02.07.07, 13:17
Witam!
Mam, a właściwie miałam, koleżankę - Ankę. Ona miała 9 lat starszego od siebie
faceta. Byli ze sobą ponad pół roku, potem się rozstali. Od swego męża wiem,
że ten jej facet obgadywał ją za plecami, mówił, że w łóżku była beznadziejna,
a jeszcze gdy był z nią podrywał inne (nawet pieścił się z nimi na dysce).
Sama też byłam świadkiem jak ją obgadywał. Ona wielokrotnie zresztą przez
niego płakała, bo dobrze wiedziała, że już nie raz ją okłamał. Ale i tak mu
wybaczała. Ostatnio Anka dostała się do pracy, jemu też ją załatwiła. A on za
jej plecami kombinuje tak, żeby ją wywalili. Nie raz pożyczał od niej
pieniądze, chodź miał swoje. I oczywiście nie oddawał. A ona zawsze do mnie z
płaczem, że co ona ma zrobić, że ona tak dłużej nie może. Przez niego zaczęła
palić, przestała jeść... No to ja jej na to, żeby zerwała z nim kontakt na
dobre. Ale ona wciąż mu wybaczała i przychodziła z płaczem o poradę. W końcu
się wkurzyłam, jemu powiedziałam, co o nim myślę i zerwałam z obojgiem
kontakt. Czy dobrze zrobiłam? Jak wy byście zareagowali? Może powinnam sobie
dać na luz, ale ja też już miałam dość jej lamentu. Skoro jest tak głupia,
niech nie miesza w to innych. Pozdrawiam.
Monia
Obserwuj wątek
    • nzttk Re: Naiwna? 02.07.07, 13:34
      wiesz .. nie dziwie się ze miałaś tego dość ona naprawde w niego zaślepiona....
      boże miłość jest ślepa i twoja kołeznka pewnie ciągle szuka jakiś argumentów
      żeby go tylko usprawiedliwić ..
    • agatka_to_ja Re: Naiwna? 02.07.07, 13:39

      littleamber napisała:

      >W końcu
      > się wkurzyłam, jemu powiedziałam, co o nim myślę i zerwałam z obojgiem
      > kontakt. Czy dobrze zrobiłam? Jak wy byście zareagowali? Może powinnam sobie
      > dać na luz, ale ja też już miałam dość jej lamentu.

      Kobieto, badz powazna.. to twoje zycie i twoi znajomi...
      Czy dobrze zrobilas? nie wiemy! Jesli mialas dosc jej lamentu - moze i dobrze..

      • littleamber Re: Naiwna? 02.07.07, 13:46
        Jakby tego było mało, to twierdziła, żę już nie chce z nim być, a cały czas
        sprawdzała, czy kogoś ma. A jak z kimś się spotykał, to ustawiała w poczcie
        głosowej, że się poszła zabić i żeby nikt za nią nie płakał. Żałosne... No a
        teraz wygląda na to, że znowu są razem. Oczywiście przecież - cytując Ankę - "On
        bardzo żałuje, zmienił się" i w ogóle... :\ Pozdrawiam.
        • deodyma Re: Naiwna? 03.07.07, 17:38
          a ile ta Twoja kolezanka ma lat?
          • littleamber Re: Naiwna? 03.07.07, 18:00
            Anka ma 21 lat.
    • summerlove [...] 02.07.07, 13:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • littleamber Re: Naiwna? 02.07.07, 13:48
        A najlepsze jest też to, że układa towar na sklepowych półkach i się chełpi, że
        zarabia 1400 zł. Buty se niby kupił za 300 zł, tymczasem je dostał od kolegi za
        freeko. Ładnie nie? I z kogo on chce naiwnego robić?
        • summerlove Re: Naiwna? 02.07.07, 13:52
          Zabiłabym takiego chama. Nie chodzi już o te buty bo on sam robi z siebie
          pośmiewisko, ale jak on może tak robić swojej dziewczynie. Może pokaż jej ten
          watek.
          • littleamber Re: Naiwna? 02.07.07, 13:53
            Przecież ona doskonale o tym wszystkim wie. Jak dla mnie, yo ona jest
            beznadziejnie głupia. I tyle...
            • summerlove Re: Naiwna? 02.07.07, 14:00
              Zgadzam się.

              a wie o tym że on kombinuje jak ją wywalić z pracy??
              • littleamber Re: Naiwna? 02.07.07, 16:42
                A pewnie, że wie. Ale ona twierdzi, że chce mu pomóc, bo on ma jeszcze taki
                problem, że co zarobi, to na piwo wydaje. matka go utrzymywała, jak dotąd, bo on
                nie robił, a teraz i tak bierze od niej kasę. Chłop 30 lat! Dajcie spokój. No a
                Anka głupia, nie może zrozumieć, że jak ktoś nie chce pomocy, to i tak mu nie
                pomoże choćby nie wiem, jak bardzo chciała... Pozdrawiam.
                Monia
                • elamodela Re: Naiwna? 02.07.07, 18:29
                  > No a
                  > Anka głupia, nie może zrozumieć, że jak ktoś nie chce pomocy, to i tak mu nie
                  > pomoże choćby nie wiem, jak bardzo chciała...

                  No i sobie odpowiedzialas na pytanie czy dobrze zrobilas. Zrozum i Ty. Ta
                  dziewczyna wcale nie chce Twojej pomocy. Ona chce zebys jej mowila, to co chce
                  uslyszec..
                  • littleamber Re: Naiwna? 02.07.07, 19:32
                    Wisz, że do taj pory jakoś sobie tego nie uzmysłowiłam. Masz rację. Dzięki. I
                    pozdrawiam:)
                • deodyma Re: Naiwna? 03.07.07, 17:39
                  on ma 30 lat??? jezu! gdzie sie taki gad uchowal? co za podly szczur!
    • dania_86 Re: Naiwna? 03.07.07, 14:30
      naiwna to mało powiedziane !
      powiedz jej dosadnie, nie przebierając w słowach co o tym myślisz ! jeśli nic to
      nie da, to trudno, nie wyrywaj sobie włosów z głowy, a ona kiedyś zczai jaka
      jest parwda, tyle tylko że może być już za późno, z jednej strony szkoda mi
      laski, ale z drugiej to nieporozumienie że można być aż tak głupim i
      zaślepionym, co myślę o facecie to szkoda słów i nerwów :/:/:/
    • littleamber Re: Naiwna? 10.07.07, 10:49
      Wiecie, dowiedziałam się, że oni znowu są razem! Naprawdę, dla mnie Anka jest
      najgłupszą kobietą na Ziemi! Zastanawiam się, kiedy się wreszcie przejedzie na
      nim tak konkretnie...I co wtedy zrobi... Pozdrawiam.
      Monia
    • Gość: facet z m2:) wiesz co ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 12:47
      .... powinnaś nie jego z.. ale ją za swoje kretyństwo i naiwniactwo, na pierwszy rzut oka to nie było by fer wobec niej ale gdyby popatrzała z perspektywy czasu to sama by do ciebie wruciła i to jeszcze dziękując że ją z..ś.
      Bo czasami tak jest że trzeba bliskiej osobie powiedzieć prawdę choć nie wiem jak brutalną

      Zazwyczaj na forum sobie żartuję ale tym razem jestem w 100% poważny
      • Gość: iza6 Re: wiesz co ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 14:21
        może Ona Go po prostu kocha? Tak naprawdę, z całego serca, żyje tylko dla Niego
        i jest w stanie znieść wszystko co się dzieje?
        • littleamber Re: wiesz co ... 10.07.07, 16:26
          Z...m i jego i ją. I nic. Mam spokój. Dobra, załóżmy, że ona go kocha z całego
          serca... Ale kosztem siebie? A gdzie szacunek do samej siebie? Ja nigdy w życiu
          bym nie pozwoliła, żeby jakiś palant mnie tak traktował!
          • Gość: iza6 Re: wiesz co ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 23:32
            nigdy nie mów nigdy... miłość jest w stanie znieść wszystko niestety, ja tak
            uważam...
            • Gość: Kris Re: wiesz co ... IP: *.chello.pl 10.07.07, 23:40
              Gość portalu: iza6 napisał(a):

              > nigdy nie mów nigdy... miłość jest w stanie znieść wszystko niestety, ja tak
              > uważam...

              to nie miłość - tylko fatalne zauroczenie
              • summerlove Re: wiesz co ... 10.07.07, 23:41
                raczej ślepota.
                • Gość: Kris Re: wiesz co ... IP: *.chello.pl 10.07.07, 23:46
                  też się zdarza
                  • summerlove Re: wiesz co ... 10.07.07, 23:48
                    no niestety..
                    ale ona powinna go kopnąć w ten jego wygodny zadek i dać sobie spokój..
                    • littleamber Re: wiesz co ... 11.07.07, 10:02
                      Ale tego nie zrobi, bo jest totalnie głupia, albo jak kto woli, zaślepiona :)
                      • Gość: iza6 Re: wiesz co ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 19:59
                        powinna, ale albo jest zaślepiona (nie wykluczam tego) albo naprawdę Go kocha i
                        ja zdania nie zmienię. littleamber zależy Ci na Niej?
                        • littleamber Re: wiesz co ... 11.07.07, 20:07
                          Pewnie, że mi nie zależy, w końcu mam upragniony spokój. Tylko nie potrafię się
                          nadziwić...
                          • Gość: iza6 Re: wiesz co ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 02:39
                            aha no to skoro Ci nie zależy, to nic już nie mówię;].
    • marzenna23 Re: Naiwna? 21.07.07, 23:54
      bardzo dobrze zrobilas
    • anesza2 Re: Naiwna? 23.07.07, 15:23
      Nieznosze takich osób o słabym charakterku.Chcesz być dobrym przyjacielem i
      pomóc najlepiej jak potrafisz a oni i tak robią wszystko po swojemu i znów
      płaczą.Myśle,że w takiej sytuacji najlepiej wysłuchać,poklepać po plecach i
      czekać na ciąg dalszy.Kiedyś sama się z tym upora.Nie miej wyrzutów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka