Dodaj do ulubionych

Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem katolika!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 12:16
Stolica Apostolska przypomniała bowiem zasady, którymi powinien kierować się
polityk - "świecki katolik". Powinien on m.in. przeciwstawiać się
jakiejkolwiek ustawie stanowiącej zagrożenie dla ludzkiego życia. Nakazu tego
nie przestrzegają ci, którzy poparli UE umożliwiającą wprowadzenie przepisów
dotyczących aborcji i eutanazji.
Wyparcie się Boga
w jakimkolwiek akcie prawnym jest jednoznaczne z wyrzeczeniem się wiary.
Dlatego Stolica Apostolska nie może się zgodzić na Konstytucje UE, w której
nie ma słowa o Bogu, ani odwołań do tradycji chrześcijańskiej.
Prezydium Episkopatu Polski poparło te stanowisko Stolicy Apostolskiej
z oburzeniem reagując na brak zapisu o Bogu w Konstytucji UE.
Dlatego wszyscy katolicy powinni powiedzieć Nie względem UE i dążyć do
wystąpienia z tej struktury.
Obserwuj wątek
    • 1tomasz1 Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato 26.07.04, 12:24
      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

      > Stolica Apostolska przypomniała bowiem zasady, którymi powinien kierować się
      > polityk - "świecki katolik". Powinien on m.in. przeciwstawiać się
      > jakiejkolwiek ustawie stanowiącej zagrożenie dla ludzkiego życia. Nakazu tego
      > nie przestrzegają ci, którzy poparli UE umożliwiającą wprowadzenie przepisów
      > dotyczących aborcji i eutanazji.
      > Wyparcie się Boga
      > w jakimkolwiek akcie prawnym jest jednoznaczne z wyrzeczeniem się wiary.
      > Dlatego Stolica Apostolska nie może się zgodzić na Konstytucje UE, w której
      > nie ma słowa o Bogu, ani odwołań do tradycji chrześcijańskiej.
      > Prezydium Episkopatu Polski poparło te stanowisko Stolicy Apostolskiej
      > z oburzeniem reagując na brak zapisu o Bogu w Konstytucji UE.
      > Dlatego wszyscy katolicy powinni powiedzieć Nie względem UE i dążyć do
      > wystąpienia z tej struktury.

      Grzeszysz synu! :)
      Jak to się ma do słów JP II dotyczących konstytucji UE?
      • Gość: Zygmunt Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem katolika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 12:41
        "Nie podcina się korzeni z których się wyrosło" - powiedział po polsku Jan
        Paweł II. w dniu 20.06.04r. mówiąc o Konstytucji UE
        Papież: nie zrozumiemy Europy bez chrześcijaństwa Watykan, 02.05.2004 (KAI)

        Nie można zrozumieć tożsamości Europy bez chrześcijaństwa - powiedział Jan
        Paweł II w przemówieniu przed modlitwą Regina Caeli na placu św. Piotra w
        Watykanie. - W tych dniach Europa przeżywa kolejny ważny etap w swej historii:
        dziesięć nowych krajów wstępuje do Unii Europejskiej. Dziesięć narodów, które
        już z racji kultury i tradycji były i czuły się narodami europejskimi, uzyskuje
        członkostwo tej Unii Państw - dodał.Papież zaznaczył, że "jedność narodów
        europejskich, jeśli chce być trwała, nie może jednak dotyczyć tylko gospodarki
        i polityki". - Jak przypomniałem podczas mej pielgrzymki do Composteli w
        listopadzie 1982 r., dusza Europy i dzisiaj pozostaje zjednoczona, ponieważ
        odwołuje się do wspólnych wartości ludzkich i chrześcijańskich. Dzieje
        kształtowania się narodów europejskich szły w parze z ewangelizacją. Dlatego,
        mimo kryzysów duchowych, jakie naznaczyły życie kontynentu aż do naszych dni,
        nie można by zrozumieć jego tożsamości bez chrześcijaństwa - mówił Jan Paweł
        II.Papież przypomniał o niemałym wkładzie Kościoła "w umocnienie jej jedności
        kulturalnej i duchowej, w szczególności poprzez specjalne synody dla Europy, w
        roku 1990 i 1999".- Ożywcze soki Ewangelii mogą zagwarantować Europie rozwój
        zgodny z jej tożsamością, w wolności i solidarności. Tylko Europa, która nie
        usunie, lecz odkryje na nowo swe chrześcijańskie korzenie, może stanąć na
        wysokości wielkich wyzwań trzeciego tysiąclecia: pokoju, dialogu między
        kulturami i religiami, ochronie stworzenia - podkreślił Jan Paweł II i
        przypomniał, że "wszyscy wierzący w Chrystusa na Zachodzie i na Wschodzie
        wezwani są do wniesienia swego wkładu w to ważne przedsięwzięcie dzięki
        otwartemu i szczeremu dialogowi ekumenicznemu."KAI (ml //per)Kard. Glemp: brak
        odwołania do Boga to nadużycie demokracji

        Paryż, 19.07.2004
        Brak odwołania do Boga i chrześcijańskich korzeni Europy w preambule
        traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej jest decyzją "klasy politycznej,
        będącej aktualnie u władzy w krajach Unii" - oświadczył kard. Józef Glemp w
        wywiadzie dla najnowszego wydania ukazującego się w Paryżu tygodnika "Głos
        Katolicki".

        Zdaniem metropolity warszawskiego nie odzwierciedla to wcale "przekonań i
        postaw społeczeństw całej Europy. Jest to zatem jakieś nadużycie demokracji".

        Kardynał przekonywał, że narody Europy "są w 78 proc. chrześcijańskie,
        tymczasem nie ma to żadnego odzwierciedlenia w zapisach stanowionej
        konstytucji. Świadczy to albo o niewydolności procedur, które mijają się z
        zasadami demokracji, albo o ideologicznej niechęci decydentów Unii do
        chrześcijaństwa".



        • 1tomasz1 Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato 26.07.04, 12:57
          No widzisz. Znowi Ci bije. Ja o chlebie, Ty o niebie. Gdzie jest
          powiedziane "Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem katolika". Kto to
          powiedział, kiedy i dlaczego? Znów małe kłamstewko?
    • Gość: Zygmunt Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem katolika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 12:26
      Życie duchowe posła Dyducha www.bramatt.and.pl/
      Tomasz Brzustowski
      Były premier Józef Oleksy docenił życie duchowe posła Marka Dyducha -
      sekretarza generalnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej! Stwierdził bowiem, że
      polityk ów (który zasłynął zapowiedzią złagodzenia ustawy antyaborcyjnej) "nie
      jest zobowiązany dyrektywami watykańskimi, poza swoim wnętrzem, życiem
      duchowym". O co poszło? O wypowiedź watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary.
      Stolica Apostolska przypomniała bowiem zasady, którymi powinien kierować się
      polityk - "świecki katolik". Powinien on m.in. przeciwstawiać się jakiejkolwiek
      ustawie stanowiącej zagrożenie dla ludzkiego życia. Nakazu tego nie omieszkał
      skomentować poseł Roman Giertych z Ligi Polskich Rodzin, twierdząc, że "skoro,
      jak twierdzi sekretarz Dyduch, ta partia (SLD) ma w programie zabijanie dzieci
      nienarodzonych, to katolicy nie mogą być w SLD i nie powinni głosować na SLD, w
      przeciwnym razie łamią nauczanie Kościoła". Teza, jasna, prosta, logiczna i
      oczywista.
      Jednak nie dla wszystkich, bowiem były premier najwidoczniej kieruje się własną
      logiką. Niby dobrze, lecz owo rozumowanie wynika chyba z posiadania jakiejś
      niezwykłej wiedzy, skoro do obrony sekretarza Dyducha dodał, mało dotąd znaną,
      teologiczną tezę, iż "katolik sam określa zakres powinności w życiu praktycznym
      i doczesnym, który wyprowadza z reguł wiary". Ano skoro tak, to dyskutować
      trudno. W końcu to premier Oleksy klęczał kiedyś w Częstochowie, otoczony
      kamerami telewizyjnymi, reporterami i dziennikarzami. Musiało być to wydarzenie
      niezwykłej wagi, skoro większość Polaków mogła obejrzeć niezwykle pobożnego
      premiera, a nie kardynała Josepha Ratzingera prefekta Kongregacji Nauki Wiary.
      Z tego wniosek jest prosty: widocznie były premier ma większą wiedzę w
      dziedzinie teologii i moralności niż jakiś tam prefekt z odległego Watykanu.
      Niezwykle interesujące jest stwierdzenie premiera, że katolik sam określa
      zakres powinności w życiu praktycznym i doczesnym. Od razu zastrzec się muszę,
      że teolog to ze mnie żaden, a i w seminarium duchownym też nie byłem i być nie
      mam zamiaru. Być może więc moja wiedza w dziedzinie spraw duchowych jest dosyć
      mocno ograniczona. Czerpałem ją po prostu z lekcji religii a czasem z pism
      różnych świętych. Lecz widać to nie starcza. Premierem w końcu nie byłem i
      raczej się na to nie zapowiada. Podchodzę więc do zagadnienia z pełną pokorą i
      już z miejsca sypię głowę popiołem z powodu mojej ignorancji. Lecz pewne sprawy
      gnębią i dręczą moją duszę, która uparcie poszukuje odpowiedzi na pewne
      transcendentne pytania.
      Jak to bowiem możliwe, że katolik sam może sobie ustalić pewne "zakresy" w
      życiu? To po co tylu biedaków wciąż myśli, że owymi "zakresami" są Dekalog,
      przykazania kościelne i cała reszta nakazów i zakazów? Wynika więc z tego, iż
      niepotrzebnie zawracamy sobie tym wszystkim głowę. No bo skoro "dyrektywy
      watykańskie" niekoniecznie muszą nas obchodzić, bo wystarczy "wnętrze i życie
      duchowe", to cała Biblia na nic? Zostaje tylko współczuć Kongregacji, która
      wciąż wydaje jakieś odezwy, podczas gdy premier Oleksy z sekretarzem Dyduchem i
      tak mają własne życie duchowe, które czasem stoi w sprzeczności z dobrą wolną
      kardynała Ratzingera i jego współpracowników. Toć to już święty Josemaría
      Escrivá zauważył, iż "podstawą naszej działalności jako obywateli - jako
      obywateli katolickich - jest intensywne życie wewnętrzne: abyśmy w sposób
      skuteczny i rzeczywisty byli mężczyznami i kobietami, którzy swój dzień
      zamieniają w nieprzerwany dialog z Bogiem" (Kuźnia, 572). Wygląda więc na to,
      że życie wewnętrzne liderów SLD jest jak najbardziej na swoim miejscu. Nijak
      tylko zrozumieć nie można, dlaczego jakoś nie zgadza się z ono Dekalogiem i
      Ewangelią, które przecież nie dają przyzwolenia na zabijanie nienarodzonych
      dzieci? Lecz najwidoczniej prosty umysł, niewykształcony teologicznie trudniej
      sobie radzi z takimi kwestiami. A swoją drogą to życie duchowe posła Dyducha
      musi być niezwykłe, skoro prowokuje do tak głębokich przemyśleń i do stawiania
      tak egzystencjalnych pytań. Lecz w końcu historia zna bardzo wiele
      spektakularnych nawróceń.

    • Gość: zzyzzio Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato IP: 213.76.135.* 26.07.04, 13:18
      Kurde, toć u nas jest mnóstwo aktów prawnych bez Boga. Zigi, w ustawie o
      biopaliwach też ma być wymieniony Bóg? A w ustawie o grach losowych? he he...
      • snajper55 Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato 26.07.04, 14:39
        Gość portalu: zzyzzio napisał(a):

        > Kurde, toć u nas jest mnóstwo aktów prawnych bez Boga. Zigi, w ustawie o
        > biopaliwach też ma być wymieniony Bóg? A w ustawie o grach losowych? he he...

        Och, ojcze Rydzyku ! Uchwalono bezbożne ustawy ! Jak mogła na to pozwolić LPR ?
        Pewnie ustawa o Narodowym Funduszu Zdrowia też nie będzie miała preambuły z
        odwołaniem do chrześcijańskich korzeni ? A potem się dziwią, że lecznictwo w
        takim opłakanym jest stanie. A w jakim ma być stanie to, co poczęte jest bez
        Boga w trójcy jedynego ???

        S.
      • Gość: zzyzzio Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato IP: 213.76.135.* 26.07.04, 14:50
        Zigi, a mnie się wydaje, że człowiek powinien mieć Boga w sercu, nie na
        papierze. Chcesz zadekretować Boga ustawą? NIe jesteś dobrym katolikiem zigi,
        widzisz cierń w oku bliźniego, nie widzisz belki w oku swoim...
    • Gość: Pawel Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato IP: *.cec.eu.int 26.07.04, 15:10
      A kto Ci, drogi Zygmuncie, zabrania wystapienia z UE? Zrzeknij sie obywatelstwa
      polskiego - i juz nie bedziesz w UE. Proste.

      Pawel
      • snajper55 Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato 26.07.04, 15:12
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > A kto Ci,drogi Zygmuncie, zabrania wystapienia z UE? Zrzeknij sie obywatelstwa
        > polskiego - i juz nie bedziesz w UE. Proste.

        Ukraina i Białoruś są jeszcze poza UE. Możesz sobie, Zyga, pojechać. Polacy
        chcą btyć w UE, co jasno powiedzieli w referendum akcesyjnym.

        S.
        • dziejas Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato 26.07.04, 22:07
          snajper55 napisał:
          > Ukraina i Białoruś są jeszcze poza UE. Możesz sobie, Zyga, pojechać. Polacy
          > chcą btyć w UE, co jasno powiedzieli w referendum akcesyjnym.

          jak zwykle generalizujesz... nie 'polacy powiedzieli jasno', ale iwekszosc
          polakow powiedziala. po drugie poza ue sa tez usa, kanada, japonia... wymieniac
          dalej?
          • Gość: klip snajper ma tak zakodowane IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 26.07.04, 22:30
            Obraz swiata oczami uniofanatyka:poza unia sa tylko Ukraina i Bialorus,jak nie
            unia to Bialorus,itd.
            • snajper55 Re: snajper ma tak zakodowane 26.07.04, 22:49
              Gość portalu: klip napisał(a):

              > Obraz swiata oczami uniofanatyka:poza unia sa tylko Ukraina i Bialorus,jak nie
              > unia to Bialorus,itd.

              Dla zwolenników ingerencji państwa w gospodarkę Ukraina i Białoruś jak znalazl.
              No i oczywiście matuszka Rassija.

              S.
              • dziejas Re: snajper ma tak zakodowane 27.07.04, 00:27
                snajper55 napisał:
                > Dla zwolenników ingerencji państwa w gospodarkę Ukraina i Białoruś jak
                > znalazl.
                > No i oczywiście matuszka Rassija.

                ... o brukseli nie wspominajac :)
          • snajper55 Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato 26.07.04, 22:48
            dziejas napisał:

            > jak zwykle generalizujesz... nie 'polacy powiedzieli jasno', ale iwekszosc
            > polakow powiedziala. po drugie poza ue sa tez usa, kanada, japonia...
            > wymieniac dalej?

            Ale Zyga jest przeciwnikiem kapitalizmu, więc mu USA czy Japonii nawet nie
            proponuję. ;))

            S.
    • pereop Re: Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem kato 26.07.04, 18:06
      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

      > Stolica Apostolska przypomniała bowiem zasady, którymi powinien kierować się
      > polityk - "świecki katolik". Powinien on m.in. przeciwstawiać się
      > jakiejkolwiek ustawie stanowiącej zagrożenie dla ludzkiego życia. Nakazu tego
      > nie przestrzegają ci, którzy poparli UE umożliwiającą wprowadzenie przepisów
      > dotyczących aborcji i eutanazji.
      > Wyparcie się Boga
      > w jakimkolwiek akcie prawnym jest jednoznaczne z wyrzeczeniem się wiary.
      > Dlatego Stolica Apostolska nie może się zgodzić na Konstytucje UE, w której
      > nie ma słowa o Bogu, ani odwołań do tradycji chrześcijańskiej.
      > Prezydium Episkopatu Polski poparło te stanowisko Stolicy Apostolskiej
      > z oburzeniem reagując na brak zapisu o Bogu w Konstytucji UE.
      > Dlatego wszyscy katolicy powinni powiedzieć Nie względem UE i dążyć do
      > wystąpienia z tej struktury.


      Oj zygmuncie mógłbyś sobie darować...polecam odpowiedź zzyzzia - miej boga w
      sercu a nie na papierze - to jest najważniejsze


      ========================
      Are you there?
      • Gość: Zygmunt Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem katolik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:48
        Nie nakazujcie Stolicy Apostolskiej, aby pochwaliła wyparcie się Boga w UE!
        Najważniejszy akt prawny, do którego będziemy się odwoływać przy wszelkim
        prawie; powinien mieć zapis o Bogu . Nie bądźcie na tyle naiwni, żeby wszelkie
        akty miały się odwoływać do Boga. Nie drwijcie ze świętości!

        Nie wyprę się obywatelstwa polskiego, jak to niektórzy tu podpisani (i sądzą-
        cy po sobie). Wyprę się i to radzę wszystkim; obywatelstwa UE, a wtedy
        Polska uwolni się od UE!
        UE istnieje ile lat? A wiara w Boga, ile czasu trwa ?

        Jeżeli nie ma miejsca w UE dla Boga to i nie ma miejsca dla Polski!!!

        Większość obywateli Polski z tymi,którzy nie byli u głosowania, jednak nie
        powiedziała UE;Tak!!!!!! I dlatego powinniśmy opuścić UE i być krajem
        samodzilnym.
        Podczas zaborów zdrajcy głosili, że nie damy rady zaistnieć.
        A jednak istnieliśmy przez tysiąclecia. Niech żyje Niepoległość!!!Precz ze
        zdrajcami!!! Takie były i są hasła patriotów.
        Jednak często dostawali się po trupach do władzy zdrajcy, którzy krzyczeli ,że
        to oni najbardziej krwawili dla ojczyzny i rozprawiali się z patriotami z AK, a
        potem z "Solidarności" wyrzucając ich za granicę.
        Najbardziej niszczone były w Polsce partie patriotyczne- narodowe.
        Dziś od czasu PRLu ustrojowo prawie się nic nie zmieniło. Nadal mamy narzuconą
        komunę. Potwierdzaja to zdania Martensa (szefa SLD na Podkarpaciu), który
        głosi, by nie dopuścic do rządzenia wroga komuny.
        Czyli UE to zcalenie = komuna. Na czele; wg.komunistów ,"nie mogą stać wrogowie
        tej Międzynarodówki".To komuniści niszczyli religię. Nie mogło być zapisu o
        Bogu i nadal to mamy.... w UE!!!
        • pereop Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 27.07.04, 18:58
          Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

          > Nie nakazujcie Stolicy Apostolskiej, aby pochwaliła wyparcie się Boga w UE!


          nikt nie nakazuje
          > Najważniejszy akt prawny, do którego będziemy się odwoływać przy wszelkim
          > prawie; powinien mieć zapis o Bogu .
          nie mieszajmy - do unii mogą wstąpić państwa nie mające nic wspólnego z
          chrześcijaństwem - myślisz że turcy ucieszyliby się z takiego zapisu?...Unia
          jest organizacją gospodarczą - a nie religijną - jakby konstytucja z kolei
          zakazywała praktykowania religii to i ja bede protestował
          Nie bądźcie na tyle naiwni, żeby wszelkie
          > akty miały się odwoływać do Boga. Nie drwijcie ze świętości!

          ja nie drwiłem
          >
          > Nie wyprę się obywatelstwa polskiego, jak to niektórzy tu podpisani (i
          sądzą-
          > cy po sobie).

          to sie nie wypieraj
          Wyprę się i to radzę wszystkim; obywatelstwa UE, a wtedy
          > Polska uwolni się od UE!

          przede wszystkim zawsze bedziesz obywatelem polski a nie unii....taka decyzja
          będzie tylko celem propagandowym
          > UE istnieje ile lat? A wiara w Boga, ile czasu trwa ?

          to nie ma nic do rzeczy
          >
          > Jeżeli nie ma miejsca w UE dla Boga to i nie ma miejsca dla Polski!!!

          w Unii jest miejsce dla boga - nikt ci nie zabrania wiary
          >
          > Większość obywateli Polski z tymi,którzy nie byli u głosowania, jednak nie
          > powiedziała UE;Tak!!!!!! I dlatego powinniśmy opuścić UE i być krajem
          > samodzilnym.

          manipulujesz faktami nieładnie - większość obywateli łącznie z tymi którzy nie
          była u głosowania powiedziała Tak dla Unii - to taka sama manipulacja jak
          twoja - faktem jest że większość ważnych głosów oddanych na unie była na
          tak...głosy nieobecnych nie mają żadnego znaczenia - o czym powinieneś wiedzieć
          > Podczas zaborów zdrajcy głosili, że nie damy rady zaistnieć.
          > A jednak istnieliśmy przez tysiąclecia. Niech żyje Niepoległość!!!Precz ze
          > zdrajcami!!! Takie były i są hasła patriotów.

          i jesteśmy nadal
          > Jednak często dostawali się po trupach do władzy zdrajcy, którzy
          krzyczeli ,że
          > to oni najbardziej krwawili dla ojczyzny i rozprawiali się z patriotami z AK,
          a
          >
          > potem z "Solidarności" wyrzucając ich za granicę.
          > Najbardziej niszczone były w Polsce partie patriotyczne- narodowe.
          > Dziś od czasu PRLu ustrojowo prawie się nic nie zmieniło. Nadal mamy
          narzuconą
          > komunę.
          nikt nic nie narzucił - naród tak wybrał w demokratycznym wyborze

          Potwierdzaja to zdania Martensa (szefa SLD na Podkarpaciu), który
          > głosi, by nie dopuścic do rządzenia wroga komuny.
          > Czyli UE to zcalenie = komuna. Na czele; wg.komunistów ,"nie mogą stać
          wrogowie
          > tej Międzynarodówki".

          piękna wypowiedź - przypomina mi się świeto 22 lipca z dawnych czasów - ton
          podobny ;)
          To komuniści niszczyli religię. Nie mogło być zapisu o
          > Bogu i nadal to mamy.... w UE!!!

          i końcówka znów ta sama


          ========================
          Are you there?
          • Gość: Zygmunt Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 22:04
            "do unii mogą wstąpić państwa nie mające nic wspólnego z
            chrześcijaństwem "-
            W takim razie nie ma tam miejsca dla Polski, bo to kraj chrześcijański?

            A z Arabami już mamy wojnę. Turcy z Arabami mogą uderzyć na Europę. Wystarczy
            iskra lub drobne nieporozumienie... Oni też pragną zapisu o Bogu.
            Módlcie się tylko o pokój....
            Pozdrawiam.
            • snajper55 Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 28.07.04, 00:30
              Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

              > "do unii mogą wstąpić państwa nie mające nic wspólnego z chrześcijaństwem" -
              > W takim razie nie ma tam miejsca dla Polski, bo to kraj chrześcijański?

              A to dlaczego ? W UE jest miejsce i dla państw chrześcijańskich, i dla państw
              niechrześcijańskich, i nawet dla takich jak Polska - co to udaje kraj
              chrześcijański, a obywatele sąsiada by w łyżce wody utopili z byle powodu.

              > A z Arabami już mamy wojnę.

              Nie mamy żadnej wojny z Arabami. Jedynie pomagamy Irakijczykom.

              > Turcy z Arabami mogą uderzyć na Europę. Wystarczy
              > iskra lub drobne nieporozumienie...

              A Europa może uderzyć na Chiny.

              > Oni też pragną zapisu o Bogu.

              A skąd wiesz ?

              > Módlcie się tylko o pokój....

              Ja się będę modlił o odrobinę rozumu dla Ciebie. Może stanie się cud...

              S.
              • Gość: Zygmunt Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 13:21
                Nie przez przypadek, jak czytamy w tureckiej prasie "Polacy proponują
                Ambasadora w Turcji, który bardzo się zasłużył, na Szefa Wywiadu" ...
                Istnieją obawy u Amerykanów; aby Turcja nie przyszła Irakowi z pomocą.
                W każdym razie jesteśmy nadal w stanie wojny z Irakiem. Arabowie nie tak łatwo
                zrezygnują nawet z zapisu o Bogu. Ta wiara łączy wszystkie kraje arabskie.
                A w UE łatwo narzucono rezygnację z tego zapisu i myślą, że "Papież wyprze się
                Boga".
                • Gość: Zygmunt Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 13:41
                  Nie można polegać na Turcji. Np. 22.03.03 czytamy;"Pozytywny - Amerykanie wywrą
                  wystarczającą presję na Ankarę i powstrzymają ją od zakusów zajęcia Kurdystanu,
                  oraz negatywny – czyli ten, którego obawiają się Niemcy. Berlin już zagroził,
                  że wycofa swoich żołnierzy i sprzęt jeżeli Turcja przejdzie do ofensywy.

                  Tureckie wojska wkroczyły do Iraku (22 marca 2003)

                  Udział NATO w obronie Turcji stanąłby wówczas pod znakiem zapytania; sytuacja
                  ta groziłaby także jedności NATO. Mogłoby nawet dojść do tego, że
                  dotychczasowi

                  sojusznicy stanęli z sobą twarzą w twarz, a wtedy Sojusz znalazłaby się w
                  największym kryzysie od czasu swojego istnienia.

                  Okazałoby się też, że rację mają ci, którzy, tak jak Francja Niemcy i Belgia,
                  ostrzegali, że wojnę łatwą zacząć, ale trudniej skończyć.

                  W poniedziałek zbierze się Rada Północnoatlantycka, czyli ambasadorowie NATO,
                  by omówić sytuację w Turcji."
                  Czyli, sa obawy że Turcji nie można polegać a nawet może stanowić zagrożenie
                  dla NATO.
                  Nim zaczniesz wyzywać sprawdź co sam napisałeś.
                • pereop Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 28.07.04, 13:43

                  jak turcja ma pomóc irakowi? przywrócić saddama?
                  nie jesteśmy w stanie wojny z irakiem ( z prawnego punktu widzenia nikt jej nie
                  wypowiedział irakowi - a ta kwestia to jest temat na inne forum). ponawiam
                  pytanie gdzie arabowie mają zrezygnować z zapisów o bogu - w konstytucji UE?
                  a kto mówi żeby papież wyparł się boga???



                  ========================
                  Are you there?
                  • Gość: Zygmunt ReDążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem katolika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 21:37
                    Nie należy tak bardzo cieszyć się muzułmanami w
                    UE.Wg.www.patrioci.org/biuletyny/B100.htm SYBILLA MIAŁA RACJĘ
                    Około 1950 roku biała rasa europejska liczyła 22 pro-cent całej ludności
                    świata; obecnie jej udział równa się 12 procentom, a w roku 2050 będzie tylko
                    6,5 proc., czyli zu-pełnie się zmarginalizuje. W 15 krajach Europy więcej ludzi
                    umiera niż się rodzi. W jednych - jak Polska, Mołdawia, U-kraina - przyczyną
                    tego zjawiska jest nędza i słaby system ochrony zdrowia (zresztą zgodnie z
                    planem oligarchów); w innych - jak Niemcy, Holandia, Belgia - głęboka
                    demoraliza-cja (rozpusta, homoseksualizm itd.) i niechęć do normalne-go (i
                    trudnego) życia rodzinnego. Poza tym celowo prowa-dzona jest polityka mieszania
                    ras.
                    Przeciętna biała Europejka rodzi 1,5 dziecka, podczas gdy dla normalnej
                    reprodukcji trzeba mieć co najmniej 2,1. Do roku 2050 wymrze w ten sposób 16
                    mln rodowitych Wło-chów, 23 mln Niemców, 30 mln Rosjan. W sumie zaś Biała
                    Europa straci w tym okresie około 150 mln osób.
                    Deficyt ludności i brak rąk do pracy będzie w krajach Europy Zachodniej
                    rekompensowany wyłącznie przez wzmo-żoną imigrację z krajów azjatyckich i
                    afrykańskich, co z ko-lei kompletnie zmieni sytuację demograficzną i
                    etnograficz-ną Starego Kontynentu jak i całego świata, rasy kolorowe bowiem w
                    tymże czasie zwiększą swój stan posiadania o około 4 miliardy osób. Ponieważ w
                    większości nie posiadają oni umiejętności zdrowej i dynamicznej samoorganizacji
                    spo-łecznej, runie więc „za chlebem na Paryż, Berlin, Londyn; nieco zaś później
                    także na Budapeszt, Pragę, Warszawę.
                    Nieuniknione w takiej sytuacji jeszcze większe miesza-nie się ras – spowoduje
                    szok genetyczny, bastardyzację i gwałtowne obniżenie jakości materiału
                    antropologicznego, co się już obserwuje w wielu krajach Europy Zachodniej,
                    które ongiś Iekkomyślnie (a może i celowo ukryte wrogie siły, które to dzisiaj
                    to samo czynią i to na wielką skalę) o-tworzyły drzwi przed masową imigracją
                    ludności czarnej i kolorowej, której skutki są już widoczne.
                    W 2002 roku ukazała się książka Patricka Buchanana pt. Kres Europy, naukowe
                    dzieło z zakresu demografii, o-parte na informacjach ONZ, w którym autor
                    podaje, że już dziś społeczeństwa zachodnioeuropejskie są zbytnio zhy-
                    brydyzowane. Z biegiem czasu sytuacja stanie się jeszcze bardziej dramatyczna.
                    Tak w Anglii rdzenni mieszkańcy w 2015 roku będą liczyli 38 mln osób, imigranci
                    20 mln, po-tomkowie imigrantów 28 mln. We Francji odpowidnio te licz-by będą
                    wyglądały następująco: 35–25–32; w Niemczech: 73–10–25; w Belgii: 9–1–2,5; w
                    Danii: 5–0,5–1,7.
                    Wraz ze zmianami rasowo-biologicznymi zajdą zmiany kulturowo-psychologiczne i
                    przyszłość krajów Europy Za-chodniej jawi się dziś jako bardzo niepewna. Stary
                    Konty-nent przekształci się widocznie w chimerę cywilizacyjną i, ciężko
                    schorowany, pogrąży się w zastoju, ulegając powoli postępującemu rozkładowi na
                    skutek utraty czystości raso-wo-antropologicznej.
                    W miarę słabnięcia białej rasy będzie przybierała na znaczeniu rola rasy
                    żółtej, przede wszystkim jej tak znako-mitych i utalentowanych etnosów jak
                    Japończycy, Chińczy-cy i Koreańczycy. To z kolei wytworzy zupełnie nową glo-
                    baIną sytuację geopoIityczną i rasowo-antropologiczną na naszej planecie. Być
                    może stanie się ciałem przepowied-nia Sybilii o tym, że „żółta rasa zaleje
                    Europę”...(Doc. dr Jan Ciechanowicz – „TP” nr 16 {188})



            • pereop Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 28.07.04, 07:52
              Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

              > "do unii mogą wstąpić państwa nie mające nic wspólnego z
              > chrześcijaństwem "-
              > W takim razie nie ma tam miejsca dla Polski, bo to kraj chrześcijański?

              bez sensu wypowiedź - do Unii może wejść każdy kraj a jego wyznanie dominujące
              w nim nie ma nic do rzeczy

              > A z Arabami już mamy wojnę. Turcy z Arabami mogą uderzyć na Europę.

              nie jesteśmy w stanie wojny z nikim - ba z turcją jesteśmy w sojuszy wojskowym
              w ramach NATO
              Wystarczy
              > iskra lub drobne nieporozumienie...

              iskra zawsze może się pojawić ale nie musi - a do wojny nikt obecnie nie będzie
              dążyłoby zbyt ryzykowne dla obu stron - a że zawsze są gdzieś jacyś fanatycy to
              nie znaczy że należy uogolniać do nich cały świat arabski - opanuj się zygmunt

              Oni też pragną zapisu o Bogu.
              w konstytucji UE?

              > Módlcie się tylko o pokój....

              tego nikt nikomu nie może zabronić
              > Pozdrawiam.

              a swoją drogą powineś popierać wejscie Turcji do UE - to osłabi siłę niemiec
              których jeszcze bardziej się boisz

              ========================
              Are you there?
    • pereop Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 28.07.04, 13:52
      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

      > Nie można polegać na Turcji. Np. 22.03.03 czytamy;"Pozytywny - Amerykanie
      wywrą
      >
      > wystarczającą presję na Ankarę i powstrzymają ją od zakusów zajęcia
      Kurdystanu,
      >
      > oraz negatywny – czyli ten, którego obawiają się Niemcy. Berlin już zagro
      > ził,
      > że wycofa swoich żołnierzy i sprzęt jeżeli Turcja przejdzie do ofensywy.
      >
      > Tureckie wojska wkroczyły do Iraku (22 marca 2003)
      >
      > Udział NATO w obronie Turcji stanąłby wówczas pod znakiem zapytania; sytuacja
      > ta groziłaby także jedności NATO. Mogłoby nawet dojść do tego, że
      > dotychczasowi
      >
      > sojusznicy stanęli z sobą twarzą w twarz, a wtedy Sojusz znalazłaby się w
      > największym kryzysie od czasu swojego istnienia.
      >
      > Okazałoby się też, że rację mają ci, którzy, tak jak Francja Niemcy i Belgia,
      > ostrzegali, że wojnę łatwą zacząć, ale trudniej skończyć.
      >
      > W poniedziałek zbierze się Rada Północnoatlantycka, czyli ambasadorowie NATO,
      > by omówić sytuację w Turcji."
      > Czyli, sa obawy że Turcji nie można polegać a nawet może stanowić zagrożenie
      > dla NATO.
      > Nim zaczniesz wyzywać, sprawdź co sam napisałeś.

      nie wyzywam i wiem co napisałem - problem turcji w kontekście wojny w iraku był
      złożony w związku z kwestią kurdyjską i tego nie ukrywam. Nie można jednak na
      podstawie incydentów z tą jedną kwestią podważać zaufania do Turcji. Pełni ona
      bardzo ważną rolę w Nato i bedzie po wejściu do UE również ważną funkcje.
      Turcja tego chce...większość Europy też.


      ========================
      Are you there?
    • Gość: zzyzzio Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka IP: 213.76.135.* 28.07.04, 14:02
      Zigi znów bredzi. W jednym poście pisze, że Turcja ma pomóc Irakowi, w drugim,
      że ma zająć Kurdystan. Zigi to schizol. Zigi, czuć w tobie zmęczenie materiału
      i umysłu, daj sobie na luz, zabierz laskę i spotkajmy się za miesiąc w Fethiye.
      Turcy naprawdę nie mają rogów i ogona ;)))
      • Gość: Zygmunt Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 18:05
        We wtorkowym Naszym Dzienniku czytamy;Niemiecki dziennikarz pyta na przykład,
        czy Giertych opowiada się za przyjęciem Turcji do Unii Europejskiej? Giertych,
        po wcześniejszym zwróceniu uwagi na dobrze Niemcom znany problem bomby
        imigracyjnej, odpowiada: "Gdyby się chciało zwiększyć liczbę muzułmanów, to nie
        ma lepszego sposobu".


        I nie wmawiajcie mi zmiany zdań. Teksty wyżej świadczą o prawdzie.
        • snajper55 Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 28.07.04, 22:47
          Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

          > We wtorkowym Naszym Dzienniku czytamy

          Nie, my tego piśmidła nie czytamy. Gdybyśmy czytali, to byśmy byli tak
          nienormalni jak Ty.

          S.
          • komentator Pismo niekatolickie 29.07.04, 07:09
            snajper55 napisał:

            > > We wtorkowym Naszym Dzienniku czytamy
            > Nie, my tego piśmidła nie czytamy. Gdybyśmy czytali, to byśmy byli tak
            > nienormalni jak Ty.

            Na dodatek nie jest to oficjalnie pismo katolickie!

            Pismem katolickim jest Tygodnik Powszechny bardzo przyjazny wobec Unii.
            • snajper55 Re: Pismo niekatolickie 29.07.04, 09:59
              komentator napisała:

              > Na dodatek nie jest to oficjalnie pismo katolickie!

              To w ogóle nie jest pismo katolickie. Pismo katolickie nie szerzyłoby
              nienawiści, tylko miłość bliźniego. Pismo katolickie nie manipulowałoby
              wypowiedziami Papieża.

              > Pismem katolickim jest Tygodnik Powszechny bardzo przyjazny wobec Unii.

              Podobnie jak większość KK.

              S.
        • pereop Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 29.07.04, 07:36
          jak widać ND i zygmunt chcą aby w unii byli sami chrześcijanie - ot
          nietolarancja


          ========================
          Are you there?
          • snajper55 Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 29.07.04, 10:00
            pereop napisał:

            > jak widać ND i zygmunt chcą aby w unii byli sami chrześcijanie - ot
            > nietolarancja

            To niech nawracają. Byle nie ogniem i mieczem.

            S.
            • Gość: Zygmunt Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 11:49
              > > We wtorkowym Naszym Dzienniku czytamy
              > Nie, my tego piśmidła nie czytamy.
              Nie umiejący czytać!
              Perop napisał pierwszy, a ja jego zacytowałem;"do unii mogą wstąpić państwa nie
              mające nic wspólnego z chrześcijaństwem "
              I nie wyzywajcie mnie za te euronaiwne zdanie,które użyłem cytując i
              odpowiadając.Tygodnik Powszechny nie jest pismem katolickim a przy popieraniu
              konstytucji bez Boga to nawet jest antykatolickim pismem.
              Katolik nie wypiera się Boga. Nie mylcie pojęć. To ateista nie uznaje Boga w
              prawie!!!
              • snajper55 Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 29.07.04, 13:36
                Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                > Nie umiejący czytać!
                > Perop napisał pierwszy, a ja jego zacytowałem;"do unii mogą wstąpić państwa
                > nie mające nic wspólnego z chrześcijaństwem "
                > I nie wyzywajcie mnie za te euronaiwne zdanie,które użyłem cytując i
                > odpowiadając.Tygodnik Powszechny nie jest pismem katolickim a przy popieraniu
                > konstytucji bez Boga to nawet jest antykatolickim pismem.
                > Katolik nie wypiera się Boga. Nie mylcie pojęć. To ateista nie uznaje Boga w
                > prawie!!!

                Tygodni Powszechny nie wypiera się Boga. To sekta Rydzyka jest
                antychrześcijańska, bo szerzy nienawiść zamiast miłości bliźniego swego. To
                sekta Rydzyka jest antychrześcijańska, bo przekłamuje słowa Papieża.

                S.
                • Gość: Zygmunt Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 13:07
                  KTO SZERZY NIENAWIŚĆ WYZYWAJĄC WSZYSTKICH POLAKÓW OD MORDERCÓW (PRZY
                  JEDWABNEM)?
                  KTO POPIERA BEZBOŻNY ZAPIS W KONSTYTUCJI UE?

                  O. RYDZYK KOCHA WSZYSTKICH A NAWET NIEPRZYJACIÓŁ.
                  • pereop Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 30.07.04, 13:28
                    Gość portalu: Zygmunt napisał(a):



                    > O. RYDZYK KOCHA WSZYSTKICH A NAWET NIEPRZYJACIÓŁ.
                    mam wątpliwości ale to nie jest temat na to forum

                    pzdr
                    Pereop

                    ========================
                    Are you there?
                  • snajper55 Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 30.07.04, 13:33
                    Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                    > KTO SZERZY NIENAWIŚĆ WYZYWAJĄC WSZYSTKICH POLAKÓW OD MORDERCÓW (PRZY
                    > JEDWABNEM)?

                    Nikt. Nikt nie wyzywał wszystkich Polaków od morderców.

                    > KTO POPIERA BEZBOŻNY ZAPIS W KONSTYTUCJI UE?

                    Konstytucja UE nie jest bezbożna. Jest w niej odwołanie się do religii, czego
                    nie ma w kodeksie drogowym. To kodeks drogowy jest bezbożny ! Kto popiera
                    bezbożne zapisy kodeksu drogowego ???

                    > O. RYDZYK KOCHA WSZYSTKICH A NAWET NIEPRZYJACIÓŁ.

                    Poza Żydami, masonami, pedałami i paru jeszcze kategoriami ludzi, których
                    nienawidzi.

                    S.
              • komentator SZATANSKIE OSZUSTWO Zygmunta 29.07.04, 22:01
                Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                > Tygodnik Powszechny nie jest pismem katolickim a przy popieraniu
                > konstytucji bez Boga to nawet jest antykatolickim pismem.
                > Katolik nie wypiera się Boga. Nie mylcie pojęć. To ateista nie uznaje Boga w
                > prawie!!!

                To jest szatanskie oszustwo na poziomie herezji.

                Tygodnik Powszechny jest OFICJALNYM pismem KATOLICKIM. W podtytule ma to
                napisane KATOLICKIE PISMO SPOLECZNO-KULTURALNE. Pismo zeby moglo poslugiwac
                sie nazwa KATOLICKIE musi miec asystenta koscielngo, a redaktorem naczelnym
                jest X. Adam Boniecki.

                Wiadomo ze stalym czytelnikiem TP jest JP2.

                Natomiast Nasz Dziennik NIE JEST pismem katolickim bo nie ma prawa uzywania
                tego okreslenia od wladz koscielnych. Jest to pisemko jakiejs grupy
                podszywajacej sie pod katolicka.

                Rozpowszechnianie takich bezczelnych herezji jest grobowym grzechem i grozi
                ekskomunika i wiecznym potepieniem.
                • snajper55 Re: SZATANSKIE OSZUSTWO Zygmunta 29.07.04, 23:56
                  komentator napisała:

                  > To jest szatanskie oszustwo na poziomie herezji.
                  >
                  > Tygodnik Powszechny jest OFICJALNYM pismem KATOLICKIM. W podtytule ma to
                  > napisane KATOLICKIE PISMO SPOLECZNO-KULTURALNE. Pismo zeby moglo poslugiwac
                  > sie nazwa KATOLICKIE musi miec asystenta koscielngo, a redaktorem naczelnym
                  > jest X. Adam Boniecki.
                  >
                  > Wiadomo ze stalym czytelnikiem TP jest JP2.
                  >
                  > Natomiast Nasz Dziennik NIE JEST pismem katolickim bo nie ma prawa uzywania
                  > tego okreslenia od wladz koscielnych. Jest to pisemko jakiejs grupy
                  > podszywajacej sie pod katolicka.

                  Nazywajmy rzeczy ich imieniem. Jest to pisemko sekty religijnej, której guru
                  jest niejaki Tadeusz Rydzyk, były ksiądz. ;))

                  > Rozpowszechnianie takich bezczelnych herezji jest grobowym grzechem i grozi
                  > ekskomunika i wiecznym potepieniem.

                  Amen.

                  S.
                • klip-klap Re: SZATANSKIE OSZUSTWO Zygmunta 30.07.04, 13:21
                  Papiez czytal tez "Kapital" Marksa. Ja nawet GW czytuje,co nie znaczy ze sie z
                  nimi zgadzam. Nie chce mi sie szukac w necie,ale kiedys papiez zrobil TP psikusa
                  i jakos tak niepchlebnie sie wyrazil. Zaraz potem Boniecki szybko zadbal by
                  pozytywne wypowiedzi papieza o TP znalezc. Sie przestraszyl...

                  A co do "katolickosci" to ja nie wiem, ma jakies pismo imptrimatur ?
                  • klip-klap imprimatur n/t 30.07.04, 13:23

                  • kimmjiki Re: SZATANSKIE OSZUSTWO Zygmunta 30.07.04, 17:14
                    klip-klap napisał:

                    > Papiez czytal tez "Kapital" Marksa. Ja nawet GW czytuje,co nie znaczy ze sie
                    > z nimi zgadzam. Nie chce mi sie szukac w necie,ale kiedys papiez zrobil TP
                    > psikusa i jakos tak niepchlebnie sie wyrazil. Zaraz potem Boniecki szybko
                    > zadbal by pozytywne wypowiedzi papieza o TP znalezc.

                    Bardzo ladna manipulacja, ale nie do konca - z ostatniego zdania wynika, ze i pozytywne wypowiedzi byly, wiec nie wszystko pasuje do teorii. Egzaminu na dziennikarza ND raczej bys juz nie zdal;-).
                    • klip-klap MEGAHIPERTURBObrutalnosc komentator-agitator 30.07.04, 17:44
                      Byly i takie i takie,a posade tam sie nie staram. Sa tak samo niewiarygodni jak GW.

                      Ciekawe czym sie skonczy ta wojna komentator-Zygmunt? To sie dobrali...
                      Na razie mamy ekskomunike, czekam na stosy.

                      • kimmjiki Re: MEGAHIPERTURBObrutalnosc komentator-agitator 30.07.04, 17:59
                        klip-klap napisał:

                        > Byly i takie i takie,a posade tam sie nie staram.

                        Szkoda, bo po wyeliminowaniu paru niedostatkow moze mialbys spore szanse...

                        > Sa tak samo niewiarygodni jak GW.

                        Hmm... Chyba sie jednak starasz o ta posade.
                        • klip-klap Re: MEGAHIPERTURBObrutalnosc komentator-agitator 30.07.04, 18:08
                          > > Sa tak samo niewiarygodni jak GW.
                          >
                          > Hmm... Chyba sie jednak starasz o ta posade.

                          Zwariowales? Po takim zdaniu za nic by mnie nie przyjeli ani jedni ani drudzy. I
                          dobrze.
                          • kimmjiki Re: MEGAHIPERTURBObrutalnosc komentator-agitator 30.07.04, 23:03
                            klip-klap napisał:

                            > Zwariowales? Po takim zdaniu za nic by mnie nie przyjeli ani jedni ani
                            > drudzy.

                            No, dla ND porownanie z GW to jednak spory komplement.
                            • Gość: klip Re: MEGAHIPERTURBObrutalnosc komentator-agitator IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 31.07.04, 15:25
                              To juz wiem do jakiej redakcji Ty bys startowal.
                              Mi natomiast trudno powiedziec,ktora jest mniej wiarygodna,daje im remis.
                              • pereop Re: MEGAHIPERTURBObrutalnosc komentator-agitator 31.07.04, 15:33
                                Gość portalu: klip napisał(a):

                                > To juz wiem do jakiej redakcji Ty bys startowal.
                                > Mi natomiast trudno powiedziec,ktora jest mniej wiarygodna,daje im remis.

                                obie bywają mocno niewiarygodne w wielu kwestiach...i każda z nich naciąga
                                fakty na swoją korzyść - ot dzisiejsze media ;)


                                ========================
                                Are you there?
                              • kimmjiki Re: MEGAHIPERTURBObrutalnosc komentator-agitator 31.07.04, 23:32
                                > To juz wiem do jakiej redakcji Ty bys startowal.

                                Nie robie sobie zludzen - w redakcji GW moglbym pracowac jedynie w dziale informatycznym. Zreszta i tak nie chcialbym sie przenosic do stolycy.

                                > Mi natomiast trudno powiedziec,ktora jest mniej wiarygodna,daje im remis.

                                Powstrzymam sie od komentarza.
                                • klip-klap Re: MEGAHIPERTURBObrutalnosc komentator-agitator 01.08.04, 15:40
                                  No tak,przeciez Wy wszyscy ;) informatycy.
                    • Gość: Zygmunt Re: OSZUSTWO ? Czyje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 23:55
                      Na Interii;456789101112



                      Radio Maryja - Katolicki Głos w Twoim Domu - Dar na trudne czasy

                      Szczęść Boże. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
                      i Maryja zawsze dziewica
                      oraz Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk

                      Ojciec Święty Jan Paweł II, Papież Polak rekomenduje, wspiera i poleca nasza
                      stację. Wskazuje nam drogę i mówi o nas ciepło "Radio Maryja to Dar na trudne
                      czasy dla wszystkich Polaków na całym świecie" podczas spotkania z Ojcem
                      Dyrektorem Radia Maryja Tadeuszem Rydzykiem w Watykanie na specjalnej
                      audiencji.Za pośrednictwen wspaniałego Radyja Maryja do milionow Polakow
                      dociera głos Radia Watykańskiego, Bóg zaplać wam za to.
                      • 1tomasz1 Re: OSZUSTWO ? Czyje? 09.08.04, 09:00
                        Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                        > Na Interii;456789101112
                        >
                        >
                        >
                        > Radio Maryja - Katolicki Głos w Twoim Domu - Dar na trudne czasy
                        >
                        > Szczęść Boże. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
                        > i Maryja zawsze dziewica
                        > oraz Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk
                        >
                        Czegoś tu nie rozumiem. Kim jest ten Rydzyk skoro nie przeszkadza Ci, Zygi,
                        zwrot: "Niech będzie pochwalony (...) Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk".
                        :)
              • pereop Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 30.07.04, 07:16
                Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                > > > We wtorkowym Naszym Dzienniku czytamy
                > > Nie, my tego piśmidła nie czytamy.
                > Nie umiejący czytać!
                > Perop napisał pierwszy, a ja jego zacytowałem;"do unii mogą wstąpić państwa
                nie
                >
                > mające nic wspólnego z chrześcijaństwem "

                ja to powiedziałem ty też - z tą różnicą że ja nie mam nic przeciwko temu - do
                unii nie wchodzi się ze względu na religijność czy inną

                > I nie wyzywajcie mnie za te euronaiwne zdanie,które użyłem cytując i
                > odpowiadając.Tygodnik Powszechny nie jest pismem katolickim a przy popieraniu
                > konstytucji bez Boga to nawet jest antykatolickim pismem.
                > Katolik nie wypiera się Boga. Nie mylcie pojęć. To ateista nie uznaje Boga w
                > prawie!!!

                sporo osób ma inne zdanie - ja nie czytam ani ND ani TP - więc nie jestem w
                temacie choć ogólne treści obu pism znam - i zdecydowanie bliżej mi do TP niż
                skrajnego ND


                ========================
                Are you there?
                • Gość: Zygmunt Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 13:22
                  NIE NAZWA I NIE ASYSTENT ŚWIADCZY, ŻE TO KATOLICKIE PISMO LECZ, CZY BRONI ONO
                  BOGA NP.W KONSTYTUCJI UE.

                  JAN PAWEŁ II "NIE MOZE NADZIĘKOWAĆ SIĘ BOGU, ŻE JEST TAKIE RADIO, KTÓRO NAZYWA
                  SIĘ RADIO MARYJA" a przy nim wychodzi Nasz Dziennik.

                  Dawniej Jan Paweł II czytał TP i ja też czytałem czasem z narażeniem się ,
                  do czasu odnowy, ale teraz, kiedy czasopismo zmieniło kierunek na liberalny i
                  odeszło od patriotyzmu,tradycyjnej religijności, polskości az do popierania
                  odejścia od Boga w Konstytucji UE, wbrew oświdczeniom Prezydium Episkopatu i
                  papiezowi, nie czytamy.
                  • snajper55 Re: Re;Dążenie do wystąpienia z UE obowiązkiem ka 30.07.04, 13:39
                    Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                    > NIE NAZWA I NIE ASYSTENT ŚWIADCZY, ŻE TO KATOLICKIE PISMO LECZ, CZY BRONI ONO
                    > BOGA NP.W KONSTYTUCJI UE.

                    Nie, to Kościół Katolicki decyduje co jest, a co nie jest katolickie.
                    Zadecydował, że TP jest pismem katolickim. Nie zadecydował, że ND czy RM jest
                    katolickie.

                    > JAN PAWEŁ II "NIE MOZE NADZIĘKOWAĆ SIĘ BOGU, ŻE JEST TAKIE RADIO, KTÓRO NAZYWA
                    > SIĘ RADIO MARYJA" a przy nim wychodzi Nasz Dziennik.

                    Kłamstwo. Ani razu nie mówił czegoś takiego.

                    > Dawniej Jan Paweł II czytał TP i ja też czytałem czasem z narażeniem się ,
                    > do czasu odnowy, ale teraz, kiedy czasopismo zmieniło kierunek na liberalny i
                    > odeszło od patriotyzmu,tradycyjnej religijności, polskości az do popierania
                    > odejścia od Boga w Konstytucji UE, wbrew oświdczeniom Prezydium Episkopatu i
                    > papiezowi, nie czytamy.

                    Wy ???? Ty i Papież ??? Nie kłam, papież czyta.

                    S.
                    • Gość: Zygmunt Nie mogę nadziękować się Bogu za ...Radio Maryja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 20:11
                      Tak bardzo dziękował Jan Paweł II za Radio Maryja.
                      O Bogu w Konstytucji UE zdecydowanie wypowiedzial się Episkopat Polski, a
                      nawet Prymas. Jednak "Tygodnik Powszechny" sprzeciwił się Epikopatowi i
                      zwierzchnikom kościelnym w najważniejszej sprawie Boga i dlatego twierdzę, że
                      nie jest to pismo katolickie.
                      • komentator UWAGA NA HEREZJE Zygmunta 30.07.04, 20:19
                        Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                        > Tak bardzo dziękował Jan Paweł II za Radio Maryja.
                        > O Bogu w Konstytucji UE zdecydowanie wypowiedzial się Episkopat Polski, a
                        > nawet Prymas. Jednak "Tygodnik Powszechny" sprzeciwił się Epikopatowi i
                        > zwierzchnikom kościelnym w najważniejszej sprawie Boga i dlatego twierdzę, że
                        > nie jest to pismo katolickie.

                        To jes bezczelne i chamskie oszustwo. Tygodnik Powszechny jest oficjalnym
                        pismem KATOLICKIM co oznacza ze jest zatwierdzony przez wladze koscielne.
                        Pismidlo takie jak Nasz Dziennik NIE JEST.

                        Radio Maryja jest pod specjalnym nadzorem Episkopatu i dziala specjalna KOMISJA
                        d/s TROSKI o to radio bo sa tam gloszone opinie ktore budza troske.
                        • Gość: Zygmunt Re:UWAGA NA HEREZJE Komentatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 22:36
                          Komentator nazywa pima wypierające się Boga katolickimi, a walczące o Boga w
                          Konstytucji UE, niekatolickimi!

                          Czyli u niego białe jest czarne, a czarne białe!!!
                          I co z samej nazwy,kiedy czyny się liczą.

                          Co z tego, że nawet diabeł się ubierze w ornat, ale i tak katolikiem
                          nie będzie.

                          Co mi z asystentów, kiedy czyny najbardziej świadczą.
                          • Gość: Zygmunt Re:UWAGA NA HEREZJE Komentatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 23:22
                            Skoro przeciwnicy przywołują to proszę o poszanowanie tego Zespołu;

                            "Zespół ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja wyraził uznanie dla
                            ewangelizacyjnej roli Radia Maryja. Zdaniem biskupów, ataki mediów na tę stację
                            prowadzą do dezintegracji społecznej.

                            Jednocześnie biskupi podkreślili, że "analiza i ocena działalności
                            administracyjno-ekonomicznej" rozgłośni "nie leży w kompetencji Zespołu". Oto
                            pełny tekst:

                            Oświadczenie Zespołu Biskupów ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja

                            Zespół Biskupów ds. duszpasterskiej troski o Radio Maryja, powołany przez
                            Konferencję Episkopatu Polski, wyraził na kolejnym posiedzeniu uznanie dla
                            ewangelizacyjnej działalności Radia Maryja, zwłaszcza w dziedzinie katechezy,
                            szkoły modlitwy i formacji liturgicznej....

                            Budzi natomiast głębokie zaniepokojenie, nasilająca się kampania przeciw
                            osobom i instytucjom kościelnym prowadzona przez określone media. W efekcie,
                            działania te prowadzą do dezintegracji społecznej, niepokojów oraz wzajemnego
                            braku zaufania w polskim społeczeństwie.

                            Bp Sławoj Leszek Głódź, bp Marian Gołębiewski, bp Stanisław Wielgus, bp Andrzej
                            Suski.

                            Częstochowa, 27 listopada 2002

                            KAI (bł //mr)

                            • Gość: Zygmunt Re:UWAGA NA HEREZJE Komentatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 23:24
                              Publikujemy tekst oświadczenia prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi
                              wyrażają w nim oburzenie brakiem jakiegokolwiek odniesienia do chrześcijańskich
                              korzeni Europy. To zdaniem polskich biskupów "zafałszowanie prawdy historycznej
                              i świadome marginalizowanie chrześcijaństwa".

                              Oto tekst dokumentu:

                              "Mimo przekonania wielkiej części mieszkańców Europy, której wyrazem były
                              wielokrotne apele Ojca Świętego, Episkopatów krajowych - w tym polskiego - a
                              także wbrew stanowisku autorytetów innych Kościołów chrześcijańskich, przyjęty
                              wczoraj przez szczyt w Brukseli tekst Traktatu Konstytucyjnego dla Europy nie
                              zawiera żadnego odniesienia do chrześcijańskich korzeni naszego Kontynentu.

                              Przyjmujemy ten fakt z oburzeniem, jako zafałszowanie prawdy historycznej i
                              świadome marginalizowanie chrześcijaństwa, które przez wieki było, i jest
                              nadal, religią zdecydowanej części Europejczyków.

                              Ideologiczny laicyzm, jaki dał znać o sobie w stanowisku niektórych rządów
                              europejskich, budzi nasz zdecydowany sprzeciw i niepokój o przyszłe losy
                              Europy. Nie można bowiem budować wspólnego europejskiego domu na fałszowaniu
                              dziejów Starego Kontynentu i narzucaniu laickiej wizji całej Europie.

                              W związku z zaistniałą sytuacją wzywamy wszystkich ludzi dobrej woli do
                              refleksji nad przyszłością Europy, budowanej z pominięciem podstawowych
                              wartości".

                              Abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

                              Abp Stanisław Gądecki, zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

                              Bp Piotr Libera, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski

                              KAI (//mr)

                      • Gość: Zygmunt Re: Nie mogę nadziękować się Bogu za ...Radio Mar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 23:27
                        "Brak odwołania do Boga i chrześcijańskich korzeni Europy w preambule traktatu
                        konstytucyjnego Unii Europejskiej jest decyzją "klasy politycznej, będącej
                        aktualnie u władzy w krajach Unii" - oświadczył kard. Józef Glemp w wywiadzie
                        dla najnowszego wydania ukazującego się w Paryżu tygodnika "Głos Katolicki".

                        Zdaniem metropolity warszawskiego nie odzwierciedla to wcale "przekonań i
                        postaw społeczeństw całej Europy. Jest to zatem jakieś nadużycie demokracji".

                        Kardynał przekonywał, że narody Europy "są w 78 proc. chrześcijańskie,
                        tymczasem nie ma to żadnego odzwierciedlenia w zapisach stanowionej
                        konstytucji. Świadczy to albo o niewydolności procedur, które mijają się z
                        zasadami demokracji, albo o ideologicznej niechęci decydentów Unii do
                        chrześcijaństwa".KAI

                      • Gość: Zygmunt Nie mogę nadziękować się Bogu za ...Radio Maryja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 23:36
                        Mogę przytoczyć setki wystąpień Jana Pawła II i biskupów, którzy walczą o
                        zapis o Bogu w Konstytucji UE;"- Chcemy być w Europie, w której będzie się
                        uznawało Boga za gwaranta ładu moralnego w życiu indywidualnym i społecznym -
                        wołał na Jasnej Górze bp Ignacy Dec, zwracając się do ponad 200 tys.
                        uczestników 12 Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.

                        - Historia XX wieku pokazała, jak straszliwy może być człowiek, który pogardził
                        Bogiem i jego prawem. Przekreślanie Boga prowadzi do przekreślania człowieka -
                        stwierdził bp Dec. Jego zdaniem tam, gdzie wyparto się Boga relacje miedzy
                        ludźmi zaczynają się psuć i dochodzi do zamachu na godność i prawa drugiego
                        człowieka.

                        - Smucimy się, że zapomnieli o tym twórcy konstytucji europejskiej, którzy mimo
                        wielokrotnych próśb Jana Pawła II postawili na swoim i przyjęli konstytucję bez
                        odwołania się do Boga - powiedział biskup świdnicki.

                        Za niepokojący uznał fakt, że zasady liberalizmu moralnego, odrzucającego Boga
                        i prawo Dekalogu są dziś przenoszone na sferę gospodarki i ekonomii, a relacje
                        między ludźmi przestają być realizowane w oparciu o zasady ewangelicznej
                        miłości. - Zastępuje je kult pieniądza i chęć zysku za wszelką ceną - ubolewał
                        hierarcha. - Niepokojem napawa nas fakt wypaczonego rozumienia tolerancji i
                        wolności.

                        - Dzisiaj na Jasnej Górze przed tronem Maryi, mówimy "nie" dla fałszu, "nie"
                        dla kłamstwa - wołał bp Dec. - "Nie" dla liberalizmu moralnego, który odrzuca
                        niezmienne wartości chrześcijańskie i propaguje aborcję, eutanazję i małżeństwa
                        homoseksualne. Dzisiaj na Jasnej Górze mówmy "nie" dla tworzenia państwa
                        ateistycznego, dla tych, którzy chcą zasiąść na Bożym tronie i decydować o tym,
                        co dobre, a co złe. Te słowa pielgrzymi potwierdzali oklaskami i
                        wołaniem: "Nie, nie, nie".

                        Bp Dec stwierdził, że chcemy być w Europie, w której będzie się uznawało Boga
                        za gwaranta ładu moralnego w życiu indywidualnym i społecznym. - Chcemy być w
                        Europie, w której będzie słyszane i realizowane Boże wezwanie: Będziesz miłował
                        Pana Boga swego całym sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym
                        umysłem - mówił kaznodzieja.

                        Na zakończenie homilii zwrócił uwagę, że każdy musi odzyskać wrażliwość na
                        potrzeby braci. Mszę św. na jasnogórskim szczycie koncelebrowali: bp Stanisław
                        Stefanek z Łomży, bp Stanisław Napierała z Kalisza, bp Albin Małysiak z
                        Krakowa, bp Antoni Dydycz z Drohiczyna oraz bp Tadeusz Werno z Koszalina.
                        Obecny był również o. Zdzisław Klawka, prowincjał warszawskiej prowincji
                        redemptorystów."

                        KAI (rl //mr)
                        Ale są media zakłamane, które noszą nazwy katolickie, a nimi nie są, bo
                        przeciwstawiają się biskupom i nie chcą Boga w Konstytucji UE.

                      • Gość: Zygmunt Radio Maryja jest radiem katolickim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 23:50
                        25.05.03r. środki przekazu podały np. "Wprost";"W czwartek o. Rydzyk na antenie
                        Radia Maryja mówił m.in. "Radio Maryja jest radiem katolickim".
                        Skoro tak mówi duchowny znający bardziej od nas prawo kościelne, to tak jest i
                        nie ma co dyskutować.
                        • snajper55 Radio Maryja nie jest radiem katolickim 31.07.04, 00:06
                          Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                          > 25.05.03r. środki przekazu podały np. "Wprost";"W czwartek o. Rydzyk na ante
                          > nie Radia Maryja mówił m.in. "Radio Maryja jest radiem katolickim".

                          Rydzyk to sobie może mówić co chce. Kolejne kłamstwo i nic więcej.

                          S.
                          • Gość: Zygmunt Re:Radio Maryja jest radiem katolickim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 00:10
                            Radio Maryja jest radiem katolickim, bo to jest radio katolickiego zakonu a nie
                            media gazety.
                            • snajper55 Radio Maryja nie jest radiem katolickim 31.07.04, 00:55
                              Radio Maryja trwa w grzechu antysemityzmu. Radio Maryja nie jest uznane przez
                              Koścciół Katolicki za radio katolickie. A o tym, czy radio jest katolickie
                              decyduje Kościół, a nie prowadzący w radi audycje. To radio szerzy nienawiść.

                              S.
                              • Gość: Zygmunt Re: Radio Maryja jest radiem katolickim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 12:32
                                Tak decyduje Kościół. A zwłaszcza Jan Paweł II Episkopat i Prymas Polski,
                                których wypowiedzi tu przedstawiłem.Wszyscy wydają oświadczenia chwalące Radio
                                Maryja a Prymas Polski nawet broni przed atakami mediów.
                                • snajper55 Re: Radio Maryja jest radiem katolickim 31.07.04, 15:01
                                  Kościół Katolicki zdecydował - RM nie jest radiem katolickim.

                                  S.
                                  • Gość: Zygmunt Radio Maryja jest radiem katolickim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 20:34
                                    Przeczytaj wypowiedź wyżej zamieszczoną Prymasa Polski i Papieża.
                                  • Gość: Zygmunt Re: Radio Maryja jest radiem katolickim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 20:37
                                    Wielu nie chce jednak obowiazkowego oglądania TVP i słuchania innego Radia niz
                                    Radio Maryja
                                    "KRRiT, wydając zarządzenie z dnia 15 kwietnia 2003 r., pogwałciła Konstytucję
                                    RP, a w szczególności art. 73, który zapewnia każdemu obywatelowi "wolność
                                    korzystania z dóbr kultury". Dla mnie wolność ta oznacza możliwość wyboru
                                    między np. telewizją TRWAM a jakąkolwiek inną, w tym TVP, oraz możliwość wyboru
                                    między Radiem Maryja a jakimkolwiek innym radiem. Pragnę podkreślić, że ja
                                    preferuję, tj. wybieram, Radio Maryja i opłacam je, ponieważ właśnie to Radio
                                    pokrywa, czyli zaspokaja w całości, moje potrzeby w zakresie dóbr kultury, w
                                    tym kultury duchowej, czego nie jest w stanie uczynić TVP. A w moim wieku,
                                    przed przeprawą "na drugi brzeg", właśnie kultura duchowa, szeroko pojęta, jest
                                    najważniejsza.
                                    W kontekście "prawa wyboru" na przypomnienie zasługuje ostatnie postanowienie
                                    Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za sprzeczną z ustawą zasadniczą ustawę
                                    o biopaliwach i nie pozwolił, by się uprawomocniła, m.in. dlatego że nie
                                    pozostawiała kierowcom prawa wyboru spośród różnych rodzajów paliwa
                                    samochodowego. Analogia jest więc oczywista!
                                    Nie popieram i nie korzystam z usług TVP m.in. dlatego że:
                                    - Jest to - według powszechnej opinii - telewizja znana z manipulacji
                                    materiałem informacyjnym, a więc często niewiarygodna, żeby nie
                                    powiedzieć "partyjniacka", a ja nie wyznaję, żadnej ideologii partyjnej,
                                    ponieważ grzeszą one przewrotnością.
                                    - TVP dla przykładu, zwalczając Radio Maryja, pozwoliła sobie wyemitować - za
                                    społeczne pieniądze - coś tak niewiarygodnego i zjadliwego w swoim zakłamania
                                    jak film pt. "Imperium ojca Rydzyka". Nie do pomyślenia jest wspieranie
                                    finansowe takiej mistyfikacji. Podobnych "wycieczek" pod adresem tego Radia, z
                                    którym się identyfikuję, jest więcej, znacznie więcej, w TVP.
                                    - Do takich należy też absurdalny zarzut rodem z kierownictwa poczty i
                                    telekomunikacji pod adresem Radia Maryja, którego nadajnik warszawski miał
                                    rzekomo zakłócać funkcjonowanie łączności radiowo-lokacyjnej w przestrzeni
                                    powietrznej nad lotniskiem Okęcie. Kłamstwo upadło. Zarzut ten trzeba było
                                    szybko wycofać, gdyż nie wytrzymał on próby weryfikacji.
                                    - Nie od rzeczy będzie przypomnieć, jakie - według posłów patriotów - dochody
                                    czerpali i czerpią z publicznej TVP niektórzy zatrudnieni tam ludzie, że
                                    wymienię choćby R. Kwiatkowskiego, który pobierał 64 000 zł miesięcznie, a
                                    obecnie prezenter K. Durczok posiada kontrakt z TVP opiewający na kwotę 720 000
                                    zł i zagwarantowaną pensję miesięczną w kwocie 60 000 zł. Nie, nie! To nie
                                    zazdrość przemawia przeze mnie. To oburzenie, że takie zjawiska mają miejsce w
                                    sytuacji, gdy w kraju mamy ponad 3 mln zarejestrowanych bezrobotnych i
                                    bezdomnych, głodujące masowo dzieci, brakuje środków na wykupienie lekarstw dla
                                    ciężko chorych itp. A do tego Unia Europejska informuje, że w Polsce 15 proc.
                                    społeczeństwa "żyje" w nędzy. W takiej sytuacji Poczta Polska domaga się ode
                                    mnie, bym wspierał ten chory stan rzeczy w TVP. Protestuję! Nie za moim
                                    pośrednictwem! Jeśli poczta chce zasilać finansowo taką telewizję, to trudno,
                                    ale nie z pogwałceniem mojego sumienia, czyli - jeśli już, to bezpośrednio: od
                                    nadawcy do odbiorcy, bez mojego udziału w tym niecnym procederze.
                                    - Niecnym, ponieważ TVP grzeszy jeszcze innymi, godnymi potępienia emisjami, a
                                    mianowicie wyświetlaniem filmów gloryfikujących gwałt i przemoc, gdzie w wyniku
                                    zbójeckich porachunków do ludzi strzela się jak do tarcz imitujących sylwetkę
                                    człowieka na strzelnicach; gdzie ściele się trup, leje krew i triumfuje zemsta;
                                    gdzie kwitnie brutalizacja stosunków międzyludzkich przenoszona następnie na
                                    ulice naszych miast i domów; gdzie pieniądz staje się najwyższą wartością
                                    kosztem nadrzędnych wartości i zasad moralnych. W ten sposób osiąga się
                                    degradację tych stosunków do poziomu obserwowanego wśród zwierząt i to nie u
                                    wszystkich. Czy na tym zależy polskiej telewizji publicznej? Czy to jest cel,
                                    który zamierza osiągnąć? Jeśli nawet NIE, to jednak cel ten TVP świadomie czy
                                    nieświadomie osiąga, a to w prostej linii prowadzi m.in. do eliminacji
                                    słabszych, chorych, niepełnosprawnych i starych (eutanazja) jedynie dla wygody
                                    życia tych silniejszych i sprytniejszych, tych bez zasad i odruchów ludzkich. W
                                    ten sposób grozi nam powrót do barbarzyństwa... I ja miałbym w tym uczestniczyć
                                    wbrew sobie? NIE!
                                    - Niecnym także dlatego, że TVP serwuje polskiej młodzieży pornografię i w
                                    ogóle zdrożne poglądy w dziedzinie seksu, a to musi prowadzić do rozbijania
                                    rodzin i zwyrodnienia sumień.
                                    - Wreszcie obrzydliwe sceny spod znaku "HOMO", które w TVP też znalazły swoich
                                    zwolenników, a które potępia ogromna większość społeczeństwa. Dlaczego miałbym
                                    w tym uczestniczyć?
                                    Takie i temu podobne zarzuty można by mnożyć. Ale wystarczy.
                                    Konkludując, stwierdzam jednoznacznie, że nie będę popierał takiej telewizji.
                                    Ani KRRiT, ani Poczta Polska nie powinny mnie zmuszać do udziału w takim
                                    przedsięwzięciu, gdzie rządzi pogoń za przysłowiową mamoną zamiast moralności i
                                    panoszą się niekończące się, ogłupiające widzów reklamy, które m.in. profesor
                                    Wolniewicz nazwał "chwastami w programach TV". Wpływy z tych reklam powinny
                                    telewizji publicznej wystarczyć. A są to ogromne kwoty.
                                    Mnie wystarczy Radio Maryja i przy nim pozostanę! A Biuro Rzecznika Praw
                                    Obywatelskich proszę uprzejmie o potwierdzenie, że zgodnie z Konstytucją RP mam
                                    prawo wyboru takiego środka przekazu, który odpowiada moim przekonaniom i mojej
                                    moralności, i obowiązek opłacania tylko tego, z którego korzystam.
                                    PS
                                    Per analogiam - w państwie prawa poborowy też może wybrać służbę zastępczą,
                                    jeśli jego przekonania zabraniają mu posługiwać się bronią przeciw innemu
                                    człowiekowi.
                                    PS 2
                                    Kopię niniejszego pisma wysyłam Poczcie Polskiej z prośbą, by przestała mnie
                                    nękać. A ten "dodatek kompensacyjny" proszę wycofać z mojej emerytury i
                                    ewentualnie dysponować nim bez mojego udziału, tj. bez mojego pośrednictwa.
                                    Łączę wyrazy należnego szacunku.
                                    Roman Bajorek"
                                    • snajper55 Radio Maryja nie jest radiem katolickim 02.08.04, 23:23
                                      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                                      > Wielu nie chce jednak obowiazkowego oglądania TVP

                                      Nikt takiego obowiązku nie ma.

                                      S.
                                      • Gość: Zygmunt Re: Radio Maryja nie jest radiem katolickim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 11:59
                                        Ale zmuszany jest każdy posiadający odbiornik TV do obowiązkowego płacenia za
                                        to, co nie chce ogladać a szczególnie programów TVP propagujących totalitarnie
                                        UE!
                                        • snajper55 Re: Radio Maryja nie jest radiem katolickim 03.08.04, 12:02
                                          Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                                          > Ale zmuszany jest każdy posiadający odbiornik TV do obowiązkowego płacenia za
                                          > to, co nie chce ogladać a szczególnie programów TVP propagujących totalitarnie
                                          > UE!

                                          To jest podatek uchwalony przez sejm i tyle. Do oglądania TV nikt nikogo nie
                                          zmusza.

                                          S.
                                          • pereop zygmuncie 03.08.04, 12:10
                                            zygmuncie - mnie też nie podoba się tvp - płacenie abonamentu traktuje jako
                                            płacenie za towar - a że towar mi się nie podoba to nie płacę...skoro chcesz
                                            wspierać RM i TV TRWAM to wspieraj - choć jest to chyba jedyna taka stacja
                                            która domaga się od słuchaczy opłat - ewenement...swoja drogą skoro nie podoba
                                            ci TVP to po cholerę oglądasz...w końcu przedstawiasz szereg argumentów jaka ta
                                            stacja jest zła - a z tego wnioskuje że oglądasz - a skoro oglądasz to
                                            powinieneś płacić bo taka jest ustawa
                                            ========================
                                            Are you there?
                                    • pereop Re: Radio Maryja jest radiem katolickim 03.08.04, 07:56
                                      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                                      > Wielu nie chce jednak obowiazkowego oglądania TVP i słuchania innego Radia
                                      niz
                                      > Radio Maryja
                                      > "KRRiT, wydając zarządzenie z dnia 15 kwietnia 2003 r., pogwałciła
                                      Konstytucję
                                      > RP, a w szczególności art. 73, który zapewnia każdemu obywatelowi "wolność
                                      > korzystania z dóbr kultury". Dla mnie wolność ta oznacza możliwość wyboru
                                      > między np. telewizją TRWAM a jakąkolwiek inną, w tym TVP, oraz możliwość
                                      wyboru
                                      >
                                      > między Radiem Maryja a jakimkolwiek innym radiem.
                                      Pragnę podkreślić, że ja
                                      > preferuję, tj. wybieram, Radio Maryja i opłacam je, ponieważ właśnie to Radio
                                      > pokrywa, czyli zaspokaja w całości, moje potrzeby w zakresie dóbr kultury, w
                                      > tym kultury duchowej, czego nie jest w stanie uczynić TVP. A w moim wieku,
                                      > przed przeprawą "na drugi brzeg", właśnie kultura duchowa, szeroko pojęta,
                                      jest
                                      >
                                      > najważniejsza.
                                      > W kontekście "prawa wyboru" na przypomnienie zasługuje ostatnie postanowienie
                                      > Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za sprzeczną z ustawą zasadniczą
                                      ustawę
                                      > o biopaliwach i nie pozwolił, by się uprawomocniła, m.in. dlatego że nie
                                      > pozostawiała kierowcom prawa wyboru spośród różnych rodzajów paliwa
                                      > samochodowego. Analogia jest więc oczywista!
                                      > Nie popieram i nie korzystam z usług TVP m.in. dlatego że:
                                      > - Jest to - według powszechnej opinii - telewizja znana z manipulacji
                                      > materiałem informacyjnym, a więc często niewiarygodna, żeby nie
                                      > powiedzieć "partyjniacka", a ja nie wyznaję, żadnej ideologii partyjnej,
                                      > ponieważ grzeszą one przewrotnością.
                                      > - TVP dla przykładu, zwalczając Radio Maryja, pozwoliła sobie wyemitować - za
                                      > społeczne pieniądze - coś tak niewiarygodnego i zjadliwego w swoim zakłamania
                                      > jak film pt. "Imperium ojca Rydzyka". Nie do pomyślenia jest wspieranie
                                      > finansowe takiej mistyfikacji. Podobnych "wycieczek" pod adresem tego Radia,
                                      z
                                      > którym się identyfikuję, jest więcej, znacznie więcej, w TVP.
                                      > - Do takich należy też absurdalny zarzut rodem z kierownictwa poczty i
                                      > telekomunikacji pod adresem Radia Maryja, którego nadajnik warszawski miał
                                      > rzekomo zakłócać funkcjonowanie łączności radiowo-lokacyjnej w przestrzeni
                                      > powietrznej nad lotniskiem Okęcie. Kłamstwo upadło. Zarzut ten trzeba było
                                      > szybko wycofać, gdyż nie wytrzymał on próby weryfikacji.

                                      wszystkie media manipulują informacjami na swoją korzyść - także twoje ukochane
                                      RM - obudź się z letargu zygmuncie


                                      > - Nie od rzeczy będzie przypomnieć, jakie - według posłów patriotów - dochody
                                      > czerpali i czerpią z publicznej TVP niektórzy zatrudnieni tam ludzie, że
                                      > wymienię choćby R. Kwiatkowskiego, który pobierał 64 000 zł miesięcznie, a
                                      > obecnie prezenter K. Durczok posiada kontrakt z TVP opiewający na kwotę 720
                                      000
                                      >
                                      > zł i zagwarantowaną pensję miesięczną w kwocie 60 000 zł. Nie, nie! To nie
                                      > zazdrość przemawia przeze mnie. To oburzenie, że takie zjawiska mają miejsce
                                      w
                                      > sytuacji, gdy w kraju mamy ponad 3 mln zarejestrowanych bezrobotnych i
                                      > bezdomnych, głodujące masowo dzieci, brakuje środków na wykupienie lekarstw
                                      dla
                                      >
                                      > ciężko chorych itp. A do tego Unia Europejska informuje, że w Polsce 15 proc.
                                      > społeczeństwa "żyje" w nędzy. W takiej sytuacji Poczta Polska domaga się ode
                                      > mnie, bym wspierał ten chory stan rzeczy w TVP. Protestuję! Nie za moim
                                      > pośrednictwem! Jeśli poczta chce zasilać finansowo taką telewizję, to trudno,
                                      > ale nie z pogwałceniem mojego sumienia, czyli - jeśli już, to bezpośrednio:
                                      od
                                      > nadawcy do odbiorcy, bez mojego udziału w tym niecnym procederze.
                                      > - Niecnym, ponieważ TVP grzeszy jeszcze innymi, godnymi potępienia emisjami,
                                      a
                                      > mianowicie wyświetlaniem filmów gloryfikujących gwałt i przemoc, gdzie w
                                      wyniku
                                      >
                                      > zbójeckich porachunków do ludzi strzela się jak do tarcz imitujących sylwetkę
                                      > człowieka na strzelnicach; gdzie ściele się trup, leje krew i triumfuje
                                      zemsta;
                                      >
                                      > gdzie kwitnie brutalizacja stosunków międzyludzkich przenoszona następnie na
                                      > ulice naszych miast i domów; gdzie pieniądz staje się najwyższą wartością
                                      > kosztem nadrzędnych wartości i zasad moralnych. W ten sposób osiąga się
                                      > degradację tych stosunków do poziomu obserwowanego wśród zwierząt i to nie u
                                      > wszystkich. Czy na tym zależy polskiej telewizji publicznej? Czy to jest cel,
                                      > który zamierza osiągnąć? Jeśli nawet NIE, to jednak cel ten TVP świadomie czy
                                      > nieświadomie osiąga, a to w prostej linii prowadzi m.in. do eliminacji
                                      > słabszych, chorych, niepełnosprawnych i starych (eutanazja) jedynie dla
                                      wygody
                                      > życia tych silniejszych i sprytniejszych, tych bez zasad i odruchów ludzkich.
                                      W
                                      >
                                      > ten sposób grozi nam powrót do barbarzyństwa... I ja miałbym w tym
                                      uczestniczyć
                                      >
                                      > wbrew sobie? NIE!

                                      to nie płać i nie oglądaj - twoja wola


                                      > - Niecnym także dlatego, że TVP serwuje polskiej młodzieży pornografię i w
                                      > ogóle zdrożne poglądy w dziedzinie seksu, a to musi prowadzić do rozbijania
                                      > rodzin i zwyrodnienia sumień.
                                      poczytaj definicje pornografii


                                      > - Wreszcie obrzydliwe sceny spod znaku "HOMO", które w TVP też znalazły
                                      swoich
                                      > zwolenników, a które potępia ogromna większość społeczeństwa.

                                      nie zauważyłem takich scen - większości społeczeństwa są obojętne

                                      Dlaczego miałbym
                                      > w tym uczestniczyć?


                                      to nie oglądaj!!!!!
                                      > Takie i temu podobne zarzuty można by mnożyć. Ale wystarczy.
                                      > Konkludując, stwierdzam jednoznacznie, że nie będę popierał takiej telewizji.
                                      > Ani KRRiT, ani Poczta Polska nie powinny mnie zmuszać do udziału w takim
                                      > przedsięwzięciu, gdzie rządzi pogoń za przysłowiową mamoną zamiast moralności
                                      i
                                      >
                                      > panoszą się niekończące się, ogłupiające widzów reklamy, które m.in. profesor
                                      > Wolniewicz nazwał "chwastami w programach TV". Wpływy z tych reklam powinny
                                      > telewizji publicznej wystarczyć. A są to ogromne kwoty.
                                      > Mnie wystarczy Radio Maryja i przy nim pozostanę! A Biuro Rzecznika Praw
                                      > Obywatelskich proszę uprzejmie o potwierdzenie, że zgodnie z Konstytucją RP
                                      mam

                                      > prawo wyboru takiego środka przekazu, który odpowiada moim przekonaniom i
                                      mojej
                                      > moralności, i obowiązek opłacania tylko tego, z którego korzystam.

                                      nikt ci nie zabrania ogladać tv TRWAM!!!

                                      > PS
                                      > Per analogiam - w państwie prawa poborowy też może wybrać służbę zastępczą,
                                      > jeśli jego przekonania zabraniają mu posługiwać się bronią przeciw innemu
                                      > człowiekowi.
                                      > PS 2
                                      > Kopię niniejszego pisma wysyłam Poczcie Polskiej z prośbą, by przestała mnie
                                      > nękać. A ten "dodatek kompensacyjny" proszę wycofać z mojej emerytury i
                                      > ewentualnie dysponować nim bez mojego udziału, tj. bez mojego pośrednictwa.
                                      > Łączę wyrazy należnego szacunku.
                                      > Roman Bajorek"


                                      i na koniec = to jest FORUM UNIA EUROPEJSKA!!!!!

                                      ========================
                                      Are you there?
                                      • Gość: Zygmunt Re: Radio Maryja na temat UE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:42
                                        Posłuchaj dziś Radio Maryja o 18.10. Będzie mówił b. rektor KUL ks. prof.
                                        Wielgus m.in. na temat UE.
                                        • pereop Re: Radio Maryja na temat UE 04.08.04, 12:49
                                          Poglądy prezentowane w RM są mi znane - niestety dziś o 1810 nie bedę mógł
                                          słuchać ale może zreferuj w skrócie na tym forum bo ciekaw jestem (choć żadnych
                                          nowości się nie spodziewam)

                                          pereop



                                          ========================
                                          Are you there?
                                          • Gość: Zygmunt Re: Radio Maryja na temat UE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.04, 12:37
                                            Homilia wygłoszona 2 sierpnia przez księdza biskupa Stanisława Wielgusa
                                            podczas spotkania Rodziny Radia Maryja w parafii Ducha Świętego w Płocku
                                            Przeczytaj:http://www.naszdziennik.pl/print.php?dat=20040807&id=my31.txt&typ=my
                                            W wybranym na dzisiejszą Liturgię mszalną fragmencie Ewangelii św. Mateusza
                                            słyszeliśmy pełne najwyższej powagi słowa Chrystusa wymagające od nas
                                            publicznego świadczenia o Nim wobec ludzi: Do każdego więc, który przyzna się
                                            do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
                                            Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem,
                                            który jest w niebie (Mt 10, 32-33).
                                            Słowa te mieli w pamięci i w sercu niezliczeni chrześcijanie wszystkich czasów.
                                            Świadczyli o Chrystusie całym swoim życiem, a często także męczeńską śmiercią.
                                            Nawet bowiem w obliczu największych męczarni, jakie groziły im z powodu
                                            wyznawanej wiary, nie wyrzekali się swojego chrześcijaństwa.
                                            Trwali wiernie przy Chrystusie, masowo mordowani w starożytności przez
                                            rzymskich pogan, a także w wiekach późniejszych, po czasy nam współczesne,
                                            prześladowani i zabijani za wiarę w czasie rozmaitych rewolucji i wojen przez
                                            bezbożników francuskich, bolszewickich, meksykańskich, hitlerowskich, chińskich
                                            i wszelkich innych.
                                            Zrodzone z ateistycznej oświeceniowej filozofii totalitarne ideologie -
                                            hitlerowska i komunistyczna, odrzucając Boga i chrześcijański porządek moralny,
                                            spowodowały w XX wieku męczarnię i śmierć dziesiątków milionów niewinnych
                                            ludzi; we łzach i we krwi skąpały cały świat.
                                            To dlatego przerażone tragicznymi skutkami urządzania świata bez Boga i wbrew
                                            Bogu narody, jak np. naród niemiecki i kilka innych narodów europejskich,
                                            wprowadziły po II wojnie światowej do swoich konstytucji wyraźne odniesienie do
                                            Boga jako gwaranta, że ustanawiane w przyszłości w ich krajach prawa państwowe
                                            nie zostaną nigdy skierowane przeciw Dekalogowi, przeciw chrześcijańskiemu
                                            prawu moralnemu oraz prawu naturalnemu.

                                            Antychrześcijańska ideologia
                                            Niestety, pamięć ludzi i pamięć całych narodów jest bardzo nietrwała. Tak
                                            szybko zapominają one o starej, mądrej przestrodze, która głosi, że ten, kto
                                            zapomina o minionych zbrodniach i nieszczęściach, zmuszony będzie przeżywać je
                                            po raz wtóry.
                                            Od końca lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia w Stanach Zjednoczonych i w
                                            krajach Europy Zachodniej, a ostatnio i u nas, rozwija się nowa,
                                            antychrześcijańska ideologia, ideologia ateistycznego liberalizmu, występująca
                                            w postaci tzw. poprawności politycznej, która nawiązując do starego hasła
                                            głoszonego przez ojca nacjonalizmu niemieckiego Friedricha Nietzschego, że "Bóg
                                            umarł", na Bożym tronie sadowi pozbawionego wszelkiej kodeksowej moralności
                                            tzw. postępowego człowieka. Takiego człowieka, który ustanawia prawa depczące
                                            przykazania Dekalogu; który głosi, że nie istnieją ani obiektywna prawda, ani
                                            obiektywne dobro; który wzywa do absolutnej swawoli nieliczącej się z żadnymi
                                            zasadami moralnymi i religijnymi; który depcze prawo naturalne, uchwalając w
                                            wielu współczesnych parlamentach ustawy pozwalające zabijać ludzi w aborcji i
                                            eutanazji; który podważając trwałość rodziny i małżeństwa oraz wspierając na
                                            różne sposoby rozmaite anomalie, niszczy sprawdzone przez wieki teorie
                                            wychowawcze, a w ich miejsce wprowadza teorie deprawujące młode pokolenia;
                                            który głosi wreszcie, że jedyną formułą na udane życie współczesnego człowieka
                                            nie jest trzymanie się Bożych przykazań, lecz hedonistyczny konsumpcjonizm
                                            wyrażający się w haśle: jak najwięcej przyjemności, jak najwięcej mocnych
                                            przeżyć, jak najwięcej nieskrępowanego niczym seksu oraz zakupy i ustawiczna
                                            zabawa. Fałszywi współcześni prorocy, których dziś pełno w różnych mediach,
                                            instytucjach i partiach, dławią ducha wiary, ofiary, nadziei i miłości. Głoszą
                                            największe z możliwych kłamstwo, że szczęście można osiągnąć bez Boga, że
                                            człowiek sam siebie może zbawić, że może już na tym świecie stworzyć sobie raj
                                            i że jest zwyczajnym zwierzęciem, w którym nie ma żadnego nadprzyrodzonego
                                            wymiaru. Depczą największe świętości. Bluźnią przeciw Bogu i szydzą z wiary.
                                            Czynią to w rozmaitych gazetach, internetach, parlamentach, kabaretach,
                                            telewizjach, radiach, teatrach, wystawach tzw. sztuki itd.

                                            Odrzucenie prawa moralnego
                                            Odrzucanie wszelkiej transcendencji, tj. istnienia duchowego świata, oraz
                                            odrzucanie chrześcijańskiego prawa moralnego, przez wiele tzw. autorytetów
                                            zapraszanych stale do niektórych, zwłaszcza wpływowych dziś, mediów, zostawia
                                            jednak ślady w świadomości wielu ludzi, zwłaszcza młodych, którzy oddalają się
                                            od Boga i ulegają destrukcji moralnej. Ciągle przytłaczani jesteśmy
                                            informacjami o zbrodniach popełnianych przez młodocianych, którzy bez żadnych
                                            skrupułów mordują niewinnych ludzi: dla pieniędzy potrzebnych na zabawę i
                                            stroje; z powodu tego, że im ktoś przeszkadza w zabawie; a nawet dla uczczenia
                                            swoich urodzin, jak to ostatnio miało miejsce. Jest rzeczą oburzającą, że
                                            często ci sami medialni ludzie, którzy głoszą na cały świat postulat wolności
                                            bez żadnych zahamowań moralnych, którzy chwalą się przed milionową widownią
                                            telewizyjną i milionami słuchaczy radiowych, że łamią bez skrupułów szóste i
                                            inne przykazania Dekalogu, że rozbili po kilkanaście już razy swoje i cudze
                                            rodziny, że niekiedy właśnie ci sami ludzie ubolewają jednocześnie nad złem
                                            popełnianym przez młodocianych. A przecież poniekąd sami ich do tego skłaniali,
                                            rozpowszechniając zło moralne, banalizując je i promując. W wielu wypadkach to
                                            jest właśnie ich zasługa. Kto sieje wiatr, będzie zbierał burzę, mówi Pismo
                                            Święte. I jak zawsze ma rację.
                                            W czasach niezwykłego chaosu ideowego, zdziczenia moralnego, rozkwitu
                                            irracjonalnych sekt, fałszywych teorii, magii i wszelkiego rodzaju zboczeń dla
                                            wielu ludzi istnienie Boga jawi się jako zagrożenie dla ich wolności. Jeśli
                                            bowiem Bóg istnieje, jeśli jest wszechmocny i sprawiedliwy, jeśli zna każdą
                                            naszą myśl, słyszy każde nasze słowo i widzi każdy nasz czyn - to trzeba się z
                                            Nim liczyć w każdej sekundzie życia; trzeba będzie przed Nim za to życie zdać
                                            kiedyś rachunek; może szybciej, niż się spodziewamy. To dlatego wielu podnosi
                                            bunt przeciw istnieniu Boga. Wmawiają sobie i innym, że nie istnieje. Bo lękają
                                            się odpowiedzialności za zło, które popełnili, za krzywdy, które wyrządzili.
                                            Dlatego wołają, że człowiek jest w pełni wolny tylko wtedy, kiedy ze swego
                                            życia usunie Boga. Nie bez powodu znany ateistyczny francuski filozof Sartre
                                            napisał w jednej ze swoich książek: "Koniecznie trzeba zaprzeczyć istnieniu
                                            Boga, chociażby naprawdę istniał, ponieważ myśl, że On jest, ogranicza ludzką
                                            wolność".
                                            To dlatego wielu ludzi, a nawet szereg współczesnych społeczeństw, przyjęło tę
                                            bezbożną ideologię i wyrzuciło Boga ze swojego życia. To dlatego żyją tak,
                                            jakby Bóg nie istniał. Usuwają z publicznych miejsc krzyże i inne znaki
                                            religijne. Szydzą z nich w kabaretach, teatrach i mediach. Wyzwolili się od
                                            Boga. Nie chcą o Nim słyszeć. Wyparli się Go całkowicie. Nie chcą wzmianki o
                                            Nim w ustanowionej dla Unii Europejskiej konstytucji, mimo że 80 proc.
                                            Europejczyków przyznaje się nadal do chrześcijaństwa. Zdradzają przez to
                                            zasady, na jakich Unię powołano przed laty do istnienia, bowiem były to zasady
                                            do głębi chrześcijańskie.

                                            Nie ma Europy bez Boga
                                            Mając świadomość niewyobrażalnego wprost zła, które wyrządziły ludzkości w
                                            pierwszej połowie XX wieku, ateistyczne totalitaryzmy - hitlerowski i
                                            komunistyczny, trzej wybitni katoliccy mężowie stanu: Schuman, Adenauer i De
                                            Gasperi - przedstawiciele walczących ze sobą do niedawna narodów, założyli
                                            podwaliny dla Wspólnoty Europejskiej, opierając je na fundamencie
                                            chrześcijańskiego etosu. Oni dobrze wiedzieli, że polityka, jeśli chce naprawdę
                                            służyć ludziom, nie może się kierować samym pragmatyzmem, samą skutecznością w
                                            uzyskiwaniu zwłaszcza gospodarczych efektów, lecz że koniecznie mus
                                          • Gość: Zygmunt Radio Maryja na temat UE cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.04, 12:39
                                            Oni dobrze wiedzieli, że polityka, jeśli chce naprawdę służyć ludziom, nie może
                                            się kierować samym pragmatyzmem, samą skutecznością w uzyskiwaniu zwłaszcza
                                            gospodarczych efektów, lecz że koniecznie musi mieć także wymiar moralny.
                                            Założyciele Unii nie mieli wątpliwości, że podstawą sprawiedliwości społecznej
                                            i pokoju winien być Dekalog uzupełniony i pogłębiony przez Ewangelię. Tak więc
                                            nie tylko powstanie Europy z jej wspaniałą kulturą i nauką, po upadku grecko-
                                            rzymskiego świata, było dziełem chrześcijaństwa, lecz również dynamiczne
                                            odrodzenie się Zachodniej Europy po barbarzyństwie II wojny światowej było jego
                                            zasługą.
                                            Kto dziś chce budować zjednoczoną Europę jako obszar prawa, pokoju i
                                            sprawiedliwości dla wszystkich zamieszkujących ją narodów i kultur, wyłącznie w
                                            oparciu o czysty ludzki rozum, który nic nie chce wiedzieć o Bogu i Jego
                                            moralnym prawie - ten nieodwołalnie poniesie klęskę i doprowadzi do nowych
                                            nieszczęść miliony ludzi. Jakąż bowiem wolność może zagwarantować sam ludzki,
                                            oderwany od Boga rozum i od jakich nadużyć może tę wolność uchronić?
                                            Widzieliśmy to już niejednokrotnie w historii. Widzieliśmy niejednokrotnie, że
                                            ludzie, kiedy odrzucają Boga, jedynego Ojca całej ludzkości, nie są w stanie
                                            poczuć się swoimi braćmi. Bez wspólnego ojca nie ma braterstwa.
                                            Tak więc także dziś odpowiedzialność przed Bogiem i zakorzenienie w
                                            niezmiennych, ponadczasowych wartościach oraz prawdach wiary chrześcijańskiej
                                            są jedynym sposobem na stworzenie takiej Europy, która ma być czymś więcej jak
                                            tylko blokiem gospodarczym; która ma być wspólnotą sprawiedliwości, pokoju i
                                            przyjaźni dla narodów ją zamieszkujących.
                                            Zapomnienie o Bogu przynosi w konsekwencji zapomnienie o człowieku. A skutki
                                            tego są zawsze tragiczne.
                                            To dlatego z takim niepokojem wszyscy ludzie znający historię i zatroskani o
                                            losy narodów europejskich, w tym także naszego Narodu, który był szczególną
                                            ofiarą bezbożnych totalitaryzmów, przyjęli wiadomość o tym, że w preambule
                                            uchwalonej, chociaż jeszcze czekającej na zatwierdzenie narodów, konstytucji
                                            rozszerzonej Unii Europejskiej nie znalazło się miejsce na odniesienie do Boga
                                            i na wzmiankę o chrześcijaństwie.

                                            Pozorny dialog
                                            Brak odniesienia do Boga i wzmianki o chrześcijańskich korzeniach całej kultury
                                            europejskiej w preambule do konstytucji Unii nie może być traktowany w
                                            kategoriach samej tylko symboliki nie mającej większego znaczenia dla ustawy
                                            zasadniczej.
                                            Preambuła w konstytucji każdej wspólnoty ma bowiem do spełnienia bardzo poważną
                                            rolę. Jest ona czymś w rodzaju konstytucji dla danej konstytucji. Pierwszym jej
                                            zadaniem jest wskazanie na zasady, z których wyrosła dana wspólnota, jej
                                            państwo oraz decydująca o jej tożsamości narodowej kultura, zadaniem drugim
                                            preambuły konstytucyjnej jest natomiast wyznaczenie ideowego kierunku rozwoju
                                            danej wspólnoty oraz granic etycznych, których nie może przekroczyć jej
                                            prawodawstwo.
                                            Nie z innych powodów, ale właśnie dlatego niechrześcijańscy - co jest
                                            paradoksem - przywódcy chrześcijańskiej jeszcze w 80 proc. Europy tak zawzięcie
                                            przeciwstawiali się wprowadzeniu Boga do konstytucji. Oni byli świadomi, że
                                            odwołanie się do Boga miałoby bardzo konkretne konsekwencje. Nie pozwalałoby
                                            bowiem na zgodne z prawem ateizowanie prawodawstwa i życia narodów
                                            europejskich, o co tak naprawdę tym przywódcom chodzi.
                                            Niektórzy Europejczycy, w tym także chrześcijanie, powiadają, że faktu
                                            niewprowadzenia Boga do konstytucji, która ma obowiązywać narody europejskie,
                                            nie należy demonizować, skoro 51. jej artykuł stwierdza, że Unia szanuje i nie
                                            narusza statusu Kościołów i stowarzyszeń oraz wspólnot religijnych, zobowiązuje
                                            się przy tym prowadzić z nimi otwarty i regularny dialog.
                                            Ten rzekomy dialog władze różnych unijnych krajów prowadzą już od lat. Ale czy
                                            dialog ten ma jakiekolwiek znaczenie, skoro władze te nie liczą się zupełnie z
                                            głosem Kościołów, skoro wbrew ich protestom uchwalają i wprowadzają w życie
                                            sprzeczne z prawem naturalnym i Dekalogiem prawa, takie chociażby, jak prawo
                                            do "aborcji" na życzenie, prawo do eutanazji bądź prawo do tzw. małżeństw
                                            homoseksualnych. Czy ten dialog ma jakiekolwiek znaczenie, skoro w majestacie
                                            prawa wyrzucają symbole religijne z życia publicznego; skoro uparcie spychają
                                            religię do sfery czysto prywatnej; skoro lekceważą i dyskryminują na różne
                                            sposoby ludzi publicznie przyznających się do wiary religijnej itd. To, co było
                                            nie do pomyślenia jeszcze kilkanaście lat temu, dziś jest faktem.

                                            Boskie i cesarskie
                                            Biorąc to wszystko pod uwagę, chrześcijanie mają prawo obawiać się, że będą
                                            coraz bardziej, tak jak to było w komunizmie, spychani na margines życia
                                            publicznego. Mają prawo obawiać się, że siły głoszące kompletny relatywizm
                                            poprawności politycznej, złączone z pogańskim liberalizmem, a rządzące dziś
                                            przywódcami wielu narodów, wielkimi finansami i potężnymi mediami, zaczną
                                            cenzurować samą Ewangelię. Kto wie, czy nie zakażą, pod odpowiedzialnością
                                            sądową, głoszenia prawdy o tym, że po śmierci będzie życie pozagrobowe, że
                                            każdego czeka Boży sąd, że Bóg jest nie tylko miłosierny, lecz także
                                            sprawiedliwy, że jest nie tylko niebo, lecz także wieczna kara. Mogą to uczynić
                                            w rzekomej trosce o dobre samopoczucie bezbożników. Zresztą takie fakty już się
                                            zdarzają w niektórych krajach.
                                            Kościół nie ma wątpliwości, że to, co cesarskie, należy się cesarzowi, ale nie
                                            to, co Boże - nie ludzkie dusze i ludzkie sumienia.
                                            Kościół głosi, że żaden chrześcijanin nigdy, w żadnych okolicznościach, nie
                                            powinien wypierać się swojego Bożego dziecięctwa; nigdy i wobec nikogo nie
                                            powinien się wstydzić Ewangelii. Tak jak mówi św. Paweł, Ewangelia jest
                                            głupstwem dla pogan i zgorszeniem dla żydów, ale nie dla nas. Dla nas jest
                                            największym skarbem, podobnym do ewangelicznego skarbu wykopanego z ziemi, do
                                            najpiękniejszej perły z przypowieści Chrystusa, cenniejszej niż wszystkie inne
                                            perły na świecie. Dla nas Ewangelia jest życiem i światłem.
                                            Jako chrześcijanie nie możemy przepraszać zsekularyzowanego świata za to, że
                                            żyjemy, i dziękować mu za to, że pozwala nam żyć na swoim marginesie. To nie
                                            Kościół ma się usprawiedliwiać przed światem z tego, że głosi Ewangelię. To
                                            zsekularyzowany świat powinien się usprawiedliwiać przed Kościołem za to, że
                                            przez swoje bezbożne prawa niszczy Boży porządek stworzenia.
                                            W oczach ludzkich Ewangelia wydaje się słaba i bezradna. Tymczasem jest ona
                                            wielką siłą, jest mocą dającą zbawienie. Szanse wpływania Ewangelii na losy
                                            świata wydają się współczesnym bezbożnym żadne, a tymczasem są one ogromne, bo
                                            Ewangelia nie jest produktem ludzkim, lecz pochodzi od wszechmocnego Boga.
                                            Pierwsi chrześcijanie, a była ich zaledwie garstka - garstka ludzi bez żadnego
                                            znaczenia politycznego, społecznego, gospodarczego i wojskowego - nawrócili
                                            potężny, mądry, cyniczny, bogaty starożytny świat. Uczynili to nie za pomocą
                                            programów oraz strategii politycznych i socjalnych. Nie, oni po prostu wierzyli
                                            w Chrystusa, Syna Bożego, który umarł za ludzi na krzyżu, zmartwychwstał oraz
                                            pozostał w Kościele i w życiu każdego z nich. Według tej wiary żyli w
                                            wielkoduszności i serdeczności z bliźnimi. I to zmieniło oblicze ziemi.

                                            Trzeba umieć powiedzieć "nie"
                                            My także przede wszystkim potrzebujemy żywej wiary. Wiary, którą będziemy
                                            otwarcie w każdej chwili wyznawali i według której będziemy żyli, czcząc
                                            jedynego Boga, świętując dni Jemu poświęcone, nie zdradzając, nikogo nie
                                            krzywdząc, nie oszukując, nie kradnąc, nie kłamiąc, uczciwie pracując, nie
                                            ulegając nałogom, dobrze wychowując dzieci, nie oczerniając bliźnich i
                                            wspierając ich w miarę swoich możliwości.
                                            Współczesnemu człowiekowi i każdemu z nas potrzebna jest, dosłownie jak
                                            powietrze, gotowość do słuchania Ewangelii i do przyjęcia jej w swoim życiu.
                                            Tylko tak możemy zreformować świat. Wszelkie inne próby jego reformowania
                                            skazane są na niepowodzenie. Nie pien
                                            • snajper55 Unijne stypendia. 07.08.04, 15:04
                                              Aż 176 mln euro czeka na najuboższych studentów i uczniów szkół
                                              ponadgimnazjalnych głównie z małych miejscowości. Pieniądze zostaną jednak
                                              rozdzielone przed początkiem roku szkolnego

                                              Polska młodzież po raz pierwszy ma szansę otrzymania stypendiów z unijnego
                                              projektu mającego na celu wyrównywanie szans edukacyjnych. Stypendia finansuje
                                              głównie Europejski Fundusz Socjalny (EFS) - daje 121,5 mln euro. Następne 54,5
                                              mln euro dokłada polski budżet. Wiadomo już, ile dostaną poszczególne
                                              województwa. Tylko w nadchodzącym roku szkolnym uczniowie i studenci z woj.
                                              mazowieckiego mają dostać ok. 21 mln zł (do 2006 r. - ponad 63,5 mln zł), z
                                              podlaskiego - 5,5 mln zł.

                                              Pomoc odczują zwłaszcza uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, którzy dotychczas
                                              ze strony rządu mogli liczyć na stosunkowo niewielkie wsparcie - 360 mln zł w
                                              2004 r. w całym kraju.

                                              Powiaty do konkursu
                                              Do koordynacji programu wyznaczono urzędy marszałkowskie (tylko w Pomorskiem i
                                              Zachodniopomorskiem - urzędy pracy). Mają one ogłosić konkursy dla miast i
                                              powiatów na programy stypendialne. Pieniądze będą bowiem przekazane do tych
                                              samorządów, które przekonają, że mają dobry pomysł na rozdzielanie pieniędzy.
                                              Wnioski ocenią urzędy marszałkowskie lub wojewódzkie urzędy pracy. Ale nie
                                              wiedzą, jak, wciąż czekają na rozporządzenia z Ministerstwa Gospodarki i wzór
                                              umowy. - Umowę przygotowaliśmy już dawno - twierdzi Anna Siejda z
                                              ministerstwa. - Jednak musieliśmy ją zmienić, by dostosować do nowego
                                              rozporządzenia. Ukaże się ono lada dzień.

                                              Kto tu coś wie?
                                              Tymczasem młodzież na ogół nie ma pojęcia o stypendiach. - O szansie na
                                              stypendium dowiedziałam się w ostatniej chwili pocztą pantoflową - mówi Joanna
                                              Natkowska, studentka z Płocka. - Rolnicy wiedzieli, co robić, gdy mieli dostać
                                              dotacje.

                                              Lokalni urzędnicy są zdezorientowani. W niektórych miastach i powiatach
                                              ogłoszono rekrutację chętnych, by ich policzyć. W innych władze same oszacują
                                              ich liczbę. Starostwo powiatu ziemskiego płockiego na zgłoszenie się studentów
                                              wyznaczyło zaledwie dwa tygodnie, i to od 15 do 30 lipca - w środku wakacji.
                                              Zażądało też zaświadczenia z gminy i skarbówki.

                                              Po interwencji "Gazety" urzędnicy starostwa przedłużyli termin - nadal
                                              przyjmują wnioski - mają już 600. W Urzędzie Miasta w Płocku dopiero rozpoczęto
                                              rejestrację chętnych. Tu nie wymaga się żadnych zaświadczeń, trzeba wypełnić
                                              ankietę.

                                              W szczecińskim magistracie jeszcze kilka dni temu można było jedynie usłyszeć,
                                              że nie ma formularzy ani rozporządzenia z ministerstwa, są urlopy,
                                              więc "najlepiej się wstrzymać". W Białymstoku starostwo wniosków nie zbiera. W
                                              konkursie poda szacunkową liczbę potrzebujących.

                                              Rzecznik MENiS Mieczysław Grabianowski zapewnia, że mimo urzędniczego bałaganu
                                              pieniądze na stypendia nie przepadną. - Są zagwarantowane - podkreśla.

                                              Nie ma jednak szans na to, by młodzież dostała je od września. - Z miesiąc
                                              potrwa sam konkurs, kolejne 60 dni ocena wniosków - oblicza Iwona Lewandowska z
                                              płockiego ratusza. - Ale z tego, co wiemy, uczniowie i studenci dostaną
                                              wyrównanie od września.

                                              Jej biuro już przygotowuje wniosek konkursowy. - Żeby nie zaprzepaścić szansy -
                                              tłumaczy. Co radzi przyszłym stypendystom? Trzymać rękę na pulsie i dzwonić do
                                              gmin, powiatów choćby codziennie.

                                              Dla kogo stypendia
                                              176 mln euro polscy uczniowie i studenci dostaną od września 2004 do czerwca
                                              2006. O stypendia mogą się starać uczniowie szkół ponadgimnazjalnych kończących
                                              się maturą i studenci z państwowych i prywatnych uczelni (studiów dziennych,
                                              wieczorowych, zaocznych i eksternistycznych) z rodzin, w których dochód na
                                              osobę nie przekracza 504 zł netto (583 zł, gdy w rodzinie jest
                                              niepełnosprawny). Stypendium mogą otrzymać tylko mieszkańcy wsi, miast do 20
                                              tys. mieszkańców i czasami większych miejscowości, jeśli zaliczono je do
                                              terenów tzw. zmarginalizowanych (w tej grupie jest np. Płock i Suwałki).
                                              Stypendium przysługuje dziesięć miesięcy w roku - od września do czerwca.
                                              Uczniowie dostaną do 250 zł miesięcznie, a studenci do 350.

                                              S.
                                              • Gość: Zygmunt Re: Unijne stypendia. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 09:59
                                                Kryteria są takie, że nie wielu otrzyma te stypedium. I ile otrzymuje Polak a
                                                ile "Europejczyk" i przy jakich dochodach? Dyskryminacja?
                                                Trzeba wydostać nasze składki wpłacone do UE . Przeczytaj na ten temat
                                                Wystąpienie P. Wrzodaka na stronie LPR Podkarpacie!!!

                                                A tu temat???
                                                • 1tomasz1 Re: Unijne stypendia. 11.08.04, 10:30
                                                  Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                                                  > Kryteria są takie, że nie wielu otrzyma te stypedium.

                                                  Oto kryteria:
                                                  "O stypendia mogą się starać uczniowie szkół ponadgimnazjalnych kończących
                                                  się maturą i studenci z państwowych i prywatnych uczelni (studiów dziennych,
                                                  wieczorowych, zaocznych i eksternistycznych) z rodzin, w których dochód na
                                                  osobę nie przekracza 504 zł netto (583 zł, gdy w rodzinie jest
                                                  niepełnosprawny)."

                                                  Rozumiem, że chciałeś powiedzieć, że jest niewielu uczniów o tak niskim
                                                  dochodzie na głowę? Bogaty kraj ta Polska... :)

                                                  > I ile otrzymuje Polak a
                                                  > ile "Europejczyk" i przy jakich dochodach?

                                                  No właśnie, ile? Wiesz?

                                                  > Dyskryminacja?

                                                  Ty to lubiesz mieć poczucie byacia dyskryminowanym, co? Można się wtedy
                                                  wypłakać...

                                                  > Trzeba wydostać nasze składki wpłacone do UE .

                                                  I stracić te większe wpływy? Kurde, ale interes proponujesz, niech Cię licho. :)

                                                  > Przeczytaj na ten temat
                                                  > Wystąpienie P. Wrzodaka na stronie LPR Podkarpacie!!!

                                                  Wrzodak doprowadził do bankructwa Ursusa. Mnie to wystarczy. Jest do końca
                                                  życia skompromitowany.
                                                  A z tym podkarpaciem, to ciekawe. Jan też był stamtąd. Co za zbieg
                                                  okoliczności. :)

                                                  A teraz kilka kwiatków z wystąpienia supersocjalisty Wrzodaka:
                                                  "Dlaczego rząd nic nie robi, aby zwiększać dochody budżetu państwa, a tym
                                                  bardziej aby pokrywać deficyt budżetowy?"
                                                  "Mniejsze wpływy z podatku od osób prawnych były ewidentne."
                                                  "(...) wicepremier Hausner, jak również minister finansów Raczko już w połowie
                                                  2003 r. zapowiedzieli, iż obniżą podatek CIT z 27% na 19% (...). Z tego tytułu
                                                  wpływy do budżetu z tego podatku CIT były znacznie niższe, a powinny być nawet
                                                  o kilka miliardów większe. No, ale jest to w tym momencie przykład
                                                  nieodpowiedzialnej polityki i nieodpowiedzialnego wypowiadania pewnych słów
                                                  przez ministrów."
                                                  "Wzrost gospodarczy jest powodowany wykupem towarów przed wzrostem podatków
                                                  pośrednich przed wst±pieniem Polski do Unii Europejskiej oraz wzrostem
                                                  wydajności pracy, wręcz eksploatowaniem pracowników."
                                                  "A co w zamian proponujecie Polakom? Cięcia socjalne, zabrać fundusz
                                                  alimentacyjny rodzicom samotnie wychowującym dzieci, opodatkować odsetki od
                                                  lokat, zaoszczędzić na emerytach i rencistach, na bezrobotnych itd. - w imię
                                                  walki z deficytem budżetowym. Tak, trzeba zmniejszać deficyt lub go całkowicie
                                                  zlikwidować, ale poprzez zwiększenie dochodów, a nie cięć socjalnych."
                                                  "(...) zmniejszają opodatkowanie z 27% do 19%, nie przejmując się tym, że przez
                                                  to do budżetu wpłynie o 4 czy 5 mld zł mniej,(...)."
                                                  "My się temu sprzeciwiamy i protestujemy. Najważniejszą rzeczą, jaką rząd,
                                                  który przyjdzie lub jest, powinien się zająć, jest zwiększenie dochodów do
                                                  budżetu, a nie cięcia socjalne, które uderzają w najbiedniejsze sfery
                                                  społeczne."

                                                  Co proponuje towarzysz Wrzodak? Zwiększyć podatki.
                                                • 1tomasz1 Re: Unijne stypendia. 11.08.04, 10:41
                                                  Masz tu jeszcze Janozygmuncie tekst o brutalności policji w Twoim ulubionym
                                                  kraju. To tak a propos' Twojego uzalania się nad brutalnością naszej poliscji w
                                                  stosunku do bandytów (agresywnych demostrantów).
                                                  "Moskiewska milicja staje się coraz bardziej brutalna
                                                  20-letni Tadżyk Rustam Bajbiekow pracował jako tragarz na bazarze budowlanym
                                                  Kaszyrskij Dwor na południu Moskwy. Pod koniec lipca wracał wieczorem z pracy.
                                                  Nie miał pieniędzy na metro, więc przeskoczył przez bramkę. Po drugiej stronie
                                                  złapał go milicjant. Zaczęło się długie sprawdzanie dokumentów. Rustam nie miał
                                                  meldunku ani 100 rubli, które zazwyczaj wystarczają, by załatwić sprawę ze
                                                  stróżami porządku. 29-letni sierżant długo na niego patrzył, a w końcu strzelił
                                                  Rustamowi prosto w gardło. Kula wyszła przez plecy pod łopatką. Chłopak
                                                  przeżył, ale jest w stanie ciężkim w szpitalu. Być może nie będzie mógł już
                                                  nigdy mówić. Sierżanta aresztowano i oskarżono o próbę zabójstwa. - To
                                                  rzeczywiście straszliwy przypadek. Sprawdzamy wszystkie okoliczności - mówi
                                                  anonimowy przedstawiciel prokuratury. Koledzy milicjanta próbowali zeznawać, że
                                                  Rustam wywołał awanturę, rzucił się na sierżanta i ten nie miał innego wyjścia
                                                  niż użyć broni, ale świadkowie tego nie potwierdzili. - Mam nadzieję, że
                                                  prokuratura uczciwie zbada tę sprawę. To nie pierwszy taki przypadek. Co
                                                  czwarty Rosjanin twierdzi, że padł kiedyś ofiarą przemocy ze strony milicji.
                                                  Również tylko jeden Rosjanin na czterech ufa stróżom porządku - mówi Wadim
                                                  Siprow, rzecznik organizacji Obszczestwiennyj Wierdikt, która pomaga ofiarom
                                                  milicyjnej przemocy. Tragedia w metrze zwróciła uwagę na problem. Bierze się on
                                                  m.in. stąd, że milicja jest źle opłacana i słabo wyszkolona. Rekompensuje więc
                                                  sobie niskie pensje, biorąc łapówki albo atakując najsłabszych, przede
                                                  wszystkim imigrantów z Kaukazu i Azji Środkowej przyjeżdżających do Moskwy za
                                                  chlebem. Kilkaset dolarów odłożonych w Moskwie to prawdziwa fortuna w
                                                  najbiedniejszych republikach b. ZSRR, w których średnia pensja wynosi
                                                  kilkanaście dolarów. Tylko w ciągu ostatniego półtora roku do innego
                                                  stowarzyszenia - pozarządowego Komitetu Swobód Obywatelskich - zgłosiło się 120
                                                  osób poszkodowanych przez milicję. Niektóre przypadki, jak 27-letniego Wiktora
                                                  Zołotiewa, skończyły się śmiercią. Zołotiew, syn znanej adwokatki
                                                  reprezentującej przed sądami niepełnosprawnych, wracał w nocy metrem z imprezy
                                                  na początku lipca. Był lekko podpity. Gdy wysiadł na stacji pod swoim domem,
                                                  wylegitymowali go milicjanci. Kazali mu iść na komisariat. Po godzinie chłopak
                                                  dostał ataku serca i zmarł. Dopiero w czasie sekcji zwłok ustalono, że
                                                  milicjanci go skatowali. Robili to fachowo, bo na zewnątrz nie było żadnych
                                                  obrażeń. Początkowo stróże porządku próbowali wmawiać matce, że jej syn się
                                                  stawiał i zachowywał niekulturalnie, dlatego musieli go „przywołać do
                                                  porządku”. W zeszły czwartek na komisariacie Pieczatniki zatrzymano kolejnych
                                                  trzech milicjantów, którzy śmiertelnie pobili Dmitrija Marakina z Tatarstanu.
                                                  Miał liczne krwiaki, pękniętą śledzionę i kilka stłuczeń. Ale choć ostatnio
                                                  zaczęto o tym więcej mówić, to sprawy milicjantów skazanych za przemoc rzadko
                                                  znajdują finał w sądzie. - Poza tym wiele osób, jeśli skończy się tylko na
                                                  lekkim pobiciu albo wymuszeniu łapówki, nie zgłasza tego nikomu - mówi Władimir
                                                  Chumanicz, szef organizacji Moje Prawo, która prowadzi sprawy w imieniu
                                                  poszkodowanych przez milicję. Do dziś w szpitalu z częściowym paraliżem leży 20-
                                                  letni student informatyki Gierman Gałdecki. W swoim prywatnym śledztwie
                                                  opublikowanym w marcu ujawnił „Nowej Gazecie”, że milicjanci w metrze często
                                                  zaciągają w nocy samotne dziewczyny, w tym również prostytutki, na komisariaty
                                                  i strasząc je mandatem za brak meldunku lub pod innym pretekstem zmuszają, by
                                                  szły z nimi do łóżka. Gałdecki namówił kilka ofiar, by o wszystkim opowiedziały
                                                  prokuraturze. Jedną dziewczynę uwolnił, już gdy ją prawie gwałcono, wzywając na
                                                  komisariat patrol z innej jednostki. Dwa tygodnie po publikacji na jednym z
                                                  dworców kolejowych w biały dzień Gałdeckiego postrzelono w głowę z pistoletu na
                                                  gumowe kule. Przez pewien czas był w śpiączce, a teraz leży sparaliżowany z
                                                  uszkodzeniem mózgu. Ale milicja rozmyła sprawę, stwierdzając, że „doniesienia
                                                  Gałdeckiego się nie potwierdziły”. Stało się tak mimo interwencji samego szefa
                                                  MSW Raszida Nurgalijewa, który nakazał dokładne zbadanie zarzutów. Moskiewska
                                                  milicja stwierdziła w raporcie dla ministra, że do Gałdeckiego najpewniej
                                                  strzelali Cyganie żebrzący na dworcach i w żaden sposób nie była to zemsta za
                                                  jego publikacje, ale porachunki przestępcze. Milicjanci doskonale wiedzą, że
                                                  lepiej nie zaczepiać ludzi wyglądających na cudzoziemców, dobrze ubranych,
                                                  którzy mogą mieć znajomości na górze. Na swoje ofiary wybierają przede
                                                  wszystkich biednie ubranych, wyglądających na przyjezdnych, lekko podpitych
                                                  albo „czarnych”, czyli przybyszów z Kaukazu i Azji Środkowej. Najczęściej można
                                                  wykręcić się za łapówkę. Gorzej jest, jeśli zatrzymany nie ma pieniędzy lub nie
                                                  chce zapłacić. - Milicjanci mało zarabiają, więc wymuszają łapówki.
                                                  Nieprzypadkowo mówi się, że praca w milicji to niezła „kormuszka” (koryto). Ale
                                                  czasem puszczają im nerwy i wtedy dochodzi do tragedii - mówi Dmitrij Babicz,
                                                  publicysta pisma „Russia Profile”."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka