Dodaj do ulubionych

pierwszy raz

27.04.07, 13:14
chcialabym zrobic to ze swoim chlopakiem (ktory swoja droga pierwszy raz ma od
dawna za soba) i chcialabym, aby bylo cudownie. wiem jednak od znajomych, ze
pierwszy raz zawsze jest beznadziejny. dla dziewczyny - bo boli i nie sprawia
przyjemnosci. dla chlopaka - bo jak to oni okreslaja, dziewczyna kladzie sie,
rozklada nogi i czeka, az to sie wreszcie skonczy nic z siebie nie dajac.
pomyslalam, ze moze ktos z was moze doradzic mi, co zrobic aby moj pierwszy
raz wygladal inaczej. jak postepowac, jak wygladac, co robic, zeby podobalo
sie nam obojgu.
z gory dziekuje za wszelkie rady i wskazowki
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: pierwszy raz 27.04.07, 13:17
      najlepiej jakbyś zrobiła to po swojemu nie słuchając od nikogo wskazówek, to
      Twój dzień... czy noc... czy dzień i noc :-)
      Ważne żeby to była Twoja 100% decyzja z której będziesz zadowolona.
      Już wiesz czego nie robić więc jest ok :)
      • Gość: ewa Re: pierwszy raz IP: *.chello.pl 27.04.07, 13:22
        co za bzdura! to od ciebie zalezy jak bedzie. to nie jest tak ze zawsze podczas
        pierwszrgo razu jest zle i beznadziejnie.
        moj pierwszy raz nie bolal, nie byl tez beznadziejny, i nie lezalam i nie
        myslalam o tym zeby jak najszybciej sie skonczylo. ale ja dosc dlugo najpierw
        przyzwyczajalam sie do bliskosci. ze swoim pierwszym chlopakiem ponad rok
        bylismy blisko na przerozne sposoby;) zanim doszlo do pelnego aktu. prawdą jest
        tylko to ze faktycznie nie bylo mi tak dobrze jak jest mi dobrze w seksie teraz
        ale to chyba nieuniknione. po prostu podczas pierwszego razu, czy w ogole
        poczatkow nie jestes jeszcze tak swiadoma siebie i brak praktyki nie pozwala
        jednak czerpac z seksu garscami. ale zeby mialo to niby wygladac tak jak ktos ci
        opisal to gruba przesada.
        p.s. podobno sa kobiety ktore lezą i nic nie robią nawet podczas 200-ego razu;)
    • agatka_to_ja Re: pierwszy raz 27.04.07, 13:22
      asjatka1 napisała:

      >wiem jednak od znajomych, ze pierwszy raz zawsze jest beznadziejny.

      WYbacz, ale twoi znajomi to idioci!

      >dla dziewczyny - bo boli i nie sprawia przyjemnosci.

      tak? to dziwne... bo mnie NIC nie bolalo i bylo bardzo przyjemne.

      >dla chlopaka - bo jak to oni okreslaja, dziewczyna kladzie sie,
      > rozklada nogi i czeka, az to sie wreszcie skonczy nic z siebie nie dajac.

      a kto ci kaze tak postepowac???????? znajomi?

      >jak postepowac, jak wygladac, co robic, zeby podobalo sie nam obojgu.

      Jak postepowac? Normalnie!!!!! Jak wygladac? moze liczysz na porade w stylu :
      lateksy albo stroj pielegniarki ? no, litosci......

      Zorganizowac spokojne miejsce, gdzie nikt nie bedzie przeszkadzal.
      Zadbac o nastoj - moze jakas wspolna kapiel, swieczki, troszke wina.
      Wygodny stroj - zadnych przebieranek .. na to bedziecie mieli jeszcze
      duuuuuuuzo czasu..
      A przede wszystkim okazywac sobie duzo czulosci, milosci, zaufania!

      I nikt ci nie kaze lezec jak kloda i oczekiwac bólu na miare porodowych!!!!
    • Gość: pomocna_dlon Re: pierwszy raz IP: *.ak7.petroinform.com 27.04.07, 14:55
      Nie martw sie niczym. Podstawa to się nie stresować za bardzo. Jeśli ufasz
      facetowi i wiesz ze bedziesz przy nim bezpieczna to nie ma się czego bać. Mój
      był wspaniały i delikatny. Nic mnie nie bolało i wcale nie leżałąm jak kłoda.
      Wspominam ten dzień ze wzruszeniem do dziś. Myślę że i ty bedziesz miała same
      wspaniałe wspomnienia :) pozdrawiam i zycze powodzenia
      • elamodela Re: pierwszy raz 27.04.07, 17:12
        o bardzo dobre zdanie padlo: podstawa to sie nie stresowac:D
    • Gość: lyy [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.07, 18:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • agatka_to_ja Re: pierwszy raz 27.04.07, 18:57
        uuuuuuuuuuuuuu....... ale chamski ten moher....
        • Gość: ewa Re: pierwszy raz IP: *.chello.pl 27.04.07, 19:28
          na moj gust to prowokacja
          (ten slub rzecz jasna, nie temat przwodni;)
          • Gość: słonko rozluźnienie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 13:13
            to najwazniejsze co jest potrzebne do pierwszego razu...pierwszy raz nigdy nie
            bedzie taki jak bys sobie wymarzyła. nie przywiazuj do tego duzej wagi, nastepne
            razy na pewno beda lepsze. no i oczywiscie potrzebny jest czuły chłopak, dzieki
            któremu zapomnisz o wszystkim....
            • Gość: Maja Re: rozluźnienie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 14:11
              E tam, to wszystko jest robienie z igły widły. 1 raz i jego znaczenie są
              przereklamowane. Jeśli to twój ukochany chłopak to i tak jestes w komfortowej
              sytuacji i nie mam pojęcia czym ty sie stresujesz. A tak poza tym to nie bardzo
              sobie wyobrażam że skoro dla twojego chłopaka to nie będzie 1 raz to co on robił
              przez ten rok z tobą??:) No chyba że mu robiłaś dobrze jakoś inaczej bo to chyba
              musiałaby być dla niego straszna mordęga.
              • asjatka1 Re: rozluźnienie... 29.04.07, 15:55
                my nie jestesmy ze soba rok. nawet go tyle nie znam;)
                moja kolezanka powiedziala kiedys "musialam z nim to zrobic. cnota juz mi
                ciazyla". czuje dzis to samo i nie zamierzam sie z tym meczyc przez rok.
                • Gość: Maja Re: rozluźnienie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 16:04
                  Ahaaa, to coś źle przeczytałam. Ale jak jesteś z nim związana uczuciowo to jest
                  bardzo dobrze. Najważniejsze to w ogóle tego nie wyolbrzymiać bo wydaje mi się,
                  że to się robi dla dziewczyn taki problem, bo taka legenda narasta wokół 1 razu
                  nie mam pojęcia po co. Nie ejst to ani żadna wielka sprawa, ani żaden wielki
                  ból. Seksu i tak kobieta musi się nauczyć, poznac swoje ciało i swoje reakcje i
                  minie trochę czasu zanim zaczniesz z tego czerpać naprawdę przyjemność. Ale
                  kiedyś trzeba zacząć :)
                  • Gość: waleria Re: rozluźnienie... IP: *.chello.pl 29.04.07, 16:17
                    mnie też wszyscy straszą że mam sobie nie wyobrażać zbyt wiele, bo ten pierwszy
                    raz jest przereklamowany i w ogóle (wszyscy, włącznie z moim ginekologiem,
                    hehe). i zdaję sobie z tego sprawę, że jak poznamy się z moim mężczyzną bliżej,
                    to potem będzie coraz lepiej, jednak pierwszego razu też się jakos nie boję, bo
                    mój mężczyzna jest wyjątkowo delikatny, czuły, wiem że mnie kocha, a ja jego itd
                    itp. poki co wystarczają nam, bardziej lub mniej intymne pieszczoty, ale
                    świetnie zdaję sobie sprawę, że niedługo przestaną nam wystarczać, a wtedy on
                    będzie tak samo czuły i tak samo delikatny i nie będę się stresować. a brak
                    stresu to chyba faktycznie podstawa:)
                    wiec podłączam się do koleżanek i rozluźnienia życzę
                    pozdrawiam:)
                • agatka_to_ja Re: rozluźnienie... 29.04.07, 17:17
                  "cnota juz mi ciazyla" - co za durne zdanie....

                  To powino wynikac z milosci i checi "zrobienia tego" z ta, a nie inna osoba...
                  A na pewno powodem nie powinno byc "chce sie wreszcie pozbyc tej blony"...
                • summerlove Re: rozluźnienie... 29.04.07, 18:41
                  asjatka1 napisała:

                  > moja kolezanka powiedziala kiedys "musialam z nim to zrobic. cnota juz mi
                  > ciazyla". czuje dzis to samo i nie zamierzam sie z tym meczyc przez rok.

                  Twoja koleżanka to jakaś idiotka. a jeśli Ty tez masz takie myśli jak ona to
                  gratuluje.
    • jablko_adama Re: pierwszy raz 29.04.07, 20:19
      to musi byc cudowne-ja sie wstydze
    • cienmotyla Re: pierwszy raz 30.04.07, 00:18
      Pierwszy raz nie zawsze musi boleć.
      To zależy od tego jak bardzo się denerwujesz, jak bardzo chcesz by wszystko było
      ok i od tego jak jesteś zbudowana.
      Niektórzy podchodzą do tego po kilka razy.
      Najważniejsze by się nie śpieszyć.
      Skoro masz doświadczonego partnera to po prostu mu zaufaj.
      • sundry Re: pierwszy raz 30.04.07, 15:00
        Ja miałam dwa "pierwsze razy",nie wspomniam tego najlepiej,chociaż partner był
        odpowiedni.Bardzo się denerwowałam,chyba dlatego nie było tak super.Zdecydowanie
        nie popieram robienia tego,bo "cnota ci ciąży"-idiotyzm:/
        Będzie fajnie!a jak nie za pierwszym razem,to za kolejnymi na pewno:)
    • Gość: frt Re: pierwszy raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.07, 07:42
      > co zrobic aby moj pierwszy
      > raz wygladal inaczej. jak postepowac, jak wygladac, co robic, zeby podobalo
      > sie nam obojgu

      Slub, wesele i 1 raz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka