Dodaj do ulubionych

konstytucja

IP: *.teleton.pl 22.06.04, 08:26
ciekawe dyskusje tutaj na forum odnośnie konstutycji i nie tylko tutaj - na
razie jednak mam wrażenie że w konstytucji ważne są tylko dwie rzeczy -
system głosowania i preambuła - a o reszcie nic - reszta konstytucji to tylko
nie potrzebne świstki papieru wymyślone przez urzędasów - kochani ludziska
zanim zaczniecie zachwalać badź całkowicie odrzucać konstutucje przeczytajcie
ją w całości (podano juz tu link) - mam nadzieje że wkrótce zostanie
odpowiednio wydana w polsce tak aby każdy mógł ją przeczytać - dopiero wtedy
bedzie można podjąc dyskusję na jej temat bo niestety ogrom z was drodzy
internauci ograniczacie się tylko do tych 2 najpopularniejszych aspektów (
swoją drogą podziękujmy za niezwykle "wyczerpującą" informacje ze strony
polityków i mediów - - to dzięki wam społeczeństwo tak naprawde nie ma
zielonego pojęcia o czym mówi konstytucja UE - bo ograniczyliście się do tej
nieszczesnej preambuły i systemu głosowania - a wszystko reszte olaliście -
brawo)- przeczytajcie konstytucje i dyskutujcie - a co do tematu niezwykle
burzliwej dyskusji odnosnie systemu głosowania - swego czasu broniąć
postanowien z NICEI użużywano argumentu żeby dać szanse tam określonemu
systemowi głosowania - a dopiero potem ewentualnie coś zmienić jak coś nie
bedzie działało - teraz jakoś ten argument nie jest już używany - albo zapis
jest z góry zły albo dobry - no cóż obłuda jest ogromna wśród polityków -
Nicei juz nie ma - jest taki zapis a nie inny i trzeba się przekonać jak
bedzie funkcjonował - i teraz juz tylko od naszych przedstawicieli bedzie
zależało czy bedziemy zadowoleni z niego czy nie - dopóki system nie zacznie
funkcjonować nie można jednoznacznie powiedzieć jak bedzie w przyszłości -
podejrzewam że nawet starzy członkowie do końca nie są pewni co z tego
wyjdzie - ale od czego są w końcu ewentualne nowelizacje - troche pokory
wszystkim życze a szczególnie politykom - wystarczająco namieszaliście
Obserwuj wątek
    • Gość: kli Re: konstytucja IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 22.06.04, 10:10
      Od siebie dodam,ze te dwa zapisy zawsze najmniej mnie interesowały.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Misiu rzecz jest w tym ze UE zmierza w kieruku IP: *.bg.am.lodz.pl 22.06.04, 19:31
      superpanstwa POMIMO TEGO ze dotychczasowy przebieg tego procesu doprowadzil do
      kompletnego zastoju gospodarczego,spolecznego,kulturalnego i mimo ze ludzie
      przy kazdej mozliwej okazji sprzeciwiaja sie temu.Konstytucje zatwierdzilo
      grono juz faktycznie upadlych rzadow jak pokazaly wybory depczac demokracje i
      zeby bylo smiesnie glosno deklamujac ze demokracja jest najwazniejsza...Jesne
      ze dwa zapisy nie maja znaczenia gdy podstawa jest patologiczna...
      • Gość: pereop Re: Misiu rzecz jest w tym ze UE zmierza w kieruk IP: *.teleton.pl 23.06.04, 07:40
        troche nie na temat ale cóż
        • Gość: Paul Tylko bez misiow prosze. IP: *.nwrk.east.verizon.net 23.06.04, 09:13
          Gość portalu: pereop napisał(a):

          > troche nie na temat ale cóż
          Chodzi chyba o temat: "konstytucja EU - owszem ale po co, dlaczego i komu?"
          Latwo ci powiedziec - "przeczytajcie konstytucje". Osobiscie zyje sobie w
          blogiej niewiedzy, konstytucji US nie czytalem, jak 98% populacji, kiedys
          przelecialem po lebkach text i nie wszystkie poprawki, ale czesto sie na nia
          powoluje. Nie czytalem tez polskiej konstytucji. Jaka moze byc przecietna
          wiedza, przecietnego czlowieka o konstytucji, jako "tworze". Czysto
          slownikowa, jak mniemam. Co o konstytucji pisze taki zwykly Webster's
          Dictionary: "An established law or custom : ORDINANCE (def:act of arranging 1)
          authoritative decree or direction; ORDER 2)a law set forth by a governmental
          authority); the mode in which a state or society is organized; the manner
          inwhich sovereign power is distributed 3)the basic principles and laws of a
          nation, state or social group that determines the powers and duties of
          government 5)a written instrument embodying the rules of a political or social
          organization.
          Co wiec przecietny czlowiek moze sobie myslec? Nie dosc ze juz urodzil sie w
          regulowanym swiecie, to jeszcze ktos mowiacy innym jezykiem i majacy inne
          zwyczaje bedzie mu dalej jego zycie regulowal. Ludzie z natury nie pragna byc
          regulowani. Lacza sie i laczyli w grupy ze strachu (przed glodem,
          zwierzenciem, innym czlowiekiem). Sila rzeczy w grupie nie mogla panowac
          anarchia i stworzono prawa w ramach wspolnoty. Wspolnota miala swoj jezyk,
          swoje tradycje, kulture i prawa. Miala, to nie znaczy ze "dostala je
          overnight". Trwalo to wieki i tysiaclecia. Teraz ma powstac dokument,
          ktory .... no wlasnie co dokladnie? Europa nie jest gotowa na konstytucje w
          znaczeniu nawet slownikowym. Europa to nie EU. Europa jako zbiorowisko
          roznych wspolnot nie przypomina politycznej, ani socialnej organizacji. EU
          jako swierzy twor gospodarczy (na zasadzie firmy) moze sobie proklamowac "rules
          & regulations". Europejczycy zyjac sobie na kontynencie europejskim nie sa ani
          narodem, ani panstwem. Przecietny czlowiek widzi panstwo, narod i wspolna
          polityke wyplywajaca z zapisow konstytucyjnych. Przecietny czlowiek widzi ze
          cos tu nie gra. Zwyczajnie, albo ktos stara mu sie na sile narzucic jakies
          nowe "panstwo" ze swoimi nowymi prawami i obowiazkami, w zupelnie innej formie,
          albo konstytucja nie powinna nosic miana konstytucji. "Logika przecietnego
          czlowieka" zwykle nie wykracza poza definicje slownikowe (bardzo dobrze), albo
          slogany prasowe (zwykle). Piszac ten post nie czytalem zadnej z istniejacych
          konstytucji, tak jak bedac uczestnikiem rozprawy sadowej nie musze przeczytac
          kodeksu karnego. A sad - "......wysoka sprawiedliwosci.... Tu nie ma zadnej
          sprawiedliwosci, tu jest sad." Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: pereop Re: Tylko bez misiow prosze. IP: *.teleton.pl 23.06.04, 11:06
            nie chcesz nie czytaj - twoja sprawa - jednak próbując dyskutować na jakiś
            temat przydałoby się zaznajomić z treścią ( szkoda że polskiej konstytucji nie
            znasz - swego czasu została rozpowszechniona tak aby każdy ją poznać) - treści
            konstytucji Wspólnoty Europejskiej nie znam (dlatego staram się nie dyskutować
            zbytnio) ale w najbliższym czasie zamierzam przeczytać...swego czasu
            dziennikarze wspaniale "bronili" swojego polickiego kolegi skazanego przez
            sąd...zamknęli się w klatkach bronili wolności słowa dziennikarskiego - a
            koniec końców nie znali nawet dokładnie za co policki dziennikarz ma pójść do
            więzienia - niewiedza dziennikarzy porażała a mimo to krzyczeli najgłośniej w
            tej sprawie - o to samo chodzi w sprawie dyskusji o konstytucji - krzyczą
            najwiecej ci co nie mają o niej kompletnie zielonego pojęcia opierają się tylko
            na dwóch kwestiach niezwykle pobieżnie potraktowanych przez media i nic więcej -
            no cóż każdy polak wie najlepiej - nie umiem 100% ocenić czy na konstytucje
            Europa jest gotowa ale wydaje mi się że tak - Konstytucja jest w zasadzie
            uporządkowanym zbiorem praw które były juz uchwalone przez traktaty paryskie,
            rzymskie, Jednolity akt europejski, traktat z mastricht,traktat amsterdamski,
            nicejski...jest ona ukoronowaniem procesu trwającego 50 lat - z tym że z
            Polskiego punktu widzenia chyba tak nie jest - chyba za krótko jesteśmy jeszcze
            w tej nowej Europie żeby pojąć że ten proces trwa już bardzo długo i
            społeczeństwa które go tworzyły od początku są gotowe - my jeszcze nie ale to
            kwestia czasu
            pzdr
            Pereop
            • Gość: Paul Re: Tylko bez misiow prosze. IP: *.nwrk.east.verizon.net 23.06.04, 11:25
              "Proces" trwa nawet dluzej. Bodaj ze w 1936 zostal zawarty "Pakt Stalowy"
              miedzy Niemcami i Wlochami. Rings any bells? Nawet nazwa jakas "znajoma".
              Co do dziennikarzy. Od zarania swej profesji siali dezinformacje. Nazywa sie
              to szumem medialnym. Im wiecej mediow i podawanych informacji, tym wiecej
              szumu. Moja zacna babcia mawiala, ze "dawniej, moje dziecko, ludzie sie tak
              nie mordowali", co z calym szacunkiem dla babci jest wierutna bzdura. Do tego
              dochodza mniej lub bardziej udane proby medialnego sterowania, bynajmniej bez
              bialych rekawiczek. Ludzie u wladzy zwyczajnie nie potrafia sie matactwom
              oprzec, a media sa od dawna "3 wladza" (kojarzy mi sie z 3 kolumna). Rowniez
              nie wiem czy Europa jest gotowa na konstytucje w sensie swiadomosci spolecznej
              i politycznej. Jesli chodzi o oglupianie, Europejczycy nie ustepuja
              Amerykanom, czy mieszkancom wysp i wybrzezy Pacyfiku. Mysle ze jako
              mieszkancy "kolebki cywilizacji zachodniej" sa tak dokladnie zblazowani i
              zidioceni przez wieki swych poczynan, ze minimalnie w oglupieniu wioda prym.
              Uszanowanie,
              Paul
              • Gość: pereop Re: Tylko bez misiow prosze. IP: *.teleton.pl 23.06.04, 11:49
                pakt stalowy już nie obowiązuje ( europejska wspólnota węgla i stali poniekąd
                też) - cele były inne i próby włączenia paktu stalowego pod obecne procesy
                integracyjne to nadużycie nic więcej
                • Gość: Paul Re: Tylko bez misiow prosze. IP: *.nwrk.east.verizon.net 23.06.04, 11:56
                  Gość portalu: pereop napisał(a):

                  > pakt stalowy już nie obowiązuje ( europejska wspólnota węgla i stali poniekąd
                  > też) - cele były inne i próby włączenia paktu stalowego pod obecne procesy
                  > integracyjne to nadużycie nic więcej
                  Pakt Stalowy podalem tak, dla kontrastu...hmmm. Powiedz natomiast cos
                  o "Europejskiej wspolnocie Wegla & Stali", zwlaszcza o tym procesie
                  integracyjnym, jak go nazwales "naduzyciu". Uszanowanie,
                  Paul
                  • Gość: pereop Re: Tylko bez misiow prosze. IP: *.teleton.pl 23.06.04, 12:06
                    jeśli nie znasz różnic między EWWiS a Paktem Stalowym to szkoda - pakt stalowy
                    był przede wszystkim paktem politycznym mającym zapewnić Niemcom i Włochom
                    (później i japonii) bezpieczeństwo i współprace w przypadku konfliktu - EWWiS -
                    miała na cel utworzenie wspólnego rynku węgla i stali przez państwa
                    członkowskie - wynikało to z ogromnych problemów z zaopatrzeniem w te surowce
                    na przełomie lat 40/50...dodatkowym aspektem miała byc kontrola nad niemieckim
                    rynkiem węgla i stali - EWWiS było traktatem gospodarczym.
                    • Gość: Paul Nieporozumienie. IP: *.nwrk.east.verizon.net 23.06.04, 12:15
                      Pakt Stalowy z 1936 "wtloczylem" do watku jako ciekawostke, nad ktora mozna sie
                      zastanowic. Takie historyczne porownanka-przypominki. Znam roznice
                      niedzy "Paktem Stalowym" i EWWiS. Ponawiam pytanie o EWWiS, a raczej o te
                      naduzycia jak napisales. Czy owe naduzycia mialy miejsce niedawno czy np.20
                      lat temu? Uszanowanie,
                      Paul
                      • Gość: pereop Re: Nieporozumienie. IP: *.teleton.pl 23.06.04, 12:20
                        "Proces" trwa nawet dluzej. Bodaj ze w 1936 zostal zawarty "Pakt Stalowy"
                        miedzy Niemcami i Wlochami. Rings any bells"

                        nadużyciem nazwałem próbę włączenia przez ciebie paktu stalowego do procesów
                        integracyjnych(patrz twój cytat) - nie widzę żadnych nadużyć jeśli chodzi o
                        EWWiS - stąd też nieporozumienie
                        pzdr
                        pereop
                        • Gość: Paul No coz, zdaza sie........ IP: *.nwrk.east.verizon.net 23.06.04, 12:28
                          .....nie bez przyczyny lubie szafowac "...". Uszanowanie,
                          Paul
                  • Gość: pereop Re: Tylko bez misiow prosze. IP: *.teleton.pl 23.06.04, 12:09
                    takie pytanie dlaczego zatem pakt stalowy nie jest elementem pierwotnego prawa
                    wspólnotowego? zapomnieli?
    • Gość: ¥ Re: konstytucja IP: *.radom.net 23.06.04, 12:19
      Gość portalu: pereop napisał(a):

      > razie jednak mam wrażenie że w konstytucji ważne są tylko dwie rzeczy -
      > system głosowania i preambuła -

      i jest jeszcze 3 sprawa; czy jakakolwiek konstytucja jest potrzebna.
      • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.teleton.pl 23.06.04, 12:23
        czy jest potrzebna - trudno powiedzieć - jest uporządkowaniem dotychczasowych
        praw traktatowych i w jakiś sposób ułatwi działalność Unii wg mnie oczywiście -
        ale to oceni historia - a jesli bedzie źle funkjonowała to będą zmiany i tyle -
        poczekamy i zobaczymy - nie dzielmy skóry na niedźwiedziu - no chyba że wszyscy
        są to jasnowidzami idealnymi :)
        pzdr
        Pereop
        • Gość: Paul Re: konstytucja IP: *.nwrk.east.verizon.net 23.06.04, 12:35
          Gość portalu: pereop napisał(a):

          > czy jest potrzebna - trudno powiedzieć - jest uporządkowaniem dotychczasowych
          > praw traktatowych i w jakiś sposób ułatwi działalność Unii wg mnie
          oczywiście -
          >
          > ale to oceni historia - a jesli bedzie źle funkjonowała to będą zmiany i
          tyle -
          >
          > poczekamy i zobaczymy - nie dzielmy skóry na niedźwiedziu - no chyba że
          wszyscy
          >
          > są to jasnowidzami idealnymi :)
          > pzdr
          > Pereop
          Widze ze jest pan urodzonym optymista. Ja jestem urodzonym pesymista. Czy wie
          pan dlaczego lepiej jest byc pesymista? Bo w 95% maja racje, a jak sie pomyla
          to ich szczescie nie zna granic. Uszanowanie,
          Paul
        • Gość: ¥ Re: konstytucja IP: *.radom.net 23.06.04, 12:41
          > czy jest potrzebna - trudno powiedzieć - jest uporządkowaniem dotychczasowych
          > praw traktatowych i w jakiś sposób ułatwi działalność Unii wg mnie
          > oczywiście -

          To inaczej; Jakiej Unii chcemy, co od niej oczekujemy itp.
          Czy UE naprawde musi miec swoj rzad, harmonizowac podatki, polityke
          zatrudnienia, ustalac standardy wielkosci drabin czy koloru bananow.
          • Gość: PABLO Re: konstytucja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 13:36
            Ależ oczywiście żadna konstytucja nie tylko potrzebna nie jest ale wręcz
            powinna być wykluczona. Konstytucja UE oznacza ni mniej ni więcej tylko nadanie
            bytu prawnego nowemu państwu o nazwie Unia Europejska. Oznacza to skasowanie
            istniejących państw do statusu takiej np. Bawarii w Niemczech. Jest to
            równoznaczne z całkowitą utrata suwerenności państwowej. Obywatele których
            dotyfczy unijna konstytucja będą się na przestrzeganie lub nieprzestrzeganie
            tejże powoływać w sporach ze swoim państwem etc.
            Czytanie zaś gniotów prawnych o kiluset stronach pozostawmy masochistom. Mnie
            wystarczą unijne Dyrektywy.
            jeszcze raz podstawowym pytaniem nie jest jaka tylko czy w ogóle?
            • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.04, 16:59
              trochę mnie nie było i od razu nowe ciekawe komentarze - mam wrażenie że słowo
              konstytucja powoduję u niektórych najgorsze skojarzenia - tak jak podkreślałem
              wiekszość tego co jest w konstytucji i tak już obowiązuje (wprowadziły je
              wcześniejsze traktaty) - wstępując do Unii i tak musieliśmy przyjąć to prawo -
              a nowych rzeczy nie ma aż tak dużo - mam również wrażenie że dla "dobra
              obywateli" należało po prostu zatwierdzić kolejny traktat - pewnie nazwano by
              go brukselskim czy jakim tam - ale reszta przypominałaby konstytucje - tylko
              strach byłby mniejszy - - nie wiem jak wyjdzie z tą konstytucją naprawde
              wróżbitą nie jestem i nie umiem jak uczestniczący w tej dyskusji tak jasno i
              klarownie zadeklarować ze Konstytucja jest zła lub dobra - podziwiam waszą
              przeniklowość - ja uważam że wszystko jest możliwe - wg mnie nie grozi nam na
              razie superpaństwo - Unia nie jest jako takim podmiotem prawnym w prawie
              międzynarodowym i nie zastępuje państw narodowych - to ciągle jest Unia
              gospodarcza - i szczerze jakoś nie widzę żeby państwa rezygnowały ze swoich
              rządów ,prezydentów, interesów - o czym świadczy niejednolita polityka państw
              członkowskich - jakoś sobie nie wyobrażam również by Francja Niemcy Wielka
              Brytania czy Polska zdecydowały się na jeden w pełni kontrolujący wszystkich we
              wszystkich dziedzinach rząd. Super Państwa Europejskiego nie ma.

              Ciekawostka są plany powołania w Azji pd - wschodniej unii gospodarczej na
              wzorze UE ciekawe jakie tam będą reakcje
              pzdr
              Pereop
              • Gość: Bustaw Re: konstytucja IP: *.crowley.pl 23.06.04, 18:27
                Rzeczywiście nie chcialo Ci się czytać tej eurokonstytucji, bo wykazujesz się
                ignorancją. Jakie porzadkowanie traktatów? Kluczowy art.6: "Unia ma osobowość
                prawną." Jest państwem i podmiotem prawa miedzynarodowego. Prawa krajowe MUSZĄ
                być zgodne z prawem UE i są wobec niego wtórne /zależne/. Czego potrzebujesz
                więcej do federacyjnego superpaństwa. Reszta jest polityką, w zakresie której
                UE ma zreszta określone bardzo szeroko kompetencje nadrzędne wobec rządów
                krajowych. Wprowadzenie tej konstytucji to rozstrzygnięcie modelu polityczno-
                gospodarczego Europy w dlugiej perspektywie. To koniec naiwnej idei Europy
                Ojczyzn i triumf podstępnej doktryny totalitarnego superpaństwa. Takie duperele
                jak przejściowe blokady decyzji przez mniejszosci nie mają w tym kontekscie
                najmniejszego znaczenia. Temat zastępczy pobudzony dla porzucenia dyskusji o
                pryncypiach europaństwowości.
                • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.teleton.pl 24.06.04, 08:07
                  unia nie jest państwem - jesli znajdziesz coś takiego w konstytucji to pokaż bo
                  ja nie widze - a dopowiadać to sobie możesz w domu przed lustrem...o super
                  państwie bedzie można mówić wtedy gdy całkowitą kontrolę bedzie sprawował jeden
                  jedyny rząd a pozostałe zostana zlikwidowane - kiedy stracą podmiotowość
                  prawną - a ja takiego zapisu nie widze - czy gdzies jest napisanę że są
                  likwidowane państwa narodowe?? - jakaś paranoja - unię tworzą państwa. Co do
                  ujednolicenia prawa - jest one powszechne nie tylko w zakresie unii ale
                  przykładowo w zakresie prawa międzynarodowego ( pomijam fakt że nie wszyscy je
                  przestrzegają ) - czy to swiadczy o tym że na świecie jest jedno supermocarstwo
                  bo wszyscy maszą się stosować do jednakowych praw?? - czy unia zakazuję
                  któremuś z państw prowadzić własną politykę?? - to polska i inne kraje i to one
                  nadzorują i kontrolują ją...jeśli nie bedzie państw nie bedzie unii. jest to
                  uporządkowanie traktatów - poczytaj sobie traktaty założycielskie i te które
                  reformowały Unie - znajdziesz to samo co w konstytucji - jakie totalitarne
                  superpaństwo? człowieku opanuj się - na arenie międzynarodej Unia nie zastąpi
                  państw narodowych bo państwa narodowe sa niezależnym bytem - który tylko dla
                  własnych interesów - wstąpił do Unii - a jeśli zechcę to wystąpi - zgodnie z
                  paragrafem 59
                  • Gość: Bustaw Re: konstytucja IP: *.crowley.pl 24.06.04, 08:34
                    Nie pogrążaj się dalej. Po lekturze tekstu eurokonstytucji /który podobno
                    znasz/, przeczytaj definicję państwa, np.
                    jolszowka.republika.pl/geog/panstwo.htm
                    Nie bierz swoich wyobrażeń za rzeczywistość; jest onna jednak inna.
                    • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.teleton.pl 24.06.04, 09:06
                      ehhh nie musisz mi przytaczac definicji państwa - unia nie jest państwem - Unia
                      jest tworzona przez państwa i to państwa decydują jak ona wygląda - to państwa
                      są filarem Unii...unia nie wchłania wszystkich woków - do unii można wstąpić
                      jak sami zdecydowaliśmy - unią nie rządzą jakieś zielone ludziki - unią rządzą
                      ludzie wybrani przez suwerenne państwa które dobrowolnie chcą w niej być -
                      Konstytucja nie likwiduje państw narodowych nie ma zresztą takiej możliwości -
                      przeniesienie części kompetencji na rzecz Unii jest naturalnym procesem o
                      którym obywatele wiedzieli a i tak zagłosowali na tak(przypominam wynik
                      referendum) - wstępując do jakielkolwiek organizacji trzeba przyjąć jej
                      dorobek - ale jednocześnie wstępujac do jakielkolwiek organizacji państwo jej
                      przedstawiciele zyskują możliwość decydowania o jej wyglądzie i prawach - to
                      Polska decyduje o Unii - i każdy z innych krajów z osobna poprzez
                      przedstawicieli których wybrał - a skoro twierdzisz że żyjemy w superpaństwie
                      to walcz z nim wolna wola - zagłosuj przeciwko konstutucji ok - decyduj - ty
                      tworzysz naród - ty tworzysz państwo - to twój głos jest najważniejszy - tak
                      jak każdego z osobna
                      pzdr
                      Pereop
                      • Gość: Bustaw Re: konstytucja IP: *.crowley.pl 25.06.04, 07:27
                        To spróbuję inaczej. Odpowiedz sobie na pytanie: której z cech panstwa UE nie
                        posiada? W jednym z tutejszych wątków "forumowy" ideolog UE /kim/ twierdzi,że
                        Unia nie jest państwem bo nie ma w niej prezydenta i rządu /a KE nim ponoć nnie
                        jest/. Jeszcze raz powtarzam: wprowadzenie eurokonstytucji definitywnie
                        powoluje europaństwo jako samodzielny byt polityczny i prawny, nadrzędny wobec
                        państw narodowych. One to, zachowując pewną autonomię, stają się de facto
                        narodowymi landami wewnątrz tego europaństwa. W moim przekonaniu grzebie to
                        definitywnie /w sensie politycznym/ ideę Europy Ojczyzn na rzecz tzw. Stanów
                        Zjednoczonych Europy czyli superpaństwa, redukującego do minmum znaczenie
                        państw narodowych. Gdyby wprowadzenie eurokonstytucji nie bylo rozstrzygające
                        dla polityczno-ustrojowego modelu Europy, nikt nie zawracalby sobie glowy
                        organizowaniem referendów narodowych w tej sprawie. Chodzi o uzyskanie
                        powszechnej akceptacji /legitymizację/ tego modelu, co pozwoli - bez żadnych
                        już przeszkód - zmaterializować ten poltyczny projekt.
                        Co do mechanzmu demokracji wewnątrzunijnej - napisano już tu niemalo; to temat
                        na osobny wątek.
                        • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.04, 17:03
                          Unia nie jest samodzielnym bytem - nie rządzi się sama - jest rządzona poprzez
                          przedstawicieli poszczególnych państw - to jest istota suwerenności której
                          żadne z państw nie straciły - jako że unia sama w sobie rozwiązać się nie może
                          ale obywatele poszczególnych państw mogą wybrać takich przedstawicieli jacy
                          zmodyfikują - umniejszą jej rolę bądź podejmą inne kroki. Każde państwo
                          dobrowolnie może wystapić z Unii tym samym odzyskując wszelkie wcześniej oddane
                          kompetencje. Gdybyśmy stracili taką możliwość wtedy uznałbym że straciliśmy
                          suwerenność - stracimy suwerenność równiez wtedy gdy obywatele stracą możliwość
                          wybierania swoich przedstawieli - Unia nie pozbawiła nikogo tych praw a tym
                          samym nie zabrała suwerenności. zresztą to co podkreśliłem na początku tego
                          wątku (który poniekąd potoczył się w inną stronę niż chciałem) - poczekamy co
                          będzie - konstytucja jest uchwalona ale jeszcze nie weszła w życie - a na to
                          jak funkcjonować bedzie musimy poczekać - tak naprawdę nie było jeszcze takiej
                          sytuacji w historii dlatego nie ma żadnych porównań

                          pzdr wszystkich
                          Pereop
                          • Gość: Bustaw Re: konstytucja IP: *.crowley.pl 26.06.04, 08:23
                            Istnienie państwa a sposób wylaniania wladzy państwowej to dwie różne sprawy.
                            Niepotrzebnie zaciemniasz istotę państwowości, mieszając je ze sobą /w tym
                            kontekście porównaj ustrój polityczny wielonarodowego ZSRR; suwerenność i prawo
                            samodzielnego bytu państwowego republik sowieckich/. To wlaśnie dyskutowana tu
                            eurokonstytucja wieńczy proces tworzenia europaństwa w sensie formalno-prawnym.
                            I co do tego nikt, znający elementarne podstawy prawa państwowego, nie ma
                            wątpliwości. Dyskusja o tym ma ten sens, by uświadomić sobie do końca skutki
                            przyjęcia tego prawnego fundamentu europaństwowości w czekającym nas
                            referendum, nie zaś nawolywać do biernego przyglądania się rozwojowi wydarzeń.
                            Zwolennicy idei Europy Ojczyzn /jej wizja to ciekawy temat na osobną dyskusję/
                            powinni stworzyć spoleczny ruch obywatelskiego sprzeciwu wobec próby narzucenia
                            Europie /m.in. drogą zmaterializowania ustroju polityczno-gospodarczego
                            określonego w tym projekcie konstytucji/ koncepcji wielonarodowego państwa,
                            zwanego umownie Stanami Zjednoczonymi Europy. Oczekiwanie na pelne
                            ubezwlasnowolnienie obywatelskie i narodowe to wyglądania na powrót sowieckiego
                            imperium w zmienionych barwach. Jest więc o czym myśleć i debatować.
                            Na marginesie: warto porównać konstytucje UE i ZSRR, choć historia ponoć nigdy
                            nikogo niczego nie nauczyla.
                            • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.04, 06:45
                              Ok można spróbować porównać ZSRR do Unii. Z tym że istnieją znaczące różnice
                              choćby w tym jak powstału oba twory. W ZSRR republiki włączone (mówię już o
                              ostatecznym kształcie po 1945) - nie miały wyboru - tak zadecydowano odgórnie i
                              koniec. Unia natomiast jest całkowiecie dobrowolną organizacją. Co do
                              głosowania - to nie jest mieszanie kwestii - zauważ jak głosowania przebiegało
                              w ZSRR - była jedna słuszna partia i niezależnie co byś zrobił i tak wygrywali -
                              czyli twój głos nie miał absolutnie żadnego znaczenia. Czyli nie miało się
                              wpływu na władzę. Natomiast w Unii każdy obywatel ma prawo głosować na kogo
                              chce...ma wybór (oczywiscie w obrębie swojego kraju) i przedstawiciele
                              wybranych partii mają możliwość dokonywania zmian (oczywiscie adekwantne do ich
                              ilości -i ilości sojuszników z innych krajów) - czysto teoretycznie wygrywa
                              wybory skrajna partie prawicowe w kilkunastu krajach europy w wyborach do
                              europarlamentu jak i swoich krajowych parlamentach - zapewne podejmą próbę
                              zlikwidowania w unii w obecnej postaci bądź jej zmodyfikowania choćby w
                              kierunku popieranej przez ciebie "tzw europy ojczyzn" - to jest ta różnica
                              miedzy ZSRR a unią - ZSRR była raczej niereformowalną instytucją bez możliwości
                              zmian - jedyną był jego upadek. Natomiast Unia zmienia się i kto wie może
                              stanie się za parę lat Europą Ojczyzn czy też jeszcze czymś innym - wszysto
                              jest możliwe - jeśli natomiast stanie się tworem działającym na takich zasadach
                              jak w ZSRR bądz pojawią się takie propozycje to na bede temu w 100% przeciwny.
                              Na razie trzeba poczekać konstytucja jeszcze nie weszła. Nikt do końca nie wie
                              jak bedzie funkcjonawała. Z 100% oceną trzeba poczekać. Choć zapewne to nie
                              przekona ciebie ale nie musi.

                              pzdr
                              Pereop
                  • heimer Re: konstytucja 25.06.04, 10:15
                    Gość portalu: pereop napisał(a):

                    > ja nie widze - a dopowiadać to sobie możesz w domu przed lustrem...o super
                    > państwie bedzie można mówić wtedy gdy całkowitą kontrolę bedzie sprawował
                    > jeden jedyny rząd a pozostałe zostana zlikwidowane - kiedy stracą podmiotowość
                    > prawną - a ja takiego zapisu nie widze - czy gdzies jest napisanę że są
                    > likwidowane państwa narodowe??

                    Wcale tak byc nie musi aby istnialo panstwo.
                    Patrz Niemcy. Kazdy Land ma swoj rzad i parlament.
                    Czy ktos watpi, ze Niemcy sa panstwem?
                    Czy ktos rozwazal rozmowy dyplomatyczne z rzadem np. Dolnej Saksonii?


                    > bo wszyscy maszą się stosować do jednakowych praw?? - czy unia zakazuję
                    > któremuś z państw prowadzić własną politykę??

                    Moze od razu nie zakazuje. Ale drastycznie obniza mozliwosci.
                    Wprowadzenie europejskiego ministra spraw zagranicznych automatycznie obnizy
                    range krajowych ministrow spraw zagranicznych prawie do zera. Kazdy polityk
                    amerykanski czy chinski bedzie wolal negocjowac cos tam z jednym ministrem niz z
                    25. Jak uzgodni z tym jednym i tak bedzie obowiazywac wszystkich.

                    Posiadanie instytucjonalnej armii UE drastycznie zmienia uklad sil i proporcji.
                    • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.04, 16:40
                      > Wcale tak byc nie musi aby istnialo panstwo.
                      > Patrz Niemcy. Kazdy Land ma swoj rzad i parlament.
                      > Czy ktos watpi, ze Niemcy sa panstwem?
                      > Czy ktos rozwazal rozmowy dyplomatyczne z rzadem np. Dolnej Saksonii?

                      z tym że dolna saksonia nie funkcjonowała jako samodzielny byt państwowy - w
                      odróżnieniu od Polski czy innych państw

                      Moze od razu nie zakazuje. Ale drastycznie obniza mozliwosci.
                      > Wprowadzenie europejskiego ministra spraw zagranicznych automatycznie obnizy
                      > range krajowych ministrow spraw zagranicznych prawie do zera. Kazdy polityk
                      > amerykanski czy chinski bedzie wolal negocjowac cos tam z jednym ministrem
                      niz
                      > z
                      > 25. Jak uzgodni z tym jednym i tak bedzie obowiazywac wszystkich.
                      • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.04, 16:47
                        coś się obsuneło - ciąg dalszy odpowiedzi :)

                        Moze od razu nie zakazuje. Ale drastycznie obniza mozliwosci.
                        > > Wprowadzenie europejskiego ministra spraw zagranicznych automatycznie obni
                        > zy
                        > > range krajowych ministrow spraw zagranicznych prawie do zera. Kazdy polity
                        > k
                        > > amerykanski czy chinski bedzie wolal negocjowac cos tam z jednym ministrem
                        >
                        > niz
                        > > z
                        > > 25. Jak uzgodni z tym jednym i tak bedzie obowiazywac wszystkich.

                        obniża ale nie w sposób dramatyczny - poza tym uzgodnienia z ministrem Unii nie
                        są od razu obowiązujące - wszystko wymaga akceptacji rady, komisji parlamentu -
                        w zależności od użytej procedury decyzyjnej

                        Co do armii - ma ona przede wszystkim opierać się na Instytucjach Nato i
                        ścisłej wspołpracy z nią co powoduje pewne wątpliwości o sens istnienia tej
                        armii - to chyba nadgorliwość ale cóż
                        • Gość: Paul Re: konstytucja IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.06.04, 17:13
                          Gość portalu: pereop napisał(a):

                          Kazdy p
                          > olity
                          > > k
                          > > > amerykanski czy chinski bedzie wolal negocjowac cos tam z jednym mini
                          > strem
                          > >
                          > > niz
                          > > > z
                          > > > 25. Jak uzgodni z tym jednym i tak bedzie obowiazywac wszystkich.
                          >
                          > obniża ale nie w sposób dramatyczny - poza tym uzgodnienia z ministrem Unii
                          nie
                          >
                          > są od razu obowiązujące - wszystko wymaga akceptacji rady, komisji
                          parlamentu -
                          >
                          > w zależności od użytej procedury decyzyjnej
                          >
                          > Co do armii - ma ona przede wszystkim opierać się na Instytucjach Nato i
                          > ścisłej wspołpracy z nią co powoduje pewne wątpliwości o sens istnienia tej
                          > armii - to chyba nadgorliwość ale cóż
                          Preop balansuje na granicy catch22. Ta Unia to po to, zeby bylo sprawniej i
                          lepiej, nie zeby stworzyc jakies "superpanstwo". Z drugiej strony preop
                          twierdzi ze procesy legislacyjne i kontrola kontrolujacych przez kontrolowanych
                          w Unii bedezie tak dokladna i wrecz mozolna, ze w zasadzie uniemozliwi sprawne
                          dzialanie owej struktury, bowiem by mogla ona zadzialac trzeba bedzie kilku
                          zebran, wnioskow, kilkudziesieciu przemowien, dodatkowych urzedow np. do
                          wspolpracy z NATO (w ramach NATO (sic!)), dublujacych sie stanowisk i tlumaczen
                          dokumentow na wszystkie jezyki "wierzy Babel", zeby wogole Unia mogla ruszyc z
                          miejsca. Wiec zdecydujmy sie w koncu. Unia po to zeby cos "usprawnic", czy po
                          to zeby nieudolnie "rozciagnac piecze"? Jesli unia po to zeby cos usprawnic,
                          to dyskusja na temat juryzdykcji Unijnych (vide konstytucja, czy armia,
                          preop "niepostrzezenie" przeszedl juz do armii EU, ciekawe) jest jak
                          najbardziej wskazana. Uszanowanie,
                          Paul
                          • Gość: pereop Re: konstytucja IP: 62.233.158.* 26.06.04, 11:15
                            Sam napisałeś że jesteś pesymistą - więc nie dziwią mnie twoje wypowiedzi -
                            plany powołania armii Unii są znane od dawna ( tzn Unia Zachodnioeuropejska -
                            wiem.onet.pl/wiem/003c12.html - może niezbyt wyczerpująca ale mysle że
                            na twoje potrzeby akurat w sam raz)

                            Jak do tej pory Unia radziła sobie całkiem dobrze i już ruszyła - unia pod
                            względem biurokratycznym była przygotowana do wejścia nowych członków i już
                            dawno ruszyła jakbyś nie zauważył - nie widzę również by w związku z wejściem
                            nowych członków nagle sparaliżowane zostały jej struktury (no chyba że do akcji
                            wkroczą polscy politycy z ktorymi zapewne sympatyzujesz i umieją odpowiednio
                            sparaliżować wszystko) - nigdzie nie napisałem żeby procesy decyzyjne w unii są
                            szybkie sprawne i przyjemne (nie dopowiadaj rzeczy których nie ma) - ale Unia
                            funkcjonuje na tyle długo i jak do tej pory nie było z tym większych problemów -
                            jedynie sądownictwo Unii działa zdecydowanie za wolno ale ma nastąpić kolejna
                            reforma tego rejonu działania Unii) - nigdzie też nie napisalem że kontrola
                            Unii bedzie idealna ( gdyby coś takiego było możliwe żylibyśmy w świecie
                            idealnym ) - po to są jednak wytworzone takie a nie inne procesy decyzyjne aby
                            większość ewentualnych błędów była wyeliminowana - a jeśli tak się dzieje to
                            sąd rostrzyga sprawę (jest to chyba całkowiecie naturalny proces - kontroluje
                            również zwykły obywatel co pare lat wybierając nowych członków do
                            europarlamentu i swojego rządu - jeśli stwierdzą (na tyle na ile oczywisćie
                            obywatel ma pojęcie ) - że nie podoba im się Unia w takim kształcie to wybiorą
                            takich przedstawicieli którzy zmienią unie - i to również jest naturalne - z
                            tym że niektórzy nie bardzo wiedzą w jakim świecie żyja i czego chcą - jeśli
                            taka kontrola ci nie odpowiada to zmień kraj albo i kontynent bo takie zasady
                            funkcjonują w całej Europie w tym w polsce - i nie ma w tym żadnego nowum

                            zresztą niewiele to już ma wspólnego z tematem wątku - ale cóż ja na to poradzę

                            pereop
                          • Gość: pereop pesymizm IP: 62.233.158.* 26.06.04, 11:24
                            a chyba przede wszystkim różnica między nami to twój skrajny pesymizm - mam też
                            takie pytania - czy w obecnej Unii widzisz w ogóle jakiekolwiek pozytywy? -
                            odpowiedz krótko - a jeśli jakieś widzisz to napisz jakie. pytam z czystej
                            ciekawości

                            pereop
                            • Gość: Paul Pereop........ IP: *.nwrk.east.verizon.net 27.06.04, 01:55
                              .......Rozmowa z toba mnie meczy. Obok wielu niedoskonalosci z ktorych na ogol
                              zdaje sobie sprawe, tzw. "ludze"/otoczenie uwaza mnie za czlowieka wyrazajacego
                              sie czasem az nadto precyzyjnie, czesto mimo niedwoznacznych odniesien, i
                              paradoksow ktorych lubie uzywac. Ty natomiast jakbys potrzebowal odemnie
                              wiecej owej precyzji. Niestety na wiecej juz mnie nie stac (moja nastepna
                              niedoskonalosc). Jako ze nasza rozmowa trwa o jakiegos czasu wiec hipokryzja
                              byloby sobie wmawiac, ze nie budujemy sobie wzajemnego obrazu. Czuje ze ty
                              masz juz pewien zarys mojej osoby, ja rowniez. Mam wrazenie ze rozmawiam z
                              wtornym analfabeta, wzglednie cwanym kanciarzem, starajacym "zrobic mnie w
                              konia", ze tak kolokwialnie sie wyraze. Nie obraz sie, jest to moje osobiste
                              wrazenie (nie zdanie) po przeczytaniu twoich postow. Niestety im wiecej na
                              zimno mysle o twoich textach, a raczej o sposobie przedstawiania swoich jak i
                              interpretacji cudzych racji, tym bardziej sklaniam sie ku temu drugiemu
                              (kanciarstwu). Przepraszam, ale z kanciarzami nie zwyklem uprawiac rozrywek
                              umyslowych. Przepraszam, post "nie na temat, etc. Uszanowanie,
                              Paul
                              • Gość: pereop Re: Pereop........ IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.04, 06:21
                                masz recje post nie na temat - nauka rozumienia tekstu poszła w las...mnie
                                również zmęczyła ta rozmowa - uprawiam kanciarstwo...dobre...zapewne wciskając
                                kity o unii nie bardziej niż ty szanownego kolego.Każdy ma swój rozum i tak wie
                                najlepiej. Co do analfabety. Pozostawie bez komentarze. Ale z prymitywizmem z
                                twojej strony nie zamierzam dyskutować.
                        • heimer Re: konstytucja 25.06.04, 17:40
                          Gość portalu: pereop napisał(a):

                          > > > Wprowadzenie europejskiego ministra spraw zagranicznych automatycznie
                          > > > obnizy range krajowych ministrow spraw zagranicznych prawie do zera.
                          > > > Kazdy polityk amerykanski czy chinski bedzie wolal negocjowac cos tam z
                          > > > jednym ministrem niz z 25. Jak uzgodni z tym jednym i tak bedzie
                          > > > obowiazywac wszystkich.
                          >
                          > obniża ale nie w sposób dramatyczny - poza tym uzgodnienia z ministrem Unii
                          > nie są od razu obowiązujące - wszystko wymaga akceptacji rady, komisji
                          > parlamentu ...

                          A Ty myslisz, ze on podejmie decyzje sam, bez porozumiewania sie z glownymi
                          graczami politycznymi UE? A jak juz podejmie decyzcje to ci gracze spowoduja
                          jej waznosc dla calej UE i reszta juz nie bedzie miala wiele do gadania.



                          > Co do armii - ma ona przede wszystkim opierać się na Instytucjach Nato i
                          > ścisłej wspołpracy z nią ...

                          Hmmmm..... NATO juz istnieje. To po co nowy twor?
                          Wystarczylo by wpisac do konstytucji cos o NATO.
                          I chyba by starczylo, czy nie?
                          • Gość: pereop Re: konstytucja IP: 62.233.158.* 26.06.04, 10:42
                            Struktury wojskowe Unii Eurepejskiej - mają współpracować z Nato - swego czasu
                            toczyła się dyskusja w samej unii o utworzeniu osobnych całkowicie struktur
                            wojskowych jednak jako że dublowały by praktycznie NATO ( do którego należą
                            praktycznie wszyscy członkowie Unii) - więc zdecydowano się na współprace z
                            NATO - absurdem jest twoje stwierdzenie o wpisaniu nato do konstytucji -
                            przepisy które kontrolują kwestie armii ciągle nie są do końca ustalone a te co
                            są planowane mówią o w/w kwestiach - w kontekście współpracy a nie połączenia z
                            NATO - nie wypisuj bzdur
                      • heimer Re: konstytucja 25.06.04, 17:35
                        Gość portalu: pereop napisał(a):

                        > > Wcale tak byc nie musi aby istnialo panstwo.
                        > > Patrz Niemcy. Kazdy Land ma swoj rzad i parlament.
                        > > Czy ktos watpi, ze Niemcy sa panstwem?
                        > > Czy ktos rozwazal rozmowy dyplomatyczne z rzadem np. Dolnej Saksonii?
                        >
                        > z tym że dolna saksonia nie funkcjonowała jako samodzielny byt państwowy - w
                        > odróżnieniu od Polski czy innych państw

                        A kiedys byla.
                        • Gość: pereop Re: konstytucja IP: 62.233.158.* 26.06.04, 11:17
                          no tak była - nie zaprzeczę - ale przypomnij sobie kiedy i spróbuj to
                          przyporządkować do obecnych czasów - ale prosiłbym w kontekscie historycznym a
                          nie fantazjowania
                          pereop
              • Gość: Paul Re: konstytucja IP: *.nwrk.east.verizon.net 24.06.04, 01:16
                Gość portalu: pereop napisał(a):

                > trochę mnie nie było i od razu nowe ciekawe komentarze - mam wrażenie że
                słowo
                > konstytucja powoduję u niektórych najgorsze skojarzenia
                Slowo konstytucja powoduje jak najbardziej zdrowe komentarze (no, moze nie
                wszystkie). Widze ze sie powtarzasz. Powtorze sie i ja, odsylajac cie do
                mojego 1 postu, gdzie przytaczam zwykle slownikowe definicje pod
                haslem "konstytucja". Pisze tam, ze ludzie "swiatli" rozumuja na poziomie
                lexykonow/slownikow/encyklopedii. Wiekszosc zadawala sie papka prasowa. Jedni
                i drudzy (slusznie z reszta) albo wiedza, albo czuja, ze konstytucja to prawny
                fundament legislacji. W tym zawiera sie wszystko. Niepokoje rowniez.
                Uszanowanie,
                Paul
    • Gość: P-77 Re: konstytucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 11:38
      Nicea i tak będzie do 2009 roku, przecież od początku to było wiadomo. Polska
      zrobiłą błąd jeszcze za Millera głupio godząc sie aby podstawą kompromisu była
      pdowójna większość należało powiedzieć - my rezygnujemy z Nicei, wy z prpozycji
      Konwnetu i szukamy kompromisu od zera. Z drugiej strony trzeba sie było liczyć
      z realiami - trudno byłoby przeforsować takei stanowisko.
      • Gość: pereop Re: konstytucja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.04, 06:09
        nie da się zaprzeczyc

        pzdr
        pereop
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka