Dodaj do ulubionych

A'propos zydowstwa

19.01.03, 07:46
Ostatnio coraz czesciej i nachalniej pojawiaja sie proby obrazania roznych
ludzi przy uzyciu epitetu ZYDOWSTWO.

Przede wszystkim to objaw ksenofobii i jako taki kwalifikuje sie do rozmowy z
psychologiem.

Poza tym, podejrzewam ze w zamierzeniu to ma byc obrazliwe. Jednakze jak dla
mnie ma to kontekst pozytywny. To Zydzi sa najlepszymi kupcami, bankierami
itd. To ten narod wydal na swiat mnostwo intelektualistow i naukowcow. Jak
np. w wersji niemieckiej Einsteina, czy w wersji polskiej Ulama.
Tylko pozazdrosci. I hasla ZYDOWSTWA, to wlasnie objaw zazdrosci chyba.

I na koniec zastanawiam sie jakiego pochodzenia sa ci, ktorzy szermuja haslem
ZYDOWSTWA. Bo czy istnieje cos takiego jak 100% Polak?
Na przestrzeni dziejow przez polski ziemie przetoczylo sie duzo roznych
obcych wojsk. Zwyczajem bylo, ze obcy zoldak uzywal sobie na miejscowych
paniach. Te rodzily mieszane dzieci. Dzieci mialy dzieci. Byl okres, ze do
Polski jako oazy spokoju i tolerancji (przed szwedzkimi Wazami) przyjezdzalo
do nas mnostwo intelektualistow, innowiercow ze wszystkich krajow europy. Ono
sie napewno mieszali. Mieli mieszane dzieci. Dzieci mialy dzieci.
No i w koncu na polskich ziemiach byl czas, ze na prawde bylo duzo zydow. Oni
tez sie mieszali. Mieli polsko-zydowski dzieci. Dzieci mialy dzieci.
Mysle, ze w krwii Polakow plynie po trochu strumyczek krwii kazdej nacji w
tym takze zydowskiej.

Najbardziej bym sie usmial gdyby ten ktos probujacy kogos wyzywac od ZYDA,
pewnego dnia dowiedzial sie, ze jego prapradziadek byl rabinem pod Radomiem.
Ale bylby ubaw.

LUDZIE OPAMIETAJCIE SIE.
Obserwuj wątek
    • heimer Zeby byla jasnosc 19.01.03, 07:54
      Jestem slowianinem z Kurpii.
      I w najblizszej przeszlosci (2, 3 pokolenia) nie sa znane w mojej rodzinie
      mieszanki z OBCYMI.
      Co nie znaczy, ze nie bylo ich wczesniej.
    • Gość: unita Re: A'propos zydowstwa IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 19.01.03, 08:53
      Po co się przyznawać, że my coś spieprzyliśmy?
      Lepiej powiedzieć że krasnale nam sikaja do mleka, a za wszystkie inne
      nieszczęscia odpowiedzialni są żydzi.

      A tak na prawdę ile osób zna osobiście jakiegoś żyda?

      Przecież ich w Polsce prawie nie ma.
      (ale będzie burza - zaraz ktoś napisze, że wszyscy polscy politycy to żydzi)
      • heimer Re: A'propos zydowstwa 19.01.03, 08:57
        Gość portalu: unita napisał(a):

        > Po co się przyznawać, że my coś spieprzyliśmy?
        > Lepiej powiedzieć że krasnale nam sikaja do mleka, a za wszystkie inne
        > nieszczęscia odpowiedzialni są żydzi.

        Dokladnie.

        > A tak na prawdę ile osób zna osobiście jakiegoś żyda?
        > Przecież ich w Polsce prawie nie ma.
        > (ale będzie burza - zaraz ktoś napisze, że wszyscy polscy politycy to żydzi)

        :))) Ale sie nam dostanie. Zaraz sie dowiemy, ze Zydzi to wlasnie my!
    • Gość: ktos Re: A'propos zydowstwa IP: *.acn.pl 19.01.03, 10:30

      To w takim razie dlaczego jak ktos powie "zydostwo" jest nazywany antysemita?

      Odpowiedz jest prosta: poniewaz, antysemitow praktycznie nie ma (bo ten co mowi
      np. "zydostwo" na antysemite sie nie kwalifikuje, jak sam wykazales, a wrecz na
      filosemite), to Zydzi robia antysemite z kazdego kto w jakims stopniu (choc
      minimalnym) sie w jakikolwiek sposob do nich odniesie.
    • kimmjiki Re: A'propos zydowstwa 19.01.03, 12:05
      heimer napisał:

      > Najbardziej bym sie usmial gdyby ten ktos probujacy kogos wyzywac od ZYDA,
      > pewnego dnia dowiedzial sie, ze jego prapradziadek byl rabinem pod Radomiem.
      > Ale bylby ubaw.

      A, bywalo tak. Gdzies czytalem o tego typu przypadku jeszcze sprzed wojny.
      Pewna pani powiedziala pewnemu panu z jakiejs faszystowskiej organizacji, ze on
      tez jest Zydem. Pan pozwal ja za to do sadu, a pani przedstawila tam dokumenty,
      ze faktycznie jego babcia byla Zydowka. Pan zemdlal;-). Niestety nie bylo tam
      nic o tym, czy po odzyskaniu przytomnosci zmadrzal.
      • heimer Re: A'propos zydowstwa 19.01.03, 14:15
        kimmjiki napisał:

        > Gdzies czytalem o tego typu przypadku jeszcze sprzed wojny.
        > Pewna pani powiedziala pewnemu panu z jakiejs faszystowskiej organizacji,
        > ze on tez jest Zydem. Pan pozwal ja za to do sadu, a pani przedstawila tam
        > dokumenty, ze faktycznie jego babcia byla Zydowka. Pan zemdlal;-). Niestety
        > nie bylo tam nic o tym, czy po odzyskaniu przytomnosci zmadrzal.

        Chyba nie mial specjalnie wyjscia. He, he, heeeee....
        Byl chyba nawet taki polski film.
    • Gość: Tomek Re: A'propos zydowstwa IP: 62.233.194.* 19.01.03, 12:34
      "LUDZIE, OPAMIĘTAJCIE SIĘ"...
      W każdym kraju i narodzie są ludzie, którzy "z buta" traktują wszystko co
      przerasta ich poziom umysłowy i nie potrafiąc wymyślić innych obelg, używają w
      ich charakterze zwykłych, potocznych zwrotów. Myślę, że tak było np. w
      przypadku określenia "pollak" (czyli "polaczek") wylansowanego przez Niemców w
      czasie okupacji i wciąż robiącego karierę w pewnych kręgach. A Żydzi są
      normalnym narodem, składającym się z normalnych ludzi, z kórych część również
      miewa normalne odchyły - jak wszędzie. Dlatego też zawsze można znaleźć u nich
      dowody na potwierdzenie najprzerózniejszych teorii (tak za, jak i przeciw). W
      związku z powyższym, ja powiedziałbym raczej:
      LUDZIE, ODCZEPCIE SIĘ OD ŻYDÓW!
    • Gość: erik Re: A'propos zydowstwa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 13:09
      heimer napisał:

      > Ostatnio coraz czesciej i nachalniej pojawiaja sie proby obrazania roznych
      > ludzi przy uzyciu epitetu ZYDOWSTWO.
      >


      Temat przez Ciebie poruszony na pozór odbiega trochę od tematyki unijnej, ale
      nie do końca. Otóż ty przedstawiłeś nam niechęć do Żydów charakterystyczną dla
      antysemitów. Antysemityzm to prymitywna ideologia rasistowska, głosząca
      niższość rasy semickiej (a więc nie tylko Żydów) w stosunku do rasy aryjskiej
      (a więc również nas). Antysemityzm w tym wydaniu rzeczywiście jest w Polsce
      obecny, a podpierają się nim, nad czym boleję, również środowiska
      eurosceptyczne.

      Czy to znaczy, że niechęć do Unii Europejskiej nie powinna mieć żadnych punktów
      stycznych z szeroko rozumianym problemem żydowskim? Wprost przeciwnie. Unię
      trzeba postrzegać między innymi właśnie jako następstwo triumfu we współczesnym
      świecie negatywnych cech religii judaistycznej. Dużo by o tym można napisać
      (może innym razem?), ale problem ten sprowadza się do przyswojenia sobie przez
      dzisiejszych Europejczyków typowo cielesnego postrzeganie rzeczywistości (co
      jest typowe dla judaizmu), zamiast charaktystycznego dla cywizacji europejskiej
      zwrócenia się ku duchowości chrześcijańskiej, i wypływających z niej wartości.

      Podsumowując, eurosceptyk-chrześcijanin to antyjudaista gardzący
      antysemityzmem. Antysemici z LPR i innych stron przynoszą mi i myślącym
      podobnie do mnie sporo wstydu. Ale trudno. Najpierw wygramy razem referendum, a
      potem zrobimy z nimi to, co z rasistami powinno się robić.


      • heimer Re: A'propos zydowstwa 19.01.03, 14:13
        Gość portalu: erik napisał(a):

        > trzeba postrzegać między innymi właśnie jako następstwo triumfu we
        > współczesnym świecie negatywnych cech religii judaistycznej. Dużo by o tym
        > można napisać (może innym razem?), ale problem ten sprowadza się do
        > przyswojenia sobie przez dzisiejszych Europejczyków typowo cielesnego
        > postrzeganie rzeczywistości (co jest typowe dla judaizmu),

        Oj eriku, eriku.
        Takie "cielesne" podejscie bylo juz w starozytnej Grecji.
        To swoja nazwe ale juz zapomnialem.

        > zamiast charaktystycznego dla cywizacji europejskiej zwrócenia się ku
        > duchowości chrześcijańskiej, i wypływających z niej wartości.

        Oj eriku, eriku.
        A francuskie konsupcyjne podejscie do tego co realne i cieszenie sie zyciem,
        kobietami i winem (bez ogladania sie na Boga).
        A gdzie skrajnie racjonalne do zycia Skandynawow czy Holendrow (to tez Europa).
        O jakiej zwroconej ku duchowosci Europie Ty mowisz.
        Boc chyba nie o Polsce. Moze Grecja, Wlochy i Hiszpania. Troszeczke Niemcy.

        Cos Ci sie chyba zle wykombinowalo.
        • Gość: erik Re: :))))))))))))) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 17:18
          heimer napisał:

          > Oj eriku, eriku.


          :))))))))

          Przyznam się, że jak dotąd żaden post tak mnie nie rozweselił, jak ten twój
          ostatni

          > Oj eriku, eriku.


          :))))))))


          > A francuskie konsupcyjne podejscie do tego co realne i cieszenie sie zyciem,
          > kobietami i winem (bez ogladania sie na Boga).
          > A gdzie skrajnie racjonalne do zycia Skandynawow czy Holendrow (to tez
          Europa).
          > O jakiej zwroconej ku duchowosci Europie Ty mowisz.
          > Boc chyba nie o Polsce. Moze Grecja, Wlochy i Hiszpania. Troszeczke Niemcy.
          >
          > Cos Ci sie chyba zle wykombinowalo.


          Gdy piszę, że jestem za "zwróconą ku duchowości Europą", wrogą temu
          co "cielesne", nie znaczy to, że mamy się nie radować z tego daru, jakim
          niewątpliwie jest nasze ciało. Hasło "kobiety, wino i śpiew" z pewnością nie
          musi być antychrześcijańskie. Co innego "sex, drugs and rock&roll". W sumie
          chyba trudno znaleźć ludzi bardziej twardo chadzających po ziemi, niż właśnie
          chrześcijanie. Trafiłeś więc kulą w płot.
          Duchowość nie kłóci się z zachwytem nad doczesnością. Zapewniam cię, że nie
          biczuję się przed snem.

          O co więc chodziło w moim poście o pokrewieństwie Unii i judaizmu? O
          obowiązujący obecnie pogląd na rolę i miejsce państwa w życiu człowieka. Unia
          wzięła z judaizmu (oczywiście pośrednio, w wyniku wielowiekowej ewolucji
          pojęcia państwa) wysiłek budowy czegoś w rodzaju raju na ziemi, i zwrócenie
          swojej uwagi jedynie na ziemski wymiar życia człowieka (np. faryzeusze
          Chrystusa wyobrażali sobie jako króla Izraela tu, na ziemi, i nie zaakceptowali
          słów, że "Jego Królestwo nie jest t tego świata"). To tak w bardzo wielkim
          skrócie :)))))

          • Gość: PABLO żeby nie bylo tak miło IP: *.kamir.com.pl 19.01.03, 21:19
            Żeby nie bylo tak miło i gładko chcę heimerowi uzmyslowić iż:
            termin Żyd, Żydowstwo nie jest ani terminem obraźliwym
            ani gloryfikującym, jest to termin obojętny mający nazwać
            naród który niewątpliwie istnieje (vide państwo Izrael).
            Nadawanie mu znaczeń pejoratywnych jest niewątpliwie
            oznaką antysemityzmu (np odezwanie: ty Żydu do kogoś kto
            nie chce czegos pożyczyć/dać czy prostsze Widzew Żydy!).
            Odwrotna przypadłość to filosemityzm.
            stwierdzana na tym forum nieobecność Żydów w Polsce
            zdumiewa, gdyż jest to spora mniejszość narodowa i pan
            Warszawski pewnie bardzo by sie obraził że ich tak nie
            zauważacie (może to przejaw antysemityzmu?).
            Wykazywanie iż ktoś jest Żydem ma swoje źródło
            niewatpliwie w nie tak dawnej historii, kiedy Żydzi w
            Polsce stanowili całkiem spory odsetek populacji (bywały
            miasteczka w których 70% populacji stanowili Żydzi). Czy
            interesy Żydów i Polaków były zbieżne? Okazuje się, że
            nie bardzo (vide sprawa Judeopolonii czyli państwa
            żydowskiego na ziemiach polskich o ktorego powstanie
            zabiegali politycy żydowscy podczas pierwszej wojny
            światowej). Stosunki polsko-żydowskie to temat dla
            historyków i nie będe go tu rozwijał dość tylko
            przypomnieć jednak sporą radość dużej części Żydów po
            wkroczeniu sowietów w 1939 i ich ochoczą kolaborację z
            okupantem sowieckim. Potem przypomne jak to sie
            eufemistycznie ujmuje pewną nadreprezentatywność Żydów w
            UB. Trudno doprawdy dziwić się osobom szczególnie
            starszego pokolenia pamiętającym te czasy iż zajmuje ich
            pytanie czy ten lub tamten to Żyd czy nie?
            Żeby nie było że jestem antysemitą dla równowagi
            przytoczę przykład Żyda, który może byc dla Polakow
            wzorem patriotyzmu: mam na mysli Mariana Hemara. Nie
            wypierał sie on swego żydowstwa ale twierdził że jest po
            prostu Polakiem amatorem ("mógłym być w Izraelu
            satyrycznym gwiazdorem.. rzecz w tym że bym nie mógł, bo
            jestem Polakiem amatorem, z zaciągu nie z przymusu..."
            jak więc szanowni koledzy widzą sam Żyd wyraźnie odróznia
            kwestię polskości i żydowstwa i tego co jest mu droższe
            czyli istnieje tu problem pewnego wyboru z kim idę, z kim
            trzymam.
            Najłatwiej jest zrzucić wszystko na ciemnogród i zabobon.
            Wy światli nie macie takich problemów, może słabo znacie
            historie własnego kraju. Więc chyba duzo w tych radosnych
            sądach naiwności i zwyklej niewiedzy.
            Pozostaje pytanie czy ksenofobia (bo antysemityzm jest
            pewna odmianą ksenofobii) jest potrzebna społeczeństwom i
            ma swoje uzasadnienie czy nie. Zainteresowanym problemem
            polecam artykuł prof. Wolniewicza i Musiała w jednym z
            numerów Arcanow z ubieglego roku.
            Na koniec chcę przytoczyć zdanie prof. Feliksa
            Konecznego, który osnośnie hasła "Bij Żyda!" pisał:
            "moralność obowiązuje bezwzględnie nawet w
            antysemityźmie" - może ono stanowić ciekawy punkt
            wyjściowy do dalszej dyskusji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka