Gość: Angel
IP: *.mielno.sdi.tpnet.pl
17.06.03, 22:34
Nie wiem czy ktokolwiek mial podobny problem. Mam 21 lat i od ponad roku wspolzyje ze swoim chlopakiem. Na poczatku strasznie bolalo-wiadomo jak to jest z tym pierwszym razem. Pozniej bol stopniowo znikal,i kiedy "pozbylam sie" go calkowicie, okazalo sie ze byl on jedynym "co czuje" podczas stosunku.Na poczatku uwazalam to za calkiem normalne,wiadomo ze nie ma nic odrazu. Ale czas mija (a rok to chyba wystarczajaco duzo czasu) a w tej kwestii NIC sie nie zmienia.Chodzi mi oczywiscie o przyjemnosc fizyczna,bo psychicznie wszystko jest w porzadku,bardzo kocham mojego chlopaka i ciesze sie ze podczas stosunku mozemy byc tak blisko. Czasem jest mi z tego powodu bardzo przykro, z kazdej strony slyszy sie jaki sex jest wspanialy a ja byc moze nigdy sie o tym nie przekonam...
Dodam tez ze na pewno nie jest to wina chlopaka,gdyz jest on bardzo czulym i kochajacym mezczyzna,ktory nigdy nie zrobilby mi krzywdy.Nie wiemy juz co mamy robic (nie musze chyba mowic ze wiaze sie z tym moja bardzo mala ochota na sex).
Lekarze tez nie potrafia mi pomoc-dla nich to jest niemozliwe zeby sex nie przynosil przyjemnosci.Mam nadzieje ze trafialam na "zlych" lekarzy i ze jest jednak jakies wyjscie z tej "nieprzyjemnej" sytuacji...