rxv
07.09.05, 17:39
tykwa
Moja ex chodzi ze mną do klasy. Rozstaliśmy się w wakacje z zupelnie glupich
powodow. Nie widzielismy sie cale wakacje i sie klocilismy. Ale ona nadal
chce ze mna gadac, caly czas sie na mnie gapi, zwierza mi sie, ze w domu
ciagle placze z mojego powodu, ze nie moze spac w nocy. Przedwczoraj
gadalismy prawie 2 godziny, pierwsyz raz od 2 miesiecy. I doslownie nie mogla
spac po niej, usnela dopiero gdzies 1 w nocy. Ja jej wybaczylem jej bledy,
ona moje tez, rodzice byli tez w to wmieszani, ale juz nie sa na mnie zli. Z
nimi jest ok. A ona nadala chce, zebysmy zostali przyjaciolmi i ze soba
gadali. Ale ja mam juz dosyc. jak mozna sie przyjaznic z kims kogo sie kocha?
Ona powiedziala, ze jak bedziemy ze soba duzo gadali i bedziemy sie dogadywac
to moze kiedys cos bedzie. Ja juz nie mam sily....
Do tego za miesiac urzadzamy polowinki. Ja ide sam, bo nawet nie smialbym
wziac kogos towarzyszacego. A ona ma zamiar wziac jakiegos kolege. Mowi, mi
ze tylko po to, zeby bylo wiecej ludzi. Ale mnie to strasznie zabolalo.
Ogromnie. Czuje sie maksymalnie ponizony. Sadzilem, ze ona tez pojdzie bez
nikogo. Czy to jest ok z jej strony?