nulka26
11.03.07, 16:03
Witam...cgciałam sie komus wygadac..tak poprostu..Nie lubie nikomu popwoadać
o swoich smutkach dlatgo tu je napisze..Jestem sama.Tak mi sie życie ułożyło
że rok wcześniej byłam pewne że będzie ok a teraz po roku wszystkie moje
marzenia,plany poszły sie jeb... Żle mi z tym że nie ma nikogo kto by był-
poprostu. Jestem sama 4 mies. czasami jest ok,pracuje całymi dniami,uciekam
od wszystkiego ale jak jest taki dzień jak dziś to siedze sama i myślę ..
czasami chyba za dużo. Nawet nie wiem czy jestem w stanie pokochac kogos
teraz po moim ostatnim facecie...utraciłam wiare w miłośc... niestety:(
narazie chciałabym mieć kogos kto by był,przytulił ,dał buziaka w nos i
tyle...o nic wiecej nie proszę :( czy to az tak dużo. mam fajnego faceta w
pracy...ale romans w pracy hmm... czasami ide i łzy mi same lecą.ale to tylko
na spacerach,uciekam tam gdy jest mi źle.nikt na mieście sie mnie nie pyta
czemu płacze.nie chce żeby ktokolwiek wiedział z moich znajomych co mnie
boli...wszyscy maja mnie za non stop uśmiechniętą a nie wiedza że nawet ja
smutek w sobie mam.. nie radze sobie z tym czasami..
"Ucałujcie szczęscie odemnie i powiedzcie że ja też na nie czekam"