwem na niespełnioną miłość
          jest nowa miłość.Pozdrawiam
          • Gość: MPDorota Re: DO DOROTY IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 17.08.05, 12:22
            Jak tam szybko wpadla w nastepnego, to dala o sobie swiadectwo. I tyle. A
            chlopak niech sobie poszuka nastepnej - lepszej i wartej, by obdarzyc ja
            zaufaniem.
        • lovedance I JESZCZE JEDNO:) 17.08.05, 12:21
          Gdy zerwał ze mną ten facet, któremu nie chciałam dać dupy następnego miałam po
          niecałym miesiącu...a wierz mi ze bardzo cierpialam gdy tamtem mnie
          zostawił...a teraz nie narzekam i jestem z nim 2 lata:) z tym nastepnym....
          • matibg Re: I JESZCZE JEDNO:) 17.08.05, 13:14
            lovedance, dobrze myslisz, z jednym wyjatkiem:
            ona mnie nie przepraszala, ze pojechala! Ja najpierw do niej pisalem i
            normalnie prosile, zeby nie jechala na dlugo, zeby skrocila swoj wyjazd, jednak
            ona uparcie ze jedzie na 3 tygodnie. Prosilem ja coraz wiecej, ona mnie zbywala
            wytlumaczeniami typu: na krocej sie nie oplaca, bo to daleko albo mojemu tacie
            nie bedzie sie chcialo tak syzbko po mni przyjezdzac. Pozniej w ogole przestala
            mi odpisywac, olewala mnie. No to ja sie wkurzylem i dopieor to napisalem.

            A ona szybko sie pocieszyla z innym. Tak to wygladalo. Ja ja zawsze szanowalem,
            byla moim 'Aniołkiem', zawsze. Nigdy jej nie obrazilem, ani nie powiedzialem
            nic wulgarnego!

            Ona ma 17 lat i juz duze doswiadczenie, miala juz kilku, w tym z 3 (oprocz
            mnie) sie calowala (doliczajac tego teraz ostatniego). Mowila juz wielu
            chlopakom, ze ich kocha, itd. takze widzisz nie jestem jej pierwszym, ale ona
            zawsze sadzila, ze to co do mnie czuje to jest milosc, ze dopiero ja jej
            pokazalem to uczucie, bo nigdy wczesniej do zadnego tego nie czula.
            • Gość: MPDorota Re: I JESZCZE JEDNO:) IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 17.08.05, 13:19
              Dlatego ja olej i traktuj jak zuzyta sciereczke.
            • matibg Re: I JESZCZE JEDNO:) 17.08.05, 13:19
              Ona mnie za nic nie przepraszala, nie jestem takim chamem zeby zrobic cos
              takiego, za jej skruche! Ona po prostu dobrze sie czula, olala i dlatego tak
              jej napisalem!

              Poza tym tydzien temu sie spotkalismy. Normalnie gadalismy, nie byla na mnie
              zla, powiedziala, ze nie ma zalu do mnie, mowila to tak spokojnie, jakby byla
              pewna tego co mowi. Nie patrzyla na mnie, unikala mojego wzroku, a jak juz
              nasze spojrzenia sie spotkaly to czulem cos, czuem! I wydaje mi sie, ze ona tez
              cos poczula...

              Ta milosc nie byla niespelniona, moze troche trudna, bo bylo sporo problemow,
              pare rzeczy jej sie we mnie nie podobalo...

              MPDorota dobrze mowi! Moglem z nia zerwac, ale ona powinna poczekac do
              przyjazdu, zeby sobie wszystko wytlumaczyc, a ona od razu do innego poszla i w
              te sposob zawalila wszystko. Pokazala jak wiele dla niej znaczylem i jak wiele
              znaczyly jej slowa jeszcze nie dawno wymawiane, te o wielkiej milosci do konca
              zycia. Byly NIC nie awrte, skoro po klotni i wyzwisku jest juz z innym. Gdyby
              naprawde kochala tak jak mowi, to nawet gdyby cierpiala to by sie nie
              zdecydowala na taki krok. Wrocilaby i bym na kolanach ja przepraszal. Tak bym
              zrobil. No ale wybrala inne wyjscie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka