tiny_she
29.05.06, 11:39
Hej postanowilam napisac tutaj o moim dylemacie bo po prostu musze sie
wygadac i chcialabym uslyszec jakas rade...
Jestes z moim facetem juz ponad dwa lata i zasze wydawalo mi sie ze jest to
cos powaznego ze jest to juz ten. Pol roku temu zamieszkalismy razem i
wszystko bylo ok poza malymi klotniami ktore zdarzaja sie wszystkim wydawalo
mi sie ze jestem szczesliwa...
Tydzien temu wyjechalam odwiedzic mojego brata i jego zone i tak jakos sie
zlozylo ze gdziekolwiek wychodzilismy byl z nami kolega mojego brata i ak od
slowa do slowa od spaceru do spaceru od kawy do kway...zaczelam czuc cos do
niego myslalam ze to tylko zauroczenie ale teraz juz wiem ze nie!!! Zaczyna
mi na nim zalezec i bardzo chcialabym spedzic z nim wiecej czasu poznac go
bardziej i moze byc z nim...jednoczesnie nie chce zranic mojego obecnego
faceta ale wiem juz ze nic z nas nie bedzie bo w mojej glowce i nie tylko
jest juz ten drugi...a wiadomo ze nie bedzie na mnie czekal musze podjac
jakas deyzje a nie wiem co zrobic ???