Dodaj do ulubionych

2,4 proc. inflacji w Unii

IP: *.netten.pl 16.06.04, 13:43
Małą mają tę inflację, brawo... Tyle że gospodarka kręci się tam tak nędznie,
że niedługo wpadną w DEFLACJĘ, a wtedy będzie O WIELE GORZEJ. (Wtedy zaś tow.
Gensek nie będzie się już z nami pieścił i nasze podatki będą wynosiły
przynajmniej 120%. Co da Europie pewną szansę na wyjście z deflacji do roku
2100. Oczywiście dostaniemy dotacje - na propagowanie Światłej Unii. Na razie
ktoś nam zabił naszą giełdę, chyba tymi wymuszonymi podatkami. Vive l'Union
Europeene!)
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek P. Re: 2,4 proc. inflacji w Unii IP: *.crowley.pl 16.06.04, 13:49
      deflacja ani inflacja nie mają nic wspólego ze wzrostem pkb.
      kto ci wmówił, że deflacja to coś szczególnie złego? co za różnica, czy
      inflacja wynosi 1%, 3% czy -1%
      Vox populi - vox debili.

      Gospodarka UE to faktycznie gnijący trup.
      • Gość: triarius Re: 2,4 proc. inflacji w Unii IP: *.netten.pl 16.06.04, 13:57
        Widzę że się na tym naprawdę dobrze znasz, brawo! A do tego ta łacina... Ale
        akurat deflacja nie uchodzi za najbardziej porządaną rzecz, może jeszcze tego
        nie braliście na tych kursach? (Choć ty chyba ekonomii uczysz się z
        niedzielnego dodatku do Gazety Wyborczej, prawda?)
      • Gość: LastBoyScout Re: 2,4 proc. inflacji w Unii IP: *.ipt.aol.com 16.06.04, 14:05
        Deflacja to wzrost wartosci pieniadza przy jednoczesnym spadku cen i plac i
        jest to wyjatkowo niekorzystne zjawisko gospodarcze z tej prostej przyczyny, ze
        zmusza ludzi do trzymania pieniedzy pod poduszka wobec braku korzystnie
        alternatywnych zrodel inwestowania (ktore dalyby wiekszy zysk) lub zamiany
        rodzimej waluty na inna ... Dlatego prawie zawsze laczy sie ona ze recesja lub
        depresja gospodarcza i niekorzystnym wzrostem rodzimej waluty (ostatni przyklad
        to Japonia).

        Rowniez roznica pomiedzy 1 i 3 % inflacja jest ogromna z punktu widzenia
        gospodarki. Przy inflacji jednoprocentowej i niepewnej sytuacji gospodarczej
        (jak mialo to miejsce do niedawna w USA) inwestorzy licza sie z trzykrotnie
        mniejsza strata jezeli wstrzymuja sie z inwestycja swojego kapitalu niz ma to
        miejsce w przypadku 3% inflacji (zazwyczaj oprocentowanie depozytow bankowych
        jest wtedfy bliskie 0%). Biorac pod uwage mechanizm procentu skladanego w
        dluzszym okresie czasu ich straty poglebiaja sie. Jezeli jeszcze wziasc pod
        uwage straty wynikle z braku z potencjalnego zysku to przy 3% inflacji malo
        kogo stac na wstrzymywanie sie z inwestowaniem swojego kapitalu.
    • Gość: Szczepan Re: 2,4 proc. inflacji w Unii IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 13:54
      U nas sprywatyzowano banki aby była konkurencja
      I ta miedzynarodowa konkurencja domagasie jednym głosem podniesienia stóp % od
      RPP
      W UE inflacja 2,4% w USA ponad 3% i Fed wczoraj stóp nie podniósł .W Japonii
      stopy sa 0% i tez nie widza powodów aby podnosić
      A nasi złodzieje ciagle maja za malo
      Ja mam rachunek w Pekao i tam pieniadze moje oprocentowane są na 0,1% a kredyt
      odnawialny w tym koncie jest na około18%
      Po ewentualnej podwyzce przez RPP pewnie podniosa mi lokate na 0,2 %(drugie
      tyle-100%) a kredyt na 20 %(czyli tylko troche ponad 10%)
      I jak tu sie nie cieszyć ???
      Ciekawe czy nowa RPP ugnie sie przed tym szantazem -to bedzie test jej
      niezaleznosci
      • Gość: PABLO Re: 2,4 proc. inflacji w Unii IP: 193.28.230.* 16.06.04, 15:50
        Bo unas rządzą banki. Co ciekawe żyją z pozyczania nam naszych pieniędzy; nam
        tzn rządowi dlatego lubią jak są wyższe stopy. Ile to juz dorobilsmy się długu
        wewnętrznego i zewnetrznego przez 15 lat transformacji? W każdym razie
        lichwiarze dbaja o swe interesy dlatego tak promują niektorych polityków co to
        zrobia im dobrze. Mówi się o nich że maja zaufanie rynkow finansowych. taki np.
        Belka ma ogromne zaufanie rynkow finasowych. Fachowiec!
        Ciekawe z ta deflacją... to tego uczą na studiach ekonomicznych? zajwisko
        niekorzystne? A jak zniesiemy VAT i będziemy mieć 22% deflacji to bedzie
        korzystnie czy niekorzystnie dla gospodarki? Wg tych szkół ekonomicznych to
        powinna być gospodarcza katastrofa hehee. Co ciekawe deflacja wydaje mi sie
        zjawiskiem - normą na konkurencyjnych rynkach nowych technologii patrz
        komputery przybiera tu ona formę bardzo szybkiej dekapitalizacji posiadanego
        sprzętu, po roku stare modele praktycznie wypadają z obiegu. Osobiście wolę
        deflację od inflacji, bo na niej zarabiam. Na inflacji zarabia państwo. Może
        stąd tak zły obraz deflacji
        • Gość: Bartek Deflacja - przykład niekorzystny IP: *.t-systems.com.pl 16.06.04, 16:29
          Przykładem niekorzystnego skutku deflacji jest np. możliwość spadku konsumpcji,
          ludzie oczekują na dalszy spadek cen i nie kwapią się wydawać pieniądze.
          Po spadku konsumcji spada pewnie produkcja, inwestycje .....

          No cóż. Nic nie jest doskonałe, nawet deflacja ;-)

          Pozdrowienia.


        • Gość: LastBoyScout Re: 2,4 proc. inflacji w Unii IP: *.ipt.aol.com 16.06.04, 17:10
          Zarabia sie WYLACZNIE NA CIEZKIEJ PRACY niezaleznie czy kopiesz kilofem,
          sprzedajesz swoje cialo czy kupujesz i sprzedajesz akcje na gieldzie, reszta to
          tylko nazewnictwo, sztuka sama w sobie.

          Oczywiscie, ze inflacja zjada czesc niezainwestowanego kapitalu ale cala rzecz
          polega na tym, ze ludzie to smierdzace lenie i jak sie ich jakos nie pogoni dop
          dzialania to tylko uprawiaja radosny seks na zielonej trawce.... ;)
          Tak wiec inflacja w NORMALNEJ gospodarce jest jedenym z instrumentow
          motywowania kapitalistow do uzycia swojego potencjalu.

          Odwrotnie ma sie sprawa z deflacja. Deflacja skutecznie zniecheca ludzi od
          dzialania, zacheca do zycia z kapitalu skoro za posiadane pieniadze przy
          spadajacych cenach mozna za ten sam nominal pieniadza mozna kupic wiecej
          dobr. Rowniez rosnaca na poczatku wartosc rodzimej waluty powoduje, ze mozna
          za nia kupic wiecej towarow zagranicznych. Jedyny problem , ze to korzysc
          niezwykle DORAZNA poniewaz gasnaca gospodarka nie daje pracy a wiec kapitalu
          a wtedy glodni bezrobotni zaczynaja podrzynac gardla tym ktorzy maja jeszcze
          maja troche pieniedzy :( ....
          Dodatkowo w skali makro panstwo wydrenowane z walut staje sie zupelnie
          niekonkurencyjne wobec innych gospodarek i konczy sie to najczesciej ...
          superinflacja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka