Problem z połowinkami

07.09.05, 17:39
tykwa
Moja ex chodzi ze mną do klasy. Rozstaliśmy się w wakacje z zupelnie glupich
powodow. Nie widzielismy sie cale wakacje i sie klocilismy. Ale ona nadal
chce ze mna gadac, caly czas sie na mnie gapi, zwierza mi sie, ze w domu
ciagle placze z mojego powodu, ze nie moze spac w nocy. Przedwczoraj
gadalismy prawie 2 godziny, pierwsyz raz od 2 miesiecy. I doslownie nie mogla
spac po niej, usnela dopiero gdzies 1 w nocy. Ja jej wybaczylem jej bledy,
ona moje tez, rodzice byli tez w to wmieszani, ale juz nie sa na mnie zli. Z
nimi jest ok. A ona nadala chce, zebysmy zostali przyjaciolmi i ze soba
gadali. Ale ja mam juz dosyc. jak mozna sie przyjaznic z kims kogo sie kocha?
Ona powiedziala, ze jak bedziemy ze soba duzo gadali i bedziemy sie dogadywac
to moze kiedys cos bedzie. Ja juz nie mam sily....

Do tego za miesiac urzadzamy polowinki. Ja ide sam, bo nawet nie smialbym
wziac kogos towarzyszacego. A ona ma zamiar wziac jakiegos kolege. Mowi, mi
ze tylko po to, zeby bylo wiecej ludzi. Ale mnie to strasznie zabolalo.
Ogromnie. Czuje sie maksymalnie ponizony. Sadzilem, ze ona tez pojdzie bez
nikogo. Czy to jest ok z jej strony?

    • rxv Re: Problem z połowinkami 07.09.05, 18:03
    • Gość: Andrew Re: Problem z połowinkami IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 07.09.05, 18:07
      zaproś jakaś fajną laske i baw się z nią do rana :D
      • rxv Re: Problem z połowinkami 07.09.05, 18:12
        Nie, ja tego nie potrafię zrobić. My ze soba nie skonczylismy, jak juz pisalem
        chce zebym byl jej przyjacielem, itd. i takie tam rozne pierdoly.

        Uwaza, ze to kolega tylko po to, zeby bylo wiecej osob. Ze nie beda para tylko
        tak po prostu. Jak od niej to uslyszalem (bylem pewny, ze sama pojdzie) to
        myslalem, ze zawalu dostane. Natychmiast sie caly czerwony ze zlosci zrobilem,
        az mnie usyz piekly. Jak ona tak moze?

        Dla mnie to jest ogromne ponizenie...
    • Gość: ktosiaczek Re: Problem z połowinkami IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 07.09.05, 18:22
      taaak... rzeczywiscie, jak pojdzie z kolegą to faktycznie wiecej osob bedzie,
      az o jedną... no normalnei szcztuczny tlok sie zrobi...
      By the way...
      "Moja ex" - zabrzmialo dojrzale, jak bys byl doroslym facetem, po wielu
      zwiazkach... "...chodzi ze mną do klasy" ... No prosze Cie...
      • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 07.09.05, 18:26
        P.s. mozesz podac swoje imie?
        A po drugie wiesz..... mozesz chyab na impre nieiśc co nie? to moze
        niepójdziesz. no chyba ze musisz?
      • rxv Re: Problem z połowinkami 07.09.05, 18:30
        Nie no po prostu nie chcialo mi sie pisac "moja byla dziewczyna', tak bylo
        krocej :-)

        Ale prosze Was piszcie cos wiecej! Ja jestem zly o to, malo powiedziane, ze
        zly, wku..ony i to ostro. Ale nie sadze, ze ja wiem wszystko najlepiej i
        dlatego boje sie, ze moze robie awantury o byle co. Niby nie jestesmy razem,
        ale trudno to nazwac bo i tak ze soba gadamy normalnie, itd. troche czasu ze
        soba spedzamy i ja mam na penwo nadzieje na nasze zejscie. Ona chyba tez, bo
        kazdy jakis wiekszy jej konatkt ze mna bardzo pozniej przezywa :-) Ale jesli
        tak to przezywa, mysli caly czas, zobaczy cos co jej sie kojarzy ze mna i od
        razu placze, to dlaczego dalej ciagnie ta meczarnie... Przeciez mozna byc juz
        razem i gadac duzo, a ona chce zebysmy byli przyjaciolmi. Ale przeciezx dalem
        probke dwa dni temu, dwie godziny minely baaaaaaaardzo szybko, jej sie bardzo
        podobalo, czyli potrafimy ze soba gadac. Podobam sie jej caly czas, tylko
        uwaza, ze moje zachowanie jest glupie. Juz jestem taki troche blazen, lubie z
        siebie porobic debila i to jej przeszkadza...

        Mialo byc o polowinkach, a zaczalem pisac cala historie :-P
    • Gość: Promil Re: Problem z połowinkami IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 18:27
      Chlopie gadasz jak jakas rozkapryszona panienka i tak sie zachowujesz>Sam kur.a nie wiesz czego chcesz jak ona chce to dalej ciagnac to tez to ciagnij a najlepiej ciagnij druta nara
      • rxv Re: Problem z połowinkami 07.09.05, 18:31
        Promil polecam Ci pojscie do skzoly, musisz sie nauczyc czytac ze zrozumieniem!
        Chyba napisalem, ze ja chce, a ona wymysla jakies przyjaznie :-( Jakbysmy nie
        mogli byc znowu razem. ja sie mecze i ona tez sie meczy... Ehhh

        smak.twoich.ust po co Ci moje imie? Mam nie isc?
        • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 07.09.05, 19:43
          Imie mi po to zeby wiedziec. Znaczy sie jak niechchesz pisac na forum to mi na
          emaila gazetowego - smak.moich.ust@gazeta.pl wyślij to imie. Prosze bo to
          ważne, ajk napiszesz to ci potem wyjasnie dlaczego. A nei iśc? Cóż, bo jezeli
          boisz sie ze bedzie cie bolało to moze jak niezobaczysz to bedzie lepiej?
          • rxv Re: Problem z połowinkami 07.09.05, 20:04
            Ok, tutaj napisze, mam na imie Mateusz. Ale o co tu chodzi?

            Tzn. wiesz ona mowi, ze bierze go jako kolege. Po prostu... Bo chce zeby bylo
            wiecej ludzi... :-/ Ale po co? Po co jej on? Przeciez jak sie bierze osobe
            towarzyszaca to trzeba z nia caly czs byc, bawic sie, bo w koncu przychodza
            jako para...
            • Gość: andrew Re: Problem z połowinkami IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 07.09.05, 20:30
              dzieciak jestes i tyle daj spokój jej jestem pewny że to tylko taka wymówka że
              bierze chlopaka dlatego by było wiecej osób ona ma kogoś na oku i chce sie z nim
              bawić a Ty zeby nie btc gorszym też z kimś powinieneś isc a nie jak laluś
              lametować!!!!!!!! W ogole to Ci wspolczuje ze masz bylą dziewczyne w klasie to
              jest porazka!!
              • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 07.09.05, 21:09
                eeeee..... no nieiwem. ... p.s. czy twoje nazwisko sie przypadkiem na
                litere "r" albo "c" niezaczyna? Nieiwem w sumie czemu.... wiesz w sumie to nic
                o niej nieiwem, moz ebcy pwoiedzieła coso nij bop jak nic niewiemto trudno
                ocenic czemu to robi.
                • rxv Re: Problem z połowinkami 07.09.05, 21:23
                  smak.moich.ust nie nazwisko mam na inna litere, a co myslalas ze ktos znajomy?
                  A Ty Andrew glupio gadasz, bo nie ma nikogo na oku. Chce po prostu zaproisc
                  kolege, ktorego zna od bardzo dawna, conajmniej od 5 lat. Takze tu nie o to
                  chodzi. Mi sie wydaje, ze tu nie chodzi raczej o to. Sam jej nie rozumiem,
                  dlaczego tak chce zrobic. Ona chyba uwaza, ze to jest spoko i nic zlego nie
                  robi. Niby ma do tego prawo, bo 'niby' nie jestesmy razem. Ale jesli cos
                  jeszcze probojemy to nie moze tak robic :-/ Ja sam bylem w skzoku jak to
                  uslyszalem od niej... Po prostu mozna przyjsc z osoba towarzyszaca i chce to
                  wykorzystac. Gdyby chciala ze mna isc to musielibysmy isc obydwoje 'bez pary'.
                  Ona uwaza, ze to nic wielkiego, po prostu chce zaprosic kolege.
                  • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 07.09.05, 21:33
                    talk myslałam ze cie znam, a powiesz jeszcze z jakieog maiasta jestes albo tak
                    mniej wiecej województwo?


                    A cop do sprawy to moze wąłsnie chce zebys sie źle czuł? A co to jest
                    to "połowinki"? I ile wy macie lat? Że tak sie bawicie ze soba w gonić?
                    • tibby1 Re: Problem z połowinkami 07.09.05, 22:14
                      Andrew ma właśnie racje ! A ty jesteś w niej zakochany i tego niestety nie widzisz.
                      • rxv Re: Problem z połowinkami 07.09.05, 22:32
                        Ale skad Ty mnie mozesz znac? Na pewno nie znasz :-P Powiedz cos wiecej o tym,
                        bo nie wiem o co chodzi :-)

                        Wyslala do mnie smsa, ze bardzo teskni i chce ze mna jutro pogadac. Aha i tak
                        poza tym poprosila, zebym snil o niej. Zobaczymy co jutro bedzie...
    • Gość: Promil Re: Problem z połowinkami IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 11:31
      Rxv zwracam honor!Ale jak nie chce to stary musisz zapomniec tylko tyle powiem.A najlepiej poderwij sobie jakas nowa dupeczke to samo bedzie chciala wrocic elo
      • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 08.09.05, 13:13
        Promil lepiej ty zacznij szukać sobie bo jak jhetes takim szmaciarzem typu "jak
        nie ta to inna" to zadna porzadna niebedzie cie chciała.

        Ja mysle ze ci znam bo masz imie i ksywe podobna do kogoś z południa.
        ]
        Możesz mi napisac coś na swoj temat bo jstem przekonana ze ty to ty.


        A co do sprawy to czemu wy sie tak bawicie podejdz, zjedz ja, za[utaj co ona
        odpieprza i czemu idzie z nim anie ztoba.

        I co to sa połowinki?
        • Gość: Martynkowa Re: Problem z połowinkami IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 08.09.05, 16:14
          najwyrazniej dziewczyna nie chce byc z Tobą... i tyle przyktro mi to mowic ale
          tak niestey jest! musisz o niej zapomniac daje Ci glupie znaki ze niby cos
          kecsez miedzy wami moze sie zaiskrzy ale nie licz na to... ona idzie z kim innym
          tzn ze nie chve isc z Tobą! Tylkoz tym kims! pamietaj nie daj sie omotać lasce..!
        • Gość: martta do smak.moich.ust IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 08.09.05, 18:08
          Gość portalu: smak.moich.ust napisał(a):

          > I co to sa połowinki?

          to jest to samo co półmetek, tylko w różnych rejonach różnie to sie nazywa:)
    • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 16:31
      zgadzam sie,ona po prostu nie chce z toba byc,jest jej dobrze tak jak jest,ze
      pomimo tego wszystkiego co miedzy wami bylo dalej ze soba gadacie,tylko
      niepotrzebnie robi ci jakies nadzieje,bo co znaczy ze"jak bedziemy ze soba duzo
      gadali i bedziemy sie dogadywac to moze kiedys cos bedzie"tzn ze co,masz na nia
      czekac niewiadomo ile az sie wreszcie namyśli?totalny egoizm z jej strony:/na
      dodatek przyprowadzi ze soba jkaiegos kolesia,pomimo tego ze wie ze to cie
      zaboli,najlepiej zapomnij o niej,nie rob sobie nadzieji ze cos jeszcze z tego
      będzie,ja rozumiem ze ty ja jeszcze kochasz ale czas leczy rany,z kazdej
      miłosci sie mozna wyleczyc,zycze ci tego :D
    • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 08.09.05, 18:32
      dzieki martta
      • rxv Re: Problem z połowinkami 08.09.05, 18:46
        OK, a wiec odpisuje:

        smak.moich.ust nie znasz mnie! ja tej ksywki nie uzywam, po prostu taka sobie
        wpisalem :-P Nie jestem z poludnia, mieszkam w woj. mazowieckim.
        Już wiesz co to sa polowinki, bo ktos wytlumaczyl.
        Mamy po 17 lat.

        'A co do sprawy to czemu wy sie tak bawicie podejdz, zjedz ja, za[utaj co ona
        odpieprza i czemu idzie z nim anie ztoba.' - smak.moich.ust


        Powiedz mi co to znaczy 'zjedz ja'? a 'zautaj'? :-)

        Idzie z innym, bo po prostu ma swiadomosc, ze ja tam bede i poza tym chce wziac
        ze soba jakiegos kolege. No bo wiadomo ze i tak i tak obydwoje bedziemy, a ona
        chce wziac jeszcze kogos i mi tak smao radzi, zebym wzial jakas kolezanke.

        Dzisiaj dowiedzialem sie od niej, ze nie chce teraz ze mna byc. Powiedziala, ze
        potrzebuje czasu, chce ze mna rozmawiac, chce miec pewnosc, ze sie bedziemy
        potrafili dogadac. Po prostu nie czuje sie na silach, zeby ze mna byc.
        Nie chce (ona) nic obiecywac powiedziala, ze co bedzie to bedzie.

        Jak cos nie jasne to pytajcie.


        W wakacje bylo tak, ze ja ja wyzwalem od dziwki, mowi mi ze nie ma mi tego za
        zle, ale uwaza ze za dlugo to 'lezalo'. Gdybysmy to zalatwii tydzien po np. a
        teraz jak minelo tyle czasu. Tak ona uwaza. No ale ona za ta dziwke, zdradzila
        mnie z innym (calowala sie z nim na wakacjach). To ja jej wybaczylem, jestem
        gotowy, a ona ze nie.
        • rxv Re: Problem z połowinkami 08.09.05, 18:47
          Chce zebym ja poderwal na nowo. Sama mi to powiedziala.
    • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 19:42
      ty chcesz w ogole z nia byc??chcesz na nią czekac?bo jak narazie to mało
      konkretne jest to co piszesz-streszczasz nam co sie dzieje,ile
      gadaliscie,gdzie,itp ale nic nie piszesz o swoich uczuciach a w sumie to jest
      tutaj tak naprawde najwazniejsze,bo jesli ty ja ciągle kochasz to sam wiesz
      najlepiej,w ktora strone isc,czy dac sobie spokój i szukac szczescia gdzie
      indziej,czy zapomniec o tym co bylo i zaczac wszystko od nowa,tylko ze tuttaj
      forum ci juz nie pomoze bo sam wiesz najlepiej co czujesz..
      • rxv Re: Problem z połowinkami 08.09.05, 19:48
        Ja ja kocham, ale nie moge zniesc tego co ona robi. Nie mam juz sily, nie chce
        dluzej czekac, nie chce tracic czasu, bo wiem ze to niepotrzebne. Kocham ja,
        plonie we mnie goracy plomien, kieruje sie uczuciami, emocjami, nie rozumem. Z
        nia jest inaczej mimo, ze uwaza sie za romantyczke... Dla mnie milosc jets
        prosta- jest albo jej nie ma. A ona wymysla rozne rzeczy. Chyba daje sobie
        spokoj, po prostu bede z nia normalnie gadal, bede sie meczyl, ona tez, ale co
        zrobic... Ja chce, ona nie i koniec. Nie chce, ale mimo to codziennie placze.
        Ja jej nie rozumiem.. dlaczego nie zapomni o tym co bylo?
      • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 08.09.05, 19:49
        uwaga pisze.....

        Zjedz ją oznacza zjedź ją - cyzli okrzytcz co ona kur.. robi... a zautaj znaczy
        zapytam sie co ona kombinuje....

        Bo to niejest tak ze ona sobie bedzie wybierac.... co ty jetses jej zabawką?
        Weź sie o to zapytaj.... i powiedz jej to "czasami dobrze ejst sie rozstac,
        odczekac jakis czas, by potem wrocic i pokochac znów" i cholera jakby to bylo 1
        tydzien po rozejhsciu to byscie sie pozarlki jeszcze bardziej, atak
        przynajmniej sie jakos wyjasniło, powiedz jej ze ma przynajmniej dac ci szanse,
        bo niejestes szmata a jak bedzie miałą jeszcze jakiś problem to powiedz ze ja
        pwoiedziałąm ze chciałabym meic takieog faceta, któremu by zaleząło- ona ma, to
        neich zacznie kretynka korzystac z tego, bo s atacy któzy tego niemoga bo ich
        nikt niekocha. Poprostu przestan sie zgadzac tlyko postaw jasno- kocham cie i
        przestan sie bawic tylko daj szanse.
        • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 19:59
          no to skoro ją kochasz to tym razem pomysl o sobie,wybierz jakis dzien,spokojne
          miejsce gdzie bedziecie mogli byc sami i pogadaj z nia szczerze,powiedz co
          czujesz,ze tak dalej nie moze byc,ze oboje sie meczycie,tracicie czas na jakies
          niewiadom co,ALBO SIE KOCHA I SIE SOBIE WSZYSTKO WYBACZA I DALEJ SIE ZE SOBA
          JESTalbo sie nie kocha i nie ma o czym w ogole gadac!musisz jej powiedziec co
          TY czujesz bo jak narazie ona sie toba bawi,nie umie sie zdecydowac czego
          wreszcie chce no bez pzresady!ty tez jestes tylko czlowiekiem,twoje uczucia sie
          tak samo liczą i dlatego postaw jej sprawe jasno albo..albo..i bez
          wykrętow,miala juz wystarczajaco duzo czasu zeby to wszystko przemyslec,
          odpoczac od ciebie itp ale czas sie skonczyl,badzcie dorosli i skonczcie
          wreszcie tą zabawe
          • rxv Re: Problem z połowinkami 08.09.05, 21:54
            No wlasnie, tylko ona narazie chyba szansy mi nie da. Mowie, ze ufa jak nikomu
            innemu, a nie potrafi uwierzyc na slowo, ze bedzie dobrze. Nie widzielismy sie
            przez 2 miesiace, a ona nadal uwaza, ze potrzebuje czasu.

            takie szczere rozmowy proawdzimy juz od poniedzialku i nie mozemy dojsc do
            porozumienia. dzis jej poztsawilem sprawe jasno to ona sie oburzyla, ze 'tak a
            jak nie to spadaj", ze stawiam ja w takiej sytuacji.

            Juz naprawde nie mam sily, chcialbym zeby juz wszystko bylo dobrze, zebysmy
            mogli sie spotykac, a tam szkoda gadac. I teraz mam jej udowadniac, sam nie
            wiem co :-(
            • genghis Re: Problem z połowinkami 08.09.05, 22:45
              Rany boskie dziewczyna robi Cie w bambuko w sposób wzorowy. Nic do Ciebie nie
              czuje, a robi szopki żeby zaspokoić swoją próżność, udając że niby płacze
              wymusza na Tobie adorację. Na 99% jej płacz to gra. Nie wierz w żadne słowo że
              rzekomo nie może spać. Na wakacjach zrobiłeś ogromny błąd. Widząc, jak całuje
              się z innych gdybyś miał troche oleju w głowie od razu byś wiedział co jest
              grane. Gdyby coś do Ciebie czuła nie mogłaby tego zrobić. To jest NIEMOŻLIWE.
              Niepotrzebnie w ogóle do niej cokolwiek wtedy mówiłeś. Odejdź i się nawet nie
              tłumacz. Będzie tęsknić, ale nie do Ciebie, tylko do władzy, jaką nad Tobą
              miała. Szukaj dziewczyny, ale nie na połowinki, tylko na stałe.
              • Gość: ;] Re: Problem z połowinkami IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 09.09.05, 07:07
                olej ją
                • Gość: martta Re: Problem z połowinkami IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 09.09.05, 11:58
                  dokladnie, olej ją. dziewczyna sie toba bawi i manipuluje. robi wszystko żebyś
                  robił to co ona chce i ty to nazywasz miłościa?? znajdz sobie taka co nie
                  bedzie się toba bawić. jesteś młody, masz dopiero 17 lat, całe życie przed toba
                  nie trać czasu na bycie z kimś skoro ta osoba nie ma czasu zeby go spedzić z
                  tobą. ta dziewczyna chyba sama nie wie czego chce, najpierw ci mówi zebyście
                  zostali przyjaciółmi a potem zebyś ją poderwał na nowo? na połowinki idzie
                  z "kolega" z którym sie całowała? no sory ale wierzysz w to? bo ja nie, wiec to
                  chyba ktoś wiecej niż tylko "kolega". wzbudza w tobie zazdrość a jednocześnie
                  cie odpycha, gdyby ona wiedziała czego chce to juz dawno byście ta sprawe
                  załatwili a tak zachowujecie sie jak niedojrzałe dzieciaki - sorki za to
                  określenie. olej ją, znajdź sobie inną i nie mecz sie tak bo szkoda czasu.
                  pozdrawiam Marta
                  • rxv Re: Problem z połowinkami 09.09.05, 13:22
                    Ten z ktorym sie calowala mieszka w innym regionie Polski, to bylo na
                    wakacjach. A ten to jets po prostu jej dobry kolega jeszcze z podstawowki.
                    • Gość: martta Re: Problem z połowinkami IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 09.09.05, 13:40
                      a ja myslałam ze to ten sam,
                      w każdym bądz razie podtrzymuje to co pisałam wcześniej
                      • rxv Re: Problem z połowinkami 09.09.05, 13:45
                        Ale jak mam to zrobic? Chodze z nia do klasy!!! Jak mam olac? Nie da sie!!!
                        • Gość: gość Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 17:09
                          Musisz to zrobić z zaskoczenia. Najlepiej kiedy będzie czymś zajęta, a w pobliżu
                          nie będzie świadków. Musisz podejść od tyłu, żeby nie widziała jak się
                          przygotowujesz. Najlepiej zachować absolutną ciszę. Wcześniej musisz się
                          przygotować odpowiednio, na przykład polecam wypić kilka piw, to dobry
                          moczopędny środek.
    • Gość: kamila13 Re: Problem z połowinkami IP: 195.205.97.* 09.09.05, 13:49
      ja uwazam tak: jesli ja kochasz to walcz o nia (jak tylko sie da) a ona moze
      idzie z tym gosciem tylko po to zeby cie wkurzyc i zobaczyc czy bedziesz o nia
      zazdrosny. zbiez odwage i powiedz jej ze chcialbys zeby ci towarzyszyla
      zobaczymy co zrobi !!! powodzienia
      • Gość: sikora01 Re: Problem z połowinkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 13:56
        ja uważam tak samo. ona moze po prostu chce zebys byl zazdrosny
      • rxv Re: Problem z połowinkami 09.09.05, 13:56
        Poprosilem ja, zeby ze mna poszla ale tak niewyraznie sie tlumaczy... Twierdzi,
        ze przeciez ja tam i tak i tak bede, a chce poza tym kogos do towarzystwa
        jeszcze wziac. Poprosilem zeby sie zastanowila, mielismy dzisiaj pogadac w
        szkole, jednak to sie nie udalo.
        • rxv Re: Problem z połowinkami 09.09.05, 14:03
          Dzownilem do niej przed chwila, wysylalem smsy z prosba o spotkanie. Juz
          myslalem, ze mnie olewa. A co sie okazalo? Byla na szczepieniu... zawsze jak
          cos sie dzieje, nie odpisuje, itd. zawsze mam od razu zle mysli...

          Umowilem sie z nia wlasnie przed chwila na godzine 17. nie mieszka u mnie w
          miescie, musze dojezdzac autobusem. Dlatego pojade o 17.30 a wroce o 20.30. Ja
          chcialem wczesniej, ale to jej propozycja, bo powiedziala, ze tak bedzie
          fajniej. Az sie sam zdziwilem... Trzymajcie za mnie kciuki!

          • Gość: andrew Re: Problem z połowinkami IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 09.09.05, 15:39
            czlowieku olej ją bo ku.. bedziesz lamusem!
            • rxv Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 14:36
              Byłem wczoraj u niej... Super się rozmawiało dopóki nie zaczelismy tematu
              zwiazanego z nami... Powiedziala, ze nie kocha mnie tak, tak jak ja bym tego
              chciał. Nie ma 'skrzydel', dzieki ktorym moglaby pokonac kazda przeszkode (ja
              jej wczesniej mowilem, ze je mam). Twierdzi, ze mnie kocha, ale nie jest we
              mnie zakochana (?) i wydaje sie jej, ze wszystko juz nie byloby takie fajne. W
              koncowce naszego spotkania, gdy bylo juz ciemno, zrobila sie jakas taka smutna,
              nic nie mowila, zamyslona, patrzyla caly czas w jeden punkt. Nie wiedzialem jak
              zareagowac... Ale w koncu ja objalem i przytulilem. Balem sie tego, ale sie
              przelamalem. Powiedziala, ze jest jej bardzo dobrze ze mna, ze chcialaby zeby
              bylo tak zaswsze. Gdy juz odjezdzalem, zaczela sie zastanawiac po co to
              zrobilismy, bo teraz bedzie jeszcze trudniej nam... Ale nie wzbraniala sie od
              przytulenia, bralem ja za reke, glaskalem twarz, a gdy to robilem ona trzymala
              mnie za reke, glaskala ja. Mowila mi, ze nie ma juz sily do tego. Widze po
              niej, ze sie bardzo meczy, w szkole jeszcze sobie radzi, nie widac po niej,
              jednak twierdzi ze w domu dopiero sie rozkleja. Co mam z nia zrobic? Bardzo ja
              kocham. Chcialbym sie i dzisiaj z nia spotkac, ale nie poprosilem o to, nie
              chce nalegac i ja teraz naciskac.
              • Gość: kasia Re: Problem z połowinkami IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 10.09.05, 14:43
                czlowieku tu jest suka... robi Ci nadzieje czy ty zglupiałeś do reszty?
                bozeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
                • rxv Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 15:02
                  Przestan :-/ Nie znasz jej wiec nie gadaj. I jak nie masz nic wiecej do
                  powiedzenia to nie pisz takich rzeczy ;-/ Ona jest delikatna, wczoraj sprawiala
                  wrazenie takiej malej, zagubionej dziewczynki. Ona sie po prost boi.
                  • gwiazdkaaa Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 15:47
                    a właśnie mi sie wydaje że kasia ma racje to nie ona jest zagubiona tylko Ty ona
                    toba manipuluje omie grac! a ty jestes ślepy i tego nie widzisz sama nie wiem po
                    co piszesz tu na forum ;/ bo ja ktoś pisze co o tym mysli ty zaraz masz jakieś
                    wytlumaczenie ze tamto ze sramto... omotala cie tyle powiem... zecze szczescia
                    co by nie bylo...
                    • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 10.09.05, 16:11
                      cóż.... wydaje mis ie ze troszke racji jest w tym poniewaz no ewidentnie
                      dziewczyna coś udaje... nieiwem po co, trudno okreslic ale pieprzy starszne
                      głupoty.... powiedz jej ze jezeli chce z toba byc i cie kocha to macie byc
                      razem i bedzie dobrze a jak nie to nie.... a jak ci powie ze na nia krzyczysz i
                      sie czepiasz bo ku... ona sobie neizyczy zebsy tak do niej móił to si ezapytaj
                      co ty dl aniej znaczysz i czy ona nieiwe ze ciebie to meczy i ze ludzmi sie
                      niebawi.... jezlei chcesz miec jasnosc to zapytaj sie odrazu "tak" albo "nie i
                      bedizesz miał jasnosć,a ajks ie boisz odpowiedzi to niepytaj tylko powiedz np
                      ze ma sie do jutra zastanowić i tyle....
                      • rxv Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 16:26
                        Macie racje... Poza jednym: ona nie udaje, ze niby sie meczy, itd. Przeciez sam
                        po niej wczoraj widzialem, tylko, ze ona jest naprawde bardzo niedjorzala.
                        Wiem, ze pieoszy glupoty. Mowilem jej, ze albo sie kocha albo sie nie kocha. A
                        ona dalej swoje, ze jest wiele rodzajow milosci, itd. Ja tez juz nie moge
                        wytrzymac tych jej wywodow, itd.

                        Jak jej tak zapytam bez owijania, to zaraz zacznie mowic znowu glupoty. Ze
                        jelsi kocham to bym czejal, itd. Ale ku.. mac jelsi ona kocha to niech w koncu
                        ze mna bedzie ;-/
                      • rxv Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 16:28
                        Aha jeszcze jedno: ona twierdzi, ze teraz nie chce ze mna byc. Juz pisalem,
                        ze 'kocha mnie jak ja tego oczekuje'. Mowi, ze kocha, ale nie jest juz
                        zakochana i nie widzi, zeby wszystklo bylo dalej tak fajnie.
                        • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 10.09.05, 17:09
                          to jej powiedz ze kochanie ot jest wyzsza forma od zakochania i ze zakochanie
                          niejst potzrebne do kochania. A co do reszty to powiedz jej ze niechchesz
                          czekac bo sie meczysz czekaniem i czy jje bedzie odbrze wiedzac ze masz kogoś
                          innego, bo ona sie meczyła i ze niebedziesz jej chaiał. P.s. zachowuje sie jak
                          dziecko.
                        • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 17:12
                          że co??!!jak mozna kochac i jednoczesnie nie byc zakochanym :/ ja cie podziwiam
                          ze ty to wszytsko jeszcze wytrzymujesz,naprawde masz anielską cierpliwosc ze ci
                          sie jeszcze chce to ciągnąc,poza tym skoro ona jest taka niedojrzala jeszcze,to
                          po co sie w ogóle zabiera za związki,do tego sie powinno najpierw dorosnąc,
                          nastepna rzecz piszesz ze ona nie widzi zeby dalej bylo fajnie,to jest
                          jednoznaczne!!ona nie chce z tobą byc i koniec,tylko nie umie ci tego
                          powiedziec wprost,po ludzku,a tak odwala jakies schizy,wez sobie daj juz z nia
                          spokoj bo na siłe to tu juz nic z tego nie będzie,mooooze kiedys jak to dziecko
                          dorośnie do do bycia z kims,tylko nie wiem czy ty chcesz na to zcekac i
                          odbierac sobie szczescie z kims innym
                          • Gość: ech Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 17:26
                            Ech ale ty ciota jesteś. WSZYSTKIE znaki na niebie i ziemi mówią że cię
                            dziewczyna nie chce. Jeszcze raz powtórzę - ona cię nie chce. Nie chce i nie
                            zechce. Jeśli trzeba przeczytaj to sobie jeszcze raz, jeszcze dziesięć razy,
                            albo czytaj w kółko aż to zrozumiesz. Bądź mężczyzną i miej tyle silnej woli by
                            to przerwać raz na zawsze. Nie można nikogo zmusić żeby coś do ciebie czuł.
                            Możesz walczyć o kobietę jeśli jest tego warta, ale ta nie jest. Poza tym walka
                            też musi mieć sens, a w tym wypadku sensu nie ma, bo jest oczywiste że nic z
                            tego nie będzie. Im wcześniej to do ciebie dotrze tym lepiej dla twego zdrowia
                            psychicznego. Współczuje ci, żeby tak sie zabujać w jakiejś fałszywej
                            dziewczynie. Wszyscy ci to tutaj mówia, daj sobie spokój, a ty jak rzep się jej
                            uczepiłeś i doszukujesz się pozytywnych znaczeń w zdaniach, które powiedziała
                            tylko po to żeby nie wyglądać podle. Trzeba umieć sobie spojrzeć w twarz i
                            powiedzieć trudno. Jesteś w niej bardzo zakochany, będzie trudno z początku, ale
                            potem może być już tylko lepiej. A kiedyś będziesz szczęśliwy z inną, choć teraz
                            prawdopodobnie przez głowę by ci to nie przeszło że inna może w ogole być.
                            • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 10.09.05, 17:35
                              wy chyab nieiwecie o czym móicie- jak si ekocha ot nsie niebedzie miało radosci
                              zbycia z nikimm innym, a miłosć nigdy sie niezapomina.

                              Jak mozna niebyc zakochanym i kochać? Bardzo prosto, miłosć to wyższa forma.
                              Zakochanie ot takie ze jeszcze niejestes wsyztskieog pewien, a miłosc jest
                              tylko 1 raz, niema nikoigo innego. Nigdy niekcoha sie 2 osób. miłosć jest
                              jedna. no ale co ja wiem mam ytłumacyzc.
                              • frezja66 Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 18:22
                                ta twoja eks lala to typowy pies ogrodnika sama nie weźmie i innemu nie da
                                a tak poza tym to dałaby Ci wreszcie spokój bo robi Ci zamęt w głowie i tylko
                                nerwy psuje, do dupy z takimi ludźmi !!!
                              • rxv Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 18:35
                                Ja tez sie zdziwilem jak to uslyszalem, ze kocha, ale nie jest zakochana. Ona
                                jest bardzo dziwna. Wczoraj na tym spotkaniu zapytala czy ja jeszcze lubie (!)
                                Powiedzialem jej, ze tego sie nie rozdziela. Nie wiem czy ona naprawde mysli,
                                ze mozna np. kogos kochac i nie lubic? ;-/

                                Ona tez sie meczy ta sytuacja, co akurat widac po niej. Oboje sie meczymy.
                                Tyle, ze ja chce to zmienic na lepsze, a ona dalej w tym tkwic. Po co jej ten
                                placz i rozpacz? Ona podobno codziennie tak ma i to w najmniej oczekiwanych
                                momentach. Po prostu sie rozplakuje. A moj temat jest chyba tematem numer 1 u
                                niej w domu :-) (oczywisice nie chodzi o to, ze rodzice sa przeciwni, chociaz
                                wczesniej byli, ale teraz nawet oni sami byli zdziwieni, ze juz se soba nie
                                jestesmy). W poprzedni poniedzialek gadalem z nia po lekcjach 2 godziny.
                                Wrocila do domu w tak dobrym humorze, ze od razu zaraz rodzice sie domyslili,
                                ze gadala ze mna. Pozniej przezywala ta rozmowe, spac nie mogla w nocy. A to
                                byla normalna rozmowa, nie zadna klotnia, po prostu rozmowa dwojki ludzi.

                                Ona tez sie dziwi, ze jeszcze z nia wytrzymuje. Sama mowi, ze nie zalsuguje na
                                mnie. I co jest najwieksza niespodzianka: jestem niezlym nerwusem, jestem w
                                goracej wodzie kapany i nie mam cierpliwosci! Szybko sie denerwuje, czesto
                                nawet w zwyklej rozmowie (nie klotni) podnosze glos, ze wszyscy na ulicy slysza
                                o czym mowie :-) Takze nie wiem skad u mnie tyle sily, uporu, w koncu dzialam
                                przeciwko sobie, przelamuje swoje wady zmieniam sie na lepsze przez to. Juz
                                sama to wskauzje na to jak bardzo ja kocham.

                                Ona jest niedojrzala, ale z tego co wiem z chlopakami zaczela chodzic juz od 3
                                (!) klasy podstawowki, w tym miala CONAJMNIEJ 3 z ktorymi sie calowala. A ja
                                jaestem w takiej sytuacji, ze to jest moja pierwsza dziewczyna w ogole.
                                • rxv Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 18:50
                                  Teraz do 'ech': ja jej nie zmuszam do uczucia. Sama powiedziala, ze mnie kocha.
                                  I ja w to wierze. Tylko ona chyba za duzo mysli i ciagle cos kombinuje.
                                  Twierdzi, ze po 2 miesiacach klotni i wyzwisk (nie widzielismy sie przez cale
                                  wakacje) nie jest w stanie teraz tak po prostu byc ze mna. Mowi, ze to trwalo
                                  zbyt dlugo. I teraz nie potrafi sie przestawic i powiedziec 'sluchaj od tego
                                  momentu jestesmy razem'. Ona uwaza, ze to musi samo wyjsc.

                                  Ona nie chce byc z nikim innym. Wczoraj dowiedzialem sie, ze 'bez ciebie nie
                                  dam sobie rady', 'tak mi z toba dobrze'. Przytulilem ja, mogla sie odsunac albo
                                  cos zrobic. Malo tego, ze sie dala przytulic to jeszcze sama glaskala mnie po
                                  reku i po twarzy. Chyba ze tak dobrze potrafi udawac. Ale nie sadze, tutaj na
                                  pewno nie udawala niczego. Rozpoznalbym to. Powiedziala, ze chcialaby zeby bylo
                                  tak zawsze. Ale boi sie, pamieta co bylo przez te ponad pol roku (sporo sie
                                  klocilismy, ale los nam nie sprzyjal, mielismy pecha), a ona chcialaby zebysmy
                                  nigdy sie nie klocili. Teraz tez sie w tym tygodniu, mzoe nie klocilismy, ale
                                  juz prawie. I pewnie mysli, ze jak nawet ze mna bedzie to dalej bedzie tak samo.

                                  Jej przyjaciolka prowokuje ja, mowi jej, ze jej koledze ona sie bardzo podoba i
                                  chcialby czegos wiecej. Ona widziala go jak sama powiedziala 3 razy. Taki po
                                  prostu znajomy. A ta jej przyjaciolka jak ja jestem w poblizu mowi tak glosno
                                  zebym uslyszal rzeczy w stylu (do niej): 'mowie ci, ty sie podobasz jemu, on
                                  sie podoba tobie', 'pasujecie do siebie, zalatwie ci go', itd. Pozniej ta moja
                                  byla sama mi tlumaczy, ze to nie jest prawda, a tamta gada tak specjalnie,
                                  zebym ja to slyszal. Tylko po co? Ta 'przyjaciolka' najpierw nas 'zeswatala'
                                  okolo roku temu, a teraz proboje juz na dobre rozlaczyc takimi chwytami.

                                  • Gość: chlopaki ne placza Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 19:42
                                    Czy ty oby na pewno facet jesteś? Bo mi to wygląda jakbyś był babka tylko
                                    zamieniasz role i płeć w opowiadaniu. Wyżalanie się publiczne na forum,
                                    dodatkowo na forum kobiecym (!), szukanie porady u kobiet... tego faceci nie
                                    robią. Ja bym takiego mieć nie chciała w każdym razie. Mężczyzna powinien być
                                    zdecydowany, wiedzieć czego chce a nie szukać ludzi żeby się przed nimi
                                    usprawiedliwiać i się żalić.
                                    • Gość: Deszczowa Re: Problem z połowinkami IP: 212.122.214.* 10.09.05, 19:50
                                      Gość portalu: chlopaki ne placza napisał(a):

                                      > Czy ty oby na pewno facet jesteś? Bo mi to wygląda jakbyś był babka tylko
                                      > zamieniasz role i płeć w opowiadaniu. Wyżalanie się publiczne na forum,
                                      > dodatkowo na forum kobiecym (!), szukanie porady u kobiet... tego faceci nie
                                      > robią. Ja bym takiego mieć nie chciała w każdym razie. Mężczyzna powinien być
                                      > zdecydowany, wiedzieć czego chce a nie szukać ludzi żeby się przed nimi
                                      > usprawiedliwiać i się żalić.

                                      Nie przesadzaj. Czasami mężczyźni potrzebują porady kobiet, może drugi chłopiec
                                      nie może go zrouzmieć, dlatego pyta na forum. Czasami dla ludzi to ostatnia
                                      deska ratunku, a Ty tak brutalnie odbierasz Mu tę możliwość.
                                      To są właśnie głupie stereotypy: mężczyzna musi być zdecydowany, wiedzieć czego
                                      chce, nie może uronić ani jednej łzy, bo to przecież MĘŻCZYZNA!!!
                                      To żałosne. To jest człowiek jak każdy inny. Ma do tego pełne prawo!
                                      Rozumiem chłopaka. Mężczyzna niczego nie powinien, tylko takie laski z
                                      wybujałymi wymaganiami takich rzeczy oczekują od faceta.
                                    • rxv Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 19:52
                                      Sory, ale gdzie tu jest napisane, ze to forum kobuece? Nazwa 'Na luzie'. Wiec
                                      nie widze problemu. Jestem zdecydowany, nie robie zadnych jazd, przeciez jesli
                                      kocham to nie dam sobie z nia spokoju, bo zrobie sobie sam krzywde. I to chyba
                                      dobrze o mnie swiadczy skoro walcze i sie nie poddaje. Nie jestem z tych, dla
                                      ktorych strata dziewczyny nic nie znaczy, bo zawsze mozna wyrwac nastepna.
                                      Akurat mnie nie obchodzi co Ty sobie o mnie myslisz, nie przejmuje sie gadkami
                                      innych. Robie swoje i tyle.
                                      • rxv Re: Problem z połowinkami 10.09.05, 19:56
                                        Dokładnie. Ja sie nie uwazam za zadnego macho czy cos w tym stylu, mam uczucia,
                                        jestem wrazliwy, ale bez przesady. Po prostu pisze, zeby was sie poradzic,
                                        sporo tu dziewczyn/kobiet, ktore znaja sie na rzeczy i dlatego sie do nich
                                        zwracam. To chyba zaden wstyd. I jak jzu pisalem, jestem zdecydowany, ze chce z
                                        nia byc, takze nie wiem o jakim niezdydownaiu tu mowa. Nie zrazam sie
                                        trudnosciami, nie mysle wedlug hasla 'nie ta to nastepna'. Jestem czlowiekiem
                                        romantyzmu :-P
                                        • rxv Re: Problem z połowinkami 13.09.05, 18:40
                                          Ok, minelo juz pare dni, wiec cos napisze. Po tym co bylo w ten piatek jak do
                                          niej pojechalem uwierzyla, ze moze byc super i jest tego pewna. Niestety w
                                          poniedzialek mielismy mala klotnie, ale jak zwykle przez jakies glupie
                                          nieporozumienie. Ale na szczescie to zostalo wyjasnione.

                                          W koncu na polowinki idzie SAMA. Powiedziala, ze robi to dla mnie, zeby bylo
                                          miedzy nami juz dobrze. Poprosilem ja zeby poszla ze mna, ale powiedziala, ze
                                          chce sama. No ale i tak wiadomo, ze bedziemy na niej razem :-)
                                          Nie jestesmy jeszcze razem, ale to tylko kwestia czasu. Oficjalnie nie jestesmy
                                          razem, ale zachowujemy sie jak para. Przytulam ja, trzymam za reke, itd.
                                          caluje, ale nie w usta ;-P Niech sobie poczeka :-) Nie moge sie doczekac
                                          weekendu, spotkamy sie pewnie w piatek, ale postaram sie zeby zobaczyc sie z
                                          nia i w sobote, jesli oczywiscie ona bedzie chciala. Moge zalozyc sie na 99%,
                                          ze po tym weekendzie bedziemy juz oficjalnie znowu parą :-)
                                          • Gość: SMAK.MOICH.UST Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 13.09.05, 20:44
                                            NIE ZEBYC COS, MOIM ZDANIEM PANNA CIE W H... ROBI I SIE BAWI NA CAŁEGO....
                                            FAJNIEJESTBYC ZABAWKĄ? ZASTANÓW SIE CZY CHCESZ (P.S. NIEMUSISZ SIE SPECJALNIE
                                            LOGOWAC ZEBY NAPISAC POD NOTKA, PO PROPSTU WPISZ SE NICK I PISZ JAKO "GOŚĆ" I
                                            TAK WSZYCY WIEDZA JUZ ZE TO TY WIEC ZAOSZCZEDZ SOBIE TROSZKE CZASU)
                                            • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 20:56
                                              Wydaje mi sie, ze przesadzasz ;=P
                                              • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 13.09.05, 21:14
                                                przeadzam, no a moze patrze subiektywnie, gdyby ktos za mna tak łaził bez
                                                przerwy to by mni etez szlak trafił i bym coś zorbiłą..... nbieiwem, niemówie
                                                nic bo naprawde niechhce ci zepsuc humoru,a le jak przeczuytałam to wszystko to
                                                to czysta gra niejets.
                                                • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 21:16
                                                  no ale ja przeciez po niej widze, znam ja juz rok.
                                                  • Gość: SMAK.MOICH.UST Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 14.09.05, 19:23
                                                    KAŻDY TAK PIEPRZYI POTEM PŁACZE.... NAPRAWDE CZŁWOIEK ZAKCOHANY WIDZI HU... A
                                                    NIE TO CO JETS NAPRAWDE. TAK JUZ JEST. JA CI MÓWIE I TAK SIE PRZEJEDZIESZ, NO
                                                    ALE CÓZ, BEDZIESZ PŁAKAŁ TY WIC MOZESZ SOBIE WYBRAC.
                                                  • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 20:02
                                                    Nie sadze zebym plakal, problem sie juz praktycznie rozwiazal. Jest jeszcze
                                                    pare usterek, ale to sie zalatwi. Np. dzisiaj powiedziala mi, ze napisala temu
                                                    chlopakowi z wakacji, ze sie zakochala we mnie (jutro z nia to obgadam, co to
                                                    ma znaczyc ;-P W tym wypadku znaczy to, ze chyba caly czas kochala, ale teraz
                                                    znowu sie zakochala. Pisalem wczesniej tutaj ze tydzien temu powiedziala mi, ze
                                                    mnie kocha, ale nie jest zakochana. No a teraz juz jest. Ona tak juz ma, jest
                                                    troche jakas taka dziwna...). Tamten kazal jej usunac jego numer, cos tam jej
                                                    nagadal, itd.

                                                    Ja tez musze troche wziac sie za siebie, bo malo co a bylaby kolejna klotnia z
                                                    powodu jej kolegi. Oczywiscie bylem zazdrosny o to, ze z nia gada i z nia
                                                    zartuje. A pare dni temu przyjechal pod nasza szkole. Wkurzylem sie
                                                    niesamowicie. Ale tu chodzilo o to, ze moja miala z nim pogadac, zeby jego
                                                    kolega poszedl z jej przyjaciolka na te nieszczesliwe polowniki. A ze ta moja
                                                    jemu sie podoba (a niech mu sie podoba, wazne ze mojej on sie nie podoba :-P)
                                                    to jest bardziej sklonny cos dla niej zrobic.
                                                    A ja sie od razu zaczalem wkurzac, ze cos kombinuje za moimi plecami.
                                                    Wytlumaczyla mi wszystko i jest ok.

                                                    Łasi sie do mnie, gdzies tam caly czas blisko, ale np. dzisiaj nawet jej nie
                                                    dotknalem, chociaz widzialem, ze bardzo chce :-P Wczoraj posiedzielismy sobie
                                                    na ławce w parku, ale to nie znaczy, ze juz bede ja traktowal jak dziewczyne ;-P
                                                    Ale jutro jej to wynagrodze, bo dzisiaj sie starala ;-)

                                                    Wierze, ze bedzie dobrze. Potrzeba tylko troche luzu i dystansu do tego
                                                    zwiazku. Nie musi caly czas przebywac ze mna. Chodzi sobie z przyjaciolka,
                                                    pozniej troche ze mna. I kazdy jest zadowolony. Moze mamy troche mniejszy
                                                    kontakt niz mielismy zawsze w szkole, ale to lepiej. A i tak w weekend sobie
                                                    odbijemy. Sami z dala od tej szkoły.

                                                    Jesli dwoje ludzi chce to się da! Jeszcze pare dni temu nie byla az tak
                                                    entuzjastycznie nastawiona. A teraz... Tylko trzeba sie troche postarac, trzeba
                                                    pokazac dziewczynie, ze mi zalezy, itd. Przyznam, ze jest niedojrzala, nieraz
                                                    ma jakies glupie myslenie, w ogole inne od mojego, ale mam nadzieje, ze z
                                                    czasem z tego wyrosnie.
                                                  • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 14.09.05, 22:46
                                                    moim zdaniem nieczeka sie az ktos wyrosnie... dla mnie to na siłe z leksza
                                                    jestr.... no ale cóż, jeszcze macie sie fajnie, dzieci sie bawia, a ona i tak
                                                    pojdzie zkims kiedys, bo jak jzu zostawiła nieraz to trudno, a teraz jest tak
                                                    ze neichciała a została nakłoniona co tez dobrze niewróży... dla mnie lipa....
                                                    a ile wy macie latw ogóle? i ile lat wy juz sie tak zrecie?
                                                  • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 23:01
                                                    Ja jej do niczego nie namawialem! Spotkalismy sie tydzien temu i po tamty dniu
                                                    zmienilo sie jej spojrzenie. Ale to chyba nic dziwnego. Nie widzielismy sie 2
                                                    miesiace, w ciagu ktorych mocno sie poklocilismy, padlo sporo bardzo zlych
                                                    slow, oddalilismy sie od siebie, mimo ze caly czas sie kochalismy. Miala prawo
                                                    bac sie teraz tego wszystkiego i byc niezdecydowana. Ona w gruncie rzeczy jest
                                                    bardzo delikatna i slaba psychicznie, z nia trzeba uwazac, bo czasami latwo ja
                                                    jakos urazic nawet na pozor niezbyt obrazliwymi slowami. Jak spotkalismy sie
                                                    ten tydzien temu, znowu bylo tak jak dawniej, zobaczyla, ze wszystko jest
                                                    mozliwe, ze nic nie wysiadlo, pokazalem sie z dobrej strony, a przede wszystkim
                                                    bylo jej dobrze to chyba nie trezba bylo jej namaiac.
                                                    Nie jestesmy jeszcze razem, ale to tylko kwestia czasu. sama powiedziala, ze to
                                                    samo wyjdzie.
                                                  • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 15.09.05, 15:11
                                                    wiesz co mnei tu wku.... ? To ze nieszanujesz tego co ja do ciebie mwóei, poraz
                                                    3 zadałam ci pytanie o wsz wiek i o to ile sie juz tak żrecie, a ty omijasz
                                                    odpowiedz bez sensu, to ejst wazne wiek jest wazny, a jak ja mma ci powiedziec
                                                    jak nawte tego nieiwem. Jeżeli chcesz z kimś dyskutowac lub słuchac rad to
                                                    wypadałoby przynajmniej sie przedstawić? Ta osoba ma na imie kamila tak? jak
                                                    niemam poukładanyc faktów to nic niemoge ci poradzic.
                                                  • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 16:23
                                                    Sory, nie denewruj sie, wydawalo mi sie ze pisalem juz o tym... mamy po 17 lat.
                                                    A znamy sie juz rok i dwa tygodnie :-)

                                                    A z tym przedstawianiem to nie rozumiem... Mam pisac jak ja mam na imie, jak
                                                    ona ma na imie? A po co? Przeciez to nie ma zadnego znaczenia.
                                                  • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 16:26
                                                    Ale w sumie problem juz sie rozwiazal, jest coraz lepiej... Jedyny moj problem
                                                    teraz to to ze tak rzdako mozemy sie spotykac. Tzn. widzimy sie codziennie w
                                                    skzole, ale ona chodzi wszesdzie z przyjaciolka (nie przeszkadza mi to juz). A
                                                    jak w weekend chce sie spotykac w piatek i sobote, to ona chce tylko w piatek...
    • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 15.09.05, 19:08
      Bo prościej mi si epracuje jak mam imiona aniejst to takie bezosobowe. Po
      drugie to jestescie teraz w drugiej klasie liceum tak?

      P.s. wiesz, jak chjce sie zkimś byc i sie kogos kocha i chce sie do neigo
      przekonac i cos tworzyc to spedza sie s nim kazda wolna chwile a nie "tylko w
      piatek" bo w sobote oan niechchce, zobacz sam jak jej zalezy. Ja ci powiem ze
      je\ak narazie to fajna ciebie bedzie zabawka..... no ale twoje zycie, sam
      bedziesz płakał i sam bedziesz wiedział ze bedzie xle i ze keidys była taka na
      forum co mowiła e sie nieda, ale cóz..... trudno.
      • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 22:02
        Tak, teraz to jest druga liceum. Jutro ja jeszcze dopytam co ma do tego zeby
        sie nie spotykac dodatkowo w sobote. Cos mi tam mowila, ze rodzice jej truja,
        ze wszedzie by tylko chodzila, a sie nic nie uczy. Tylko w tym jest rzecz, ze
        jest jedna z 3 najlpeszych uczennic w klasie ;-/
        • Gość: julkaa5 Re: Problem z połowinkami IP: *.idea.pl 15.09.05, 22:41
          Nie fair postepuje ta twoja ex.Najpierw robi nadzieje,a potem zaprasza osobe
          towarzyszaca.Ja bym byla na maxa wqu..ona na twoim miejscu.Ja na polowinki
          zaprosilam mojego dobrego kumpla,bo wiedzialam ze podoba sie mojej kolezance i
          potem razem sie bawili.Ja natomiast bawilam sie ze wszystkimi,mialam okazje
          potanczyc z chlopakami z innych klas i bylo naprawde fajnie.Podejrzewam,ze ona
          bierze go tylko na wejscie,bo glupio jej isc samej.
          • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 22:46
            No i tak miało być z nią. Chciała wziąć dobrego kolege, zeby po prostu lepiej
            sie czuc w tym towarzystwie i miec z kim pogadac. Ale ostatecznie idzie sama,
            powiedziala, ze robi to dla mnie, zeby miedzy nami bylo juz dobrze.

            Ale nie wiem dlaczego ona nie chce sie spotykac 2 razy w weekend... Spotykamy
            sie w piatki, ale ja bym chcial jeszcze nastepnego dnia, czyli w sobote, a ona
            nie chce, bo twierdzi, ze za czesto... Zaznacze, ze na codzien mamy siebie w
            klasie, chociaz na przerwach wcale ze sobe nie jestesmy, ja jestem z kolegami,
            a ona chodzi z przyjaciolka, takze w szkole traktujemy sie jak kumple. I to
            jest chyba dobre, mamy luz i dystans. Ale dziwi mnie to dlaczego nie chce w ta
            sobote sie widziec...
            • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 16.09.05, 20:18
              synek ile razy ci to powtórzyc do choelry jeszcze? Połowa ci mówi z eoan sie
              bawi ma cie w dupie bawi sie toba jak zabawką z markletu za 5 złotych a ty
              kurde ślepo wierzysz w słowa idiotki która traktuje cie gorzej niz kolesia z
              dyskoteki. Wszytsko wskazuje na to a ty naprawde dlaje niewidzisz ze ona z toba
              jest bo bez sensu łazisz i pioeprysz ze kochasz, mysli ze jak z toba bedzie a
              potem zaraz zerwie to dojdzie do ciebie ze masz isc w cholere. No sory ze to
              tak bardzmia le tak to wygląda, a do tego ci powiem ze ja niewiem czy ci dlaej
              kłamac ze ona chce z toba byc czy zaczac ci wbijac do łba ze sie bawi. Gdyby
              jej zalezało niepotrzebne byłby podchody i takie gadanie...... chłopie wex sie
              obudź.... no ale jak ci tak zalezy toi moge ci pisac dziennie ze jej zalezy, ze
              oan chchce iw gopłe bedzie super..... z tym ze później bedziesz ryczał i
              bedziesz rozczarowany.
    • Gość: smka.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 16.09.05, 20:20
      to teraz co chcesz? Słuchac głupot cyz zeby ktos ci prawde powiedział?
      • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 21:41
        Nie jest tak jak mowisz. Mozesz sie wkurzac, ale po prostu nie znasz jej, ja ja
        znam juz rok i potrafie rozpoznac. Teraz juz bedzie dobrze.
        • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 17.09.05, 11:45
          ja sie niebede wkurzac, tylko człowieku bronisz sprawy beznadziejnej. ty
          widzisz te komenty? widzisz ile osób ci powiedziało z ecie w h... robi? no to
          jeszcze niedotarło? Dziewczyna sie tłumaczy byle czym, piepryz bez sensu,a ty
          potem przyleziesz i bedziesz ryczał ze cie wysłała w cholere. noa le ok, jak
          lubisz płakac i sie zalić ze niesłuchałes tych co ci mówili ze tak bedziedzie
          to twoja sprawa. jak widze taka tepote ludzi i taka naiwnosc to sie az
          niedobrze robi 40 osób mu mói dobrze a ten i tak swoje bez sensu to po co
          chchesz rady jak nieumiesz przyjac praw3dy ? Ja nieiwme. moje zdanie znasz,
          ciekawe kiedy przyjdziesz i powiesz ze miałam racje.
          • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 12:16
            Dzisiaj u niej bede, zobaczymy co bedzie. Chcialem rady, ale wtedy bylo jeszcze
            beznadziejnie, wszytsko do dupy, a teraz po tym czasie wszystko sie zaczyna
            ukladac, widze przeciez ze ona tez chce zeby bylo ok.
            • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 16:14
              dzieci dzieci:/sam soebie wmawiasz ze juz będzie ok,inaczej bys nie pytal czemu
              ona chce sie z toba spotykac tylko w pt-ki,czyli sam widzisz ze jest cos nie
              tak,dla niej soboty to za czesto tak?widzisz to będzie brutalne,ale jesli by
              kochała i jak by jej NAPRAWDE zalezalo,to dla niej te 2razy w tyg by bylo za
              mało,bo ukochaną osobę chce sie widziec jak najczesciej,spędzac z nią jak
              najwiecej czasu!!ale wjesli wolisz sobie mydlic oczy i wmawiac,ze jest ok to
              juz twoja sprawa,tylko nie kumam jednej sprawy-sorry ale po co sie pytasz na
              forum o porady,jak i tak robisz po swojemu?bo to jest tak,ze my piszemy swoje a
              ty swoje i w efekcie ty cos piszesz,o cos pytasz i sam sobie odpowiadasz,nie
              wiem czy mnie rozumiesz?po prostu i tak robisz swoje i tak,a ten temat sie
              ciągnie w nieskonczoność:/
              • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 19:12
                Narazie nie chce sie spotykac w soboty, bo jej rodzice gadaja. Rodzicow sobie
                chyba nie zmieni, a oni beda jej gadac, ze sie nie uczy, itd. tylko ze mna
                łazi. Dzisiaj u niej byłem i było świetnie. Dziekuje wam za rady, ale one
                troche odbiegaja od tego co jest. Ona nie jest taka jak myslicie... I wiem, ze
                bedzie dobrze :-)
                • Gość: SMAK.MOICH.UST Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 17.09.05, 22:58
                  AHA A TY WIESZ JAKA JETS TAK? NO CÓŻ GDYBYŚ WIEDZIAŁ I NA BANK ZNAŁ JEJ RUCHY
                  I WSYZTRSKO TO BYS NIELAMENTOWAŁ TUTAJ. JETS DOBRZE, A TA CIE W HU... R4OBI,
                  POTEM BEDZIE RYK. WKUR... MNIE LUDZI KTÓRZY PIEPRZA ZE IM ZLE A POTEM ZE JEST
                  DOBRZE A JAK PRAWIE CAŁOŚĆ MÓWI ZE KTOŚ ICH W HU... ROBI TO WMAWIAJA
                  OBIEKTYWNYM LUDZIOM CIUL... NO NORMALNIE SIE NIEDA. A W SOBOTY TO JA NIEIWEM
                  CZY RODZICE CZY KTOŚ JA TAM OBRACA.
    • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:12
      smak.moich.ust to jego zycie i to pozniej on będzie lamentowac,my mu radzilismy
      dobrze a ze on sie uparł to juz jego sprawa:D nie sluchal rad doswiadczonych
      ludzi to teraz tylko kwestia czasu az znowu wpadnie na forum ze znowu cos nie
      tak chociaz moze jednak teraz juz im sie naprawde ułozy jak on anie będzie
      odwalać rxv: no to skoro tak ją dobrze znasz to po co przychodzisz na to
      forum i sie pytasz jak wszystko sam wiesz najlepiej?no tego nie kumam z
      deka..to niby my laski jestesmy dziwne ;) no ale jakby nie bylo zycze ci
      szczescia z nią mooooze faktycznie sie wam ułozy :D
    • Gość: samira Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:20
      Jeżeli już nie jesteście oficjalnie razem, a tylko jako przyjaciele, to nie
      powinieneś mieć pretensji, że idzie z kolegą. Powiem tobie tylko tak, że dwa
      razy do tej samej rzeki się nie wstępuje.
      • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 14:25
        Ja chce probowac dalej. Teraz wreszcie nastał dobry okres, tak dobrze bylo
        tylko przez 1 miesiac naszego chodzenia, a pozniej zaczelo sie juz pieklo,
        problem z jej rodzicami trwal pare miesiecy, na poczatku wakacji juz bylo ok,
        ale pozniej nadeszla ta wakacyjna klotnia i kolejne problemy przez to. A teraz?
        Z jej rodzicami ok, nie ma zadnych przeszkod, nie klocimy sie. W koncu jest jak
        powinno byc! Po raz pierwszy od stycznia tego roku jest wszystko po ludzku! Ja
        pracuje nad soba, ona tez, sama mnie pyta co ma w sobie zmienic, zeby byla taka
        jak ja chce. Wczoraj mi powiedziala, ze teraz jest najlepiej, lepiej niz nawet
        na poczatku. Nie mamy ZADNYCH problemow, o wakacjach nie mowimy, zapomnielismy
        o tym.
        Co do tych sobot: z jej opowiadan znam mniej wiecej jej rodzicow, sa malo
        kontaktowi i tacy troche... dziwni. Matka np. czyta jej smsy (!!!). Chociaz
        BARDZo dobrze sie uczy to caly czas jej gadaja, ze tego nie robi. Dlatego nie
        chce sie z nimi jeszcze gorzej klocic (szczegolnie z matka), nie chce zeby
        gadala jej, ze nic w domu nie robi, tylko caly czas gdzies znika. Ta moja tez
        dziwna, bo w sumie moi rodzice nie mieliby nic do powiedzenia. Bede sie jeszce
        w to zaglebial, ale w koncu cos z tym zrobimy :-)
        • agatka_to_ja Re: Problem z połowinkami 18.09.05, 14:35
          chlopie, daj sobie spokoj z tym pisaniem na forum... meczysz tym tematem po
          prostu...

          to takie niemeskie opisywac tutaj szczególy swojego zwiazku.. żenada...
          • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 14:38
            Powtarzasz sie. Nie wiem czy to zauwazylas.
            • agatka_to_ja Re: Problem z połowinkami 18.09.05, 14:45
              ty tez sie powtarzasz.. ciagle.... bleeeeeeeeeeee
              • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 14:46
                Trudno
    • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 16:19
      no i oby jak najdluzej wam sie ukladalo tak jak teraz,a nawet bylo jeszcze
      lepiej widocznie potrzebna byla wam taka "lekcja"zebyscie oboje-szczegolnie ona
      spadli na ziemie i docenili to co macie,no i mysle ze koniec tematu..wreszcie ;)
      • Gość: julka Re: Problem z połowinkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 18:14
        Bezelka naprawde myslisz,ze to juz koniec tematu??? nie sadze...spojrz
        chociazby na post wyzej "Co za te 2 lata?", tym razem nasz kolega podpisal sie
        kryma6 ;-) i nie wmawiaj mi rvx,ze to ktos inny,bo zbyt duzo podobienstw w tej
        waszej historii, zreszta molestujesz ludzi swoim problemem nie tylko na tym
        forum, tylko ilosc Twoich loginow sie zwieksza hehe...daj sobie chłopie spokoj
        z ta dziewczyna...nie pisze tego aby Ci dokuczyc,ale z wlasnego
        doswiadczenia,to jak zachowuje sie Twoja wybranka przypomina mi kropka w kropke
        moja znajomosc z pewnym chlopakiem,musze przyznac,ze gdyby nie roznica wieku
        (jestem kilka lat stasza od Ciebie) pomyslalabym,ze on to pisze:-) powiem Ci
        tylko jedno-niezla z niej aktoreczka,a Ty slepo zakochany widzisz to co chcesz
        widziec,a ona posluguje sie Toba jak zabawka...nie nabieraj sie na jej zalosne
        teatralne gesty,szlochanie itp. Romantyczki tez potrafia byc niezle
        wyrachowane...
        Pozdrawiam!
        • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 18.09.05, 18:51
          julka no i tłuke to od tygodnia palantowi a on i tak nieczai. ja nieiwem. otem
          bedzie płacz i lament i moze pretensje ze mysmy mu niepowiedzili zbyt dosadnie.
          ahhh, jak ja bym chciała miec takie problemy.
          • Gość: julka Re: Problem z połowinkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 19:25
            Smak.moich.ust (a tak na marginesie cudooowny nick;-) ) podziwiam Twoja
            cierpliwosc w tej sprawie,musze przyznac,ze dobrze piszesz,podpisuje sie pod
            tym w 100%, nie bede sie powtarzac,bo to nie ma najmniejszego sensu,nawet gdyby
            1000 ludzi napisalo mu te same slowa-nie uwierzylby...Rvx a nie pomyslales
            nigdy,ze te osoby,ktore odpowiedzialy na Twojego posta radza Ci tak a nie
            inaczej bo mialy taka sytuacje w zyciu i chca Cie przestrzec przed dalszymi
            bledami??? Przeczytaj wypowiedz osoby o nicku "Genghis" i wez sobie gleboko do
            serca! Ona Cie nie kocha-ona kocha ta wladze jaka nad Toba czuje,jak ma zly
            humor-zawsze ma kogos(Ciebie) kto ja pocieszy,dowartosciuje...wie,ze cokolwiek
            by nie zrobila-Ty bedziesz przy niej,zachowuje sie jak rozkapryszone dziecko bo
            wie,ze moze sobie na to pozwolic...jestes jej marionetka rozumiesz??? Jej jest
            dobrze,tak jak jest-to ona stawia warunki,wiec po co ma to zmieniac??? Nie
            szanuje Ciebie i Twoich uczuc w najmniejszym stopniu a Ty kazdy
            jej "cieplejszy" gest nad wyraz interpretujesz...Tylko nie zdziw sie jak
            ktoregos pieknego dnia ona zakomunikuje Ci,ze nie chce Cie juz wiecej widziec...
        • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 19:18
          Julka,wcale nie mam zamiaru ci wmawiac ze to nie on,bo rzeczywiscie duzo rzeczy
          by sie zgadzalo,ale widocznie zostaje mu tylko to forum bo pewnie dawno juz
          pozamęczał wszystkich tam u siebie,ze juz go mają dosc,albo zwyczajnie nie ma
          sie przed kim wygadac no to niech hyz pisze tuttaj ale ja np. nie jarze,ze on
          przychodzi na forum,pyta o rady,a i tak robi po swojemu,my swoje on swoje i tak
          temat sie kręci w kółko,na dodtaek nie pisze konkretów tylko pisze streszczenia
          kiedy sie widzieli ile tak jakby od tego wszystko zalezalo no i weź mu
          cokolwiek poradź:/jak iles tam osób radzi mu to samo,a on i tak robi co innego
          to sorry ale to jego pisanie mija sie a celem..no ale jak by nie bylo zycze im
          zeby sie ulozylo inaczej znowu sie zacznie jazda :/
          • Gość: julka Re: Problem z połowinkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 19:29
            Bezelka:-) zle mnie zrozumialas...nie chodzilo mi,ze Ty masz mi to
            wmawiac,tylko Rxv... A co do reszty Twojego postu jak najbardziej sie zgadzam:-)
            • Gość: bezelka Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 19:47
              Julka,upss masz racje rzeczywiscie zle to zrozumialam,sorki:D a nasz koleżka;)
              sie nie odzywa to nie w jego stylu pewnie mu wstyd bo go zdemaskowałas i sie
              teraz boi:D dzieci,dzieci :/niech najpierw dorosną,dopiero potem biorą sie za
              związki
              • Gość: rxv Re: Problem z połowinkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 20:37
                Nie boje sie :-P Po prostu nie siedze caly czas przy kompie, na forum i nie
                czekam z niecuerpliwoscia na kazdy post ;-P Ten temat zalozylem jak bylo
                baaaardzo zle. Ona mowila, ze teraz nic nie chce, ze nie jest gotowa na to. A
                trzeba zaznaczyc, ze ja ja tez niezle zranilem... No i sie staralem. Stopniowo
                wszystko przychodzilo. Jedno mile spotkanie, pozniej caly tydzien, dobrze sie
                nam dogadywalo (poza jednym nieporozumieniem), bylo super no i teraz wczoraj
                drugie spotkanie. Podziekowala mi za to, ze wzialem wszystko w swoje rece, bo
                twierdzi, ze pewnie gdyby nie ja to dalej by sie zastanawiala, bylaby
                niezdecydowana i nie wiedzialaby co robic. Podziekowala, ze uratowalem ten
                czas, ktory mogla bez sensu zmarnowac.
                Przeciez nawet wtedy jak jeszcze nie chciala byc ze mna, mowila ze jest jej
                ciezko, w domu caly czas placze, caly czas o mnie mysli i nie moze spac w nocy.
                Tylko po prostu sie bała... A teraz?
                Teraz jest najlepiej, nigfdy tak nie było! Nawet na poczatku. Wiem, ze chcecie
                dobrze, ale to chyba jest inna sytuacja...
                • agatka_to_ja Re: Problem z połowinkami 18.09.05, 20:42
                  no to wszystkiego najlepszego .. i SKOŃCZ WRESZCIE TEN WĄTEK!!!!!!!!!!


                  chyba ze chcesz nam zdawac relacje z kazdej randki.... ale daruj sobie - to
                  cholernie nudne... zajmij sie dziewczyną, a nie forum!
                  • Gość: smak.moich.ust Re: Problem z połowinkami IP: *.telpol.net.pl 18.09.05, 21:09
                    Julka dzięki9 za uznanie, je tez lubie moj nick:>. Poztym to podpisuje sie po
                    agatka bo ilez mozna, to czytac, aja i tak i wsyzscy ci powiedza ze ejstt
                    gó.. warta ta krowa ale cóż, co cie to obchodiz, przez ty widzisz wszytsko na
                    ślepo, potem ci sie oczka otworza i bedzi epłacz ze nikt ci do pustego łba
                    niewtłukł ze gó..w wiesz i bedziesz wsyztskich przepraszał ze niewiedziałęś i
                    z eniesłuchałęś rad. Jak ja bym chciałą mie ctakie problemy jak autor,
                    naprawde, mysle ze niejeden by chciał. Kurde, być dzieckiem, jak ja bym
                    chciałą.... kurde naprawde. Pozdrawiam komentatorów.

                    P.s. Julka- cierpliwośc mam dlateog ze za niedługo bede psychologiem (mam
                    nadzieje ze mi sie to uda) i pewnie dlatego mam cierpliwość, ale cóz, niedziwie
                    sie ze wy juz niemacie, z reszta i mnie sie wyczerpuje zapas. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja