Dodaj do ulubionych

spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacji....

24.03.08, 21:54
ostatnio dowiedziałam sie że trzeba sie spowiadać z seksu masturbacji i
pocałunków głupota przecierz nikt nam tego nie zabroni
Obserwuj wątek
    • summerlove Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 24.03.08, 22:04
      Z seksu i masturbacji niby tak ale z pocałunków to nie.
      • Gość: gucio Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 10:47
        Głupotą jest praktykowanie czegoś takiego jak spowiedz
        • Gość: człowiek Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.chello.pl 22.11.08, 14:36
          Popieram. Nikogo to nie powinno obchodzić ...
          • Gość: kobieta Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 20:56
            Mnie zastanawia fakt stwierdzony przez panna – zielona – czyli:
            „a co poniektórzy faceci nie zdają sobie sprawy z tego jaka władze maja nad
            zakochana kobieta i ze pewne ich zachowania słowa, ona sobie bierze do serca
            zbyt mocno, a to rzutuje na jej decyzje. a jeszcze inni doskonale o tym wiedz i
            to wykorzystują.

            jakby na to nie patrzec - nie zgadzam sie na to, aby znowu twierdzic, ze
            odpowiedzialnosc [nawet jesli nie cala, to jej duza czesc] spoczywa na kobiecie.
            faceci tez maja rozum, tez ich obowiązują zasady, nie tylko kobiety.”

            I właśnie tak jest facet wykorzysta kobietę… prześpi się, zaspokoi swoje potrzeby a ją całą, jej uczucia zeszmaci, mało tego powie jej np. ze jest mu bliska a np. w pracy ma koleżankę o której tez marzy by ja przelecieć i to jest jak najbardziej sprawiedliwe co nie? Miałam przyjaciółkę, która zakochała się w facecie – spodobał jej się od początku – wszystko zaczęło się od niewinnego pocałunku, który i tak wyniknął spontanicznie i facet nic do niej nie czul tylko od tak pocałował bo mu się zachciało (mimo, ze wiedział od początku co ona do niego czuje) – i co? Dziewczyna była w nim zakochana ale on miał to brzydko mówiąc w dupie co zrobil – olał ja i dobrze się bawił na imprezach poznając inne laski – ale ona ciągle go kochała – miała tak zamydlone oczy, ze był dla niej cały czas ideałem, – jakoś tak wyszło, że nie odzywali się do siebie przez 2 lata a potem znów spontanicznie wszyło ze się spotkali – w końcu trafili razem do łóżka – spotykali się czasem na weekend – moja przyjaciółka mówiła mi wtedy ze może jednak będzie kimś ważnym dla niego choć wstydziła się ze sypia z nim w ukryciu, ze ani nie znają go jej znajomi ani jego jej… pewnego razu powiedział jej ze dla niego to za dużo by ja przytulać itp. ze on jednak woli tylko szybki numerek i bye .. wtedy nastąpił kryzys – w zyciu nie widziałam tak zrozpaczonej, zapłakanej, z podkrążonymi oczami i na proszkach dziewczyny… płakała całymi dniami z przerwami na sen – zaczęła pic, ciąć się.. dochodziło do tego ze nic nie jadła i w ciągu dnia słabła, mdlała.. a co on robił w tym czasie? Podrywał koleżankę z pracy, umawiał się z dziewczynami z netu ją miał gdzieś – olał osobę, która nigdy go nie opuściła i dała mu praktycznie wszystko łącznie ze swoim ciałem (mimo iż czuła się jak dziwka, ale zrobiła to z miłości a nie z potrzeby sexu…). I teraz moja przyjaciółka NIE ŻYJE – co się okazało? Psychicznie się wykończyła, farmakologicznie też., chudła cały czas.. brała za dużo środków uspakajających.. wykończyła się .. a on? Nawet o tym nie wie, że ona nie żyje - bo jeśli się już odzywał to z grzeczności na święta lub wysyłał jej sztuczne życzenia na urodziny lub raz na pól roku czy rok robił jej dzień dobroci i zapraszał gdzieś… a jej teraz już nie ma…

            I teraz powiedzcie drodzy panowie - dlaczego tak postępujecie?
      • Gość: nieznajoma Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 11:03
        jestem 22letnią dziewicą czy coś jest ze mną nie tak
        • Gość: człowiek Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.chello.pl 22.11.08, 14:36
          Nie. Czekasz na swoją miłość (nie seks).
    • xxxxyaxxxxx Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 24.03.08, 22:10
      też tak sądze ostatnio ksiądz nam mówił że z pocałunków też
      • Gość: gosc Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 19:16
        Taki ksiadz chodzi na dziwki, a ja mu sie mam spowiadac, ze sypiam z chlopakiem,
        z ktorym planuje przyszlosc?
        • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 12.05.08, 19:56
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Taki ksiadz chodzi na dziwki, a ja mu sie mam spowiadac, ze sypiam
          z chlopakie, z ktorym planuje przyszlosc?


          "taki ksiadz" - czyli jaki? kazdy?
          No ludzie, nie oszukujcie sie - NIE CHCE wam sie z tego spowiadac,
          bo wstydzicie sie, bo nie uwazacie tego za grzech i generalnie
          dlatego ze macie W TYŁKU zasady wiary i sakramenty. A nie dlatego,
          ze jakis ksiadz chodzi na dziwki... to NIE JEST wytlumaczenie.
          Ksieza to tez ludzie i tez musza sie potem z tego spowiadac..

          PO CO chodzic do spowiedzi, skoro nie jest sie szczerym i swiadomie
          zataja sie grzechy? Bo mamusia wam kaze isc do spowiedzi???

          zenada.

          • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 12.05.08, 20:10
            Acha.. i zeby nie bylo - nie jestem zadnym moherem ani dewotą.. Po
            prsotu irytuje mnie, jak ktos dla wlasnego wygodnictwa i egoizmu
            tlumaczy sie -
            "bo jak uwazam, ze to nie grzech"
            "bo ksiadz tez grzeszy"
            "bo ja mu nie bede tego opowiadac"

            Ludzie, jak nie akceptujecie zasad wiary katolickiej - to
            przerzuccie sie na inna wiare - teraz trendy jest scjentologia ..
            wystarczy wierzysz w ufokow i waszym kumplem bedzie Tom Cruise. :)
            • Gość: Jerzy Seks to nie grzech IP: *.netis.net.pl 18.05.08, 09:49
              Seks jest naturalną czynnością ludzką. To kościół wymyślil
              grzeszenie w tym względzie, tylko po to żeby mieć wiernych w garści.
              Przy tym chodziło też o zarażanie chorobami, robienie panienkom
              dzieci, itp. To jest grzech nieodpwiedzialności. każdy "grzeszy"
              niemal codziennie.
              Grzech jest sprawiać przykrość innym, nie pomagać. Tylko czy ksiadż
              pyta "komu sprawiłeś przykrość?"
              • Gość: albrecht krzywy Re: Seks to nie grzech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 18:03
                to nie kosciol wymyslil tylko patriarchalne spolecznosci pasterzy
                koz z ktorych wywodza sie judaizm, chrzescijanstwo i islam.
                a to w celach kontroli mlodych ktorym tylko jedno w glowie bylo.
                wszystkie ograniczenia seksualnosci na ktore cierpimy wynikaja ze
                wzgledow ekonomicznych.
                dla przykladu: dlaczego ksiezy obowiazuje celibat? bo Bozia
                powiedziala? ano nie. celibat obowiazuje dlatego ze w sredniowieczu
                ktos wymyslil ze ksieza nie moga miec rodzin aby nie mogli
                przekazywac mienia koscielnego swoim dzieciom. bo mu sie slupki nie
                dodawaly tak jakby chcial.
                generalnie Jezus nigdy nie twierdzil ze seks jest zly tylko jego
                kolejni 'reprezentanci' mniej lub bardziej powaleni wprowadzali
                coraz to inne obostrzenia.
                do tej mieszanki mozemy dorzucic jeszcze kulture drobnomieszczanska
                wszelkie odmiany purytanizmu itp ktore z seksu zrobily tabu.
                dlugo moznaby sie rozwodzic na ten temat ale przeslanie jest jedno:
                jesli masz 5 latek to spowiadaj sie z trzymania chlopca za rasie.
                jesli jestes dojrzala nie sluchaj pojeb*** ksiedza tylko idz do
                normalnego.
                • dorota_elzbieta Re: Seks to nie grzech 05.06.08, 12:15
                  Gość portalu: albrecht krzywy napisał(a):

                  > to nie kosciol wymyslil tylko patriarchalne spolecznosci pasterzy
                  > koz z ktorych wywodza sie judaizm, chrzescijanstwo i islam.
                  > a to w celach kontroli mlodych ktorym tylko jedno w glowie bylo.
                  > wszystkie ograniczenia seksualnosci na ktore cierpimy wynikaja ze
                  > wzgledow ekonomicznych.
                  > dla przykladu: dlaczego ksiezy obowiazuje celibat? bo Bozia
                  > powiedziala? ano nie. celibat obowiazuje dlatego ze w sredniowieczu
                  > ktos wymyslil ze ksieza nie moga miec rodzin aby nie mogli
                  > przekazywac mienia koscielnego swoim dzieciom. bo mu sie slupki nie
                  > dodawaly tak jakby chcial.
                  > generalnie Jezus nigdy nie twierdzil ze seks jest zly tylko jego
                  > kolejni 'reprezentanci' mniej lub bardziej powaleni wprowadzali
                  > coraz to inne obostrzenia.
                  > do tej mieszanki mozemy dorzucic jeszcze kulture drobnomieszczanska
                  > wszelkie odmiany purytanizmu itp ktore z seksu zrobily tabu.
                  > dlugo moznaby sie rozwodzic na ten temat ale przeslanie jest jedno:
                  > jesli masz 5 latek to spowiadaj sie z trzymania chlopca za rasie.
                  > jesli jestes dojrzala nie sluchaj pojeb*** ksiedza tylko idz do
                  > normalnego.
                  zgadzam się,
                • Gość: Jezus moim Panem! Re: Seks to nie grzech IP: *.gdynia.mm.pl 05.06.08, 13:03
                  Człowieku! Masz tak pomieszane w głowie,że aż mi Cię szkoda. Nie
                  znasz Pisma Świętego i EWIDENTNIE głosisz paskudne herezje i
                  bluźnierstwa! Oby nie spotkała Cię za to kara na Sądzie Ostatecznym.
                  Żyjesz w kłamstwie i jesteś nim zniewolony. Tylko prawda wyzwala, a
                  nią jest Jezus. Święty PAweł w I Liście do Koryntiam mówi:" Wszystko
                  mi wolno, lecz nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz
                  nie dam się niczemu zniewolić. Pokarm jest dla brzucha, a brzuch
                  jest dla pokarmów; ale Bóg zniweczy jedno i drugie. Ciało zaś nie
                  jest dla wszeteczeństwa,lecz dla Pana, a Pan dla ciała.
                  A Bóg i Pana wskrzesił i nas wskrzesił przez moc swoją. CZy nie
                  wiecie, ze jesteście członkami Chrystusowymi? CZy mam tedy wziąć
                  członki Chrystusowe i uczynić jes członkami wszetecznicy?
                  Przenigdy! Albo czy nie wiecie,że kto się łączy z wszetecznicą, jest
                  z nią jednym ciałem? Abowiem mói Pismo, oni będą jednym ciałem. Kto
                  zaś łączy się z Panem, jest z nim jednym duchem. Uciekajcie przed
                  wszeteczeństwem! (...) Kto się dopuszcza nieczystości, grzeszy
                  przeciw włąsnemu ciału. A czy nie wiecie, że jesteście świątynią
                  Ducha Świętego, kórego macie od Boga, któy jest w was i nie
                  należycie sami do sibie? Drogocenną Krwią Chrystusa żeście
                  odkupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym "
                  • Gość: beatah Re: Seks to nie grzech IP: 80.54.27.* 05.06.08, 13:17
                    dziękuję, że rozumiesz. Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie dają się zniewolić
                    kulturze masowej, która potrafi tylko krzyczeć "seks przedmałżeński? wyzwól
                    swoje emocje!" "masturbacja? poznaj siebie!" "pornografia? masz do niej prawo!".
                    A szatan zaciera ręce z zachwytu...

                    • Gość: kali Re: Seks to nie grzech IP: *.ztpnet.pl 05.06.08, 14:44
                      > dziękuję, że rozumiesz. Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie dają się zniewolić
                      > kulturze masowej, która potrafi tylko krzyczeć "seks przedmałżeński? wyzwól
                      > swoje emocje!" "masturbacja? poznaj siebie!" "pornografia? masz do niej prawo!"

                      Jestem zniewolony i robie to na co mam ochote. Ty jestes wolna i ograniczona
                      zakazami i nie dostrzegasz niczego poza kosciolem.
                      Tak czytam te twoje posty i sie zastanawiam czy jestes jeszcze na tyle mloda, ze
                      nie patrzysz krytycznie na kosciol i na to co oprocz niego jest, albo tak w
                      mlodosci zostal wpojony ci katolicyzm, ze inne spojrzenie na swiat dla ciebie w
                      ogole nie istnieje i jest nie do wyobrazenia.

                      > A szatan zaciera ręce z zachwytu...

                      Ktory szatan? Bo moj mowi, ze moge robic co chce byle nie krzywdzic innych.
                      • Gość: nel Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 19:25
                        Zasady Kościoła dotyczące współżycia, są najbardziej racjonalnymi jakie kiedykolwiek stworzono. Gdyby były przestrzegane ze swiata znikłoby np. AIDS. Nie byłoby niechcianych dzieci. Znikłaby dyskryminacja kobiet. Kościół nawołuje do współzycia w pełni godności (zaróno kobiety jak mężczyzny. jeśli seks jest pozamałżeński odpowiedzialnośc za tę chwile -przyjemnosci ponosi czesto sama kobieta, wychowując niespodziawanego malucha. a to dyskryminacja), a takie moze ono być tylko w małzenstwie. To najbardziej swiatły i postepowy pogląg na seks. Niesie wyłącznie korzysci. Jeśli jesteś zniewolony wydaje Ci sie tylko,że robisz co chacesz. Jaetm na tyle stara, że wiem o czym mówię. Poczekaj do momentu, kiedy bedziesz się obawiać niechcianej ciąży, czy czekać na wynik testu na nosicielstwo HIV. Wtedy poczujesz piełko seksu przed slubem.
                        • Gość: lola Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 11:26
                          No nie wiem czy w Afryce umieralo by tyle ludzi na Aids gdyby
                          Kościól zezwolil na stosowanie prezewatyw . No bo przeciez
                          zabezpieczac sie to tez grzech .
                          • Gość: beata Re: Seks to nie grzech IP: *.chello.pl 12.11.08, 22:56
                            > No nie wiem czy w Afryce umieralo by tyle ludzi na Aids gdyby
                            > Kościól zezwolil na stosowanie prezewatyw . No bo przeciez
                            > zabezpieczac sie to tez grzech .

                            myślałby kto, że biedni Afrykańczycy zarażają się HIVem, bo nie
                            zakąłdają gumek z obawy przed karą boską, JASNEEEEEEEEEEEEE
                            dziwne, że akurat zakazu antykoncepcji tak przestrzegają, a już
                            zakazu wstrzemięźliwości seksualnej nie - jak to wytłumaczysz?
                        • Gość: xyz Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 13:33
                          "Zasady Kościoła dotyczące współżycia, są najbardziej racjonalnymi jakie kiedykowiek stworzono. Gdyby były przestrzegane ze swiata znikłoby np. AIDS."
                          tak bo AIDS to tylko przez bzykanie mozna sie zarazic... :>

                          "Nie było by niechcianych dzieci."
                          bo te malzenskie to zawsze chciane :>

                          "Znikłaby dyskryminacja kobiet."
                          Kobiety uprawiajcie seks po slubie nie bedziecie dyskryminowane :>

                          "jeśli seks jest pozamałżeński odpowiedzialnośc za tę chwile -przyjemnosci ponosi czesto sama kobieta,"
                          córko gdzie ty mialas wtedy glowe?? - pod kierownica mamo:>
                          rozroznijmy seks odpowiedzialny i z odpowiedzialnym partnerem od szybkiej jazdy za wiejska remiza podczas sobotniej zabawy

                          "To najbardziej swiatły i postepowy pogląg na seks."
                          dla mieszkancow Ciemnogrodu...

                          "Niesie wyłącznie korzysci. Jeśli jesteś zniewolony wydaje Ci sie tylko,że robisz co chcesz"
                          Korzysci?? jakie korzysci?? ze po slubie okazuje sie ze zupelnie nie pasuje do swojej zony/meza w sferze intymnej?? ze w noc poslubna zostaje wrzucony na gleboka wode?? nie znajac Jej/Jego ciala? nie wiem co jest do drugiej osoby przyjemnoscia... z ominieciem tak przyjemnej drogi poznawania ciala drugiej osoby..

                          "Jaetm na tyle stara, że wiem o czym mówię."
                          stety albo niestety nie jestem na tyle stary zeby szerzyc herezje.. mam nadzieje ze mi sie nie poprzewraca w glowie;]..

                          • chavez6 Re: Seks to nie grzech 30.08.08, 23:55
                            do tej jałowej dyskusji świetnie pasuje ten filmik... szczególnie końcówka <lol>:

                            pl.youtube.com/watch?v=GQaUVGgfsPA
                          • Gość: Pink Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 21:02
                            > tak bo AIDS to tylko przez bzykanie mozna sie zarazic... :>
                            W większości przypadków tak.

                            > bo te malzenskie to zawsze chciane :>
                            Nie zawsze, ale więcej chcianych dzieci rodzi się jednak w małżeństwach niż w
                            związkach.

                            > Kobiety uprawiajcie seks po slubie nie bedziecie dyskryminowane :>
                            Mowa była o dyskryminacji na tym jednym polu. Jeśli choć jedną da się
                            wyeliminować, czemu nie?

                            > córko gdzie ty mialas wtedy glowe?? - pod kierownica mamo:>
                            > rozroznijmy seks odpowiedzialny i z odpowiedzialnym partnerem od szybkiej
                            jazdy za wiejska remiza podczas sobotniej zabawy
                            Przyznaj, gdzie częściej zdarza się seks przypadkowy? Wśród zdradzających
                            małżonków czy wśród tych wolnych?

                            > dla mieszkancow Ciemnogrodu...
                            Jestem mieszkanką Polski tak samo jak i Ty.


                            > Korzysci?? jakie korzysci?? ze po slubie okazuje sie ze zupelnie nie pasuje do
                            swojej zony/meza w sferze intymnej?? ze w noc poslubna zostaje wrzucony na gleb
                            oka wode?? nie znajac Jej/Jego ciala? nie wiem co jest do drugiej osoby
                            przyjemnoscia... z ominieciem tak przyjemnej drogi poznawania ciala drugiej osoby..
                            Broni Ci ktoś poznawania ciała drugiej osoby? Wsadzić możesz po ślubie.
                            Niedopasowanie raczej wynika z różnicy temperamentów/upodobań. Myślę, że o
                            jednym i drugim można się przekonać wcześniej. A że dopasowanie penisa do cipki
                            sprawdzisz po ślubie - tam krzywda wielka nie będzie. W końcu pozycje są od czegoś.

                            > stety albo niestety nie jestem na tyle stary zeby szerzyc herezje.. mam
                            nadzieje ze mi sie nie poprzewraca w glowie;]..
                            Również nie jestem stara. I też nie szerzę herezji ;P
                            • siegfriedswaelderin Re: Seks to nie grzech 08.11.08, 18:42
                              Seks nie grzech, małżeństwo nie związek :PPP

                              Gość portalu: Pink napisał(a):
                              > > tak bo AIDS to tylko przez bzykanie mozna sie zarazic... :>
                              > W większości przypadków tak.
                              > > bo te malzenskie to zawsze chciane :>
                              > Nie zawsze, ale więcej chcianych dzieci rodzi się jednak w małżeństwach niż w
                              > związkach.
                    • hankrearden Zainteresowania szatana 05.06.08, 19:34
                      Dla mnie fakt, ze nie widze zwiazku pomiedzy malzenstwem a seksem, to nie jest kwestia kultury masowej, a raczej zdrowego rozsadku.

                      To szatan nie ma niczego ciekawszego do roboty niz patrzec kto komu co gdzie wklada??

                      Gość portalu: beatah napisał(a):

                      > dziękuję, że rozumiesz. Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie dają się zniewolić
                      > kulturze masowej, która potrafi tylko krzyczeć "seks przedmałżeński? wyzwól
                      > swoje emocje!" "masturbacja? poznaj siebie!" "pornografia? masz do niej prawo!"
                      > .
                      > A szatan zaciera ręce z zachwytu...
                      >
                      >
                    • swinia_i_cham ale pier..lenie... 31.07.08, 11:06
                      > dziękuję, że rozumiesz. Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie dają się zniewolić
                      > kulturze masowej, która potrafi tylko krzyczeć "seks przedmałżeński? wyzwól
                      > swoje emocje!" "masturbacja? poznaj siebie!" "pornografia? masz do niej prawo!"

                      Swiety PAWEL to nie JEZUS. To co apostolowie pisali w listach to juz ich wymysly, nie slowo Boga.
                  • hankrearden Re: Seks to nie grzech 05.06.08, 19:31
                    To, ze gosc 2000 lat temu mial jakies obsesje na punkcie seksu, zreszta
                    uwarunkowane kultura, to jeszcze nie powod zeby twierdzic, ze Bog poslyla was do
                    piekla na cala wiecznosc.
                    • Gość: Jagoda Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 21:59
                      Czytałaś kiedyś Pismo Święte? Wskaż mi jakieś fragmenty, które obrazują obsesję
                      Jezusa/apostołów na punkcie seksu.
                  • steq1 Re: Seks to nie grzech 15.08.08, 09:15
                    to ty masz pomieszane,a pomieszał ci jakisz kleszka co cię nauczł ciemnoty.
                  • Gość: ja Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 16:46
                    muszę Cię zmartwić, ale gdy Jezus był na ziemi i miał fizyczność ludzką to zapewne miał zmazy nocne, wytrysk i orgazm, bo tak skonstruowany jest człowiek i to wcale nie uwłaszcza mu boskości. JEZU KOCHAM CIĘ!!!!!!!!!
                  • Gość: Belzebub Re: Seks to nie grzech IP: *.chello.pl 08.09.08, 19:59
                    Albowiem pier.dol.isz głupoty.
                    Bog to wredna bestia, ktorej sie nawet nie chce istniec.
                    Sa tylko ludzie zaslepieni bzdurami, ktore im wtluczono do glowy. I glosza bajki
                    o zywocie wiecznym i tatusiu w niebie... troskliwe misie, krecik i reksio - ta
                    sama półka.
                    • Gość: md Re: Seks to nie grzech IP: *.stg.pl 08.11.08, 23:33
                      szok! czlowieku zal mi ciebie. wypisujesz takie glupoty. piszesz "bog to wredna bestia'? piszesz "to" tzn, ze wiesz, ze On istnieje. "bestia" wnioskuje,ze uczynil ci cos zlego. tylko pomysl jaki ty dla niego jestes. nikt nie zabrania uprawiac seksu przed slubem, ale pamietac trzeba, ze musisz byc odpowiedzialny. czystosc jest czyms najwspanialszym co mozesz dac swojej kobiecie i co ona moze dac tobie. chyba nie chcesz miec dziewczyny smietnika, ktara dymali wszyscy chlopacy w okolicy. najpierw dorosnij, przestan ogladac reksia a potem pogadamy o bogu
                  • Gość: Jasio Re: Seks to nie grzech IP: 92.244.56.* 13.09.08, 20:08
                    Sranie w banie, kościół ogłupia i omamia od tysięcy lat. Jak dla mnie kościół
                    śmiało można porównać do legalnej mafii, która ma swoją siedzibę w Watykanie.
                  • Gość: zryciuchy Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 13:17
                    A to bardzo ciekawe co robisz w wątku o seksie i masturbacjii....
                • Gość: Ja Re: Seks to nie grzech IP: *.gprs.plus.pl 07.08.08, 22:34
                  A ja gdybym był tym "Bozią" to bym Cię pierwszego to tego średniowiecza wsadził.
                  I tam byś wygłaszał swoje wypowiedzi. :) Długo byś sobie nie pogadał...

                  Teraz do wszystkich komu się w ogóle cokolwiek nie podoba w spowiedzi, w wierze:
                  nikt nie trzyma :)
                • tanczacy.z.myslami Celibat to nie zakaz seksu tylko nakaz bezżeństwa 12.11.08, 14:56
                  Gość portalu: albrecht krzywy napisał(a):

                  > dla przykladu: dlaczego ksiezy obowiazuje celibat? bo Bozia
                  > powiedziala? ano nie. celibat obowiazuje dlatego ze w sredniowieczu
                  > ktos wymyslil ze ksieza nie moga miec rodzin aby nie mogli
                  > przekazywac mienia koscielnego swoim dzieciom.

                  Zgadza się. Początkowo duchowni mogli mieć żonę (ale nie żony, i dlatego w Nowym Testamencie stoi, że 'biskup ma być mężem jednej żony').
              • goethek Seks to NIE grzech! 20.10.08, 20:52
                Seks to grzech dla tych, którzy uważają to za grzech, bo słowo grzech wg. mnie
                ma raczej subiektywne konotacje. kogo określamy mianem grzesznika ? Kościół nam
                to powie ? a jeśli jakiś człowiek przyjechał z Arabii Saudyjskiej i popełnił
                grzech w naszym mniemaniu a wg. swojej wiary nie to czy jest czy nie jest
                grzesznikiem ...?

                W ogóle zamierzałem szukać tutaj zupełnie czego innego(na tym forum) i nie lubię
                takich jałowych rozmów które i tak nie przekonają nikogo ,ale gdy widzę jak
                kościół mami ludzi to aż mi przykro.

                Grzechu nie ma bo nie ma dowodów na istnienie Boga a tym samym zadaję kłam pismu
                świętemu napisanemu przez zwykłych homo sapiens.
                Religia powstała na użytek władców i kościoła by kontrolować ludzi i sterować
                nimi. Widziałem gdzieś komentarz jakiegoś forowicza gdzie podpierał się słowami
                św.Piotra, który był zgorzkniałym mizoginem, który nie jest dla mnie żadnym
                autorytetem.
                Przyznam , że religia jest potrzebna dla ludzi ociemniałych , którzy nie są w
                stanie sami sobie nałożyć norm moralnych dzięki czemu mogliby normalnie
                funkcjonować w społeczeństwie.
                Innym to daje nadzieje, że coś tam kiedyś będzie, bo inaczej umarliby z udręki,
                ale czy postępując dobrze nie trafimy do nieba jeśli jesteśmy dobrymi ludźmi i
                nie krzywdzimy innych ??!

                Bądźmy hedonistami i zróbmy sobie raj tutaj na Ziemi a nie oczekujmy go po śmierci.
                To jest nasz czas - nie marnujmy go!

                Ps.przepraszam jeśli forma zbyt patetyczna.

                ------------------------------------------------------------------
            • hankrearden Wiara w UFOma wiekszy sens niz wiara ze sex to grz 18.05.08, 22:30
              To juz chybe lepiej wierzyc, ze jakies zielone ludziki nas stworzyly, anizeli
              wierzyc, ze jakies bostwo posyla cie na wiecznosc do piekla za to, ze sie
              namietnie calowales, albo ze jakas sperma zatrzynana zostala w prezerwatywie.


              agatka_to_ja napisała:

              > Acha.. i zeby nie bylo - nie jestem zadnym moherem ani dewotą.. Po
              > prsotu irytuje mnie, jak ktos dla wlasnego wygodnictwa i egoizmu
              > tlumaczy sie -
              > "bo jak uwazam, ze to nie grzech"
              > "bo ksiadz tez grzeszy"
              > "bo ja mu nie bede tego opowiadac"
              >
              > Ludzie, jak nie akceptujecie zasad wiary katolickiej - to
              > przerzuccie sie na inna wiare - teraz trendy jest scjentologia ..
              > wystarczy wierzysz w ufokow i waszym kumplem bedzie Tom Cruise. :)
            • Gość: ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 16:39
              a gdzie jest napisane w pismie świętym, ze nie można uprawiać seksu przed slubem? jak przytoczysz mi fragment to ok, mylę się
              • Gość: G.G. Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.eranet.pl 27.08.08, 11:57
                Głupota spowiadać się księdzu,który dmucha młode
                dziewczyny.Znajdźcie mi takiego księdza który nie lubi seksu,mało
                tego,a ilu z nich ma dzieci i to jest w porządku,bo robił to po
                bożemu po mszy.Trzeba być głupim nie robić tego pzed ślubem.Kupować
                kota w worku?Przymiarka być musi.
            • rianka Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 31.08.08, 09:50
              agatka_to_ja napisała:
              > Ludzie, jak nie akceptujecie zasad wiary katolickiej - to
              > przerzuccie sie na inna wiare

              Wyznawanie jakiejkolwiek religii ogłupia i ogranicza. Bo wiara w
              ufoludki jest równie durna jak wiara w faceta, który chodzi po
              wodzie...
              • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 31.08.08, 13:13
                rianka napisała:

                > Wyznawanie jakiejkolwiek religii ogłupia i ogranicza. Bo wiara w
                > ufoludki jest równie durna jak wiara w faceta, który chodzi po
                > wodzie...

                Żałosne to, co piszesz.. nie wierzysz - twoja sprawa. Ale nie
                obrazaj innych.
                • rianka Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 31.08.08, 21:01
                  W którym miejscu kogoś obraziłam??? Wyraziłam swoje zdanie. Mnie nie
                  obchodzi w co wierzysz. Możesz wierzyć nawet w przysłowiowego
                  Potwora Spaghetti... Nic mi do tego.
                • Gość: ateista Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.08, 22:47
                  Ale Scjentologów możesz obrażać. Tylko katolików nie można ruszyć?!
                  Rasistka jesteś czy co? Jedno i drugie jest sektą i podobnie
                  manipuluje ludźmi. A że masz klapki z moheru na oczach, to już twoja
                  sprawa.
            • Gość: karpa Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 07:29
              Odwazni sa ludzie ktorzy ida do ksiadza sie wyspowiadac z intymnych prywatnych
              spraw ... a przeciez zapominamy ze to najgorsi plotkarze ... wielu pracowalo w
              SB jako tajny wspolpracownik i donosilo ... a skad mieli informacje ?!!!!!
              domyslcie sie sami
            • Gość: Loony Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: 83.168.106.* 02.10.08, 17:47
              Fakt, racja. Katolicka wiara uznaje to za grzech, i chociaż według mnie to lekka
              przesada, to jednak- jeśli nie myślisz po katolicku, to wierz w co innego.
              Decyzja należy przecież do Ciebie- i lepsze to, niż obrażać czyjąś wiarę. Mi też
              nie odpowiada katolicyzm, więc po prostu sobie odpuściłam. Ale mimo to nie
              obrażam ich. Pozdrawiam!
            • Gość: Pałka Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.chello.pl 11.10.08, 18:08
              Uważam ,ze spowiadanie sie z seksu, masturbacji i polacunkow jest bezsensowne,
              gdyz wyznajac swoje grzechy powinno sie za nie zalowac a czy ktos zaluje ze
              kocha sie ze swoim parnerem? przeciez to pikna sprawa...
              nie zaluje tego wszystkiego wiec sie z tego nie spowaidam. w ogole ostatnio sie
              nie spowiadam.
          • dorota_elzbieta Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 05.06.08, 12:12
            agatka_to_ja napisała:

            > Gość portalu: gosc napisał(a):
            >
            > > Taki ksiadz chodzi na dziwki, a ja mu sie mam spowiadac, ze sypiam
            > z chlopakie, z ktorym planuje przyszlosc?
            >
            >
            > "taki ksiadz" - czyli jaki? kazdy?
            > No ludzie, nie oszukujcie sie - NIE CHCE wam sie z tego spowiadac,
            > bo wstydzicie sie, bo nie uwazacie tego za grzech i generalnie
            > dlatego ze macie W TYŁKU zasady wiary i sakramenty. A nie dlatego,
            > ze jakis ksiadz chodzi na dziwki... to NIE JEST wytlumaczenie.
            > Ksieza to tez ludzie i tez musza sie potem z tego spowiadac..
            >
            > PO CO chodzic do spowiedzi, skoro nie jest sie szczerym i swiadomie
            > zataja sie grzechy? Bo mamusia wam kaze isc do spowiedzi???
            >
            > zenada.
            >

            Każdy ma własne sumienie, Ja powiem wypowiem się w się w swoim imieniu. Seks,
            którego celem nie jest prokreacja jest uważany za grzech. Ostatnio KK trochę
            popuścił mówiąc kolokwialnie i mówi, że seks jest ważny w małżeństwie. Ale seks
            np oralny czy analny, antykoncepcja jest złem i uważany za grzech. Nie mówiąc o
            mastubaji.
            Dlaczego mam się spowiadać z pocałunków, masturbacji i seksu? Nie widzę takiej
            koniecznosci nie uważam tego za grzech, A masturbacja to doskonały sposob na
            poznanie siebie i swojego ciała. Acha i nie kupcze swoim ciałem na prawo i lewo.
            Amen,
            • Gość: goja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: 217.96.23.* 13.06.08, 13:26
              właśnie,seks ma służyć jedynie prokreacji,tak mówią księża ,jeżeli
              współżyjesz bez myśli o prokreacji to masz grzech, to po co
              kalendarzyk małżeński który jest akceptowany przez
              kościół,wybierając za pomocą kalendarzyka dni niepłodne świadomie
              współżyjesz tylko dla przyjemności, co mają powiedzieć kobiety które
              mają usunięte narządy płciowe? to już nie mogą współżyć? miesza mi
              się to wszystko, ato dlczego Bóg nie sworzył człeka co by miał chęć
              tylko raz lub dwa razy do roku żeby się rozmnożyć jak np pieski
              • Gość: Zaręczona Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 13:13
                W małżeństwie seks jest dozwolony, akceptowany przez kościół! Właśnie po to jest
                ten "kalendarzyk", żebyś mogła się kochać bez poczęcia dziecka.
              • Gość: ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.wist.com.pl 17.09.08, 19:57
                A ja zadam podstawowe pytanie. czy jestescie praktykujacymi katolikami? bo skoro
                tak mowicie to chyba nie jestescie, a z kolei skoro nie jestescie to po co sie
                spowiadacie?
                Sex nie słuzy jedynie prokreacji! Bóg wyróznił ludzi od piesków i dał nam wolny
                wobór w podejmowaniu decyzji wiec mozemy robic co chcemy, tylko nalezy miec
                swiadomosc tego ze kiedys staniemy przed sadem Bozym i wtedy odpowiemy za to,
                jak zylismy! skoro wiec sex jest jedynie przyjemnoscia to dlaczego np. zdrada
                tak bardzo boli? wyobrazmy sobie jest kochajace sie malzenstwo, on wyjezdza w
                delegacje, jest mu zle bez zony. od kilku tygodni nie widzial sie z nia. i nagle
                widzi seksowna blondynke, ona go podrywa i zaciaga do lozka. Żona dowiaduje sie
                o tym i dlaczego cierpi? przeciez kocha meza, a jesli sie kogos kocha to chyba
                chce sie dla tej osoby jak najlepiej! przeciez on chcial miec tylko chwile
                przyjemnosci... /
                Wspolzycie płciowe słuzy prokreacji i jest jej glownym celem ale nie jedynym!
                jesli kazde wspolzycie malzonkow mialoby konczyc sie ciaza to kobieta bylaby w
                ciazy okragly rok! i wlasnie po to sa kalendarzyki malzenskie!
                • swinia_i_cham napisz nam jeszcze jakies bzdury, co? 03.10.08, 12:49
                  ... bo smiesznie piszesz :D

                  Bog kogos wyroznil? Znaczy kto? Ten niewidzialny gosc, ktory jest miloscia i kocha nas tak strasznie, ze przygotowal dla nas piekielne czelusci gdzie cierpiec bedziemy przez wiecznosc, jezeli go nie bedziemy sluchac? :D

                  Taaa.....
              • Gość: mimi Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 20:42
                > właśnie,seks ma służyć jedynie prokreacji,tak mówią księża ,jeżeli
                > współżyjesz bez myśli o prokreacji to masz grzech,

                Nonsens. Seks nie służy tylko prokreacji. Wielu księzy otwarcie mówi, ze seks
                buduje więź między dwojgiem ludzi. Oststnio trafiłam na wypowiedź bodaj jezuity,
                który stwierdził, że obowiązkiem wierzących jest seks lubić i się w nim
                doskonalić. Bo - jak uzasadnił - to Pan Bóg wymyslił seks, orgazm itd.
                Antykoncepcja jest inną kwestią - tu nie ma zgodności między teologami. Są tacy,
                którzy stanowczo odrzucają wszelkie metody poza kalendarzykiem, ale sa też tacy,
                którzy dopuszczają prezerwatywę jako ochronę przed HIV. Co więcej, w materii
                pigułek też się pozmieniało. Liczy się intencja - więc jeśli łyka się tabletki
                jako lek, to jest w porządku.

                Podstawowy problem lezy w tym, że jakie społeczeństwo, tacy księża. Jeśli ksiądz
                zmusza wiernego do opisywania pozycji łóżkowych - to świadczy o jego
                niedouczeniu (albo o głębokiej frustracji ;)).

                Znam historie dziewczyn, które nie dostały rozgrzeszenia za seks przedmałżeński,
                znam też takie, którym ksiądz powiedział tyle, że Bóg i tak im wybaczy, bo
                ważne, że się kochają :)
          • Gość: lola Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 11:20
            Żenada to jest to co ty napisales . No prosze Cie dlaczego ja mam
            ksiedzu spowiadac sie z moich prywatnych rzeczy . Jak wogole mozna
            uznac masturbacje czy pocalunki za grzech
          • Gość: człowiek Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.chello.pl 22.11.08, 14:39
            Żenadą jest spowiedź, po której nie ma poprawy. Jeśli jesteś wierząca/y i ciągle
            spowiadasz się z powtarzanych grzechów, to Twoja wiara jest do niczego.
        • tanczacy.z.myslami to zależy z kim :) 12.11.08, 14:58
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > ja mu sie mam spowiadac, ze sypiam z chlopakiem,
          > z ktorym planuje przyszlosc?

          To zależy jakiej jesteś płci. Jeśli jesteś facetem, to rzeczywiście sypianie z chłopcami jest czymś, z czego powinieneś się wyspowiadać :)
        • Gość: kenai Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 17:17
          ok..rozumiem..spowiadać sie z seksu..jesli sie nie jest w zwiazku małżeńskim..i ja sie spowiadam..ale przesadą jest to ,że ksiądz sie dopytuje w jaki sposób to robie..jak sie kocham ze swoim chłopakiem..PRZESADA..co oni tam w konfesjonałach chcą posłuchać pieprznych opowiadań...czy raczej są od wysłuchania..nas..grzeszników...i podpowiedzenia..jak sie poprawić..a potakim czymś co on (ksiądz)mi powie..która pozycja jest najlepsza...??


          ZENUJACE...
      • kobieta-znudzona Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 02.09.08, 22:58
        Trzeba jeszcze spowiadając się mówić ile razy?I przyrzekasz ,mocne postanowienie poprawy.Pamiętaj
      • Gość: człowiek Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.chello.pl 22.11.08, 14:37
        A co to księdza obchodzi ???
    • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 24.03.08, 22:44
      xxxxyaxxxxx napisała:

      > ostatnio dowiedziałam sie że trzeba sie spowiadać z seksu
      masturbacji i
      > pocałunków głupota przecierz nikt nam tego nie zabroni


      ojej... a nie dowiedzialas sie przypadkiem, ze istnieje cos takiego
      jak interpunkcja? Juz nie wspomne o "przecierz" wrrrrrrrrrrrrrrr....
      • rianka Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 31.08.08, 22:52
        agatka_to_ja napisała:

        > ojej... a nie dowiedzialas sie przypadkiem, ze istnieje cos
        takiego
        > jak interpunkcja? Juz nie wspomne o "przecierz"
        wrrrrrrrrrrrrrrr....

        Ojejku, a Ty nie dowiedziałaś się, że zdanie zaczyna się z dużej
        litery i że w Polsce używa się polskich znaków (np. Ctrl+z) ????? ;)
    • menstruacja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 24.03.08, 22:51
      xxxxyaxxxxx napisała:

      > pocałunków głupota przecierz nikt nam tego nie zabroni

      PrzecieŻ nikt ci nie zabrania, ale spowiadać się niestety musisz. Chyba, że seks albo masturbacja służą prokreacji.
      • Gość: olka Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 21:23
        No wiesz..... tak naprawdę to nie musisz się spowiadać np. z tego,
        że pijesz alkohol.... "bo precież nikt nam tego nie zabroni...."
        z pocałunków terzba się spowiadać wtedy, gdy całujesz z
        pożądaniem.... dziwne....;/ a kto nie całuje z pożądaniem ?? :D:D
        • Gość: m Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.chello.pl 30.05.08, 12:30
          a kto nie całuje z pożądaniem ?? :D:D

          Ja. Z wlasnym mezem. Np jak nie mamy czasu/sily/ochoty. A calowac mozna sie zawsze :)
    • vivian.darkbloom z pocałunków? 25.03.08, 09:15
      z masturbacji i seksu na pewno musisz sie spowiadać, ale z pocałunków, z tego co
      wiem - nie. to już by był totalny przekręt :)
      • mroweczka-2 Re: z pocałunków? 25.03.08, 09:17
        też tak myśle mówią że tylko p[o ślubie można sie całować głupota
        • agiee1988 Re: z pocałunków? 25.03.08, 21:19
          ja czytalam broszurke "dobra spowiedz" to parsklam smiechem. nawet z
          nieskasowanego biletu musisz sie spowiadac i ze sciagania na sprawdzianie.i ze
          sie glodzilas, i pomyslalas o samobojstwie, i ze pomyslalas "krzywo" o chlopaku.
          nic nie mozna robic. tylko sie zakmnac w pokoju w 4 scianach i nie myslec i
          optymalnie jesc bo przeciez obzarstwo to grzech a glodzic sie nie mozna.

          a siostra zakonna powiedziala nawet (jak siedzialam z chlopakiem i jego bratem z
          jego dziewczyna, i sie pocalowalismy) ze my grzeszymy. moj chlopak sie tylko
          zasmial.
          pytanie, jak mamy miec mezow i zony jak grzechem jest spotykanie sie chlopaka i
          dziewczyny i nie mozliwosc pocalowania sie.

          ps: ksiad ci jeszcze powie ze twoj chlopak sie toba bawi i mysli wylacznie o
          seksie, nawet jak jestes z nim rok czy 2 lata :)
          takie cos mniej wiecej uslyszalam, bo szlam do spowiedzi specjalnie do biezmowania

          (dlatego ja opuscilam m.in z tego powodu kosciol. moja sprawa kiedy co robie.
          nawet slubu koscielnego nie chce miec. poszlam tylko wziasc bierzmowanie by sie
          nie czepial ksiadz. trudno. jak urodze dziecko nie bede specjalnie latac za
          slubem koscielnym. dziecko moze sobie wybrac religie. najwyzej sie polowa
          rodziny na mnie obrazi za takie decyzje "szatanskie". mam tylko nadzieje ze
          znajde takiego partnera ktory poprze moje decyzje) :P ale to tak na marginesie
          • ktosiaczek Re: z pocałunków? 29.03.08, 11:17
            > ja czytalam broszurke "dobra spowiedz" to parsklam smiechem.

            A co w tym śmiesznego? Nieskasowany bilet, sciaganie na sprawdzianie, głodzenie czy mysli samobojcze są wg Ciebie ok?
            Nie, nie musisz sie zamykac w 4 scianach aby nie grzeszyc, ale zastanowic sie czy rzeczywiscie postepujesz fair np obgadujac kolezanki - nie zaszkodzi. A ze brzmi to "smiesznie" - no coz. Taki urok.

            Pozatym, spowiedz ma konotacje moralne, ma właśnie słyzyc refleksji nad sobą i nad czym czy nasze postępowanie jest wporządku, więc nie rozumiem Waszych oburzeń że niby jest "smieszna" albo ze to glupota...
          • ananas854 Re: z pocałunków? 22.05.08, 16:21
            Ty spowiadasz się z masturbacji i pocałunków a nawet z seksu analnego a klecha
            wali sobie konia, he he.
      • Gość: kakulinka Re: z pocałunków? IP: *.chello.pl 10.05.08, 17:52
        a ja sie nie spowiadam wcale - dla mnie to głupota mówic księdzu ze uprawiałam wspaniały seks z facetem mojego zycia który jeszce nie jest moim męzem... nie przeszedł by mi przez gardo taki teks w konfesjonale, ale wcale sie tego nie wstydze, nie mam poczucia ze grzesze tak jak w przypadku np kłamania, złego wyrazania sie o rodzicach, zachłannosci... jestem tak naprawde dumna ze mam tylko jednego partnera seksualnego od zawsze i ze go kocham i pragne z nim byc do kona zycia... mam nadzieje ze Bóg na to inaczej patrzy niz ksieza
        • bluemartini Re: z pocałunków? 11.05.08, 14:00
          mieszkam z chlopakiem od pol roku, kochamy sie , uprawiamy seks i
          nie mam zamiaru mowic ksiedzu co sie dzieje w mojej sypialni, nawet
          nie wiedzialabym ze trzeba sie z tego spowiadac do pewnego dnia gdy
          kleczzac przy konfesjonale ksiadz sam mnie zaczal o to pytac i to
          nie o takie tam tylko mowiac wprost pytal co robimy. nie bede pisac
          co mu odpowiedzialam ale on byl nienormalny!!!!!!!!!!!!!
          • agatka_to_ja Re: z pocałunków? 11.05.08, 15:12
            bluemartini napisała:

            > mieszkam z chlopakiem od pol roku, kochamy sie , uprawiamy seks i
            > nie mam zamiaru mowic ksiedzu co sie dzieje w mojej sypialni,
            nawet
            > nie wiedzialabym ze trzeba sie z tego spowiadac do pewnego dnia
            gdy
            > kleczzac przy konfesjonale ksiadz sam mnie zaczal o to pytac i to
            > nie o takie tam tylko mowiac wprost pytal co robimy. nie bede
            pisac
            > co mu odpowiedzialam ale on byl nienormalny!!!!!!!!!!!!!


            to PO JAKA CHOLERE chodzisz do spowiedzi, skoro nie znasz PODSTAW ej
            wiary ?????????????????????
            A ksiadz nie byl nienormalny, tylko pewnie zdawal sobie sprawe, z
            nie NIE MASZ POJECIA, ze popelniasz grzech.
            To z czego ty sie spowiadalas? Ze 3 razy powiedzialas "qrwa"? Ze
            oklamalas chlopaka, ze ta bluzka nie jest nowa?

            ja piernicze.. po co w ogole spowiadac sie, jak nie zna podstaw
            wiary, albo jest sie tak zaklamanym, ze udaje sie, ze grzechow nie
            ma?
            • bluemartini Re: z pocałunków? 11.05.08, 21:15
              ciekawa jestem czy ty sie z tego spowiadasz
              • bluemartini Re: z pocałunków? 11.05.08, 21:17
                i nie mow mi czy znam podstawy wiary czy nieale niech go nie
                obchodzi ile razy kochams ie z chlopakiem w ciagu dnia i czy mi to
                sprawia przyjemnosc
                • agatka_to_ja Re: z pocałunków? 11.05.08, 21:26
                  bluemartini napisała:

                  > i nie mow mi czy znam podstawy wiary czy nie

                  Swoimi słowami pokazujesz sama, ze ich nie znasz. To LOGICZNY
                  wniosek !

                  >ale niech go nie obchodzi ile razy kochams ie z chlopakiem w ciagu
                  dnia i czy mi to sprawia przyjemnosc

                  A to juz robi roznice - bo jest roznica, czy kochasz sie chlopakiem
                  codziennie, czy tez staracie sie zyc "w czystosci", ale raz czy
                  dwa "zgrzeszyliscie"... A w pytaniu o przyjemnosc pewnie chodzilo o
                  to, czy robsz to z wlasnej woli, czy np. jestes przymuszana do seksu.
                  Ksiedzem oczywiscie nie jestem, ale rozumiem sens jego pytan. Moga
                  one brzmiec zby osobiscie i wscibsko, jasne.. Ale zrozum, ze gdybys
                  nie ukrywala grzechu i sama go wyznala - to ksiadz by o to nie
                  pytal.

                  Jesli zamierzasz klamac przy spowiedzi - to daruj sobie te "szopke"..
                  • Gość: jozin [...] IP: *.home.net.pl 16.05.08, 20:01
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • agatka_to_ja Re: z pocałunków? 16.05.08, 20:06
                      Powtórze trollu: a moze jakies argumenty? czy tylko bedziesz
                      szczekac?
                  • swinia_i_cham bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy 06.08.08, 15:22
                    wiara, Bogiem i tym, co KK mowi o tych sprawach. A to tylko twoje (i KK, oczywiscie) zdanie. To ze ktos uwaza, ze KK - jako organizacja prowadzona od 2000 przez ludzi, bez boskich interwencji, majaca na koncie inkwizycje, palenie ludzi na stosach itd - nie ma monopolu na prawde dotyczaca boga nie znaczy, ze nie wierzy, albo ze musi sie przeniesc na judaizm czy scjentologie
                    • Gość: Elastyk Re: bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy IP: *.aster.pl 19.08.08, 23:30
                      Ciekawy temat. Zdecydowana większość ludzi odrzuca trudne do przestrzegania
                      nakazy KK, bo w Piśmie nie jest wprost napisane, że seks przedmałżeński jest
                      grzechem. Jest napisane, że zły jest nierząd, zdrada lub nakłanianie do zdrady.
                      Wiele osób argumentuje, że seks jest sprawianiem przyjemności partnerowi, więc
                      dlaczego miałby być zły. Co z tego, że jest przedmałżeński? Idąc tym tokiem
                      rozumowania, w zdradzie małżonka/ki też nie ma nic złego, bo przecież sprawiamy
                      przyjemność sobie i kochance/kowi, a jeżeli partner życiowy się nie dowie, to
                      nie robimy nic złego. Czyli używając tego samego argumentu "udowodniliśmy", że
                      cudzołóstwo (grzech) nie jest złe w pewnych okolicznościach :). Myślę, że ten
                      wywód dowodzi jak łatwo jest zgrzeszyć(=złamać przykazanie) opierając nasze
                      chrześcijaństwo na zasadzie "nikomu nie szkodzę, więc mogę to robić".

                      Poza tym czy zastanawialiście się dlaczego cudzołóstwo lub pożądanie czyjejś
                      żony jest złe? Mi się wydaje, że przykazanie zostało wprowadzone po to, aby nie
                      było sytuacji jak w lwim stadzie tzn. jeden samiec zapładnia wszystkie samice.
                      Przecież nawet w dzisiejszym świecie zdarzają się milionerowie, którzy
                      zapładniają kilkanaście kobiet albo mają kilka utrzymanek. Zakładając, że kobiet
                      jest na świecie tyle samo co mężczyzn, taki milioner odbiera kilku mężczyznom
                      szanse na prawdziwą miłość. Nawet jeżeli milioner kocha z wzajemnością wszystkie
                      swoje utrzymanki i sprawia im przyjemność, to przez takich jak on kobiety te nie
                      uszczęśliwią innych mężczyzn.

                      Warto zwrócić jeszcze uwagę na to, że inne wielkie religie świata również
                      zakładają, że aby dotrzeć do oświecenia/nirwany/raju należy wyzbyć się swoich
                      żądzy. Może coś w tym jest...
                      • trickydicky Re: bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy 27.08.08, 12:05
                        Ciekawe uwagi, zwłaszcza druga część. Nasuwa mi to, niestety, skojarzenia z moją
                        własną sytuacją. Z niezależnych ode mnie powodów wcześniejsze lata mojego życia
                        w dziedzinie, o której tu piszemy, przepadły na wieczne nieoddanie wraz z jedyną
                        osobą, na której mi naprawdę zależało (dla jasności: ona żyje, jest szczęśliwą
                        żoną i matką). W tym samym czasie mogłem obserwować wokół siebie sporą liczbę
                        "sympatycznych" (inaczej) facetów, skaczących ciągle z kwiatka na kwiatek, co
                        niejednokrotnie przynosiło rezultaty w postaci zdrad, rozbitych czy skłóconych
                        małżeństw itp. Czyli: dla nich nadmiar, i to nieraz cudzym kosztem, a dla mnie
                        wielkie okrągłe zero. Moje gorące wyrazy wdzięczności dla sprawców tej sytuacji.
                        Ciekawe, czy ktoś zgadnie, co bym im zrobił, gdyby np. nastąpiło kilka dni
                        anarchii?
                    • Gość: snack.pack Re: bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 17:06
                      Kościół NIE MOŻE mylić się w sprawach wiary i moralności, ponieważ nad tym czuwa
                      Duch Święty. We wszystkich innych sprawach Kościół MOŻE się mylić.

                      Proponuję wpisać choćby pierwsze zdanie mojego posta w Google i dokształcić się.
                      • swinia_i_cham Re: bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy 03.10.08, 12:51
                        > Kościół NIE MOŻE mylić się w sprawach wiary i moralności, ponieważ nad tym czuw
                        > a
                        > Duch Święty. We wszystkich innych sprawach Kościół MOŻE się mylić.
                        >
                        > Proponuję wpisać choćby pierwsze zdanie mojego posta w Google i dokształcić się
                        > .

                        buhahahahaha.... Spadlem z krzesla :D
                  • Gość: lola Re: z pocałunków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 11:36
                    Ale Ksiadz nie mial prawa o to pytac , bo skad mogl niby wiedziec ze
                    ona sypia ze swoim chlopakiem
                • hankrearden Mam nadzieje, ze czesto :) 18.05.08, 22:42
                  Mam nadzieje, ze robicie to czesto, sprawia Wam to przyjemnosc i nigdy nikt nie
                  wmowi Wam, ze jest w tym cos zlego.
                • Gość: Lil Re: z pocałunków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 13:56
                  Księdza naprawdę nie obchodzi to ile razy robiłaś i jak. Ja mówię, że uprawiałam
                  seks z chłopakiem. Potem słyszę o czystości przedmałżeńskiej i tyle. Jakoś mi
                  ksiądz tym krzywdy nie wyrządził.
              • agatka_to_ja Re: z pocałunków? 11.05.08, 21:22
                bluemartini napisała:

                > ciekawa jestem czy ty sie z tego spowiadasz

                A to juz mojaprywatna i intymna sprawa. I bylabym kompletna idiotka,
                gdyby sie z tego zwierzala na forum...
                • Gość: jozin [...] IP: *.home.net.pl 16.05.08, 20:06
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • agatka_to_ja Re: z pocałunków? 16.05.08, 20:08
                    Żal mi ciebie trollu...
        • dorota_elzbieta Re: z pocałunków? 05.06.08, 12:24
          Gość portalu: kakulinka napisał(a):

          > a ja sie nie spowiadam wcale - dla mnie to głupota mówic księdzu ze uprawiałam
          > wspaniały seks z facetem mojego zycia który jeszce nie jest moim męzem... nie p
          > rzeszedł by mi przez gardo taki teks w konfesjonale, ale wcale sie tego nie wst
          > ydze, nie mam poczucia ze grzesze tak jak w przypadku np kłamania, złego wyraza
          > nia sie o rodzicach, zachłannosci... jestem tak naprawde dumna ze mam tylko jed
          > nego partnera seksualnego od zawsze i ze go kocham i pragne z nim byc do kona z
          > ycia... mam nadzieje ze Bóg na to inaczej patrzy niz ksieza

          i tak trzymac!!!
      • Gość: gorąca.miłość Re: z pocałunków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 11:09
        Sprawa tyczy się tylko uczynków przed ślubem. Kościół nie zabrania przecież
        kochać się z własną żoną/mężem. Tak - WIĘCEJ niż 2 razy w życiu w celu
        spłodzenia dziecka.
    • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 25.03.08, 21:32
      To, ze seks przedmalzenski i masturbacja sa uznawane przez KK jako
      grzech - to chyba jasne..
      Natomiast pocałunek - tu sprawa nie jest tak oczywista..
      poczytajcie:
      www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=919
      Nie czytalam calosci tego artykulu, natomiast wszystko sprowadza sie
      do intencji: jesli pocalunek jest wyrazem milosci - to nie jest
      grzechem. Jesli natomiast intencje calujacego nie sa czyste - to
      jest to grzech.. szczegoly - w artykule.
      • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 25.03.08, 21:33
        tu tez
        www.kosciol.pl/article.php/20050410155535666
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.ds14.agh.edu.pl 28.03.08, 14:24
          A po co w ogóle czytasz te brednie..? :D Myślałem, że uważasz się za
          inteligentną osobę.. :D
          • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 28.03.08, 17:07
            A kto tu mowi, ze to brednie? To nie sa brednie tylko wykladnia
            stanowiska Kosciola Katolickiego w tej sprawie. Jestem inteligentna
            osoba, ale nie jestem teologiem, wiec podaje zrodlo, gdzie mozna
            sobie przeczytac, co KK mysli na temat pocałunków.

            Myslalam, ze uwazasz sie za inteligenta osobe i zrozumiesz... ech ;)
            • swinia_i_cham a co to ma za znaczenie, co KK mysli?? 31.07.08, 11:34
              KK to ORGANIZACJA, nie BOG. 400 lat temu KK myslal, ze fajnie jest palic ludzi na stosach.

              ktore slowa Boga z pisma swietego zakazuja seksu przedmalzenskiego? Cudzolostwo to CUDZOlostwo. Kiedy CUDZEGO partnera bierzesz.

              Wpieprza mnie to, jak KK robi ludziom wode z mozgu. Mnie nie moze, ale na przyklad spotykalem sie z dziewczynami, ktore mialy poblokowane swoje emocje w plaszczyznach seksualnych, przed to ze jakis klecha wmowil im, ze sprawianie przyjemnosci sobie i komus, kogo sie kocha jest grzechem... Albo ze Bog wymyslil seks tylko po to, zebysmy sie rozmnazali...
              • Gość: gutek Re: a co to ma za znaczenie, co KK mysli?? IP: *.hcm.com.pl 06.08.08, 13:36
                95 PROCENT KSIĘŻY TO GEJE I ZBOCZEŃCY.ZAKAZY WYMYŚLILI DLA LUDZI NIC
                NIE CZYTAŁEM W BIBLII O TYM ŻE TO GRZECH TAK JAK PISAŁEM KIEDYŚ
                KOŚCIÓŁ TO PRZEDSIĘBIORSTWO WYMYŚLONE KTÓRE W IMIĘ CHRYSTUSA TRZEPIE
                KASĘ I STERUJE LUDZMI .KSIĄDZ UCZY SIĘ TEGO KILKA LAT JAK PSYCHOLOG
                ABY LUDZIOM SŁABYM PSYCHICZNIE ROBIĆ WODĘ W GŁOWIE .Normalny facet
                potrzebuje sexu chyba że jest księdzem i wali konia po kryjomu albo
                z czyjąś żoną a sam spowiada ludzi .
            • Gość: marrrr Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.gprs.plus.pl 25.08.08, 12:39
              agatka to ja-po twoich wypowiedzia widac jak jestes wyjatkowo tępa w
              sprawach seksu jak tez grzechu z tym zwiazane.wsłuchujesz sie w tych
              zboczonych klerykow co lubia słuchac młodych dziewczyn jak ile oni
              to robia itp a seks w małozenstwie w kazdej pozycji i ilosci
              [anal oral tez]jesli ktos lubi.
              • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 25.08.08, 12:53
                Zanim zarzucisz mi tępote - naucz sie pisac po polsku, bo z tego
                bełkotu nic nie wynika.
                • Gość: marrrr Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.gprs.plus.pl 28.08.08, 09:41
                  forum to nie szkolne dyktando! nie zauwazylas?
          • nietykalna123 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 11.04.08, 23:43
            > A po co w ogóle czytasz te brednie..? :D Myślałem, że uważasz się za
            > inteligentną osobę.. :D

            To nie brednie. To po prostu nie Twój problem. ;)
        • hankrearden ---Czytajcie i myslcie!! 18.05.08, 22:45
          Przeczytajcie koniecznie, i zastanowcie sie nad sensem przynaleznosci do
          organizacji, dla ktorej wszystko co naturalne, dobre i piekne jest grzechem. No
          bo przeciez przynosi zadowolenie.

          agatka_to_ja napisała:

          > tu tez
          > www.kosciol.pl/article.php/20050410155535666
          • agatka_to_ja Re: ---Czytajcie i myslcie!! 18.05.08, 22:52
            hankrearden napisał:

            > Przeczytajcie koniecznie, i zastanowcie sie nad sensem
            przynaleznosci do
            > organizacji, dla ktorej wszystko co naturalne, dobre i piekne jest
            grzechem. No
            > bo przeciez przynosi zadowolenie.

            Bzykanie sie w dyskotece w toalecie z przypadkowym facetem to tez
            jest naturalne, dobre i piekne? No bo przeciez potrafi przyniesc
            zadowolenie?

            Nikt ci nie kaze wierzyc ani byc w kosciele.
            • hankrearden Re: ---Czytajcie i myslcie!! 19.05.08, 01:51
              Nie wiem za wiele o bzykaniu sie w toaletach,
              nie napisalem tez, ze dlatego seks jest dobre, bo przynosi zadowolenie.
              Ale kosciol potepia seks wlasnie za przyjemnosc, przeciez doznanie przyjemnosci
              jeszcze oderwie czlowieka o mysleniu o swoim zyciu jako "marnosci nad marnosciami".

              Swietnie, ze nikt nie kaze mi wierzyc. Ale kosciol uprawia swoja propagadne, to
              moge i ja swoja.
              • agatka_to_ja Re: ---Czytajcie i myslcie!! 19.05.08, 09:53
                Co ty za bzdury piszesz? Kosciol wcale nie potepia przyjemnosci!
                Wrecz mowi, ze seks powinien sprawiac przyjemnosc. Ale w
                malzenstwie, a nie w luznych zwiazkach. Bo tu nie chodzi o sam seks -
                chodzi o to z kim i kiedy.

                Wiec nie klam, ze kosciol zakazuje przyjemnosci, bo to brednia.
                • g4512 Re: ---Czytajcie i myslcie!! 17.08.08, 17:20
                  Jak czytam co piszesz to chyba coś z tobą nie tak,z tego forum to tylko spowiedź no i pokutę to dostaniesz taką że chej.
                • Gość: gosciowa Re: ---Czytajcie i myslcie!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 20:29
                  HAHAHA jasne, dlatego na spotkaniach przedmalzenskich mowi sie
                  mlodym parom,ze jedyna dopuszczalna pozycja jest pozycja
                  misjonarska, w ktorej kobieta najmniej odczuwa przyjemnosci i
                  wyjatkowo rzadko (jesli w ogole) dochodzi
                  • agatka_to_ja Re: ---Czytajcie i myslcie!! 01.09.08, 20:39
                    Gość portalu: gosciowa napisał(a):

                    > HAHAHA jasne, dlatego na spotkaniach przedmalzenskich mowi sie
                    > mlodym parom,ze jedyna dopuszczalna pozycja jest pozycja
                    > misjonarska, w ktorej kobieta najmniej odczuwa przyjemnosci i
                    > wyjatkowo rzadko (jesli w ogole) dochodzi

                    Ja piernicze, co za bzdury!!!!
                    Nie wierze, ze ksiadz moze cos takiego mowic, moze 30 lat temu tak,
                    ale teraz? niemozliwe. Chyba, ze jakis dziadek na wsi zabitej
                    dechami.
                    >jedyna dopuszczalna pozycja jest pozycja
                    > misjonarska, w ktorej kobieta najmniej odczuwa przyjemnosci i
                    > wyjatkowo rzadko (jesli w ogole) dochodzi

                    Najmniej odczuwa przyjemnosc? rzadko dochodzi? Hmmmm.. dziwne... Ja
                    i moje znajome jakos nie mamy problemu z tą pozycją. Z innymi tez
                    nie :)
              • Gość: annik Re: ---Czytajcie i myslcie!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 02:36
                Nieprawda!!! seks dla chrześcijanina ma dwojakie znaczenie - dawanie nowego
                życia i BLISKOŚCI sobie nawzajem. A przyjemność jest potrzebna, bo Bóg nie
                stworzyłby na takimi, jakimi jesteśmy, gdyby nie chciał, żebyśmy ją odczuwali.
                Zobacz sobie w Katechizmie.
                • vana-imago Re: ---Czytajcie i myslcie!! 29.05.08, 19:52
                  pozwolę sobie odnieść się do Biblii - ta Księga mówi o tym, że seks poza
                  małżeński jest grzechem (poza, czyli przed ślubem, wszelkie "skoki w bok", czy
                  po rozwodzie nie z powodu rozpusty - rozpusta jest jedynym powodem
                  upoważniającym do rozwodu i ponownego ożenku/wyjścia za mąż). już na samym
                  początku, w Księdzę Genesis, Rodzaju, albo jak kto woli I Księdze Mojrzeszowej
                  jest powiedziane (IMojżeszowa 1, 28) "I błogosławił im Bóg: Rozradzajcie się i
                  rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię (...)". Bóg doskonale wiedział i wie,
                  jak stworzył człowieka, i wie, że seks jest niezbędny do rozmnażania, więc seks
                  w małżeństwie nie jest grzechem.

                  czy należeć do Kościoła Katolickiego, czy jakiegokolwiek innego, spowiadać się
                  czy nie - to wybór i sumienie każdego człowieka. nie wolno nikomu niczego
                  narzucać. jeśli jest scjentologiem, to niech sobie nim będzie i wierzy w ufo. :-)

                  pozdrawiam.
                  • jacekw30 Re: ---Czytajcie i myslcie!! 30.05.08, 14:09
                    A ja miałem księdza który raz na całe życie na religii wytłumaczył mi dlaczego
                    przez całe życie powinno się tylko z jedną kobietą i to dopiero po ślubie ( ja
                    jestem z jedną kobietą ale zaczelismy przed slubem )
                    Oto co opowiedział - załóżmy że wchodzi do sklepu i masz ochotę na dżem -
                    normalne jest więc że szukasz najlepszego dżemu po czym wybierasz idziesz do
                    kasy i zabierasz do domu po czym odkręcasz i zjadasz ( czyli po ślubie ).
                    Część ludzi odkręca ten słoik jeszcze w sklepie żeby sprobować ale w końcu
                    zabierają go do kasy a potem do domu. Nie ma już takiej radości bo dżem ciągle
                    słodki ale skosztowany w sklepie, więc nie ma już tej radości z otwierania go w
                    domu. ( wersja z jednym partnerem przed ślubem )
                    A wyobraźcie sobie że ktoś wpada do sklepu i otwiera wiele dżemów i wyjada je
                    brudnymi palcami albo co gorsza językiem prosto ze słoika, a potem następny ktoś
                    i następny, i w takim słoiku wyobraźcie sobie co panuje. Chcielibyście zjeść
                    taki dżem??

                    Ten opis tak mi podziałał na wyobraźnie że do końca życia będe mógł być tylko z
                    jedną kobieta bo jak pomyśle o wpychaniu języka do słoiku dżemu po kimś to mnie
                    aż wzdryga.

                    Wiem że opowiastka w sumie głupiutka, ale bardzo podziałała na moją świadomość.
                    • hankrearden Re: ---Nie obrazajcie kobiet 01.06.08, 05:22
                      Porownanie seksu do jakiegos wyjadania dzemu jezykiem to jakas kompletna
                      brednia. I przy okazji obrazanie kobiet, sugerujace, ze sa one jakims
                      przedmiotem, ktory sie "bierze".
                      • vana-imago Re: ---Nie obrazajcie kobiet 01.06.08, 23:34
                        czemu od razu obrażanie kobiet? Fajny przykład, nie chodzi tu o kobiety, ale o
                        wybór partnera - faceta tez tak się wybiera. :-) co prawda nie jestem
                        katoliczką, ale fajny ksiądz to musiał być ;-) po prostu, jeśli kogoś się kocha
                        to można poczekać do ślubu z seksem, bo chyba nie dla samego seksu ludzie się
                        pobierają. Mogę się mylić.

                        Pozdrawiam :-)
                      • Gość: beatah Re: ---Nie obrazajcie kobiet IP: 80.54.27.* 02.06.08, 15:54
                        właśnie o to chodzi żeby źle Ci się to kojarzyło, żebyś czuł do tego wstręt.
                        Zauważ że kobieta jest takim przedmiotem kiedy uprawia seks z mężczyzną przed
                        małżeństwem. Nie ważne jak bardzo kochają się- oboje postępują egoistycznie-
                        zaspakajają tylko swoje egoistyczne potrzeby.

                        Czy prawdziwa miłość nie wymaga poświęceń? jak udowodnisz partnerce że ją bardzo
                        kochasz? tym że seks będzie "udany", czy raczej tym że gotów jesteś zaczekać z
                        seksem do chwili gdy ona powie "biorę Ciebie za męża"?
                        Dziewczyny, czy nie chcecie mieć tej pewności?
                        • hankrearden Re: ---Ten sam seks 02.06.08, 18:21
                          Seks przed czy po slubie jest dokladnie taki sam, uprawia sie go dokladnie z
                          tych samych przyczyn, dla zaspokojenia wzajemnych potrzeb.

                          I dlaczego niby swoja milosc mialbym udowadniac przez nie kochanie sie z Nia??

                          Gość portalu: beatah napisał(a):

                          > właśnie o to chodzi żeby źle Ci się to kojarzyło, żebyś czuł do tego wstręt.
                          > Zauważ że kobieta jest takim przedmiotem kiedy uprawia seks z mężczyzną przed
                          > małżeństwem. Nie ważne jak bardzo kochają się- oboje postępują egoistycznie-
                          > zaspakajają tylko swoje egoistyczne potrzeby.
                          >
                          > Czy prawdziwa miłość nie wymaga poświęceń? jak udowodnisz partnerce że ją bardz
                          > o
                          > kochasz? tym że seks będzie "udany", czy raczej tym że gotów jesteś zaczekać z
                          > seksem do chwili gdy ona powie "biorę Ciebie za męża"?
                          > Dziewczyny, czy nie chcecie mieć tej pewności?
                          • Gość: beatah Re: ---Ten sam seks IP: 80.54.27.* 03.06.08, 09:59
                            tak- zewnętrznie seks wygląda tak samo przed ślubem i po ślubie. Ale przecież
                            seks to nie jest sama fizyczność. Małżeństwo- "biorę Ciebie za żonę", "biorę
                            Ciebie za męża". Ona jest jego, on jej. Tworzą jedność dusz... i ciał! czy
                            wypowiadasz takie słowa przed ślubem ? oczywiście że nie.
                            Seks zaspokoi wzajemne potrzeby...tylko jakie potrzeby? dla jednego będzie to
                            tylko rozładowanie popędu seksualnego, dla kogoś innego udowodnienie samemu
                            sobie tego że "potrafi"... A w małżeństwie ? dla dwojga ludzi którzy pragnęli
                            siebie przez tyle czasu, mieli siłę podnosic sie z upadków, poznali siebie,
                            swoje potrzeby duchowe, ale poczekali z seksem do chwili zawarcia związku
                            małżeńskiego, dla nich seks będzie czymś więcej- będzie prawdziwym dopełnieniem
                            miłości.

                            Naprawdę nikt nie widzi różnicy?

                            Udowadniasz że kochasz gdy dla niej potrafisz poświęcić Twój egoizm, gdy mówisz
                            jej "tak bardzo Cię kocham że rezygnuję dla Ciebie z przyjemności jaką daje mi
                            seks. Chcę Ci udowodnić że potrafię dla Ciebie przezwyciężyć siebie i swoje
                            słabości"
                            • vana-imago Re: ---Ten sam seks 04.06.08, 22:30
                              hm... nic dodać, nic ująć :) zgadzam się :) jestem ze swoim mężczyzną od roku i
                              mamy zamiar czekać do ślubu.
                              • Gość: am Re: ---Ten sam seks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 21:20
                                ciekawe co powiesz po 5 latach
                        • Gość: xyz Re: ---Nie obrazajcie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 11:41
                          no ja wlasnie tak mialem, jak mowi beath - ba!! a nawet poszedlem dalej.... kilku dziewczynom z ktorymi sie spotykalem dosc dluzszy czas... juz padly zapewnienia o milosci... i po jakims czasie wypalilem z ogormu pokladanej przeze mnie milosci "kocham Cie, ale nie mozemy sie juz spotykac", no chcialem jeszcze bardziej okazac moje uczucie niz tylko odpuscic sobie seks.. czy to nie jest Heroizm Milosci.. no i teraz juz moglbym sie z jedna ozenic.. bo 5 lat sie z Nia nie spotykalem czyli sami widzicie jak bardzo okazalem Jej swoaj milosc... tylko jest jeden problem - Ona nie chce:D
                    • Gość: kali Re: ---Czytajcie i myslcie!! IP: 83.2.24.* 16.08.08, 13:40
                      gdzieś Ty się wychowywał? w Koziej Wólce ??!!!!Zejdź na ZIEMIE.
      • vivian.darkbloom wytrysk spowodowany pocałunkiem?! 12.04.08, 09:33
        czy autor naprawdę uważa, ze całując chłopaka/dziewczynę można nie odczuwać
        podniecenia seksualnego? to jest robienie młodzieży prania mózgu - żal mi osób,
        które wezmą to na serio i będą żyć w ciągłym poczuciu winy. Kościół jest
        bardziej zapóźniony niż myślałam
    • fifakk Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 26.03.08, 08:41
      Jak się pominie seks(masturbację, całowanie) to z czego się można jeszcze
      spowiadać?
      Z zabójstwa...?
    • Gość: ziutka Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.pzl-wola.pl 26.03.08, 10:28
      Oczywiście że trzeba się z tego spowiadać. Ksiądz musi wszystko
      wiedzieć i to ze szczegółami. Poza tym mylisz się pisząc, że nikt
      nam tego nie zabroni. Kościół właśnie zabrania seksu
      pozamałżeńskiego, masturbacji(grzech śmiertelny)i erotycznych
      pocałunków. Taka jest postawa Kościoła, ale czy to ma coś wspólnego
      z Bogiem - to już inna para kaloszy.
      • hate1262 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 26.03.08, 13:17
        Wątpię by dużo osób się z takich rzeczy spowiadało...trzeba, ale tylko jak ktoś
        naprawdę słucha zakazów kościoła i przejawia głęboką wiarę.
      • Gość: mimi Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 20:46
        Hm, ostatnio czytałam ze masturbacja jako element współżycia małżeńskiego jest w
        porządku (jnp. gdy mąż wcześniej skończy i nie ma siły dopieścić żony).
    • qnegunda Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 26.03.08, 13:36

      > ostatnio dowiedziałam sie że trzeba sie spowiadać z seksu
      > masturbacji i pocałunków głupota przecierz nikt nam tego nie
      > zabroni

      Spowiadaj sie ze wszystkiego. Oni chetnie sluchaja a potem sie
      masturbuja przy wspomnieniach ognistych wyznan nastolatek.
    • Gość: KiKa0012 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.lublin.mm.pl 26.03.08, 16:02
      Ja w to watpie bo to by bylo glupie
      • hate1262 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 26.03.08, 16:29
        Niejeden duchowny się do chłopców dobiera i wątpię że się spowiadają, a mają
        czelność w imię boga nawoływać do "czystości" itd, itp...a mężczyzna to
        mężczyzna, chcę widzieć takiego, któremu udało się zaprzeczyć i zwalczyć swoją
        prawdziwą naturę, będącą cechą faceta od początku ludzkości (albo nawet dużo
        wcześniej, bo samce innych gatunków tą samą rolę grają i grali, w sumie taki
        jest ich funkcja - zapładniać i wydawać potomstwo). Chce mi ktoś wmówić, że nie
        walą konia?! Proszę was!
        • Gość: zionk Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.mmpnet213.tnp.pl 19.04.08, 06:42
          hate1262 napisał:

          > Niejeden duchowny się do chłopców dobiera

          Z tym się do końca nie zgadzam. Owszem, są tacy duchowni ale to jest
          tylko odsetek procenta ich liczby, a pedofile występują także wśród
          normalnych ludzi, nie tylko księży. Znam kilkudziesięciu księży i
          wszyscy są normalnymi porządnymi ludźmim, a nie od razu pedofilami.
          Nie wierzcie w to że księża to samo zło. To są tylko pojedyncze
          przypadki nagłąśniane przez media.
      • hankrearden ---Dokladnie! To jest glupie!! 18.05.08, 22:51
        Dokladnie! To jest glupie!! Ale ludzie pomimo oczywistych absurdow w nauczaniu
        kosciola wciaz przy nim trwaja.
        Myslcie!!


        Gość portalu: KiKa0012 napisał(a):

        > Ja w to watpie bo to by bylo glupie
    • Gość: Antykler Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.eranet.pl 28.03.08, 12:40
      Pies ogrodnika, sam nie może, innym też nie da...
    • naprawdetrzezwy Od kiedy to paple się obcym ludziom 29.03.08, 13:40
      o swoim życiu?
      • Gość: Niewa Re: Od kiedy to paple się obcym ludziom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:00
        Wlasnie ! my im sie spowiadamy ze sie masturbujemy ( inaczej mowiac uprawiamy samogwalt na wlasnym cielce, bo tak to prawidlowo nazywa kosciol), dotykamy sie wzajemnie, uprawiamy seks i z jeszcze miliona innych seksualnych rzeczy, a pozniej co ? jak ksiadz tak naslucha sie parafian, to samego go kusi zeby sobie ulżyc, przeciez ON TEZ JEST CZLOWIEKIEM - MEZCZYNA do tego. Wogole jestem tego wrecz pewna, ze wieksza czesc ksiezy, musi czasem sobie dopomoc, bo to przeciez niemozliwe, zeby tak w celibacie cale zycie ?! Oczywiscie są też na pewno duchowni, co sie powstrzymuja od tego .... ale to chyba garstka.

        Nawiazujac do spowiedzi konkretniej, to dla mnie trochę to obłudne.
        Spowiadamy się z seksu przedmałrzeńskiego i samogwałtu, po czym to samo robimy pozniej. Omijam taki grzeszki w spowiedzi, bo wg mnie robie dobrze i wcale nie uwazam to za cos okropnego i krzywdzacego.
    • Gość: xxx Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 22:23
      ludzie macie problemy... kwestia sumienia każdej osoby
      indywidualnie...
      • Gość: yyy Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.pk.edu.pl 08.04.08, 14:36
        masturbacja u mezczyzn to grzech, a u kobiet??
    • Gość: isshia Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.chello.pl 15.04.08, 14:00
      a kto Wam się w ogóle każe spowiadać - wasz wybór, skoro wybieracie spowiedź,
      znaczy się, że zasady tej religii w imię której odprawiacie ten rytuał są dla
      was istotne, więc czemu je obśmiewacie? Po co chodzicie do spowiedzi, skoro nie
      akceptujecie katolickiego pojęcia grzechu?
      • karolinka037 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 16.04.08, 08:54
        No bo nam każą-bierzmowanie, trzeba podpisy zbierac. A wogole to trzeba sie
        spowiadac dwa razy w roku .
        • Gość: Monoke Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 16:57
          Wydawało mi się, że bierzmowanie to sakrament dojrzałości. Nikt do bierzmowania
          nas nie zmusza. Nie chcesz - nie przystępujesz, nie przystępujesz - nie zbierasz
          podpisów. Po co przystępować do sakramentu, skoro i tak się go nie bierze na
          serio? A poza tym, niczego nie trzeba. Spowiedź i generalnie wiara jest sprawą
          totalnie indywidualną i nikt nam niczego nie narzuca.
        • sigrid.storrada Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 19.04.08, 18:04
          > No bo nam każą-bierzmowanie, trzeba podpisy zbierac. A wogole to trzeba sie
          > spowiadac dwa razy w roku .

          JEŚLI chcesz mieć bierzmowanie, to owszem musisz się spowiadać.
          Ale czy naprawdę chcesz? Nie zgadzasz się z kościelnymi dogmatami, nie widzisz
          sensu spowiedzi ani czystości przedmałżeńskiej. Bądź uczciwa wobec siebie i nie
          rób bierzmowania. To nie ma żadnego sensu.
          • swinia_i_cham a jak starzy marudza, to nalgaj 06.08.08, 15:25
            na spowiedzi i miej glupoty z glowy. :]
          • Gość: mewhoelse Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 06:43
            Nie zapominaj w jakim wieku ludzie podejmują tę dojrzałą decyzję. Oceniasz i
            mówisz z perspektywy (zakładam, być może nie słusznie) człowieka
            20/30-paroletniego. Przypomnij sobie swoją dojrzałość i umiejętność podejmowania
            samodzielnych decyzji w wieku 15/16 lat. Pod rozwagę.
          • panna-zielona Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 19.11.08, 05:34
            jak to dobrze,ze gdy szlam do bierzmowania bylam szara myszka, na ktora faceci
            nie zwracali uwagi i w ogole uwazalam sie za gowniare. jakich mi to problemow
            zaoszczedzilo! ;)
    • dagani Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 19.04.08, 09:32
      być może dowiedziałaś się tego od wygłodzonego księdza - może się nudzi to przynajmniej poekscytuje sie nieco w konfesjonale ;P
      • Gość: TRETETE Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 12:52
        zeby spowiedz byla wazna, musimy miec szczery zal za grzechy...a
        mamy go w takich sytuacjach?
        • peeters Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 24.04.08, 19:05
          Ludzie, to smieszne co co wy wypisujecie, dzieciniada, albo jeszcze
          gorsze; to straszne!
          MY ZYJEMY W XXI WIEKU!!!!!
          WSZYSTKO JEST NORMALNE, LUDZKIE!!!!!!!!!!!!
    • e.milia Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 24.04.08, 21:37
      a tam, ja mieszkam z chłopakiem przed ślubem, a to podobno jest grzech
      śmiertelny i księża nawet z tego wyspowiadać nie chcą, więc co mi tam z innych
      rzeczy ;)))))))

      A tak naprawdę, to się tym wcale a wcale nie przejmuję, nie jestem jakąś
      szczególnie wierzącą-praktykującą katoliczką. I sama wewnętrznie nie uznaję
      grzechu, a więc i spowiedzi. Robić to, na co ma się ochotę, byle nie wyrządzać
      szkody innym.
      • Gość: Dominik ... IP: *.chello.pl 28.04.08, 17:41
        Jak wiele z Was w niewłaściwy sposób pojmuje wolnośc... Tak naprawdę
        wolnośc nie oznacza robienia tego na co mam ochotę. To że jestem
        wolny nie oznacza, że mogę wszystko i nikt nie ma prawa zwrócic mi
        uwagi
        • Gość: Alwadiwawalla Re: ... IP: *.173.21.239.tesatnet.pl 25.05.08, 02:36
          Wolność kończy się w momencie, gdy zakłócamy wolność drugiej osoby.
          Tylko co to ma wspólnego z masturbacją?
          Robię komuś wtedy krzywdę, czy co?
    • Gość: Aphelium Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 16:31
      Seks przedmałżeński i bez nastawienia na prokreację (dzieci) to wg mnie grzech. Masturbacja: też, zarówno mężczyzny i kobiety, bo myślimy tylko o swojej przyjemności. A pocałunki... Jak to czytałam w podanym wcześniej artykule wszystko zależy od intencji, znaczenia, przebiegu i skutku. Jeśli nie mamy na myśli odczucia swojej przyjemności, czy podniecenia to nie. Jeśli chcemy tego dostarczyć tej drugiej osobie, gdy wiemy że ta tego chce, to uważam że wtedy to grzech. Pocałunki mają być formą okazania uczucia, przywiązania i czułości, a nie rozładowania swoich żądz lub wyobraźni!
      • nereus1 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 06.05.08, 12:48
        Grzesznik: Calowalem panne w usta.
        Ksiadz: Ales chlopie to rospusta, calewales panne w usta.
        G: Prosze ksiedza troche nizej.
        K: Alles chlopie tos ty Fritz, calowales panne w cyc.
        G: Prosze ksiedza troche nizej.
        K: Ales cklopie to wystepek, calowales panne w pepek.
        G: Prosze ksiedza troche nizej.
        K: As ty marny pylek, calowales panne w tylek.
        G: Bijac sie w piersi, Niechaj bede potepiony, calowalem z drugiej
        strony.
        K: Rozgrzeszenie i pokuta.
      • Gość: kali Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.ztpnet.pl 11.05.08, 17:51
        Hehe
        • nereus1 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 12.05.08, 22:54
          Dlaczego tu tak cichutko? Myślą że seks nie jest grzechem, bo tak chciała natura.
      • hankrearden ---Gdy zjadam ciastko 18.05.08, 23:10

        Gdy zjadam ciastko, ze odczuwam przyjemosc pochodzaca
        od moich kubeczkow smakowych. Logicznie to tez powinno byc grzechem.
        Bo jem myslac o przyjemnosci, a nie o dostarczaniu cukru do mojego organizmu, w
        ktory to sposob uczestnicze w cudzie podtrzymywania zycia.
        Eh, ludzie...

        Gość portalu: Aphelium napisał(a):

        > Seks przedmałżeński i bez nastawienia na prokreację (dzieci) to wg mnie grzech.
        > Masturbacja: też, zarówno mężczyzny i kobiety, bo myślimy tylko o swojej przyj
        > emności. A pocałunki... Jak to czytałam w podanym wcześniej artykule wszystko z
        > ależy od intencji, znaczenia, przebiegu i skutku. Jeśli nie mamy na myśli odczu
        > cia swojej przyjemności, czy podniecenia to nie. Jeśli chcemy tego dostarczyć t
        > ej drugiej osobie, gdy wiemy że ta tego chce, to uważam że wtedy to grzech. Poc
        > ałunki mają być formą okazania uczucia, przywiązania i czułości, a nie rozładow
        > ania swoich żądz lub wyobraźni!
        • agatka_to_ja Re: ---Gdy zjadam ciastko 19.05.08, 09:54
          hankrearden napisał:

          >
          > Gdy zjadam ciastko, ze odczuwam przyjemosc pochodzaca
          > od moich kubeczkow smakowych. Logicznie to tez powinno byc
          grzechem.
          > Bo jem myslac o przyjemnosci, a nie o dostarczaniu cukru do mojego
          organizmu, w
          > ktory to sposob uczestnicze w cudzie podtrzymywania zycia.
          > Eh, ludzie...

          BZDURA!
          Przyjemnosc nie jest grzechem! Pokaz, gdzie kosciol tak twierdzi!
          • Gość: ja do moherowego bere IP: 83.168.106.* 20.05.08, 01:15
            agatka_to_ja napisała:
            "No ludzie, nie oszukujcie sie - NIE CHCE wam sie z tego spowiadac,
            bo wstydzicie sie, bo nie uwazacie tego za grzech i generalnie
            dlatego ze macie W TYŁKU zasady wiary i sakramenty."

            jasne... a ty swieta krowo zawsze spowiadalas sie ze wszystkiego, juz ja cie
            znam... Zal...

            "Ludzie, jak nie akceptujecie zasad wiary katolickiej
            to PO JAKA CHOLERE chodzisz do spowiedzi, skoro nie znasz PODSTAW ej
            wiary ?????????????????????"

            odezwala sie wzorowa katoliczka... phi smieszna jestes. gdybym cie nie znala to
            moze bym uwierzyla

            "Powtórze trollu: a moze jakies argumenty? czy tylko bedziesz
            szczekac?"

            sory-batory ale to TY szczekasz ZAWSZE i NAJGŁOŚNIEJ

            "bluemartini napisała:

            > ciekawa jestem czy ty sie z tego spowiadasz

            A to juz mojaprywatna i intymna sprawa. I bylabym kompletna idiotka,
            gdyby sie z tego zwierzala na forum...'

            nie no jassne... nie dziwe ci sie zupelnie, jakbys sie przyzanla to by cie
            zlinczowali... hipokryzja jest zawsze nie mile widziana...

            "Jestem inteligentna
            osoba"

            hahahahhahahahhahahaha... a to dobre... wez to jeszezce czesciej powtarzaj moze
            ci uwierza

            "Nikt ci nie kaze wierzyc ani byc w kosciele."

            po raz kolejny, ja nie wiem, naprawde, czy w tym kraju jest jeszce bardziej
            zaklamana osoba od ciebie agatka_to_ja

            szczerze mowiac baaaaaaaaardzo bym sie zdiwila gdyby byla :))


            • Gość: kali Re: do moherowego bere IP: *.ztpnet.pl 20.05.08, 02:52
              Gość portalu: ja napisał(a):
              [ciach fekalia]
              > szczerze mowiac baaaaaaaaardzo bym sie zdiwila gdyby byla :))

              Ochlon, zastanow sie i napisz jeszcze raz.
              To wyzej to belkot. I nie chodzi o forme, a o tresc :)
            • agatka_to_ja Re: do moherowego bere 20.05.08, 09:59
              Szanowna osobo, ktora podpisala sie jako "ja" - nie jestem
              hipokrytka, nie jestem idealna, ale w tym momencie nie pisalam o
              sobie tylko ogolnie o prawach przyjetych w Kosciele.
              Czy ja mowie, ze spowiadam sie co 2 dni? Albo co 2 miesiace? Albo co
              2 lata? To MOJA sprawa czy to robie, kiedy to robie i co wtedy mowie.

              Natomiast jak kogos "uwiera" sumienie, bo ktos pisze, ze prawa wiary
              sa takie i takie - to juz twoj problem.
              Mozna sobie wmawiac, ze bzykanie sie z kim popadnie to nie grzech.
              Mozna sobie wmawiac, ze spowiadac sie nie trzeba, bo ksiadz na
              dziwki tez chodzi.
              Mozna sobie wmawiac jeszcze setki innych rzeczy.
              Nie zmienia to faktu, ze wtedy to przestaje byc przynalezeniem do
              Kosciola Katolickiego, a zaczyna byc budowaniem "wlasnej" wiary,
              wlasnego wyznania, wedlug zasad takich, jak wygodnie, a nie takich,
              jakie faktycznie sa...
              Tylko po co sie oklamywac?
              • pan_i_wladca_mx Re: 23.05.08, 12:50
                idac tropem typu `skoro nie odpowiada ci jeden z dogmatow wiary katolickiej to
                spadowa do scjentologii` i odejmujac temu spoleczenstwu krzyz konformizmu, w tym
                kraju byloby 10% katolikow, ale za to prawdziwych, reszta bylaby scjentologami ;)
                • Gość: Alwadiwawalla Re: IP: *.173.21.239.tesatnet.pl 25.05.08, 02:41
                  Oj, od razu scjentologami ;)
                  Jeśli przyjmujesz jakąś wiarę to z wszystkimi dogmatami. To nie era - nie
                  wybierasz sobie tego co chcesz.
                  W Polsce prawdziwych katolików jest może kilka procent. Bo większość nie
                  spowiada się ze wszystkiego (co oznacza, że spowiedź jest nieważna), a w dodatku
                  mimo obiecywania "poprawy", nadal popełnia grzechy. Nie mówiąc już o moherach,
                  itd ;)
                  Od razu zaznaczam, że z Kościołem Katolickim od dłuższego czasu nie mam nic
                  wspólnego.
                  • nereus1 Re: Seks 25.05.08, 18:00
                    Lepiej za życia chłopakom, niż po śmierci robakom!
              • rachela25 Re: do moherowego bere 31.05.08, 00:32
                hmm.. nie wiem , chyba wyjade z tego moherlandu
                • Gość: beatah seks przedmałżeński?.. IP: 80.54.27.* 31.05.08, 23:57
                  DZIEWCZYNY NIE POPEŁNIAJCIE TEGO STRASZNEGO BŁĘDU! CHROŃCIE SWÓJ SKARB JAKIM
                  JEST DZIEWICTWO!
                  wierzę że seks przed zawarciem małżeństwa niszczy i zabija prawdziwą miłość.
                  Dlatego nie chcę, aby w przeżywaniu tej mojej jedynej miłości zaistniała
                  nieczystość i egoizm. Pewny grunt do przeżywania miłości to sakrament
                  małżeństwa. Chcę być czysta i ofiarować ten najpiękniejszy prezent swemu mężowi.
                  Pozwólcie Bogu kierować swym życiem, a wtedy On nie pozwoli Wam utracić szacunku
                  jakim darzą Was inni i wy same siebie.
                  Każda z Nas chce być kochana. Jeśli chłopak bądź Ty nie możesz wytrzymać z
                  seksem do ślubu, to skąd wiadomo czy dacie sobie radę z ogromnymi problemami
                  jakie pojawią się w przyszłości?

                  "miłość usprawiedliwia wszystko" NIEPRAWDA! skąd możesz mieć pewność że mąż nie
                  odejdzie ze słowami "Słuchaj, odchodzę, zakochałem się w innej kobiecie...
                  przecież miłość usprawiedliwia wszystko, to było nasze hasło.. powinnaś zrozumieć.."

                  pocałunki grzechem?
                  tak jeśli są to bardzo namiętne pocałunki.. bo one mogą doprowadzić do czegoś
                  więcej. A jeśli w Tobie nie wzbudzają tak wielkich emocji, to nigdy nie możesz
                  mieć pewności że takie same odczucia ma Twój partner.Skąd wiesz że nie popełnia
                  później samogwałtu?

                  Jeśli jest między Wami Miłość przez duże "M" to dajcie sobie szansę na Szczęście
                  i nie bądźcie dla siebie tylko maszynami do rozładowywania napięcia seksualnego.
                  Przecież seks to najintymniejszy akt między kobietą a mężczyzną. Ale tylko
                  między mężem i żoną.


                  • Gość: beatah Re: seks przedmałżeński?.. IP: 80.54.27.* 01.06.08, 00:04

                    jeśli chcecie zrozumieć moje stanowisko i wielu z tych którzy rozumieją jak
                    wielkie szkody wyrządza seks przedślubny wysłuchajcie wykładu ks. Pawlukiewicza
                    dla studentów "SEKS- POEZJA CZY RZEMIOSŁO".

                    wish0ma0ster.wrzuta.pl/audio/zMb0PzTOYy/sex_poezja_czy_rzemioslo_cz.1
                    Spróbujcie zrozumieć i przestańcie krzyczeć że nie ma w tym nic złego, bo być
                    może sami nie wiecie że krzyczycie bo chcecie zagłuszyć głos własnego sumienia.
                    • Gość: Gutek Re: seks przedmałżeński?.. IP: *.hcm.com.pl 06.06.08, 12:54
                      Mam wrażenie czytając te wypowiedzi ,że jestem na spotkaniu radio
                      maryja.Nie rozumiem tego co piszecie ale do tych spraw nie można
                      nikogo zmuszać ale jeśli oboje ludzie tego chcą to co kościół ma do
                      tego.Dlatego że jest takich ludzi w Polsce maniaków religijnych to
                      mamy jak mamy zamiast autostrad budujemy świątynie opatrzności
                      bożej.Pomodlić się można ale nic nie zastąpi dobrego bara bara .Nie
                      jestem zwolennikiem skakania z kwiatka na kwiatek.Sam miałem tylko
                      jedną dziewczynę obecnie żonę.Trzeba się dobrze poznać i zastanowić
                  • hankrearden Co ma piernik do wiatraka? 01.06.08, 05:14
                    Seks nie jest zadnym problemem, z ktorym trzeba by sobie radzic, wiec zdanie,
                    ktore napisalas nie ma logicznego sensu.

                    >Jeśli chłopak bądź Ty nie możesz wytrzymać z
                    > seksem do ślubu, to skąd wiadomo czy dacie sobie radę z ogromnymi problemami
                    > jakie pojawią się w przyszłości?
                    • Gość: beatah Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: 80.54.27.* 02.06.08, 15:43
                      moje zdanie ma sens. Mówię o SEKSIE PRZEDMAŁŻEŃSKIM, nie o seksie w ogóle.

                      Jako osoba wierząca stosunek przedmałżeński uznaję za grzech ciężki. Walczę więc
                      z pokusami, Bóg i modlitwa dają mi siłę. Kocham cudownego chłopaka. Wiemy oboje,
                      że jeśli wytrwamy w naszym postanowieniu, to da Nam siłę na przyszłe wspólne
                      życie małżeńskie. Jeśli pokonamy w sobie tak wielką pokusę, będzie nam prościej
                      zmierzyć się z poważnymi problemami.

                      Czy teraz widzisz w tym sens ?
                      Jeśli nie, odsyłam do wykładu (nie zniechęćcie się beznadziejną melodyjką na
                      samym początku:)

                      co "brudu"
                      tak, nazwanie SEKSU PRZEDMAŁŻEŃSKIEGO (nie seksu w ogóle!) "brudem", jest jak
                      dla mnie jak najbardziej właściwym określeniem.
                      Natomiast w małżeństwie- seks to najpiękniejszy akt między kobietą a mężczyzną.

                      Jeśli nie rozumiecie podstawowej rzeczy, tego, że czystość oznacza dziewictwo i
                      niewinność. A niestety prysznicem grzechu ciężkiego się nie da zmyć. Może być
                      nim tylko spowiedź. Teksty ze średniowiecza? może i tak. Najważniejsze że oddają
                      właściwy sens.
                      • hankrearden Re: Co ma piernik do wiatraka? 03.06.08, 06:34
                        Sorry, nie, nie widze sensu.
                        Fakt, ze w zyciu bedziecie miec mase problemow,
                        nie ma sensu stwarzac sobie kolejnego w postaci unikania
                        naturalnych zachowan. I nie, nie widze, zeby unikanie seksu bylo
                        jakas szczepionka na zmierzanie sie z problemami zyciowymi.

                        Czystosc moze oznaczac niewinnosc, ale uprawiajac seks przed slubem nie nabywa
                        sie jakiejs winy.
                        Wartosci w dziewictwie w ogole nie widze.
                        • Gość: beatah Co ma piernik do wiatraka? IP: 80.54.27.* 03.06.08, 09:48
                          Zacznijmy od tego że jeśli nie uznajesz za grzech tego co Kościół za niego uznaje, to nie dziwię się że nie widzisz żadnej winy w seksie przedmałżeńskim. Ale nie trzeba być wierzącym żeby zrozumieć jaką krzywdę wyrządza się drugiej osobie.

                          I widzisz, piszesz że seks (w domyśle: przedmałżeński) to "naturalne zachowanie". Otóż może zwierzątka nie mogą powstrzymać się od "naturalnych zachowań", ale my zwierzątkami nie jesteśmy, popęd nie może mieć nad nami kontroli.
                          Mężczyzna który nie potrafi wytrzymać z seksem do ślubu to słaby mężczyzna.
                          • Gość: kali Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: *.ztpnet.pl 03.06.08, 12:46
                            > Zacznijmy od tego że jeśli nie uznajesz za grzech tego co Kościół za niego uzna
                            > je, to nie dziwię się że nie widzisz żadnej winy w seksie przedmałżeńskim. Ale
                            > nie trzeba być wierzącym żeby zrozumieć jaką krzywdę wyrządza się drugiej osob
                            > ie.

                            Jaka krzywde wyrzadza drugiej osobie?

                            > I widzisz, piszesz że seks (w domyśle: przedmałżeński) to "naturalne zachowanie
                            > ". Otóż może zwierzątka nie mogą powstrzymać się od "naturalnych zachowań", ale
                            > my zwierzątkami nie jesteśmy, popęd nie może mieć nad nami kontroli.
                            > Mężczyzna który nie potrafi wytrzymać z seksem do ślubu to słaby mężczyzna.

                            A moze cos na poparcie swojego zdania? Bo jak do tej pory to sobie gadasz w
                            stylu 'on jest glupi, bo ja tak mysle'.
                            • agatka_to_ja Re: Co ma piernik do wiatraka? 03.06.08, 16:21
                              Kali, masz racje. Ja nie jestem zwolenniczka szybiego chodzenia do
                              lozka, uwazam, ze dziewictwo ma swoja wartosc, ze warto czekac.. ale
                              to, co pisze beatah jest dla mnie jakies oszolomskie i zdecydowanie
                              niewiarygodne.
                              Owszem, mozna czekac do slubu, bo tak kaze Kosciol - i takich ludzi
                              szanuje.. ale podejscie, ze seks przed slubem jest krzywdzeniem
                              (???) drugiej osoby, jaką zbrodnią, a po ślubie - to ogromny wyraz
                              milosci - to moim zdaniem jakies przegiecie. Nielogiczne i jakies
                              dziwne.. A do tego przekonanie, ze jesli seks bedzie dopiero po
                              slubie - to zwiazek bedzie idealny i napewno nikt nikogo nigdy nie
                              zostawi ani nie zdradzi... ech, gdyby zycie bylo proste...
                              • Gość: beatah Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: 80.54.27.* 05.06.08, 00:04
                                A do tego przekonanie, ze jesli seks bedzie dopiero po
                                > slubie - to zwiazek bedzie idealny i napewno nikt nikogo nigdy nie
                                > zostawi ani nie zdradzi... ech, gdyby zycie bylo proste...

                                Agato, nie napisałam nigdzie że życie małżeńskie będzie idealne jeśli wytrzymasz
                                do ślubu z seksem. Pan Bóg nie daje takich obietnic, choć tak wielu chciałoby
                                mieć takie zapewnienie. Ale będzie łatwiej.

                                Kończę rozmowy na tym forum. Przykro mi jeśli kogoś uraziłam. Ale uważam że
                                ludziom trzeba mówić, nawet jeśli nie chcą słuchać. Życzę siły i odwagi.

                                "We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż
                                rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg" (Hbr 13,4)

                                • agatka_to_ja Re: Co ma piernik do wiatraka? 05.06.08, 09:42
                                  Gość portalu: beatah napisał(a):

                                  > Agato, nie napisałam nigdzie że życie małżeńskie będzie idealne
                                  jeśli wytrzymasz do ślubu z seksem. Pan Bóg nie daje takich
                                  obietnic, choć tak wielu chciałoby
                                  > mieć takie zapewnienie. Ale będzie łatwiej.

                                  Łatwiej? no litosci.. DLACZEGO???? Tego sie NIE DA przewidziec !!

                                  Bo tak powiedział ksiadz?
                                  • Gość: beatah seks przedmałżeński IP: 80.54.27.* 05.06.08, 13:08
                                    bo tak powiedział Chrystus. Z nim wszystko jest łatwiejsze. Wystarczy wierzyć i
                                    wypełniać Jego słowa. Nie mogę tego prościej wytłumaczyć.

                                    Wybacz, ale Ty mnie chyba nie zrozumiesz. Ale rozumiesz jaką wartością jest
                                    czystość przedmałżeńska, a to już jest dużo. Teraz pomyśl logicznie- co daje ta
                                    wstrzemięźliwość do ślubu? tylko komfort że nie popełnia się grzechu? nie. Taki
                                    wyraz miłości do drugiego człowieka to wyraz miłości do samego Boga, to
                                    opowiedzenie sie po stronie Kościoła, wypełnianie woli Chrystusa. A kiedy żyjesz
                                    wedle jego wskazówek.. wszystko jest prostsze, Wiara jest Twoją Siłą! Dlaczego
                                    nie możesz uwierzyć... że jeśli Jezus jest na pierwszym miejscu, dopiero później
                                    miłość do chłopaka, męża,seks, to wtedy masz siłę pokonać przeszkody? I kiedy
                                    tak samo mocno wierzysz Ty i Twój mąż.. to czy może być coś silniejszego niż
                                    Wasza wiara że pokonacie przeszkody?
                                    Więc kiedy WIERZYCIE że je pokonacie..to czy nie łatwiej jest je pokonać?
                                    • Gość: mimi Re: seks przedmałżeński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 21:00
                                      Beatko... nie obraź się, ale to co piszesz jest... pokręcone.

                                      Seks w ogóle w zyciu nie powinien być na 1. miejscu, ale zrozum jedno: bez
                                      udanego seksu nie ma udanego małżeństwa. Teolodzy juz dawno mówią, że to Bóg
                                      wymyślił orgazm. W związku z czym małżonkowie sa powołani do tego, by te orgazmy
                                      mieć, bo to ich spaja.

                                      Nie chodzę na msze. Nie chodzę do spowiedzi. Świadomie nie przyjęłam
                                      bierzmowania. Wierzę w istnienie Boga. Ale nie wyobrażam sobie, by w łóżku z
                                      facetem rozmawiać o Chrystusie. Sorry, to by było... dziwne.
                                    • panna-zielona Re: seks przedmałżeński 19.11.08, 06:53
                                      wiesz, nie zauważyłam aby to,ze wierze w Boga sprawialo,ze wszystko jest dla
                                      mnie latwiejsze. moze moja wiara jest zbyt slaba - nie wiem. ale w taki sam
                                      sposob borykam sie z problemami jak ci, o ktorych wiem,ze sa ateistami, oraz Ci
                                      co utrzymuja,ze wierza i praktykuja.

                                      prawde mowiac czasem mam wrazenie, ze czlowiek zle zinterpretowal to co Bog mu
                                      przekazywal. albo jeszcze lepiej. sam z siebie wyposazyl niejako Boga we
                                      wszystkie zasady, poglady i cala reszte, ktora pomaga mu nie brac calej
                                      odpowiedzialnosci za swoje zycie na siebie. prostsze jest slepe podazanie za
                                      doktrynami Kosciola, bo to czesto po prostu uwalnia od myslenia i podejmowania
                                      trudnych decyzji.

                                      osobiscie uwazam, ze Bog nie bedzie zwracal uwagi na to czy spalam z chlopakiem
                                      przed slubem, a na calosc mojego postepowania. na kazda dobra i zla rzecz ktora
                                      uczynilam. zrobi bilans z mojego bycia czlowiekiem w wazniejszych kwestiach.

                                      polozmy na szali dwie osoby. jedna - zachowala czystosc do slubu, ale poza tym
                                      robila niezbyt wiele. pomagala bliznim od czasu do czasu, bo tak trzeba, a nie z
                                      checi i prawde mowiac czesto przypominalo to zaliczanie kolejnych dobrych
                                      uczynkow dla samego bilansu.. i druga - czystosci nie zachowala, kochała się
                                      przed ślubem z kims kogo bardzo kochala i kto kochal ja, ale oprocz tego byla
                                      zawsze dobra dla innych, pomocna i w ogole wszystko co czynila dobre czynila z
                                      potrzeby serca, duszy, dlatego ze chciala pomagac.
                                      na kogo waszym zdaniem Bog spojrzy laskawiej?

                                      pewne poglady ktore głosi Kosciół, często wlasnie na temat seksu sa dla mnie
                                      strasznie zacofane i prawde mowiac - kompletnie ich nie rozumiem. malo tego,
                                      paru prawdziwych ksiezy, z powolania z ktorymi w zyciu rozmawialam [a takich
                                      prawdziwych i sensownych, ktorych spotkalam policzylabym na palcach] tez
                                      wychodzi z podobnego zalozenia co ja.
                                      bo wazniejsze jest z kim. wazne jest na jakich zasadach i czy z szacunkiem.
                                      wazne ze z miloscia. wazne dlaczego. wazne ze za obopolna zgoda. wazne zeby
                                      zdawac sobie sprawe jakie to piekne, wazne, intymne, i co sie robi.
                          • Gość: G.G. Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: *.eranet.pl 27.08.08, 12:28
                            Masz rację,bo po ślubie będzie jeszcze słabszy.
                      • Gość: fts Re: Co ma piernik do wiatraka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 21:02
                        co zmienia małżeństwo? przecież to tylko 2 słowa tyle ze wypowiedziane na
                        ołtarzu? a jeśli Bóg istnieje i skoro jest wszechwiedzący to wie że ja "tak"
                        mogę powiedzieć swojemu chłopakowi w każdej chwili...
                        uważam że dziewictwo to żaden skarb, tylko kawałek tkanki w pochwie, są inne
                        cenniejsze skarby w życiu człowieka
                        zresztą coraz częściej myślę, że religię tworzą ludzie dla ludzi, tylko po to
                        żeby dać sobie poczucie bezpieczeństa, żeby sobie wyregulować życie, które bez
                        tego wszystkiego nie miałoby sensu
                        kościół musi istniej wraz ze swoimi zasadami, bo inaczej ludzie nie mieliby o co
                        oprzeć swojego życia
                  • hankrearden Chcesz byc czysta to wez prysznic 01.06.08, 05:15
                    Skad sie wzielo nazywanie seksu brudem?
                    Ze sredniowiecznych zabobonow?


                    > małżeństwa. Chcę być czysta i ofiarować ten najpiękniejszy prezent swemu mężowi
                    • dagna83 Re: Chcesz byc czysta to wez prysznic 01.06.08, 10:07
                      Dokładnie tak ;-) ze średniwiecza. Podobnie wypowiadano się o
                      książkach innych niz biblia ale żeby to uzmysłowić dzieciom czytano
                      im "Sztukę kochania" Owidiusza.... paradoksik???
          • Gość: owen Re: ---Gdy zjadam ciastko IP: *.icpnet.pl 06.08.08, 05:58
            kosciol twierdzi:
            masturmacja = przyjemnosc = grzech ;]
            • Gość: beatah Re: ---Gdy zjadam ciastko IP: 80.54.27.* 07.09.08, 20:32
              błąd kolego:
              kościół twierdzi:
              masturbacja=egoizm= grzech.

              i nie ma w tym nic śmiesznego.
              • Gość: mimi Re: ---Gdy zjadam ciastko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 21:03
                A wzajemna masturbacja małżonków?
                Jak myslisz, czy w małżeńskim pozyciu jest miejsce na przyjemność z seksu, czy
                tylko ma być produkcja bobasów? Jestem ciekawa co odpowiesz.
    • Gość: tgn Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.08, 14:39
      No to teraz cie zaskocze:
      Spowiadac sie nie trzeba. Z niczego.
      Wiem, ze od dziecka uczono cie czegos innego, ale cale to pranie
      mozgu mialo tylko jeden cel: zebys co niedziele chodzla do kosciola
      i rzucala na tace.

    • Gość: iSKA Spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacji IP: *.atupartner.pl 06.06.08, 13:15
      To wszystko zależy od podejścia do wiary. Bo kiedy człowiek wierzy
      naprawdę w Boga, wierzy w Przykazania które nam dał, wierzy w to
      wszystko co napisane jest w Ewangelii i wierzy w to że to jest
      dobre, to nie szuka dziury w całym. A kiedy te wszystkie wskazówki
      które nam daje Bóg uważa się za niedostosowane, głupie albo
      nieprawdopodobne ("bo przecież ci księża to wszystko wymytślili")to
      oznacza że coś tu jest nie tak, a spowiedź staje się przykrym
      obowiązkiem "bo mama kazała" albo "bo tak się nauczyłam" Sprawa
      czystkości przedmałżeńskiej jest sprawą bardzo drażliwą i bardzo
      trudną. Weźmy na to pocałunek. To nie jest tak, że cmok jest dobry
      a taki trwający 5 sekund już nie. To zależy przede wszystkim od tego
      co nam siedzi w głowie. Bo jeżeli on jest tylko wyrazem miłości to
      jest wszystko ok. Ale kiedy chcemy podniecić naszego partnera, kiedy
      przekraczamy granicę i wkraczamy w sferę seksualności to tu zaczyna
      się już rzecz mniej czysta. Dlaczego mamy się spowiadać z seksu
      przedmałżeńskiego skoro wszystko w ramach miłości? Bo tak pisze w
      Biblii. A jak ma się jakieś ale to raczej nie do księży tylko do
      Boga. Tylko że jeśli ktoś wierzy, że Bóg jest dobry to powinien też
      wiedzieć że to co on podyktował nam też jest dobre. To samo tyczy
      się masturbacji.

      To nie jest tak, że jestem moherem. Sama nierzadko mam problem z
      zachowaniem czystkości, tylko że próbuję z tym walczyć. A w
      konfesjonale należy mieć odwagę i przyznać się do swoich słabości. I
      to nie tylko Bogu, ale też samemu siebie.
      • gosiaa90 Re: Spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 06.06.08, 13:17
        czy możesz mi przytoczyć konkretny cytat z ewangelii mówiący o tym że nie wolno
        tego robić przed ślubem??
        • Gość: beatah wybrane cytaty z listów św. Pawła IP: 80.54.27.* 09.06.08, 15:09
          wybrane fragmenty z listów św. Pawła:
          "Nie jesteśmy więc bracia dłużnikami ciała, abyśmy mieli żyć według ciała. Jeśli
          bowiem żyjecie według ciała, umrzecie. Jeżeli jednak z pomocą Ducha usuniecie
          uczynki ciała, będziecie żyli" (Rz, 8,12-14)

          "wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja
          niczemu nie poddam sie w niewolę(...) Ciało nie jest dla rozpusty, ale dla Pana,
          a Pan dla ciała(...) Czyż nie wiecie że wasze ciała są częścią Ciała Chrystusa?
          czy wezmę część Ciała Chrystusa i zrobię ją częścią ciała nierządnicy?
          Przenigdy!(...) uciekajcie przed rozpustą! Każdy inny grzech który popełnia
          człowiek, jest poza ciałem, ale kto oddaje sie rozpuście, grzeszy przeciw
          własnemu ciału" (1Kor 6,11- 6,20)

          " Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a
          każda kobieta swojego męża(...)"
          "Lepiej jest bowiem zawrzeć małżeństwo niż płonąć pożądliwością!" (1. Kor 7,1- 12)

          "Powstrzymajcie się od nierządu. Niech każdy z was wie że ciało należy traktować
          z szacunkiem jako święte a nie jako przedmiot pożądania, jak to czynią poganie
          którzy nie znają Boga.(...) Bóg bowiem nie powołał nas do nieczystości ale do
          świętości" (1.Tes 4,3- 9)

          i najpiękniejszy z listów do Koryntian (1Kor 13,1- 13)

          dalej odsyłam już do lektury... zacznijcie od
          Ga 5,16-26, Ef 5,21-33
          • Gość: ioreth Re: wybrane cytaty z listów św. Pawła IP: *.toya.net.pl 14.08.08, 01:11
            Hmm... a czy można prosić o słowa Jezusa na ten temat? Bo jednak św. Paweł nie
            jest twórcą tej religii, tylko jednym z wielu głosicieli, którzy też mieli swoje
            widzimisię.
            Poza tym seks przed ślubem z jednym facetem, z którym planujesz przyszłość, a
            tak zwana "rozpusta" to nie to samo.

            PS. Polecam "Rozmowy z Bogiem" N. D. Walscha - do poczytania i przemyślenia.
            Pozdrawiam :)
          • Gość: mimi Re: wybrane cytaty z listów św. Pawła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 21:08
            Św.Paweł bardzo nie lubił kobiet.
            Ale nie o to mi chodzi.

            Niech każdy z was wie że ciało należy traktowa
            > ć
            > z szacunkiem jako święte a nie jako przedmiot pożądania, jak to czynią poganie
            > którzy nie znają Boga.

            Czy jeśli mąż pożąda swojej zony, to popełnia grzech? Co prawda do Koryntian
            Paweł pisze, że

            > "Lepiej jest bowiem zawrzeć małżeństwo niż płonąć pożądliwością!

            ale czy małżeństwo wg. niego ma osłabic pożądliwość? Widze tu sprzeczność.
    • pan_i_wladca_mx Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 06.06.08, 15:00
      to po ch.. sie spowiadać? skoro i tak wiekszosc `grzechow` jets traktowana jak
      powyzej to po co ta szopka? z czego sie spowiadacie? z przeklinania i ze za
      pozno domu wrociliscie? rozmawiajac z moimi praktykujacymi znajomymi (uwaga, z
      wiara na poziomie ateisty), czyli 70% tego spoleczenstwa, okazalo sie ze
      wiekszosc zataja grzechy, odklepuje formulke i tyle, po robocie. jaki jets wiec
      tego sens moi praktykujacy, a moze nawet i wierzacy forumowicze?
      • Gość: misia Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.ztpnet.pl 07.06.08, 19:18
        Każdy żyje według własnego sumienia. A Kościół pragnie jedynie żeby ludzie
        poznali się przed ślubem, ale poznali nie fizycznie, tylko duchowo... Jeżeli
        seks wchodzi między ludzi to staje się czymś najważniejszym i nikt mnie nie
        przekona że jest inaczej... Ludzka seksualność jest czymś tak pięknym,
        tajemniczym i wspaniałym, że pochłania i człowiek potrafi się w niej zatracić...
        Praktykująca katoliczka
        PS Polecam konferencje ks. Pawlukiewicza-przemawiają nawet do niewierzących
        • Gość: robert Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.globalconnect.pl 08.06.08, 18:11
          Witam
          Czytając wiekszośc postów rozbawiłem sie nieźle,jestem ateistą i jest mi z tym
          dobrze.Nie mam zamiaru nikogo przekonywac do ateizmu lub wiary,ale...Wiekszość
          ludzi tu piszących to katolicy nie z własnego wyboru.Tak zostaliście
          wychowani.Kazdy z Was mógł by być Buddystą,Muzułmaninem,czy nawet
          Scientologiem.Większośc zasad KK została wymyślona na uzytek i potrzeby
          kościoła.Nie zapominajcie ze jako wierni utrzymujecie kościół,bez Was ta wiara
          nie przetrwała by.Poza samą otaczką wiary jest to potężna instytucja która
          posiada tysiące pracujących ludzi.Wię całkiem zrozumiałe jest uzywanie róznych
          form wpływania na wiernych,od obiecywania życia wiecznego do straszenia
          piekłem.Całe to gadanie o życiu w czystości i rodzinie ni jak sie ma do życia
          realnego.Wiara chyba powinna wypływac z serca a nie z zakazów i nakazów
          księdza.Sama idea spowiedzi nie przemawia do mnie,człowiek powinien sie
          spowiadac przed Bogiem a nie przed ksiedzem.Od setek lat człowiek sie zmienia
          tylko wiara pozostaje głucha i slepa."aby tylko taca była pełna"
    • tehuana Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 08.06.08, 18:05
      musisz wybrac miedzy przyjemnoscia a KK -albo zyjesz wedlug regul
      kleru i chyba dostajesz pie..a-albo zyjesz bez kosciola
      ja wybralam mezczyzne,milosc,udany seks i jestem szczesliwa
    • Gość: lucifersangel Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.08, 21:58
      ja sie nie spowiadam wogole, ale wiem ze pewnie ksiadz by padl w
      konfesjonale jakbym mu powiedziala ze sie masturbuje, a spowiadanie
      sie z pocalunkow to moim zdaniem juz kompletna glupota, jeszcze
      troche i bedzie trzeba ksiedzu wyznawac kiedy sie ostatnio okres
      mialo ...
      • Gość: zaskórnik Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.acn.waw.pl 08.06.08, 23:18
        otym wszystkim wie pewien guru netu i chętnie dzieli się tą wiedzą z
        forumowiczami. Dlatego nie rozumiem dlaczego należałoby się jeszcze z tego
        spowiadać? W końcu kibicuje im tylu życzliwych przyjaciół...
        • Gość: beatah na zakończenie IP: 80.54.27.* 09.06.08, 15:27
          "Bo gdy poznali Boga , nie oddali Mu czci jako Bogu, ani też nie byli mu
          wdzięczni, ale pogubili sie w swych dociekaniach i w mroku pogrążyło się ich
          nierozumne serc. Uznając siebie za mądrych stali się głupimi. Odrzucili majestat
          nieśmiertelnego Boga, przyjmując to, co jest podobizną śmiertelnego człowieka,
          ptaków, czworonogów i płazów. Dlatego wydał ich Bóg nieczystym pożądliwościom
          ich własnych serc, tak że bezcześcili swoje ciała. Prawdę Bożą zamienili na
          kłamstwo(...)" (Rz 1,18- 32)

          żegnam i zachęcam do czytania Pisma. Ten kto go nie czyta, swoje zdanie opiera
          jedynie na zasadzie "wydaje mi się, tak myślę". Dyskutujcie z poczuciem "Wiem".
          I dążcie do poznania Prawdy, którą jest jedynie sam Chrystus. Beata.
          • Gość: kali Re: na zakończenie IP: *.ztpnet.pl 09.06.08, 18:38
            Dogmatyzm nie usprawiedliwia hipokryzji.
            • Gość: gutek Re: SEX???????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 22:52
              Witam zdrowy facet i kobieta jeśli są nirmalni potrzebują sexu jeżeli są
              normalni .Powstrzymywać się od tego to nienormalne .Jeżeli jedna ze stron unika
              zbliżenia może dojść do nerwic.A propo Bóg nie zakazuje seksu przedmałżeńskiego
              nie ma czegoś takiego w 10 przykazaniach.Może w nakazach wymyślonych przez kler
              tak jak post.tak wszyscy pójdziemy do piachu więc dlaczego nie kożystać zżycia .
              Księża to wymyślili bo połowa to pedały a druga to impotenci .Reszta posuwa
              swoje kucharki
              • Gość: Artur Przezywacz Re: SEX???????????? IP: 195.69.82.* 11.06.08, 00:16
                > nie ma czegoś takiego w 10 przykazaniach.Może w nakazach
                wymyślonych przez kler

                Dokladnie tak, ale jak nalezycie juz do tej sekty katolickiej to
                wypadaloby sie stosowac do jej zasad, albo skonczyc z hipokryzja i
                sie z niej wypisac
    • rumba100 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 10.06.08, 13:12
      pocałónków tak ale zależy jakich


      www.forazedwora.pl/
    • Gość: Artur Przezywacz Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 13:55
      Zapisali was rodzice bez waszej zgody do tej sekty pt. kosciol
      katolicki to teraz albo stosujcie sie do durnych zasad albo sie
      wypiszcie, prosta sprawa

      A ogolnie rzecz biorac to "grzechy" nie sa po to, zeby je popelniac
      i sprzedawac je w ramach "spowiedzi", tylko raczej chodzi o to, zeby
      ich w ogole nie popelniac, krotko mowiac rzniecie sie w celach
      innych niz prokreacja i onanizm sa przez wasza najpopularniejsza na
      swiecie sekte niemile widziane - albo powiedzmy wprost: zabronione
      • Gość: Gość:Misia Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 13:19
        Ja jestem katoliczką z wyboru, bo mam rodziców wierzących-
        niepraktykujących... Szczerze kocham Boga, znam wielu księży
        uczciwych o wielkim sercu i wbrew przekonaniu wielu małych
        brzuchach:D Jestem bardo szczęśliwa, mam 19 lat, jestem z chłopakiem
        rok i jestem dziewicą... Wiem,że to daje mi szczęście, to, że mój
        chłopak czeka daje mi gwarancje, że mnie kocha i dzięki temu możemy
        bliżej się poznać nie skupiając siena seksie- czymś tak pięknym i
        wyjątkowym, na co przyjdzie jescze pora... Jestem wierząca, ale
        bardzo szanuję ludzi, którzy nie wierzą Boga... Tylko proszę nie
        obrażajcie się na wzajem, bo każdy ma swoje racje i w ten sposób do
        iczego nie dojdziecie. Wymieniajcie się po prostu swoimi poglądami i
        doświadczeniami, bez nerwów i wyzwisk, bo naprawdęszczęśliwi ludzie
        się nie sprzeczają:D:D Pozdawiam obie strony sporu:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka