catherinep24
19.11.06, 20:39
Mam 24 lata. Jestem mężatką. Mam cudną, malutką córeczkę. Na dwa dni przed
porodem obroniłam magistra. Jestem -na razie nie pracującym - pedagogiem.
Jestem dumna ze swojej pracy mgr, bo opisałam w niej w pewnym sensie swoje
życie. Pisałam na temat życia dziecka alkoholika. Moje dzieciństwo było
koszmarem. Ojciec-alkoholik, znęcający się nad mamą i moim bratem. Byłam
wzorową uczennicą. Miało być dobrze. Mama wzięła rozwód, skończyłam LO.
Przeprowadziliśmy się z mamą i bratem. Kolejny problem. Alkoholizm dopadł
brata. Przez to zginął 3 lata temu. I nagle zwrot. Znajduję miłość swego
życia. Biorę ślub. Był taki, o jakim zawsze marzyłam. Cudowny mąż. Studia
ukończone z satysfakcją. Córcia. Kolejny problem...teściowie. Przeciwko mnie,
dwoje ludzi. Teściu radzi mężowi, by-gdy ma ze mną jakiś problem- uderzył
mnie. Wyprowadzamy się, lecz za równe rok. Jak to przetrzymać...? Mam
wsparcie tylko w mojej mamie. Oni czuja się bezkarni. Jak ustrzec męża przed
ich wpływem..? Nie chcę więcej cierpieć...:(