Dodaj do ulubionych

Równy dostęp, czyli nasze prawo

IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 03.10.02, 14:42
Polska stoi przed prawdziwie historycznym wyborem: wstąpić czy nie wstępować
do Unii Europejskiej.
Wedle sondaży, gdyby referendum na ten temat odbywało się dziś, dwa razy
więcej obywateli opowiedziałoby się "za" niż "przeciw". Nie jest to jednak
rezultat rzeczowego namysłu i analiz, lecz raczej skutek tak zwanej
poprawności politycznej, ponieważ sondaże ujawniają zarazem ogromną niewiedzę
i dezorientację społeczeństwa na temat rozmaitych konkretnych następstw
takiego akcesu.
Jak wykazała niedawna dyskusja sejmowa, przynajmniej trzy fundamentalne
kwestie związane z naszą ewentualną przynależnością do Unii Europejskiej
wywołują wśród zwykłych ludzi zasadnicze wątpliwości i kontrowersje.
Pierwsza, to stopień i zakres ograniczenia państwowej suwerenności Polski na
rzecz władztwa Unii. Druga, to brak traktatowych procedur i gwarancji
dających możliwość wystąpienia Polski z Unii. Trzecia wreszcie, to niejasny
kształt przyszłej unijnej konstytucji (prawo, struktury), która ma również
ostatecznie uregulować relacje między Unią a jej państwami-członkami.
W tym stanie rzeczy poważny niepokój musi budzić dotychczasowy sposób
prezentowania przez czołowe media problematyki członkostwa Polski w Unii.
Mówiąc w skrócie: zaproponowano już nawet konkretny termin przyszłorocznego
referendum, w publicznym radiu i telewizji trwa od miesięcy prounijna
kampania reklamowa, a jednocześnie wciąż brak tam wszechstronnej debaty
informacyjno-opiniotwórczej, w której na równych prawach mogliby swe
argumenty przedstawić zarówno euroentuzjaści, jak i eurosceptycy.
Jest to zjawisko zupełnie niezrozumiałe, a racjonalne próby jego
wytłumaczenia prowadzą do przykrych konkluzji. Dość powiedzieć, że przed
siedmioma laty referenda akcesyjne Austrii, Finlandii, Norwegii i Szwecji
poprzedzone były w tych krajach kilkunastomiesięczną debatą w mediach
publicznych z całkowicie równym dostępem zwolenników obu opcji, i nikomu do
głowy tam nie przyszło, by mogło być inaczej. Dość przypomnieć dziennikarzom,
że jedna z elementarnych zasad tego zawodu i w ogóle każdej nieskrępowanej
wymiany myśli brzmi: audiatur et altera pars. Dość przytoczyć pierwszy
artykuł Konstytucji: Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich
obywateli. Dość to zrobić, by pojąć, że, graniczące z cenzurą, uparte
niedopuszczanie do głosu eurosceptyków, przy jednoczesnym uprawianiu wobec
milionów telewidzów i radiosłuchaczy jednostronnej proeuropejskiej
propagandy, jest nie tylko sprzeczne z naszą ustawą zasadniczą, lecz również
ze starą, podstawową moralną normą każdej demokracji: prawem wolnych
obywateli do decydowania o losie własnym oraz o losie swojego państwa.
Być może wstąpienie do Unii Europejskiej będzie dla Polski korzystne. Być
może - w dobie unifikacji i globalizacji - warto w tym celu zrezygnować,
częściowo i krok po kroku, z takiej narodowej niepodległości, za którą nasi
ojcowie i dziadowie przelewali krew. Być może taka jest konieczność dziejowa.
Być może w zamian Polska zyska gwarancje harmonijnego rozwoju oraz
gospodarczy dobrobyt, społeczny spokój i polityczne bezpieczeństwo. Być może.
Ale o słuszności rozwiązania – takiego czy innego - powinniśmy być
przekonani. W referendum będziemy o tym decydować sami, podług własnego
sumienia i rozumu. By taką decyzję podjąć, musimy mieć pełny dostęp do wysoce
zróżnicowanych informacji, ocen i argumentów. A skoro od czasów starożytnych
nie dorobiliśmy się lepszych gwarancji obiektywizmu, niż wysłuchanie w sporze
swobodnych wypowiedzi obu stron - tego żądajmy.

Stanisław Remuszko

Polecams erwisy internetowe:
Przeciw UE: www.innestrony.pl
oraz neutralny ale rozsądny: www.stosunki.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: trigger Re: Równy dostęp, czyli nasze prawo IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 15:02
      Zgadza się. W mediach powinna być prowadzona rzeczwa i merytoryczna dyskusja
      euroentuzjastów i eurosceptyków. Jednak póki póki co argumentacja ogromnej
      większości tych drugich toczy się wokół haseł w stylu: żydzi, masoni,
      eurokołchozy, pederaści, złodzieje etc. Nie widzę tu na razie pola do dyskusji,
      no chyba, że chcemy mieć w mediach kolejne lądowanie talibów pod Klewkami.
      • Gość: ¥ Re: Równy dostęp, czyli nasze prawo IP: *.radom.net / 192.168.200.* 03.10.02, 15:45
        Gość portalu: trigger napisał(a):

        > Zgadza się. W mediach powinna być prowadzona rzeczwa i merytoryczna dyskusja
        > euroentuzjastów i eurosceptyków. Jednak póki póki co argumentacja ogromnej
        > większości tych drugich toczy się wokół haseł w stylu: żydzi, masoni,
        > eurokołchozy, pederaści, złodzieje etc. Nie widzę tu na razie pola do
        > dyskusji,

        Jest tak z jednej prostej przyczyny. Latwiej ludziom z obozu Michnika czy
        Kwasniewskiego miec za oponenta Leppera czy Wrzodaka niz osoby ktore
        reprezentuja jakis poziom.
        Z takimi ludzmi latwo wygrac merytorycznie.
        No, chyba ze cie zakrzycza.
        Dlatego wlasnie media jako glownych oponentow wejscia do UE kreuja chamow i
        prostakow.
        Swoja droga, to bardzo dobra metoda, bo czy taki np. Wiatr jr. chcialby spotkac
        w ewentualnej debacie telewizyjnej takiego np. prof. Marka Rockiego, Rektora
        SGH jako swojego oponenta?
        Nie, jak przyjdzie co do czego to Wiatr spotka sie w debacie telewizyjnej z
        przyglupim lecz zapalczywym i agresywnym poslem Wrzodakiem a ludzie beda mieli
        zlude ze wszysto jest jak nalezy.

        • Gość: pepe Pan Rocki IP: 5.3R2D* / *.visp.energis.pl 04.10.02, 02:15
          decydując się na przyjęcie zdania, że lepiej dla rozwoju Polski aby pozostawała poza granicami Unii Europejskiej,
          został usunięty ze wszystkich dyskusji w TV itp. mediów głównego nurtu.

          Jeżeli tacy "usuwacze" rządzą Unią Europejską, to jest to tylko argument za tym, że Unia Europejska musi być
          rozwiązana.
          • Gość: ¥ Re: Pan Rocki IP: *.radom.net / 192.168.200.* 04.10.02, 09:26
            Gość portalu: pepe napisał(a):

            > decydując się na przyjęcie zdania, że lepiej dla rozwoju Polski aby
            pozostawała
            > poza granicami Unii Europejskiej,
            > został usunięty ze wszystkich dyskusji w TV itp. mediów głównego nurtu.

            Za to posel Wrzodak bryluje w publicznej jako czolowy eurosceptyk. Pewnie po to
            aby publicznosc wyrobila sobie wlasciwe zdanie o eurosceptykach.
            Mowisz eurosceptyk, myslisz Wrzodak.
      • Gość: Pepe Klewki IP: 5.3R2D* / *.visp.energis.pl 04.10.02, 02:11
        Argument: jeżeli nie Unia Europejska to talibowie lądują pod Klewkami przekonał mnie po raz 20.

        Mając takich stronników Unia Europejska musi być rozwiązana.
    • kimmjiki Równy dostęp? Ale najpierw... 03.10.02, 22:08
      ...wyrownajcie poziom intelektualny. Bo jak dotad nie zauwazylem w obozie
      przeciwnikow integracji ani jednego inteligentnego czlowieka - sami fanatycy i
      krzykacze, ktorzy o Unii malo co wiedza, a argumentow merytorycznych nie maja
      zadnych - albo krzyk, albo brednie. Gdyby mozna bylo oczekiwac merytorycznej
      dyskusji, to nie mam nic przeciwko, ale jesli ma to byc na zasadzie "jeden
      bredzi, drugi prostuje", to dziekuje bardzo - juz to widzialem wiele razy.
      • Gość: Pepe Argumenty IP: 5.3R2D* / *.visp.energis.pl 04.10.02, 02:25
        Z Unii Europejskiej nie ma sposobu wystąpienia.
        Unia Europejska to wysokie podatki: ostatnio - CIT 30%.
        Unia Europejska to jeden z najsilniej zbiurokratyzowanych organizmów politycznych świata. Czy muszę tego
        dowodzić na przykładach?
        Unia Europejska kontroluje co się da. Wszystkie dziedziny działalności człowieka. To kosztuje.
        Jak gonić bogatszych, z takim garbem?
        Unia Europejska to trzykrotny wzrost liczby urzędników na głowę statystycznego podatnika. Jak w Niemczech.
        Unia Europejska to stagnacja gospodarcza - i inwestycje w infrastrukturę, za które płaci się zwiększonymi podatkami.
        Filozofią gospodarczą Unii Europejskiej jest dystrybucja środków przez państwo. Chcielismy przed tym uciec i w to
        wchodzimy głębiej.
        Unia Europejska to izolowanie się przed gospodarkami innych państw świata wysokim murem protekcjonizmu.

        Mało?

        Uważam, że nie wstępowanie do Unii Europejskiej, to o wiele za mało. Unia Europejska daje zły przykład.
        Dlatego uważam, że Unia Europejska bezwzględnie musi być rozwiązana.

        • kimmjiki Re: Argumenty 04.10.02, 15:02
          Gość portalu: Pepe napisał(a):

          > Z Unii Europejskiej nie ma sposobu wystąpienia.

          Bzdura.

          > Unia Europejska to wysokie podatki: ostatnio - CIT 30%.

          Unia nie reguluje wysokosci CIT - w Niemczech jest 38%, w Irlandii 16%.

          > Unia Europejska to jeden z najsilniej zbiurokratyzowanych organizmów
          > politycznych świata. Czy muszę tego dowodzić na przykładach?

          A co, mam wierzyc na slowo? Prosze o porownanie ilosci urzednikow w UE, USA i
          Japonii, a wtedy mozemy o tym porozmawiac.

          > Unia Europejska kontroluje co się da.

          Kolejna bzdura.

          > Unia Europejska to trzykrotny wzrost liczby urzędników na głowę
          > statystycznego podatnika.

          W polskiej administracji jest 300 tys. urzednikow, wiec wychodziloby na to, ze
          po wejsciu do UE zrobi sie 900 tys. To chyba wystarczy za komentarz do tej
          smiesznej teorii.

          > Unia Europejska to stagnacja gospodarcza

          Najlepiej to widac na przykladzie Irlandii, Finlandii czy Hiszpanii...

          > i inwestycje w infrastrukturę, za które płaci się zwiększonymi podatkami.

          Nie bylo ANI JEDNEGO panstwa, ktore by po wejsciu do UE choc raz zwiekszylo
          podatki. Wrecz przeciwnie, zazwyczaj byly predzej czy pozniej obnizane.

          > Filozofią gospodarczą Unii Europejskiej jest dystrybucja środków przez
          > państwo.

          Dotyczy to tylko rolnictwa, a i z tego Bruksela zamierza sie wycofywac.

          > Unia Europejska to izolowanie się przed gospodarkami innych państw świata
          > wysokim murem protekcjonizmu.

          Znowu - tylko w rolnictwie. A w tej branzy protekcjonizm jest praktycznie
          wszedzie - takze w USA i Japonii. I to wlasnie Ameryka probowala sie ostatnio
          odgrodzic clami od unijnej stali...

          > Mało?

          Nie liczy sie ilosc, tylko jakosc. A ta ostatnia jest mierna. Wszystko to juz
          slyszalem i obalalem dziesiatki razy.

          > Unia Europejska daje zły przykład.

          Znoszenie cel i postepujaca liberalizacja (ostatnio branzy energetycznej i
          samochodowej) to faktycznie paskudny przyklad...
      • Gość: ¥ Re: Równy dostęp? Ale najpierw... IP: *.radom.net / 192.168.200.* 04.10.02, 09:33
        kimmjiki napisał:

        > ...wyrownajcie poziom intelektualny. Bo jak dotad nie zauwazylem w obozie
        > przeciwnikow integracji ani jednego inteligentnego czlowieka

        Ja takich nie zauwazylem w waszym obozie.

        > - sami fanatycy i
        > krzykacze,

        I wzajemnie. Mam ci przytoczyc kilka euroentuzjastycznych wypowiedzi z tego
        forum ktore zaskakuja finazyjna argumantacja i logika?

        > a argumentow merytorycznych nie maja
        > zadnych - albo krzyk, albo brednie.

        Ty zapewne masz cale mnostwa merytorycznych argumantow?
        Bo narazie slysze tylko histeryczny krzyk i brednie.
    • Gość: Pepe Re: Równy dostęp, czyli nasze prawo IP: 5.3R2D* / *.visp.energis.pl 04.10.02, 02:33
      Dołączam adres konserwatywnych sceptyków wolnorynkowych : www.nczas.com/
      Prawdopodobnie jedyne rzeczowe pismo negatywnie nastawione do UE.
      Która, tak czy owak, musi być rozwiązana.

      P.S.
      Tylko w Norwegii UE dostała tyle samo norweskich pieniędzy na propagandę wstąpienia co niepodległościowcy, i
      tylko tam UE referendum przegrała.
      Nie powtarza więc błędu.
      • Gość: krupski Re: Równy dostęp, czyli nasze prawo IP: *.nyc.rr.com 05.10.02, 00:16
        Nie boj nic.
        Unia tak czy owak ktoregos dnia legnie na gospodarczym lozu smierci.
        Euro ja wykonczy z czasem. To dopiero poczatek drogi a juz nasilaja sie animozje

        Ja jestem za utrzymaniem zlotego. Euro na makulature.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka