Dodaj do ulubionych

Czy ktoś mnie przekona ?

26.04.03, 10:24
Zaglądam na to forum rzadko. Byłem zwolennikiem Unii, ale rozczarowałem się
prymitywną propagandą obiecującą nierealne korzyści.
Jak czytam wypowiedzi niektórych przeciwników Unii, np. o grobach, to też mam
dosyć.
Myślałem o bojkocie referendum, ale byłoby to ucieczką.
Czy ktoś mnie przekona do głosu na TAK lub na NIE ?
Obserwuj wątek
    • heimer Re: Czy ktoś mnie przekona ? 26.04.03, 15:24
      Poprzegladaj inne posty.
      Chyba juz wszystkie argumenty ZA i PRZECIW pojawily sie
      na tym forum.
      I to nie raz.
      • Gość: el matador Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 04:20
        heimer napisał:

        > Poprzegladaj inne posty.
        > Chyba juz wszystkie argumenty ZA i PRZECIW pojawily sie
        > na tym forum.
        > I to nie raz.
        NIE MA DLA POLSKI INNEJ ALTERNATYWY WYOBRAŻ SOBIE ŻE NASZ KRAJ EKSPORTUJE
        ROCZNIE TOWARÓW ZA 42$@ MLD USD ZAŚZJEDNOCZONE NIEMCY ZA 890*() MLD
        USD.CZYŻNIE DOSTRZEGASZ W TYM
        NIESŁYCHANEJ LUKI ROZWOJOWEJ ODZIEDZICZONEJ PO 50 LATACH KOMUNIZMU.BY SZYBKO
        DOSZLUSOWAĆ DO CZOŁÓWKI EUROPY MUSIMY STĄPIĆ DO UNII BU POMOC GOSPODARCZA I
        INWESTYCJE ZAGRANICZNE PRZEPROWADZANE BYŁY Z MNIEJSZĄ ILOŚCIĄ BARIER NIŻ
        DOTYCHCZAS I ŻEBY NOWOCZESNOść(np internetyzacja totalna całej gospodarki
        narodowej następowała z akceleracyjnym przyspieszeniem tak BY LUKA ZNIKNĘŁA W
        CIĄGU NAJBLIŻSZYCH KILKU LAT ,
    • Gość: rafal Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 15:58
      tomek9991 napisał:

      > Zaglądam na to forum rzadko. Byłem zwolennikiem Unii, ale rozczarowałem się
      > prymitywną propagandą obiecującą nierealne korzyści.
      > Jak czytam wypowiedzi niektórych przeciwników Unii, np. o grobach, to też mam
      > dosyć.
      > Myślałem o bojkocie referendum, ale byłoby to ucieczką.
      > Czy ktoś mnie przekona do głosu na TAK lub na NIE ?

      Jesli ten watek czytales, to argumenty inicjujacego watek sa infantylne i
      pasujace raczej do ks. Rydzyka.
      Jesli nie przekonuja cie argumenty ekonomistow, oparte na tym, ze jesli to i to
      tak sie ulozy,(pisane na zlecenie tych "za")to mamy szanse za 30 lat wyjsc na
      prosta to zastanow sie nad jednym:
      Jakie konsekwencje poniesiesz, gdy wejdzie w zycie nowa konstytucja EU (temat
      tabu na dzis)?
      To, ze przez 14 lat, a moze wiecej nikt z n-uczelni ekonomicznych nie
      wypracowal wariantu bez unii?
      Kazde z panstw europy (za wyjatkiem austrii i finlandii)weszlo w uklad z EWG,
      jako panstwa silne gospodarczo i na swoich warunkach.
      Jaki cel maja panstwa, majace za cel nadrzedny DOBRO SWOICH OBYWATELI, wciagac
      w "kociol" panstwa do czlonkowstwa wogole nieprzygotowane bez wczesniej
      praktykowanego duzego poparcia finansowego?
      • Gość: Jozef Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.03, 16:08
        Polacy wiaza wejscie do uni z darmowymi pieniadzami,opuszczeniem kraju w celu szukania lepszej pracy.Czyli z zalozenia programowany upadek Polski.
        Unia ma umozliwic prawidlowy rozwoj.A ze Grecy pieniadze unijne przepieprzaja a Irlandia robi dzieki nim kokosy,a Polacy opuszcza swoj kraj to juz sprawa tych krajow.Szkoda mi Polski...
        • Gość: , Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 26.04.03, 17:02
          Nie myslcie Tak. Unia ma w Polsce za duze pieniadze zainwestowane i za duzo
          wplywow. Nie zostawia was tak. Nalezy zadac sobie pytanie, co oznacza dla nas
          referendalne "NIE". Moim zdaniem nic nie oznacza. Wciagna was do EOGu.

          Mysle, ze to kwestia roku, lub dwoch.

          Ja patrze na to oczami ich intencji. A zalezy skurwielom strasznie.
          To widac. Nie wazne dlaczego. I po co ten ich cham-Günter Verheugen gadal, ze
          bez Polski nie ma rozszerzenia? Wydaje mi sie, ze mowiac NIE duzo lepiej na tym
          wyjdziecie. Jedynie SLD utopi sie na dlugie lata, ale Wam chyba nie zal?
          I jeszcze jedno, NIE to wiezienie dla wielu ludzi. Tylko czekac jak SLD poleci
          i zaczna sie rozliczenia. To powazny argument na "NIE".

          Poza tym te francuskie deklaracje polityczne o F-16 i gadanie skurwiela szarika
          po Polskim Wojsku w Iraku, swiadczy jedynie jak bardzo ich interesy sa
          zagrozone. Polska to duze panstwo o duzym potencjale, ktorego wykorzystanie
          zalezy od inwestycji i pieniedzy na rynku. Tylko gospodarka powinni zaczac
          zarzadzac praktycy a nie goscie, ktorych wspolna cecha jest brak jakiegokolwiek
          doswiadczenia biznesowego.

          Unii chodzi TYLKO o kapuche. Otworzcie oczy. Im sie najbardziej oplaca wciagnac
          Polske do Unii. Dac ochlap funduszy, nie do wykorzystania, wykonczyc wam
          przemysl i gospodarke, w tym zywnosciowa. (zmiana systemu gospodarowania to
          droga bez odwrotu, wtedy o zdrowej zywnosci mozna zapomniec)

          Jak bedzie EOG, to sprawa jest duzo bezpieczniejsza. Tomku a czytales dyskusje
          tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=5702488
          Tam nawet nikt nie chcial tematu podejmowac.
          A tam sa straszni eksperci. Goscie z wiedza i doswiadczeniem.
          Czemu na forum gospodarka nikt sie nie chce tego tematu tykac?
          Oni wiedza co jest grane. Wiedza potrzebna do oceny takich zjawisk, jest
          ogromna. Praktycznie nie da sie przewidziec rozwoju sytuacji. To gra w ciemno.
          Liczenie wplywow i kosztow jak w tych raportach - to wrozenie z fusow.






          • maastroop Re: Czy ktoś mnie przekona ? 26.04.03, 18:11
            Czy zapraszal ktos Polske do EOG?Jesli tak to poprosze o jakis link.Do NAFTY
            tez chyba nie bylismy zapraszani.
          • Gość: ted Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.debno.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 18:31
            Gość portalu: , napisał(a):

            > Oni wiedza co jest grane. Wiedza potrzebna do oceny takich zjawisk, jest
            > ogromna. Praktycznie nie da sie przewidziec rozwoju sytuacji. To gra w ciemno.
            > Liczenie wplywow i kosztow jak w tych raportach - to wrozenie z fusow.
            >

            Własnie, co bedzie to jest troche wróżenie z fusów.A dobrymi wróżbitami wg
            mnie sa przeciwnicy wejscia do uni.Tylko wróżą a nie analizują
            A co do zachęcania nas do uni przez jej przedstawicieli to jak to sobie
            wyobrażasz, ze mediatorem zostać miał zagorzały przeciwnik i robić wszystko
            abyśmy zniechęcili sie do tego. Tak było za czasów Buzka jak ze strony polski
            mediatorem był Czarnecki, zagorzały przeciwnik wejscia do Uni. No ale to głupota
            A co do przyszłości jak bedzie, czy pamięta ktoś czasy jak Polacy podróżowali
            po Europie w latach 80-90 na "wycieczki handlowe". Wszyscy bali sie znieść wizy
            dla nas , ze zalejemy ich państwa i bedziemy nagminnie i nachalnue handlować
          • Gość: , up n/t IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 05.05.03, 06:03
        • Gość: gargulec Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.chello.pl 29.04.03, 01:32
          Jak ktoś będzie chciał, to wyjedzie bez względu na to czy tu bedzie Unia, czy
          nie.
    • sothis666 Re: Czy ktoś mnie przekona ? 26.04.03, 19:37
      tomek9991 napisał:

      > Zaglądam na to forum rzadko. Byłem zwolennikiem Unii, ale rozczarowałem się
      > prymitywną propagandą obiecującą nierealne korzyści.
      > Jak czytam wypowiedzi niektórych przeciwników Unii, np. o grobach, to też mam
      > dosyć.
      > Myślałem o bojkocie referendum, ale byłoby to ucieczką.
      > Czy ktoś mnie przekona do głosu na TAK lub na NIE ?

      Jak sam stwierdziłeś - byłeś zwolennikiem. Najlepiej więc zaufaj swojej własnej
      opinii, przecież ją już miałeś! teraz coraz częsciej będzie słychać wypowiedzi
      przynoszące wstyd autorom, bez względu na to czy za czy przeciw. Czyjś poziom
      czy też forma wyrażania poglądów nie powinny jednak rzutować na Twoją opinię,
      która wszak była o unii a nie o tych różnej maści 'komentatorach':)
      pozdrowienia:)
    • Gość: Agnieszka Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.aries.com.pl / 192.168.12.* 26.04.03, 20:02
      Kieruj się intuicją skoro argumenty uniosceptyków Cię nie przekonują ( bo mnie
      tak). Kilka lat temu też byłam zagorzałą entuzjastką Unii, ale teraz zobaczyłam
      jak te wszystkie obietnice lepszego jutra "zdychały" na moich oczach.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Jan Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 23:48
        Wystarczy tam pojechać, by szukać pracy, to się przekonasz, że najlepiej w domu
        w Polsce i na UE nie będziesz głosował.
        Zapytaj w Austrii, czy w Niemczech ...itd, a zwykli ludzie Ci powiedzą prawdę,
        że się pogorszyło po wstąpieniu do UE.
        • heimer Re: Czy ktoś mnie przekona ? 27.04.03, 12:24
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > Wystarczy tam pojechać, by szukać pracy, to się
          > przekonasz, że najlepiej w domu w Polsce i na UE nie
          > będziesz głosował.

          Zapytaj mnie. Ja pracuje w Niemczech.
          Powiem Ci, ze wcale dobrze, milo i przyjemnie mnieszkac w
          UE i w niej pracowac.


          > Zapytaj w Austrii, czy w Niemczech ...itd, a zwykli
          > ludzie Ci powiedzą prawdę, że się pogorszyło po
          > wstąpieniu do UE.

          W/g Jana od momentu powstania Uni wszystkie panstwa,
          takze Niemcy cofaja sie w rozwoju.
          Od poczatku powstania UE z dnia na dzien jest gorzej i
          gorzej, i gorzej.
          Coz za bzdura.
          • miro38 Re: Czy ktoś mnie przekona ? 27.04.03, 15:01
            A powiedz co tam robisz i czy widzisz pewne zagrożenia związane ze znacznym
            zmniejszeniem rozwoju gospodarczego Niemiec, a co zatym ze stopniowym
            ograniczaniem socjalu państwa?
            • heimer Re: Czy ktoś mnie przekona ? 27.04.03, 17:43
              miro38 napisał:

              > A powiedz co tam robisz

              Jestem informatykiem.


              > i czy widzisz pewne zagrożenia związane ze znacznym
              > zmniejszeniem rozwoju gospodarczego Niemiec,

              Osobiscie to mnie nie dotyczy.
              Ale jezeli bedzie sie przedluzac moga powstawac jakies
              napiecia. Ale gdyby nawet zahamowanie rozwoju mialo sie
              przedluzac, w Niemczech bedzie to mialo najmniej bolesny
              przebieg. Wynika to z charakteru Niemcow, ktorzy sa
              narodem bardzo solidarnym. I jezeli beda naprawde
              problemy to zostana rozlozone na wszystkich.


              > a co zatym ze stopniowym ograniczaniem socjalu państwa?

              To mnie tez nie dotyczy. Ja jestem za.
              Pobudzi to przedsiebiorczosc obywateli.
              Zmiejszy obciazenie budzetu.
              I w koncu pobudzi gospodarke.
              Czyli OK.
              • miro38 Re: Czy ktoś mnie przekona ? 27.04.03, 19:27
                Rozumiem, że dostrzegasz związki między ograniczeniem roli państwa i rozwojem
                przedsiębiorczości. I to jest właśnie powód, dla którego jestem bardzo
                wątpliwym euroentuzjastą, żeby nie powiedzieć ograniczonym eurosceptykiem.
                Obawiam się, że przez te wszystkie socjale, interwencjonizm państwowy, wspólną
                politykę rolną i inne biurokratyczne ograniczenia Unia Europejska osiągnęła
                kres swoich możliwości. Nie wierzę, że UE może kiedykolwiek dogonić USA jeśli
                nie nastąpią poważne zmiany wręcz reformy dotyczące tych wszystkich dziedzin, o
                których piszę wyżej. Dotyczy to prawie wszystkich państw UE rządzonych przez
                socjaldemokrację. Ponadto obawiam się tych wszystkich "postępowych" nowości
                dotyczących legalizacji małżeństw homoseksualistów - nie mówiąć już o
                możliwości przez nich adopcji, eutanazji, rozwodów, zabijania
                nienarodzonych.
                • heimer Re: Czy ktoś mnie przekona ? 27.04.03, 19:41
                  miro38 napisał:

                  > Rozumiem, że dostrzegasz związki między ograniczeniem
                  > roli państwa i rozwojem przedsiębiorczości.

                  Jak najbardziej.


                  > I to jest właśnie powód, dla którego jestem bardzo
                  > wątpliwym euroentuzjastą, żeby nie powiedzieć
                  > ograniczonym eurosceptykiem.
                  > Obawiam się, że przez te wszystkie socjale,
                  > interwencjonizm państwowy, wspólną
                  > politykę rolną i inne biurokratyczne ograniczenia Unia
                  > Europejska osiągnęła
                  > kres swoich możliwości.

                  Nadmiar panstwa w biznesie jest jak najbardziej
                  szkodliwy. Zupelny brak interwencji tez jest bledem.
                  Nawet USA stosuja interwencjonizm. Chyba nie ma na
                  swiecie panstwa demokratycznego, w ktore panstwo by nie
                  wplywalo (mniej lub wiecej) na gospodarke i nie
                  troszczylo sie o obywateli (mniej lub wiecej).
                  Problem jest w tym, aby nie przesadzac w zadna ze stron.


                  > Nie wierzę, że UE może kiedykolwiek dogonić USA jeśli
                  > nie nastąpią poważne zmiany wręcz reformy dotyczące
                  > tych wszystkich dziedzin, o których piszę wyżej.

                  UE nie musi az tak bardzo gonic USA.
                  PKB brutto USA i UE jest porownywalny.
                  UE probuje gonic USA w dziedzimie supertechnologii (choc
                  nie jest z tam az tak zle).
                  Zdecydowana przewaga USA nad UE ma miejsce w zbrojeniach,
                  ale w tej dziedzinie UE nie ma zamiaru sie scigac.


                  > Ponadto obawiam się tych wszystkich "postępowych"
                  > nowości dotyczących legalizacji małżeństw
                  > homoseksualistów - nie mówiąć już o możliwości przez
                  > nich adopcji, eutanazji, rozwodów,

                  Tego sie nie obawiam.
                  To w zasadzie mnie w ogole nie interesuje.
                • Gość: , Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 19:44
                  Miro, jeszcze raz powtorze, to chodzi o pieniadze.

                  Chyba bede musial zrobic taki krotki przeglad wydarzen ostatnik 12 lat w
                  stosunkach zagranicznych RP z UE i wykazac zwiazek ze stanem finansow w Polsce
                  i deficytem budzetowym.
                  Tak, widze taka potrzebe.

                  Widze, ze to bedzie musialo byc proste, czytelne, dostepne dla kazdego.
                  I wlasciwie daloby sie to napisac. Wiec moze przyszly weekend.

                  Nie wstepujcie do tej Unii. Jeszcze nie teraz.
                  I jeszcze raz link (do znudzenia ten sam):

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5757298&a=5787871
                  • miro38 Re: Czy ktoś mnie przekona ? 27.04.03, 20:23
                    Dzięki. Myślę, że taki przegląd jest potrzebny. Link, który podajesz
                    odwiedziłem i w znacznej części przeczytałem, ale pozostałem ograniczonym
                    euroentuzjastą, by nie rzec słabym eurosceptykiem.
                    • Gość: , otworz firme i zmienisz zdanie w 5 minut. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 29.04.03, 03:19
                      A teraz po prostu poprosze o argumenty na Tak. Jesli mozna.
                      Pytania:
                      Nie chce sie jednak narzucac, czy wplyw na argumentacje maja prawybory w
                      Prudniku? Czy tez opinie innych ekonomistow?

                      - Jak oceniasz wplyw zwiekszenia podatku Vat na mozliwosc nasilenia przemytu i
                      spadku dochodow budzetowych?
                      - Jak oceniasz mozliwosc utrzymania granicy na odrze w swietle deklaracji 43?
                      - Co sadzisz o mozliwosci rozwalenia systemu ubezpieczen w swietle leczenia sie
                      Polakow za granica na koszt Kas chorych?
                      - Jak oceniasz poziom deficytu budzetowego w swietle mozliwej skladki do
                      Brukseli i zalamania sie zlotowki wbrew Raportowi Natolin i funduszowi
                      stabilizacyjnemu i innych uwarunkowan?
                      - Jakoceniasz mozliwosc przeniesienia sie duzej ilosci przedsiebiorstw do
                      unii w celu unikniecia opodatkowania oraz wplyw na budzet i podatki?
                      - Jaki oceniasz poziom rewindykacji majatkowej wobec budzetu ze strony
                      ziomkostwa, liczby?
                      - Dlaczego nie ma tego w Raporcie Natolin?
                      - Czy byly wykonywane symulacje dynamiczne dla ew. zalamania dolara i wartosci
                      offsetu?
                      - Jak wyglada perspektywa branzy budowlanej wobec mozliwosci wypowiedzenia umow
                      kredytowych? Czy to zostalo uwzglednione w Raporcie Natolin?
                      - Jak oceniany jest wzrost bezrobocia przez inne osrodki ekonomiczne niz
                      cytowane przez GW zrodla? Czy znasz te dane?
                      • miro38 Re: otworz firme i zmienisz zdanie w 5 minut. 06.05.03, 17:24
                        Gość portalu: , napisał(a):

                        > A teraz po prostu poprosze o argumenty na Tak. Jesli mozna.
                        > Pytania:
                        > Nie chce sie jednak narzucac, czy wplyw na argumentacje maja prawybory w
                        > Prudniku? Czy tez opinie innych ekonomistow?
                        >
                        > - Jak oceniasz wplyw zwiekszenia podatku Vat na mozliwosc nasilenia przemytu i
                        > spadku dochodow budzetowych?
                        > - Jak oceniasz mozliwosc utrzymania granicy na odrze w swietle deklaracji 43?
                        > - Co sadzisz o mozliwosci rozwalenia systemu ubezpieczen w swietle leczenia
                        sie
                        > Polakow za granica na koszt Kas chorych?
                        > - Jak oceniasz poziom deficytu budzetowego w swietle mozliwej skladki do
                        > Brukseli i zalamania sie zlotowki wbrew Raportowi Natolin i funduszowi
                        > stabilizacyjnemu i innych uwarunkowan?
                        > - Jakoceniasz mozliwosc przeniesienia sie duzej ilosci przedsiebiorstw do
                        > unii w celu unikniecia opodatkowania oraz wplyw na budzet i podatki?
                        > - Jaki oceniasz poziom rewindykacji majatkowej wobec budzetu ze strony
                        > ziomkostwa, liczby?
                        > - Dlaczego nie ma tego w Raporcie Natolin?
                        > - Czy byly wykonywane symulacje dynamiczne dla ew. zalamania dolara i wartosci
                        > offsetu?
                        > - Jak wyglada perspektywa branzy budowlanej wobec mozliwosci wypowiedzenia
                        umow
                        > kredytowych? Czy to zostalo uwzglednione w Raporcie Natolin?
                        > - Jak oceniany jest wzrost bezrobocia przez inne osrodki ekonomiczne niz
                        > cytowane przez GW zrodla? Czy znasz te dane?
                        >
                      • miro38 Re: otworz firme i zmienisz zdanie w 5 minut. 10.05.03, 00:17
                        Gość portalu: , napisał(a):

                        > A teraz po prostu poprosze o argumenty na Tak. Jesli mozna.
                        > Pytania:
                        > 1. Nie chce sie jednak narzucac, czy wplyw na argumentacje maja prawybory w
                        > Prudniku?
                        2. Czy tez opinie innych ekonomistow?
                        >
                        > 3. - Jak oceniasz wplyw zwiekszenia podatku Vat na mozliwosc nasilenia
                        przemytu i
                        > spadku dochodow budzetowych?
                        > 4. - Jak oceniasz mozliwosc utrzymania granicy na odrze w swietle deklaracji
                        43?
                        > 5. - Co sadzisz o mozliwosci rozwalenia systemu ubezpieczen w swietle
                        leczenia sie
                        > Polakow za granica na koszt Kas chorych?
                        > 6. - Jak oceniasz poziom deficytu budzetowego w swietle mozliwej skladki do
                        > Brukseli i zalamania sie zlotowki wbrew Raportowi Natolin i funduszowi
                        > stabilizacyjnemu i innych uwarunkowan?
                        > 7. - Jakoceniasz mozliwosc przeniesienia sie duzej ilosci przedsiebiorstw do
                        > unii w celu unikniecia opodatkowania oraz wplyw na budzet i podatki?
                        > 8. - Jaki oceniasz poziom rewindykacji majatkowej wobec budzetu ze strony
                        > ziomkostwa, liczby?
                        > 9. - Dlaczego nie ma tego w Raporcie Natolin?
                        > 10. - Czy byly wykonywane symulacje dynamiczne dla ew. zalamania dolara i
                        wartosci
                        > offsetu?
                        > 11. - Jak wyglada perspektywa branzy budowlanej wobec mozliwosci
                        wypowiedzenia umow
                        > kredytowych? Czy to zostalo uwzglednione w Raporcie Natolin?
                        > 12. - Jak oceniany jest wzrost bezrobocia przez inne osrodki ekonomiczne niz
                        > cytowane przez GW zrodla? Czy znasz te dane?
                        >

                        Przepraszam, za bardzo długie czekanie na odpowiedź, niestety miałem kłopoty z
                        prawidłowym wysłaniem odpowiedzi. Dwukrotnie napisałem odpowiedz i dwukrotne
                        zerwanie połączenia spowodowało jej zanik. Ale w kolejności najpierw odpowiem
                        na pytania, które pozwoliłem sobie oznaczyć:
                        1. Absolutnie nie.
                        2. Jeśli chodzi o mnie to niestety nie jestem ekonomistą, lecz inżynierem
                        pracującym w upadającej branży jaką jest górnictwo węgla kamiennego.
                        3. Myślę, że jest to możliwe i w pewnym sensie normalne. Ale nie sądzę, że
                        nawet przy podwyższeniu VAT-u np. w budownictwie możliwe jest uzyskanie
                        niższych cen na materiały budowlane za granicą.
                        4. Nie wiem o co chodzi w deklaracji 43. Nawiasem mówiąc granica na Odrze
                        po wstąpieniu do UE niewiele mnie interesuje w świetle jakiejkolwiek deklaracji.
                        5. Nie sądzę, że będą stworzone warunki umożliwiające nam leczenie z
                        krajach UE na koszt naszych KAS. Jeśli już to będą zwracać wydatki w wysokości
                        zakontraktowanych przez siebie usług – czyli nastąpi zwrot niewielkiej części
                        poniesionych kosztów. Nawiasem mówiąc KAS CHORYCH już nie ma – jest Narodowy
                        Fundusz Ochrony Zdrowia, co i tak na jedno wychodzi.
                        6. Poziom deficytu jest i będzie niewątpliwie poważnym problemem, o którym
                        można jednak będzie cokolwiek powiedzieć dopiero po zatwierdzeniu tzw. planu
                        Kołodki dotyczącego Naprawy Finansów Publicznych RP.
                        7. Nie uważam, żeby nastąpiła emigracja przedsiębiorstw z Polski. Pomimo
                        dużych obecnie i pewnie wyższych po wstąpieniu kosztów prowadzenia firm,
                        jeszcze długo będą one niższe niż w większości krajów UE.
                        8. Nie mam pojęcia o liczbach w tej sprawie. Niewątpliwie uważam to za
                        poważny problem. Będzie to zależało od decyzji sądów w UE. Problem dwóch aktów
                        własności do tej samej nieruchomości. O ile wiem Zabużanie otrzymywali akt
                        własności do domu, natomiast nie do ziemi, którą otrzymywali w wieczystą
                        dzierżawę. Może się to skończyć tym, że nasze państwo będzie płacić
                        odszkodowania Zabużanom (co już się zaczyna) za mienie pozostawione na
                        wschodzie, a z drugiej strony przesiedleńcom niemieckim za mienie pozostawione
                        na tzw. Ziemiach Odzyskanych.
                        9. Szczerze mówiąc nie wiem co to jest Raport Natolin.
                        10. Nie wiem. Problem osłabienia dolara już następuje, a offsetu nie widać.
                        Ale nie rozumiem jaki ma to związek. Offset czy też jakąkolwiek inwestycję
                        kapitału zagranicznego w RP uważam za rzecz pozytywną. Oczywiście im więcej tym
                        lepiej.
                        11. Nie wiem o co chodzi w sprawie możliwości wypowiedzenia umów
                        kredytowych. Natomiast wiem, że nawet bez tego perspektywy branży budowlanej są
                        obecnie bardzo złe. O ile mi wiadomo w zeszłym roku zanotowano o 50% mniej
                        rozpoczętych budów mieszkań niż w roku poprzednim, na co oczywiście ma wpływ
                        ubożenie społeczeństwa i likwidacja ulg budowlanych. Kryzys pogłębi wzrost VAT-
                        u na materiały budowlane.
                        12. Nie znam żadnych danych, nawet tych cytowanych przez GW. Moim skromnym
                        zdaniem (co stało się przedmiotem zakładu z kolegą-euroentuzjastą) wzrośnie do
                        ponad 25% w pierwszym okresie członkostwa w UE.

                        Jeśli chodzi o moje argumenty na TAK:

                        1. Jestem mieszkańcem rejonu pogranicza tzw. Śląska Cieszyńskiego. Region
                        ten został sztucznie podzielony w 1918 roku przez powstanie państw narodowych –
                        Czechosłowacji i Polski. Uważam, że dzięki wstąpieniu obu krajów do UE nastąpi
                        dalsza współpraca, rozszerzą się wzajemne kontakty, wymiana towarowa,
                        kulturalna, usługowa itp. Oczywiście pod warunkiem, że oba kraje wstąpią do UE.
                        W przypadku gdy nasz kraj pozostanie poza UE, na pewno te pozytywne kontakty
                        które rozwinęły się po 1990 roku zanikną, albo będą bardzo utrudnione.
                        2. Uważam, że mimo poważnych problemów jakie nawarstwiły się w okresie
                        tzw. transformacji tj. od 1989 roku, a zwłaszcza od momentu podpisania przez p.
                        L. Balcerowicza Układu Stowarzyszeniowego z UE zaszło wiele pozytywnych
                        zjawisk, które pchnęły naszą gospodarkę, przedsiębiorczość, dostosowanie prawa
                        do standardów światowych, ochronę środowiska, itp. Wzrost konkurencji towarów
                        sprowadzanych z zagranicy, a zwłaszcza z UE spowodował z jednej strony upadek
                        wielu firm, zaś z drugiej podniesienie jakości oferowanych na rynku towarów.
                        Myślę więc, że wstąpienie do UE spowoduje pogłębienie pozytywnych zjawisk, o
                        których piszę wyżej. Wiem, że wynegocjowane warunki mogłyby być lepsze, bo
                        trudno nam będzie doganiać takie kraje jak Grecja, Hiszpania, czy Portugalia,
                        które w przeliczeniu na mieszkańca otrzymają więcej pieniędzy z budżetu niż
                        Polacy. Z drugiej strony istotnym bodźcem będą pieniądze z rozmaitych Funduszy
                        Strukturalnych UE, wobec powyższego, jeżeli zostaniemy tzw. płatnikami netto to
                        będzie w większości nasza wina, że nie potrafiliśmy zagospodarować środków UE.
                        Oczywiście istotnym problemem jest, żeby otrzymane środki poszły na rozwój, a
                        nie na konsumpcję. W związku z tym, muszą być stworzone odpowiednie ku temu
                        warunki.
                        3. Wiem, że w chwili obecnej UE ma wiele bardzo istotnych wad, o których w
                        tym momencie nie chcę wspominać. Uważam, jednak że jeżeli nie wstąpimy obecnie
                        do UE to stracimy wpływ na kształtowanie pozytywnych zmian w strukturach UE.
                        Ponadto nie wstąpienie obecnie do UE i np. rozpoczęcie od nowa negocjacji może
                        się zakończyć tylko gorszymi warunkami członkostwa – do lepszych nie dopuszczą
                        obecni kandydaci.
                        4. Z mojego punktu widzenia wolałbym, aby Polska została kolejnym Stanem
                        USA niż wiązała się z UE, co do której mam poważne wątpliwości, zwłaszcza jeśli
                        chodzi o możliwości dalszego rozwoju gospodarczego, wszechobecną biurokrację i
                        inne wady. Jednakże USA są daleko i np. kapitał amerykański niezbyt chętnie
                        napływa do Polski. Właśnie to jest jednym z poważniejszych czynników
                        skłaniających mnie do zagłosowania na TAK. Było pięknie oglądać Wałęsę, który
                        za swoje przemówienie otrzymał brawa na stojąco, ale nic poza tym. Offset być
                        może poprawi tę sytuację, ale również u Ciebie znalazło się pytanie co będzie z
                        offsetem w przypadku osłabienia dolara.

                        To na razie wszystko, ale ja jak na razie pozostaję ograniczonym eurorealistą,
                        by nie powiedzieć ograniczonym eurosceptykiem.





















                        • Gość: , Re: otworz firme i zmienisz zdanie w 5 minut. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 10.05.03, 00:28
                          Pozwole sobie odpowiedziec na to w watku glownym.

                          Bo to jest niezwykle wazne dla Ciebie.
                          Wiec odpowiedz bedzie osobno.
                          Poza tym watkiem.
                          I caly Twoj post tam zacytuje. Ok?
                          • miro38 Re: otworz firme i zmienisz zdanie w 5 minut. 10.05.03, 08:16
                            OK - zgadzam się.
                          • miro38 Re: otworz firme i zmienisz zdanie w 5 minut. 12.05.03, 20:11
                            Gość portalu: , napisał(a):

                            > Pozwole sobie odpowiedziec na to w watku glownym.
                            >
                            > Bo to jest niezwykle wazne dla Ciebie.
                            > Wiec odpowiedz bedzie osobno.
                            > Poza tym watkiem.
                            > I caly Twoj post tam zacytuje. Ok?

                            Czekam na Twoją odpowiedź. Zgadzam się cytowanie mojego postu.
                            Wśród argumentów na TAK zapomniałem chyba o najważniejszym, jakim jest fakt, że
                            rozszerzenie UE wpłynie na wzrost stabilizacji na naszym kontynencie, a co za
                            tym idzie wszelkie konflikty załatwiane będą we wspólnej "rodzinie". Poza tym
                            niewstąpienie do UE spowoduje wzrost nastrojów prorosyjskich i niewątpliwie
                            będziemy kolejny raz narażeni na zbyt duże "zainteresowanie" naszych wschodnich
                            sąsiadów, zwłaszcza w chwili obecnej kiedy to nastąpiło znaczne osłabienie
                            NATO.
                            • Gość: , Tak, IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.05.03, 23:09
                              Mialem odpisac, ale jestem bardzo zajety. Odpisze na pewno. Z opoznieniem.
                              Przepraszam, Miro.

                        • Gość: , Odpowiedz. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.05.03, 17:43
                          "3. Myślę, że jest to możliwe i w pewnym sensie normalne. Ale nie sądzę, że
                          nawet przy podwyższeniu VAT-u np. w budownictwie możliwe jest uzyskanie
                          niższych cen na materiały budowlane za granicą."

                          Wiec wyjasniam juz w czym problem.
                          Firmy zagraniczne stosuja powszechnie praktyke zanizania ilosci importowanych
                          towarow. Dotyczy to calkiem wielkich kwot.
                          I tak, jezeli z powodow polaczeniowych wystapia takie negatywne zjawiska jak
                          np. roszczenia niemieckie (z powodu ujednolicenia prawa i uniewaznienia
                          niektorych przepisow polskich), szok konkurencyjny i spadek wplywow, oraz szok
                          na rynku pracy i ucieczka w szara strefe podatkowa. To wtedy rzad nie bedzie
                          mial wyboru tylko podniesc podatki. Jezeli ogolnie wiadomo, ze najwieksze
                          wplywy sa z tytulu Vatu i akcyz to te podatki beda podwyzszane jako pierwsze.
                          Wtedy Vat bedzie tak duzy, ze chec falszowania fakur i obrot pozafakturowy
                          uzyska wiekszosc. Podniesienie podatku Vat w Polsce postawi firmy produkcyjne w
                          Polsce pod pregierzem konkurencji nie placacej Vatu w ogole i to bedzie
                          sytuacja niebezpieczna dla gospodarki bo w skali kraju doprowadzi do dalszych
                          zwolnien i bankructw. Juz teraz np. sa awantury o cegielnie i podatek od
                          powierzchni urzytkowej za piece. Dodatkowo dojdzie chlopakom taki kant jak Vat.

                          "4. Nie wiem o co chodzi w deklaracji 43. Nawiasem mówiąc granica na Odrze
                          po wstąpieniu do UE niewiele mnie interesuje w świetle jakiejkolwiek
                          deklaracji."


                          To bardzo istatna sprawa. Widzisz, zwiekszenie obciazen budzetu tworzy ryzyko
                          niewyplacalnosci Panstwa. To zas powoduje powazne ryzyko wystapienia kryzysu
                          walutowego co pociaga za soba natychmiastowe wystapienia dysproporcji cenowej
                          pomiedzy Unia a Polska. Wiemy, ze Polska wstepujac do Unii nie przyjmie
                          jednolitej waluty od razu. Wiec jest istotna szansa na indywidualny i
                          regionalny wzrost konkurencyjnosci eksportowej w tym rolnictwa i przemyslu.
                          Unia zabezpiecza w ten sposob swoj interes. W kwestiach rolniczych i hutnictwa
                          maja potezne zabezpieczenia w formie limitow produkcyjnych, lecz w przypadku
                          roznicy kursu PLN/EURO tego zabezpieczenia brak.
                          Wiec wprowadzili pulapke kontraktowa na wypadek wystapienia nadzwyczajnych
                          zdarzen. Cala deklaracja jest w tu:

                          "43. DEKLARACJA

                          KOMISJI WSPÓLNOT EUROPEJSKICH W SPRAWIE OGÓLNEJ KLAUZULI OCHRONNEJ, KLAUZULI
                          OCHRONNEJ W ZAKRESIE RYNKU WEWNĘTRZNEGO I KLAUZULI OCHRONNEJ W ZAKRESIE WYMIARU
                          SPRAWIEDLIWOŚCI I SPRAW WEWNĘTRZNYCH

                          Przed podjęciem decyzji zastosowaniu klauzul ochronnych w zakresie rynku
                          wewnętrznego, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, Komisja Wspólnot
                          Europejskich wysłucha opinii i stanowisk Państw Członkowskich, które będą
                          bezpośrednio dotknięte tym środkiem i należycie weźmie pod uwagę te opinie i
                          stanowiska.

                          Ogólna klauzula ochronna obejmuje również rolnictwo. Może ona być użyta, gdy w
                          szczególnym sektorze rolnym pojawią się trudności, które są poważne i mogą się
                          utrzymywać, lub które mogą doprowadzić do poważnego pogorszenia sytuacji
                          gospodarczej na danym obszarze. Biorąc pod uwagę specyficzne problemy sektora
                          rolnictwa w Polsce, środki podejmowane przez Komisję w celu zapobieżenia
                          zakłóceniom na rynku na mocy ogólnej klauzuli ochronnej mogą zawierać system
                          monitorowania handlu między Polską a innymi Państwami Członkowskimi."

                          Najgorsze jest to, ze do konca nie wiadomo co i gdzie wynegocjowano, bowiem
                          dotarcie do przepisow, zwiazanych z traktatem jest utrudnione.

                          "5. Nie sądzę, że będą stworzone warunki umożliwiające nam leczenie z
                          krajach UE na koszt naszych KAS. Jeśli już to będą zwracać wydatki w wysokości
                          zakontraktowanych przez siebie usług – czyli nastąpi zwrot niewielkiej części
                          poniesionych kosztów. Nawiasem mówiąc KAS CHORYCH już nie ma – jest Narodowy
                          Fundusz Ochrony Zdrowia, co i tak na jedno wychodzi."

                          Alez oczywiscie, ze tak jest. To jeden z podstawowych "zyskow" z rownosci w EU.
                          Mozna sie leczyc wszedzie, a placi regionalne ubezpieczenie. I wiesz co?
                          Ty tez za to zaplacisz! W podatkach.

                          "6. Poziom deficytu jest i będzie niewątpliwie poważnym problemem, o którym
                          można jednak będzie cokolwiek powiedzieć dopiero po zatwierdzeniu tzw. planu
                          Kołodki dotyczącego Naprawy Finansów Publicznych RP."

                          Juz mozna powiedziec.
                          Kolodko powszechnie oglosil, ze zadluzenie publiczne osiagnie w przyszlym roku
                          budzetowym 59.90% PKB !

                          Limit konstytucyjny wynosi 60%, a poziom uznawany za bezpieczny to 50%.
                          To oznacza, ze JAKIKOLWIEK poslizg podatkowy rozklada wam plany inwestycyjne.
                          Np. obnizenie kursu waluty automatycznie powieksza skladke. Rozwala budzet i
                          blokuje korzystanie ze srodkow pomocowych (wspolfinansowanie)
                          Tego nie napisali w gazetach ani w liscie Kwasniewskiego do obywateli, prawda?

                          Przeczytaj to:
                          http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4932590&a=5979471

                          "7. Nie uważam, żeby nastąpiła emigracja przedsiębiorstw z Polski. Pomimo
                          dużych obecnie i pewnie wyższych po wstąpieniu kosztów prowadzenia firm,
                          jeszcze długo będą one niższe niż w większości krajów UE."

                          Nastapi upadek wielu firm w wyniku szoku konkurencyjnego.
                          Bedzie to przyczyna min. zmniejszenia wymiany handlowej ze wschodem w wyniku
                          wprowadzenia cel, oraz otwarcia rynku rolnego.

                          Przeczytaj tu:

                          http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4932590&a=5673499

                          http://info.onet.pl/1,15,11,1758470,5360789,forum.html

                          "8. Nie mam pojęcia o liczbach w tej sprawie. Niewątpliwie uważam to za
                          poważny problem. Będzie to zależało od decyzji sądów w UE. Problem dwóch aktów
                          własności do tej samej nieruchomości."

                          Wnioskow jest juz 600,000. Wyobraz sobie jeden taki wniosek. I pomnoz przez
                          ilosc. Przeczytaj tu:

                          http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=5875789

                          Jest jeszcze kilka innych watkow na ten temat. Ale po co niepotrzebnie tracic
                          czas? To powinno w zupelnosci wystarczyc. Mozesz jeszcze przegladnac to:

                          "29.4.Warszawa (PAP) - Ruch Katolicko-Narodowy, Porozumienie dla Polski, Ruch
                          Odbudowy Polski i NSZZ "S" Rolników Indywidualnych apelują do prezydenta i
                          premiera, by jeszcze przed referendum akcesyjnym przedstawili stanowisko w
                          sprawie niemieckich roszczeń rewindykacyjnych na polskich ziemiach zachodnich i
                          północnych" (...)"szczególnie niepokojącym sygnałem" jest wypowiedź unijnego
                          komisarza ds. rozszerzenia Guentera Verheugena

                          "23 kwietnia, podczas tzw. warsztatów dziennikarskich, pan Guenter Verheugen, w
                          obecności prezydenta RP i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego pana Pata
                          Coxa, potwierdził, że takie roszczenia indywidualne są i że będą one wdrażane w
                          życie zaraz po wejściu Polski do Unii Europejskiej, a niezmienione prawo
                          polskie w tej mierze to umożliwi"(...)
                          "Verheugen potwierdził w ten sposób wypowiedź kanclerza Niemiec Gerharda
                          Schroedera, który - jak powiedział szef RKN - zapowiadał w 2002 r.,
                          że "odzyskanie majątków indywidualnych jest jednym z istotnych elementów
                          polityki niemieckiej, który oni łączą z wejściem Polski do Unii"(...)
                          "Przewodniczący ROP Jan Olszewski podkreślił, że Verheugen potwierdził znany od
                          lat także polskim władzom fakt, że "trwa w Niemczech prowadzona przez
                          organizacje tzw. wypędzonych akcja zgłaszania indywidualnych roszczeń
                          majątkowych do nieruchomości pozostawionych przez dawnych obywateli niemieckich
                          na naszych ziemiach zachodnich"
                          "Według niego, obecnie takich wniosków jest około 600 tys. i po wejściu Polski
                          do Unii ta liczba zwiększy się. Olszewski przypomniał klauzulę do paktu polsko -
                          niemieckiego z 1991 r., w której strona niemiecka "zastrzegła, że tych
                          problemów, wynikłych w wyniku II wojny światowej, nie uważa za zamknięte"

                          Pamietaj Miro38, ze tych majatkow w wiekszosci przypadkow JUZ NIE MA.
                          Poniewaz w trakcie zniszczen wojennych a potem rozbiorki przez wojska
                          radzieckie i zalesianie cale wsie i miasteczka sa obecnie niemalze PUSZCZA.
                          Dlatego walka toczyc sie bedzie glownie o p
                          • Gość: , Dokonczenie. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.05.03, 17:45

                            Dlatego walka toczyc sie bedzie glownie o pieniadze a nie jakas ziemie.

                            "9. Szczerze mówiąc nie wiem co to jest Raport Natolin."

                            To bardzo niedobrze. To podstawa propagandy rzadowej. Jest to jeden z 3
                            klamliwych raportow na temat akcesji. W nich sa podane wielkosci maksymalne
                            osiagnietych korzysci, pomimo ogolnie jasnej wiedzy, ze ZADEN z krajow 15 tej
                            pomocy nie wykorzystuje w 100%. Ryzyko kursowe nie jest brane pod uwage.

                            "10. Nie wiem. Problem osłabienia dolara już następuje, a offsetu nie widać.
                            Ale nie rozumiem jaki ma to związek. Offset czy też jakąkolwiek inwestycję
                            kapitału zagranicznego w RP uważam za rzecz pozytywną. Oczywiście im więcej tym
                            lepiej."

                            Wlasciwie najwazniejsze dla Polskiej gospodarki jest zjawisko wypychania
                            europejskiego eksportu do USA. Jest to znaczaca pozycja w bilansie wymiany USA-
                            EU. To powoduje koniecznosc wyboru: zwolnienia lub poszerzanie rynkow zbytu o
                            mniej zapobioegliwe kraje w tym Polska.
                            To mechanizm niezwykle wazny. Wlasnie w wyniku tego zjawiska nastepuje wzrost
                            bezrobocia w Niemczech. A to pociagnie za soba wieksza agresywnosc inwestycyjna
                            w kanaly dystrybucji i wykanczanie Polskiej konkurencji w drodze wykupu i
                            zamykania mocy produkcyjnych.

                            "11. Nie wiem o co chodzi w sprawie możliwości wypowiedzenia umów
                            kredytowych."

                            Branza budowlana stoi niezwykle kiepsko. Dodatkowo wystepuje zagrozenie
                            polegajace na nadmiernym denominowaniu kredytow walutami wymienialnymi.
                            (Glownie USD, EURO, frank szwajcarski) To powoduje niechec bankow do udzielania
                            takich kredytow i doprowadzi wkrotce do zamiany umow kredytowych lub ich
                            wypowiedzenia. Wszystko zalezy od Kolodki. Przekroczenie limitu zadluzenia
                            kostytucyjnego przez Panstwo (60%) doprowadzi do wypowiedzenia wiekszosci
                            kredytow denominowanych walutami z powodu zagrozenia ich sciagalnosci w wyniku
                            ryzyka kryzysu walutowego. Normalna procedura zapobiegawcza bankow.
                            To zas dobije gospodarke.

                            "12. Nie znam żadnych danych, nawet tych cytowanych przez GW. Moim skromnym
                            zdaniem (co stało się przedmiotem zakładu z kolegą-euroentuzjastą) wzrośnie do
                            ponad 25% w pierwszym okresie członkostwa w UE."

                            Wzrosnie NA PEWNO o liczbe 1.5 miliona osob ze wsi. Przemysl to sobie.
                            Poslugiwanie sie procentami w stopniu 20,24,25% jest wysoce mylace.

                            To tyle, co do argumentow za to sie nie wypowiadam, bo nie chce zostac
                            oskarzony o arogancje. To sa wedlug mnie niekonkretne slogany.

                            Pozdrawiam.
    • Gość: heliov Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 26.04.03, 20:05
      tomek9991 napisał:


      > Czy ktoś mnie przekona do głosu na TAK lub na NIE ?

      Tak- wchodzimy do Unii Europejskiej

      Nie - nie wchodzimy do Unii Europejskiej

      decyduj, wybieraj - widzisz różnicę?
    • bebokk Fakty i iluzje 26.04.03, 20:14
      Ponieważ przyszłość jest zawsze niewiadomą,
      to należy kierować się zdrowym rozsądkiem.
      Fakrtem jest, że członkostwo w Unii będzie Polskę kosztować kilkadziesiąt
      miliardów euro i że kasa państwa jest pusta.
      Te kilkadziesiąt miliardów rząd wyciągnie z kieszeni podatników podnosząc
      podatki i podwyższając ceny, czyli wyciągnie także z Pana kieszeni.
      Jeżeli zgadza się Pan z powodu pewnej mglistej idei, czyli zjednoczonej Europy,
      mieć mniej pieniędzy to proszę głosować na TAK.
      Jeżeli natomiast nie jest Pan tak bogaty, zeby pozwolić sobie na dalszy drenaż
      domowego budżetu, to wypada głosować na NIE.

      A idea zjednczonej Europy ?
      Przeminie tak samo jak komunizm, nazizm lub inna socjalistyczna utopia.
      • heimer Re: Fakty i iluzje 26.04.03, 20:16
        bebokk napisał:

        > Fakrtem jest, że członkostwo w Unii będzie Polskę
        > kosztować kilkadziesiąt miliardów euro

        Bzdura. Nie fakt.


        > A idea zjednczonej Europy ?
        > Przeminie tak samo jak komunizm, nazizm lub inna
        > socjalistyczna utopia.

        Wszystko przemija.
        Nawet egipt faraonow. Ale jak dlugo trwal!

        • dziejas Re: Fakty i iluzje 27.04.03, 00:07
          hmmm... a mialem cie za powazna osobe. chcesz powiedziec, ze polska nie wylozy
          ani zlotowki na nasze czlonkowstwo? owszem przy zachowaniu pewnych warunkow
          moze, podkreslam moze, na tym zarobic ale pewne (znaczne) koszty integracji
          musi poniesc. nie mow wiec, ze jest to bzdura.
          • Gość: rafal Re: Fakty i iluzje IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 00:36
            dziejas napisał:

            > hmmm... a mialem cie za powazna osobe. chcesz powiedziec, ze polska nie
            wylozy
            > ani zlotowki na nasze czlonkowstwo? owszem przy zachowaniu pewnych warunkow
            > moze, podkreslam moze, na tym zarobic ale pewne (znaczne) koszty integracji
            > musi poniesc. nie mow wiec, ze jest to bzdura.

            Czy wy wogole macie pojecie o wysokosci dotacji EU ?
            Sume 2,2 mlrd. euro kosztuje BRD rocznie tylko roczny wzrost renty dla czlonkow
            aparatu "stasi" po wspanialomyslnym wyroku niemieckiego sadu najwyzszego ,ze
            tych typow powinno sie traktowac jako rownorzednych z funkcjami w BRD.

            Ogladam te bzdurne spoty, ktore mowia, "UNIA TO DOFINANSUJE OCZYWISCIE".
            I widze sume 2,3 mlrd. dofinansowan rocznie od EU.
            To trzeba miec ostro w mozgu nasrane, by wazyc sie cos takiego produkowac.
            • dziejas Re: Fakty i iluzje 27.04.03, 02:35
              nie rozumiem czemu sie tak ciskasz. napisalem wyraznie, ze wykorzastanie
              funduszy unijnych jest mozliwe tylko przy zachowaniu pewnych warunkow. jak na
              razie warunkow tych nie spelniamy i nie slysze od rzadu jak maja zamiar je
              spelnic.
              to wazny powod aby byc na nie. chce wczesniej wiedziec jakie pomysly ma rzad,
              aby zdobyc pieniadze na nasze czlonkowstwo. na razie rzad skutecznie omija ten
              temat (z wyjatkiem kolodki i jego "reformy" podatkow), dlatego uwazam, ze nie
              maja zadnego pomyslu, poza tym, ze pieniadze wyciagnie sie z kieszeni
              podatnika. dlatego glosuje nie. wielkosc tych funduszy nie ma dla mnie
              znaczenia.
              • Gość: rafal Re: Fakty i iluzje IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 02:47
                dziejas napisał:

                > nie rozumiem czemu sie tak ciskasz. napisalem wyraznie, ze wykorzastanie
                > funduszy unijnych jest mozliwe tylko przy zachowaniu pewnych warunkow. jak na
                > razie warunkow tych nie spelniamy i nie slysze od rzadu jak maja zamiar je
                > spelnic.
                > to wazny powod aby byc na nie. chce wczesniej wiedziec jakie pomysly ma rzad,
                > aby zdobyc pieniadze na nasze czlonkowstwo. na razie rzad skutecznie omija
                ten
                > temat (z wyjatkiem kolodki i jego "reformy" podatkow), dlatego uwazam, ze nie
                > maja zadnego pomyslu, poza tym, ze pieniadze wyciagnie sie z kieszeni
                > podatnika. dlatego glosuje nie. wielkosc tych funduszy nie ma dla mnie
                > znaczenia.

                nie przyjmuj sie, to bron boze nie do ciebie, mnie wnerwia to pustomozgowie
                ludzi nakazujacych produkowac takie spoty w ktorych sprzedaje sie zludzenia czy
                po prostu nieprawde.
                I od tych decydentow nie uslyszysz odpowiedzi, bo oni sa juz w wymiarze unii.
                Bez konceptu, bez cienia kreatywnosci tylko ze swoja pustomowa.
                Ja tylko chcialem na glupim przykladzie pokazac stosunek proporcji.
                I wymiar poswiecen unii dla panstw kandydujacych.
                • dziejas Re: Fakty i iluzje 27.04.03, 02:57
                  ok, przyjmuje do wiadomosci. uwazam jednak, ze sama wielkosc funduszy nie jest
                  tak bardzo istotna, wazniejsze moim zdaniem jest to, ze wszelkie inwestycje
                  najpierw musimy sfinansowac sami a dopiero pozniej dostaniemy refundacje z ue.
                  pytanie: skad wezmiemy? odpowiedz: z kieszeni i tak juz niebogatego podatnika.
                  • Gość: rafal Re: Fakty i iluzje IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 03:25
                    dziejas napisał:

                    > ok, przyjmuje do wiadomosci. uwazam jednak, ze sama wielkosc funduszy nie
                    jest
                    > tak bardzo istotna, wazniejsze moim zdaniem jest to, ze wszelkie inwestycje
                    > najpierw musimy sfinansowac sami a dopiero pozniej dostaniemy refundacje z
                    ue.
                    > pytanie: skad wezmiemy? odpowiedz: z kieszeni i tak juz niebogatego podatnika.


                    Naturalnie tak, jak kazda rodzina, ktora ma swoj budzet z ktorym musi wyjsc na
                    swoje tak i panstwo musi miec koncepcje finansowania wydatkow nieprzewidzianych
                    wczesniej.
                    I TO WLASNIE LEZY W GESTII TYPA, KTORY ZWIE SIE MIN. FINANSOW.
                    I TYLKO ON MUSI SWOJ KONCEPT NA STOL WYLOZYC.
          • heimer Re: Fakty i iluzje 27.04.03, 12:08
            dziejas napisał:

            > hmmm... a mialem cie za powazna osobe. chcesz powiedziec,
            > ze polska nie wylozy ani zlotowki na nasze czlonkowstwo?
            > owszem przy zachowaniu pewnych warunkow moze, podkreslam
            > moze, na tym zarobic ale pewne (znaczne) koszty
            > integracji musi poniesc. nie mow wiec, ze jest to bzdura.

            Z tego co ja wiem, nie bedziemy platnikiem netto.
            I tylko o to mi chodzi
            Wiecej pieniedzy wplynie do Polski, niz z niej wyplynie.

            • dziejas Re: Fakty i iluzje 27.04.03, 13:52
              ok. zrozumialem. platnikiem netto nie bedziemy pod warunkiem, ze wykorzystamy
              min 48% przyznanych nam funduszy.
              • heimer Re: Fakty i iluzje 27.04.03, 14:28
                dziejas napisał:

                > ok. zrozumialem. platnikiem netto nie bedziemy pod
                > warunkiem, ze wykorzystamy min 48% przyznanych nam
                > funduszy.

                Chca nam cos dac. Sa OK.
                Jak nie umiemy wykorzystac tzn. my nie jestesmy OK.
                Pretensje do siebie. Nie do tych ktorzy daja.

                • miro38 Re: Fakty i iluzje 10.05.03, 21:30
                  heimer napisał:

                  > dziejas napisał:
                  >
                  > > ok. zrozumialem. platnikiem netto nie bedziemy pod
                  > > warunkiem, ze wykorzystamy min 48% przyznanych nam
                  > > funduszy.
                  >
                  > Chca nam cos dac. Sa OK.
                  > Jak nie umiemy wykorzystac tzn. my nie jestesmy OK.
                  > Pretensje do siebie. Nie do tych ktorzy daja.
                  >

                  Masz rację, ale istnieje problem w jaki sposób chcą dać. Mnożąc rozmaite
                  trudności i niewmożliwe do zrealizowania warunki powodują, że istnieje bardzo
                  poważne zagrożenie, że nie będziemy w stanie wykorzystać nawet tych 48%
                  wartości funduszy. W chwili obecnej fundusze rolnicze SAPARD są wykorzystane:
                  - 98% dla gmin rolniczych na poprawę infrastruktury,
                  - ok 35% dla zakładów przeteórstwa rolno-spożywczego,
                  - ok 3% dla rolników indywidualnych. Dla rolników indywidualnych największym
                  problem jest to, że dofinansowanie można otrzymać po skończonej inwestycji, ale
                  niestety nie rolnicy nie mają środków na daną inwestycję, a nawet wymaganych
                  zdolności kredytowych aby pozyskać tzw kredyt pomostowy. Fundusz przedakcesyjny
                  ISPA w tej chwili jest wykorzystany w granicach ok. 0,5% przyznanych nam
                  środków.
                  Nawiasem mówiąc doświadczenie krajów wcześniej przystępujących np. Finlandii
                  wskazują na wykorzystanie środków unijnych w granicach 30-40% i tak też należy
                  spodziwać, że będzie u nas, a z tego wynika, że będziemy płatnikiem netto.
    • Gość: Pepe Argument o wojnie narodowowyzwoleńczej (i NAFTA) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 00:27
      Proszę, oto link do ponizszego argumentu. U jego podstawy lezy niemoznosc
      wyjscia byłego państwa - członka UE z federacji. Obecnie tworzone projekty
      prawa uniemozliwiają w sposób pratyczny takie wyjście - np. wymóg odczekania 2
      lat po referendum odłączeniowym. Wyobraża Pan sobie konieczność odczekania 2
      lat po obecnym referendum, w razie, gdyby UE je wygrała?
      info.onet.pl/1,15,10,128869,391384,forum.html
      Chciałbym przedstawić tu znany powszechnie powód, z uzasadnieniem, które, jak
      sądzę, połączone, przekształcają rozważania o obecności Polski w UE,
      motywowane dobrem Polaków, w śmieszne.

      Jest nim niemożność wystąpienia części UE z federacji.

      Argument znany. Popatrzmy, jak wyglądała sprawa w historii.

      Rozbiory zlikwidowały Polskę, każdy to wie. Nie każdy jednak wie, że były one
      popierane przez najwybitniejsze umysły epoki, najbardziej postępowe, choćby
      Wolter. Sam ostatni król Polski należał do nich. Podobnie jak postępowa elita
      tamtego czasu, jak Braniccy czy Potoccy, jeżeli idzie o Polskę. Popierali oni
      przejście Polaków do obszaru państwowego rządzonego najlepiej, podług
      ówczesnych standardów. Takim obszarem była Rosja, czy też Prusy, w mniejszym
      stopniu Austria.

      Mamy więc końcówkę XVIII stulecia, i silny nurt postępowy, sprzeciwiający się
      obskurantyzmowi, wstecznictwu i prądom Średniowiecza. Mamy też, w opozycji,
      nielicznych niepodległościowców, typu Kościuszko, nie zwracających uwagi na
      uwarunkowania polityki międzynarodowej i potrzeby społeczeństwa - w tłumaczeniu
      na język obecny - artykułowane przez lepiej zorientowane elity.

      Nie można powiedzieć, aby nurt niepodległościowy był reprezentowany przez
      większość ludności. Raczej można tu mówić o małych grupkach osób, które
      poniosły prywatne straty wskutek integracji.

      Minęło jednak 40 lat. Jest to, nieomal, okres 2. pokoleń, liczonych według
      tamtejszego okresu długości życia. Mamy rok 1830. Mamy państwo polskie -
      Królestwo Polskie - z własnym parlamentem - Sejmem, z własnym rządem, z własnym
      wojskiem, policją i administracją. Jedyne ograniczenia, jakie są nałożone na
      państwo polskie, dotyczą wspólnotowej polityki zagranicznej, prowadzonej przez
      ośrodek poza polskimi granicami administracyjnymi. W pewnym momencie sprawy
      zagraniczne komplikują się. Separatyści belgijscy rozszerzają skalę działań
      terrorystycznych. Politycy wspólnoty zaczynają napomykać o potrzebie przejścia
      do bardziej zdecydowanych działań, może nawet do wysłania ograniczonego
      kontyngentu wojskowego do Belgii.

      W tej sytuacji grupka wojskowych desperatów organizuje przewrót. Sejm go
      zatwierdza. Sejm deklaruje niezależność Polski od ośrodka koordynacyjnego. Nie
      ma jednak takiej możliwości. Wojska wspólnoty niszczą armie polskie. Polska
      traci niezależność administracyjną. Narasta ruch irredentystyczny. W ciągu 30.
      lat wybucha powstanie styczniowe, stłumione ostrzej. W obu tych starciach
      Polacy ponoszą ciężkie straty gospodarcze i ludnościowe.

      Analogie do dzisiejszego przyłączania Polski do UE rysują się tu jasno. Jeżeli
      nawet teraz w jednym referendum uzyska się większość za utratą niepodległości,
      to decyzja ta nie będzie już możliwa do cofnięcia przez jakiekolwiek inne
      referendum, które z mocy prawa federacji będzie nieważne. Skalę ryzyka można
      sobie jednak uświadomić, porównując zmiany postaw Polaków przed i po zaborach.
      Przed - byli raczej, w większości, niezorientowani, albo, można powiedzieć,
      zorientowani na korzyści ekonomiczne. Zmiana postaw, bardzo powolna dla
      współczesnych, ale radykalna w dalszym oglądzie czasowym, dokonała się w ciągu
      2. pokoleń. Czyli np. dzisiejszych 50-ciu lat.

      Czy warto ryzykować sprawdzanie, czy nasze wnuki, lub prawnuki, okażą się na
      tyle zdeterminowane w dążeniu do niepodległości, aby wywoływać wojnę polsko-UE?
      Ze znacznymi mniejszościami na swoich terenach - wynik uznania obywateli
      prowincji UE za obywateli Polski - a raczej odwrotnie. Przez co - przemieszania
      narodowości i liczne, niezamierzone niesnaski - w wojnie typu wojna 1830
      pojawią się akcenty jugosłowiańskie, mordy na mniejszościach narodowych,
      wypędzenia, ruina dorobku pokoleń.

      Wolałbym tego nie testować.

      Argumenty o niepraktyczności przemyśleń opartych na założeniu niemożności
      wystąpienia z UE oddala, myślę, przypadek Litwy i Iczkerii. W konstytucji ZSSR
      istniał zapis, zgodnie z którym republiki związkowe miały prawo opuścić unię.
      Na temat republik autonomicznych żadnego zapisu nie było. Gdy Litwini zaczęli
      żądać niepodległości - po jednym starciu zbrojnym wojska federalne opuściły
      kraj. Litwa była republiką związkową. Gdy, w 1991 r. ludność Autonomicznej
      Republiki Czeczenii przekształciła ją w Republikę Iczkerii, z niezależnym
      rządem, administracją i wojskiem, władze federacji nie uznały tego faktu, i w
      2. wojnach pokonały Iczkerię, okupując ją w sposób skuteczny. Żaden kraj nie
      zainstalował ambasady w Republice Iczkerii, ponieważ, z punktu widzenia prawa
      międzynarodowego, władze federalne były w prawie, posyłając tam armię. Wola
      miejscowej ludności nie ma tu znaczenia.

      Podobnie, nie będzie miała znaczenia wola ludności polskiej, wyrażona w
      jakikolwiek sposób, po referendum przyłączeniowym.

      Naturalnie, można mieć zastrzeżenia do ekonomicznych czy kulturowych skutków
      utraty niepodległości na rzecz UE. Można krytykować wspólny pieniądz - jego
      kurs będzie reprezentacyjny tylko dla najbardziej rozwiniętych części
      federacji. Dla firm lokalnych w prowincji polskiej, ten kurs będzie
      prawdopodobnie przeszacowany, za wysoki. Z tym jednak firmy sobie poradzą.
      Ufam, że gospodarka poradzi sobie i ze zwiększonym bezrobociem - w b. NRD 18% w
      2000r.; pomimo bilionowych subwencji RFN; i ze spowolnieniem tempa wzrostu,
      spowodowanym przez zwiększone koszta produkcji, generowane przez szczegółowe
      przepisy sterujące gospodarką UE. Ufam, że zastosowanie korzyści skali, poprzez
      wejście do prowincji polskiej dużych podmiotów gospodarczych UE ograniczy
      szkodliwy wpływ wymienionych czynników. Co prawda - będziemy gonić USA, z takim
      prawdopodobnie rezultatem, jak za czasów Chruszczowa.

      Jednak jedno powstanie - i wszystko, czego się dorabiamy, może zostać
      zniszczone.

      A żeby opuścić UE takie powstanie będzie konieczne.

      Czy nie należy zatem postawić sobie pytania - rozsądny rząd tak, ale krajowy.
      Bo, co prawda do parlamentu UE będziemy mogli wybrać grupkę posłów, jednak
      politykę i gospodarkę świata nie kształtuje UE; nie przede wszystkim, i nawet
      nie w decydującej części. Bardziej zadecydujemy o sobie we własnym kraju - a
      nie w części federacji.

      Zapraszam do dyskusji na temat UE w forum onetu.

      Jednak nie widzę, aby miało coś nowego szansę się z nich wykluć, o ile
      argumenty brane będą z telewizji.

      Perspektywa 50 lat przez telewizje nie jest brana pod uwagę. Stwarzaja one
      klimat, w którym normalni, dobrze wykształceni ludzie, na zdanie - nie do Unii -
      odpowiadają z kompletnym zdumieniem - to gdzie? Niepodległość Polski zeszła
      już z poziomu rozważalnej opcji wyboru do czegoś w rodzaju królestwa
      krasnoludków. Wiadomo, że tego nie ma i być nie może. W tej sytuacji propozycja
      UPR włączenia Polski do NAFTA może być akceptowalnym rozwiązaniem - dla tak
      urobionych umysłów. Przyjęcie wolnorynkowych praw NAFTy uniemożliwia bowiem
      rozpuszczenie Polski w UE.
      • kimmjiki Re: Argument o wojnie narodowowyzwoleńczej (i NAF 27.04.03, 01:22
        Szkoda, ze przed napisaniem tego elaboratu nie zwrociles uwagi na kilka
        podstawowych kwestii. Po pierwsze, w XVIII i XIX wieku zadnej Unii nie bylo,
        wiec wszelkie porownania sa kompletna bzdura - rozbiory nie mialy nic wspolnego
        z jednoczeniem - to byl podboj, tyle ze innymi metodami. Caly tekst jest zatem
        poteznym naduzyciem, zeby nie powiedziec brednia. Po drugie, w XVIII wieku to
        wlasnie ci ohydni libertyni i kosmopolici probowali ratowac nasza
        niepodleglosc, m.in. tworzac Konstytucje 3 maja - natomiast Prawdziwi Patrioci
        Wierni Ojczyznie pojechali do miasteczka o nazwie Targowica... i ciag dalszy
        znamy. Tak sie jakos dziwnie sklada, ze i dzisiaj dzialania Prawdziwych
        Patriotow wydaja sie byc bardzo na reke Rosji...
        • bebokk Zjednoczona Europa to UTOPIA 27.04.03, 07:15
          Nigdy coś takiego nie istniało i nie będzie istnieć.
          Najdurniejsze jest to, że taki kimmjiki gada o zjednoczonej Europie, a sam
          straszy Białorusią i ruskimi. Podobnie czynią inni euroentuzjaści.
          Czyli chodzi im tylko o walkę z Rosją.
          Pod hasłem jednoczenia Europy ma być zbudowany jej nowy podział na DOBRĄ UE i
          złą Rosję.
          Bo to, ze Rosja jest częścią Europy, nikt aż do obecnego rozszerzenia UE nie
          miał wątpliwości.
          Po II wojnie swiatowej dokonała się integracja gospodarcza Europy Zachodniej,
          bo było to konieczne z uwagi na "zimną wojnę" i globalizację.
          A po 1989 Francja i Niemcy przystąpiły do montowania politycznej UE,
          jako nowego mocarstwa.
          Eurosocjaliści chcą obecnie zrobić na siłę z UE jedno państwo i stać się
          przeciwnikiem dla USA.
          Rosja może być w tym dziele cennym sojusznikiem, chyba, że wybierze ostatecznie
          sojusz z USA.
          A my, mając takich sąsiadów na wschodzie i zachodzie, nie mamy lepszego wyjścia
          od sojuszu z USA.
          Alternatywą dla tworzenia państwa-europotwora
          jest swobodna współpraca gospodarcza suwerennych państw, znoszenie wszelkich
          utrudnień handlowych,
          co z uwagi na globalizację jest zwykłą koniecznością.
          Ale do tego wystarczy zupełnie EOG.
          • kimmjiki Re: Zjednoczona Europa to UTOPIA 27.04.03, 12:04
            bebokk napisał:

            > Nigdy coś takiego nie istniało i nie będzie istnieć.

            Pozyjemy, zobaczymy.

            > Najdurniejsze jest to, że taki kimmjiki gada o zjednoczonej Europie, a sam
            > straszy Białorusią i ruskimi. Podobnie czynią inni euroentuzjaści.
            > Czyli chodzi im tylko o walkę z Rosją.

            O zadna walke nam nie chodzi, choc ostateczne wyrwanie sie ze strefy wplywow
            Rosji to tez niezly argument za UE.

            > Pod hasłem jednoczenia Europy ma być zbudowany jej nowy podział na DOBRĄ UE i
            > złą Rosję.
            > Bo to, ze Rosja jest częścią Europy, nikt aż do obecnego rozszerzenia UE nie
            > miał wątpliwości.

            Nie plec glupot. Rosja nalezy do Europy geograficznie (choc tez tylko
            czesciowo), ale kulturowo juz blizej jej do Azji. I nie chcemy zadnego podzialu
            na dobrych i zlych - myslenie czarno-biale jest nam obce.

            > A my, mając takich sąsiadów na wschodzie i zachodzie, nie mamy lepszego
            > wyjścia od sojuszu z USA.

            Przyjaciol szukaj blisko, a wrogow daleko - to jedna z podstawowych zasad
            dyplomacji. Ty chcesz dokladnie odwrotnie.
          • heimer Re: Zjednoczona Europa to UTOPIA 27.04.03, 12:18
            bebokk napisał:

            > Najdurniejsze jest to, że taki kimmjiki gada o
            > zjednoczonej Europie, a sam straszy Białorusią i
            > ruskimi. Podobnie czynią inni euroentuzjaści.

            Bo taka jest wlasnie alternatywa.


            > Czyli chodzi im tylko o walkę z Rosją.

            Nie.
            Chodzi o zabezpieczenie sie PRZED Rosja i jej
            imperialnymi zakusami. Ambicje imperialne rosyjskiej
            elity politycznej i wojskowej to chyba nie nowina?
            No moze dla Ciebie to i nowina.


            > Pod hasłem jednoczenia Europy ma być zbudowany jej nowy
            > podział na DOBRĄ UE i złą Rosję.

            Nic nie ma byc budowane.
            Rosja sama sobie wydaje swiadectwo.


            > Bo to, ze Rosja jest częścią Europy, nikt aż do
            > obecnego rozszerzenia UE nie miał wątpliwości.

            Oczywiscie, ze mial. Ja mam do tej pory.
            Rzuc okiem na atlas, to zrozumiesz.


            > .. stać się przeciwnikiem dla USA.

            Co za bzdura.
            • bebokk Pułapka 27.04.03, 13:43
              Tak właśnie myślałem :
              heimer i kimmjiki,
              najwięksi fani Francji i Niemeic,
              którzy wcześniej zażarcie atakowali USA,
              teraz nagle są przeciwnikami Rosji,
              nowego sojusznika Francji i Niemiec.

              WPADLIŚCIE W PUŁAPKĘ !
              Wiedziałem, ze zaraz zaczniecie atak na Rosję zapominając o nowo powstałej osi
              Paryż-Berlin-Moskwa.

              Nikogo już nie nabierzecie na te straszenie Rosją.

              Fakty są brutalne : uciekając przed Rosją na Zachód Polska wpadnie w łapska
              francusko-niemieckie !

              • heimer Re: Pułapka 27.04.03, 14:34
                bebokk napisał:

                > Tak właśnie myślałem :
                > heimer i kimmjiki,
                > najwięksi fani Francji i Niemeic,
                > którzy wcześniej zażarcie atakowali USA,
                > teraz nagle są przeciwnikami Rosji,
                > nowego sojusznika Francji i Niemiec.

                Juz to kiedys mowilem. Ale powtorze.
                NIE ROZUMIESZ CO SIE DO CIEBIE PISZE.
                ALBO NIE ROZUMIESZ CO SAM PISZESZ.

                Nie jestem fanem zadnego kraju.
                JESTEM ZA WEJSCIEM DO UE.
                W UE bedzie 25 roznych krajow, z calego kontynentu.


                > Wiedziałem, ze zaraz zaczniecie atak na Rosję
                > zapominając o nowo powstałej osi
                > Paryż-Berlin-Moskwa.

                W ogole zadne lokalne osie mnie interesuja.
                Interesuje mnie kontynentalna Unia EUROPEJSKA.
                Osi moze byc milion. W ogole mnie nie interesuja.


                > Nikogo już nie nabierzecie na te straszenie Rosją.

                Jak ktos nie zna historii i realiow dnia dzisiejszego
                to sie nie "nabierze".


                > Fakty są brutalne : uciekając przed Rosją na Zachód
                > Polska wpadnie w łapska francusko-niemieckie !

                Powtarzam chyba tysieczny raz.
                Nie wchodzimy do zwiazku francusko-niemieckiego.
                Wchodzimy do zwiazku 25 panstw zwanego UE.
        • Gość: Pepe Targowica i Magister IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 18:41
          XVIII i XIX wieku zadnej Unii nie bylo,
          > wiec wszelkie porownania sa kompletna bzdura - rozbiory nie mialy nic
          wspolnego
          >
          > z jednoczeniem - to byl podboj, tyle ze innymi metodami.


          Zgadza się. Obecnie to też podbój, innymi metodami.
          Np. połączeniem totalnej kampanii propagandowej i cenzury dla przeciwników.


          Po drugie, w XVIII wieku to
          > wlasnie ci ohydni libertyni i kosmopolici probowali ratowac nasza
          > niepodleglosc, m.in. tworzac Konstytucje 3 maja - natomiast Prawdziwi
          Patrioci
          > Wierni Ojczyznie pojechali do miasteczka o nazwie Targowica... i ciag dalszy
          > znamy. Tak sie jakos dziwnie sklada, ze i dzisiaj dzialania Prawdziwych
          > Patriotow wydaja sie byc bardzo na reke Rosji...


          Ratowali, zabierając większości obywatelom (nieposesjonatom) prawo głosu.
          Słusznie. Demokracja nie może być wartością podstawową.

          Patrioci (fanatyczni zwolennicy demokracji - tak jak dzisiaj się określa,
          wyłącznie delaratywnie, tzw. środowisko "Gazety Wyborczej" i Unia Wolności np.,
          ale nie tylko) zawiazali konfederacje i zwrócili się do "obrońcy ustroju
          Rzeczpospolitej". Czyli do Rosji.
          Pan rozumie: wchodzimy do UE, kryzys, ludzie na ulicach, władzę w Polsce
          przejmuje Korwin-Mikke, zmienia prawo dekretem, zezwalając na udział w wyborach
          jedynie posiadaczom domów (tego chce).
          Unia Wolności i SLD spotykają sie przy Okrągłym Stole i apelują do Unii
          Europejskiej o wysłanie wojsk w celu ratowania demokracji.
          Może nie?

          Targowiczanie w XVIII w. pomylili się, bo Rosja nie chciała już całej Polski,
          chciała kawałek dla siebie.
          Podobnie Niemcy, proszę Pana. Ochronią uciskaną przez antydemokratyczny reżym
          polski mniejszość niemiecką z okolic Wrocławia, Olsztyna, czy gdzieś na Śląsku.

          Polacy wieszali Targowiczan, ale Kościuszko kazał wieszać tych, którzy
          wieszali, bo wiedział, że Targowiczanie to tacy naiwni patrioci.

          Ale, czy Pan jest takim patriotą?

          Pan sobie sam odpowie.
    • Gość: Polan PRZEKONAJA CIE MATERIALY NA STRONIE WWW.... IP: 202.67.68.* 27.04.03, 12:11
      www.naszawitryna.pl i www.rodzinywyborcow.net a powiesz w referendum NIE....
    • Gość: wolna_Polska Re: niektóre argumenty przeciw. IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 16:22
      tomek9991 napisał:

      > Zaglądam na to forum rzadko. Byłem zwolennikiem Unii, ale rozczarowałem się
      > prymitywną propagandą obiecującą nierealne korzyści.
      > Jak czytam wypowiedzi niektórych przeciwników Unii, np. o grobach, to też mam
      > dosyć.
      > Myślałem o bojkocie referendum, ale byłoby to ucieczką.
      > Czy ktoś mnie przekona do głosu na TAK lub na NIE ?


      1. Wypowiedź w sprawie polskich ziem tzw. odzyskanych, która padła z ust
      samego Kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera.(...) W dniu 3 września 2000 r. w
      Berlinie na Zgromadzeniu tzw. Wypędzonych z Polski i Czechosłowacji po 1945 r.
      Schröder nadmienił, że ich powrót (Niemców - przyp. red.) to tylko kwestia
      czasu, kiedy Polska i Republika Czeska wejdą do Unii Europejskiej,
      zapewniającej wszystkim dowolność i swobodę osiedlania się. Dalej, w bardziej
      zrozumiałym języku, kanclerz powiedział niecierpliwym Niemcom: nie drażnijcie
      ofiary, która sama pcha się w nasze ręce, zawierzcie mojej metodzie, ja wam
      dostarczę wschodnie landy w taki sposób, że ich dzisiejsi administratorzy,
      Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni za to, że zostali wreszcie Europejczykami.
      2. Na wschodniej granicy Polski zapadnie nowa żelazna kurtyna, co utrudni
      współpracę gospodarczą i kontakt z Polakami ze Wschodu – niedawno nasz rząd
      wprowadził na Ukrainie kodowanie pasma polskiej telewizji – jest niedostępna.
      3. Chcecie pewnie alternatywy? I JEST TAKA!!! RZĄD JEJ NIE PRZEDSTAWIA >
      Europejski Obszar Gospodarczy (EEA) powstał 1 stycznia 1994 roku. Układ w tej
      sprawie podpisano 2 maja 1992 roku. Członkami EEA zostały wszystkie państwa
      Unii Europejskiej, tj. Belgia, Dania, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia,
      Irlandia, Luksemburg, Portugalia, RFN, Wielka Brytania i Włochy oraz 5 państw
      EFTA, tj. Finlandia, Austria, Islandia, Norwegia i Szwecja. EEA za zasady
      przyjmuje swobodny przepływ towarów, osób, kapitałów usług oraz jednolite
      zasady konkurencji. Oznacza to uznawanie wszystkich dyplomów, podróże bez wiz,
      zamieszkiwanie i podejmowanie pracy bez ograniczeń, możliwość inwestowania na
      terenie EEA. Obszarem niezależnym jest rolnictwo - nie ma więc limitów i
      utrudnień. Są też dotacje przyznawane na wiele lepszych warunkach jak w Unii.
      Przystąpienie do EEA jest rozsądniejszą alternatywą od integracji
      4. Jeśli oprzeć się na badaniach Europejskiej Federacji Konsumentów (BEUC)
      z Brukseli, i założyć, że wprowadzenie euro będzie miało u nas podobne skutki
      co w krajach Strefy Euro, to np. za warzywa zapłacimy o 18,3% więcej, za nabiał
      o 8%, a za chleb o 4% więcej. Możemy, jak Austriacy, płacić o ponad 30% więcej
      przy co dziesiątym kupowanym produkcie lub, jak Niemcy, o prawie 40% więcej
      przy aż co trzecim produkcie! Przeciwko podobnym podwyżkom w ubiegłych dekadach
      ludzie w Polsce demonstrowali na ulicach.
      5. Wystarczy jednak przyjrzeć się obecnym młodym obywatelom UE. Jeżeli we
      włoskiej Campanii aż 59,9% młodych jest bez pracy, a w holenderskim Utrechtcie
      zaledwie 2,1% – to dlaczego młody Włoch nie może otrzymać pracy w regionie
      Utrechtu? Przecież pośród krajów „Piętnastki” nie obowiązują żadne okresy
      przejściowe (za pomocą których niektóre kraje UE zabezpieczyły swoje rynki
      pracy przed napływem polskiej siły roboczej) i istnieje swobodny przepływ
      ludności! Czyżby cała ta unijna propaganda o „lepszym jutrze dla Polaków” w
      Unii Europejskiej była tak samo prawdziwa jak PRL-owska propaganda, według
      której „już w następnej pięciolatce” mieliśmy nie tylko dogonić, ale i
      przegonić dobrobytem USA?
      • Gość: rado Re: niektóre argumenty przeciw. IP: 111.111.51.* 27.04.03, 16:27
        Gość portalu: wolna_Polska napisał(a):

        > 1. Wypowiedź w sprawie polskich ziem tzw. odzyskanych, która padła z ust
        > samego Kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera.(...) W dniu 3 września 2000 r. w
        > Berlinie na Zgromadzeniu tzw. Wypędzonych z Polski i Czechosłowacji po 1945
        r.
        > Schröder nadmienił, że ich powrót (Niemców - przyp. red.) to tylko kwestia
        > czasu, kiedy Polska i Republika Czeska wejdą do Unii Europejskiej,
        > zapewniającej wszystkim dowolność i swobodę osiedlania się. Dalej, w bardziej
        > zrozumiałym języku, kanclerz powiedział niecierpliwym Niemcom: nie drażnijcie
        > ofiary, która sama pcha się w nasze ręce, zawierzcie mojej metodzie, ja wam
        > dostarczę wschodnie landy w taki sposób, że ich dzisiejsi administratorzy,
        > Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni za to, że zostali wreszcie Europejczykami.

        ten tekst pochodzi z ulotki lpr i jest klamliwy. razem cyba z rafalem
        przegladalismy tekst przemowienia i nie ma w nim kilku ostatnich zdan tu
        podawanych.


        > 2. Na wschodniej granicy Polski zapadnie nowa żelazna kurtyna, co utrudni
        > współpracę gospodarczą i kontakt z Polakami ze Wschodu – niedawno nasz rz
        > ąd
        > wprowadził na Ukrainie kodowanie pasma polskiej telewizji – jest niedostę
        > pna.

        czy miedzy niemcami, francja i rosja jest zelazna kurtyna? doplaty do eksprtu
        ktore teraz sa dla nas duza konkurencja obejma polskie towary. to szansa dla
        eksporterow i nowe miejsca pracy.

        > 4. Jeśli oprzeć się na badaniach Europejskiej Federacji Konsumentów (BEUC)
        > z Brukseli, i założyć, że wprowadzenie euro będzie miało u nas podobne skutki
        > co w krajach Strefy Euro, to np. za warzywa zapłacimy o 18,3% więcej, za
        nabiał
        >
        > o 8%, a za chleb o 4% więcej. Możemy, jak Austriacy, płacić o ponad 30%
        więcej
        > przy co dziesiątym kupowanym produkcie lub, jak Niemcy, o prawie 40% więcej
        > przy aż co trzecim produkcie! Przeciwko podobnym podwyżkom w ubiegłych
        dekadach
        >
        > ludzie w Polsce demonstrowali na ulicach.

        podaj link. dal mnie sensowniejsze sa tabelki na wyborczej. raczej niewiele
        rzeczy moze zdrozec wieksosc sie nie zmieni a troche spadnie. skoncza sie
        monopole naprzyklad telekomuny.

        > 5. Wystarczy jednak przyjrzeć się obecnym młodym obywatelom UE. Jeżeli we
        > włoskiej Campanii aż 59,9% młodych jest bez pracy, a w holenderskim
        Utrechtcie
        > zaledwie 2,1% – to dlaczego młody Włoch nie może otrzymać pracy w regioni
        > e
        > Utrechtu? Przecież pośród krajów „Piętnastki” nie obowiązują żadne
        > okresy
        > przejściowe (za pomocą których niektóre kraje UE zabezpieczyły swoje rynki
        > pracy przed napływem polskiej siły roboczej) i istnieje swobodny przepływ
        > ludności!

        no wlasnie. dlaczego? moze dlatego ze zadne wloch nie chce sie przemiescic i
        pracowac w holandii? polacy sa bardziej mobilni. pozdrawiam rado
        • Gość: wolna_Polska Re: niektóre argumenty przeciw. IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 20:13
          Gość portalu: rado napisał(a):

          > Gość portalu: wolna_Polska napisał(a):
          >
          > > 1. Wypowiedź w sprawie polskich ziem tzw. odzyskanych, która padła z ust
          > > samego Kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera.(...) W dniu 3 września 2000 r
          > . w
          > > Berlinie na Zgromadzeniu tzw. Wypędzonych z Polski i Czechosłowacji po 194
          > 5
          > r.
          > > Schröder nadmienił, że ich powrót (Niemców - przyp. red.) to tylko kwestia
          >
          > > czasu, kiedy Polska i Republika Czeska wejdą do Unii Europejskiej,
          > > zapewniającej wszystkim dowolność i swobodę osiedlania się. Dalej, w bardz
          > iej
          > > zrozumiałym języku, kanclerz powiedział niecierpliwym Niemcom: nie drażnij
          > cie
          > > ofiary, która sama pcha się w nasze ręce, zawierzcie mojej metodzie, ja wa
          > m
          > > dostarczę wschodnie landy w taki sposób, że ich dzisiejsi administratorzy,
          >
          > > Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni za to, że zostali wreszcie Europejczyka
          > mi.
          >
          > ten tekst pochodzi z ulotki lpr i jest klamliwy. razem cyba z rafalem
          > przegladalismy tekst przemowienia i nie ma w nim kilku ostatnich zdan tu
          > podawanych.
          >
          >
          > > 2. Na wschodniej granicy Polski zapadnie nowa żelazna kurtyna, co utrudni
          > > współpracę gospodarczą i kontakt z Polakami ze Wschodu – niedawno na
          > sz rz
          > > ąd
          > > wprowadził na Ukrainie kodowanie pasma polskiej telewizji – jest nie
          > dostę
          > > pna.
          >
          > czy miedzy niemcami, francja i rosja jest zelazna kurtyna? doplaty do eksprtu
          > ktore teraz sa dla nas duza konkurencja obejma polskie towary. to szansa dla
          > eksporterow i nowe miejsca pracy.
          >
          > > 4. Jeśli oprzeć się na badaniach Europejskiej Federacji Konsumentów (BEUC)
          >
          > > z Brukseli, i założyć, że wprowadzenie euro będzie miało u nas podobne sku
          > tki
          > > co w krajach Strefy Euro, to np. za warzywa zapłacimy o 18,3% więcej, za
          > nabiał
          > >
          > > o 8%, a za chleb o 4% więcej. Możemy, jak Austriacy, płacić o ponad 30%
          > więcej
          > > przy co dziesiątym kupowanym produkcie lub, jak Niemcy, o prawie 40% więce
          > j
          > > przy aż co trzecim produkcie! Przeciwko podobnym podwyżkom w ubiegłych
          > dekadach
          > >
          > > ludzie w Polsce demonstrowali na ulicach.
          >
          > podaj link. dal mnie sensowniejsze sa tabelki na wyborczej. raczej niewiele
          > rzeczy moze zdrozec wieksosc sie nie zmieni a troche spadnie. skoncza sie
          > monopole naprzyklad telekomuny.
          >
          > > 5. Wystarczy jednak przyjrzeć się obecnym młodym obywatelom UE. Jeżeli we
          > > włoskiej Campanii aż 59,9% młodych jest bez pracy, a w holenderskim
          > Utrechtcie
          > > zaledwie 2,1% – to dlaczego młody Włoch nie może otrzymać pracy w re
          > gioni
          > > e
          > > Utrechtu? Przecież pośród krajów „Piętnastki” nie obowiązują ż
          > adne
          > > okresy
          > > przejściowe (za pomocą których niektóre kraje UE zabezpieczyły swoje rynki
          >
          > > pracy przed napływem polskiej siły roboczej) i istnieje swobodny przepływ
          > > ludności!
          >
          > no wlasnie. dlaczego? moze dlatego ze zadne wloch nie chce sie przemiescic i
          > pracowac w holandii? polacy sa bardziej mobilni. pozdrawiam rado
          kłamstwem tez jest to ze sld to postkomuchy?
        • Gość: K.J. Re: niektóre argumenty przeciw. IP: 144.138.225.* 06.05.03, 18:57
          Gość portalu: rado napisał(a):

          ) Gość portalu: wolna_Polska napisał(a):
          )
          kanclerz powiedział niecierpliwym Niemcom: nie drażnij
          ) cie
          ) ) ofiary, która sama pcha się w nasze ręce, zawierzcie mojej metodzie, ja wa
          ) m
          ) ) dostarczę wschodnie landy w taki sposób, że ich dzisiejsi administratorzy,
          )
          ) ) Polacy, będą nam jeszcze wdzięczni za to, że zostali wreszcie Europejczyka
          ) mi.
          )
          ) ten tekst pochodzi z ulotki lpr i jest klamliwy. razem cyba z rafalem
          ) przegladalismy tekst przemowienia i nie ma w nim kilku ostatnich zdan tu
          ) podawanych.

          Być może. Nie wiem czy jest to tekst prawdziwy, czy nie. Jednakże niemieckiego
          zagrożenia jakie stwarza sytuacja na Ziemiach Odzyskanych nie można lekceważyć.

          Pozwolą Państwo, że przedstawię niejaką Erikę Steinbach, posłankę CDU do
          Bundestagu oraz przewodniczącą Bund der Vertriebenen und Flüchtlinge, czyli w
          skrócie: Związku Wypędzonych. Należy przy tym zwrócić uwagę na fakt, że pełna
          nazwa tego związku brzmi Die Ost - und Mitteldeutsche Vereinigung - Union der
          Vertrieben und Flüchtlinge in der CDU/CSU. Co oni rozumieją przez wschodnie i
          środkowe Niemcy, jest wyjaśnione w ich dokumencie z 05.08.1950 r. "Der Charta
          der Deutschen Heimatvertriebenen":

          Wschodnie Niemcy w ich zrozumieniu to nie jakaś tam była NRD, to tereny Śląska,
          Pomorza, Opolszczyzny, Warmii i Mazur. Prawie 1/3 całego obszaru Polski!

          Trzeba jednak uczciwie przyznać, że rewizji granic Niemcy od nas nie oczekują.
          Liczą natomiast na tworzenie tzw. euroregionów, które pozwolą im bez
          przesuwania granic stać się de facto zarządcami polskich guberni...

          Niemcy głośno deklarują, że dotrzymają międzynarodowych umów uznając istniejące
          obecnie w Europie granice. Będą przesuwać się na Wschód bez ich naruszania.
          Wszak problem, który przed nami stawiają, nie dotyczy granic lecz własności
          prywatnej, której zwrotu lub odszkodowań za jej utratę domagają się
          niemieccy "wypędzeni".

          Wypadałoby teraz przytoczyć wypowiedzi Eriki Steinbach na temat Ziem
          Odzyskanych, Polski i członkostwa w Unii Europejskiej.

          Erika Steinbach wprost żąda zwrotu niemieckich ziem i majątków wysiedlonym w
          latach czterdziestych Niemcom. Żądania takie formułowane są zarówno w stosunku
          do Polski jak i Czech.

          "Polska nie dojrzała jeszcze do członkostwa w UE", a to z powodu
          nieuregulowania problemów "wypędzonych", w tym kwestii majątkowych - tę
          wypowiedź dzielnej Eriki przytoczyły czołowe dzienniki niemieckie, m.in. Der
          Tagespiegel, Neues Deutschland, Sueddeutsche Zeitung, Frankfurter Rundschau i
          Frankfurter Allgemeine Zeitung,

          Erika Steinbach grozi nawet wniesieniem skargi do Trybunału Europejskiego i
          uzasadnia swą groźbę łamaniem przez Polskę praw człowieka w stosunku
          do "wypędzonych" - pomija jednakże w swych wypowiedziach, jakież to konkretne
          okoliczności towarzyszyły "wypędzeniu" i "łamaniu praw człowieka" przez Polskę.

          "Po wstąpieniu do Unii Europejskiej przesiedleni Niemcy będą mieli prawo do
          stron ojczystych, czyli do czegoś więcej niż do swobodnego osiedlania się na
          terenie Polski" - powiedziała Erika Steinbach, podczas spotkania z Kohlem w
          dniu 18.08.1998 r. Zapewne miała na myśli odszkodowania lub też zwrot majątków
          na terenie Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur tym Niemcom, którzy uciekli w 1945
          r., a na mocy traktatów w Jałcie i Poczdamie nie mieli prawa powrotu na ziemie
          polskie. Uzasadnieniem roszczeń niemieckich ma być obecnie obowiązujące w Unii
          Europejskiej prawo, które stanowi, że ten kto zajmuje czyjeś terytorium podczas
          wojny, musi je potem zwrócić i zapłacić odszkodowanie. Oczywiście prawo to
          wymyślili i zastosowali po raz pierwszy Niemcy podczas wojny domowej w
          rozpadającej się przy ich współudziale Jugosławii. Aby zobrazować uzasadnienie
          dla swoich żądań, Erika Steinbach porówała Niemców �wypędzonych� z Polski i
          Czech do "wypędzonych" z Kosowa Albańczyków (Süddeutsche Zeitung, 26.08.1999).

          Erika Steinbach, przewodnicząca BdV, powiedziała: "Zanim kraje takie jak Polska
          zostaną przyjęte do UE, muszą naprawić wszelkie krzywdy wyrządzone niemieckim
          wypędzonym. Będą musieli ich przeprosić i uznać ich prawo powrotu do utraconych
          po wojnie majątków." (The Sunday Telegraph, 24.01.1999).

          Może i pani Steinbach "powiedziała co wiedziała", ale bardziej znaczący jest
          fakt, iż w dniu 29.05.98 roku Bundestag podjął następującą rezolucję:

          "Bundestag zwraca się z apelem do Rządu Federalnego o aktywną kontynuację
          niezmiennej polityki poparcia dla niemieckich uciekinierów i wypędzonych ze
          swojej ojczyzny oraz mniejszości niemieckiej na Wschodzie oraz o skuteczną
          reprezentację i działanie w najlepszym interesie tych ugrupowań (...)

          Z tego powodu Bundestag podziela i popiera stanowisko obecnego Rządu
          Federalnego i wszystkich poprzednich rządów federalnych, które uważały
          wypędzenie Niemców z ich ziemi i majątków po zakończeniu II Wojny Światowej za
          dziejową niesprawiedliwość niezgodną z prawem międzynarodowym. Apelujemy do
          Rządu Federalnego, żeby w swoich układach z rządami naszych wschodnich sąsiadów
          reprezentował i działał zgodnie z interesami osób wypędzonych".

          Oczywiście nasz Sejm i jego ówczesny marszałek, Maciej Płażyński, "niezwykle
          ostro" zareagowali na tę uchwałę niemieckiego Bundestagu... tyle że zareagowali
          nie na temat, skutecznie kamuflując meritum sprawy. Maciej Płażyński coś tam
          bredził od rzeczy, jakoby polskie społeczeństwo i polskie "elyty" polityczne
          były niezwykle uczulone na jakiekolwiek wzmianki o tymczasowości umów
          granicznych, nienaruszalności granic, itp.

          Przecież nawet w układzie granicznym pomiędzy Polską i Niemcami z 17 czerwca
          1991 r. Niemcy oświadczyły, iż te granice uznają, jednakże to uznanie granicy
          nie zamyka dochodzenia roszczeń majątkowych przez prywatnych obywateli. Bowiem
          według interpretacji rządu niemieckiego, układ ten nie reguluje roszczeń
          majątkowych i sprawy obywatelstwa tych, którzy żyli na terenie Niemiec w
          obrębie granic z 1937 roku.

          Wszak rezolucja Bundestagu nic nie mówi o przesuwaniu jakichkolwiek granic czy
          ewentualnej tymczasowości umów granicznych, tylko o prawach "wypędzonych" do
          ich byłej własności prywatnej, a co najważniejsze: rezolucja ta jest zgodna z
          prawodawstwem unijnym w tym zakresie. "Konieczność" zachowania zgodności z
          prawodawstwem unijnym była też jedną z przyczyn, dla której Sejm wydał nie
          mające żadnej mocy prawnej oświadczenie zamiast aktu prawnego regulującego
          legalność roszczeń majątkowych pod adresem Polski na skutek decyzji
          poczdamskich i powojennych przesunięć terytorialnych na korzyść Polaków - w
          przeciwnym razie okazałoby się, że naruszamy prawo UE.

          Z tego samego względu "Prezydent wszystkich Polaków" zawetował ustawę
          uwłaszczeniową, która to ustawa regulowałaby takie prawo własności na Ziemiach
          Odzyskanych, czego mu zresztą pogratulowała przyjaciółka Polski i Polaków,
          Erika Steinbach. Prawo wieczystego użytkowania, przysługujące na ogół osobom
          prywatnym na Ziemiach Odzyskanych, jest bez wątpienia prawem słabszym, mniej
          wartościowym w stosunku do prawa własności.

          Członek Komisji Europejskiej, Franz Fischler powiedział podczas Forum
          Europejskiego w Albach: "Koniecznym jest ustalenie, czy przepisy prawne krajów
          kandydujących dotyczące Niemców wypędzonych w latach czterdziestych nie
          kolidują z prawem unijnym".

          Niemiecki dziennik Sueddeutche Zeitung ujawnił, że od lat znane są wypadki
          Niemców starających się o zwrot majątków leżących na zachodnich i północnych
          ziemiach Polski, które kiedyś należały do nich lub ich rodzin. Podobne żądania
          wysuwają zresztą Niemcy Sudeccy wobec Czech.

          Nie da się ukryć, że przed wojną większość majątków ziemskich czy zakładów
          przemysłowych na terenach leżących na wschód od Odry, w dawnych Prusach
          Wschodnich, na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie była własnością niemiecką z tego
          prostego powodu, że ich właścicielami byli obywatele niemiec
        • Gość: K.J. Re: niektóre argumenty przeciw. c/d IP: 144.138.225.* 06.05.03, 19:20
          Nie da się ukryć, że przed wojną większość majątków ziemskich czy zakładów
          przemysłowych na terenach leżących na wschód od Odry, w dawnych Prusach
          Wschodnich, na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie była własnością niemiecką z tego
          prostego powodu, że ich właścicielami byli obywatele niemieccy. Z nich to
          właśnie rekrutują się członkowie BdV, których z takim wigorem reprezentuje
          Erika Steinbach.

          W Unii Europejskiej zakazane jest wprowadzanie prawodawstwa, które by w
          jakikolwiek sposób ograniczało lub naruszało prawa własności. Prawa takie, o
          ile zostaną udokumentowane (co w przypadku skrupulatnych Niemców jest raczej
          pewne), muszą zostać przyznane, a w przypadku ich naruszenia nieodzowna będzie
          wypłata stosownych odszkodowań.

          Polska jako przyszły członek UE nie może nawet marzyć o odmówieniu prawa byłym
          niemieckim właścicielom do ich ,"stanu posiadania" sprzed II Wojny Światowej.
          Prawa lokalne (polskie) nie mogą stać w sprzeczności z prawami
          międzynarodowymi, co jest zresztą wyraźnie zaznaczone w naszej Konstytucji w
          Art. 87 i Art. 90. Prawem międzynarodowym zaś jest w tych okolicznościach
          prawodawstwo unijne.

          Elity polityczne całkowicie bagatelizują to zagrożenie. Niektórzy politycy i
          media od dawna starają się robić wszystko, aby problem niemieckich roszczeń
          wobec polskich ziem północnych i zachodnich bagatelizować, a nawet ośmieszyć.

          Naprawienie tego błędu przed przystąpieniem Polski do UE (choć obawiam się, że
          jest to już niemożliwe)powinno być nadrzędnym celem naszej polityki
          zagranicznej, gdyż w przeciwnym razie znajdziemy się w Unii z całym
          tym "prawnym bagażem", za którym stać będą już nie tylko Niemcy, ale i cała
          Unia. Przystępowanie do Unii Europejskiej w takich warunkach, oznacza faktyczne
          zlikwidowanie naszego Państwa lub, w najlepszym wypadku, okrojenie go do
          rozmiarów niewiele większych od Księstwa Warszawskiego.

          Co do nierównomiernego rozłożenia bezrobocia w krajach „15”, można tu jeszcze
          nadmienić, że w byłej NRD, na której terenie bezrobocie jest zbliżone do
          polskiego i wynosi około 19%. We wschodnich Niemczech panował ten sam system
          ekonomiczno-polityczny, co w Polsce. (Należy tutaj podkreślić fakt, że była NRD
          jest pierwszym i jedynym przypadkiem, w którym kraj byłego bloku wschodniego
          został włączony do UE.) Wskaźnik bezrobocia jest od lat bardzo wysoki, a
          przecież dodatkowo oprócz UE działają tam jeszcze sami Niemcy, dla których
          jedność Niemiec stanowi istotną wartość. Warto przy okazji wspomnieć, ze
          wszyscy Niemcy łożą na to pieniądze, ponieważ przed laty ustanowiono w
          Niemczech tzw. "podatek solidarnościowy" i mimo, iż miał być on pobierany
          jedynie przez kilka lat, to nikt dziś już nawet o tym nie wspomina, żeby ten
          podatek znieść. U nas będzie jeszcze gorzej, bo przecież nie mamy w Unii
          bogatych pobratymców, których można opodatkować. I pomimo tego, iż była NRD
          jest częścią Unii już od ponad 10 lat, to jednak bezrobocie utrzymuje się na
          podobnym poziomie, co w naszym kraju. Najwyraźniej więc przynależność do UE nie
          ma większego wpływu na poziom bezrobocia w danym regionie.


    • tomek9991 P O D J Ą Ł E M D E C Y Z J Ę 27.04.03, 20:42
      Odrzuciłem wszelkie argumenty ideologiczne.
      Przekonało mnie to, co napisali Pan z przecinkiem, dziejas i bebokk
      o pieniądzach.
      Napisali, że wejście do Unii wymaga ogromnych środków, a te zostaną wyciągnięte
      z kieszeni podatników, także z mojej.
      Będą więc podwyżki cen i podatków, bo matematyka ma swoje prawa.
      Chyba, że stanie się cud i ktoś nam pieniądze potrzebne do sfinansowania
      członkostwa w Unii podaruje.
      Ale cudu nie będzie.
      Za to będzie ogromne rozczarowanie, bo okaże się, że znowu cynicznie oszukano
      ludzi i że zamiast dobrobytu Unia oznacza znaczne pogorszenie sytuacji.
      I gniewu tych oszukanych ludzi najbardziej się obawiam.
      Bo nieprawdą jest to, co mówią mieszkańcy Prudnika, że gorzej już być nie może.

      Zwolennicy Unii mają praktycznie monopol w telewizji, radiu i prasie.
      Przeciwnicy zostali praktycznie zepchnięci do podziemia.
      Mówienie o uczciwej kampanii jest w tej sytuacji dowcipem.
      Wszystko to przypomina najgorsze czasy komunistyczne.

      Będę głosować PRZECIWKO Unii.
      • Gość: ted Re: P O D J Ą Ł E M D E C Y Z J Ę IP: *.debno.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 21:33
        Co we z tymi podwyżkami cen. Oni je podniosą! Kto?? co to za oni. Jeżeli jesteś
        producentem to chyba ty je podniesiesz, jeżeli prowadzisz sklep to własnie Ty
        podniesiesz te ceny. To własnie od nas zależy jak wysokie są (pomijam podatek
        VAT)W niemczech ceny poszły w górę nie z powodu przystapienia do UNI czy
        wprowadzenia Euro tylko handel odbił sobie długo utrzymywane ceny. Była okazja
        do dodatkowego zarobienia. Ktos włanie zarobił na tych zwiekszonych cenach a
        nie stracił.Przecież to nie Bruksela podniosła ceny, tylko obywatele tych
        państw którzy prowadzą rózne biznesy
        Dajmy ludzim wszystkim pracującym podwyżke o 50% to zobaczymy czy ceny tez nie
        pójdą w góre i wszystko wróci do równowagi. Ekonomia nie daje sie oszukać
        • Gość: , Re: P O D J Ą Ł E M D E C Y Z J Ę IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.04.03, 21:46
          "Ekonomia nie daje sie oszukać"

          Naprawde szkoda dla niektorych z Was czasu tracic.

          Bo to zdanie co napisales jest prawda. Daja sie oszukac jedynie ci z ludzi
          (jak ty Ted)ktorzy zle ekonomie interpretuja. Ja rozumiem, ze ty tego nie
          rozumiesz, to zaden wstyd, problem w tym, ze potem panuje ogolne zdziwienie,
          "a dlaczego tak sie stalo?"

          I po to powinny byc media dla wszystkich, aby mozna bylo prowadzic dyskusje.
          Ale jeszcze nie wszystko stracone. Jeszcze mamy szanse przekonac paru gosci.


      • dziejas gratuluje wyboru (n/t) 28.04.03, 15:36
      • Gość: rado Re: P O D J Ą Ł E M D E C Y Z J Ę IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 08:46
        tomek9991 napisał:

        > Będę głosować PRZECIWKO Unii.

        szkoda. szkoda. sam sobie zrobisz na zlosc. no ale wolny wybor. pozdrawiam rado
        • Gość: niezdecydowana Re: P O D J Ą Ł E M D E C Y Z J Ę IP: *.swidman.pl / 10.0.10.* 05.05.03, 09:31
          Chcę świadomie podjąć racjonalną decyzję, ale już sama nie wiem. Ze wszystkich
          argumentów antyunijnych na ten nigdzie nie widziałam odpowiedzi. Czy możesz mi
          pomóc podjąć decyzję i powiedzieć mi czy jest to prawda czy kłamstwo?

          "Teoria kosztów komparatywnych Ricardo. Powiada ona, że wzmożenie wymiany
          handlowej (np. przez niższe cła) sprawia, że obie strony wymiany czerpią
          dodatkowe korzyści. Niestety wiedza wielu studentów na tym się kończy. Nie
          wiedzą oni o skutkach społecznych w skali regionalej. Nie wiedzą także, że
          teoria ta jest obarczona kilkudziesięcioma jawnymi i ukrytymi warunkami,
          które muszą zostać spełnione, aby zaszły korzyści a nie straty. Jakie są więc
          te warunki? Otóż podstawowym warunkiem jest strukturalna (i często
          przestrzenna) zmiana produkcji (wytwórczości) w kierunku produkcji bardziej
          wydajnej w każdym z krajów uczestniczących w wymianie. Nazywa się to tzw.
          specjalizacją produkcji. Każdy kraj zaczyna produkować więcej tych dóbr, które
          są względnie najbardziej produktywne (wydajne).
          Tak więc, pewne fabryki (lub warsztaty) zostają zlikwidowane, a na ich miejsce
          (czasami w innym mieście) powstają nowe fabryki, produkujące nowe towary. I tu
          tkwi problem! Ponieważ wraz z likwidacją zakładów, likwidowane są miejsca
          pracy. Czy mamy dostatecznie dużo kapitału na takie szybkie zmiany
          strukturalne, by zbudować nowe fabryki i nowe miejsca pracy? Jak będzie
          wyglądało to w poszczególnych regionach. Oto garść danych. Wg opracowania GUS
          pt "Warunki powstania i działania przedsiębiorstw w 2002r", ok. 70% firm nie
          miało płynności I stopnia, a 60% płynności II stopnia. Tłumcząc to na ludzki
          język można powiedzieć, że polska gospodarka składa się w 60% z zbankrutowanych
          przedsiębiorstw, które nie mają kapitału nawet na bieżącą działalność, nie
          mówiąc już o zmianie profilu dzialności, wytwórczości, czy tworzeniu nowych
          miejsc pracy. Nie mają one także pokrycia, zabezpieczenia na kredyty. BCC
          szacuje, że po wstąpieniu do UE będzie musiało upaść ok. 80% mikroprzedsiębio
          rstw (zatrudniajacych do 9 osób) oraz małych firm (od 10 do 49
          zatrudnionych). Drugie zagadnienie to geografia gospodarcza. Tak się składa, że
          ostatnie 14 lat, to gwałtwony rozwój głównie kilku wielkich miast w Polsce i
          stagnacja czy wręcz cofanie się w rozwoju reszty kraju. Dla porównania, w
          latach 1995-99, gdy na poziomie krajowym gospodarka rozwijała się w tempie 7%
          rocznie, w wymienionym okresie PKB wzrósł o 23%, ale w woj. opolskim tylko o
          ok. 6% (nie w ciągu roku, ale w ciągu tych 6 lat!), natomiast w woj.
          mazowieckim o 47%. Oznacza to, że w woj. opolskim średnie roczne tempo rozwoju
          ukształtowało się poniżej 1%! Jakie więc będą konsekwencje przystąpienia do UE?
          Otóż w biednych regionach kraju o niskim tempie rozwoju (blisko 3/4 ludności
          kraju), nastąpi nasilenie likwidacji zakładów pracy i wzrost bezrobocia,
          natomiast dzięki inwestycjom zagranicznym (i częściowo krajowym) nowe zakłady
          powstawać będą w kilku nielicznych miastach (W-wa, Trójmiasto, Wrocław, Poznań,
          Kraków, Łódź, Katowice). Rozpatrując sprawę na wielkościach zagregowanych
          wszystko będzie wyglądało dobrze, tj. kraj się będzie "rozwijał&q uot; we
          wskaźnikach tylko, że z tego rozwoju będzie wyłączone blisko 3/4 ludności!
          O wiele pełniej te problemy zostały opisane przez noblistów, którzy zajmowali
          się zagadnieniami rozwoju krajów zacofanych (G.Myrdal, W.A.Lewis, T.Schultz) a
          także inni, jak R.Frish, J.Tinbergen, B. Ohlin, J. Meade. Wszyscy oni, mimo że
          zwolennicy integracji (a niektórzy twórcy teorii integracji gospodarczej)
          przestrzegali jednocześnie przed wchodzeniem w duże struktury gospodarcze
          krajów zacofanych, ponieważ - jak dowodzili - korzyści gospodarcze są
          wielokrotnie niższe od zjawisk negatywnych, które dotykają większą część
          społeczeństwa nie tylko w warstwie ekonomicznej, ale kulturalnej, zdrowotnej,
          oświatowej i innych."
          • Gość: rado Re: P O D J Ą Ł E M D E C Y Z J Ę IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 09:47
            Gość portalu: niezdecydowana napisał(a):

            Czy możesz mi
            > pomóc podjąć decyzję i powiedzieć mi czy jest to prawda czy kłamstwo?

            juz kiedys tu na to odpowidalem, ale nie ma sprawy.

            Otóż podstawowym warunkiem jest strukturalna (i często
            > przestrzenna) zmiana produkcji (wytwórczości) w kierunku produkcji bardziej
            > wydajnej w każdym z krajów uczestniczących w wymianie. Nazywa się to tzw.
            > specjalizacją produkcji. Każdy kraj zaczyna produkować więcej tych dóbr,
            które
            > są względnie najbardziej produktywne (wydajne).
            > Tak więc, pewne fabryki (lub warsztaty) zostają zlikwidowane, a na ich
            miejsce
            > (czasami w innym mieście) powstają nowe fabryki, produkujące nowe towary. I
            tu
            > tkwi problem! Ponieważ wraz z likwidacją zakładów, likwidowane są miejsca
            > pracy.

            ok. tu przerwe. ue nic tu nie zmieni. wymiana handlowa posli niewiele sie
            zmieni. uklas stowarzyszeniowy zapewnia bezbolesne przejscie. a otwarcie 350
            mln rynku zbytu jest bogromna szanasa dla polskich eksporterow. pamietajmy ze
            mamay ciagle nizsze koszty. dotego naplyw inwestycji daje nowe miejsca pracy a
            doplaty do eksportu poza ue to koleejny plus.

            > ostatnie 14 lat, to gwałtwony rozwój głównie kilku wielkich miast w Polsce i
            > stagnacja czy wręcz cofanie się w rozwoju reszty kraju. Dla porównania, w
            > latach 1995-99, gdy na poziomie krajowym gospodarka rozwijała się w tempie 7%
            > rocznie, w wymienionym okresie PKB wzrósł o 23%, ale w woj. opolskim tylko o
            > ok. 6% (nie w ciągu roku, ale w ciągu tych 6 lat!), natomiast w woj.
            > mazowieckim o 47%. Oznacza to, że w woj. opolskim średnie roczne tempo
            rozwoju
            > ukształtowało się poniżej 1%! Jakie więc będą konsekwencje przystąpienia do
            UE?

            oczywiscie wiele inwestycji beda sie slupalu w duzych miastach. ale wiele ztez
            zalezy od mobilnosci lokanych wladz i spoleczenstwa. ze wspomne chociazby
            gliwice. poza tym ue to pieniadze na rozoj regionany i infrastrukture. i to
            duze pieniadze. wiec szansa na zmniejszanie dystansu.

            > zwolennicy integracji (a niektórzy twórcy teorii integracji gospodarczej)
            > przestrzegali jednocześnie przed wchodzeniem w duże struktury gospodarcze
            > krajów zacofanych, ponieważ - jak dowodzili - korzyści gospodarcze są
            > wielokrotnie niższe od zjawisk negatywnych, które dotykają większą część
            > społeczeństwa nie tylko w warstwie ekonomicznej, ale kulturalnej, zdrowotnej,
            > oświatowej i innych."

            ten akapit jest bezsensowny i nie wiem kto to napisal. pozdrawiam rado
            • Gość: , Oj rado rado; do niezdecydowanej. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.05.03, 17:56
              Dziewczyna probuje zrozumiec a ty jej piszesz, ze nie pamietasz kto pisal, ze
              to jest nieprawda.

              "ten akapit jest bezsensowny i nie wiem kto to napisal"

              Ten akapit nie jest bezsensowny. Sluchaj Rado, referendum i tak macie w
              kieszeni, wlasciwie i tak mozna wam juz zaczac gratulowac, ale to nie oznacza
              automatycznie, ze bedzie dobrze.

              Przeciez pisalismy tutaj o szoku akcesyjnym. Ja pisalem o dwoch zjawiskach.
              Od rynku pracy a ten gosc napisal od rynku przedsiebiorstw.

              Rado, jeszcze raz powtarzam. Nie krytykuj spraw oczywistych.
              A referendum i tak masz jak w banku na TAK. Czym ty sie martwisz?

              Niezdecydowanej polecam watek na Gospodarce:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=5702488
              oraz Hity:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4932590
              Poczytaj sobie rozne ogolne teksty, najpierw te bez cyferek bo zwatpisz,
              potem poczytaj sobie opracowania np. fritza o skutkach inwestycji w ochrone
              srodowiska na rynek pracy w Polsce. Ja juz nie pamietam o ile on oszacowal
              utrate pracy, ale chyba o 800,000 miejsc pracy.

              Potem dopiero, jak to przegryziesz to poczytaj ten post.
              Bo ten post jest TRUDNY. Tam jest duzo teoretycznych prac do przegladniecia na
              potem. Tego w ogole nie warto robic jak sie nie ma samozaparcia.
              I dlatego np. tego Lewisa czy Meade to lepiej nie ogladac.

              A co do raportow nt. akcesji w tym Natolin - to sa KLAMSTWA.
              Nie moge przezyc tego, ze goscie nie szacuja ryzyka kursowego przy oczywisctej
              transakcji jaka jest skladka w Euro. To nieprawdopodobne.
              I te wykresy slupkowe z korzysciami netto jak nie ma nawet budzetu unijnego na
              lata 2007 i dalej a Euro idzie do gory jak wsciekle.

              Rado, bo juz trace cierpliwosc, bedziesz mial te unie. Rozumiesz?
              Uwazam, ze NIE MA SZANS na zmiane nastwienia wyborcow i uwazam, ze miales racje
              co do OBW. Referendum w Prudniku pokazalo co oznacza propaganda i jaki ma ona
              wplyw na wyborcow. Wiec przynajmiej moglbys powazyc sie na jakas konstruktywna
              dyskusje a nie Schopenhauerowe manipulacje.


              Pa pa.

              • Gość: rado Re: Oj rado rado; do niezdecydowanej. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 21:34
                Gość portalu: , napisał(a):

                > Rado, jeszcze raz powtarzam. Nie krytykuj spraw oczywistych.

                spoko ale czasem ludzie rozne glupoty wypisuja.

                > A referendum i tak masz jak w banku na TAK. Czym ty sie martwisz?

                ciesz sie ze mowisz ze referendum wygrane, ale spokojniejszy bede 9 czerwca. no
                moze 10 bo jeszc
                ze trzeba poswietowac. a czym sie martwie. w ogolnyh sprawach glupota narodu
                polskiego mowiac gornolotnie. jego zacofaniem i ciemnota.

                > A co do raportow nt. akcesji w tym Natolin - to sa KLAMSTWA.

                no tak twoje to sa raproty a moje to sa klamstwa.

                > Rado, bo juz trace cierpliwosc, bedziesz mial te unie. Rozumiesz?

                rozumiem. razem bedziemy mieli.

                > Uwazam, ze NIE MA SZANS na zmiane nastwienia wyborcow i uwazam, ze miales
                racje
                >
                > co do OBW.

                dzieki. taka dyskusja mi sie podoba.

                >Wiec przynajmiej moglbys powazyc sie na jakas konstruktywna
                > dyskusje a nie Schopenhauerowe manipulacje.

                staram sie jak umiem.
                >
                > Pa pa.

                buziaczki rado
                • Gość: , Re: Oj rado rado; do niezdecydowanej. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 07.05.03, 09:07
                  > A co do raportow nt. akcesji w tym Natolin - to sa KLAMSTWA.

                  "no tak twoje to sa raproty a moje to sa klamstwa."

                  Jeszcze raz i cierpliwie powtarzam, jak w raporcie nie ma oszacowanego ryzyka
                  kursowego to wnioski koncowe sa ZAWSZE BLEDNE.

                  Jezeli zas taki raport jest, to znaczy, ze ktos sie albo pomylil, albo KLAMIE.
                  I moje wywody z innych czesci listy nie maja tu nic do rzeczy.
                  Czy teraz juz lepiej?
                  Rado?


                  Pokazali Ci rado miliardy na wykresie slupkowym i zwariowales z wrazenia?
                  Ale to sa pieniadze wirtualne.

                  Na rysunku!

                  A gdzies ponizej drobnym druczkiem pisze, ze jest to jedynie symulacja wykonana
                  w oparciu o maksymalne mozliwe wykorzystanie srodkow.

                  MAKSYMALNE.

                  Czyli innymi slowy Polska ma byc pierwszym na swiecie krajem wykorzystujacym
                  pomoc unijna w 100%, a dodatkowo jeszcze wykorzysta te pomoc, pomimo, iz Unia
                  jeszcze oficjalnie NIC nie zaplanowala w budzecie na lata 2007-20014.

                  To jak rado, Twoj raport jest rzeczywisty czy wirtualny?
                  Ale wykresy musze powiedziec sa sliczne.
                  Postarali sie.

                  Nawet biskupi sie zlapali. Acha i jeden profesor.

                  Pa pa rado.
                  Pozdrawiam rado.




    • Gość: Eurofan Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: *.uk.deuba.com 29.04.03, 16:07




      tomek9991 napisał:


      > Zaglądam na to forum rzadko. Byłem zwolennikiem Unii, ale rozczarowałem się
      > prymitywną propagandą obiecującą nierealne korzyści.
      > Jak czytam wypowiedzi niektórych przeciwników Unii, np. o grobach, to też mam
      > dosyć.
      > Myślałem o bojkocie referendum, ale byłoby to ucieczką.
      > Czy ktoś mnie przekona do głosu na TAK lub na NIE ?

      Tomek,

      Pomysl tak :
      Czy chcesz miec szanse aby Polska byla gospodarczo bardziej bezpieczna ?
      czy chcesz aby administracja w Polsce stopniowa zrobila sie bardziej sprawna i
      przyjazna dla petenta ?
      Czy chcesz aby administracja byla mniej skorumpowana?
      Czy chcesz aby kazdy rolnik posiadajacy co najmniej 1 ha dostal od UE minimum
      43 Euro do kazdego posiadanego ha?
      Czy chcesz aby inne fundusze zasilily polskie rolnictwo?
      Czy chcesz wreszcie jezdzic po dobrych drogach?
      Czy jesli Ci przyjdzie ochota zechcesz popracowac np w Anglii czy tez w Paryz?
      Czy chcialbys aby twoim przyszlym dzieciom i wnukom lepiej sie powodzilo?
      Czy chcialbys aby emerytura Twoich rodzicow byla chroniona przed inflacja?

      Jesli na te -przykladowe- pytania odpowiadasz Tak,to idz na referendum i glosuj
      TAK !
      • tomek9991 Demagogia 05.05.03, 11:10
        Z wyjątkiem punku o 43 euro dopłat na hektar dla rolnika
        wszystkie pozostałe można spełnić bez członkostwa w Unii, czego dowodem jest
        np. Szwajcaria i Norwegia.
        A dopłaty dla rolników będą z mojej kieszeni, bo Kołodko podwyższy podatki.
        A ja nie lubię tego, jak ktoś zabiera moje pieniądze i daje za darmo komuś
        innemu tylko dlatego, że to rolnik.

        Gdyby przez sam fakt wejścia do danej organizacji, zapanowałby dobrobyt, byłoby
        to odkrycie na miarę nagrody Nobla w ekonomii.

        Kolejny raz okazuje się, że alternatywą dla demagogii Giertycha i Leppera
        jest jeszcze większa demagogia euroentuzjastów.
        • Gość: ted Re: Demagogia IP: *.debno.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 17:56
          tomek9991 napisał:

          > Z wyjątkiem punku o 43 euro dopłat na hektar dla rolnika
          > wszystkie pozostałe można spełnić bez członkostwa w Unii, czego dowodem jest
          > np. Szwajcaria i Norwegia.
          > A dopłaty dla rolników będą z mojej kieszeni, bo Kołodko podwyższy podatki.
          > A ja nie lubię tego, jak ktoś zabiera moje pieniądze i daje za darmo komuś
          > innemu tylko dlatego, że to rolnik.
          >
          > Gdyby przez sam fakt wejścia do danej organizacji, zapanowałby dobrobyt,
          byłoby
          >
          Dzisiaj Poska to jednak nie Szwajcaria i Norwegia. Szwajcarzy z natury są poza
          wszystkimi układami miedzynarodowymi i bardzo konserwatywni (prawa głosu
          kobietom przyznano niedawno). Norwedzy ze względów ekonomicznych, jak sami
          podają nie chcą do Uni, mają ogromne złoza ropy i gazu i potęznie rozwiniętą
          gospodarke morską i musieli by zastosować sie do norm Unijnych zwłąszcza w
          rybołustwie
          Co do zabierania pieniędzy moich, czy twoich i dawanie rolnikom to dzisiaj
          chyba jest to robione w wiekszej skali jak ma byc w przyszłosci. Zobacz w
          statystyce ile pieniedzy z naszych podatków idzie na ubezpieczenia rolników i
          emerytury. Przeciez oni nie płacą zus-u , a w tej grupie sa emeryci.
          Zreszto państwo polega na tym ze zabiera sie jednym a daje innym,. Utrzymywanie
          deficytowych gałezi przemysłu na tym polega
          ted
          > to odkrycie na miarę nagrody Nobla w ekonomii.
          >
          > Kolejny raz okazuje się, że alternatywą dla demagogii Giertycha i Leppera
          > jest jeszcze większa demagogia euroentuzjastów.
      • Gość: K.J. Re: Czy ktoś mnie przekona ? IP: 144.138.225.* 06.05.03, 18:26
        Gość portalu: Eurofan napisał(a):

        ) Pomysl tak :
        ) Czy chcesz miec szanse aby Polska byla gospodarczo bardziej bezpieczna ?

        Kierunek jaki obrała polityka gospodarcza krajów "15" w stosunku do polskiej
        gospodarki najlepiej odzwierciedla Umowa Stowarzyszeniowa, którą zawarliśmy z
        Unią Europejską na początku lat 90tych. Kierunek ten był konsekwentnie
        realizowany przez państwa unijne podczas całego okresu tej umowy, a znalazł
        swoją kulminację w warunkach jakie przyjął rząd Polski na szczycie w
        Kopenhadze.

        Otóż ta umowa stowarzyszeniowa oświadczała w pierwszych zdaniach, że handel
        między krajami kandydującymi a UE będzie asymetryczny, czyli z nadwyżką po
        stronie biedniejszego i ze jej celem jest pomoc krajom kandydującym w odbudowie
        ich ekonomii po długim okresie gospodarki komunistycznej. Taka to była ładnie
        brzmiąca teoria, ponieważ asymetria w tym układzie rzeczywiście była, tylko na
        naszą szkodę.

        Należy tu nadmienić, że w roku 1990 Polska plasowała się na 23 miejscu wśród
        krajów importujących unijne towary, a sama Unia Europejska odnotowała deficyt
        handlowy w kontaktach z naszym krajem, który osiągnął 1 miliard euro. Jednakże
        już w rok po podpisaniu umowy, Polska, a nie Unia zaczyna odnotowywać 1
        miliardowy deficyt we wzajemnych obrotach gospodarczych. Kolejne lata, którym
        towarzyszą intensywne procesy dostosowawcze do unijnych wymagań, przynoszą
        coraz gorsze wyniki w handlu z krajami "15". Już w 1993 Polska odnotowała 2
        miliardy deficytu handlowego. Natomiast w 1993 roku kraje członkowskie sięgnęły
        po środki podobne raczej regularnej wojnie handlowej, niż preferencyjnej
        wymianie. Przekonać o tym mogli się min. producenci nawozów sztucznych, gdy ich
        towary stawały się zbyt konkurencyjne dla unijnych producentów, transportowcy,
        czy też rolnicy, kiedy np. Unia nałożyła daleko idące restrykcje na import
        polskiej wieprzowiny.
        Kilka lat później Unia bezwzględnie rugowała Europę Środkową z rynków
        rosyjskich przy pomocy zwiększonych dopłat do eksportu żywności, za nic mając
        skargi ministrów Polski, Czech i Węgier, że utrudni to integrację w sektorze
        rolnym. Ten negatywny proces zaczynał narastać wraz z rokiem 1997, kiedy
        to "spece" z AWS-u i UW przejęli władze i postawili na przyśpieszenie w
        negocjacjach z Unia Europejską. Wynikiem tej zgubnej polityki, był rekordowy
        deficyt handlowy w roku 1998, który osiągnął wprost astronomiczną liczbę - 11,8
        miliarda dolarów, a w roku następnym 11,4 miliardów dolarów. W tym samym czasie
        Polska z 23 miejsca wśród importerów unijnych towarów przesunęła się na 4
        pozycję, zaś import w porównaniu z rokiem 1990 wzrósł prawie sześciokrotnie. I
        tak już sama umowa stowarzyszeniowa zaowocowała nam deficytem handlowym w
        wysokości około US $70 mld. Wraz ze wzrastaniem ujemnego bilansu handlowego
        narastało również zjawisko powodujące utratę 1,5 mln miejsc pracy, które
        stracili Polacy, a które zyskano na Zachodzie. Nawet taki postkomunista Oleksy,
        euroentuzjasta "doskonały", przewodniczący sejmowej komisji europejskiej,
        namaszczany na eurokomisarza, przyznał po latach, że był to układ bardzo
        niekorzystnie wynegocjowany dla Polski.

        A więc już na samym przykładzie Umowy Stowarzyszeniowej widać kto stał
        się "gospodarczo bardziej bezpieczny" (jeżeli takowe bezpieczeństwo istnieje).
        Korzyści odniosła, i będzie odnosić Unia, a nie Polska. Polska będzie do tego
        interesu dopłacać.

        ) czy chcesz aby administracja w Polsce stopniowa zrobila sie bardziej sprawna
        i
        ) przyjazna dla petenta ?

        Doprawdy???

        Jakim cudem przystąpienie do organizacji, która sama cierpi na przerost
        biurokracji, miałoby wpłynąć zbawiennie na naszą rodzimą biurokrację? W roku
        1996 liczba różnych dokumentów prawnych wydanych przez Unię przekroczyła 23
        027, co oznacza wydanie 887 praw unijnych rocznie! Unia Europejska wprowadza
        nowe prawa całkiem hurtowo, około trzech nowych praw dziennie, piątek, świątek
        czy niedziela.

        Większość tej "radosnej twórczości" ustawodawczej Unii odbywa się za
        zamkniętymi drzwiami. Prawa i przepisy unijne są ustanawiane przez urzędników
        nominowanych, a nie wybranych w demokratycznych wyborach - a więc nie mogą być
        oni odwołani ze swych stanowisk przez niezadowolonych z ich pracy wyborców.

        Jeżeli jakaś grupa genialnych urzędników chciałaby stworzyć jakiś perfekcyjny
        system biurokratyczny, który miałby zwiększyć ich władzę i przywileje, a
        zminimalizować ich odpowiedzialność za podejmowane decyzje - to sądzę, że żaden
        genialny urzędnik nie wpadłby na coś choć trochę podobnego do Komisji
        Europejskiej!

        Nawet Sir Humphrey Appleby, król wszystkich biurokratów ze znakomitego
        angielskiego serialu "Yes, Prime Minister", nie mógłby sobie wyobrazić takiej
        organizacji w najśmielszych snach.

        I tego typu organizacja miała by zmniejszyć rodzimą biurokrację? Wszak ona ją
        jeszcze powiększy.

        ) Czy chcesz aby administracja byla mniej skorumpowana?

        Jakim cudem ci unijni technokraci mogą rozwiązać problem polskiej korupcji,
        skoro sami są skorumpowani? Wszak są oni tak samo skorumpowani jak i nasi. A
        może nawet bardziej?

        A czy słyszał pan o skandalach korupcyjnych, które są plagą rządów i partii w
        takich państwach zachodnioeuropejskich jak Belgia, Francja, Niemcy, Włochy czy
        Hiszpania.

        Nawet same organa Wspólnoty wsławiły się skandalem - w 1999 roku cala Komisja
        Europejska była zmuszona podać się do dymisji, gdy na jaw wyszło wszechobecne w
        niej łapówkarstwo i protekcjonizm .

        W okresie gdy Jacques Santer był szefem Komisji, wśród eurourzedników wykryto
        ponad 1300 przypadków oszustw i korupcji, z czego 27 dotyczyło bezpośrednio
        członków samej Komisji Europejskiej (wowczas bylo ich 17). Łącznie obliczono,
        że oznaczało to malwersacje na sumę około 943 milionów euro. Sam Santer został
        oskarżony o to, że jego żona spekulowała nieruchomościami należącymi do Komisji
        Europejskiej.

        Nie jest to niczym zaskakującym, skoro korupcjogenne praktyki i układy
        polityczne są normą w wielu państwach, a ci sami politycy, którzy piastowali
        polityczne stanowiska w swoich krajach, są z kolei mianowani na rozmaite
        wysokie stanowiska w organach Unii. Przykładem korupcji w krajach Unii jest
        afera związana z byłym Ministrem Spraw Zagranicznych Francji, Rolandem Dumasem.
        Niektóre zarzuty o korupcje przeciwko Dumasowi są z kolei rezultatem innej
        afery korupcyjnej, która wstrząsnęła (i nadal wstrząsa) partia Chrześcijańskich
        Demokratów w Niemczech.

        Słyszał pan cos o niejakim Paulu van Buitenen? A o Marcie Andreasen?

        Również nazwisko Romano Prodiego, szefa Komisji Europejskiej wiosną 1999r
        często gościło na lamach prasy europejskiej, w związku z toczącymi się
        przeciwko niemu dwoma postępowaniami sądowymi, ale wkrótce ich liczba wzrosła
        do czterech. Większość z nich dotyczy różnych nieprawidłowości i nadużyć w
        procesach prywatyzacyjnych, nad którymi Prodi, jako szef państwowego, włoskiego
        holdingu IRI, miął kontrole.

        Jedna ze spraw jest powiązana z rosyjskimi "finansistami".

        Romano Prodi wplątany w przeróżne afery był, co stanowi pewien paradoks,
        antykorupcyjną nadzieją UE i nawet szykowano dla niego miano "Pana czystego".

        A o unijnej instytucji pod nazwa OLAF, którą to John Redwood z Partii
        Konserwatywnej określił jako "gorsza niż kiepski żart", pan slyszal?.

        Zresztą nie chodzi tu o kilkudziesięciu skorumpowanych polityków, czy
        urzędników, ale o chorobę całego biurokratycznego systemu zarządzanego przez
        grupę wysokiego szczebla biurokratów, którzy nie muszą liczyć się z nikim i z
        niczym.

        Cały system unijnej biurokracji wytwarza klimat sprzyjający korupcyjnym
        praktykom. Banda urzędasów dysponująca miliardami nie swoich pieniędzy. Sam
        Prodi, według doniesień włoskiej prasy nie ma zbyt czystych rak. Fischler, był
        w Komisji Jacques Santera i jest w Komisji Prodiego. Jednego odsuną od koryta,
        bo się już nażarł, przychodzi następny. Pr
      • Gość: K.J. Re: Czy ktoś mnie przekona ? c/d IP: 144.138.225.* 06.05.03, 18:33
        Jednego odsuną od koryta, bo się już nażarł, przychodzi następny. Proszę
        poczekać, jak doniósł w marcu EUobserver, a także inne gazety takie jak Stern
        czy EUbusiness.com, van Buitenen smaży już nowy pasztet. Zobaczymy co wysmaży.
        Jak na razie to wysmażył 234 stronicowy raport ukazujący jak szeroko są
        rozprzestrzenione w administracji unijnej praktyki defraudacyjne
        i "nieścisłości w rozliczeniach". Wiele tez mowi o kumoterstwie w Eurostacie,
        gdzie prace kontraktowe są rozdawane według klucza rodzinnego (jak np. kontrakt
        przyznany mężowi byłej dyrektorki Eurostatu), a także o szeroko
        rozpowszechnionej praktyce manipulowania funduszami przeznaczonymi na
        delegacje. (Zupełnie jak w Polsce za czasów komuny). Także w tej chwili toczy
        się kilka śledztw OLAFa celem wyjaśnienia innych spraw w Eurostacie i w
        Euratomie. W swoim najnowszym raporcie van Buitenen również "maluje szokujący
        obraz standardów moralnych pośród unijnej administracji".

        Wygląda to tak, jakby zalecał pan, że celem rehabilitacji drobnego
        złodziejaszka należy zapisać go do Cosa Nostra. Ciekawy eksperyment, nie
        powiem, którego rezultat można jednak łatwo przewidzieć. Złodziejaszek zmieni
        się w gangstera cala gębą. Wygląda to na następną "kurację szokową", tym razem
        na pańskie zalecenie przeprowadzenia kuracji polskiej korupcji za pomocą o
        wiele większej korupcji unijnej.


        > Czy chcesz aby kazdy rolnik posiadajacy co najmniej 1 ha dostal od UE minimum
        > 43 Euro do kazdego posiadanego ha?

        Może tak da nam to jakąś skalę porównawczą:

        dla Polski: 32 euro/ha, 290 euro/gospodarstwo
        dla Grecji: 309 euro/ha, 1921 euro/gospodarstwo
        dla Danii: 266 euro/ha, 11 314 euro/gospodarstwo.

        I gdzie tu mówić o równej konkurencji?

        Poza tym, rolnicy będą dostawać te drobne jałmużny (które i tak im w niczym nie
        pomogą) do własnej kieszeni, natomiast koszty integracji będzie ponosiło całe
        społeczeństwo.

        > Czy chcesz aby inne fundusze zasilily polskie rolnictwo?

        A jak procent z nich będziemy w stanie wykorzystać???

        > Czy chcesz wreszcie jezdzic po dobrych drogach?

        A kto zapłaci za ich wybudowanie??? Jakis dobry wujek?

        > Czy jesli Ci przyjdzie ochota zechcesz popracowac np w Anglii czy tez w Paryz?

        Całkowicie gołosłownie obiecuje się młodym, iż znajdą legalne zatrudnienie w
        dowolnym kraju UE. Bowiem Unia nie radzi sobie z problemem bezrobocia wśród
        młodych poniżej 25 roku życia. Wg badań Eurostatu, w niektórych regionach UE
        (np. we włoskiej Campanii) sięga ono 59,9%! Dla odmiany w Belgii bezrobocie
        wśród młodych wynosi 27,2% (stołeczny region Brukseli), a nawet 34,1% (region
        Hainaut). Nie lepiej pod tym względem wyglądają niektóre regiony Francji: 22,8%
        (region Paryża) a nawet 29,7% (region Picardie).

        Alzacja z odsetkiem 9,5% młodych bezrobotnych wydaje się być przy tym rajem!
        Szwedzki region Sztokholmu szczyci się jedynie 4,4% młodych bezrobotnych, ale w
        innym regionie sięga ono 18,4% (Norra Mellansverige).
        Jeżeli młody Belg z regionu wysokiego bezrobocia nie może znaleźć zatrudnienia
        w innym belgijskim regionie o niskim bezrobociu, to jaką szansę na legalną
        pracę ma tam młody Polak? Takie samo pytanie można zadać o dowolny kraj Unii...
        Wystarczy jednak przyjrzeć się obecnym młodym obywatelom UE. Jeżeli we włoskiej
        Campanii aż 59,9% młodych jest bez pracy, a w holenderskim Utrechtcie zaledwie
        2,1% - to dlaczego młody Włoch nie może otrzymać pracy w regionie Utrechtu?
        Przecież pośród krajów "Piętnastki" nie obowiązują żadne okresy przejściowe (za
        pomocą których niektóre kraje UE zabezpieczyły swoje rynki pracy przed napływem
        polskiej siły roboczej) i istnieje swobodny przepływ ludności! Czyżby cała ta
        unijna propaganda o "lepszym jutrze dla Polaków" w Unii Europejskiej była tak
        samo prawdziwa jak PRL-owska propaganda, według której "już w następnej
        pięciolatce" mieliśmy nie tylko dogonić, ale i przegonić dobrobytem USA?

        > Czy chcialbys aby twoim przyszlym dzieciom i wnukom lepiej sie powodzilo?
        > Czy chcialbys aby emerytura Twoich rodzicow byla chroniona przed inflacja?

        Dwa powyższe punkty to już zupełna propagandowa bzdura rodem z podręcznika
        młodego komisarza politycznego, na które nawet nie warto odpowiadać. Nawet sam
        Kwaśniewski czy Michnik by takiego kitu nie wstawili.

        >
        > Jesli na te -przykladowe- pytania odpowiadasz Tak,to idz na referendum i
        glosuj
        >
        > TAK !

        No i co pozostało z pańskich argumentów Eurofanie? Nadal na "TAK"?
        • ukochana Re: Czy ktoś mnie przekona ? c/d 10.05.03, 04:26

          To doslownie jak w "cyrku". Cale szczescie, ze nie musze juz
          przez to wszystko przechodzic, a szczegolnie moje dzieci.
          Powodzenia i wytrwalosci zycze.
          • Gość: K.J. Re: Czy ktoś mnie przekona ? c/d IP: 144.138.225.* 10.05.03, 06:18
            Za życzenia serdecznie dziękuję. Walka o Ojczyznę jest sprawą nas wszystkich,
            bez względu na miejsce zamieszkania.

            "Jestem Polakiem - to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie
            dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi
            duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, ale także dlatego, że obok sfery
            życia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego jestem
            cząstka, że obok swoich spraw znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako
            całość, interesy najwyższe dla których należy poświęcić to , czego dla
            osobistych spraw poświęcić nie wolno.

            Jestem Polakiem - to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym jego
            obszarze i przez cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych
            i w przyszłości.

            Jestem Polakiem - więc cała rozległą stroną swego ducha żyję życiem Polski, jej
            uczuciami i myślami , jej potrzebami , dążeniami i aspiracjami. Im więcej nim
            jestem, tym mniej z jej życia jest mi obce i tym silniej chcę, żeby to, co w
            mym przekonaniu uważam za najważniejszy wyraz życia stało się własnością całego
            narodu.

            Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
            się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka. Bo im szersza
            strona mego ducha żyje życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym
            większą ma ono dla mnie cenę i tym silniej czuje potrzebę dbania o jego całość
            i rozwój. "

            Roman Dmowski

            • ukochana Re: Czy ktoś mnie przekona ? c/d 10.05.03, 20:14

              Czy mozesz przeslac ten "manifest" do tych co na "gorze" ?
              ...a ja Polka bede zawsze, obojetnie gdzie bede mieszkala.
    • Gość: anty GŁOSUJCIE NA NIE!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 22:36
      Jako student prawa moge o naszym wstąpieniu do Unii powiedzieć jedną rzecz:
      Oznacza to utratę suwerenności,bowiem akty prawne wydawane przez UE będą stały
      ponad naszymi krajowymi aktami.W 1990 się wyzwoliliśmy a teraz znowu to samo??
      Ponadto jak można wierzyć w gadanie że Polska nie będzie krajem II kategorii??
      Będzie.Dali to do zrozumienia m.in politycy i gazety krajów zachodnich. Któras
      z niemieckich gazet mowiła bodajże ze po tym jak zachował się nasz rząd w
      sprawie Iraku,nie mamy co liczyć na poważne traktowanie w Unii.Pozta tym-nie
      da się ukryć-czołgamy się do Unii na kolanach.A pieniądze jakie dostaniemy z
      Unii??Myślicie ze pójdą np na budowę autostrad??Nieeee zostaną
      zapzrepaszczone.a nasz cholerny rząd napcha sobie kieszenie. Niesiety żeby
      uchronić Polskę przed Unią,do referendum musi pójść co najmniej 50%
      uprawnionych(wtedy wynik bedzie wiążący) a do tego ponad połowa głosujących
      musi być na NIE.Więc Polacy!Do urn i zaznaczamy NIE:)!
    • Gość: end Ja bym Ci radzil! Zakop sie w piasku! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 22:59
      I nie glosuj!
      Ja jestem na TAK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka