Dodaj do ulubionych

NIE dla UE = TAK dla Leppera

24.02.03, 14:52
Jak wiadomo, w zblizajacym sie referendum bedziemy miec do wyboru dwie
odpowiedzi. Na temat konsekwencji wybrania "tak" mowiono juz wiele na Forum,
natomiast skutkami powiedzenia "nie" jakos malo kto sie interesuje, pora wiec
to nadrobic.
"Nie" dla UE bedzie zarazem oznaczalo "tak" dla innej drogi. Jakiej? Z
pewnoscia nie bedzie to utrzymanie status quo, chocby dlatego, ze istotnym
skladnikiem naszego status quo sa przygotowania do integracji. Nie bedzie to
takze oznaczalo "tak" dla NAFTA, EOG czy innych "alternatyw", bo pomijajac
ich sensownosc, zadna partia ich nie popiera.
Coz zatem pozostaje? Partie zasiadajace w Sejmie mozna podzielic wedlug
stosunku do integracji na trzy grupy:
zdecydowanie tak - SLD, UP, PO;
raczej tak - PSL, PiS;
zdecydowanie nie - LPR, Samoobrona.
Jesli po ewentualnym "nie" w referendum mialoby dojsc do zmiany wladzy, to na
kogo?
1. Negatywny wynik referendum bylby ciosem dla grupy 1 i wielkim sukcesem
grupy 3, co odbiloby sie na ich notowaniach.
2. Doszloby takze do przewrotu w PSL - Kalinowski postawil wszystko na jedna
karte, wiec porazka w referendum oznacza jego koniec. Nie ma sie jednak z
czego cieszyc, bo jego miejsce zajeliby przedstawiciele populistycznej
frakcji PSL, zblizonej mentalnie do Samoobrony. A ze populistycznego wyscigu
z Lepperem nikt nie wygra, jest oczywiste - nalezy wiec oczekiwac
marginalizacji ludowcow, lub ich zblizenia z Samoobrona.
3. W SLD juz od jakiegos czasu za wesolo sie nie dzieje, a po porazce w
referendum zaczeloby sie szukanie winnych i walka o pozycje w partii, ktora
moglaby sie skonczyc nawet rozpadem lewicy. A do kogo pojdzie wtedy spora
czesc elektoratu SLD? Oczywiscie do Leppera.
4. Przegrane referendum spowodowaloby takze ucieczke inwestorow i pogorszenie
sie naszej reputacji w swiecie. Powszechnie zaklada sie, ze Polska bedzie
wkrotce w Unii i na tym m.in. opieraja swoje plany inwestorzy. Poza tym
Polska w UE to Polska stabilna i bezpieczna, a poza UE - nie wiadomo. Wiadomo
natomiast, ze inwestorzy nie lubia ryzykowac i w takiej sytuacji wybiora
pewniejsze rynki, by ewentualnie wrocic, gdy sytuacja sie wyklaruje. Nie
musze chyba mowic, ze efektem byloby natychmiastowe pogorszenie sytuacji w
kraju, na czym niezmiernie skorzystaja populisci. Tylko prosze mi nie
wyskakiwac z tekstami o Norwegii - tam nikt nie mial watpliwosci, ze bez
wzgledu na wynik referendum nadal bedzie to bezpieczny i stabilny kraj. O nas
nie mozna tego powiedziec.
Jesli uznac, ze kazda z powyzszych kwestii powiekszy obecne poparcie dla
Leppera tylko o 5%, to moze on liczyc na 30-35% w wyborach. Przy przeliczaniu
glosow metoda d'Hondta daje to ok. 200 mandatow w Sejmie, a przy sprzyjajacym
ukladzie moze byc nawet bezwzgledna wiekszosc. A chyba nie musze tu nikogo
przekonywac, ze rzady Samoobrony (ewentualnie w koalicji z LPR) to katastrofa
dla Polski. Jesli dodatkowo Lepper zostanie prezydentem, to juz nic go nie
powstrzyma przed sprowadzeniem nas do poziomu Bialorusi.
Oczywiscie zaraz znajda sie sceptycy gotowi dowodzic, ze Lepper nie ma szans,
bo... niewazne, dlaczego. Jakis pretekst na pewno znajdziecie. Pomyslmy
zatem, jakie sa inne mozliwosci. Wariant, w ktorym do wladzy dochodzi grupa
3, wydaje mi sie wprawdzie niemal pewny, ale rozwazmy pozostale. Jesli u
wladzy mimo wszystko utrzyma sie grupa 1, to zmieni sie tylko tyle, ze za
pare lat czeka nas drugie referendum i albo wejdziemy jednak do UE, tylko ze
najprawdopodobniej na gorszych warunkach (panstwa, ktore wejda w przyszlym
roku, bez watpienia o to zadbaja), albo znowu bedzie "nie" i wracamy do
punktu wyjscia. Pozostaje grupa 2, czyli de facto sam PiS, bo o PSL mowilem
powyzej. No wiec pytam, czego mozna sie spodziewac po Kaczynskich? Jakos nie
pamietam, zeby czyms sie dotychczas wyroznili in plus. Ich partia prezentuje
poglady zdecydowanie socjalistyczne (byli za podatkiem importowym a przeciw
liniowemu, takze przeciw liberalizacji kodeksu pracy, to oni zglosili tez
projekt podwyzszenia skladki zdrowotnej), wiec upragnionej liberalizacji nie
ma sie co spodziewac. Zreszta w ogole caly ich program to zaostrzenie kodeksu
karnego, co nie rozwiaze nawet problemu przestepczosci, a juz na pewno nie
pomoze gospodarce. Pod rzadami PiS mozna wiec oczekiwac jedynie dalszego
pogarszania sie sytuacji. Oczywiscie mozna liczyc, wzorem RdM, ze blizniaki
zmienia poglady, ale to juz jest zwykle "chciejstwo".
Ostatnia sprawa: Niektorzy odwracaja kota ogonem twierdzac, ze to wlasnie
rozczarowanie spoleczenstwa po wejsciu do UE moze wyniesc Leppera do wladzy.
Trudno sie z tym zgodzic - rolnikom humor poprawia doplaty, wiec poparcie dla
Leppera w tej grupie powinno nieco spasc, a Miller i Kolodko na schlebianiu
wyborcom sie znaja, wiec przeprowadza konieczne reformy tak, zeby jak
najmniej bolalo. Poza tym ekonomisci spodziewaja sie rychlego ozywienia
gospodarki, wiec tym bardziej Lepperowi bedzie ciezko.
Tak wiec jeszcze raz sie potwierdza, ze jak nie Unia, to Bialorus...
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomm Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera IP: *.*.*.* 24.02.03, 16:03
      kimmjiki, pomimo, że jestem za integracją nie ze wszystkimi Twoimi argumentami
      mogę się zgodzić.
      Zwróć uwagę, że bez względu czy powiemy tak lub nie w referendum musimy
      wcześniej stać się członkiem EOG, wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami.
      Mnie bardziej jednak interesuje sprawa funduszy przedakcesyjnych. Czy istnieją
      jakieś uregulowania dotyczące tychże? A konkretnie, czy nie będziemy aby
      musieli ich zwracać w sytuacji, gdy powiemy w referendum nie? Przypominanm, że
      były (są) to dosyć znaczne kwoty. Niektóre samorządy także w opraciu o nie
      konstruują swoje budżety.
      • kimmjiki Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera 24.02.03, 20:58
        Gość portalu: Tomm napisał(a):

        > Zwróć uwagę, że bez względu czy powiemy tak lub nie w referendum musimy
        > wcześniej stać się członkiem EOG, wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami.

        Mylisz sie. Do EOG wejdziemy dopiero w momencie wejscia do UE.

        > Mnie bardziej jednak interesuje sprawa funduszy przedakcesyjnych. Czy
        > istnieją jakieś uregulowania dotyczące tychże? A konkretnie, czy nie będziemy
        > aby musieli ich zwracać w sytuacji, gdy powiemy w referendum nie?

        Nie slyszalem, zeby cos takiego nam grozilo.
        • Gość: Tomm Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera IP: *.*.*.* 25.02.03, 08:23
          Odnośnie funduszy przedakcesyjnych, też nie słyszałem, ale też nie jestem pewny
          czy są to pieniądze darowane raz na zawsze.
          Co do EOG, gdzieś czytałem, że mamy być członkiem już na wiosnę 2003. Poszukam
          źródła.
    • bebokk Rozpaczliwy kontratak eurofanatyka 24.02.03, 17:33
      Napisałem o tym dzisiaj i wkrótce jak na zawołanie pojawił się kimmjiki
      z sado-masochistycznym elaboratem.
      Nudny już jesteś kimmjiki !
    • Gość: Pan X Re: Aleś ty glupi kimmjiki czy jak ci tam IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 17:33
      puk ,puk coś ci tam jeszcze zostało
    • Gość: , Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.02.03, 17:41
      A ja uwazam ze ciekawie napisales Kimmjiki.
      Jezeli przeczyta to ktorys z doradcow Leppera, to bedzie sie starac taki
      scenariusz zrealizowac.
      Ja mysle, ze oni nawet sami nie doceniaja mozliwosci wygrania wielkim szlemem.

      Ja tez raczej mysle, ze to nie bedzie dobrze. Ale:
      Ale jest tez mozliwe ze Lepper poczuje w pewnym momencie sile i sprobuje cos
      zmienic. Kto wie, kto wie?

      Teraz poki WIERZY ze jest slaby, to siedzi cicho.
      Jak uwierzy, ze ma szanse - to moze cos sie zmienic na lepsze.
    • Gość: Michał Przecież Lepper to maskotka SLD IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 19:24
      Lepper jako rządzący w Polsce ?
      Jakiś ty bezdennie naiwny kimmjiki !
      Lepper został stworzony jako pies na AWS i zagrał swoją rolę świetnie.
      Potem Lepper szczuł na konkurentów premiera : Kwaśniewskiego, Cimoszewicza,
      Borowskiego.
      Ale w sejmie Sammobrona głosuje jak SLD każe, a w sejmikach z SLD współpracuje.
      To taka opozycja dla naiwnych. Zbiera głosy niezadowolonych, a faktycznie jest
      narzędziem SLD.
      A co będzie jak Lepper zacznie fikać naprawdę, a nie udawać ? Ano pójdzie do
      pierdla, bo haków na niego jest tyle, że hej.
      Aco nam naprawde może grozić ? Ano w wyniku wejścia do Unii
      i zrealizowania pomysłów Kołodki w stylu obniżanie podatków przez ich
      podwyższanie, do władzy dojdzie koalicja LPR-PiS-PSL.
      I co z tego wyniknie czas pokaże !
      • Gość: erik Czytaj kimmijiki, czytaj! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 21:09
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Lepper jako rządzący w Polsce ?
        > Jakiś ty bezdennie naiwny kimmjiki !
        > Lepper został stworzony jako pies na AWS i zagrał swoją rolę świetnie.
        > Potem Lepper szczuł na konkurentów premiera : Kwaśniewskiego, Cimoszewicza,
        > Borowskiego.
        > Ale w sejmie Sammobrona głosuje jak SLD każe, a w sejmikach z SLD
        współpracuje.
        > To taka opozycja dla naiwnych. Zbiera głosy niezadowolonych, a faktycznie
        jest
        > narzędziem SLD.
        > A co będzie jak Lepper zacznie fikać naprawdę, a nie udawać ? Ano pójdzie do
        > pierdla, bo haków na niego jest tyle, że hej.


        Tak kimmijiki, czytaj to sobie codziennie przed snem. I nie strasz nas
        Lepperem, bo chyba tylko Ty się go boisz. Mnie możesz postraszyć Millerem...

        W sumie kimmijiki ja myślę, że z Ciebie będą ludzie. Czytasz sobie tutaj na
        forum tak dużo mądrych postów, że kiedyś nawet w Tobie coś będzie musiało
        zaskoczyć. Jesteś na pewno na dobrej drodze, choć jeszcze nie zdajesz sobie z
        tego sprawy. Gdyby Twój zapał skierować w odpowiednim kierunku, mielibyśmy z
        Ciebie wielką pociechę. Poczekamy.

        pozdrawiam
    • Gość: robi Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera IP: *.dialup.warszawa.pl 24.02.03, 19:53
      Kim i po co Ci to było. A już Cie pochwaliłem.
    • kimmjiki Niezle sie zaczyna 24.02.03, 20:42
      Jak dotad odpowiedzialo pieciu przeciwnikow i zaden nawet nie sprobowal
      merytorycznej dyskusji. Nie mogliscie lepiej utwierdzic mnie w przekonaniu, ze
      mam racje.
      • Gość: Michał Opadające szczęki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 21:06
        Przecież ja właśnie merytorycznie wykazałem bezsens twoich wypocin.
        Czytaj tak długo, aż zrozumiesz.
        Wiem, ze przy twojej bystrości umysłu zrozumienie zajmie ci kilkanaście lat,
        ale nie załamuj się.

        Lepiej zamiast pisać prognozy polityczne pograj z kolegami z gimnazjum
        w Quake'a.
        • kimmjiki Re: Opadające szczęki 24.02.03, 21:31
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Przecież ja właśnie merytorycznie wykazałem bezsens twoich wypocin.

          Tak - twierdzenie, ze Lepper to maskotka SLD, jest bardzo merytoryczne. Pewnie
          dlatego oskarzal politykow SLD o branie lapowek i pewnie po to robi blokady
          drog, zeby pomoc SLD w rzadzeniu. A straszenie rolnikow Unia to pewnie taka
          przewrotna taktyka przekonywania ich do integracji. Nijak sie to kupy nie
          trzyma. No i nie ma to nic wspolnego z trescia mojej wypowiedzi, bo nawet gdyby
          Lepper jednak mial jakies powiazania z SLD, i tak nic by to nie zmienilo w
          mojej prognozie.
          • Gość: Michał Polityk SLD Olechowski IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 22:00
            Lepper oskarżał o branie łapówek polityków PO, a nie SLD.
            Blokady organizują rolnicy, a Lepper jedynie wszystko kontroluje, żeby chłopi
            nie poparli LPR.
            • kimmjiki Politycy PO - Cimoszewicz i Szmajdzinski 24.02.03, 22:14
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Lepper oskarżał o branie łapówek polityków PO, a nie SLD.

              Ci wymienieni w tytule to do jakiej partii niby naleza? Ale rozumiem, w Twoim
              wieku jeszcze wiele rzeczy moze sie dziecku mylic...

              > Blokady organizują rolnicy

              Tak sami z siebie, co? A Lepper tylko sie przyglada?

              > a Lepper jedynie wszystko kontroluje, żeby chłopi nie poparli LPR.

              Chyba raczej PSL, ale mniejsza o szczegoly. A straszy ich Unia w jakim celu?
              • Gość: Michał Polityka to gó.no kimmjiki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 22:31
                Przecież napisałem, że Lepper atakuje konkurentów premiera, np. Cimoszewicza.
                Co do Szmajdzińskiego, to faktycznie oskarżył go o łapówkę ( w tym wypadku pic
                na wodę ).
                Tak samo kiedyś w podobnie picowaty sposób oskarżył Millera o sprzedaż Polski.
                W dwóch powyższych przypadkach zrobił to tylko po to, aby naiwni dalej wierzyli
                w to, ze Samoobrona jest opozycją.
                Gadać każdy może, co chce.
                A fakty są takie, że Samoobrona ZAWSZE głosuje w sejmie tak jak SLD.
                A przecież do tego Samoobrona umożliwia rządzenie SLD w sejmikach wojewódzkich.
                A do tego atakuje opozycję w chamski sposób, zwłaszcza PO i PiS, także LPR.
                Dziwna to więc opozycja !
                Co do blokad, to za Buzka chłopi byli wku.wieni maksymalnie i SLD poparło
                Leppera, bo był idealnym wyjściem : wygadany, cham, demagog itp.
                Teraz chłopi znów są wku.wieni i Lepper jednocześnie robi dwie rzeczy :
                - powoduje, że PSL siedzi cicho ( zawsze SLD moze zagrozić, że weźmie
                cieszącego się poparciem Leppera do rządu i wywali tych z PSL )
                - powoduje, że chłopi popierają niby-opozycję w postaci Leppera, a nie naprawdę
                opozycyjne inne partie ( np. LPR )
                Metoda z niby-opozycją jest stara jak świat.
                W Rosji taką niby-opozycją jest Żyrynowski.

                • kimmjiki Synku, nie mysl ze sie wykrecisz 24.02.03, 22:55
                  Albo mi odpowiedz, jaki pozytek ma SLD z tego, ze Lepper straszy chlopow UE,
                  albo przyznaj, ze palnales bzdure.
                  Poza tym prosze o dowody, ze faktycznie Samoobrona glosuje tak jak SLD, i tak
                  jak poprzednio, wytlumaczenie, co ma z tego SLD, skoro i tak koalicja ma
                  wiekszosc. Skoro Samoobrona niby tylko udaje opozycje, to dla uwiarygodnienia
                  tego powinna glosowac przeciw rzadowi.
                  • Gość: Michał Kiedyś to zrozumiesz IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 23:06
                    Co do głosowań Samoobrony wspólnie z SLD, to źródła są ogólnodostępne
                    ( stenogramy sejmowe, archiwa onetu itp. ).
                    Co do tego, dlaczego SLD i Samoobrona tak się bawią, napisałem
                    tak jasno, ze nawet średnio inteligentna małpa z ZOO to rozumie.

                    Tak więc czytaj, to co napisałem.
                    W razie problemów idź do ZOO, to może małpa ci pomoże.

                    Dobranoc i koniec dyskusji !
                    • kimmjiki Re: Kiedyś to zrozumiesz 25.02.03, 11:56
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > Co do głosowań Samoobrony wspólnie z SLD, to źródła są ogólnodostępne

                      Pytanie za dwa punkty - ile w ciagu tej kadencji bylo glosowan? Sadzac po
                      ilosci wyprodukowanego prawa, kilkaset. A ja mam to wszystko sprawdzac, bo
                      Michalkowi sie ubzduralo, ze Samoobrona popiera SLD. Dziekuje bardzo.

                      > Co do tego, dlaczego SLD i Samoobrona tak się bawią, napisałem
                      > tak jasno, ze nawet średnio inteligentna małpa z ZOO to rozumie.

                      Proponuje, zebys staral sie jednak pisac dla ludzi, a nie dla srednio
                      inteligentnych malp.

                      > Tak więc czytaj, to co napisałem.

                      Nigdzie nie napisales, co ma SLD z antyunijnej postawy Samoobrony. Nigdzie tez
                      nie napisales, po co Samoobrona mialaby glosowac tak jak SLD, skoro i bez niej
                      koalicja ma wiekszosc. Dopoki tego nie uslysze, bede uznawac, ze gadasz bzdury.
                      • Gość: klip smiech to zdrowie IP: *.core.net.pl 08.03.03, 10:15
                        kimmjiki napisał:

                        > Gość portalu: Michał napisał(a):
                        >
                        > > Co do głosowań Samoobrony wspólnie z SLD, to źródła są ogólnodostępne
                        >
                        > Pytanie za dwa punkty - ile w ciagu tej kadencji bylo glosowan? Sadzac po
                        > ilosci wyprodukowanego prawa, kilkaset. A ja mam to wszystko sprawdzac, bo
                        > Michalkowi sie ubzduralo, ze Samoobrona popiera SLD. Dziekuje bardzo.

                        No coz, lenistwo nie boli, ale przeszkadza.I teza,ze lepper to zagrozenie lezy.
                        Pozostaje tylko pisanie takich bzdur:"nie sprawdzilem glosowan, ale Michal na
                        pewno bzdury plecie". Lubie sie posmiac z rana.Dzieki kimmjiki.
                        • kimmjiki Re: smiech to zdrowie 08.03.03, 12:59
                          Gość portalu: klip napisał(a):

                          > No coz, lenistwo nie boli, ale przeszkadza.I teza,ze lepper to zagrozenie
                          > lezy.

                          Nie lezy, bo to nie ma z nia nic wspolnego.

                          > Pozostaje tylko pisanie takich bzdur:"nie sprawdzilem glosowan, ale Michal na
                          > pewno bzdury plecie". Lubie sie posmiac z rana.Dzieki kimmjiki.

                          O przepraszam - to on ma mi udowodnic prawdziwosc swojej tezy, a nie ja jemu,
                          ze twierdzenie jest falszywe. W przeciwnym wypadku rownie dobrze mozna
                          powiedziec, ze swiatem rzadza krasnoludki - i udowodnij, ze tak nie jest.
                          • Gość: klip smiech to zdrowie IP: *.core.net.pl 08.03.03, 13:15
                            kimmjiki napisał:

                            > Gość portalu: klip napisał(a):
                            >
                            > > No coz, lenistwo nie boli, ale przeszkadza.I teza,ze lepper to zagrozenie
                            > > lezy.
                            >
                            > Nie lezy, bo to nie ma z nia nic wspolnego.


                            Lezy, bo Lepper to tylko marionetka.

                            > > Pozostaje tylko pisanie takich bzdur:"nie sprawdzilem glosowan, ale Michal
                            > na
                            > > pewno bzdury plecie". Lubie sie posmiac z rana.Dzieki kimmjiki.
                            >
                            > O przepraszam - to on ma mi udowodnic prawdziwosc swojej tezy, a nie ja jemu,
                            > ze twierdzenie jest falszywe. W przeciwnym wypadku rownie dobrze mozna
                            > powiedziec, ze swiatem rzadza krasnoludki - i udowodnij, ze tak nie jest.

                            Sorry kim. ale podanie żródła jest wystarczające. To krytykujący powinien je
                            sprawdzić. Równie dobrze mógłbyś wymagać od piszacego prace naukową by załączał
                            do niej wymienione źródła w ich pełnej treści. Lenistwo nie boli,ale
                            przeszkadza.
                            • kimmjiki Re: smiech to zdrowie 08.03.03, 13:24
                              Gość portalu: klip napisał(a):

                              > Lezy, bo Lepper to tylko marionetka.

                              I co z tego? Marionetka tez moze sie usamodzielnic.

                              > Sorry kim. ale podanie żródła jest wystarczające. To krytykujący powinien je
                              > sprawdzić.

                              Tylko ze w tym przypadku zrodlo jest do niczego, bo jego sprawdzenie trwaloby
                              godzinami. A skoro Michal niby je sprawdzil, to niech mi przytoczy statystyke.
    • Gość: polimer Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera IP: 62.233.189.* 24.02.03, 23:07
      "Gazeta 'Polska'" 21.11.01

      Skad ten Lepper?
      Jak SLD stworzyl Leppera

      – W 1999 r. piec razy spotykalem sie z Markiem Borowskim. Rozmawialismy o
      naszej strategii politycznej, sytuacji w kraju i wspólpracy SLD z Samoobrona –
      mówi Piotr Trznadel, ówczesny zastepca Andrzeja Leppera. Rok 1999 byl
      kulminacja protestów Samoobrony. Polowe kraju sparalizowaly rolnicze blokady.
      Marek Borowski byl wtedy wicemarszalkiem sejmu

      Taksówki spod hotelu „Forum”

      – Kiedy Lepper jechal do Millera lub Urbana i nie chcial, zeby ktokolwiek o tym
      wiedzial, zostawial samochód i bral pod hotelem „Forum” taksówke – wspomina
      Piotr Trznadel. Na pytanie o rodzaj kontaktów swojego bylego szefa z
      kierownictwem SLD odpowiada: – Dyspozycyjny w stu procentach.

      Marek Borowski nie chcial rozmawiac z nami o swoich kontaktach z Lepperem.

      Nie tylko on uczestniczyl w tajnych rozmowach z Samoobrona. Janusz Malewicz, do
      niedawna jeden z zastepców Leppera, w siedzibie Samoobrony odebral telefon od
      Józefa Oleksego. Byly premier zadzwonil z interesem – chcial umówic Andrzeja
      Leppera na spotkanie z Leszkiem Millerem. Lepper pojechal na ulice Rozbrat
      (warszawska siedziba SLD) i rozmawial z Millerem w cztery oczy. Po tym
      spotkaniu reguly konspiracji zaostrzono. – To bylo jedyne ich spotkanie,
      którego termin ustalalem. Pózniej Andrzej tez jezdzil na Rozbrat, spotykal sie
      z ludzmi z SLD, ale juz nikomu o tym nie mówil i nikogo ze soba nie zabieral –
      mówi Malewicz.

      Samoobrona, zalozona przez bylego czlonka PZPR Andrzeja Leppera, powstala w
      1991 r. W mediach zaistniala dzieki radykalnym protestom: blokadom, wywiezieniu
      na taczce burmistrza miejscowosci Praszka i – co malo kto dzis pamieta –
      stawianiu pod sejmem krzyza. Ówczesna retoryka Leppera przypominala jezyk
      radykalnych narodowców. – W 1993 r. Andrzej Lepper stawial pod sejmem krzyz.
      Tlumaczono mu wówczas, zeby nie przebieral sie za ksiedza. Odpowiedzial, ze
      powinnismy sie przebierac za to, za co sie oplaca – wspomina jeden z ówczesnych
      wspólpracowników Leppera.

      Protesty Leppera nagle i niespodziewanie ucichly po wygranych przez SLD
      wyborach z 1993 r.

      – Zawarta zostala wtedy poufna umowa pomiedzy koalicja SLD-PSL a Samoobrona,
      zgodnie z która mielismy zaprzestac protestów w zamian za okreslone korzysci –
      ujawnia jeden ówczesnych liderów zwiazku, Piotr Trznadel.

      Agencja wspierania Leppera

      Korzysci byly jak najbardziej wymierne. Wedlug Trznadla w tajnym porozumieniu
      wazna role odgrywala kierowana przez bliskiego SLD Adama Tanskiego Agencja
      Wlasnosci Rolnej Skarbu Panstwa. Jak ustalilismy, od 1996 r. agencja Tanskiego
      organizowala szkolenia dla rolników. Oficjalnie dotyczyly one zaznajomienia
      rolników z dzialalnoscia Agencji i mozliwoscia zakupu od niej ziemi.

      – W rzeczywistosci byla to forma finansowania Samoobrony. Organizowanie tych
      szkolen zlecono dzialaczom zwiazku. A pieniadze dostal Lepper – mówi Trznadel,
      który sam organizowal takie szkolenie w dawnym województwie pilskim. Podobnie
      bylo w innych regionach kraju – czesto formalne przygotowanie szkolenia na
      terenie jakiegos województwa powierzano dzialaczom Samoobrony mieszkajacym
      zupelnie gdzie indziej, niekiedy nawet na drugim koncu Polski.

      W praktyce do szkolen zaliczano spotkania z Lepperem i innymi dzialaczami
      zwiazku. – W gminie organizowane bylo spotkanie rolników z Samoobrona, na
      którym mówiono tez o Agencji. Ale to bylo udawanie. Tak naprawde byly to po
      prostu spotkania z Lepperem, a osoby biorace w nich udzial wpisywaly na liste
      swoje imie, nazwisko i numer dowodu, i pesel. Potem Lepper dolaczal to w
      Warszawie do swych sprawozdan jako dowód, ze szkolenie sie odbylo – mówi
      Trznadel.

      Dyrektor Karol Gebka z Agencji Wlasnosci Rolnej Skarbu Panstwa potwierdza, ze
      jego instytucja wspólpracowala z Samoobrona: – Ale zwiazek musial sie przed
      nami rozliczac z kosztów, przedstawic rachunki za wynajem sali czy skromny
      posilek. Koszt takiego szkolenia siegal 1200, maksimum 1500 zlotych. Dyrektor
      pamieta, ze dowodem przeprowadzenia szkolenia byly listy obecnosci na
      spotkaniu. – Zaprzeczam, jakobysmy finansowali Samoobrone. Podczas kampanii
      wyborczej nie organizowalismy z Lepperem szkolen, zeby nie przeksztalcily sie w
      polityczne wiece – zaznacza.

      Pytany, czy szkolenia spelnily nadzieje Agencji, odpowiada: – Chodzilo glównie
      o informacje, jak wyglada przetarg, jakie sa ceny gruntów sprzedawanych przez
      Agencje. Nieraz byly przypadki, ze ktos sie pózniej zglaszal.

      Nie byl to jedyny przypadek wspierania Samoobrony przez rzadowa agencje. Na
      poczatku lat 90. Amerykanie przekazali Polsce 200 tys. ton kukurydzy.
      Zastrzegli, ze pieniadze z jej sprzedazy – okolo 18,6 mln zlotych – maja byc
      wydane na „wsparcie mechanizmów rynkowych w obszarze polskiego rolnictwa”.
      Rzadowa Agencja Rynku Rolnego zarzadzajaca tymi pieniedzmi wniosla je w 1993 r.
      do Fundacji Na Rzecz Gieldy Zbozowo-Paszowej w Warszawie, której statutowym
      celem byl rozwój gield rolnych.

      Jak wykazal w 1999 r. raport NIK, z tych pieniedzy fundacja dofinansowala
      wyjazd Samoobrony do Brazylii. Wydala na ten cel 5 tys. zlotych.

      W tym samym roku Lepper niespodziewanie pojawil sie wraz z politykami SLD w
      pochodzie 1-majowym, a w marcu 2000 r. poszedl z bukietem bialo-czerwonych róz
      do rosyjskiej ambasady i przeprosil za atak kilkunastu czlonków Komitetu Wolny
      Kaukaz na konsulat rosyjski w Poznaniu. Zapewnil tez, ze Samoobronie bardzo
      zalezy na handlu z Rosja.

      Lacznik Jerzy Urban

      Wedlug Piotra Trznadla, we wspieraniu Samoobrony przez SLD wazna role spelnial
      Jerzy Urban. Byly rzecznik komunistycznych rzadów i redaktor naczelny „Nie” byl
      lacznikiem pomiedzy Lepperem, a srodowiskami biznesu zwiazanego z
      postkomunistami. Kontakty Leppera z Urbanem zaczely sie okolo 1993 r. –
      Spotykali sie w redakcji tygodnika „Nie” lub w hotelu Victoria. Przy najlepszym
      koniaku Urban doradzal Lepperowi, jak skutecznie szkodzic prawicy.

      Na niektóre spotkania Lepper przychodzil ze wspólpracownikami. Ale ci nie
      zawsze byli potrzebni. Bywalo, ze organizator blokad zostawial swojego
      zastepce, obecnego posla Samoobrony, Krzysztofa Filipka, pod drzwiami i rozmowa
      odbywala sie w cztery oczy. Zwlaszcza jesli dotyczyla pieniedzy.

      Urban twierdzi, ze bylo inaczej:

      – Znam i cenie sobie Andrzeja Leppera. Spotkalem sie z nim raz podczas
      ostatniej kampanii wyborczej. Potem drugi raz w ambasadzie Chinskiej Republiki
      Ludowej. Lepper prosil mnie o rady dotyczace prowadzenia kampanii wyborczej,
      ale odpowiedzialem mu, ze popieram SLD, którego jestem czlonkiem. Urban
      zaprzecza, jakoby finansowal Leppera lub ulatwial mu kontakty z powiazanymi z
      SLD biznesmenami.

      Warto jednak przypomniec, iz do jednego z powyborczych odcinków programu „Linia
      Specjalna” Lepper przyniósl tygodnik „Nie”. Gazete pokazal wyraznie do kamery,
      reklamujac sensacyjnie zapowiadajacy sie artykul atakujacy Andrzeja
      Olechowskiego.

      – Nie widzialem tego programu – twierdzi Urban. Mówi, ze nie prosil Leppera o
      reklame.

      Gwiazda „Naszej Telewizji”

      W 1996 r. znanym wówczas tylko z ulicznych zadym zwiazkowcem zainteresowal sie
      Andrzej Zaporowski, dyrektor programowy „Naszej Telewizji”, wczesniej
      wieloletni dziennikarz telewizji publicznej (autor programów z cyklu „Listy o
      gospodarce”). „Nasza Telewizja” byla przedsiewzieciem medialnym zwiazanym z
      SLD, a zwlaszcza prezydentem Aleksandrem Kwasniewskim. Pracowali w niej m.in.
      dziennikarze „Trybuny” oraz byly rzecznik prezydenta, Antoni Styrczula.
      Politycy i biznesmeni zwiazani z SLD budowali tez zaplecze finan
      • Gość: polimer cd IP: 62.233.189.* 24.02.03, 23:13
        finansowe „Naszej Telewizji” – w kwietniu 1996 r. uzyskala ona w powiazanym
        ówczesnie z SLD BIG Banku promese kredytowa w wysokosci 25 mln zl (okolo 10 mln
        dolarów), co umozliwilo jej walke o koncesje.

        Janusz Malewicz twierdzi, ze Zaporowski sam zaproponowal Lepperowi „wspólprace
        w ramach poprawy jego medialnego wizerunku” – chcial nawet szkolic go za darmo.
        Szczególy tej „bezinteresownej pomocy” Malewicz omawial z Zaporowskim na
        prywatnych – jak je okresla – spotkaniach w kawiarniach. Raz dyrektor
        programowy „Naszej Telewizji” przyjechal do warszawskiego biura Samoobrony. –
        Zaporowski szkolil Leppera, bo taka dostal instrukcje od SLD. Prosze sie
        zastanowic: dlaczego dyrektor programowy stacji telewizyjnej mialby sam z
        siebie, za darmo pomagac jakiemus tam chlopowi. Lepper mial przejac elektorat
        prawicy. I to sie udalo – mówi bez ogródek Piotr Trznadel.

        Zaporowski, dzis wspólwlasciciel polsko-kanadyjskiej spólki Media Partnerzy,
        przyznaje, ze bardzo lubil Leppera. Nie widzi nic zlego w tym, ze mu „pomagal”.
        Tlumaczy, iz co tydzien wyjezdzal z przyjaciólmi na Mazury lowic ryby. Kiedy
        uslyszal w telewizji, ze Lepper ma zamiar zablokowac pól Polski, zaczal sie
        bac, ze „ten chlop przeszkodzi mu w jego ulubionej rozrywce” i postanowil
        poznac go osobiscie.

        Na poznaniu sie jednak nie skonczylo. Obaj panowie przypadli sobie do gustu.

        – Andrzej byl rozbrajajacy. Zaprosilismy go do programu, a on przyjechal i tak
        sie denerwowal, poprawial krawat, pytal, czy dobrze wyglada. Zaproponowal mi
        spotkanie. Zgodzilem sie, pomyslalem: czemu nie? – wspomina Zaporowski.

        Jego zdaniem tego, co robil dla lidera Samoobrony, nie mozna nazwac szkoleniem.
        Dal jedynie Lepperowi kilka dobrych rad, nauczyl, jak rozmawiac z
        dziennikarzami. Raz przywiózl go swoim samochodem do studia w „Naszej
        Telewizji”, a po skonczonym programie odwiózl do biura.

        – Lepper byl jedynym, który nie mial samochodu. Inni politycy przyjezdzali
        swoimi autami – odpowiada na pytanie, jak to mozliwe, ze dyrektor programowy
        stacji telewizyjnej szoferowal malo znanemu dzialaczowi chlopskiemu.

        Inne stacje telewizyjne bojkotowaly wtedy Leppera, ale „Naszej Telewizji” to
        nie przeszkadzalo. Jak mówia – szef Samoobrony nabijal ogladalnosc.

        Swirgon, Stoklosa, Gudzowaty i pewien maz stanu

        Waldemar Swirgon, byly sekretarz KC PZPR z lat 80., który po rozwiazaniu PZPR
        wycofal sie z czynnego uprawiania polityki, dzis jest redaktorem
        naczelnym „Chlopskiej Drogi” i wlascicielem medialnego koncernu, na który
        skladaja sie lokalne pisma. W latach 90. w nalezacym do Swirgonia „Tygodniku
        Pilskim” pracowal obecny zastepca redaktora naczelnego tygodnika „Nie”, Piotr
        Gadzinowski. Gazety Swirgonia, skierowane do czytelnika mieszkajacego z dala od
        najwiekszych miast, znane sa ze swego poparcia dla SLD. Ich pozytywnym
        bohaterem stal sie takze Andrzej Lepper.

        – Te gazety uzywane sa do promowania Leppera. Podczas konfliktu w Samoobronie
        osmieszaly nas jako jego przeciwników – mówi Trznadel.

        Do wspierania Samoobrony otwarcie przyznaje sie równiez Henryk Stoklosa, pilski
        biznesmen i senator, wlasciciel innej pilskiej gazety – „Tygodnika Nowego”. W
        Pile plakaty Leppera wisialy w zakladach miesnych, restauracji „Pasibrzuch” i
        sklepach, bedacych wlasnoscia biznesmena; Samoobrona reklamowala sie równiez w
        jego gazecie i radiu.

        Senator przyznaje, ze wspieranie Leppera laczyl z poparciem dla postkomunistów.

        – Wspieralem kampanie Samoobrony i koalicji SLD-UP oraz PSL. Lepper to juz nie
        ten sam czlowiek, wyrósl na meza stanu.

        Wedlug Trznadla, kampanie Leppera wspieral tez Aleksander Gudzowaty. Jego
        zdaniem byl to dosc burzliwy zwiazek. Zaczelo sie od tego, ze do Samoobrony
        zglosil sie Witold Michalowski, ekspert od budowy gazociagów, który wytlumaczyl
        Lepperowi, ze gra jest warta swieczki – gazociag przechodzic ma glównie przez
        tereny rolnicze. – Takich Michalowskich z róznymi problemami przychodzilo do
        Leppera wielu, ale tu wyczul, ze na temacie mozna zarobic – twierdzi Trznadel.
        Lepper ustalil, jak przebiegac ma trasa gazociagu i rozpoczal protesty. –
        Najpierw ludzie Gudzowatego kontaktowali sie z nim telefonicznie. Potem Lepper
        dostal walizke pieniedzy i przestal interesowac sie protestami. Nie reklamowal
        wystapien rolników, którzy zostali na lodzie z prokuratura na karku – mówi
        Trznadel.

        Aleksander Gudzowaty stanowczo zaprzecza tym twierdzeniom.

        – To aktywna konfabulacja tych ludzi. A z Samoobrona nigdy nie mialem nic
        wspólnego, choc z checia poznalbym kiedys pana Leppera – smieje sie. Witold
        Michalowski twierdzi, ze Lepper nie rozmawial z Gudzowatym i nie bral od niego
        pieniedzy. – Z panem Aleksandrem rozmawialem osobiscie – mówi. Z kolei
        Gudzowaty pytany o rozmowy z Michalowskim zaprzecza: – Z Michalowskim spotykali
        sie moi adwokaci na rozprawach sadowych.

        Gdy Samoobronie zaczelo przybywac sponsorów, miejsce radykalnych nacjonalistów
        zaczeli zajmowac przy Lepperze byli dzialacze PSL. I nie tylko. Janusz
        Maksymiuk, szef sztabu wyborczego Samoobrony, dzis jeden z najbardziej
        zaufanych ludzi Leppera, to byly dyrektor PGR w Bierutowie pod Wroclawiem,
        kiedys dzialacz PZPR i byly posel SLD.

        Lepper murem za Millerem, Miller murem za Lepperem

        W ostatnich wyborach Lepper odniósl wreszcie wyborczy sukces i jego partia
        stala sie trzecia sila w parlamencie. Az do czasu jednej z ostatnich akcji
        Leppera, który przeszkodzil komornikowi w eksmisji targowiska we Wloclawku, co
        spotkalo sie z krytyka marszalków Borowskiego i Pastusiaka, stosunki Samoobrony
        z SLD ukladaly sie wzorowo. W pazdzierniku, gdy Leszek Miller zapowiedzial
        zbadanie i rozliczenie wszystkich decyzji ustepujacego rzadu, szczególnie zas
        tych, które byly podejmowane w ostatniej chwili – od razu przylaczyl sie do
        niego Lepper. To on przekonywal Millera do pomyslu wczesniejszego (na 7, a nie
        19 pazdziernika) zwolania obrad sejmu.

        Gdy powstawala obecna koalicja rzadzaca, Michal Tober, rzecznik SLD,
        komplementowal przewodniczacego Samoobrony na lamach „Gazety Wyborczej”: „Z
        Lepperem rozmowy sa najbardziej konkretne”. Sekundowal mu Aleksander
        Malachowski z UP mówiac w Radiu Zet, ze Lepper pokazuje wieksza
        odpowiedzialnosc za panstwo niz wielu kolegów z Platformy Obywatelskiej.

        W wywiadzie dla „GW” Leszek Miller uznal, ze Lepper jest dla niego równorzednym
        partnerem, takim samym jak PiS czy Platforma Obywatelska i porównal poczatki
        dzialania SLD do obecnej sytuacji Samoobrony: „My wówczas bylismy traktowani
        tak jak dzisiaj Samoobrona. Odmawiano nam udzialu w prezydium sejmu, izolowano,
        traktowano jak zadzumionych”.

        W tym samym czasie na spotkaniu w palacu prezydenckim Lepper nazwal premiera
        Jerzego Buzka zlodziejem. Miller nie zaprotestowal.

        Niemal wszyscy poslowie Sojuszu poparli kandydature Leppera na stanowisko
        wicemarszalka sejmu, a podczas sejmowej dyskusji nad swoim exposé Miller
        bezpardonowo bronil Leppera przed atakami opozycyjnych poslów.

        – Lepper prowadzil obrady sejmu lepiej niz na poczatku swojej pracy marszalek
        Plazynski – powiedzial, kiedy szefa Samoobrony skrytykowal jeden z poslów PO.
        • kimmjiki Re: cd 25.02.03, 12:03
          Nastepny niezdolny do merytorycznej dyskusji, wiec zaslania sie bredniami o
          zwiazkach Leppera z SLD. Cytowany artykul konczy sie oczywiscie na poczatkach
          pobytu Samoobrony w parlamencie, bo zaraz potem fakty przestaly pasowac do
          teorii - Lepper zaczal atakowac SLD tak samo jak cala reszte. Artykul nie
          tlumaczy tez, po co wobec tego Lepper prowadzi antyunijna agitacje - na pewno
          nie lezy to w interesie SLD.
          • Gość: polimer Re: cd IP: 62.233.189.* 25.02.03, 18:05
            Przypomnę jedno wydarzenie z niedalekiej przeszłości, kiedy to drużyna Leppera
            zablokowała mównicę sejmową uniemożliwiając odwołanie marszałka Borowskiego, a
            burza w PSL była ku temu sprzyjająca.
            I sprawa dzisiejsza, związana z komisją śledczą. Wypowiedź posła Smolany z
            Samoobrony: "W tej sytuacji trudno uznać również pana posła Zbigniewa Ziobro,
            podobnie jak i mnie, za osoby całkowicie bezstronne", można chyba uznać za chęć
            odsunięcia od prac komisji jednego z najbardziej zaangażowanych i dociekliwych
            członków. Oczywiście reszta komisji jest nieupolityczniona (5 posłów z
            koalicji), co za tym idzie "bezstronna".

            Nie byłbym tak w stu procentach przekonany, czy Lepper nie chce do UE. Nie
            słyszałem stanowczych wypowiedzi na ten temat z jego strony. Zero konkretów.

            Grunt to mieć kontrolowaną opozycję.
            • wolna_galicja Re: cd 25.02.03, 18:11
              Gość portalu: polimer napisał(a):

              > Przypomnę jedno wydarzenie z niedalekiej przeszłości, kiedy to drużyna
              Leppera
              > zablokowała mównicę sejmową uniemożliwiając odwołanie marszałka Borowskiego,
              a
              (..ciach...)

              > Grunt to mieć kontrolowaną opozycję.

              Zwłaszcza, że w większości spraw w Sejmie Samoobrona głosuje tak jak SLD...
              • Gość: polimer Re: cd IP: 62.233.189.* 25.02.03, 18:19
                Otórz to. Potwierdza to też dzisiejsza wypowiedź Dorna
                "Pytany (Dorn), kto chce wyeliminować posła Ziobrę z prac komisji, powiedział,
                że nie jest w stanie w oparciu o fakty, a nie spekulacje odpowiedzieć, czy jest
                to indywidualna inicjatywa klubu i partii Samoobrony. "Czy też w tym przypadku,
                jak też w dość licznych innych - np. głosowanie nad ordynacją, głosowanie nad
                lustracją - Samoobrona występuje jak najlepszy sojusznik Millera" - podkreślił
                Dorn.

                Kto tego nie widzi jest albo ślepy, albo opłacany.
                • bebokk Ale to za trudne dla kima 25.02.03, 19:14
                  Dzisiaj obejrzałem sobie "Forum" o planowanej podwyżce podatków nazwanej przez
                  Kołodkę obniżką.
                  Lepper atakował głównie Balcerowicza i opozycję.
                  O Unii wspomniał dopiero wtedy, gdy Wrzodak zaznaczył, ze LPR jest na nie.
                  Od razu dodał, że on też jest na nie.
                  No cóż, strach przed ucieczką elektoratu.
    • kimmjiki Do zwolennikow teorii spiskowych 25.02.03, 21:45
      Skoro uwazacie, ze Lepper ma powiazania z SLD, to:
      1. Dlaczego jest przeciw UE?
      2. Po co niby Samobrona glosuje tak jak SLD (na co nie dostalem zadnych dowodow
      i ide o zaklad, ze nigdy nie dostane, ale moge udawac, ze wierze na slowo),
      skoro koalicja i tak ma wiekszosc? Jaki niby pozytek ma z tego Miller?
      3. Dlaczego SLD nie zawarl koalicji ze "swoim" Lepperem, tylko z wierzgajacym
      ciagle Kalinowskim?
      4. Jesli nawet znajdziecie przekonujace odpowiedzi na poprzednie pytania (w co
      watpie) i zdolacie udowodnic istnienie tych powiazan (bo na razie ciagle macie
      tylko poszlaki), to jaki to ma zwiazek z moim wywodem?
      • bebokk Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 25.02.03, 21:53
        Widzisz kimmjiki ! Myśmy na wszystkie twoje pytana już dawno odpowiedzieli.
        Tylko ty jesteś za mało inteligentny, żeby to pojąć.
        • kimmjiki Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 25.02.03, 22:32
          A ja Wasze odpowiedzi juz dawno obalilem, tylko jestescie za malo inteligentni,
          by to pojac.
      • dziejas Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 06.03.03, 21:14
        kimmjiki napisał:

        > Skoro uwazacie, ze Lepper ma powiazania z SLD, to:
        > 1. Dlaczego jest przeciw UE?
        poniewaz doplaty dla rolnikow sa zbyt niskie jego zdaniem. gdyby rolnicy
        dostali 100% tego co dostaja na zachodzie popieralby ue "rekami i nogami"

        > 2. Po co niby Samobrona glosuje tak jak SLD (na co nie dostalem zadnych
        > dowodow i ide o zaklad, ze nigdy nie dostane, ale moge udawac, ze wierze na
        > slowo), skoro koalicja i tak ma wiekszosc? Jaki niby pozytek ma z tego Miller?

        poniewaz popiera ich projekty i prawdopodobnie sie z nimi identyfikuje, co
        (zakladajac, ze jest to prawda, ale zgodziles sie udawac) przekonuje mnie, ze
        sld jest rownie populistyczne co samoobrona

        > 3. Dlaczego SLD nie zawarl koalicji ze "swoim" Lepperem, tylko z wierzgajacym
        > ciagle Kalinowskim?

        poniewaz sld bedac partia populistyczna majac w opozycji jeszcze bardziej
        populistyczna samoobrone moze uchodzic za partie wywazona i konkretna.

        > 4. Jesli nawet znajdziecie przekonujace odpowiedzi na poprzednie pytania (w
        co
        > watpie) i zdolacie udowodnic istnienie tych powiazan (bo na razie ciagle
        macie
        > tylko poszlaki), to jaki to ma zwiazek z moim wywodem?
        nie wiem jaki to ma zwiazek, ale nie wiem tez po co pytasz jezeli uwazasz ze
        odpowiedzi i tak beda bez sensu.

        pozdrawiam
        • kimmjiki Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 06.03.03, 22:30
          dziejas napisał:

          > > Skoro uwazacie, ze Lepper ma powiazania z SLD, to:
          > > 1. Dlaczego jest przeciw UE?
          > poniewaz doplaty dla rolnikow sa zbyt niskie jego zdaniem.

          A co to obchodzi SLD? Skoro Lepper jest ich czlowiekiem, to jego zdanie powinno
          byc tozsame ze zdaniem Millera.

          > poniewaz popiera ich projekty i prawdopodobnie sie z nimi identyfikuje, co
          > (zakladajac, ze jest to prawda, ale zgodziles sie udawac) przekonuje mnie, ze
          > sld jest rownie populistyczne co samoobrona

          Skoro SLD prowadzi socjalistyczna polityke, to dziwne by bylo, zeby socjalista
          Lepper glosowal przeciw niej.

          > poniewaz sld bedac partia populistyczna majac w opozycji jeszcze bardziej
          > populistyczna samoobrone moze uchodzic za partie wywazona i konkretna.

          A co to za roznica, czy ta partia jest w rzadzie, czy w opozycji? W rzadzie
          nawet lepiej, bo jeszcze bardziej uwidacznia sie kontrast.

          > nie wiem jaki to ma zwiazek, ale nie wiem tez po co pytasz jezeli uwazasz ze
          > odpowiedzi i tak beda bez sensu.

          Tego nie powiedzialem.
          • dziejas Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 06.03.03, 22:42
            kimmjiki napisał:

            > dziejas napisał:
            >
            > > > Skoro uwazacie, ze Lepper ma powiazania z SLD, to:
            > > > 1. Dlaczego jest przeciw UE?
            > > poniewaz doplaty dla rolnikow sa zbyt niskie jego zdaniem.
            >
            > A co to obchodzi SLD? Skoro Lepper jest ich czlowiekiem, to jego zdanie
            powinno
            >
            > byc tozsame ze zdaniem Millera.

            i jest. tylko, ze miller oglaszajac sukces w kopenhadze nie moze teraz
            powiedziec, ze "wytargowal" zle warunki. ale lepper moze... a poza tym twoje
            pytanie brzmialo "dlaczego jest przeciw ue?"

            >
            > > poniewaz popiera ich projekty i prawdopodobnie sie z nimi identyfikuje, co
            >
            > > (zakladajac, ze jest to prawda, ale zgodziles sie udawac) przekonuje mnie,
            > ze
            > > sld jest rownie populistyczne co samoobrona
            >
            > Skoro SLD prowadzi socjalistyczna polityke, to dziwne by bylo, zeby
            socjalista
            > Lepper glosowal przeciw niej.
            >
            > > poniewaz sld bedac partia populistyczna majac w opozycji jeszcze bardziej
            > > populistyczna samoobrone moze uchodzic za partie wywazona i konkretna.
            >
            > A co to za roznica, czy ta partia jest w rzadzie, czy w opozycji? W rzadzie
            > nawet lepiej, bo jeszcze bardziej uwidacznia sie kontrast.

            ty jednak nie rozumiesz co sie do ciebie pisze. koalicja sld z samoobrona
            oslabilaby pozycje sld w oczach elktoratu. przeciez sld od dawna odgrywa role
            jedynej powaznej i zdyscyplinowanej partii w tym kraju. jak wiec moglaby wiazac
            sie w koalicje z partia uchodzaca za najbardziej awanturnicza? to podcinanie
            galezi na ktorej sie siedzi. ale nie zmienia to faktu, ze obydwie maja program
            oparty na zalozeniu "musimy cos dostac ale niekoniecznie musimy cos robic".
            rzad zbudowany na takich kontrastach spowodowalby spadek zaufania do kraju... a
            tak przeciez martwiles sie tym zaufaniem...

            >
            > > nie wiem jaki to ma zwiazek, ale nie wiem tez po co pytasz jezeli uwazasz
            > ze
            > > odpowiedzi i tak beda bez sensu.
            >
            > Tego nie powiedzialem.
            owszem powiedziales. zacytuje: "4. Jesli nawet znajdziecie przekonujace
            odpowiedzi na poprzednie pytania (w co watpie)". nadal twierdzisz, ze nie?
            • kimmjiki Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 06.03.03, 23:18
              dziejas napisał:

              > tylko, ze miller oglaszajac sukces w kopenhadze nie moze teraz
              > powiedziec, ze "wytargowal" zle warunki. ale lepper moze...

              A co Miller z tego ma? Przeciez w jego interesie jest, zeby warunki byly uznane
              za dobre.

              > a poza tym twoje pytanie brzmialo "dlaczego jest przeciw ue?"

              No i dalej tego nie wiem. Jaki pozytek moze miec z tego SLD?

              > ty jednak nie rozumiesz co sie do ciebie pisze. koalicja sld z samoobrona
              > oslabilaby pozycje sld w oczach elktoratu.

              A ciagle klotnie z PSL ich nie oslabialy? Samoobrona w koalicji na pewno
              wzbudzilaby wieksza niechec niz PSL, ale silny rzad mowiacy jednym glosem na
              pewno przysporzylby poparcia SLD.

              > przeciez sld od dawna odgrywa role
              > jedynej powaznej i zdyscyplinowanej partii w tym kraju. jak wiec moglaby
              > wiazac sie w koalicje z partia uchodzaca za najbardziej awanturnicza?

              W wojewodztwach sie zwiazali i prawie nikt nie protestowal.

              > owszem powiedziales. zacytuje: "4. Jesli nawet znajdziecie przekonujace
              > odpowiedzi na poprzednie pytania (w co watpie)". nadal twierdzisz, ze nie?

              Powiedzialem "watpie", co oznacza, ze jestem sceptyczny, ale nie wykluczam, ze
              jednak znajdziecie.
              • dziejas Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 06.03.03, 23:39
                musze powiedziec, ze dyskusje z toba sa delikatnie rzecz ujmujac jalowe.
                zadajesz pytania, nie rozumiesz odpowiedzi i jakby tego bylo malo sam nie
                bardzo rozumiesz o co pytasz. moze staraj sie bardziej rozbudowac swoje pytania
                wtedy beda bardziej zrozumiale dla ciebie i innych.
                lubie czasem podyskutowac, ale tylko z ludzmi ktorzy maja cos madrego do
                powiedzenia (i wcale nie musza byc przeciwnikami ue). tymczasem twoja
                argumentacja opiera sie glownie na "chciejstwie" i wierze w magiczna moc ue.
                znam wielu ludzi, ktorzy popierają akcesje, ale i oni dostrzegaja pewne
                negatywne cechy tej organizacji. ja sam, chociaz jestem przeciwnikiem tez
                dostrzegam kilka pozytywow, a przeciwnikiem jestem dlatego, ze dostrzegam
                jednak wiecej negatywow. kazda wypowiedz, ktora komentujesz traktujesz jako
                osobisty atak na ciebie i twoje poglady. przypinasz ludziom latke "fobow", a
                sam jako jednym z argumentow podpierasz sie fobiami (bialorus, a teraz jeszcze
                lepper).
                podsumowujac jestes osoba, z ktora po prostu nie warto dyskutowac. co tez mam
                zamiar, po napisaniu tego posta, uczynic.

                pozdrawiam
                • kimmjiki Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 07.03.03, 00:31
                  dziejas napisał:

                  > musze powiedziec, ze dyskusje z toba sa delikatnie rzecz ujmujac jalowe.
                  > zadajesz pytania, nie rozumiesz odpowiedzi i jakby tego bylo malo sam nie
                  > bardzo rozumiesz o co pytasz.

                  Beda jakies przyklady? Bo ogolnikow nie znosze.

                  > moze staraj sie bardziej rozbudowac swoje pytania
                  > wtedy beda bardziej zrozumiale dla ciebie i innych.

                  Postaram sie.

                  > tymczasem twoja argumentacja opiera sie glownie na "chciejstwie" i wierze w
                  > magiczna moc ue.

                  Znowu ogolniki.

                  > kazda wypowiedz, ktora komentujesz traktujesz jako
                  > osobisty atak na ciebie i twoje poglady.

                  ???

                  > przypinasz ludziom latke "fobow" a sam jako jednym z argumentow podpierasz
                  > sie fobiami (bialorus, a teraz jeszcze lepper).

                  Podawalem wiele innych argumentow, ale skoro nie skutkuja (bo fundusze rzecz
                  jasna zmarnujemy, konkurencje przegramy, firmy nie zdolaja wprowadzic norm,
                  Niemcy nas wykupia itd.), to probuje podejsc z innej strony.

                  > podsumowujac jestes osoba, z ktora po prostu nie warto dyskutowac. co tez mam
                  > zamiar, po napisaniu tego posta, uczynic.

                  Mam nadzieje, ze po przeczytaniu tego posta jednak zmienisz zdanie.
                  • dziejas Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 07.03.03, 01:23
                    kimmjiki napisał:

                    > dziejas napisał:
                    >
                    > > musze powiedziec, ze dyskusje z toba sa delikatnie rzecz ujmujac jalowe.
                    > > zadajesz pytania, nie rozumiesz odpowiedzi i jakby tego bylo malo sam nie
                    > > bardzo rozumiesz o co pytasz.
                    >
                    > Beda jakies przyklady? Bo ogolnikow nie znosze.

                    prosty przyklad. pytasz (cytuje): "Skoro uwazacie, ze Lepper ma powiazania z
                    SLD, to:
                    1. Dlaczego jest przeciw UE?" - odpowiadam: "poniewaz uwaza, ze doplaty dla
                    rolnikow sa zbyt niskie". kwitujesz to stwierdzeniem: "nadal nie rozumiem co
                    sld ma z tego?" a czy pytales o to co sld ma z tego, czy pytales dlaczego
                    lepper jest przeciwny ue?



                    > > tymczasem twoja argumentacja opiera sie glownie na "chciejstwie" i wierze
                    > w
                    > > magiczna moc ue.
                    >
                    > Znowu ogolniki.

                    innym sie udalo, unia zmusi rzad do reform, poprawi sie sytuacja gospodarcza
                    (po wejsciu do ue). nawet w tym watku piszesz, ze jak nie wejdziemy do ue to
                    lepper wygra wybory, a jak wejdziemy to zniknie ze sceny politycznej. przeciez
                    pierwsze kilka lat w ue to olbrzymie wydatki z budzetu a na efekty bedzie
                    trzeba czekac latami. przeciez to znakomite pole do popisu dla takich jak
                    lepper. piszesz o tym ze miller przeprowadzi reformy "po wejsciu do ue". a
                    dlaczego nie robi ich teraz? to zwykle "chciejstwo" i magiczna moc ue - leku na
                    wszystko. tylko dlaczego ten lek nie funkcjonuje np. w niemczech, grecji czy
                    podtugalii? bo to nie od ue zalezy czy kraj sie rozwija czy nie, to zalezy od
                    polityki rzadu danego kraju.

                    >
                    > > kazda wypowiedz, ktora komentujesz traktujesz jako
                    > > osobisty atak na ciebie i twoje poglady.
                    >
                    > ???

                    taki agresywny ton przebija z twoich wypowiedzi. dodatkowy efekt powodujesz
                    okreslajac przeciwnikow ue "fobami", nawet nie probujac zrozumiec tego co chca
                    ci przekazac.

                    > > przypinasz ludziom latke "fobow" a sam jako jednym z argumentow podpierasz
                    > > sie fobiami (bialorus, a teraz jeszcze lepper).
                    >
                    > Podawalem wiele innych argumentow, ale skoro nie skutkuja (bo fundusze rzecz
                    > jasna zmarnujemy, konkurencje przegramy, firmy nie zdolaja wprowadzic norm,
                    > Niemcy nas wykupia itd.), to probuje podejsc z innej strony.

                    niewazne jakie byle byly argumenty? taka postawa czynisz swoje argumenty mniej
                    wiarygodnymi. wiekszosc ludzi tutaj wypowiada swoje zdanie na okreslony temat a
                    ty starasz sie przekonac wszystkich do swoich racji (nie pytaj o szczegoly-to
                    wynika z calosci twoich wypowiedzi). rzucasz jakis temat a pozniej atakujesz
                    wszystkich, ktorzy maja inne zdanie. negujesz wszystkie wypowiedzi w
                    przekonaniu, ze twoje racje sa najwazniejsze i najsluszniejsze, niedopuszczajac
                    do siebie mysli, ze mozesz nie miec racji. to nazywa sie fanatyzmem, a ja
                    fanatykow nie traktuje powaznie. jestem przeciwnikiem ue ale nie bede robil
                    tragedii jezeli jednak tam sie znajdziemy. teraz sobie daje rade dam sobie rade
                    i w ue. wkurza mnie tylko fakt ze bede musial utrzymywac cala rzsze nikomu
                    niepotrzebnych urzednikow i stosowac sie do poniektorych idiotycznych (moim
                    zdaniem) przepisow w ue (slynne krzywizny banana itp.). wkurzam sie tym, ze nie
                    mowi sie nam calej prawdy o ue, przedstawiajac nam tylko jej pozytywne strony
                    liczac na to ze uwierzymy na slowo i nie bedziemy chcieli wiedziec wiecej.
                    wkurza mnie to, ze opowida sie nam dyrdymaly o tym jak to w ue bedzie dobrze a
                    my nic nie musimy robic tylko korzystac z tych luksusow. wkurza mnie
                    twierdzenie, ze ue wszystko za nas zalatwi, da nam pieniadze i udzieli
                    wsparcia, a tymczasem nie potrafimy wykorzystac tego co do tej pory dostalismy
                    (w zasadzie to moglismy dostac). wkurza mnie fakt ze znaczna czesc
                    spoleczenstwa zaglosuje na "tak" w przekonaniu, ze zaraz po przystapieniu do ue
                    obudza sie bogaci, a jezeli nie to z cala masa inwestorow czekajacych u drzwi i
                    pelna skrzynka ofert pracy (bo przeciez nas chcieli, to niech teraz daja, bo
                    sie nam nalezy). nie kieruje tego do ciebie osobiscie poniewaz sie nie znamy i
                    nie wiem jakim jestes czlowiekiem. mowie to na podstawie wlasnych obserwacji i
                    rozmow z ludzmi. mam bardzo duzy kontakt z roznymi ludzmi z racji wykonywanej
                    przeze mnie pracy i naprawde wiem o czym mowie. piszesz, ze rolnicy zadowola
                    sie doplatami. tak, ale na jak dlugo?
                    no troche sie unioslem. ale tak bylo po '89 i teraz bedzie to samo. ludzie
                    obiecuja sobie po ue wiecej niz tak na prawde moga dostac, zapominajac o tym,
                    ze ich los jest w ich wlasnych rekach.

                    pozdrawiam
                    • kimmjiki Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 07.03.03, 12:31
                      dziejas napisał:

                      > prosty przyklad. pytasz (cytuje): "Skoro uwazacie, ze Lepper ma powiazania z
                      > SLD, to:
                      > 1. Dlaczego jest przeciw UE?" - odpowiadam: "poniewaz uwaza, ze doplaty dla
                      > rolnikow sa zbyt niskie". kwitujesz to stwierdzeniem: "nadal nie rozumiem co
                      > sld ma z tego?" a czy pytales o to co sld ma z tego, czy pytales dlaczego
                      > lepper jest przeciwny ue?

                      Pytanie o sprzeciw Leppera wobec UE zadalem w kontekscie jego rzekomych
                      zwiazkow z SLD ("skoro uwazacie, ze Lepper ma powiazania z SLD"). Nie chodzilo
                      mi o to, czym uzasadnia swoj sprzeciw, tylko jak jest naprawde. Ale dobrze, na
                      przyszlosc postaram sie zadawac pytania bardziej precyzyjne.

                      > innym sie udalo, unia zmusi rzad do reform

                      To nie wiara w magie, tylko fakty.

                      > poprawi sie sytuacja gospodarcza (po wejsciu do ue).

                      Niemal wszyscy ekonomisci tak twierdza. Wierza w magie?

                      > nawet w tym watku piszesz, ze jak nie wejdziemy do ue to lepper wygra wybory

                      Szeroko to uzasadnilem i jak dotad nikt nawet nie probowal mi udowodnic, ze
                      bedzie inaczej.

                      > a jak wejdziemy to zniknie ze sceny politycznej.

                      Nadinterpretujesz moje slowa - mowilem tylko, ze sporo straci w wyniku wejscia.

                      > przeciez
                      > pierwsze kilka lat w ue to olbrzymie wydatki z budzetu a na efekty bedzie
                      > trzeba czekac latami. przeciez to znakomite pole do popisu dla takich jak
                      > lepper.

                      Masz troche racji, ale jak juz mowilem - ozywienie gospodarcze i doplaty dla
                      rolnikow powinny na jakis czas go usadzic.

                      > piszesz o tym ze miller przeprowadzi reformy "po wejsciu do ue". a
                      > dlaczego nie robi ich teraz?

                      1. Bo teraz musi wygrac referendum.
                      2. Bo teraz Unia mu nie kaze.

                      > to zwykle "chciejstwo" i magiczna moc ue - leku na wszystko. tylko dlaczego
                      > ten lek nie funkcjonuje np. w niemczech, grecji czy podtugalii?

                      Niemcy maja kryzys z wlasnej winy (wysokie podatki, sztywne prawo pracy,
                      rozbuchany socjal), a Grecja i Portugalia radza sobie calkiem dobrze.

                      > bo to nie od ue zalezy czy kraj sie rozwija czy nie, to zalezy od
                      > polityki rzadu danego kraju.

                      Oczywiscie. Ale UE to ulatwia.

                      > taki agresywny ton przebija z twoich wypowiedzi.

                      Jak juz wspominalem, ogolnikow nie znosze.

                      > dodatkowy efekt powodujesz okreslajac przeciwnikow ue "fobami"

                      Wybacz, ale okreslenie "sceptycy" nie moze mi przejsc przez gardlo, bo do
                      przeciwnikow UE nijak to nie pasuje. Moglbym tak nazwac, ja wiem, Kaczynskiego,
                      ale zdecydowanych przeciwnikow integracji na pewno nie, bo to by wypaczalo
                      znaczenie tego slowa.

                      > niewazne jakie byle byly argumenty?

                      Nie o to chodzi. Po prostu skoro jeden aspekt sprawy byl juz omawiany setke
                      razy bez zadnego efektu, zajalem sie innym aspektem.

                      > rzucasz jakis temat a pozniej atakujesz wszystkich, ktorzy maja inne zdanie.

                      Prosze, skoncz z tymi ogolnikami. Jak ja mam sie bronic przed takim zarzutem?
                      Nie uzylem w tej dyskusji zadnych inwektyw czy wycieczek osobistych, wiec o
                      jakich atakach mowisz?

                      > negujesz wszystkie wypowiedzi w
                      > przekonaniu, ze twoje racje sa najwazniejsze i najsluszniejsze,
                      > niedopuszczajac do siebie mysli, ze mozesz nie miec racji.

                      Znowu ogolniki...

                      > no troche sie unioslem. ale tak bylo po '89 i teraz bedzie to samo. ludzie
                      > obiecuja sobie po ue wiecej niz tak na prawde moga dostac, zapominajac o tym,
                      > ze ich los jest w ich wlasnych rekach.

                      Tez prawda. Jednak po 1989 zaden populista nie wygral - pojawil sie tylko jeden
                      Tyminski, ktory zaraz potem zniknal. A nawet pomimo popelnienia wielu bledow i
                      zmarnowania wielu szans i tak jest bez porownania lepiej niz za komuny.
                      • dziejas Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 07.03.03, 17:47
                        kimmjiki napisał:
                        > > innym sie udalo, unia zmusi rzad do reform
                        >
                        > To nie wiara w magie, tylko fakty.

                        to nie fakty tylko mrzonki. na reforme trzeba miec srodki. tego fundusze unijne
                        nie przewiduja. to ze innym sie udalo nie oznacza automatycznie, ze i nam sie
                        uda. analogicznie wielu sie nie udalo co nie znaczy, ze i nam sie nie uda.

                        >
                        > > poprawi sie sytuacja gospodarcza (po wejsciu do ue).
                        >
                        > Niemal wszyscy ekonomisci tak twierdza. Wierza w magie?

                        twierdza rowniez (juz od kilku lat), ze to ozywienie juz puka do naszych drzwi.
                        tylko jakos nikt go jeszcze nie widzi. magia?

                        > > nawet w tym watku piszesz, ze jak nie wejdziemy do ue to lepper wygra wybo
                        > ry
                        >
                        > Szeroko to uzasadnilem i jak dotad nikt nawet nie probowal mi udowodnic, ze
                        > bedzie inaczej.

                        to nie byla argumentacja tylko twoje widzenie swiata. nikt nie bedzie probowal
                        udowadniac tego co nieprzewidywalne. po raz kolejny dales dowod na to, ze nie
                        dopuszczasz do siebie mysli, ze mozesz nie miec racji, twierdzac, ze tak na
                        pewno sie stanie. mozliwych jest wiele innych scenariuszy. lacznie z takim, ze
                        po wejsciu do ue i kilku pierwszych, trudnych latach niezadowolone z
                        osagnietych wynikow i efektow akcesji spoleczentwo tez wybierze leppera i jemu
                        podobnych.


                        > > a jak wejdziemy to zniknie ze sceny politycznej.
                        >
                        > Nadinterpretujesz moje slowa - mowilem tylko, ze sporo straci w wyniku
                        wejscia.

                        ok. nadinterpretacja.

                        > > przeciez
                        > > pierwsze kilka lat w ue to olbrzymie wydatki z budzetu a na efekty bedzie
                        > > trzeba czekac latami. przeciez to znakomite pole do popisu dla takich jak
                        > > lepper.
                        >
                        > Masz troche racji, ale jak juz mowilem - ozywienie gospodarcze i doplaty dla
                        > rolnikow powinny na jakis czas go usadzic.

                        ozywienie gospodarcze i bez ue go usadzi. a doplaty kolejnym lekiem na wszystko?

                        > > piszesz o tym ze miller przeprowadzi reformy "po wejsciu do ue". a
                        > > dlaczego nie robi ich teraz?
                        >
                        > 1. Bo teraz musi wygrac referendum.
                        > 2. Bo teraz Unia mu nie kaze.

                        unia moze mu kazac, ale czy wystarczy mu odwagi? a przede wszystkim czy stac
                        nas bedzie na takie reformy (chyba znasz sytuacje finansow panstwa)?


                        > > to zwykle "chciejstwo" i magiczna moc ue - leku na wszystko. tylko dlaczeg
                        > o
                        > > ten lek nie funkcjonuje np. w niemczech, grecji czy podtugalii?
                        >
                        > Niemcy maja kryzys z wlasnej winy (wysokie podatki, sztywne prawo pracy,
                        > rozbuchany socjal), a Grecja i Portugalia radza sobie calkiem dobrze.

                        no wiesz.... spodziewalem sie czegos wiecej. akurat grecja i portugalia to
                        najgorsze przyklady.

                        > > bo to nie od ue zalezy czy kraj sie rozwija czy nie, to zalezy od
                        > > polityki rzadu danego kraju.
                        >
                        > Oczywiscie. Ale UE to ulatwia.

                        niekoniecznie. slyszales w jakich dziedzinach mamy najwiecej zaleglosci w
                        dostosowywaniu sie do wymogow ue (ostatni raport komisji)?

                        > > taki agresywny ton przebija z twoich wypowiedzi.
                        >
                        > Jak juz wspominalem, ogolnikow nie znosze.

                        powiem tak: to jest moje osobiste odczucie i jako takie nalezy je traktowac.
                        wiesz cos w typie: kiedy patrze na krew robi mi sie slabo, ale nie potrafie
                        tego wyjasnic.

                        > > dodatkowy efekt powodujesz okreslajac przeciwnikow ue "fobami"
                        >
                        > Wybacz, ale okreslenie "sceptycy" nie moze mi przejsc przez gardlo, bo do
                        > przeciwnikow UE nijak to nie pasuje. Moglbym tak nazwac, ja wiem,
                        Kaczynskiego, ale zdecydowanych przeciwnikow integracji na pewno nie, bo to by
                        > wypaczalo znaczenie tego slowa.

                        "sceptycyzm - (łc. scepticus ‘sceptyczny’) 1. nieufność w stosunku do czegoś,
                        niepewność, niewiara, powątpiewanie. 2. filoz. pogląd głoszący wstrzymanie się
                        od wydawania sądów o rzeczywistości, co jest wynikiem przekonania o niemożności
                        poznania ostatecznej racji dla tych sądów, ani niepodważalnego kryterium prawdy.
                        "fobia - (gr. phóbos ‘strach’) psych. stały, chorobliwy stan lękowy przed
                        określonymi osobami, rzeczami, zjawiskami itp., często występujący z
                        równoczesną reakcją fizjologiczną organizmu, np. w postaci przyspieszonej akcji
                        serca, nadmiernej potliwości; rodzaj nerwicy o konkretnym podłożu,
                        npagorafobia, arachnofobia, klaustrofobia
                        "oponent (łc. opponens, -ntis ‘przeciwstawiający’ od opponere ‘przeciwstawiać’)
                        osoba mająca odmienne zdanie, przeciwstawiająca się czemuś; także przeciwnik w
                        dyskusji, adwersarz"

                        > > niewazne jakie byle byly argumenty?
                        >
                        > Nie o to chodzi. Po prostu skoro jeden aspekt sprawy byl juz omawiany setke
                        > razy bez zadnego efektu, zajalem sie innym aspektem.

                        co nie zmienia faktu, ze starasz sie uzyc argumentow bedacych tylko twoimi
                        przypuszczeniami (jak nie ue - to bialorus, nie dl ue=tak dla leppera)

                        > > rzucasz jakis temat a pozniej atakujesz wszystkich, ktorzy maja inne zdani
                        > e.
                        >
                        > Prosze, skoncz z tymi ogolnikami. Jak ja mam sie bronic przed takim zarzutem?
                        > Nie uzylem w tej dyskusji zadnych inwektyw czy wycieczek osobistych, wiec o
                        > jakich atakach mowisz?

                        nazywasz ludzi "eurofobami" poczytaj przytoczona przeze mnie definicje fobii, a
                        pozniej pomysl w jakim kontekscie uzywasz tego slowa.

                        > > negujesz wszystkie wypowiedzi w
                        > > przekonaniu, ze twoje racje sa najwazniejsze i najsluszniejsze,
                        > > niedopuszczajac do siebie mysli, ze mozesz nie miec racji.
                        >
                        > Znowu ogolniki...

                        przeciez twierdzenie, ze jak nie ue to bialorus i nie dla ue=tak dla leppera,
                        to tylko twoje przypuszczenia i nie masz zadnych racjonalnych i dajacych sie
                        sprawdzic dowodow na swoje twierdzenia. a to tylko twierdzenia.

                        > > no troche sie unioslem. ale tak bylo po '89 i teraz bedzie to samo. ludzie
                        > > obiecuja sobie po ue wiecej niz tak na prawde moga dostac, zapominajac o
                        > > tym, ze ich los jest w ich wlasnych rekach.
                        >
                        > Tez prawda. Jednak po 1989 zaden populista nie wygral - pojawil sie tylko
                        > jeden Tyminski, ktory zaraz potem zniknal. A nawet pomimo popelnienia wielu
                        > bledow i zmarnowania wielu szans i tak jest bez porownania lepiej niz za
                        > komuny.

                        nie chodzilo mi o to czy jest lepiej czy gorzej. nie da sie tego porownac bo po
                        prostu jest inaczej. chodzilo mi o nastawienie ludzi do przemian po '89 wtedy i
                        teraz.

                        pozdrawiam
                        • kimmjiki Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 07.03.03, 23:41
                          dziejas napisał:

                          > to nie fakty tylko mrzonki. na reforme trzeba miec srodki. tego fundusze
                          > unijne nie przewiduja.

                          Jak rzad zabierze sie za reforme finansow (co i tak musi zrobic), to pieniadze
                          sie znajda.

                          > to ze innym sie udalo nie oznacza automatycznie, ze i nam sie uda.

                          Pewnie ze nie, ale tez nie widze powodu, dla ktorego akurat nam mialoby sie nie
                          udac, skoro wszyscy sobie radza.

                          > twierdza rowniez (juz od kilku lat), ze to ozywienie juz puka do naszych
                          > drzwi.

                          Od jakich kilku lat? Przeciez obecne zalamanie trwa dopiero dwa lata.

                          > to nie byla argumentacja tylko twoje widzenie swiata. nikt nie bedzie
                          > probowal udowadniac tego co nieprzewidywalne.

                          Szeroko uzasadnilem swoj poglad, przeanalizowalem mozliwe scenariusze, nie wiem
                          czego jeszcze chcesz.

                          > po raz kolejny dales dowod na to, ze nie
                          > dopuszczasz do siebie mysli, ze mozesz nie miec racji, twierdzac, ze tak na
                          > pewno sie stanie.

                          Jesli ktos obali moje argumenty, to zmienie zdanie. Ale jak dotad nikt nawet
                          nie sprobowal sie do nich odniesc.

                          > ozywienie gospodarcze i bez ue go usadzi.

                          Bez UE nie bedzie ozywienia.

                          > a doplaty kolejnym lekiem na wszystko?

                          Dlaczego zaraz "na wszystko"? Powiedzialem tylko, ze uspokoja rolnikow. Nic
                          wiecej.

                          > unia moze mu kazac, ale czy wystarczy mu odwagi?

                          Jego odwaga nie ma nic do rzeczy, unijne prawo sie wprowadza i koniec.

                          > no wiesz.... spodziewalem sie czegos wiecej. akurat grecja i portugalia to
                          > najgorsze przyklady.

                          Ale nawet one radza sobie bez porownania lepiej od nas.

                          > niekoniecznie. slyszales w jakich dziedzinach mamy najwiecej zaleglosci w
                          > dostosowywaniu sie do wymogow ue (ostatni raport komisji)?

                          Slyszalem. I co z tego?

                          > powiem tak: to jest moje osobiste odczucie

                          No coz, z odczuciami nie da sie dyskutowac.

                          > "sceptycyzm - (łc. scepticus ‘sceptyczny’) 1. nieufność w stosunku
                          > do czegoś (...)

                          Ano wlasnie. Przeciwnicy integracji uparcie nazywaja siebie sceptykami, ale jak
                          dla mnie ich postawa to w 90% przypadkow fobia lub cos bardzo blisko niej. A co
                          do ostatniej definicji - "eurooponenci" jakos zle brzmi w moim uchu.

                          > nazywasz ludzi "eurofobami" poczytaj przytoczona przeze mnie definicje fobii,
                          > a pozniej pomysl w jakim kontekscie uzywasz tego slowa.

                          Niestety, lwia czesc przeciwnikow prezentuje wlasnie fobie - nieuzasadniony
                          lek, ze Unia nam zaszkodzi, zmarnujemy fundusze, nie wykorzystamy szans itd.
                          Ani jednego kraju UE nie spotkaly zadne katastrofy po wejsciu, a tu na Forum
                          prawie codziennie slysze zapowiedzi niemal Apokalipsy, jesli powiemy "tak" w
                          referendum.

                          > przeciez twierdzenie, ze jak nie ue to bialorus i nie dla ue=tak dla leppera,
                          > to tylko twoje przypuszczenia i nie masz zadnych racjonalnych i dajacych sie
                          > sprawdzic dowodow na swoje twierdzenia. a to tylko twierdzenia.

                          Wiesz, jak rzuce kamieniem, to tez nie mam racjonalnych dowodow, ze on za
                          chwilke spadnie na ziemie. Niemniej nie przytrafilo mi sie jeszcze, zeby nie
                          spadl.

                          > nie chodzilo mi o to czy jest lepiej czy gorzej. nie da sie tego porownac bo
                          > po prostu jest inaczej. chodzilo mi o nastawienie ludzi do przemian po '89
                          > wtedy i teraz.

                          Jacys rozczarowani beda zawsze, taki juz jest ten swiat. Ale to jeszcze nie
                          argument przeciw integracji.
                          • dziejas Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 08.03.03, 03:47
                            twoj "profesorski" ton przekonuje mnie jednak, ze dyskusja z toba naprawde nie
                            ma sensu. nie ze wzgledu na argumentacje, ale wlasnie na jej brak. tak wlasnie
                            brak, argumentacja typu "tak, bo tak" nie jest dla mnie zadna argumentacja.
                            pozdrawiam
                            • kimmjiki Re: Do zwolennikow teorii spiskowych 08.03.03, 12:56
                              I znowu ogolnikowe oskarzenia zamiast dyskusji. Moze powiedz od razu "pocaluj
                              mnie gdzies", zamiast udawac, ze chcesz dyskutowac. Skoro twierdzisz, ze to nie
                              ma sensu, to nie trac czasu na mnie, tylko zajmij sie czyms bardziej sensownym.
    • kimmjiki Nadal czekam na merytoryczna dyskusje (n/t) 27.02.03, 11:41
    • Gość: mirmat Najwieksze nadzieje eurofanow: Lepper i Bialorus IP: *.dialup.eol.ca 27.02.03, 22:03
      Co by biedni eurofanatycy robili bez Leppera i Bialorusi. Chyba by wystrugali
      sobie slomianego ludka i wymysleli kraine na przyklad Bialotus tak jak w
      Orwelowskim roku 1984 by prowadzic z tymi tworami wojne. No bo wyciszanie
      eurosceptycznych autorytetow jak prof. Poznanski czy prof Mazur to tylko polowa
      sukcesu. Nalezy sobie znalesc wroga o nizszej inteligencji niz wlasna. Nie
      szkodzi, ze Lepper wlasciwie popiera unijny anschluss tylko ...nie na
      takich "warunkach". Choc musze przyznac, ze Lepperowi wystarczy inteligencji na
      to by trafnie ocenic przyczyny i autorow nedzy w III RP. Ale do tego nie trzeba
      wielkiej inteligencji.

      Na szczescie dla Kimmjiki bardzo niewielu z pisujacych na tym forum czytuje
      konserwatywny dziennik National Post z kapitalistycznej Kanady. Bo
      dowiedzieliby sie dzisiaj, ze konserwatywny rzad prowincji Ontario zaoferowal
      zakladom General Motors of Canada $900 milionow pomocy na rozwoj osrodka pod
      Toronto. Ach jakie to "nie-Balcerowiczowskie" ale podobne zachety Ontaryjscy
      konserwatysci kieruja w kierunku Toyoty i Mitsibushi Motors.

      Jak anty-Balcerowiczowska polityka fiskalna moze dzialac cuda pokazuje
      dramatyczna zmiana w balansie krajowego budzetu. W 1990 roku Kanada prowadzila
      Balcerowiczowska polityke wysokich stop procentowych i silnego Kanadyjskiego
      dollara. Wymiana z US$ byla okolo 1$ Can = 0,8$ US. Zadluzenie zagraniczne
      rzadu federalnego doszlo do 66% dochodu krajowego netto. Od tego czasu
      nowy "anty-Balcerowiczowski" prezydent Narodowego Banku Kanady drastycznie
      obnizyl (nawet w porownaniu do USA) stopy procentowe i obecnie 1$ Can = 0.67 $
      US. W rezultacie eksport do USA strzelil w tratosfere, gospodarka rosnie jak na
      drozdzach a zadluzenie zagraniczne spadlo do 16% dochodu netto.

      To wcale nie znaczy przypadkiem, ze chwale kanadyjski rzad federalny ktory
      wydaje forse jak piany marynarz i to nie na inwestycje czy infrastrukture ale
      na pomoc dla Afrykanskich kacykow lub na inne politycznie poprawne cele.
      Pokazuje tylko, jak nawet przy idiotycznej polityce budzetowej
      odpowiednia "anty-Balceropwiczowska" polityka Narodowego Banku moze zdzialac
      cuda. I do tego nie potrzeba oszolomow jak Lepper.
      • Gość: mirmat Pomylka: nie "fiskalna" ale "monetarna". IP: *.dialup.eol.ca 27.02.03, 22:09
        Lata pobytu za granica robia swoje. Pomylilem sie okreslajac sluszna polityke
        Banku jako "fiskalna" Powinno byc oczywiscie "monetarna".
      • kimmjiki Re: Najwieksze nadzieje eurofanow: Lepper i Bialo 27.02.03, 22:52
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Co by biedni eurofanatycy robili bez Leppera i Bialorusi.

        Wlasciwie nic, bo wtedy jedynym przeciwnikiem UE pozostalby Rydzyk i jego
        trzodka, ktora kogo mogla zniechecic do UE, tego juz dawno zniechecila.

        > No bo wyciszanie eurosceptycznych autorytetow jak prof. Poznanski

        Ten apologeta PRL i Argentyny moze moglby byc autorytetem w roznych sprawach,
        ale na pewno ekonomia sie do nich nie zalicza.

        > czy prof Mazur

        Ktory wzywal do zaciesniania wiezow gospodarczych z Bialorusia i Nigeria...

        > Nie szkodzi, ze Lepper wlasciwie popiera unijny anschluss

        I pewnie dlatego krzyczal po Kopenhadze, ze "Miller sprzedal Polske za
        eurosrebrniki". Niezle poparcie, nie ma co.

        > Na szczescie dla Kimmjiki bardzo niewielu z pisujacych na tym forum czytuje
        > konserwatywny dziennik National Post z kapitalistycznej Kanady. Bo
        > dowiedzieliby sie dzisiaj, ze konserwatywny rzad prowincji Ontario zaoferowal
        > zakladom General Motors of Canada $900 milionow pomocy na rozwoj osrodka pod
        > Toronto. Ach jakie to "nie-Balcerowiczowskie" ale podobne zachety Ontaryjscy
        > konserwatysci kieruja w kierunku Toyoty i Mitsibushi Motors.

        O ile pamietam, jednym z zarzutow, ktore kierowales przeciw Balcerowiczowi,
        bylo wspieranie obcego kapitalu. Czyli dokladnie to, co powyzej chwalisz.

        > Jak anty-Balcerowiczowska polityka fiskalna moze dzialac cuda pokazuje
        > dramatyczna zmiana w balansie krajowego budzetu.

        A moze napisalbys troche konkretniej? Wyrwales dwie liczby z kontekstu i na ich
        podstawie ukladasz cale teorie ekonomiczne. Prosze o dane - jak w tym okresie
        ksztaltowal sie wzrost PKB, bilans budzetu, inflacja, dlug publiczny itd. Do
        tego troche wiecej o polityce ekonomicznej Kanady w tym okresie i wtedy dopiero
        mozemy podyskutowac.
        Poza tym w calym poscie nie odniosles sie ani slowem do mojej wypowiedzi, wiec
        nadal moje nadzieje na merytoryczna dyskusje na ten temat pozostaja tylko
        nadziejami. A podobno to przeciwnicy integracji mysla samodzielnie i uzywaja
        merytorycznych argumentow - kon by sie usmial!
        • Gość: Michał Do mirmata IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 23:11
          Kimmijiki doszedł do siebie po niezłym ochrzanie
          i znowu SPECJALNIE PROWOKUJE.
          Koniecznie chce, aby go zaatakować. Wtedy będzie udawać niewinnego.
          Odradzam dalszą dyskusję !
          • Gość: Tomm Re: Do mirmata IP: *.*.*.* 28.02.03, 08:25
            Michale, kimjiki nie prowokuje, a prosi o fakty. Tylko wtedy możliwa jest
            dyskusja. Jego sposób polega na zbijaniu argumentów podawanych przez
            eurosceptyków. A robi to skutecznie, o czym świadczy Twój post.
        • Gość: mirmat Re: Najwieksze nadzieje eurofanow: Lepper i Bialo IP: *.dialup.eol.ca 28.02.03, 05:52
          Mirmat:> Co by biedni eurofanatycy robili bez Leppera i Bialorusi.
          K: Wlasciwie nic, bo wtedy jedynym przeciwnikiem UE pozostalby Rydzyk i jego
          trzodka, ktora kogo mogla zniechecic do UE, tego juz dawno zniechecila.
          Mirmat: Jako Pilsudczyk nie jestem z parafii Rydzyka ale on juz reprezentuje
          inna lige niz Lepper. Zostawiajac Rydzyka religijnosc i polityczne ciagotki na
          stronie wiele jego obserwacji na temat gospodarki trafia w 10-ke.

          M:> No bo wyciszanie eurosceptycznych autorytetow jak prof. Poznanski
          K:Ten apologeta PRL i Argentyny moze moglby byc autorytetem w roznych sprawach,
          ale na pewno ekonomia sie do nich nie zalicza.
          Mirmat: Poznanski po prostu porownuje Balcerowicza do czasow Gierka. A tu na
          niwie ekonomicznej niewiadomo ktory jest gorszy. Osobiscie nienawidze Gierka za
          prostytulowanie sie z Kremlem ale Gierek byl pupilkiem Francuskiej sitwy, ktora
          dzis rzadzi Unia!!! Dzis musimy splacac Chiracowi nie nasze dlugi jakie kraje
          obecnej Unii obdarowywaly pacholkow Moskwy.
          M:> czy prof Mazur
          K: Ktory wzywal do zaciesniania wiezow gospodarczych z Bialorusia i Nigeria...

          Mirmat: Sam twierdzisz, ze zaden business nie smierdzi. Ja bylbym nawet za
          handlem z zabojadami czy Szwabami o ile handel ten nie rujnowal by naszej
          gospodarki.

          M:> Nie szkodzi, ze Lepper wlasciwie popiera unijny anschluss
          K: I pewnie dlatego krzyczal po Kopenhadze, ze "Miller sprzedal Polske za
          eurosrebrniki". Niezle poparcie, nie ma co.
          Mirmat: Lepper by sprzedal wlasna matke nie mowiac Polske za wejscie do Unji
          jezeli chlopi by dostali 100% doplaty. Dla Leppera wzorcem jest pacholek
          Brezniewa i ulubieniec unijnych zabojadow Gierek.
          > Na szczescie dla Kimmjiki bardzo niewielu z pisujacych na tym forum czytuje
          > konserwatywny dziennik National Post z kapitalistycznej Kanady. Bo
          > dowiedzieliby sie dzisiaj, ze konserwatywny rzad prowincji Ontario zaoferowal
          > zakladom General Motors of Canada $900 milionow pomocy na rozwoj osrodka pod
          > Toronto. Ach jakie to "nie-Balcerowiczowskie" ale podobne zachety Ontaryjscy
          > konserwatysci kieruja w kierunku Toyoty i Mitsibushi Motors.

          Kimmjiki: O ile pamietam, jednym z zarzutow, ktore kierowales przeciw
          Balcerowiczowi, bylo wspieranie obcego kapitalu. Czyli dokladnie to, co powyzej
          chwalisz.
          Mirmat: Sam dalbym Balcerowiczowi Nobla zamiast Orderu Lenina, gdyby zalatwil
          Polsce taki Canada-USA Autopact. Chce bys wiedzial, ze GM Canada tak jak
          Chrysler Canada czy Ford Canada sa niezaleznymi spolkami Kanadyjskimi ktorych
          akcje sprzedaje sie na Torontonskiej gieldzie. O ile sobie przypominam
          Amerykanie maja okolo 50% akcji tych korporacji ale Kanadyjskie firmy maja
          ZAGWARANTOWANY MINIMALNY RYNEK ZBYTU. Dzieki niskiemu kanadyjskiemu $$$
          kanadyjskie firmy produkuja znacznie wiecej niz by wynikalo z podzialu
          ludnosciowego w Polnoscnej Ameryce. Ale dla rzadu w Ontario nawet to nie
          wystarcza stad wiadomosc o ktorej wspomnialem:
          www.nationalpost.com/financialpost/story.html?id=65D9E5A1-D5DD-4193-B366-ED1D5596AD22
          M:> Jak anty-Balcerowiczowska polityka fiskalna moze dzialac cuda pokazuje
          > dramatyczna zmiana w balansie krajowego budzetu.

          A moze napisalbys troche konkretniej? Wyrwales dwie liczby z kontekstu i na ich
          podstawie ukladasz cale teorie ekonomiczne. Prosze o dane - jak w tym okresie
          ksztaltowal sie wzrost PKB, bilans budzetu, inflacja, dlug publiczny itd. Do
          tego troche wiecej o polityce ekonomicznej Kanady w tym okresie i wtedy dopiero
          mozemy podyskutowac.
          Mirmat: Oto link do tego artykulu gdzie analizuje sie wplyw polityki monetarnej
          na dochody budzetu federalnego. Chcialbym bys wiedzial, ze nawet SLD nie
          potrafi tak wydawac lekka reka jak obecni rzadzacy w Ottawie. A jednak madra
          polityka Banku Kanady zrodzila "cuda":
          www.nationalpost.com/financialpost/story.html?id=32A0149C-4C74-46AA-9E1C-6CB321890460

          Kimmjiki: Poza tym w calym poscie nie odniosles sie ani slowem do mojej
          wypowiedzi, wiec nadal moje nadzieje na merytoryczna dyskusje na ten temat
          pozostaja tylko nadziejami. A podobno to przeciwnicy integracji mysla
          samodzielnie i uzywaja merytorycznych argumentow - kon by sie usmial!
          Mirmat: Kwestia panujacej przez 13 lat polityki fiskalnej, monetarnej czy
          celnej w sposob oczywisty odbija sie na obecnej sytuacji w Polsce. A ta
          polityka jest funkcja Ukladu Stowarzyszeniowego jaki elity okraglego stolu
          podpisaly z Unia. Balcerowicz jest glownym architektem tej tragedii i glownym
          promotorem calkowitego zacisniecia unijnego kaftana bezpieczenstwa na naszej
          gospodarce.
          Przywolywanie Leppera czy Bialorusi na pomoc nie moze zmienic faktow co do
          powodow dlaczego mamy 20% bezrobocie. Przyklady Azjatyckich tygrysow czy nawet
          znanej mi osobiscie Kanady daje przyklad roznych "anty-Balcerowiczowskich"
          mechanizmow gospodarczych, ktore z powodzeniem moga zmienic nasza sytuacje.
          Problem w tym, ze po wejsciu do unii a szczegolnie po przyjeciu euro, nie
          bedziemy mieli prawa stosowac wspomniane mechanizmy.
          • kimmjiki Re: Najwieksze nadzieje eurofanow: Lepper i Bialo 28.02.03, 12:01
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > Mirmat: Poznanski po prostu porownuje Balcerowicza do czasow Gierka. A tu na
            > niwie ekonomicznej niewiadomo ktory jest gorszy.

            Tak, Gierek to faktycznie swietnie rzadzil, bylismy dziesiata potega
            gospodarcza swiata. Co prawda ta "potega" nie potrafila nawet poradzic sobie z
            brakiem papieru toaletowego, a splacanie owczesnych dlugow niezle nas wkrotce
            zaboli, ale to przeciez drugorzedne szczegoly...

            > Mirmat: Sam twierdzisz, ze zaden business nie smierdzi.

            O ile sie oplaca. Handel z Bialorusia i Nigeria tego warunku raczej nie spelni.

            > Mirmat: Lepper by sprzedal wlasna matke nie mowiac Polske za wejscie do Unji
            > jezeli chlopi by dostali 100% doplaty.

            Skad wiesz? Jestes jego znajomym? W sumie sadzac po argumentacji macie ze soba
            wiele wspolnego.

            > Mirmat: Sam dalbym Balcerowiczowi Nobla zamiast Orderu Lenina, gdyby zalatwil
            > Polsce taki Canada-USA Autopact. Chce bys wiedzial, ze GM Canada tak jak
            > Chrysler Canada czy Ford Canada sa niezaleznymi spolkami Kanadyjskimi ktorych
            > akcje sprzedaje sie na Torontonskiej gieldzie.

            Niezaleznymi, dobre sobie. A nazwy to pewnie przez przypadek sa takie same jak
            tych firm amerykanskich?

            > Mirmat: Oto link do tego artykulu gdzie analizuje sie wplyw polityki
            > monetarnej na dochody budzetu federalnego.

            Bardzo plytka ta analiza i niewiele z niej wynika. Dalej nie widze tych danych,
            o ktore prosilem.

            > Chcialbym bys wiedzial, ze nawet SLD nie
            > potrafi tak wydawac lekka reka jak obecni rzadzacy w Ottawie. A jednak madra
            > polityka Banku Kanady zrodzila "cuda":

            No i prosze - okazuje sie, ze rzad moze robic co chce, byle tylko bank
            centralny prowadzil "madra" (czyt. proinflacyjna) polityke i beda cuda. Tak sie
            sklada, ze ja w cuda nie wierze.

            > Mirmat: Kwestia panujacej przez 13 lat polityki fiskalnej, monetarnej czy
            > celnej w sposob oczywisty odbija sie na obecnej sytuacji w Polsce. A ta
            > polityka jest funkcja Ukladu Stowarzyszeniowego jaki elity okraglego stolu
            > podpisaly z Unia. Balcerowicz jest glownym architektem tej tragedii i glownym
            > promotorem calkowitego zacisniecia unijnego kaftana bezpieczenstwa na naszej
            > gospodarce.

            Oto co Mirmat kocha najbardziej - Okragly Stol, Balcerowicz, bezrobocie, uklad
            stowarzyszeniowy itd. Czy Ty naprawde nie potrafisz dyskutowac bez powtarzania
            co chwilke tej mantry? Argumentow tym nie zastapisz, nie ludz sie. Nadal czekam
            na merytoryczna dyskusje na temat tego watku.
            • Gość: mirmat Re: Najwieksze nadzieje eurofanow: Lepper i Bialo IP: *.dialup.eol.ca 28.02.03, 21:01
              Kimmjiki: Tak, Gierek to faktycznie swietnie rzadzil, bylismy dziesiata potega
              gospodarcza swiata. Co prawda ta "potega" nie potrafila nawet poradzic sobie z
              brakiem papieru toaletowego, a splacanie owczesnych dlugow niezle nas wkrotce
              zaboli, ale to przeciez drugorzedne szczegoly...
              Mirmat: Wlasnie, Gierek byl tym ulubionym dzieckiem Chiraca (druigim jak sie
              orietuje jest Sadam Husejn). Bo bral pozyczki, stawal na bacznosc przez Ruskimi
              i Zabojadami i likwidowal nawet stalinowskie symbole "suwerennosci" PRL-u.
              Idealny kandydat do Unii.

              > Mirmat: Lepper by sprzedal wlasna matke nie mowiac Polske za wejscie do Unji
              > jezeli chlopi by dostali 100% doplaty.
              Kimmjiki:Skad wiesz? Jestes jego znajomym? W sumie sadzac po argumentacji macie
              ze soba wiele wspolnego.
              Mirmat: Po prostu w odruznieniu od ciebie czytuje jego wypowiedzi i jak mowie o
              Lepperze to wiem co mowie.

              > Mirmat: Sam dalbym Balcerowiczowi Nobla zamiast Orderu Lenina, gdyby zalatwil
              > Polsce taki Canada-USA Autopact. Chce bys wiedzial, ze GM Canada tak jak
              > Chrysler Canada czy Ford Canada sa niezaleznymi spolkami Kanadyjskimi ktorych
              > akcje sprzedaje sie na Torontonskiej gieldzie.
              Kimmjiki: Niezaleznymi, dobre sobie. A nazwy to pewnie przez przypadek sa takie
              same jak tych firm amerykanskich?
              Mirmat: Oto jak gleboka jest wiedza ekonomiczna Kimmjiki: siega do nazwy firm
              nic dalej.
              > Mirmat: Oto link do tego artykulu gdzie analizuje sie wplyw polityki
              > monetarnej na dochody budzetu federalnego.
              Kimmjiki: Bardzo plytka ta analiza i niewiele z niej wynika. Dalej nie widze
              tych danych, o ktore prosilem.
              Mirmat: Jeszcze jedna gleboko przemyslana wypowiedz Kimmjiki. Konserwatywne
              pismo, konserwatywni ekonomisci ...nuda.

              Kimmjiki: No i prosze - okazuje sie, ze rzad moze robic co chce, byle tylko
              bank centralny prowadzil "madra" (czyt. proinflacyjna) polityke i beda cuda.
              Tak sie sklada, ze ja w cuda nie wierze.
              Mirmat: Kimmjiki tylko wierzy w Unie. Statystyki zadajace klam teza Kimmjiki
              pewnie sa sfalszowane.
              > Mirmat: Kwestia panujacej przez 13 lat polityki fiskalnej, monetarnej czy
              > celnej w sposob oczywisty odbija sie na obecnej sytuacji w Polsce. A ta
              > polityka jest funkcja Ukladu Stowarzyszeniowego jaki elity okraglego stolu
              > podpisaly z Unia. Balcerowicz jest glownym architektem tej tragedii i glownym
              > promotorem calkowitego zacisniecia unijnego kaftana bezpieczenstwa na naszej
              > gospodarce.

              Oto co Mirmat kocha najbardziej - Okragly Stol, Balcerowicz, bezrobocie, uklad
              stowarzyszeniowy itd. Czy Ty naprawde nie potrafisz dyskutowac bez powtarzania
              co chwilke tej mantry? Argumentow tym nie zastapisz, nie ludz sie. Nadal czekam
              na merytoryczna dyskusje na temat tego watku.
              Mirmat: Pewnie, lepiej wroc do Leppera i Bialorusi.




              • kimmjiki Re: Najwieksze nadzieje eurofanow: Lepper i Bialo 28.02.03, 23:58
                Gość portalu: mirmat napisał(a):

                > Mirmat: Wlasnie, Gierek byl tym ulubionym dzieckiem Chiraca

                Czy ja dozyje chwili, w ktorej nauczysz sie odpowiadac na temat?

                > Mirmat: Po prostu w odruznieniu od ciebie czytuje jego wypowiedzi

                To chyba bardzo slabo czytasz, skoro naprawde uwazasz go za zwolennika UE.

                > Mirmat: Oto jak gleboka jest wiedza ekonomiczna Kimmjiki: siega do nazwy firm
                > nic dalej.

                Nic wiecej o tych firmach nie wiem, za to wiem, ze jesli firma nazywa sie tak
                samo jak jakis znany koncern (ewentualnie z nazwa kraju), to zwykle jest to
                filia tego koncernu.

                > Mirmat: Jeszcze jedna gleboko przemyslana wypowiedz Kimmjiki. Konserwatywne
                > pismo, konserwatywni ekonomisci ...nuda.

                Doczekam sie wreszcie konkretow?

                > Mirmat: Kimmjiki tylko wierzy w Unie. Statystyki zadajace klam teza Kimmjiki
                > pewnie sa sfalszowane.

                Jak dotad zadnych statystyk nie podales.

                > Mirmat: Pewnie, lepiej wroc do Leppera i Bialorusi.

                Powtarzam: Nadal czekam na merytoryczna dyskusje na temat, ktory poruszylem w
                tym watku. Nie zakladalem go po to, zeby dyskutowac o rzadzie Kanady, tylko po
                to, zeby dyskutowac o wplywie negatywnego wyniku referendum na szanse Leppera.
                Czy wyrazilem sie jasno?
    • kimmjiki PODSUMOWANIE 05.03.03, 20:39
      Eurofobow w tym watku: 8
      Merytorycznych argumentow na temat: 0
      Wniosek: Albo przeciwnicy UE nie potrafia samodzielnie myslec, albo po prostu
      mam calkowita racje i nawet nie ma sie do czego przyczepic. Albo jedno i drugie.
      • Gość: krzysztofsf Re: PODSUMOWANIE IP: 213.155.166.* 05.03.03, 21:03
        kimmjiki napisał:

        > Eurofobow w tym watku: 8
        > Merytorycznych argumentow na temat: 0
        > Wniosek: Albo przeciwnicy UE nie potrafia samodzielnie myslec, albo po prostu
        > mam calkowita racje i nawet nie ma sie do czego przyczepic. Albo jedno i
        drugie
        > .
        ja na przyklad caly czas uwazm, ze wlasnie tak dla unii wykreuje leppera na
        przywodce.
        Rozgoryczeni euroentuzjasci zwroca sie do niego, zeby wyegzekwowal z Brukseli
        jak najwieksze doplaty i pomoce. Jest to dla mnie o wiele prawdopodobniejsze,
        niz w przypadku nie dla unii i wynikajacych z duzym prawdopodobienstwem z tego
        przedterminowych wyborow. dopiero po wyborach, bedzie widac, jak przetasowano
        karty polityczne na najblizsze lata.
        • kimmjiki Re: PODSUMOWANIE 05.03.03, 21:11
          Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

          > ja na przyklad caly czas uwazm, ze wlasnie tak dla unii wykreuje leppera na
          > przywodce.

          Juz tu tlumaczylem, dlaczego nie nalezy sie tego obawiac.

          > Rozgoryczeni euroentuzjasci zwroca sie do niego, zeby wyegzekwowal z Brukseli
          > jak najwieksze doplaty i pomoce.

          Bzdura. Na pewno bedzie troche rozczarowanych, ale nie na tyle, zeby zagrozilo
          to sukcesem Leppera. Poza tym gospodarka do tego czasu powinna juz troche sie
          ozywic, co pozbawi go jakichkolwiek szans - populisci zyskuja tylko podczas
          kryzysu.

          > Jest to dla mnie o wiele prawdopodobniejsze,
          > niz w przypadku nie dla unii i wynikajacych z duzym prawdopodobienstwem z
          > tego przedterminowych wyborow. dopiero po wyborach, bedzie widac, jak
          > przetasowano karty polityczne na najblizsze lata.

          A Ty oczywiscie myslisz, ze to przetasowanie bedzie korzystne. Na jakiej
          podstawie? Juz tu opisalem mozliwe perspektywy. W skrocie: Albo kolejne
          referendum, albo Lepper, albo Kaczynscy. Zadna z tych mozliwosci za dobrze nie
          wyglada.
          • Gość: krzysztofsf Re: PODSUMOWANIE IP: 213.155.166.* 05.03.03, 21:23
            kimmjiki napisał:

            > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
            >
            > > ja na przyklad caly czas uwazm, ze wlasnie tak dla unii wykreuje leppera n
            > a
            > > przywodce.
            >
            > Juz tu tlumaczylem, dlaczego nie nalezy sie tego obawiac.
            >
            > > Rozgoryczeni euroentuzjasci zwroca sie do niego, zeby wyegzekwowal z Bruks
            > eli
            > > jak najwieksze doplaty i pomoce.
            >
            > Bzdura. Na pewno bedzie troche rozczarowanych, ale nie na tyle, zeby
            zagrozilo
            > to sukcesem Leppera. Poza tym gospodarka do tego czasu powinna juz troche sie
            > ozywic, co pozbawi go jakichkolwiek szans - populisci zyskuja tylko podczas
            > kryzysu.

            :))))) uswiadom sobie, ze to wlasnie bedzie KRYZYS. Zrowna sie wiekszosc cen,
            przy niezmienionych zarobkach...tych co beda mieli jeszcze prace.


            > > Jest to dla mnie o wiele prawdopodobniejsze,
            > > niz w przypadku nie dla unii i wynikajacych z duzym prawdopodobienstwem z
            > > tego przedterminowych wyborow. dopiero po wyborach, bedzie widac, jak
            > > przetasowano karty polityczne na najblizsze lata.
            >
            > A Ty oczywiscie myslisz, ze to przetasowanie bedzie korzystne. Na jakiej
            > podstawie? Juz tu opisalem mozliwe perspektywy.

            Opisales TWOJE PRZEWIDYWANIA. Sa dla mnie na tym samym poziomie wiarygonosci,
            jak dla ciebie moj scenariusz dojscia leppera do wladzy po wejsciu do unii.

            W skrocie: Albo kolejne
            > referendum, albo Lepper, albo Kaczynscy. Zadna z tych mozliwosci za dobrze
            nie
            > wyglada.
            Roznie moze byc. Nawet rzady prezydenckie (bleeeeeeee rodem z pzpr) raczka w
            raczke z Bushem. W kazdym razie wiecej mozliwosci niz marazm unijny.
            • kimmjiki Re: PODSUMOWANIE 05.03.03, 23:10
              Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

              > :))))) uswiadom sobie, ze to wlasnie bedzie KRYZYS. Zrowna sie wiekszosc cen,
              > przy niezmienionych zarobkach...tych co beda mieli jeszcze prace.

              Ciekawe, ze w Hiszpanii czy Grecji te ceny nie zrownaly sie do dzis...

              > Opisales TWOJE PRZEWIDYWANIA.

              Zatem przedstaw mi inne mozliwosci.

              > Roznie moze byc. Nawet rzady prezydenckie

              Czyje? Kwasniewskiego? No to bedzie kolejne referendum. I albo wejdziemy w
              koncu do UE (na gorszych warunkach), albo znowu bedziemy w punkcie wyjscia.

              > raczka w raczke z Bushem.

              Jasne, Bush nie ma nic lepszego do roboty, tylko nam pomagac. Snij dalej.
              • Gość: krzysztofsf Re: PODSUMOWANIE IP: 213.155.166.* 05.03.03, 23:22
                kimmjiki napisał:

                > .
                >
                > Jasne, Bush nie ma nic lepszego do roboty, tylko nam pomagac. Snij dalej.
                Jasne, unia nie ma nic lepszego do roboty, tylko nam pomagac. Snij dalej
                • kimmjiki Re: PODSUMOWANIE 06.03.03, 13:27
                  Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

                  > Jasne, unia nie ma nic lepszego do roboty, tylko nam pomagac. Snij dalej

                  Unia dba o interesy swoich czlonkow, to zreszta jej podstawowe zadanie. USA nie
                  ma natomiast zadnego powodu, by kiwnac dla nas palcem.
                  • dziejas Re: PODSUMOWANIE 06.03.03, 22:31
                    owszem ma podobnie jak ue - moze zarobic tutaj pare "zielonych" (a ue pare
                    teuro). i nie usa bezposrednio ale firmy z usa a dzieki temu ibudzet usa
                    (wplywy z podatkow).
                    pozdrawiam
                    • kimmjiki Re: PODSUMOWANIE 06.03.03, 23:21
                      Nasze wiezy gospodarcze z USA sa slabiutkie - handlujemy z nimi tyle, co z
                      malutkimi Czechami. Co innego z UE - 70% handlu, inwestycji jeszcze wiecej. No
                      i w UE bedziemy jednym z czlonkow, a zostac stanem USA raczej nie mozemy.
                      • dziejas Re: PODSUMOWANIE 07.03.03, 17:49
                        mam dziwne wrazenie, ze na "czlonka" to my wyjdziemy wchodzac do ue.
                        pozdrawiam
            • Gość: Sołdat Gospodarczy IP: *.chello.pl 06.03.03, 20:57
              Zauważyłem że dyskusja (abstrahując od poziomu)daleko odeszła od właściwego
              tematu, dlatego nie dziw się kimmjiki że ja także trochę odejdę. Stwirdziłeś w
              którymś z postów że wejście do Unii zapewni Polsce wzrost gospodarczy i ogólną
              poprawę koniunktury (jest jeden z głównych filarów twej "prognozy"). Otóż muszę
              cię zmartwić: będzie dokładnie odwrotnie. Czy zastanawiałeś sie kiedyś dlaczego
              gospodarka polska po początkowych suckcesach lat 1988-91 zaczęła tracić impet a
              w Polsce czołowym problemem stało się bezrobocie? Czy potrafisz odpowiedzieć na
              pytanie: dlaczego wschodnie landy Rzeszy niemieckiej mimo upadku komunizmu i
              bycia członkiem UE ze wszystkimi tego konsekwencjami przeżywają głeboki kryzys
              (upadek rolnictwa, bezrobocie WYŻSZE niż w Polsce przyrost PKB oscylujący w
              obie strony wokół zera itd.)? Czy wiesz że traktat stowarzyszeniowy nakłada na
              Polskę gorset licznych i szczegółowych przepisów hamujących gospodarkę (przez
              np. podwyższanie kosztów wytworzenia danego towaru)Czy limity produkcyjne tzn.
              urzędowe ograniczenie produkcji może wpłynąć na szybszy rozwój? Czy wysokie
              podatki sprzyjają gospodarce(m.in VAT na wiele nowych towarów jak choćby
              materiały budowlane wumuszony przez UE czy akcyza na papierosy itd.)? Czy
              rządowe programy mogą w jakikolwlwiek sposób poprawić sytuację(jak na
              zmniejszenie bezrobocia wpłynęły programy "pierwsza praca" czy "przede
              wszystkim przedsiębiorczość"?)? Czy nie wpłacimy do UE więcej niż uzyskamy?
              (teoretycznie oczywiście fundusze unijne przewyższają składkę ale czy wiesz iż
              jak na razie z funduszów przedakcesyjnych Polska wykorzystała jedynie 8-9%?). I
              wreszcie jakie mamy doświadczenia z wydawaniem pieniędzy przez urzędników? Na
              koniec jak wygląda kwestia liberalizacji kodeksu pracy w UE? Czy nie jest tak
              iż "zwiększenie praw pracowniczych" spowoduje dalszy wzrost bezrobocia i
              niezadowolenia? Jest jeszcze wiele innych nie poruszonych tu kwestii ale sądze
              iż tych kilka pytań wystarczą kimm... do przemysleń i jak najszybszej odpowiedzi
              • kimmjiki Re: Gospodarczy 06.03.03, 22:37
                Pytanie: Ile razy trzeba cos powtorzyc eurofobom, zeby to do nich dotarlo?
                Dziesiatki razy juz mowilem, ze UE nie ma nic wspolnego z naszymi problemami.
                Zaden urzednik z Brukseli nie kazal nam podwyzszac podatkow, usztywiac kodeks
                pracy, zmieniac przepisy co pare miesiecy itd. Wszystko to zawdzieczamy tylko i
                wylacznie naszym politykom. Zreszta co tu duzo mowic - wszystkie pozostale
                kraje kandydackie maja obecnie duzo wyzszy wzrost od nas. A przeciez Unia
                stawia im takie same warunki jak nam...
                • Gość: Sołdat Re:Myślenie boli eurofanatyków IP: *.chello.pl 07.03.03, 21:07
                  Zadałem całą serię pytań i nie uzyskałem odpowiedzi na większość z nich. Nie
                  mam zamiaru ich powtarzać przypomne tylko że tezy jakoby "Unia nie kazała nam
                  podwyższać podatki " są kłamliwe. Nie przypadkiem wśród obszarów negocjacyjnych
                  znalazł się także zatytuowany: podatki. I nie przypadkiem swego czasu pojawiła
                  się sprawa VAT-u na materiały budowlane o których nawet czerwony rząd mówił
                  jako absurdzie. A jednak ten VAT został wprowadzony. Przykładów jest więcej ale
                  nie mam zamiaru tracić czasu dla kogoś do kogo nie docierają niepodważalne
                  fakty.
                  • kimmjiki Re:Myślenie boli eurofanatyków 07.03.03, 23:47
                    Gość portalu: Sołdat napisał(a):

                    > Zadałem całą serię pytań i nie uzyskałem odpowiedzi na większość z nich.

                    Nie chce mi sie tracic pol godziny na powtarzanie tego, co juz sto razy
                    mowilem. Poszukaj po Forum, udzielam sie tu dosc aktywnie, powinienes znalezc.

                    > Nie mam zamiaru ich powtarzać przypomne tylko że tezy jakoby "Unia nie kazała
                    > nam podwyższać podatki " są kłamliwe. Nie przypadkiem wśród obszarów
                    > negocjacyjnych znalazł się także zatytuowany: podatki. I nie przypadkiem
                    > swego czasu pojawiła się sprawa VAT-u na materiały budowlane

                    Gwoli scislosci - Unia nie kazala nam PODWYZSZAC VAT, tylko ZROWNAC jego
                    stawki. A ze nasz rzad postanowil rownac w gore, to juz inna sprawa.
                    Co do wzrostu PKB Niemiec - nigdy nie twierdzilem, ze UE gwarantuje odpornosc
                    na kryzysy.
                    Co do warunkow - rozne panstwa mialy co najwyzej rozne okresy przejsciowe, nic
                    poza tym. W UE wszyscy maja takie same prawa i obowiazki.
                    • Gość: Sołdat Re:Myślenie boli eurofanatyków IP: *.chello.pl 08.03.03, 22:02
                      kimmjiki napisał:


                      > Nie chce mi sie tracic pol godziny na powtarzanie tego, co juz sto razy
                      > mowilem. Poszukaj po Forum, udzielam sie tu dosc aktywnie, powinienes znalezc.
                      >
                      Proszę uniżenie abyś w sej łaskawości zechciał powtórzyć raz jescze swoje
                      wypowiedzi o ile dotyczą moich pytań. W przypadku kolejnego uchylenia się od
                      odpwiedzi będę miał podstawy przypuszczać iż po prostu nie wiesz co odpisać.
                      >
                      > Gwoli scislosci - Unia nie kazala nam PODWYZSZAC VAT, tylko ZROWNAC jego
                      > stawki. A ze nasz rzad postanowil rownac w gore, to juz inna sprawa.
                      > Co do wzrostu PKB Niemiec - nigdy nie twierdzilem, ze UE gwarantuje odpornosc
                      > na kryzysy.
                      Czy pojawienie się VAT-u na nowe produkty i towary nie jest podwyższaniem
                      podatków? I czy przyczyną nie były negocjacje?
                      Poza tym wytłumacz pewną sprzeczność: we wszystkich dotychczasowych
                      wypowiedziach twierdziłeś że dzięki Unii będzie szybszy wzrost gospodarczy a w
                      swej prognozie twierdziłes ze akcesja uratuje Polskę przed kryzysem ( i tym
                      samym- przed Lepperem)w ostatnim zdaniu (gdy podałem przykład "rozwoju"
                      gospodarczego członka UE)nagle pojawia się inny pogląd na tę samą kwestię.
                      Zdecyduj się na którąś wersję albo zacznę wątpić w twoją inteligencję (w twą
                      wiedzę zwątpiłem już wcześniej)
                      • kimmjiki Re:Myślenie boli eurofanatyków 09.03.03, 00:40
                        Gość portalu: Sołdat napisał(a):

                        > Proszę uniżenie abyś w sej łaskawości zechciał powtórzyć raz jescze swoje
                        > wypowiedzi o ile dotyczą moich pytań. W przypadku kolejnego uchylenia się od
                        > odpwiedzi będę miał podstawy przypuszczać iż po prostu nie wiesz co odpisać.

                        Ech... Trace czas, ale OK - znaj moje dobre serce.

                        > Czy zastanawiałeś sie kiedyś dlaczego gospodarka polska po początkowych
                        > suckcesach lat 1988-91 zaczęła tracić impet a w Polsce czołowym problemem
                        > stało się bezrobocie?

                        Bo kolejne rzady prowadzily krotkowzroczna polityke.

                        > dlaczego wschodnie landy Rzeszy niemieckiej mimo upadku komunizmu i bycia
                        > członkiem UE ze wszystkimi tego konsekwencjami przeżywają głeboki kryzys

                        Bo Niemcy tez ostatnio zle sie rzadza.

                        > Czy wiesz że traktat stowarzyszeniowy nakłada na Polskę gorset licznych i
                        > szczegółowych przepisów hamujących gospodarkę (przez np. podwyższanie kosztów
                        > wytworzenia danego towaru)

                        Na przyklad?

                        > Czy limity produkcyjne tzn.
                        > urzędowe ograniczenie produkcji może wpłynąć na szybszy rozwój?

                        To dotyczy tylko rolnictwa.

                        > Czy wysokie podatki sprzyjają gospodarce

                        Podatki mamy wyzsze od wszystkich panstw UE oprocz Szwecji.

                        > Czy rządowe programy mogą w jakikolwlwiek sposób poprawić sytuację(jak na
                        > zmniejszenie bezrobocia wpłynęły programy "pierwsza praca" czy "przede
                        > wszystkim przedsiębiorczość"?)

                        Pozyjemy, zobaczymy. Pierwszy z tych programow dziala od niedawna, a drugi
                        nawet jeszcze nie wszedl w zycie.

                        > Czy nie wpłacimy do UE więcej niż uzyskamy?

                        Nie.

                        > jak na razie z funduszów przedakcesyjnych Polska wykorzystała jedynie 8-9%

                        Fundusze to sa rozne. Prosze o konkrety.

                        > wreszcie jakie mamy doświadczenia z wydawaniem pieniędzy przez urzędników?

                        Rozne.

                        > Na koniec jak wygląda kwestia liberalizacji kodeksu pracy w UE?

                        Nijak. UE nie reguluje kodeksu pracy.

                        > Czy pojawienie się VAT-u na nowe produkty i towary nie jest podwyższaniem
                        > podatków? I czy przyczyną nie były negocjacje?

                        I tak by sie pojawil, to byla tylko kwestia czasu.

                        > Poza tym wytłumacz pewną sprzeczność: we wszystkich dotychczasowych
                        > wypowiedziach twierdziłeś że dzięki Unii będzie szybszy wzrost gospodarczy a
                        > w swej prognozie twierdziłes ze akcesja uratuje Polskę przed kryzysem ( i tym
                        > samym- przed Lepperem)w ostatnim zdaniu (gdy podałem przykład "rozwoju"
                        > gospodarczego członka UE)nagle pojawia się inny pogląd na tę samą kwestię.

                        Nie ma tu zadnej sprzecznosci - powiedzialem, ze UE przyspiesza wzrost PKB, ale
                        to nie znaczy, ze ochroni przed wszystkimi problemami. Gdyby Niemcy nie byly w
                        UE, to zamiast minimalnego wzrostu mialyby wyrazna recesje.
                    • dziejas Re:Myślenie boli eurofanatyków 10.03.03, 17:29
                      kimmjiki napisał:

                      > Gwoli scislosci - Unia nie kazala nam PODWYZSZAC VAT, tylko ZROWNAC jego
                      > stawki. A ze nasz rzad postanowil rownac w gore, to juz inna sprawa.

                      gdybys bardziej sie orientowal w podatku vat wiedzialbys, ze podstawowa stawka
                      vat jest 22%. pozostale stawki vat sa stawkami preferencyjnymi. a ue kazala
                      rownac vat do stawki podstawowej.

                      > Co do wzrostu PKB Niemiec - nigdy nie twierdzilem, ze UE gwarantuje odpornosc
                      > na kryzysy.

                      no wlasnie. nie gwarantuje. dlaczego wiec twierdzisz, ze czlonkowstwo w ue
                      gwarantuje nam stabilny rozwoj? moim zdaniem szanse na to, ze sytuacja sie
                      poprawi sa rowne szansami na to, ze sie pogorszy.

                      > Co do warunkow - rozne panstwa mialy co najwyzej rozne okresy przejsciowe,
                      > nic poza tym. W UE wszyscy maja takie same prawa i obowiazki.

                      mialy tez inny poziom dofinansowania z ue (np. doplaty dla rolnikow). i
                      niekoniecznie maja takie same prawa i obowiazki. jak wytlumaczysz, ze jedni sa
                      platnikami netto a inni nie? ze nie wszystkim krajom przysluguja fundusze
                      strukturalne? jak wytlumaczysz, ze nie wszyscy maja takiej samej liczby poslow
                      w parlamencie europejskim?
                      • kimmjiki Re:Myślenie boli eurofanatyków 11.03.03, 00:20
                        dziejas napisał:

                        > gdybys bardziej sie orientowal w podatku vat wiedzialbys, ze podstawowa
                        > stawka vat jest 22%. pozostale stawki vat sa stawkami preferencyjnymi. a ue
                        > kazala rownac vat do stawki podstawowej.

                        Nikt nam nie bronil jej obnizyc.

                        > no wlasnie. nie gwarantuje. dlaczego wiec twierdzisz, ze czlonkowstwo w ue
                        > gwarantuje nam stabilny rozwoj?

                        Nie powiedzialem, ze gwarantuje, tylko ze znaczaco ulatwia.

                        > mialy tez inny poziom dofinansowania z ue (np. doplaty dla rolnikow).

                        Co najwyzej przejsciowo. To zreszta drugorzedna kwestia, na rolnictwie zaden
                        kraj sie nie wzbogaci.

                        > i niekoniecznie maja takie same prawa i obowiazki. jak wytlumaczysz, ze jedni
                        > sa platnikami netto a inni nie?

                        Bo jedni sa bogatsi, a inni biedniejsi. Gdyby wszyscy mieli wychodzic na zero,
                        to po co w ogole byloby tworzyc unijny budzet?

                        > ze nie wszystkim krajom przysluguja fundusze strukturalne?

                        Przysluguja wszystkim, tylko ich wysokosc zalezy od zamoznosci kraju.

                        > jak wytlumaczysz, ze nie wszyscy maja takiej samej liczby poslow
                        > w parlamencie europejskim?

                        Trudno zeby Luksemburg mial tyle samo do powiedzenia co Niemcy.
                        • dziejas Re:Myślenie boli eurofanatyków 11.03.03, 00:35
                          kimmjiki napisał:

                          > dziejas napisał:
                          >
                          > > gdybys bardziej sie orientowal w podatku vat wiedzialbys, ze podstawowa
                          > > stawka vat jest 22%. pozostale stawki vat sa stawkami preferencyjnymi. a u
                          > e
                          > > kazala rownac vat do stawki podstawowej.
                          >
                          > Nikt nam nie bronil jej obnizyc.

                          nikt tez nie nakazal nam jej obnizyc. zaprzecza to twoim twierdzeniom, ze ue
                          moze nas zmuszac do koniecznych zmian.

                          > > no wlasnie. nie gwarantuje. dlaczego wiec twierdzisz, ze czlonkowstwo w ue
                          > > gwarantuje nam stabilny rozwoj?
                          >
                          > Nie powiedzialem, ze gwarantuje, tylko ze znaczaco ulatwia.

                          do niedawna twierdziles, ze wejscie do ue zapewnia nam rozwoj gospodarczy, zas
                          nie wejscie ten rozwoj zablokuje. podkreslam roznice pomiedzy "ulatwia"
                          a "zapewnia". pomijam oczywiscie fakt, ze akcesja wcale nie jest jedyna
                          mozliwoscia wspolpracy z ue.

                          > > mialy tez inny poziom dofinansowania z ue (np. doplaty dla rolnikow).
                          >
                          > Co najwyzej przejsciowo. To zreszta drugorzedna kwestia, na rolnictwie zaden
                          > kraj sie nie wzbogaci.

                          hmmm... zapomnialem napisac, ze mialy inny poziom doplat rolniczych niz polska.
                          zreszta wsrod krajow kandydujacych, poziom doplat tez jest rozny. ktora wiec
                          kwestia jest dla ciebie najwazniejsza? do niedawna poslugiwales sie doplatami
                          dla rolnikow jako jednym z kluczowych argumentow za ue.

                          > > i niekoniecznie maja takie same prawa i obowiazki. jak wytlumaczysz, ze je
                          > dni
                          > > sa platnikami netto a inni nie?
                          >
                          > Bo jedni sa bogatsi, a inni biedniejsi. Gdyby wszyscy mieli wychodzic na
                          zero,
                          > to po co w ogole byloby tworzyc unijny budzet?

                          szkoda tylko, ze w ue rownanie poziomow nastepuje w kierunku nizszego. trzeba
                          zabrac bogatym, zeby dac biedniejszym. w efekcie jedni i drudzy maja... g...o.
                          to chyba socjalizm w czystej formie?

                          > > ze nie wszystkim krajom przysluguja fundusze strukturalne?
                          >
                          > Przysluguja wszystkim, tylko ich wysokosc zalezy od zamoznosci kraju.

                          fundusze strukturalne przysluguja tylko krajom, ktorych pkb jest nizsze niz 75%
                          sredniego pkb w ue.

                          > > jak wytlumaczysz, ze nie wszyscy maja takiej samej liczby poslow
                          > > w parlamencie europejskim?
                          >
                          > Trudno zeby Luksemburg mial tyle samo do powiedzenia co Niemcy.

                          zatem maja rowne prawa czy nie? ktos ma wieksze z racji chociazby wielkosci
                          kraju. obowiazki zreszta chyba tez nie takie same?
                          • kimmjiki Re:Myślenie boli eurofanatyków 11.03.03, 00:58
                            dziejas napisał:

                            > > Nikt nam nie bronil jej obnizyc.
                            >
                            > nikt tez nie nakazal nam jej obnizyc.

                            UE nie reguluje wysokosci stawki VAT, wiec na jakiej podstawie mialaby tak
                            zrobic?

                            > zaprzecza to twoim twierdzeniom, ze ue moze nas zmuszac do koniecznych zmian.

                            Niczemu nie zaprzecza. UE nie reguluje wszystkiego. W tych kwestiach, ktorymi
                            sie zajmuje, wymusi na nas reformy.

                            > do niedawna twierdziles, ze wejscie do ue zapewnia nam rozwoj gospodarczy,

                            Tak? To przytocz jakis cytat, bo nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek
                            mowil o pewnosci.

                            > pomijam oczywiscie fakt, ze akcesja wcale nie jest jedyna
                            > mozliwoscia wspolpracy z ue.

                            w polsrodki niech sie inni bawia, nam to nie wystarczy.

                            > zreszta wsrod krajow kandydujacych, poziom doplat tez jest rozny.

                            Moge prosic o konkrety?

                            > do niedawna poslugiwales sie doplatami dla rolnikow jako jednym z kluczowych
                            > argumentow za ue.

                            Ale nie w znaczeniu, ze to pomoze naszej gospodarce (rolnictwo wytwarza 3% PKB
                            i nawet gdyby przezylo wielki boom, gospodarka prawie w ogole by tego nie
                            poczula), tylko ze oslabi Leppera.

                            > szkoda tylko, ze w ue rownanie poziomow nastepuje w kierunku nizszego.

                            Ciekawe. Jak dla mnie to Hiszpania zbliza sie do Niemiec, a nie na odwrot.

                            > fundusze strukturalne przysluguja tylko krajom, ktorych pkb jest nizsze niz
                            > 75% sredniego pkb w ue.

                            Pomylka - nie krajom, tylko regionom. Dlatego sporo korzystaja z nich np.
                            Wlochy, ktore maja PKB powyzej sredniej, ale na poludniu jest sporo terenow
                            ponizej 75%.

                            > zatem maja rowne prawa czy nie?

                            Wojewodztwo mazowieckie ma wiecej poslow na Sejm, niz Lubelskie. Czy to znaczy,
                            ze te wojewodztwa maja rozne prawa?
                • Gość: Sołdat Re: Myślenie boli eurofanatyków cd IP: *.chello.pl 07.03.03, 21:18
                  Przypomniałem sobie o końcówce twojej odpowiedzi i przez to zostałem zmuszony
                  do napisania drugiego postu. Mówienie o "szybszym wzroście krajów UE" niż
                  Polska jest kolejnym fałszem na którym budujesz swoje teorie.Czy wiesz że
                  Niemcy notują w ostatnich miesiącach UJEMNY wzrost gospodarczy lub dodatni
                  wynoszący ułamki procenta. Rozumiem że dla euroentuzjasty jeśli fakty mówią
                  pprzeciwko jego wywodom to tym gorzej dla faktów
                • Gość: Sołdat Re: Myślenie boli eurofanatyków cd2 IP: *.chello.pl 07.03.03, 21:21
                  Przepraszam że znowu tworze nowy post, nie moja wina że w swej krótkiej
                  odpowiedzi zamieściłeś tyle bzdur (świadomie bądź nie). Informuję, że KAŻDY
                  kraj wchodził i wchodzi na INNYCH warunkach.
    • Gość: Ugarte Re: NIE dla UE = NIE dla lewaków IP: *.chello.pl 06.03.03, 20:04
      Składam szczere kondolencje z powodu dużej dawki ignorancji zaprezezentowanej
      przez autora NIE dla UE... Próbujesz sprowadzić problem integracji do wyboru
      między obecnym rządem i jego polityką a przeciwnikami integraci (oczywiśćie,
      wyłącznie populistami nie majacymi nic do zaoferowania)posługując się
      argumentami, delikatnie pisząc, naciąganymi. Przede wszystkim teza jakoby ŻADNA
      partia nie popierała NAFT-y "i innych alternatyw" jest zwyczajnym kłamstwem
      świadczącym o braku elementarnej wiedzy o polskiej scenie politycznej. Zachęcam
      do przejrzenia choćby programu Unii Polityki Realnej (słyszałeś w ogóle o
      takiej partii?). Poza tym twierdzenie o mozliwym sojuszu między LPR a
      Samoobroną jest całkowicie nierealne- cokolwiek by nie pisać o LPR jest im
      znacznie dalej do lewaków z pod znaku Leppera niż SLD która przecież(a nie LPR)
      już raz wyniosła Leppera na stanowisko marszałka i jest Samoobronie bliska
      programowo (naprawdę! proszę spojrzec na programy obu ugrupowań. A jeśli chodzi
      o spreciw Samoobrony wobec UE- wynika on raczej z chęci zagospodarowania niszy
      ekologicznej jaką są czerwoni-przeciwnicy UE). W ogóle niedopuszczalne jest
      insunuowanie przeciwników integracji jako automatycznych zwolenników LPR czy
      Samoobrony lub vice versa- zapewniam,ludzienie głosują za lub przeciw nie ze
      względu na tę czy inną partię ale po prostu kieruja sie wnioskami z dostępnych
      informacji
      Na koniec nie uważam za coś strasznego "grożbę", iż NIE dla UE oznacza zmianę
      kierunku. W tym akurat masz rację ale odejście od socjalistycznych rozwiązań
      serwowanych nam przez Unię do spółki z Millerem może wyjść tylko na dobre
      • jazzy Re: NAFTA 06.03.03, 21:09
        Gość portalu: Ugarte napisał(a):

        Przede wszystkim teza jakoby ŻADNA
        )
        ) partia nie popierała NAFT-y "i innych alternatyw" jest zwyczajnym kłamstwem
        ) świadczącym o braku elementarnej wiedzy o polskiej scenie politycznej.
        Zachęcam
        )
        ) do przejrzenia choćby programu Unii Polityki Realnej (słyszałeś w ogóle o
        ) takiej partii?).





        Wywiad z Rafałem A. Ziemkiewiczem

        --------------------------------------------------------------------------------



        dotykamy takiej strasznie polskiej choroby, którą jest coś, co bym nazwał
        solidarnością przeciwko państwu, tzn. Polacy są do tego stopnia przyzwyczajeni
        nie mieć własnego państwa i są do tego stopnia przyzwyczajeni, że zawsze tu
        rządzi jakiś okupant - zaborca, że nie istnieje w ich myśleniu kategoria
        wspólnego dobra i to, że państwo jest jakimś wspólnym dobrem.

        Jeżeli Ronald Reagan mógł złamać strajk kontrolerów lotniczych mówiąc, że
        Ameryki nie stać na tolerowanie tego strajku (złamał strajk rzeczywiście siłą)
        mógł to zrobić dlatego, że 80% Amerykanów zdawało sobie sprawę, że interes
        ogółu, interes państwa stoi ponad interesem jednej branży, która się domaga
        czegoś więcej. Tak samo było z zamykaniem kopalń w Wielkiej Brytanii, nawet do
        pewnego stopnia ten mechanizm działa w Niemczech czy we Francji, chociaż tam
        jest znacznie gorzej pod tym względem.



        Natomiast do Polaków tego typu argumenty nie docierają, oni nie

        rozumieją, że państwo jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli i dobro państwa


        musi być nadrzędne nad grupowymi egoizmami. Dla Polaka to wszystko jest walką

        między ludźmi a władzą. To takie szaleństwo, że jeśli w Polsce zrobimy sondaż

        po jakichkolwiek protestach czy buntach, to zawsze 80% społeczeństwa uznaje, że
        mają rację.


        - Co Pan myśli o pomyśle Janusza Korwina-Mikke, że o wiele bardziej korzystne
        dla Polski byłoby staranie się o przyjęcie Polski do NAFTA niż do Unii
        Europejskiej?

        - Pan Korwin może tak, ale ja nie wiem, czy inni ludzie, którzy powtarzają ten
        pomysł, zdają sobie sprawę z tego, co to znaczy. Wejście do NAFTA znaczy
        otwarcie gospodarki natychmiast, bez żadnych okresów przejściowych, bez żadnych
        funduszy restrukturyzacyjnych i innych przywilejów, które teoretycznie mają
        złagodzić szok przejścia.

        To byłby potworny szok dla Polski, natomiast wydaje się wątpliwe, czy w
        warunkach demokratycznych udałoby się to zrobić. W Polsce jakakolwiek próba
        wprowadzenia takiego ustroju skończyłaby się straszliwym zamętem i ruiną kraju
        po paru miesiącach. Dlatego uważam, że pomysł jest bardzo fajny, ale zupełnie
        nierealny.



        - Bezpośrednie dopłaty do rolnictwa wynoszą 55%, 60% i 65% w kolejnych trzech
        latach od wejścia Polski do UE w 2004 roku - czy to wg Pana wystarczy, aby
        nasze rolnictwo wyszło z zapaści i mogło konkurować z unijnymi farmerami?

        - Polskie rolnictwo nie jest w zapaści. Właściwie nie ma jednego polskiego
        rolnictwa. Są trzy polskie rolnictwa, tak to wygląda z badań. Jest ok. 5%
        gospodarstw, które dają ok. 50% całej produkcji rolnej i zatrudniają 25% ludzi
        zatrudnionych w rolnictwie. Druga grupa to potworna dziura 50% gospodarstw,
        które nic nie produkują, które zatrudniają 5% wszystkich ludzi czynnych w
        rolnictwie i praktycznie produkują na własne potrzeby.

        Mamy też to, co jest pośrodku czyli takie średniej wielkości gospodarstwa,
        które sobie jakoś tam radzą, ale prędzej czy później muszą albo się rozwinąć i
        przejść do I grupy albo upadną i zostaną zdegradowane do tej grupy II. W
        interesie UE jest to, żeby te zmiany w polskim rolnictwie trwały jak najdłużej,
        bo po co im konkurencja. Im opłaca się płacić renty socjalne polskiemu chłopu,
        aby on dalej nic nie produkował. Tak doprowadziliśmy właściwie do sytuacji, że
        tworzymy obszar systemowego zacofania na polskiej wsi.

        W ten sposób proces restrukturyzacji, którego sobie powinniśmy życzyć, będzie
        zachodził znacznie wolniej. Obawiam się też, że objęcie wspólną polityką rolną
        Polski polskiemu rolnictwu specjalnie nie posłuży. Czy ci rolnicy - nazwijmy
        ich z górnej półki - są w stanie konkurować z unijnymi? Wydaje mi się, że tak.
        Musimy pamiętać, że siła nabywcza pieniędzy w Polsce pieniędzy jest dużo, tzn.
        że 50 euro na polskiej wsi to jest dużo więcej niż 100 euro, które dostaje
        chłop francuski i to się będzie oczywiście stopniowo wyrównywać, ale na razie
        jest do tego bardzo daleko.

        500 złotych na wsi to już jest bardzo dużo. Na wsi wytworzono skansen
        cywilizacyjny i to zrobiono 10 lat temu i od tej chwili skansen ten jest
        podtrzymywany przy życiu przez UE, bo polskich pieniędzy budżetowych już nie
        wystarczyło. Dlaczego Unii to się opłaca, już powiedziałem. Uważam, że nam się
        to nie opłaca, ale naszym politykom to się podoba.


        - Czy uważa Pan, że Polska nie byłaby w stanie wykorzystać w pełni funduszy
        strukturalnych przez dwa lata od wejścia do UE, a dzięki temu przesunięciu
        dostała żywą gotówkę 1,5 mld euro do budżetu?

        - Są dwa modele wejścia do UE - irlandzki i grecki. Irlandzki to przykład
        modelowy, jak można było skorzystać z tych funduszy z pożytkiem dla kraju, a
        Grecja jak można je bez pożytku przejeść. Ponieważ Polska już raz się tego
        dopuściła, że przejadła owoce własnych reform, własnego wzrostu gospodarczego
        lat 90., jest pewna obawa oczywiście, że się zachowamy jak taka druga Grecja i
        wtedy będziemy takim obszarem drugiej kategorii.

        Unia nie wyklucza takiego wariantu, że będzie ta Unia właściwa, a wokół niej
        dzikie pole, po prostu taki "enerdówek". Polska wchodzi do UE jak taka NRD.
        Wszystko zależy od stopnia determinacji władzy, aby uruchomić reformy i zacząć
        robić coś pożytecznego dla kraju. Polska po pięcdziesięciu latach wygląda tak,
        jak wygląda i raczej należy się spodziewać, że populiści będą wygrywać w
        wyborach, tak że trudno na to patrzeć optymistycznie.

        - Czy nie boi się Pan, że cudzoziemcy wykupią Polskie ziemie po 12 latach, a
        domy i mieszkania po 5 latach od naszego wejścia do UE?

        - Raczej się nie boję, że będzie to miało jakiś masowy charakter. Będzie się to
        wyrównywało. Cudzoziemcy będą kupować polską ziemię, a Polacy zachodnią.
        Pamiętajmy że dość duże rodzime polskie kapitały odpływają na Zachód, bo tam są
        większe szanse działania. Wykupywanie nieruchomości - zwłaszcza na
        terenie "enerdówka" - może się okazać bardzo dobrym interesem dla Polski.
        Prawdopodobnie będzie to trwało, więc jest to obieg w obie strony.

        Nie boję się masowego wykupu Polski dlatego, że jest to niemożliwe z powodu
        praw rynku - podaży i popytu. Jeżeli coś zaczyna być masowo wykupywane, to cena
        tego czegoś tak rośnie, że przestaje się masowo to wykupywać. Powinniśmy się
        tylko modlić, żeby oni wykupywali tutaj ziemie, ponieważ tak naprawdę ziemie
        wykupuje się nie w celach rolniczych i to jest duży awans cywilizacyjny dla
        Polski.

        - Czy unijny rynek pracy za granicą dla Polaków rzeczywiście otworzy się w 7
        lat od naszego wejścia do UE a w niektórych Państwach od razu po wejściu do UE?

        - Wręcz bym sobie tego życzył tak, jak mówiłem wcześniej o wykupie ziemi.
        Polska jest w tej chwili krajem, który bardziej liczy się z elektoratem PGR-
        owskim niż z ludźmi, którzy mają w ręku jakiś fach, którzy są bardziej
        użyteczni dla kraju. Przedsiębiorca, fachowiec czy inżynier mający
        kwalifikacje - nie znajdując tutaj warunków do pracy - wyjedzie do Danii i
        nawet gdyby Lepper był premierem, to będzie się musiał z tym liczyć.

        Nie można w nieskończoność starać się dogodzić elektoratowi PGR-owskiemu,
        ponieważ wszyscy inteligentni ludzie z tego kraju uciekną, a to się skończy
        także źle dla rządu. To jest kolejny argument, który musi zmusić kolejny rząd
        Polski do podjęcia pewnych ważnych reform, jak na razie odkładanych.

        - Czy Polska zdąży dostosować urzędy, przedsiębiorstwa i gospodarstwa rolne do
        2004 roku?

        - Pani myśli, że jestem wróżką? Jeśli nie zdąży, t
        • jazzy Re: NAFTA 06.03.03, 21:24
          sorry , ucięło ,ale to już prawie koniec.

          myślę ,że niektórzy sympatycy UPR podzielają poglądy pana R .Ziemkiewicza.
        • Gość: Ugarte Re: NAFTA IP: *.chello.pl 07.03.03, 17:56
          Nie mam zamiaru odnosić się do calego tekstu (może później), ograniczę się
          tylko do sprawy NAFT-y. Oczywiście że w obecnej sytuacji (gdy wszyscy
          zapatrzeni są tylko na UE)wejście do NAFT-y jest nierealne. Stanie się to
          mozliwe dopiero po odrzuceniu przez Polaków w referendum UE i oczywiście
          wejście do NAFT-y musi jednocześnie oznaczać głębokie reformy, przedewszystkim
          gospodarcze. Ale tych właśnie Polska potrzebuje tzn. reform w kierunku
          prawdziwie wolnego rynku a nie socjalistycznych rozwiązań unijnych które i tak
          nie uratują Polski przed kryzysem lecz wręcz przeciwnie- jeszcze go przyspieszą
          (przykład: już teraz genialny ekonomista i zapewne liberał według kommijki
          Kołodko zapowiada że powejściu do UE będzie miał ogromne kłopoty z
          konstruowaniem budżetu, poniważ muszą się w nim znaleść fundusze na opłacenie
          składki, programów unijnych etc. A poniewaz budżet z 38mld zł deficytu został
          przez Kołodkę nazwany "budżetem stabilizacji i nadzieji", nie chcę sobie
          wyobrażać jak będzie wyglądał budzet już obecnie określany przez niego
          jako "kłopotliwy")
      • kimmjiki Re: NIE dla UE = NIE dla lewaków 06.03.03, 22:47
        Gość portalu: Ugarte napisał(a):

        > Próbujesz sprowadzić problem integracji do wyboru
        > między obecnym rządem i jego polityką a przeciwnikami integraci (oczywiśćie,
        > wyłącznie populistami nie majacymi nic do zaoferowania)

        Bo tak jest. Nie wybieramy miedzy UE a Tajwanem, tylko miedzy UE a Lepperem i
        Giertychem. Od powiedzenia "nie" w referendum zadni genialni politycy z nieba
        nam nie spadna.

        > Przede wszystkim teza jakoby ŻADNA
        > partia nie popierała NAFT-y "i innych alternatyw" jest zwyczajnym kłamstwem
        > świadczącym o braku elementarnej wiedzy o polskiej scenie politycznej.
        > Zachęcam do przejrzenia choćby programu Unii Polityki Realnej

        Partii kanapowych w swoich rozwazaniach nie uwzgledniam.

        > Poza tym twierdzenie o mozliwym sojuszu między LPR a
        > Samoobroną jest całkowicie nierealne- cokolwiek by nie pisać o LPR jest im
        > znacznie dalej do lewaków z pod znaku Leppera niż SLD

        Mozesz mi wskazac jakies roznice miedzy LPR i Samoobrona? W kwestiach
        gospodarczych dokladnie te same brednie, w kwestiach moralnych Lepper sie nie
        wypowiada, wiec pewnie wszystko mu jedno.

        > W ogóle niedopuszczalne jest
        > insunuowanie przeciwników integracji jako automatycznych zwolenników LPR czy
        > Samoobrony

        Tego nie powiedzialem. Stwierdzilem jedynie, ze glos przeciw Unii bedzie glosem
        za tymi partiami - czy je popierasz czy nie.

        > Na koniec nie uważam za coś strasznego "grożbę", iż NIE dla UE oznacza zmianę
        > kierunku. W tym akurat masz rację ale odejście od socjalistycznych rozwiązań
        > serwowanych nam przez Unię do spółki z Millerem może wyjść tylko na dobre

        Najwiekszymi socjalistami w Sejmie sa wlasnie przeciwnicy UE, wiec byloby
        dokladnie odwrotnie niz mowisz.
        • bebokk Kommjiki ! Uspokój się, bo się zapalisz ze złości 06.03.03, 23:02
          Za swoją naiwność dostaniesz tak w dupę od swojej wymarzonej Unii, że będziesz
          gorzko płakał.
          Kolejny raz ci to przypominam.
          Rycząc przypomnisz sobie moje słowa.
          Dobranoc i niech ci się przyśni 12 gwiazdek na niebieskim tle !

          PS : przy takim stopniu fanatyzmu jak twój merytoryczna dyskusja jest
          niemożliwa.
          • kimmjiki Bebokk jak zwykle... 06.03.03, 23:24
            ...zero argumentow, nic madrego do powiedzenia, ale wtracic swoje trzy grosze
            musi. Coz, lepiej zeby wyladowywal swoje frustracje na mnie za posrednictwem
            sieci, niz na ludziach z jego osiedla za pomoca "bejsbola". Meczace to troche,
            ale coz - zdazylem sie juz przyzwyczaic.
        • Gość: Ugarte Re: NIE dla UE = NIE dla lewaków IP: *.chello.pl 07.03.03, 17:38
          Jak się okazuje nie masz dość przenikliwości i rozumu aby dostrzec że polska
          scena polityczna ulega dużym zmianom. Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi
          LPR i Samoobrona były właśnie ugrupowaniami kanapowymi.Siłą partii jest nie
          chwilowe poparcie ludu które często się zmienia lecz jej program który odróżnia
          ją od innych.(przykład: w momencie gdy UW nie ma nic do powiedzenia innego niż
          SLD stoczyła się z "poważnej" siły politycznej do marginesu). Poza tym chcę
          zwrócić twoją uwagę na pewną prawidłowość: odpowiedziało ci 10 (więcej?)
          przeciwników integracji i żaden z nich nie jest i nie będzie zwolennikiem
          Samoobrony, co podważa twoją spiskową teorię o dojściu Samoobrony do władzy (to
          że ktoś jest przeciwnikiem wejścia do UE nie oznacza że jest zwolennikiem LPR i
          Samoobrony, a jedynie że jest przeciwnikiem socjalizmu i obecnego rządu). Nie
          rozumiem też dlaczego to obecny rząd i SLD są bardziej konstruktywni niż
          Samoobrona? Czy przeprowadzili jakikolwiek sensowny projekt poprawiający
          sytuację gospodarczą kraju(jeśli tak- przykłady)? Czy może ich pomysły
          sprowadzają się do pobożnych życzeń, zwiększania obciążeń fiskalnych, rządowych
          programów (jaki skutek przyniosły?) oraz nieustannego wzrostu zadłużenia
          (dokładnie ten program który reprezentuje Samoobrona)? A co do różnic między
          LPR a Samoobroną- ograniczę się do kilku przykładów:Samoobrona wierzy w moc
          rządowych interwencji i chce wzrostu wydatków publicznych LPR opowiada się za
          stabilizacją budżetu i radykalnymi cięciami wydatków publicznych, Samoobrona
          chce zwiększać obciążenia podatkowe (oczywiście tylko "bogaczom")LPR opowiada
          się za obniżeniem podatków (m.in chce likwidacji VAT-u), Samoobrona chce do
          Unii (naprawdę! Przeczytaj ich program oraz zapoznaj się z wypowiedziami choćby
          Leppera) ale "na innych warunkach", LPR jest przeciw i opowiada się za NAFT-ą .
          Oczywiście różnic jest znacznie więcej, jeśli chesz wiedzieć dokładnie
          przeczytaj programy obu partii, ja nie mam zamiaru leczyć cię z ignorancji
          (którą mam nadzieję już sobie uświadomiłeś)Mam tylko jedną prośbę: mów tylko o
          sprawach o których coś wiesz, nie będziesz wtedy narażał się na ośmieszenie.
          • kimmjiki Re: NIE dla UE = NIE dla lewaków 08.03.03, 00:07
            Gość portalu: Ugarte napisał(a):

            > Jak się okazuje nie masz dość przenikliwości i rozumu aby dostrzec że polska
            > scena polityczna ulega dużym zmianom. Przed ostatnimi wyborami
            > parlamentarnymi LPR i Samoobrona były właśnie ugrupowaniami kanapowymi.

            LPR powstala pare miesiecy przed wyborami, a Samoobrona zyskala na kryzysie.
            UPR natomiast to wieczna kanapa, ktora przez ponad dekade istnienia nigdy nie
            zanotowala poparcia wyzszego niz 2-3%. I to sie nie zmieni w zadnych warunkach.
            Po prostu UPR prezentuje ideologie nie wiadomo do kogo adresowana - liberalizm
            trafia do ludzi dobrze sytuowanych, wlascicieli firm itd. ale zarazem odpycha
            ich eurofobia i nienawisc do demokracji. Konserwantyzm z kolei jest nie do
            pogodzenia z cyrkowym wizerunkiem - slynna muszka i zjadanie PITow przez JKMa,
            absurdalne pomysly typu "kara publicznego pregierza"... To wszystko po prostu
            sie nie klei i tylko jakies, hm, oryginalne jednostki moga poprzec taka partie.

            > Poza tym chcę
            > zwrócić twoją uwagę na pewną prawidłowość: odpowiedziało ci 10 (więcej?)
            > przeciwników integracji i żaden z nich nie jest i nie będzie zwolennikiem
            > Samoobrony, co podważa twoją spiskową teorię o dojściu Samoobrony do władzy
            > (to że ktoś jest przeciwnikiem wejścia do UE nie oznacza że jest zwolennikiem
            > LPR i Samoobrony

            Nigdy tak nie twierdzilem - to nadinterpretacja mojej wypowiedzi. Chodzilo mi o
            to, ze "nie" w referendum stworzy warunki do dojscia Leppera do wladzy, a nie,
            ze przeciwnicy UE go popieraja.

            > Nie rozumiem też dlaczego to obecny rząd i SLD są bardziej konstruktywni niż
            > Samoobrona?

            Chocby dlatego, ze nie dodrukowuja pieniedzy, nie demontuja demokracji, nie
            rozbudowuja socjalu na potege, nie odwracaja sie do Rosji i Bialorusi...

            > A co do różnic między
            > LPR a Samoobroną- ograniczę się do kilku przykładów:Samoobrona wierzy w moc
            > rządowych interwencji i chce wzrostu wydatków publicznych LPR opowiada się za
            > stabilizacją budżetu i radykalnymi cięciami wydatków publicznych

            Wiesz, ostatnio wlaczylem telewizor (kazdemu sie zdarza) i co widze - Lepper
            proponuje wprowadzenie podatku liniowego. Widzisz, jaki liberal? Glosuj na
            niego, moze faktycznie tak zrobi! A na serio - w programie mozna rozne rzeczy
            napisac, bo papier jest cierpliwy. Zarowno Samoobrona jak i LPR to populisci,
            dla ktorych program jest drugorzedna sprawa - byle do koryta i nic wiecej sie
            nie liczy.
            • Gość: Ugarte Re: NIE dla UE = NIE dla lewaków IP: *.chello.pl 08.03.03, 21:38
              Męczące jest dyskutowanie z człowiekiem który swoje wyobrażenia (skąd
              zaczerpnięte?) przedstawia za fakty. Przecież LPR tak jak Samoobrona przed
              wyborami otrzymywały minimalne poparcie w sondażach. W dodatku Samoobrona
              istniała pełną dekade- dopiero ostatnie wybory przyniosły jej sukces. Być może
              stworzył ją kryzys ale właśnie sytuacja po referendum jest podobną szansą dla
              UPR. Kotrowersyjne poglądy (przykład z pręgieżem)Korwina Mikke nie są
              stanowiskiem partii ani nawet częsci członków lecz jedynie jego osbistymi
              poglądami. Na jakiej podstawie wysunąłeś swoją opinie o chęci realizowania
              programu przez LPR? Skąd możesz cokolwiek o tym wiedzieć jeżeli nigdy nie mieli
              realnego wpływu na władzę? Przykład z Lepperem jest chybiony- wypowiedź o
              której mówiłeś stoi w sprzeczności z programem jego partii (czyli ktoś on lub
              program kłamie). Co do "nadinterpretacji": W jaki sposób wyobrażasz sobie
              poparcie eurosceptyków dla Samoobrony jeśli nie zamierzają na nią głosować? I
              jeszcze jedno pytanie: kedy wreszcie przytoczysz argumenty (fakty, nie twoje
              wyssane z palca wyobrazenia) pozwalające ci okreslać program LPR jako tożsamy z
              programem Samoobrony? Kilka uwag o rządach SLD: nie dotrukowywują pieniędzy bo
              NIE MOGĄ. Drukowanie pieniędzy nie leży w kompetencjach rządu (znowu zmuszasz
              mnie do przypominania oczywistych faktów które jak widać są dla ciebie wiedzą
              tajemną). NIE ROZBUDOWYWUJĄ SOCJAŁU? Starają się w miare możliwości swoich oraz
              ilości pieniędzy w budżecie. Nie dementują demokracji? Nie muszą bo przecież
              daje im możliwość sprawowania władzy (w demagogii i nie spełnionych obietnicach
              są na pierwszym miejscu co gwarantuje w tym systemie sukces wyborczy raz na
              dwie kadencje). Jeśli to są jedyne argumenty za ich "konstruktywnością" to
              Samoobronę również powinieneś uznać za konstruktywną i poważną. (przy okazji:
              Samoobrona tak jak LPR NIGDY nie powiedziała słowa przeciw demokracji nie ma
              tego również w ich programach)
              • kimmjiki Re: NIE dla UE = NIE dla lewaków 09.03.03, 01:03
                Gość portalu: Ugarte napisał(a):

                > Przecież LPR tak jak Samoobrona przed wyborami otrzymywały minimalne poparcie
                > w sondażach.

                Nie takie minimalne. W ostatnich sondazach przed wyborami mialy po 5%, o ile
                pamietam.

                > ale właśnie sytuacja po referendum jest podobną szansą dla UPR.

                Mylisz sie. UPR nigdy nie wyjdzie ponad te 2-3% z takim programem. Pomysl, kto
                moglby na nich zaglosowac? Z liberalizmem nie maja szans u wyborcow wiekszosci
                partii - moga liczyc jedynie na elektorat UW i PO plus jakies promile z PiS i
                SLD. Ale akurat wyborcy UW i PO sa najwiekszymi zwolennikami UE i na pewno nie
                zaglosuja na zacieklych przeciwnikow integracji. Wiec kto mialby zaglosowac na
                UPR? Jakies promile zawsze mozna urwac, ale to nie wystarczy nawet na wejscie
                do Sejmu.

                > Kotrowersyjne poglądy (przykład z pręgieżem)Korwina Mikke nie są
                > stanowiskiem partii ani nawet częsci członków lecz jedynie jego osbistymi
                > poglądami.

                Byc moze. Ale wiekszosc patrzy na partie przez pryzmat liderow.

                > Na jakiej podstawie wysunąłeś swoją opinie o chęci realizowania
                > programu przez LPR? Skąd możesz cokolwiek o tym wiedzieć jeżeli nigdy nie
                > mieli realnego wpływu na władzę?

                Macierewicz mial. Pamietasz?

                > Przykład z Lepperem jest chybiony- wypowiedź o
                > której mówiłeś stoi w sprzeczności z programem jego partii (czyli ktoś on lub
                > program kłamie).

                No i na tym wlasnie rzecz polega - to, ze ktos wyskoczy z jakims pomyslem, czy
                nawet zapisze go w programie, jeszcze o niczym nie swiadczy. Szczegolnie w
                przypadku populistow.

                > Co do "nadinterpretacji": W jaki sposób wyobrażasz sobie
                > poparcie eurosceptyków dla Samoobrony jeśli nie zamierzają na nią głosować?

                Nie powiedzialem, ze przeciwnicy UE popieraja z definicji Samoobrone (choc
                spora czesc owszem), tylko ze "nie" w referendum stworzy warunki, w ktorych
                Lepperowi bedzie bardzo latwo zdobywac poparcie. I tyle.

                > I jeszcze jedno pytanie: kedy wreszcie przytoczysz argumenty (fakty, nie
                > twoje wyssane z palca wyobrazenia) pozwalające ci okreslać program LPR jako
                > tożsamy z programem Samoobrony?

                Wystarczy ich posluchac. Jedni i drudzy krzycza o "zlodziejskiej prywatyzacji",
                jedni i drudzy uwazaja Balcerowicza za wcielenie Szatana, jedni i drudzy
                reaguja alergicznie na slowo "liberalizm", jedni i drudzy chca zniszczyc obecny
                uklad na sceniie politycznej itd.

                > Kilka uwag o rządach SLD: nie dotrukowywują pieniędzy bo
                > NIE MOGĄ. Drukowanie pieniędzy nie leży w kompetencjach rządu

                Ktore mozna zmienic. Bylo juz pare projektow zniszczenia niezaleznosci NBP, ale
                SLD z tego zrezygnowal. A nawet gdyby to jednak zrobili, to tez nie spodziewam
                sie, zeby zaczeli drukowac pieniadze.

                > NIE ROZBUDOWYWUJĄ SOCJAŁU? Starają się w miare możliwości swoich oraz
                > ilości pieniędzy w budżecie.

                Ano wlasnie. Lepper nie patrzylby na mozliwosci.

                > Nie dementują demokracji? Nie muszą bo przecież daje im możliwość sprawowania
                > władzy

                W dyktaturze mogliby trzymac media na smyczy, miec pelnie wladzy i monopol na
                jej sprawowanie, a nie "co druga kadencje".

                > Samoobrona tak jak LPR NIGDY nie powiedziała słowa przeciw demokracji

                Pamietam taki wywiad bodajze Moniki Olejnik z Lepperem, gdzie powiedzial on
                doslownie, ze wprowadzi dyktature i zrobi porzadek. Jak to nie jest slowo
                przeciw demokracji, to ja nie wiem, co mogloby nim byc.
                • Gość: Ugarte Re: NIE dla UE = NIE dla lewaków IP: *.chello.pl 14.03.03, 23:05
                  kimmjiki napisał:


                  >
                  > Nie takie minimalne. W ostatnich sondazach przed wyborami mialy po 5%, o ile
                  > pamietam.
                  Niestety pamięć cię zawiodła. Sondaże z 5% poparciem LPR i S. pojawiły się
                  dopiero po wyborach
                  > > ale właśnie sytuacja po referendum jest podobną szansą dla UPR.
                  >
                  > Mylisz sie. UPR nigdy nie wyjdzie ponad te 2-3% z takim programem. Pomysl,
                  kto
                  > moglby na nich zaglosowac? Z liberalizmem nie maja szans u wyborcow
                  wiekszosci
                  > partii - moga liczyc jedynie na elektorat UW i PO plus jakies promile z PiS i
                  > SLD. Ale akurat wyborcy UW i PO sa najwiekszymi zwolennikami UE i na pewno
                  nie
                  > zaglosuja na zacieklych przeciwnikow integracji. Wiec kto mialby zaglosowac
                  na
                  > UPR? Jakies promile zawsze mozna urwac, ale to nie wystarczy nawet na wejscie
                  > do Sejmu.
                  Nie chce mi się po prostu prostować szerzej tego co napisałeś. Tylko z
                  grubsza: oczywiście UW nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem i liberalizmem.
                  Oczywiście eurorealizm nie jest sprzeczny liberalizmem- wprost przeciwnie-jest
                  konsekwencją wyboru liberalizmu; każdy kto jest przeciw biurokratom państwowym
                  interwencjom itp. powie NIE w referendum nie przejmując się propagandą za
                  (niestety) państwowe pieniądze. Co do PO: już teraz ich poparcie dla UE
                  odstrasza wiele osób także dawnych zwolenników (zaczynali przecież z 20%
                  poparciem) wielu ludzi eurorealistów głosowało/głosuje na nich tylko dlatego że
                  nie widzieli innej partii zbliżonej do liberalizmu na polskiej scenie- i po NIE
                  w referendum dalej będą głosować jeśli nie usłyszą o innej
                  > > Kotrowersyjne poglądy (przykład z pręgieżem)Korwina Mikke nie są
                  > > stanowiskiem partii ani nawet częsci członków lecz jedynie jego osbistymi
                  > > poglądami.
                  >
                  > Byc moze. Ale wiekszosc patrzy na partie przez pryzmat liderow.
                  Tzn. chcesz się przyznać że nie myślisz samodzielnie tylko jak Większość?
                  > > Na jakiej podstawie wysunąłeś swoją opinie o chęci realizowania
                  > > programu przez LPR? Skąd możesz cokolwiek o tym wiedzieć jeżeli nigdy nie
                  > > mieli realnego wpływu na władzę?
                  >
                  > Macierewicz mial. Pamietasz?
                  I niemal udało mu się oczyścić polską scenę polityczną z agentów. Niestety rząd
                  w którym był ministrem został obalony przez "porozumienie ponad podziałami".
                  Ale abstrahując od tego- przecież jako minister realizował swój program więc
                  pytanie pozostaje nadal aktualne (przecież twierdziłeś że nie mają zamiaru
                  stosować się do swego programu)
                  > > Przykład z Lepperem jest chybiony- wypowiedź o
                  > > której mówiłeś stoi w sprzeczności z programem jego partii (czyli ktoś on
                  > lub
                  > > program kłamie).
                  >
                  > No i na tym wlasnie rzecz polega - to, ze ktos wyskoczy z jakims pomyslem,
                  czy
                  > nawet zapisze go w programie, jeszcze o niczym nie swiadczy. Szczegolnie w
                  > przypadku populistow.
                  Dobrze powiedziane- ale dotyczy jedynie S. Co z LPR?
                  > > Co do "nadinterpretacji": W jaki sposób wyobrażasz sobie
                  > > poparcie eurosceptyków dla Samoobrony jeśli nie zamierzają na nią głosować
                  > ?
                  >
                  > Nie powiedzialem, ze przeciwnicy UE popieraja z definicji Samoobrone (choc
                  > spora czesc owszem), tylko ze "nie" w referendum stworzy warunki, w ktorych
                  > Lepperowi bedzie bardzo latwo zdobywac poparcie. I tyle.
                  Oczywiście to eurosceptycy są powodem bezrobocia stagnacji itd. a
                  dostosowywanie prawa do unijnego oraz "konstruktywne" rządy SLD jedynie hamują
                  ich nisczycielskie zapędy. To eurosceptycy i ich upór jest przyczyną obecnego
                  kryzysu. Wyjajśnij proszę tę swoją wizję stworzenia warunków dla Leppera Przez
                  eurosceptyków bo jak narazie wygląda na absurdalną.
                  > Jedni i drudzy krzycza o "zlodziejskiej prywatyzacji",
                  >
                  > jedni i drudzy uwazaja Balcerowicza za wcielenie Szatana, jedni i drudzy
                  > reaguja alergicznie na slowo "liberalizm", jedni i drudzy chca zniszczyc
                  obecny
                  >
                  > uklad na sceniie politycznej itd.
                  Według ciebie prywatyzacja była kryształowa a te wszystkie afery po rządzie
                  Bieleckiego (i póżniejsze)to wymysły eurosceptyków. Ale mniejsza oto: LPR jest
                  (była) przeciwna nie prywatyzacji jako idei lecz sposobom w jaki była/jest
                  przeprowadzana, beSamoobrona jest przeciwna prywatyzacji jako takiej. Chęć
                  znisczenia "obecnego" układu jest charakterystczna dla każdej partii która nie
                  ma wpływu na władze i jest jak najbardziej naturalna. Co do "liberalizmu" i
                  Balcerowicza: to właśnie jemu oraz UW zawdzięczamy że znakomita większość ludzi
                  nienawidzi wolnego rynku- mimo że to co UW nazywała liberalizmem było w istocie
                  państwowym interwencjonizmem.
                  > > Kilka uwag o rządach SLD: nie dotrukowywują pieniędzy bo
                  > > NIE MOGĄ. Drukowanie pieniędzy nie leży w kompetencjach rządu
                  >
                  > Ktore mozna zmienic. Bylo juz pare projektow zniszczenia niezaleznosci NBP,
                  ale
                  >
                  > SLD z tego zrezygnowal. A nawet gdyby to jednak zrobili, to tez nie
                  spodziewam
                  > sie, zeby zaczeli drukowac pieniadze.
                  Twoja żarliwa wiara może być przykładem dla wątpiących ale jak zwykle- na
                  przeszkodzie stoją fakty. Słyszałeś o rządowych pomysłach zlikwidowania RPP?
                  (jak to ujął L. Miller: będzie to sprzeczne z konstytucją ale ją też można
                  zmienić)
                  > > NIE ROZBUDOWYWUJĄ SOCJAŁU? Starają się w miare możliwości swoich oraz
                  > > ilości pieniędzy w budżecie.
                  >
                  > Ano wlasnie. Lepper nie patrzylby na mozliwosci.
                  Znowu bezpodstawna deklaracja. Skąd to wiesz (zdradź proszę źródło swych
                  informacji)? A SLD bez zażenowania powiększa nasze zadłużenie wewnętrzne i
                  zewnętrzne (co dowodzi że przekraczają możliwości budżetowe)
                  > > Nie dementują demokracji? Nie muszą bo przecież daje im możliwość sprawowa
                  > nia
                  > > władzy
                  >
                  > W dyktaturze mogliby trzymac media na smyczy, miec pelnie wladzy i monopol na
                  > jej sprawowanie, a nie "co druga kadencje".
                  Ale ludzie nie lubią dyktatury i buntowaliby się. A tak- wszystko można zwalić
                  na poprzedników i pogrozić że jak nie oni to przyjdzie lepper i wszystkich zje.
                  > Pamietam taki wywiad bodajze Moniki Olejnik z Lepperem, gdzie powiedzial on
                  > doslownie, ze wprowadzi dyktature i zrobi porzadek. Jak to nie jest slowo
                  > przeciw demokracji, to ja nie wiem, co mogloby nim byc.
                  A gdzie przykład wrogości do demkracji LPR-u? Kilka uwag końcowych: okazuje się
                  że bardzo lubisz sprzeczności- twierdziłeś że nieistotne co S. i LPR pisze i
                  mówi bo to populiści ale okazuje się że właśnie z ich wypowiedzi czerpiesz
                  informacje o ich pomysłach. Dalej: twoje wszystkie przykłady "na populizm"
                  dotyczą wyłącznie Samoobrony jeśli więc za tosamo uważasz LPR podawaj po jednym
                  przykładzie na obie partie.I jeszcze jedno- Czy ty przypadkiem wiesz co oznacza
                  słowo "populizm"? Wyjaśniam: populistyczne hasła poglądy to takie które
                  podobają się większośi (łac. populus-lud)czyli w samej istocie demokracji
                  (władzy ludu)leży realizowanie tego typu pomysłów. Jesteś chyba zajadłym
                  zwolennikiem demokracji a używasz tego słowa jak obrazę co brzmi conajmniej
                  dziwnie.
                  • kimmjiki Re: NIE dla UE = NIE dla lewaków 15.03.03, 01:20
                    Gość portalu: Ugarte napisał(a):

                    > Niestety pamięć cię zawiodła. Sondaże z 5% poparciem LPR i S. pojawiły się
                    > dopiero po wyborach

                    Doskonale pamietam, ze ostatni sondaz przed wyborami dawal Lepperowi 5%, nie
                    jestem pewny czy LPR tez, ale 3 czy 4% bylo na pewno.

                    > oczywiście UW nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem i liberalizmem.

                    Wiem, tylko UPR to Jedyni Prawdziwi Liberalowie. Tak jak LPR to Jedyni
                    Prawdziwi Polacy i Katolicy...

                    > Oczywiście eurorealizm nie jest sprzeczny liberalizmem

                    Realizm nie, eurofobia tak.

                    > każdy kto jest przeciw biurokratom państwowym interwencjom itp. powie NIE w
                    > referendum

                    Nie kazdy. Ja na przyklad powiem TAK.

                    > Co do PO: już teraz ich poparcie dla UE odstrasza wiele osób także dawnych
                    > zwolenników (zaczynali przecież z 20% poparciem)

                    Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Wedlug mnie PO traci z powodu nierobstwa.

                    > > Byc moze. Ale wiekszosc patrzy na partie przez pryzmat liderow.
                    > Tzn. chcesz się przyznać że nie myślisz samodzielnie tylko jak Większość?

                    Napisalem o wiekszosci, a nie o sobie. Czytaj uwazniej.

                    > > Macierewicz mial. Pamietasz?
                    > I niemal udało mu się oczyścić polską scenę polityczną z agentów.

                    Ktorych najzupelniej przypadkowo znalazl tylko wsrod swoich przeciwnikow...

                    > Ale abstrahując od tego- przecież jako minister realizował swój program więc
                    > pytanie pozostaje nadal aktualne (przecież twierdziłeś że nie mają zamiaru
                    > stosować się do swego programu)

                    Pare cytatow z programu LPR:
                    "Będziemy wspierać wszystkie polskie rodziny. Opowiadamy się za zdecydowanymi
                    dzałaniami, których celem będzie wspieranie rodzin wielodzietnych. Służyć temu
                    mają odpowiednie ulgi podatkowe, zasiłki, urlopy macierzyńskie i zabezpieczenia
                    emerytalne dla matek wychowujących własne dzieci."
                    "Uznajemy niezbywalne prawo każdej rodziny do samodzielnego mieszkania."
                    "jesteśmy przeciwni prywatyzacji sektorów strategicznie ważnych dla Państwa,
                    takich jak: energetyka wielkiej mocy i sieci energetyczne wysokiego napięcia,
                    główne magistrale gazowe i telekomunikacyjne, kopalnie, lasy, główne zakłady
                    przemysłu zbrojeniowego, infrastruktura transportowa (autostrady, koleje),
                    strategiczne źródła wody pitnej, drogi wodne, główne porty morskie" (to bylo w
                    dziale "polityka zagraniczna" - no comments)
                    "Opowiadamy się za progresywnym opodatkowaniem sklepów wielkopowierzchniowych."
                    "Chcemy uczynić z polskiego kompleksu rolno-przemysłowego jedno z kół
                    zamachowych polskiej gospodarki."
                    "Chcemy zachować zróżnicowaną strukturę polskich gospodarstw rolnych"
                    "Chcemy uruchomić środki budżetowe na inwestycje w obszarze szeroko rozumianego
                    budownictwa"
                    Bardzo liberalny program, nie ma co. Pomijam juz fakt, ze konkretow to tam ze
                    swieca szukac.

                    > > No i na tym wlasnie rzecz polega - to, ze ktos wyskoczy z jakims pomyslem,
                    > > czy nawet zapisze go w programie, jeszcze o niczym nie swiadczy.
                    > > Szczegolnie w przypadku populistow.
                    > Dobrze powiedziane- ale dotyczy jedynie S. Co z LPR?

                    To samo - to, ze gdzies tam zapisali pare liberalnych hasel (ja ich wprawdzie w
                    programie nie znalazlem, ale skoro tak twierdzisz...) jeszcze o niczym nie
                    swiadczy. Liczy sie to, co mowia na codzien.

                    > Wyjajśnij proszę tę swoją wizję stworzenia warunków dla Leppera Przez
                    > eurosceptyków bo jak narazie wygląda na absurdalną.

                    Wyjasnilem to juz w poscie otwierajacym watek - ucieczka inwestorow, problemy
                    proeuropejskich partii, prestizowy sukces przeciwnikow UE - i to wystarczy.

                    > Według ciebie prywatyzacja była kryształowa a te wszystkie afery po rządzie
                    > Bieleckiego (i póżniejsze)to wymysły eurosceptyków.

                    Nie mowie, ze wszystko poszlo idealnie. Ale brednia jest twierdzenie, ze cala
                    prywatyzacja byla zlodziejstwem i wyprzedaza majatku.

                    > Ale mniejsza oto: LPR jest (była) przeciwna nie prywatyzacji jako idei lecz
                    > sposobom w jaki była/jest przeprowadzana

                    A to ciekawe, bo ja nigdy nie slyszalem, jak wedlug LPR mialaby ta prywatyzacja
                    wygladac. Zreszta jeden z przytoczonych cytatow mowi o koniecznosci zachowania
                    w rekach panstwa wlasciwie wszystkiego, co do niego obecnie nalezy.

                    > Co do "liberalizmu" i Balcerowicza: to właśnie jemu oraz UW zawdzięczamy że
                    > znakomita większość ludzi nienawidzi wolnego rynku- mimo że to co UW nazywała
                    > liberalizmem było w istocie państwowym interwencjonizmem.

                    No tak, Balcerowicz to przeciez modelowy przyklad lewaka, a UW najchetniej
                    przywrocilaby komunizm...

                    > Twoja żarliwa wiara może być przykładem dla wątpiących ale jak zwykle- na
                    > przeszkodzie stoją fakty. Słyszałeś o rządowych pomysłach zlikwidowania RPP?

                    Tylko ze po poltora roku rzadzenia ciagle na pomyslach sie konczy - a przeciez
                    swego czasu PSL i UP przygotowaly juz nawet stosowna ustawe.

                    > > Ano wlasnie. Lepper nie patrzylby na mozliwosci.
                    > Znowu bezpodstawna deklaracja.

                    Czlowieku, nie denerwuj mnie. Posluchaj czasem Leppera, bo zachowujesz sie
                    jakbys dopiero co do Polski przyjechal.

                    > Ale ludzie nie lubią dyktatury i buntowaliby się.

                    No to co? Wysle sie wojsko i przestana. Czy nie tak robia dyktatorzy?

                    > A tak- wszystko można zwalić na poprzedników i pogrozić że jak nie oni to
                    > przyjdzie lepper i wszystkich zje.

                    I co to daje? Tyle, ze poparcie troche wolniej spada. A jesli obecne tempo sie
                    utrzyma, to w nastepnej kadencji moga byc problemy nawet z wejsciem do Sejmu. A
                    w dyktaturze mieliby swiety spokoj...

                    > A gdzie przykład wrogości do demkracji LPR-u?

                    Tak bezposrednio sie nie wypowiadali (choc kto wie - moze cos by sie znalazlo,
                    ale nie chce mi sie szukac), ale czesto slychac z ich strony np. ze "kwestie
                    moralne nie podlegaja glosowaniu" (co w wolnym tlumaczeniu oznacza, ze maja byc
                    roztrzygane wedle ich woli). Z wolnoscia slowa tez im nie po drodze, czego
                    przykladem np. pikiety przed kinami, gdy leca "niesluszne" filmy.

                    > Kilka uwag końcowych: okazuje się
                    > że bardzo lubisz sprzeczności- twierdziłeś że nieistotne co S. i LPR pisze i
                    > mówi bo to populiści ale okazuje się że właśnie z ich wypowiedzi czerpiesz
                    > informacje o ich pomysłach.

                    Powiedzialem, ze nieistotne jest, co powiedzieli raz czy dwa - liczy sie to, co
                    mowia na codzien.

                    > I jeszcze jedno- Czy ty przypadkiem wiesz co oznacza
                    > słowo "populizm"? Wyjaśniam: populistyczne hasła poglądy to takie które
                    > podobają się większośi (łac. populus-lud)czyli w samej istocie demokracji
                    > (władzy ludu)leży realizowanie tego typu pomysłów.

                    Wypaczyles sens definicji. Oto jej pelniejsza wersja:
                    wiem.onet.pl/wiem/003571.html
    • dziejas Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera 06.03.03, 21:04
      kimmjiki napisał:

      > Jak wiadomo, w zblizajacym sie referendum bedziemy miec do wyboru dwie
      > odpowiedzi(...).

      witam
      probowalem juz kiedys z toba dyskutowac jednak dyskusja ograniczala sie
      czepiania sie slowek. tym razem jednak nie bede sie wdawal w dyskusje i po
      mojej wypowiedzi nie bede ciagnal dyskusji.
      1. polska bedzie rownie stabilna w ue jak i poza nia. samo czlonkowstwo daje
      tylko i wylacznie stabilosc w odczuciu psychologicznym. ucieczka inwestorow o
      ile w ogole mialaby miejsce bylaby co najwyzej chwilowa. zreszta wstapienie do
      ue nie oznacza zwiekszenia poziomu inwestycji w polsce.
      2. to, ze ktos jest przeciwny ue nie oznacza, ze popiera lpr i samoobrone.
      3. miller i kolodko nie przeprowadza konstruktywnych reform, poniewaz sa one
      zawsze bolesne a za 4 lata trzeba wygrac wybory i to jest glownym celem ich
      dzialanosci.
      4. samo zaostrzenie prawa nie rozwiaze problemu przestepczosci podobnie jak
      zwiekszanie (lub nie zmniejszanie) wydatkow budzetu nie spowoduje wzrostu (lub
      nie zmniejszania) wplywow do budzetu.
      5. jak sam piszesz analitycy spodziewaja sie rychlego ozywienia gospodarki.
      rozumiem, ze najwazniejszy wplyw na to ozywienie bedzie mialo nasze "tak" w
      referendum.
      6. kiedy niedawno przekonywalem cie, ze tacy ludzie jak lepper zawsze beda w
      polityce twierdziles, ze spoleczenstwo kiedys "dojrzeje" i nie bedzie glosowalo
      na takich ludzi. teraz twierdzisz cos zupelnie przeciwnego. szybko zmieniasz
      zdanie na temat spoleczenstwa, albo traktujesz pewne jako "za" lub "przeciw" w
      zaleznosci od tego jaka sytuacja jest ci bardziej "na reke".
      7. no i oczywiscie argument "ue albo bialorus" jest powalajacy na kolana i
      niesamowicie merytoryczny.

      pozdrawiam
      • kimmjiki Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera 06.03.03, 23:09
        dziejas napisał:

        > 1. polska bedzie rownie stabilna w ue jak i poza nia.

        Gratuluje optymizmu.

        > samo czlonkowstwo daje tylko i wylacznie stabilosc w odczuciu
        > psychologicznym.

        Psychologia odgrywa niebagatelna role w ekonomii - odczucia inwestorow to
        podstawa, bo nawet najwieksi pragmatycy mimo wszystko kieruja sie choc troche
        emocjami.

        > ucieczka inwestorow o ile w ogole mialaby miejsce bylaby co najwyzej
        > chwilowa.

        Taka "chwilowa" ucieczka w zupelnosci wystarczylaby, zeby Lepper doszedl do
        wladzy. A wtedy inwestorzy juz na pewno nie wroca.

        > zreszta wstapienie do ue nie oznacza zwiekszenia poziomu inwestycji w polsce.

        W innych krajach jakos zwiekszylo...

        > 2. to, ze ktos jest przeciwny ue nie oznacza, ze popiera lpr i samoobrone.

        Nic takiego nie twierdzilem.

        > 3. miller i kolodko nie przeprowadza konstruktywnych reform, poniewaz sa one
        > zawsze bolesne a za 4 lata trzeba wygrac wybory i to jest glownym celem ich
        > dzialanosci.

        Niektore (np. liberalizacje energetyki) beda musieli, bo Unia kaze. Innych (np.
        reformy finansow) juz nie da sie dluzej odwlekac. Po referendum beda jeszcze
        dwa lata do wyborow, a bol reform bedzie zlagodzony przez spodziewane ozywienie
        gospodarki. Natomiast jesli do UE nie wejdziemy, to kto przeprowadzi te
        reformy? Duch Swiety?

        > 4. samo zaostrzenie prawa nie rozwiaze problemu przestepczosci podobnie jak
        > zwiekszanie (lub nie zmniejszanie) wydatkow budzetu nie spowoduje wzrostu
        > (lub nie zmniejszania) wplywow do budzetu.

        Calkowicie sie z tym zgadzam, ale nie wiem, co to ma wspolnego z tematem.

        > 5. jak sam piszesz analitycy spodziewaja sie rychlego ozywienia gospodarki.
        > rozumiem, ze najwazniejszy wplyw na to ozywienie bedzie mialo nasze "tak" w
        > referendum.

        Niezupelnie. Gospodarka jest na dnie zapasci i musi sie w koncu odbic, gdy
        poprawi sie koniunktura (a ekonomisci spodziewaja sie tego w najblizszych
        miesiacach). "Tak" w referendum bedzie tu mialo drugorzedne znaczenie, ale
        gdybysmy powiedzieli "nie", czeka nas ucieczka inwestorow i spore poglebienie
        zapasci zamiast odbicia.

        > 6. kiedy niedawno przekonywalem cie, ze tacy ludzie jak lepper zawsze beda w
        > polityce twierdziles, ze spoleczenstwo kiedys "dojrzeje" i nie bedzie
        > glosowalo na takich ludzi. teraz twierdzisz cos zupelnie przeciwnego.

        Wcale nie. Spoleczenstwo kiedys zmadrzeje, ale nie spodziewam sie, zeby to
        nastapilo tak szybko.

        > 7. no i oczywiscie argument "ue albo bialorus" jest powalajacy na kolana i
        > niesamowicie merytoryczny.

        Bardzo przepraszam - napisalem caly elaborat uzasadniajacy to twierdzenie.
        Czego jeszcze chcesz?
        • dziejas Re: NIE dla UE = TAK dla Leppera 06.03.03, 23:16
          skomentuje krotko: "o swieta naiwnosci"
          pozdrawiam
    • Gość: mirmat Lepperowskie "inwestycje" z Euroarabii IP: *.dialup.eol.ca 10.03.03, 05:13
      Trzezwiejsi obserwatorzy rozwoju demograficznego Unii, coraz bardziej nazywaja
      ten twor ze stolica w Brukseli EUROARABIA. Okazuje sie, ze TAK dla Unii oznacza
      TAK dla Leperowskiej Samoobrony bo ta w mig nauczyla sie Balcerowiczowskich
      rozwiazan ekonomicznych i na zasadzie Teraz K-wa My samoobrona tez chce miec
      troche lupu z Balcerowiczowskiego rozboju.

      Reszte niech Kimmjiki przeczyta z ciekawego artykulu z Gazety:
      Hassan w zbożu
      Adam Zadworny 06-12-2002, ostatnia aktualizacja 06-12-2002 10:21

      To prawdopodobnie największa afera w polskim rolnictwie. Splatają się w niej
      nazwiska tajemniczego Irakijczyka zaprzyjaźnionego ze znanymi polskimi
      politykami, litewskich gangsterów, przedstawiciela gangu pruszkowskiego i
      działacza Samoobrony - szefa ruchu religijnego Hare Kryszna na Pomorzu
      Zachodnim.
      Przed dwoma laty w zapomnianej przez Boga popegeerowskiej wsi na Pomorzu
      Zachodnim pojawili się trzej Litwini w czarnym dżipie. Mówili, że od tej pory
      to oni będą tu gospodarzyć. Wkrótce przejęli kilka następnych wielkich, niegdyś
      państwowych kombinatów rolnych w zachodniej Polsce. Okoliczni chłopi zachodzili
      w głowę - po co Litwinom te ruiny?

      Dziś wiadomo że litewski desant był częścią misternego planu, dzięki któremu z
      banków finansujących polskie rolnictwo, państwowych agencji i przedsiębiorstw
      wyssano ponad sto milionów złotych. Gdzie trafiły te pieniądze? Tego nikt nie
      wie.

      Oto wyniki śledztwa "Gazety".

      Drawskie wesele

      Swoje wesele Hassan A. - wŁaŚciciel handlujĄcej zboŻem firmy Al. Samer -
      urządził latem 2000 r. w wojskowym ośrodku wczasowym pod Drawskiem Pomorskim.
      Tym samym, w którym przed laty odbył się słynny "obiad drawski" z udziałem
      prezydenta Lecha Wałęsy i wojskowych notabli. Na 150 gości weselnych spoglądał
      z portretu Saddam Husajn. Pan młody chciał obok powiesić zdjęcie prezydenta
      Aleksandra Kwaśniewskiego, ale ktoś odwiódł go od tego planu. Koniec końców -
      obok Husajna powieszono polskie godło.

      Wesele trwało trzy dni. - Nigdy nie widziałem tak wystawnego przyjęcia -
      opowiada jeden z gości weselnych. - Arabski folklor, zabawa w piątek, sobotę i
      niedzielę. Noclegi w wojskowym ośrodku. Przyjechali lokalni politycy i
      Irakijczycy z Polski i Niemiec w samochodach z naklejkami korpusu
      dyplomatycznego i chorągiewkami Iraku. Hassan mówił, że pracują w ambasadach.
      Był przy nich bardzo spięty.

      Ludzie, którzy zetknęli się z nim w interesach, mówią: - To bogactwo miało się
      nijak do wyników finansowych jego ledwo rentownej firmy.

      - Nikt nie pytał, skąd te pieniądze, wszyscy cieszyli się, że mają pracę -
      opowiada pracownik arabskiej firmy. - Hassan opowiadał kiedyś, że pierwszy
      milion dolarów zarobił, prowadząc kram na bazarze w Bagdadzie. Trochę nie
      chciało nam się w to wierzyć.

      Pracownicy spółki Al Samer zauważyli, że ich szef bardzo bał się podsłuchów. -
      Był przekonany, że w firmie są "pluskwy", przez telefon komórkowy rozmawiał
      tylko na zewnątrz. Ale nigdy nie mówił, kto miałby go podsłuchiwać.

      Inna obserwacja: Hassan A. przed podjęciem decyzji o interesie zawsze dzwonił z
      telefonu komórkowego do tajemniczego szefa. Współpracownikom mówił, że szef
      mieszka w Jordanii. Nie robił niczego bez jego zgody. Zawsze rozmawiali po
      arabsku. Nikt nie dowiedział się, kim był człowiek z Jordanii.

      Podwładnych Hassana A. dziwiło też coś jeszcze. Biegle mówił po rosyjsku. Nigdy
      nie powiedział, gdzie nauczył się tego języka.

      Hare Kryszna z listy Samoobrony

      W rolnych interesach pomagali Hassanowi bracia Tomasz i Mariusz W. Ci postawni
      dżudocy z Koszalina mają w Drawsku opinię ochrony Hassana A. W rzeczywistości
      rolę ochroniarza i kierowcy pełnił Mariusz W. Tomasz zajmował się egzekucją
      długów.

      Tomasz W. to barwna postać. Ten rolnik, dżudoka i egzekutor jest zarazem
      liderem ruchu religijnego Hare Kryszna na Pomorzu Zachodnim i działaczem
      Samoobrony. W ostatnich wyborach samorządowych bezskutecznie kandydował do
      sejmiku wojewódzkiego z listy tego ugrupowania.

      Zanim związał się z Hassanem A., Tomasz W. działał w branży rolnej na własną
      rękę. W 1996 r. wydzierżawił od koszalińskiego oddziału AWRSP gospodarstwo.
      Tomasz W. pól nie obsiewał, rat dzierżawnych nie płacił i w ciągu kilku lat
      doprowadził gospodarstwo do ruiny. Z listu Agencji do Tomasza W.: "Kiedy
      przejął Pan powyższą nieruchomość, budynki i budowle były w dobrym stanie
      technicznym i w pełni zabezpieczone, grunty zaś odperzone i w dobrej kulturze.
      (...) Stan dzisiejszy: całkowita likwidacja stanowisk pracy, budynki
      zniszczone, grunty odłogowane, zaperzone". Do dzisiaj Agencja nie jest w stanie
      wyegzekwować około 250 tys. zł, które Tomasz jest winien za dzierżawę. Z
      kolejnego dokumentu AWRSP: "Tomasz W. nie odbiera przesyłanej korespondencji
      pod żadnym ze wskazanych adresów. (...) Nie stawił się w sądzie na kolejną
      rozprawę z powództwa Agencji".

      W Samoobronie Tomasz W. uważany jest za zaufanego człowieka Leppera. Dwaj
      działacze tej partii (boją się podać swe nazwiska) twierdzili, że to on poznał
      Hassana A. z Lepperem.

      - A za pośrednictwem Hassana A. Lepper poznał ludzi z irackiej ambasady -
      twierdzą byli działacze Samoobrony. - Kiedy po kilku spotkaniach zaproponowali
      mu wyjazd do Iraku na referendum, Andrzej był wniebowzięty. Widział już siebie
      w polityce międzynarodowej.

      Lepper zaprzecza: - Nie znam Hassana A. Poznałem natomiast jego brata, z którym
      skontaktował mnie poseł Ryszard Bonda (dawniej Samoobrona, obecnie niezależny).
      Ich łączyły jakieś interesy. Nie ukrywam, że ten Irakijczyk prosił mnie, abym
      osobiście poręczył za jego aresztowanego brata. Nie zrobiłem tego, a sprawa
      wyjazdu na referendum do Iraku nie ma z tą znajomością nic wspólnego. Łączenie
      tych dwóch spraw to bzdura!

      Tomasz W. nie odbiera telefonów. Jego znajomi twierdzą, że przed kimś się
      ukrywa.

      Jan Łączny, zachodniopomorski poseł Samoobrony i zastępca Leppera, twierdzi, że
      nie zna Hassana A. i nic nie wie o jego kontaktach z działaczami Samoobrony. -
      Tomasz W. pracował u Hassana A.? - dziwi się. - Koniecznie będę musiał z
      Tomaszem W. na ten temat porozmawiać. Zrobię to w najbliższym czasie.

      Sam Lepper był dla nas nieuchwytny.

      Trzech Litwinów w czarnym dżipie

      Zenon F., zachodniopomorski magnat i partner w interesach Hassana A., miał
      opinię człowieka sukcesu i przez kilka lat nikt nie domyślał się, że żyje na
      kredyt. Ale od 1997 r. jego liczne firmy działające w branży rolnej nie płaciły
      za dzierżawę ziemi. Nikt nie zwrócił na to uwagi, bo w drugiej połowie lat 90.
      większość firm związanych z rolnictwem, przeżywała kłopoty.

      - Zenon F. nigdy nie chciał oddać długów dobrowolnie, więc wytaczaliśmy mu
      jedną sprawę sądową za drugą - opowiada Stanisław Zimnicki, były dyrektor
      szczecińskiego oddziału AWRSP z lat 1998-2002. - Uzbierało nam się kilkanaście
      wyroków komorniczych.

      Z dokumentów sądowych, do których dotarliśmy, wynika, że w październiku 1998 r.
      Zenon F. złożył w Sądzie Rejonowym w Gorzowie wniosek o otwarcie postępowania
      układowego z 51 wierzycielami, zapewniając sobie chwilowy spokój[zgodnie z
      naszym prawem, do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia w sądzie co do układu z
      wierzycielami dłużnik nie musi ich spłacać - przyp. red.]. Jednak w 2000 r. na
      wniosek wierzycieli sąd umorzył postępowanie układowe i do Agrofaru,
      największej firmy Zenona F., wszedł syndyk masy upadłościowej. Próbował przejąć
      co się da, aby chociaż częściowo zaspokoić licznych wierzycieli (długi tylko
      tej jednej firmy przekraczały 50 mln zł). Syndyk, który dziś nie chce o tej
      sprawie rozmawiać ("chciałbym spokojnie żyć"), dostawał wtedy telefony z
      pogróżkami od nieznanych mężczyzn. Śledztwo w sprawie tych pogróżek umorzono.

      Kiedy w połowie 2000 r. banki, państwowe agencje i przedsiębiorstwa upomniały
      się o swoje pieniądze, okazało się, że firmy Zenona F. nie należą już do niego,
      lecz do trzech wysportowanych Litwinów, któr
      • Gość: mirmat Re: Lepperowskie 'inwestycje' z Euroarabii, cd IP: *.dialup.eol.ca 10.03.03, 05:19
        Kiedy w połowie 2000 r. banki, państwowe agencje i przedsiębiorstwa upomniały
        się o swoje pieniądze, okazało się, że firmy Zenona F. nie należą już do niego,
        lecz do trzech wysportowanych Litwinów, którzy poruszali się po Polsce czarnym
        dżipem.

        Największa afera w polskim rolnictwie

        Policja po raz pierwszy zainteresowała się Zenonem F. już w połowie lat 90.

        - Chodziło o to, że rolnicy z okolic Tuczna nie dostali pieniędzy za zboże,
        które w ramach skupu interwencyjnego wzięła od nich spółka Zenona F. - opowiada
        młodszy inspektor Zbigniew Sitnik, naczelnik wydziału ds. przestępstw
        gospodarczych Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. - Sprawą zajmowała się
        Komenda Powiatowa w Strzelcach Krajeńskich, a kiedy okazało się, że to
        wierzchołek gigantycznej afery, sprawę przejął nasz wydział PG.

        - Wtedy wyszedł na jaw całkowicie fikcyjny skup zbóż - mówi młodszy inspektor
        Czesław Matuszak, szef dochodzeniówki w gorzowskiej komendzie wojewódzkiej. -
        Przerzucano to samo zboże między magazynami tylko po to, aby wyciągnąć dotacje.
        Udowodnienie tego to sprawa niezwykle trudna, mieliśmy do czynienia z
        niezliczoną ilością dokumentacji wielu firm i do tego skomplikowanymi relacjami
        pomiędzy tymi firmami. Niektóre z nich w czasie śledztwa zmieniały siedziby,
        np. ze Szczecina przeniosły się do Warszawy. Podam przykład: podejrzewaliśmy,
        że zabezpieczenie pewnego kredytu, którym miało być zboże, jest fikcyjne.
        Jedziemy do elewatora, w którym składowano zboże, ale nie sposób było ustalić,
        ile tego zboża tam jest.

        Kiedy policjanci z Gorzowa zakopali się po uszy w dokumentacji interwencyjnego
        skupu zbóż, niezależnie od nich policjanci ze Sławna i Szczecina (PG) wpadli na
        trop podobnych przestępstw, a ich koledzy ze Stargardu próbowali dociekać, kim
        są Litwini, którzy przejęli wielkie gospodarstwa rolne tylko po to, aby
        natychmiast sprzedać ich cały majątek.

        Na początku br. stało się jasne, że policjanci wpadli na trop międzynarodowej
        grupy przestępczej i, być może, największej afery w polskim rolnictwie. W lutym
        tego roku sprawę przejął gorzowski oddział CBŚ.

        Ssaki kredytów i dotacji

        Chociaż prokuratura nie zdradza szczegółów śledztwa, wiadomo że ma do czynienia
        z kilkunastoma firmami dzierżawiącymi państwową ziemię i prowadzącymi
        interwencyjny skup zboża. Większość z nich należała do Zenona F., chodzi też o
        firmę Hassana A. i kilka innych.

        Podział ról jest już znany. Firmy Hassana A. i Zenona F. ssały kredyty i
        państwowe dotacje, Litwini przejmowali udziały i zobowiązania ich spółek,
        zwalniając ich z odpowiedzialności finansowej, opolski adwokat był od sztuczek
        prawnych, umów przejmowania udziałów w spółkach i cesji.

        - W jednym ze znanych nam przypadków z dokumentów wynika, że firma Hassana A.
        skupiła jednego dnia 1300 ton zboża - opowiada jeden z oficerów policji
        zaangażowanych w sprawę. - Tymczasem możliwości urządzeń i magazynów to 120 ton
        dziennie. Kiedy to sprawdziliśmy, okazało się, że żadnego skupu nie było.

        Inny przykład - szczecińscy policjanci podejrzewali, że skup zboża, które miało
        być przechowywane w magazynie w Reszczewie, był fikcyjny. Kiedy chcieli to
        sprawdzić, okazało się, że... w nocy ktoś skradł zboże z magazynu. Tymczasem w
        grę wchodziło 3,5 tys. ton - w wywiezienie takiej ilości musiałoby być
        zaangażowanych przeszło sto tirów. Jak można było nie zauważyć takiej kradzieży?

        W tej sprawie przedstawiono już zarzuty m.in. Mariuszowi W. (ochroniarz Hassana
        A., brat działacza Samoobrony), który pilnował magazynów.

        Wszystkie reprezentowane przez Litwinów firmy, które przejęły udziały w
        spółkach, okazały się fikcją. Jedna z "litewskich" spółek zaangażowanych w ten
        interes miała swoją siedzibę w Kazachstanie. - Sprawdziliśmy - opowiada
        pracownik CBŚ. - Taka firma istnieje, ale nie ma nic wspólnego z handlem
        zbożem. Prawdopodobnie Litwini mieli kradzione pieczątki tej spółki. Podobnie
        zresztą jak paszporty, którymi posługiwali się w Polsce - mamy informacje od
        władz litewskich, że to były paszporty pochodzące z kradzieży. Do dzisiaj nie
        wiemy, jak niektórzy z nich naprawdę się nazywają.

        Kto w grze o państwowe dotacje rozdawał role? - tego dokładnie nie wiadomo.
        Policjanci, z którymi rozmawiałem, twierdzą, że być może Hassan A. albo Henryk
        P., warszawiak, o którym niewiele wiadomo. Prowadził różne interesy w całej
        Polsce, m.in. w Lublinie i Gdańsku. Według policjantów ślady, jakie zostawiał,
        prowadzą do gangu pruszkowskiego. Zmarł w tym roku śmiercią naturalną, nie
        zdążywszy powiedzieć niczego "na protokół".

        Policja ma dowody na to, że to Henryk P. wprowadził do gry swojego znajomego -
        opolskiego adwokata Stanisława W., a także Litwina Mariusa Kuznecovasa, który w
        rzeczywistości nazywa się inaczej. - Prawdopodobnie Romualdas M. - opowiada
        policjant zaangażowany w śledztwo. - Przyjechał do Polski jako pierwszy.
        Później ściągnął 26-letniego syna i jego rówieśnika. Cała trójka to "ludzie od
        zadań specjalnych", normalna gangsterka.

        Czym się różni chłop na wschodzie i na zachodzie?

        Kiedy Litwini przejęli już udziały w firmach Zenona F., system działał nadal.
        Sami zaciągali kolejne kredyty, podając nieprawdziwe informacje o kondycji
        finansowej spółek i wskazując fikcyjne zabezpieczenia. - Dobrze przygotowywali
        się do wizyt w bankach - słyszę od oficera CBŚ. - Dzień wcześniej odwiedzali
        fryzjera, kupowali najdroższe garnitury, aby zrobić na urzędnikach dobre
        wrażenie. Sami jednak w bankach mówili niewiele. Od tego byli Polacy -
        dyrektorzy w spółkach.

        Choć spółki zaangażowane w ten biznes latami nie spłacały długów i bardzo
        często nie wywiązywały się z umów, cały czas płynął do nich wielki strumień
        publicznych pieniędzy w formie dopłat, dotacji i preferencyjnych kredytów. Jak
        to możliwe? Artur Balazs, były minister rolnictwa: - Polskie rolnictwo jest
        branżą, w której zadłużona po uszy firma może przez wiele lat funkcjonować,
        tłumacząc to obiektywnymi czynnikami, np. suszą. Jeśli zaś jeszcze do tego
        dodać wsparcie jakiegoś prominentnego polityka...

        - Kogo pan ma na myśli?

        - Mam na myśli posła Stanisława Kopcia (zachodniopomorski "baron" SLD, przed
        czterema laty wiceprezes ARR, teraz szef sejmowej komisji rolnictwa), wiem z
        AWRSP, że wspierał Zenona F., kiedy ten już od dawna nie regulował żadnych
        swoich zobowiązań.

        - Pan Kopeć wielokrotnie interweniował, trzymając stronę Zenona F. w sporach z
        Agencją - opowiada Stanisław Zimnicki, poprzedni szef szczecińskiej AWRSP (do
        listopada 2002 r).

        Kopeć powiedział "Gazecie", że w swojej karierze podjął około dwóch tysięcy
        interwencji związanych z rolnictwem: - Te w sprawie Zenona F. nie były jakieś
        szczególne - przekonuje Kopeć. Na przykład kiedyś F. miał na polu 30 tysięcy
        ton buraków cukrowych. Chciał, aby cukrownia przyjęła mu te buraki poza kolejką
        i wyznaczonym limitem. Interweniowałem, przyznaję się. Nie chciałem, żeby
        buraki zgniły. Efekt był taki, że połowę wzięli, a połowa zgniła.

        - Jak to możliwe, żeby kilka firm przez kilka lat wyłudzało dotacje?

        - Ten system jest nieszczelny i wątpię, aby dało się go uszczelnić - mówi
        Kopeć. - Brutalna prawda jest taka, że chłop na wschodzie Polski zadeklaruje
        kilka przyczep lewego skupu. A na naszym terenie, gdzie są latyfundia, jak nie
        zakręci 30 tysięcy ton, to uważa, że mu się to nie opłaca.

        Biedny BGŻ - stracił najwięcej

        Główni podejrzani w tej sprawie zostali zatrzymani w sierpniu br.

        Na Dworcu Centralnym w Warszawie w ręce policji wpadł ścigany listem gończym
        Romualdas M. i jego wspólnik.

        Opolski adwokat Stanisław W. został zatrzymany w swojej kancelarii przez
        funkcjonariuszy opolskiego CBŚ. W połowie drogi między Opolem a Gorzowem
        odebrali go gorzowscy oficerowie.

        Do pałacu Zenona F. w Krąpielu funkcjonariusze gorzowskiego CBŚ zapukali nad
        ranem. Był wyraźnie niewyspany, w nocy wrócił z zawodów hipicznych, w których
        biegał
        • Gość: mirmat Re: Lepperowskie 'inwestycje' z Euroarabii, cd IP: *.dialup.eol.ca 10.03.03, 05:22
          Do pałacu Zenona F. w Krąpielu funkcjonariusze gorzowskiego CBŚ zapukali nad
          ranem. Był wyraźnie niewyspany, w nocy wrócił z zawodów hipicznych, w których
          biegały jego konie.

          Hassanowi A. założono kajdanki w biurze jego firmy w Drawsku Pomorskim. Podczas
          zatrzymania powoływał się na swoje układy w kręgach rządowych.

          W ostatnich tygodniach do aresztu trafili też dyrektorzy firm Zenona F. i
          Hassana A., m.in. Dariusz L. - dyrektor Agrofaru. W śledztwie podejrzanych jest
          już 14 osób, 11 z nich tymczasowo aresztowano.

          - Podejrzanym w tej sprawie zarzuca się działanie w zorganizowanej grupie
          przestępczej - mówi prokurator Roman Witkowski, szef wydziału śledczego
          Prokuratury Okręgowej w Gorzowie. - Z jej działalnością wiążemy oszustwa,
          wyłudzenia kredytów wielkiej wartości, przywłaszczenie powierzonego mienia
          wielkiej wartości, działanie na szkodę wierzycieli, nabycie rzeczy pochodzących
          z przestępstwa, wręczanie korzyści majątkowych. Hassanowi A. i Zenonowi F.
          przedstawiono zarzut kierowania tymi przestępstwami.

          Zarzuty dotyczą na razie strat wysokości 16 mln zł, ale w aktach sprawy - jak
          twierdzą moi rozmówcy - są już dowody na kolejne 30 mln. Suma strat agencji,
          banków, państwowych przedsiębiorstw i firm z sektora rolnego jest jednak
          znacznie większa. Najprawdopodobniej w grę wchodzi znacznie powyżej 100 mln zł.
          Z informacji "Gazety" (opieramy się na dokumentach sądowych związanych z
          postępowaniem upadłościowym) wynika, że najwięcej stracił BGŻ (około 30 mln
          zł), trzy oddziały AWRSP (łącznie ok. 20 mln zł), Bank Zachodni, ARR, Zakłady
          Chemiczne "Police", Nadodrzańskie Zakłady Przemysłu Tłuszczowego, Polmosy w
          Siedlcach i Szczecinie.

          Z którym wywiadem współpracował?

          Dwóch wpływowych lokalnych polityków z Pomorza Zachodniego ("w obecnym
          kontekście" nie chcą występować oficjalnie) opowiadało mi o tym, jak dotarli do
          nich ludzie z otoczenia Hassana A.

          - Dzwonili, namawiali na spotkanie z Hassanem A. - opowiada polityk lokalny X. -
          Po jakimś czasie zrozumiałem, że ja miałbym go w jakiś sposób uwiarygodnić -
          chodziło o jego funkcjonowanie w lokalnym układzie. Delikatnie odmówiłem. Nigdy
          się z nim nie spotkałem, choć dużo o nim słyszałem.

          - Kim byli ludzie, którzy próbowali do pana dotrzeć?

          - Polityka. Pierwsze strony gazet. Więcej nic nie powiem.

          Drugi z lokalnych polityków: - Wszystko to było bardzo dziwne. Na kilometr
          śmierdziało działaniami służb specjalnych. Ten człowiek roztaczał taką legendę,
          że podczas wojny w Zatoce Perskiej współdziałał z polskim wywiadem. Dlatego
          musiał uciekać z Iraku. Moim zdaniem to bzdura, jest raczej wprost przeciwnie.

          Na weselu Irakijczyka było kilku szczecińskich polityków, m.in. były prezydent
          Szczecina mec. Bartłomiej Sochański (UW). - To Andrzej Gajda (szef
          szczecińskiego SKL) namawiał mnie, abym pojawił się na tym weselu - wspomina
          Sochański. - Przedstawiał tego Irakijczyka, którego zobaczyłem wtedy po raz
          pierwszy, jako poważnego inwestora. Trochę zdziwiła mnie taka forma zaproszenia
          na wesele, ale pomyślałem - dlaczego nie? Tym bardziej że było tam paru
          znajomych z polityki. Posiedziałem tam godzinę i pojechałem. Później nie miałem
          z Hassanem A. żadnego kontaktu.

          - Zetknąłem się kiedyś z tym człowiekiem, ale w ogóle go nie znam - twierdził
          Andrzej Gajda, kiedy zapytałem go o Hassana A. - Poznali mnie z nim chyba
          ludzie z jego firmy.

          - Zapraszał pan polityków na wesele człowieka, którego w ogóle pan nie zna?

          - Jakich polityków miałbym zapraszać?

          - Na przykład Bartłomieja Sochańskiego.

          - Rzeczywiście, teraz sobie przypominam. Gospodarzowi zależało na poznaniu
          Sochańskiego, więc go zaprosiłem.

          - Poznał pan politycznych przyjaciół Hassana A.?

          - Słyszałem o jakichś ważnych ludziach z Warszawy i kimś z Gdańska, z dawnego
          otoczenia prezydenta Wałęsy. Nie wiem jednak, o kogo dokładnie chodzi.

          Artur Balazs, mający opinię człowieka numer jeden w zachodniopomorskim
          rolnictwie, przyznaje, że słyszał o Hassanie A., ale nigdy go nie poznał i nie
          chciałby w ogóle wypowiadać się na jego temat.

          Polskie żyto dla Saddama?

          Mój rozmówca ze środowiska zbliżonego do służb specjalnych ma swoją teorię: -
          Hassan A. i jego bracia są od lat w polu zainteresowania naszych służb -
          opowiada. - Moim zdaniem jego powiązania z iracką ambasadą, w której roi się od
          ludzi z wywiadu, wskazują jednoznacznie, przez kogo został tu przysłany.

          - Po co?

          - Po to, aby jak wielu innych irackich biznesmenów, zająć się handlem zbożem w
          Europie Środkowej. Konkretnie - eksportować zboże, które za pośrednictwem np.
          Egiptu trafia ostatecznie do Iraku. Chodzi o obejście ONZ-owskiego embarga
          ograniczającego możliwość handlu z Irakiem.

          - Co na to nasze służby?

          - Tyle, ile mogłem, powiedziałem.

          - Dlaczego Hassan A. wyłudzał dotacje?

          - Moim zdaniem to przypadek. Nie planował tego, może chciał dorobić na boku.

          - Słyszał pan o "ważnym człowieku z Gdańska"?

          - Raczej o kilku ludziach.

          - O kogo chodzi?

          - Niech pan sprawdzi, kto chce wyciągnąć go z aresztu.

          Alibi: starał się o rękę w Jordanii

          Sprawdziłem. Osobiste poręczenie za Hassana A. złożył w gorzowskiej
          prokuraturze Mieczysław Wachowski, były szef Kancelarii Prezydenta RP Lecha
          Wałęsy.

          - To poręczenie nie zostało uwzględnione - mówi prokurator Roman Witkowski.

          Mieczysław Wachowski, do którego zadzwoniłem w sprawie Hassana A., powiedział,
          że "to nie jest temat na telefon". Kiedy zapytałem o początek znajomości z
          Irakijczykiem, stwierdził, że Hassana A. poznał przez ludzi z Krajowej Izby
          Gospodarczej i te kontakty dotyczyły sponsorowania żużla.

          Dlaczego poręczył za Hasana A.?

          - Według moich informacji w czasie, kiedy pan A. miał popełniać przestępstwa
          zarzucane przez prokuraturę, przebywał w Jordanii, starając się o rękę swojej
          żony - mówi Wachowski. - Poza tym nie umiał ani pisać, ani czytać po polsku.
          Może prokurator popełnił gafę?

          Mieczysław Wachowski dodaje, że nie przesądza o niewinności Hassana A., uważa
          jednak, że mógłby on brać udział w czynnościach procesowych, przebywając na
          wolności: - Nie wycofuję się z tego poręczenia. Moim zdaniem wielu ludzi
          aresztuje się pochopnie.

          Wachowski twierdzi, że nic nie wie o dyplomatycznych kontaktach Hassana A.

          A teraz najlepsze...

          Romualdas M. został zwolniony z aresztu przez prokuratura, który zadowolił się
          dozorem policji, zabraniem paszportu i zakazem opuszczania granic RP.
          Policjanci, którzy się o tym dowiedzieli, tylko załamali ręce. - Przecież facet
          miał kilka paszportów, załatwi sobie kolejny - mówią.

          Zenon F. ma zebraną bogatą dokumentację lekarską, z której wynika, że jest
          ciężko chory i nie może siedzieć w areszcie.

          Policja dostała informację, że Henryk P. - warszawiak, który miał mieć kontakty
          z gangiem pruszkowskim - żyje, a dokumenty dotyczące jego zgonu, jakie trafiły
          do prokuratury, zostały spreparowane. Policja sprawdza to, ale jej
          przedstawiciele nie chcą na ten temat rozmawiać.
      • kimmjiki Co ma piernik do wiatraka? 10.03.03, 13:15
        • Gość: mirmat Piernik to Lepper wiatrak to Unia. IP: *.dialup.eol.ca 10.03.03, 23:22
          Co ma piernik do wiatraka? Wszystko. Jeszcze nie dawno sugerowalem, ze Lepper
          stalby sie pierwszym oredownikiem Unji jezeli dostalby pelne doplaty do swojego
          kolchozu. Los polskich gornikow czy hutnikow mu kompletnie zwisa. Bazowalem to
          najego osobistych wypowiedziach oraz innych TKM-owcow z Samoobrony.
          Niejednokrotnie Lepper stwierdzal, ze popiera anschluss "ale" pod
          warunkiem "pelnych doplat". Jest to zdecydowanie konsekwentna postawa bo
          przezciez milosnik Gierka nie moze byc PATRIOTA dbajacym o suwerennosc Ojczyzny.

          Cytowany artykul stanowi doskonale rozwiniecie tematu. Przezciez bez narzuconej
          przez Unie Traktatem Stowarzyszeniowym "reformy" Balcerowicza nie bylo by
          przekretow TKM-owcow. To dzika wysprzedaz naszego majatku dawala okazje do
          brudnych interesow z "zagranicznymi inwestorami". Wszystkie przekrety z
          udzialem zachodnich "inwestorow" maja slady tych "reform" w
          postaci "promocyjnej" wysprzedazy Narodowego majatku.

          Jak bys dokladnie sie wczytal to bys zauwazyl, ze w przekrecie Leppera byli
          zamieszani politycy z super prounijnej Unii Wolnosci i SKL-u. Cala impreza z
          arabami jest tym bardziej zabawna, ze jak juz powinnienes wiedziec, Sadam
          Husejn, ktorego portret wisial kolo naszego Godla w tej Lepperowskiej "firmie",
          jest "osobistym przyjacielem Prezydenta Francji Chiraca" (Wprost 2 marca 2003,
          strona 82). Wiec maszerujmy rownym krokiem do tej EUROARABII!!!
          • kimmjiki Re: Piernik to Lepper wiatrak to Unia. 11.03.03, 00:27
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > Co ma piernik do wiatraka? Wszystko. Jeszcze nie dawno sugerowalem, ze Lepper
            > stalby sie pierwszym oredownikiem Unji jezeli dostalby pelne doplaty do
            > swojego kolchozu.

            W artykule nie zauwazylem nic na ten temat. Choc fakt, ze niezbyt dokladnie
            czytalem...

            > Cytowany artykul stanowi doskonale rozwiniecie tematu. Przezciez bez
            > narzuconej przez Unie Traktatem Stowarzyszeniowym "reformy" Balcerowicza nie
            > bylo by przekretow TKM-owcow.

            Po pierwsze, reformy Balcerowicza mialy miejsce PRZED wprowadzeniem Ukladu
            Stowarzyszeniowego, wiec znowu sie kompromitujesz. Po drugie, obwinianie
            Balcerowicza za przekrety to juz zupelna demagogia i dowod Twojego fanatyzmu.
            Jeszcze troche i za zla pogode tez bedziesz obwiniac Balcerowicza.

            > Jak bys dokladnie sie wczytal to bys zauwazyl, ze w przekrecie Leppera byli
            > zamieszani politycy z super prounijnej Unii Wolnosci i SKL-u.

            I co z tego? W kazdej partii moga sie trafic jakies mety.
            • Gość: mirmat Re: Piernik to Lepper wiatrak to Unia. IP: *.dialup.eol.ca 11.03.03, 16:51
              > Cytowany artykul stanowi doskonale rozwiniecie tematu. Przezciez bez
              > narzuconej przez Unie Traktatem Stowarzyszeniowym "reformy" Balcerowicza nie
              > bylo by przekretow TKM-owcow.

              Kimmjiki: Po pierwsze, reformy Balcerowicza mialy miejsce PRZED wprowadzeniem
              Ukladu Stowarzyszeniowego, wiec znowu sie kompromitujesz. Po drugie, obwinianie
              Balcerowicza za przekrety to juz zupelna demagogia i dowod Twojego fanatyzmu.
              Jeszcze troche i za zla pogode tez bedziesz obwiniac Balcerowicza.

              Niszczenie Polskiej gospodarki mialo i ma scisly zwiazek z Unijnym anschlussem.
              Pierwsze "reformy" Balcerowicza (1989-1991) mialy ulatwic wprowadzenie Ukladu
              Stowearzyszeniowego i "legalizacje" wstepnego rozboju. Zaprzeczanie zwiazkom
              miedzy Balcerowiczowskimi "reformami" a Ukladem Stowarzyszeniowym rowna sie
              odmawianiu BinLadenowi autorstwa ataku na World Trade Center. Mozna oczywiscie
              zatrudnic do opisania takiej teorii paru francuskich pismakow i moze nawet
              znajda sie naiwni co w to uwierza - we Francji.

              Pod kuratela eurofanatykow, Mazowieckiego i Bieleckiego, Balcerowicz wyruszyl z
              misja zamiany kolonialnej zaleznosci Polski od Kremla na poddanstwo wobec
              Brukseli. Kazdy krok Balcerowicza w tym kierunku cechowala pogarda wobec
              aspiracji i zdolnosci Polakow. Obcy "inwestor" zawsze byl lepszy od rodzimergo
              przedsiebiorcy. Obcy dostawal ulgi, rodzimy placil podatki. Na takim tle
              powstawaly afery jak ta Leppera. Dopelnialy temu szczesciu wysokie stopy
              procentowe, zawyzona zlotowka i likwidacja cel.

              I jak w Mickiewiczowskiej bajce: "juz byl w ogrodku, juz wital sie z gaska..."
              a tu po tryumfie Balcerowicza jakim bylo podpisanie 16 grudnia 1991 Ukladu
              Stowarzyszeniowego rzad w ktorym nasz Drakula zarzadzal finansami upada i
              premierem zostaje Olszewski. Balcerowicz idzie wiec na odstawke by prtzez
              nastepne 5 lat z rospacza obserwowac wychamowanie dzikiej prywatyzacji, rozwoj
              gospodarki miedzy 5% do 7%, spadek bezrobocia a handel z Unia o zgrozo zaczal
              byc bardziej zbalansowany!

              W 1997 los jednak dal mu druga szanse, ktora tym razem wykozystal w pelni i
              dorrznal Mickiewiczowska gaske. Tym razem "dobrze" przygotowal moja Ojczyzne do
              anschlussu. Teraz jak nam kaze Czyrak to mozemy sie tylko ZAMKNAC i czekac na
              kosci z Unijnego stolu. Lepper to juz wykombinowal. W koncu jego idol, Gierek
              dostal tyle szmalu z Paryza, ktory teraz musi demokratyczna III RP splacac.

              • kimmjiki Re: Piernik to Lepper wiatrak to Unia. 11.03.03, 21:22
                I znowu mirmat wyskoczyl z mantra o zbrodniach Balcerowicza. Doprawdy, nawet
                magnetofon potrafi byc mniej monotonny.
                • Gość: mirmat Wytlumacz to dla milionow bezrobotnych Polakow IP: *.dialup.eol.ca 11.03.03, 22:51
                  Tak dlugo jak nasz Drakula prezesuje na stanowisku Prezydenta Narodowego Banku
                  Krwi tak dlugo naszym obowiazkiem jest przypominanie zrodel katastrofalnej
                  sytuacji naszej gospodarki. Dla kimmjiki to nudne dla 20% Polakow na
                  bezrobociu to tragiczne.
    • Gość: rob pytanie do kima IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 19:46
      Kim wytłumacz dlaczego dzisiaj Samoobrona poparła Millera?
      • Gość: mirmat Rob przestan, Kim zacznie sie jakac. IP: *.dialup.eol.ca 12.03.03, 22:03
        Gość portalu: rob napisał(a):

        > Kim wytłumacz dlaczego dzisiaj Samoobrona poparła Millera?

        Mirmat: Wlasnie przytoczylem Kimmjiki doskonaly artykow z Wyborczej o tym jak
        Lepper doskonale wykozystuje Balcerowiczowski Uklad Stowarzyszeniowy z Unia dla
        wlasnych przekretow a Kim przyznal, ze mial trudnosci z jego przeczytaniem.
        Eurofanatycy maja filter na okularach. Po stronie ansclussu wszystko rozowe. Po
        drugiej stronie tylko Lepper i Bialorus.
      • kimmjiki Re: pytanie do kima 13.03.03, 02:04
        Gość portalu: rob napisał(a):

        > Kim wytłumacz dlaczego dzisiaj Samoobrona poparła Millera?

        Rob, wytlumacz co to ma wspolnego z tematem watku? I o jakim poparciu mowisz?
        Przegapilem cos? Na Onecie znalazlem tylko informacje, ze zabraklo 20 glosow do
        wprowadzenia uchwaly o dymisji premiera do porzadku dnia - ale Samoobrona ten
        wniosek przeciez poparla (osmiu jej poslow nie glosowalo, ale to przeciez nic
        nie zmienilo), wiec nie wiem o co chodzi.
        • Gość: robi Re: pytanie do kima IP: *.waw1.bptnet.pl 13.03.03, 08:41
          kimmjiki napisał:

          > Gość portalu: rob napisał(a):
          >
          > > Kim wytłumacz dlaczego dzisiaj Samoobrona poparła Millera?
          >
          > Rob, wytlumacz co to ma wspolnego z tematem watku? I o jakim poparciu mowisz?
          > Przegapilem cos? Na Onecie znalazlem tylko informacje, ze zabraklo 20 glosow
          do
          >
          > wprowadzenia uchwaly o dymisji premiera do porzadku dnia - ale Samoobrona ten
          > wniosek przeciez poparla (osmiu jej poslow nie glosowalo, ale to przeciez nic
          > nie zmienilo), wiec nie wiem o co chodzi.

          Tak, oczywiście, jak fakty są nie po twojej myśli, to ich nie dostrzegasz (jak
          zwykle). Wstrzymanie się posłów Samoobrony od głosowania oznaczało praktycznie
          poparcie.
          Oficjalnie Lepper krytykuje Millera, ale jak przychodzi do czynów, Samoobrona
          staje po jego stronie. Lepper bedzie teraz wspierał rząd, bo karta przetargową
          jest nowa ustawa o biopaliwach, na której Samoobronie bardzo zależy.
          • kimmjiki Re: pytanie do kima 13.03.03, 12:40
            Gość portalu: robi napisał(a):

            > Tak, oczywiście, jak fakty są nie po twojej myśli, to ich nie dostrzegasz
            > (jak zwykle). Wstrzymanie się posłów Samoobrony od głosowania oznaczało
            > praktycznie poparcie.

            Wytlumacz mi, co to za poparcie, skoro nawet z nimi projekt by i tak nie
            przeszedl? I dlaczego cala reszta klubu byla za? Nijak nie trzyma sie to kupy.
            Poza tym wstrzymalo sie takze paru poslow z PO. Tez sa agentami Millera?
            No i dalej nie wiem, co to ma wspolnego z tematem.
            • Gość: mirmat Platforma Obywatelskiej Samoobrony IP: *.dialup.eol.ca 13.03.03, 14:20
              Kimmjiki: Poza tym wstrzymalo sie takze paru poslow z PO. Tez sa agentami
              Millera?
              No i dalej nie wiem, co to ma wspolnego z tematem.


              Mirmat: Ale wreszcie zaczynasz dostrzegac fakty, na przyklad na czym polega
              Platforma Obywatelskiej Samoobrony !!! Jak tworzono Targowice to znalazlo sie
              tam tez calkiem ciekawe (lub nieciekawe) towarzystwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka