Gość: mrzagi
IP: *.porcelana-krzysztof.pl
18.12.02, 16:01
dzien dobry.
Nie naleze do szczegolnych entuzjastow zbiurokratyzowanego systemu
redystrybucji publicznych finansow p.t. Unia Europejska. Ale powiedzmy ze
bylbym sklonny dac sie przekonac racjonalnymi argumentami. No i jak narazie,
z telewizora dprocz rozmaitych tratatata pompatycznych komunalow dowiedzialem
sie o nastepujacych praktycznych dobrodziejstwach jakie przyniesie Polsce
(zatem rowniez mnie) integracja z UE. A zatem, od roku takiego a takiego
mozliwosc wyjazdu za granice bez paszportu, nastepnie dostosowanie jakosci
mleka do restrykcyjnych wymogow unii, i wreszcie bodaj w 2010 poprawienie
jakosci wody w kranie. Hm... paszport i tak zawsze nosze przy sobie (co nie
wywoluje u mnie szczegolnego dyskomfortu), od mleczka naszego w kartoniku
ktorego pasjami pijam sporo i na surowo jeszcze nie dostalem obstrukcji (ze
nie wspomne o zejsciu smiertelnym) wychdzi na to ze kolejne rzady poswiecily
tak wiele wysilku zebym mogl sie bezpiecznie napic w 2010 roku kranowki?
jestem wzruszony.... ale dalej nieprzekonany, a zatem przeciw