Dodaj do ulubionych

Przeszłość partnera

03.04.09, 21:45
Od niedawna spotykam sie z facetem. Nie znam jego "przeszlosci" a
zanim zaczniemy wspolzyc chce go delikatnie zapytac czy moze mi
przedstawic jakies testy itp., ze jest bezpieczny w sensie zdrowy.
Mam przed tym duza treme - bo nie wiem jak to odbierze. Uwazam ze
nie powiniem sie obrazic, bo tu chodzi o bezpieczentwo. Czy ktos z
Was mial podobna sytuacje? W jaki sposob sformuowac takie pytanie?
Nie mam zbyt duzego doswiadczenia w tej kwestii. To moj drugi facet.
Czekam na odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • arbiter-elegantiarum Re: Przeszłość partnera 03.04.09, 21:49
      gdyby mnie dziewczyna zapytała o cos takiego to był jej powiedział: "za kogo ty mnie dziwko masz? myślisz, że jak sie sama szlajałaś nie wiadomo z kim to znaczy, że każdy tak robi ?!"
      • mlodayuka Re: Przeszłość partnera 03.04.09, 21:57
        To gdyby tak odpowiedzial dla mnie bylo by jednoznaczne ze jest
        ostatnim palantem!!! i wtedy nie musialabym pytac o testy...
        • Gość: ania brawo za odpowiedz!!! IP: 62.61.58.* 03.04.09, 22:24
          masz racje, ze chcesz zapytac...
          w Polsce niestety to pytanie bedzie przez wielu odebrane jak przez
          dooopka powyzej.
          Takie pytanie to wyraz troski nie tylko o Ciebie, ale również o
          partnera, ktory bedzie wiedział, że nic od Ciebie nie złapie.
          Brawo za podejscie.
          Nie wiem jak pytac by nie otrzymac odpowiedzi jak powyzej.
          Tak trzymac. Odpowiedzialny seks to nie tylko antykoncepcja.
      • Gość: asia arbiter-elegantiarum IP: *.tczew.net.pl 03.04.09, 23:04
        Ale Ty jesteś prostak ! Tylko współczuć Twojej kobiecie:(
        • arbiter-elegantiarum Re: arbiter-elegantiarum 03.04.09, 23:18
          a ty myślisz, że moja kobieta to jest jakas mimoza? tak mi nieraz bluźnie, że aż mnie ręka świerzbi, żeby jej palnąc, ledwo sie hamuję
          • Gość: kazik Re: arbiter-elegantiarum IP: 96.18.162.* 03.04.09, 23:40
            dobrze ci odpowiedziala,lepiej bys zmienil sie wobec kobiet,sa
            przeciez natura slabsza,chociaz w wielu wypadkach inteligentniejsza,
            co jeszcze podnosi ich piekno i powab.ucz sie wiec kobiet,madrosc ci
            duzo pomoze i wokolo ciebie bedzie radosc,szczescie i prawdziwa
            milosc.warto.
      • Gość: wre Re: Przeszłość partnera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 11:24

        jestes wredny palant
    • mlodayuka Re: brawo za odpowiedz!!! 03.04.09, 22:46
      Koledze 'Arbiter...' dziekujemy juz za wyczerpujące wypowiedzi w w/w
      temacie. Idz czlowieku do lasu pokrzyczec....

      Ania dzieki za wsparcie ;)
      • arbiter-elegantiarum Re: brawo za odpowiedz!!! 03.04.09, 22:49
        w lesie krzyczec, żeby zwierzęta straszyc....ciemnota...
        • Gość: kazik Re: brawo za odpowiedz!!! IP: 96.18.162.* 03.04.09, 22:57
          a czy ty chcesz go poslubic ewentualnie? bo tylko w tym celu nalezy
          komus glowe zawracac.a jezeli robisz to ze wzgledu na wlasne
          samolobstwo,to licz sie z ewentualnymi konsekwencjami,i to niekiedy
          na cale zycie.najlepiej poszukaj kogos z wyznania do ktorego nalezysz
          bedziecie do siebie o niebo blizci i latwiej bedzie wam o sobie i
          przeszlosci porozmawiac.miej na uwadze przyszle szczescie i radosc.
          • mlodayuka Re: brawo za odpowiedz!!! 03.04.09, 23:10
            A o jakich konsekwencjach myslisz?? Wiesz zdrowy egoizm swoja droga,
            ale docelowo chodzi mi o bezpieczentwo. Uwazam ze trzeba "sie
            kontrolować". Ja mialam tylko jednego partera i wiem ze jestem w
            porzadku, ale jesli ktos by mnie poprosil o taki test - nie byloby
            dla mnie problemu zeby taki wykonac. Wracajac do faceta, to jesli
            przy okazji takiego badania sie okaze ze "cos ma"? Widzisz, moja
            kolezanka byla nieostrozna i nie podejrzewala swojego lubego, a
            tyczasem wpakowala sie w niezle klopoty.....
            I mysle ze nie tylko w celu poslubienia kogos, nalezy zadawac tego
            typu pytania...ale dzieki Kazik za Twoja subiektywna opinie :)
      • figgin1 Re: brawo za odpowiedz!!! 05.04.09, 09:28
        Nie karm trolla.
    • mamba8 Re: Przeszłość partnera 04.04.09, 00:26
      ja pytałam ostatniego i się śmiertelnie obraził. Bezsensu. Strasznie wtedy się
      zdenerwowałam, bo dużo odwagi kosztuje zabijanie nuty romantyzmu takimi
      pytaniami. No cóż, zdrowie jest ważniejsze. Większość to nieodpowiedzialni lenie
      i nie chce im iść do przychodni, się kłuć tylko dla Ciebie. Ja bym używała gumek
      i ostrożnego seksu dopóki się jednak wybranek nie zdecyduje...szkoda bo kiedyś
      słyszałam, że były testy w aptekach i można je było wykonywać normalnie w domu,
      ale je wycofali.
    • Gość: MACZO Re: Przeszłość partnera IP: *.aster.pl 04.04.09, 00:34
      Masz rację "bez badania nie ma dymania"
    • isa-be Re: Przeszłość partnera 04.04.09, 08:19
      Racje masz , ale... facet zrobi wszystko- byleby nie wiedział o co chodzi...ja
      bym wcisnęła , że mam alergie na fluoropogokamidoze i oczywiście poprosiłabym
      aby zrobił badania , no bo chyba nie chce abym trafiła do szpitala .
      • Gość: Julka Re: Przeszłość partnera IP: *.sggw.waw.pl 04.04.09, 09:16
        Dla mnie to normalna sprawa, zapytać partnera o test, szczególnie,
        że kochamy się bez prezerwatywy. Ufamy sobie w 100% ale kazdy z nas
        miał jakąś przesłość. Oboje wolimy wiedzieć, że nic nam nie grozi! A
        jak facet sie obrazi to znaczy, że jeszcze nie dorósł do bycia
        odpowiedzialnym i wiej gdzie się da :)
    • pomysl.po.wypiciu Re: Przeszłość partnera 04.04.09, 11:13
      brawo za odpowiedzialnosc :)
      jezeli sie krepujesz to tylko seks przez gumke a jak by chcial np seks oralny
      bez gumki to wtedy powiedz ze wpierw badania a potem lodzik
      i pamietaj ze wtedy Ty tez idziesz sie badac razem z nim
      • zawszezabulinka Re: Przeszłość partnera 04.04.09, 12:32
        my na poczatku znajomosci wypytywalismy sie o eks :)

        smialo.
        gratuluje odpowiedzialnosci :)

        my nie robilismy badan.
        • madai Re: Przeszłość partnera 04.04.09, 22:48
          mysle, ze albo uzywaj prezerwatywy i/lub zapytaj wprost, jak to z
          nim bylo - niekoniecznie oczywiscie powie Ci prawde - prawda jest
          taka, ze mogl miec jedna, ale za to jakas zakazona, brudaske.
        • Gość: miki Re: Przeszłość partner /zawszezabulinka/ IP: *.aster.pl 06.04.09, 23:00
          czy już ci liże tyłeczek?
    • Gość: ania a na żółtaczkę wszczepienną miałbyś ochotę? IP: 62.61.58.* 04.04.09, 11:37
      tego się nie da wyleczyć, masz to do końca życia?
      tak, żółtaczki nie widać, a możną ją złapać tą drogą...
    • Gość: !!!!!!.... Re: Przeszłość partnera IP: *.gprs.plus.pl 04.04.09, 23:48
      DRUGI ? To znaczy pierwszy nie przeszedł testu? Czy w trakcie coś
      załapał?
      • Gość: kazik Re: Przeszłość partnera IP: 96.18.162.* 05.04.09, 01:13
        przeszlosc partnera nie ma zadnego znaczenia,znaczenie ma i to
        powazne,zadanie pytania sobie,jak Stworca na takie postepowanie sie
        zapatruje i czy Mu nie przynosze wstydu swoja osoba i nie plamie
        Jego swietego Imienia.znajda sie nasmiewcy,ale to ich osobista
        sprawa.szczerzy ludzie beda myslec inaczej i zechca sie pewnie
        zapoznac z wola Boga.wyjdzie to tylko na zdrowie tak cielesne jak i
        duchowe i to na dluga mete.w sksie nic zlego nie ma,prucz tego,ze
        jest zarezerwowany wylacznie dla par malzenskich.
        • Gość: Jane Re: Przeszłość partnera IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 08.04.09, 16:34
          No to kolega strzelil odpowiedz...

          Zadnej odpowiedzi do konkretnego problemu, zadnej analizy. Bog niestety nie
          pomoze w zabezpieczeniu przeciwko chorob weneralnych... A jesli "taka jest Jego
          wola", to ja wole wlozyc gume i zarezerwowac sobie miejsce w piekle (zobacz
          ostatnie wypowiedzi Benedykta XVI na temat prezerwatywy, az placzec sie chce)
          ale miec pewnosc ze nie zlapie jakiegos swinstwa i przedluze swoje zycie.

          Przeciez nie chodzi tutaj o bzykaniu, tylko o dwoch doroslych, kochajacych sie
          osob i o bezpieczenstwie...
          • Gość: kazik Re: Przeszłość partnera IP: 96.18.162.* 08.04.09, 23:22
            o jakim ty piekle mowisz,czy ty chociaz wiesz,co to jest PIEKLO?
            i nie mysl o wyjasnieniu koscielnym na jego temat,ale zrozum,co
            Biblia mowi na ten temat,czym naprawde PIEKLO jest.
        • Gość: janek z Francji Re: Przeszłość partnera IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 08.04.09, 16:35

          No to kolega strzelil odpowiedz...

          Zadnej odpowiedzi do konkretnego problemu, zadnej analizy. Bog niestety nie
          pomoze w zabezpieczeniu przeciwko chorob weneralnych... A jesli "taka jest Jego
          wola", to ja wole wlozyc gume i zarezerwowac sobie miejsce w piekle (zobacz
          ostatnie wypowiedzi Benedykta XVI na temat prezerwatywy, az placzec sie chce)
          ale miec pewnosc ze nie zlapie jakiegos swinstwa i przedluze swoje zycie.

          Przeciez nie chodzi tutaj o bzykaniu, tylko o dwoch doroslych, kochajacych sie
          osob i o bezpieczenstwie...
          • Gość: kazik Re: Przeszłość partnera IP: 96.18.162.* 08.04.09, 23:30
            tylko tu okarze sie madrosc tych dwoch doroslych osob i kochajacych
            sie,kiedy poloza na pierwszym miejscu to,co ma na ten temat do
            powiedzenia Bog,Stworca czlowieka.z tej pozycji sam wie najlepiej co
            czlowieka uszczesliwi.a On mowi,ze sex jest zarezerwowany dla par
            malzenskich.idac Jego droga,ludzie uchronia sie od wielu nieszczesc i
            beda wtedy naprawde osobami kochajacymi sie bezgranicznie,zawsze
            majacych na uwadze,dobro drugiej osoby.ale wybor nalezy do ludzi
            samych tej drogi Bozej.bezpieczenstwo jest jednak zawsze po stronie
            posluszenstwa Stworcy i warto z tego korzystac dla szczescia wlasnego
            i w rodzinie.
    • eastern-strix idzcie sie razem przebadac 05.04.09, 06:32
      mozna to zrobic anonimowo.

      ja zawsze pytalam facetow, czy by sie przebadali i nigdy nie bylo problemu.
      jeden stanal okoniem to mu powiedzialam,ze w takim razie musimy sie pozegnac, bo
      nie bede dla niego narazac zdrowia, a moze i zycia.

      i dobrze na tym wyszlam, kolezanki maja nocne koszmary z tym zwiazane a ja nie.
      • eastern-strix aha 05.04.09, 06:35
        mozna miec jednego partnera i sie zarazic, bo to tak jakby sie spalo ze
        wszystkimi osobami, z ktorymi spal on i jeszcze z ich partnerami.

        zajmowalam sie profilaktyka hiv przez okolo 4 lata i znam przypadki kobiet hiv+,
        ktore zarazily sie od pierwszego partnera,wcale nie narkomana ale tzw
        'normalnego goscia'.

        tak wiec, test to musik.
    • Gość: Janek z Francji Re: Przeszłość partnera IP: *.w82-127.abo.wanadoo.fr 08.04.09, 16:27
      Na razie trzymaj sie gumy, przeciez prezerwatywa ochroni cie przeciwko prawie
      wszystko. A jak zacznie narzekac ze musi prezerwatywe nakladac, to powiedz ze
      sie zgodzisz uprawiac seks bez prezerwatymy jesli obydwaj pojdziecie na badania.
      Najlepiej zbadac sie razem, tak to nie wychodzi na to ze masz watpienia wobec
      niego, tylko ze . Trzeba miec dyplomatyczne podejscie, w kazdym razie, ale facet
      musi zrozumiec ze musi przez to przejsc jesli chce byc "blizszy" Ciebie.
      Jak sie nie zgodzi, to trzymaj sie gumy; a jak sie obrazi to znaczy ze sie boi
      rezultatu (moge z doswiadczenia powiedziec ze kazdy sie boi rezultatow, siedzac
      w poczekalni przy odbiorze, nawet jesli ktos jest pewny ze jest zdrowy...) albo
      ze jest po prostu zacofany i nie godny Twojego czasu.
      MOi zdaniem, masz prawo byc pewna.
    • Gość: rycząca40 Re: Przeszłość partnera IP: *.master.pl 09.04.09, 20:42
      Proste - zrób sobie badania i pokaż mu. Zapytaj potem niewinnie,
      czy i kiedy on się nie badał, a jeśli tego nie zrobił, to zatroszcz
      się o niego i zaproponuj, ze pojdziecie razem zrobić takie
      badania:)) .. Oczywiscie jako wyraz troski o niego :)))
    • e.cartman Re: Przeszłość partnera 20.04.09, 13:31
      ja sobie poradziłam w ten sposób. wiadomo, że każdy nawet najwspanialszy facet
      zacznie przynajmniej sie zastanawiać czy ty mu przypadkiem nie ufasz lub coś
      podobnego. wyprzedzając to powiedz, że jemu owszem ufasz, ale nie koniecznie
      jego partnerkom i partnerom tych partnerek, a wieloma chorobami można zarazić
      się np. w trakcie zabiegów chirurgicznych. zaznacz, że wolisz chuchać na zimne i
      , że to taka twoja "mala fobia;)". jeśli podejdziesz do tego szczerze i na luzie
      to normalny zrównoważony facet cię zrozumie. życzę powodzenia
    • gross-on Re: Przeszłość partnera 20.04.09, 15:07
      mlodayuka napisała:

      > Od niedawna spotykam sie z facetem. Nie znam jego "przeszlosci" a
      > zanim zaczniemy wspolzyc chce go delikatnie zapytac czy moze mi
      > przedstawic jakies testy itp., ze jest bezpieczny w sensie zdrowy.
      > Mam przed tym duza treme - bo nie wiem jak to odbierze. Uwazam ze
      > nie powiniem sie obrazic, bo tu chodzi o bezpieczentwo. Czy ktos z
      > Was mial podobna sytuacje? W jaki sposob sformuowac takie pytanie?
      > Nie mam zbyt duzego doswiadczenia w tej kwestii. To moj drugi facet.
      > Czekam na odpowiedzi.


      Małżonka ma to mi uczyniła...
      Było zabawnie !
    • Gość: tenar.rakam Re: Przeszłość partnera IP: 212.76.37.* 20.04.09, 17:18
      Jeśli oczekujesz przedstawienia aktualnych badań, powinnaś móc sama takimi się
      wykazać. Więc albo zaproponuj, że razem pójdziecie zrobić sobie takie badanie,
      albo zrób je sobie sama, pokaż przyjacielowi i powiedz, że oczekujesz że i on
      sobie takie zrobi, by móc mieć sytuację w sprawie Waszego zdrowia na dzień
      xx.xx.xxxx jasną. Ja bym w każdym razie tak postąpiła, gdybym nawiązywała teraz
      jakąś nową znajomość.


      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka