Gość: blaha IP: *.coco.pl 23.05.03, 14:26 BRAWO PiS!! Swietna strona, odwazna i nowatorska (skojarzenia z komunistycznym syst.)...naprawde bardzo sie podoba! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mlody Odważnie, brawa za pomysl!! IP: *.coco.pl 23.05.03, 14:28 BRAWO PiS!! Swietna strona, odwazna i nowatorska (skojarzenia z komunistycznym syst.)...naprawde bardzo sie podoba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neo Re: PiS: zmień system i wejdź do UE IP: *.crowley.pl 23.05.03, 14:31 The is no spoon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arti Re: PiS: zmień system i wejdź do UE IP: *.crowley.pl 23.05.03, 14:33 Ale pojechali, to jest dopiero odpowiednia stronka dla Unio i Matrixomaniakow. Wielkie gratule! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Zobacz co jest grane? IP: *.solnet.ch 23.05.03, 14:36 Zdniem prawie wszystkich ekonomistow (rowniez rzadowych) najwazniejsze dla rozwoju gospodarczego Polski jest przynaleznosc do wspolnego rynku no i oczywiscie reformy w Polsce, bez ktorych nic nie bedzie funkcjonowalo. Dostep do wspolnego rynku gwarantuje Polsce uklad o przystapieniu do Europejskiego Obszaru Gospodarczego EOG. www.negocjacje.gov.pl/neg.nsf/0/0C5EBA5D5718C893C1256C4C00 3DF11D Polska glosujac NIE w referendum jest automatycznie czlonkiem TYLKO w Europejskim Obszarze Gospodarczym EOG. Glosujac NIE w referendum glosujesz rownoczesnie TAK dla: TAK dla gospodarczej integracji ze wspolnym rynkiem Uni Europejskiej. Polska zamknela rokowania z EOG. Uklad ten jest niezalezny od ukladu z Unia. Tzn. jezeli Polska odrzuci w referendum przystapienie do Uni, staje sie czlonkiem TYLKO EOG od 1 maja 2004. Przynaleznosc do EOG daje Polsce takie same dojscie do wspolnego rynku, jakby sie bylo czlonkiem UE (wyjatkiem sa rolnictwo i rybactwo, ktore mozna chronic ) TAK dla ominiecia bardzo niekorzystnych umow akcesyjnych , ktore sa niewazne w przypadku przystapienia TYLKO do EOG TAK dla ominiecia calej masy bezsenosownych regulacji Komisji Europejskiej, hamujacych rozwoj gospodarczy Uni i nazywanych w Uni Euroskleroza, ktore jak widac zaczynaja w decydujacy sposob wprowadzac Unie w recesje. www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1492723.html Zobacz: w Wprost: Krach Eurosocjalizmu www.wprost.pl/ar/?O=44381 GLOSOWANIE DO UNI MOZNA Z LATWOSCIA POWTORZYC. WYSTAPIC Z UNI JEST TERAZ JEST PRAKTYCZNIE NIEMOZLIWE. Na deser: NIE dla Uni przyspieszy wybory. Sama zmiana rzadu z oszalala polityka gospodarcza jest wiecej warte niz teoretyczna pomoc strukturalna w ciagu najblizszych 8 lat. Na deser: Wszyscy mowia w Uni o koniecznosci reform w zwiazku z Euroskleroza. Moze te reformy, ktorych przeprowadzenie zawsze kosztuje, a nowi placa zawsze najwiecej, zostana w ciagu najblizszych 3-4 lat przeprowadzone. Przystapienie bedzie wtedy duzo tansze z makroskopicznej perspektywy gospodarczej. Zgodnie z prognoza CASE i Millenium Bank wbrew wypowiedziom Millera i Kwasniewskiego Polska bedzie platnikiem netto w ciagu pierwszych dwoch lat. Pieniadze z pomocy strukturalnej sa virtualnymi, urojonymi pieniedzmi w sytuacji Polski. Np. Hiszpanie, ktora je wykorzystuje w najlepszym stopniu w calej Uni dostaje 70% przydzielonej kwoty. Do tego dochodzi to, ze 30% trzeba zaplacic samemu co w przypadku Kolodki jest czysta iluzja. Jak wszysko dobrze pojdzie Polska dostanie 10% od 2.7 mld Euro. A skladka do Uni wynosi 2.4 mld. Przstapienie w tych warunkach do Uni jest gospodarczym nonsensem. Pan Miller wierzy w cuda, co w jego przypadku jest zaskakujace, mowiac, ze Polska nie bedzie platnikiem nette. To jest ciag dalszy gruszek na wierzbach i innych wyborczych gospodarczych obietnic SLD, ktora wpedza Polska swoja niekompetencja systematycznie w ruine gospodarcza. WNIOSEK: Glosujac NIE dla UE glosujesz TAK za integracja i rozwojem gospdarczym rzeciwko marnotrawstwu i biurokracji. ----------------------------- P.S. Jest jeszcze jeden temat tabu mowiacy za NIE w referendum, a mianowicie, Polska wchodzac do Uni przejmuje ustwodawstwo regulujace sprawy odszkodowan dla wysiedlonych Niemcow w wyniku przestepstwa przeciw ludzkosci jakim bylo napad na Polske i ludobojstwo popelnione przez Niemcy w czasie II Wojny Swiatowej. Ustawodawstwo Unijne zostalo dopasowane do potrzeb wysiedlencow niemieckich w 1995, pozwlajac wystapic im z roszczeniami pod adresem Polski. Z tego samego powodu trzeba sie liczyc rowniez z roszczeniami zydowskimi. Wejscie do Uni oznacza wiec olbrzymie roszczenia w stosunku do Polski od ktorych nie bedzie odwolania. Zadziwiajace, ze ani rzad ani prezydent na ten temat nic nie mowia. Przemilczanie tych problemow jest po prostu oszukiwaniem spoleczenstwa. Glosujac NIE w referendum glosujesz TAK dla zapobierzenia powstania tej sytuacji prawnej. PRZYKLAD NISZCZENIA MIEJSC PRACY w wyniku protekcjonizmu Uni w stosunku do Norwegi w handlu z rybami.Polski handel przetworstwa rybnego bazuje na imporcie ryb z Norwegi. UE chroni wlasnych rybakow clami w handlu z Norwegia. Po przystapieniu Polski do UE, prawie na pewno zostane zniszczony caly przetworczy przemysl rybny. To oznacza strate okolo 25000 miejsc pracy w przemysle + 75000 miejsc pracy w uslugach. Jedno miejsce w przemysle generuje 3 miesca pracy w uslugach. To jest znany faktor multiplikacyjny. Pytanie jest, nie czy zostana zniszczone, tylko kiedy zostana zniszczone. A wiec w sumie okolo 100000 miejsc pracy w Polsce tylko w tym jednym przypadku zniknie bezpowrotnie, tzn. sie zostanie "wyprodukowanych" 100000 bezrobotnych. Straty mozna oszacowac: Zasilek dla bezrobotnych, powiedzmy 1000 zl/ m x 12 x 100000 = 1.2 mld zlotych. Gdyby ci ludzie pracowali, to placiliby podatki, powiedzmy 1000 zl x 1000000 = 100 mln. Suma = 1.3 mld zl. To odpowiada okolo 300 mln euro, a wiec 12.5% teoretycznej pomocy strukturalnej. Do tego dochdza koszta socjalnych problemow dla rodzicow i oczywiscie dzieci. To wszystko nie jest propaganda, tylko zupelnie konkretnym przykladem i ich jest duzo wiecej. Dlatego wlasnie NIE dla UE i TAK dla EOG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr. Re: Zobacz co jest grane? IP: *.bonobo.dialup.pol.co.uk 23.05.03, 14:39 Nie strasz nie strasz bo sie zesrasz . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tfu Re: Zobacz co jest grane? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.03, 14:45 nie będziesz srał bo nie będziesz miał czym.Chleb cena w 2005 5zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr. Re: Zobacz co jest grane? IP: *.bonobo.dialup.pol.co.uk 23.05.03, 14:48 tfu ...... Ales ty glupi zal mi ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katriona Re: Zobacz co jest grane? IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.03, 15:12 abstrahujac zupelnie od tematu wejscia do UE (jestem ZA) chlebek w niemczech jest pyszny moj ulubiony 2-kilowy Italienisches Landbrot, troche taki jak ciabatta kosztuje 1,25 euro za polowke (1 kg) przy czym nawet po 4- 5 dniach nadaje sie do jedzenia (smakuje tak jak polski na drugi dzien) mieszkam w Stuttgartcie, strasznie tu drogo w porownaniu do reszty Niemiec, wiec mysle ze chleb tez drozszy niz gdzie indziej Polacy barzdo duzo chleba i jedzenia w ogole wyrzucaja tutaj z kolei wszystko jest wyzszej jakosci (najlepszy przyklad to szynka) i duzo mniej sie marnuje, bo np nie podchodzi woda i nie robi sie oslizla w lodowce oby sie poprawila jakosc produktow w Polsce! niestety nieuniknione jest podwyzszenie cen (ale w zw z jakoscia PRZEDE WSZYSTKIM a nie unia) i niestety ucierpia na tym najubozsi ale pewnie za 10 lat jak nam sie jakosc zycia podniesie to sami bedziemy chcieli wysokiej jakosci nb. zawsze mozna tanoi zrobic zakupy w Lidlu usmaialibyscie sie widzac Niemcow parkujacych swoje nowe srebrne mercedesy przed Lidlem!! (to taka Biedronka albo Plus jak ktos nie wie) albo czekajacuch do 18.30 bo na pol godziny przed zamknieciem piekarni sprzedaja chleb za pol ceny :) no ale pewnie tak trzeba zeby pozniej kupic mercha!! :) pozdr Gość portalu: tfu napisał(a): > nie będziesz srał bo nie będziesz miał czym.Chleb cena w 2005 5zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: Zobacz co jest grane? IP: 144.138.225.* 23.05.03, 14:59 Gość portalu: Dr. napisał(a): > Nie strasz nie strasz bo sie zesrasz . Jakże typowa dla euroentuzjastów odpowiedź. Doprawdy ogromny wysiłek umysłowy. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Dla równowagi inna strona IP: 144.138.225.* 23.05.03, 14:47 Nie Dla UE! naszawitryna.pl/index_europa_16.html www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/index_europa_16.php Nadchodzi czas referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Wejście do Unii jest wydarzeniem ogromnej wagi, gdyż jego następstwa są w zasadzie nieodwracalne. Dostosowania prawne, gospodarcze i polityczne powodują tak dalece posunięte zmiany, że raz podjęta decyzja o członkostwie jest praktycznie nieodwracalna. W efekcie tej decyzji państwo przystępujące do Unii przestaje być państwem suwerennym. Od prawie 10 lat przeprowadzany jest proces integracji z Unią Europejską bez zgody Narodu. Logika ubiegania się o członkostwo w organizacji oddziałującej bezpośrednio na życie Narodu wymaga, aby najpierw społeczeństwo było uczciwie poinformowane o pozytywnych i negatywnych skutkach wejścia do Unii, następnie powinno być przeprowadzone ogólnonarodowe referendum, a dopiero po ewentualnej zgodzie społeczeństwa - przeprowadzony okres przygotowawczy. Dotychczasowe zachowanie rządu polskiego jest postawieniem sprawy na głowie, lub konia za wozem. Nie zapytano Narodu o zgodę, a gdy okres przygotowawczy się już zakończy, referendum będzie przysłowiową "musztardą po obiedzie". Już teraz zamykane są kopalnie, zakłady pracy wyprzedaje się za bezcen, sprzedawana jest też ziemia, a supermarkety zalewają Polskę obcymi wyrobami niszcząc rodzimy handel, przemysł i rolnictwo. Przedstawiciele władz i liczne media albo milczą na temat realnych kosztów i skutków integracji, albo nie mówią prawdy lub wręcz nonszalancko kłamią. W takim stylu nie można budować przyszłości narodu i państwa. O konieczności przystąpienia Polski do Unii Europejskiej - wręcz braku dlań alternatywy! - słyszymy niemal codziennie, środki masowego przekazu zasypują nas lawiną propagandy zamiast rzetelnie informować. "Jeżeli nie przystąpimy, to świat się nam na głowy zawali; a jeżeli przystąpimy, to drzwi unijnego raju otworzą się przed nami na oścież i liczne błogosławieństwa unijne spłyną na sterane głowy Polaków i kulejącą polską gospodarkę". Dlatego też ta witryna ma za zadanie informować Polaków o odwrotnej stronie medalu - ma ukazywać te aspekty Unii Europejskiej i te konsekwencje członkostwa, o których nasze media jak dotąd milczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: log COS NOWEGO I DOBREGO IP: *.uni / 10.3.9.* 23.05.03, 15:02 Gratulacje dla PiS-u. Naprawde fajny pomysl. pozdr. log Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OM ale mnie PiS pozytywnie zaskoczył ... IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 23.05.03, 15:14 BRAWO!! to znacznie lepsze niż rządowa propaganda !!! wielkie brawa raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katriona Re: PiS: zmień system i wejdź do UE IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.03, 15:17 ...no i naturalnie duze brawa dla PiS!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Terenia Re: PiS: zmień system i wejdź do UE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.05.03, 15:53 Drogi PiSie. Zmień zdanie. Zarządaj renegocjacji traktatów unijnych. Wynegocjowali je skorumpowani na każdym kroku urzędnicy. A potem dopiero poprzyj wstąpienie do Unii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JWZ Za późno IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 23.05.03, 17:24 Gość portalu: Terenia napisał(a): > Drogi PiSie. Zmień zdanie. Zarządaj renegocjacji traktatów unijnych. > Wynegocjowali je skorumpowani na każdym kroku urzędnicy. A potem dopiero > poprzyj wstąpienie do Unii. 1. Machina propagandowa już ruszyła. 2. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=522&w=6130722&a=6131500 Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert UE i chleb za 5 zl - NIEPRAWDA IP: 145.85.68.* 23.05.03, 15:55 Kapitalna strona! Tez mnie PIS mile zaskoczyl. Ponizej pare argumentow przeciwnikow i dlaczego sa one NIEPRAWDZIWE. 0) Jestem aktualnie w Holandii i powiem tylko tyle. Chleb kupuje po 0,44 euro, mleko po 0,45 euro (1L, 2%, UHT, karton). Jesli nie wierzysz PRZEKONAJ SIE SAM. Wyslij maila na rg88@wp.pl a dostaniesz zeskanowany rachunek ze sklepu. Na nim wiele ROZNYCH artykulow spozywczych i nie tylko. W cenach takich samych jak w Polsce. Rachunki z roznych sklepow. Nie wierz ludziom siedzacym w Polsce i mowiacym o “chlebie za 5 zl”. Zobacz SAM na rachunku z holenderskiego sklepu. Przeczytaj tez tu punkt (3): “doplaty a konkurowanie” 1) Pierwsza sprawa to to ze na produkty przemyslowe NIE MA zadnych limitow. Limity sa TYLKO na NIEKTORE produkty rolne. A to tylko po to zeby rolnik otrzymal za swoje produkty oplacalna cene. Co sie dzieje gdy jest kleska urodzaju chyba wiemy. Wtedy nie oplaca sie nawet zbierac plodow z pola bo same koszty zbierania przewyzsza cene towaru. 2) Nikt nikogo nie zmusza do kupowania takich czy innych produktow. O tym co wlozysz do koszyka decydujesz Ty sam. Proponuje juz teraz sie dobrze przyjrzec czy rzeczywiscie kupujemy polskie produkty: pasta do zebow, zel do golenia, proszek do prania.... To najczesciej te produkty sami kupujemy importowane a potem narzekamy ze "polskie zaklady padaja". Proponuje bardziej swiadomie dokonywac zakupow a "polskie zaklady nie beda padac". A majac swiadomosc konkurencji towarow z UE nasze zaklady beda sie tylko bardziej staraly o to zeby Polacy kupowali polskie. I to jest dobre w konkurencji. Problem nie lezy w tym ze mamy wybor zachodnie/polskie. Problem jest w nas samych - to ze czesto nieswiadomie kupujemy produkt importowany a polski (czesto duzo lepszy) zostawiamy na polce w sklepie. I to trzeba zmienic a nie mowic "zamknijmy sie na import". Ja jestem za tym zeby byl duzy wybor (takze towary unijne) a wtedy polski producent bedzie sie bardziej staral abym ja wybral produkt polski. 3) Doplaty bezposrednie a nierownosc konkurowania. Kazdy kto troche jezdzi po zachodzie nie da sie nabrac na argument ze zywnosc tu jest duzo drozsza. Ceny sa bardzo porownywalne. A to oznacza tyle: skoro polskie artykuly spozywcze DZIS (0% doplat) sa konkurencyjne cenowo wobec produktow UE (100% doplat) to znaczy ni mniej ni wiecej ze po wejsciu do UE (nawet z 36% doplat w pierwszym roku) nasze polskie produkty beda jeszcze BARDZIEJ (a nie mniej) konkurencyjne. Jeszcze raz: Dzis produkt rolny polski z ZEROWYMI doplatami jest konkurencyjny cenowo wobec towarow zachodnich z 100% doplatami (ceny takie same w PL i na zachodzie). A wiec z 36% bedzie tylko BARDZIEJ konkurencyjny. Tak, nie 25% w pierwszym roku ale 36%. Nadwyzka ponad 1/4 wynika z przesuniecia czesci funduszy strukturalnych na wlasnie doplaty. 36% wiec to TYLKO ta czesc ktora zaplaci sama UE. 4) Co do okresow przejsciowych. Wczesniejsze rozszerzenia takze byly obarczone wieloma okresami przejsciowymi. Nie jestesmy wiec pierwsi "nierowni". Ale okresy przejsciowe dzialaja w dwie strony. Obywatele UE np. nie beda mogli przez 7/12 lat kupowac polskiej ziemi. Drugi przyklad to taki ze nie musimy od razu dostosowywac sie do unijnych norm ochrony srodowiska. Wiec jeszcze raz: okresy przejsciowe BYLY np. przy rozszerzaniu UE o Portugalie, Hiszpanie. Po drugie one dzialaja w DWIE strony - takze sa tez zapisy bardzo korzystne dla nas. 5) Praca - okresy przejsciowe. Owszem Niemcy, Austria 7 lat. Ale np. Holandia, W. Brytania, Irlandia, Szwecja, Dania - OD RAZU. Od 1.V.2004 Polak moze legalnie podjac prace w ktorymkolwiek z tych krajow. Jeszcze jedno. Bezrobocie w Niemczech to 11-12% (7 lat), ale juz w Holandii niespelna 5% (nie ma okresow przejsciowych!). Tu o prace latwo co widze po znajomych (jestem aktualnie w Holandii) i po ogloszeniach np. w sklepach. Wcale nie odpedzaja obcokrajowcow. Tu rak do pracy brakuje i kazda para rak jest dobra. Narodowosc nie ma zadnego znaczenia. Zreszta jak odpedzaja Polakow proponuje zobaczyc samemu na pierwszym lepszym miedzynarodowym dworcu autobusowym. Nawet do Niemiec (rzekomo nie ma tam pracy) autokary odjezdzaja co 10 minut. Praca w UE jest. Za duzo Polakow o tym swiadczy. W. Brytania i Irlandia - j. angielski. A wiec szansa dla wielu mlodych, ktorzy chca pracowac za granica i znaja jezyk. A takich mlodych u nas znajacych angielski jest duzo. Dajmy im mozliwosc wyboru. 6) Na budzet na lata 2007+ bedziemy miec wplyw tak samo jak kazdy inny kraj czlonkowski. Nie wiem skad czerpiesz takie informacje. 7) Niechec bankow do udzielania kredytow jest wrecz argumentem ZA przystapieniem do UE, a nie przeciw! Niechetnie udzielaja kredytow w Polsce? Kredyt jest za drogi? No to przeciez bedziemy mogli bez zadnych zbednych formalnosci zaciagnac TANSZY kredyt w UE. To w koncu zmusi i polskie banki do obnizenia stop kredytu. Inaczej nie beda mialy z czego zyc. Jesli chodzi o ryzyko kursowe wziecia kredytu w euro to po wejsciu do UE szybciej zaczna naplywac inwestycje zagraniczne. Tak bylo w Hiszpanii i Portugalii po przystapieniu. Tak wiec bedzie i w Polsce. A naplyw inwestycji oznacza ze kurs euro bedzie stabilny z tendencja do tanszego euro w miare naplywu kolejnych inwestycji. WNIOSEK: To oznacza ze kazdy splacajacy kredyt w euro bedzie placil za euro potrzebne do splaty kredytu MNIEJ. 8) Jeszcze raz o czlonkach drugiej kategorii. Wszystkie poprzednie rozszerzenia (Hiszpania, Portugalia, Finlandia...) zawieraly wiele okresow przejsciowych dzialajacych w dwie strony. Nie jestesmy wiec pierwszym krajem. Poza tym nierownosc (okresy przejsciowe) dziala w dwie strony (punkt 4) i TYLKO okresowo. 9) Co do warunkow aby wykorzystac fundusze strukturalne. Przeciez o to chodzi aby pieniadze nie trafily do kasy partyjnej SLD tylko tam gdzie maja rzeczywiscie trafic: infrastruktura, itp. Ja jestem za tym aby ktos te pieniadze kontrolowal. Wtedy beda dobrze wykorzystane. Pozdrawiam Robert rg88@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bóbr Re: UE i chleb za 5 zl - NIEPRAWDA IP: 195.116.168.* 23.05.03, 16:17 pachnie mi to pisem .. czuje tu ludzi z pisu i okolicy ... w tych poprzednich komentarzach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: UE i chleb za 5 zl - NIEPRAWDA IP: *.solnet.ch 23.05.03, 17:03 Masz racje, ale to wszystko daje wspolny rynek,EOG. Przeciez nie kupujesz calej krowy kiedy chcesz wypic szklanke mleka. Poza tym polecam artykul "w okowach eurosklerozy", www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,1494362.html Autor podaje pare swietnych argumentow za nie wchodzeniem teraz do Uni, zwlaszcza z powodu biurokracji ograniczajacej inicjatywe gospodarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , Robert - Bezczelnie KLAMIESZ!!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.05.03, 17:06 Piszesz: "Ponizej pare argumentow przeciwnikow i dlaczego sa one NIEPRAWDZIWE" i: "Jesli chodzi o ryzyko kursowe wziecia kredytu w euro to po wejsciu do UE szybciej zaczna naplywac inwestycje zagraniczne. Tak bylo w Hiszpanii i Portugalii po przystapieniu. Tak wiec bedzie i w Polsce. A naplyw inwestycji oznacza ze kurs euro bedzie stabilny z tendencja do tanszego euro w miare naplywu kolejnych inwestycji. WNIOSEK: To oznacza ze kazdy splacajacy kredyt w euro bedzie placil za euro potrzebne do splaty kredytu MNIEJ." No wiec popatrzmy na specjaliste od inwestycji. Specjalista pisze nam, ze "Tak bylo w Hiszpanii i Portugalii po przystapieniu". I na tej podstawie wyciaga wniosek o "ze kazdy splacajacy kredyt w euro bedzie placil za euro potrzebne do splaty kredytu MNIEJ". I kto tutaj klamie? Panie Robert. Nie wiem skad sie wziales, ale KLAMIESZ. Po pierwsze, na kurs waluty ma najwieksze przelozenie RYZYKO i wysokosc premii. Premia jest niska a ryzyko rosnie. Zadluzenie panstwa przekracza obecnie 100 miliardow dolarow. Z tendencja wzrostowa. Zgodnie z opinia Kolodki wyrazona publicznie, w 2006 roku ma wyniesc 59.90% PKB!!! Ale jak Kolodko sie myli, a sciagalnosc podatkow bedzie mniejsza, to i zadluzenie wzrosnie. Kto wie czy ten poziom nie zostanie osiagniety WCZESNIEJ. Stopy procentowe beda zas na niskim poziomie tak dlugo jak nie bedzie popytu wewnetrznego. A jak bedzie takie bezrobocie, to deflacje macie niemalze pewna. Dopoki nie zmieni sie znaczaco kurs zlotego to bedzie wystepowac ciagla presja deflacyjna na gospodarke. Rozumiesz? Jezeli zakladasz, ze do Polski beda naplywac jakies inwetycje, to najpierw odpowiedz mi na pytanie jakie? - fundusze strukturalne beda naplywac z opoznieniem. Natomiast od samego poczatku bedziemy placic skladke. (Niewielka kwota miesieczna, ale po kilku miesiacach zacznie wplywac na rynek gdyz jest po stronie PODAZY ZLOTEGO) - a wiec wplyw na rynek w kierunku obnizenia wartosci PLN. (Jak budzet zbiera kase z podatkow i kupuje Euro na rynku to podbija cene Euro a obniza cene PLN) - fundusze strukturalne moga zostac NIEWYKORZYSTANE. Wiec zjawisko rownowazenia wymiany moze NIE WYSTAPIC. - odplyw Euro moglbybyc rownowazony offsetem. Jednakze offset bedzie naplywal do Polski przez okres kilku lat a kwoty z nim zwiazane w rozliczeniu rocznym sa MNIEJSZE. Denominowanie wymiany w USD nie ma wielkiego znaczenia, gdyz waluta rozliczeniowa jest jedna. PLN. - inwestycje prywatne sa tak chetne do wchodzenia do Polski jak ostatnie inwestycje w przemysl motoryzacyjny w Czechach. Ogolnie panujace zniechecenie i wzrost bezrobocia ELIMINUJE Polske z listy potencjalnych kandydatow do inwestowania. Nie nalezy zapominac, ze w czasie kiedy w Polsce prowadzi sie propagandowa, bezsensowna "dyskusje" w mediach, kraje sasiednie obnizaja podatki. Kolodko zas je podwyzsza. Rowniez nie nalezy zapominac, iz moce przerobowe w Polsce jak i w Unii sa w zupelnosci wystarczajace do tego aby ich NIE POWIEKSZAC. Budowa nowych zakladow to sa koszty, ktorych zwrot w sytuacji nadmiernej konkurencji moze sie nie zwrocic. Dysproporcja wymiany USD/EUR powoduje, ze zamiera Unijny eksport, towar zalegaja w magazynach zamiast zostac sprzedane, ogranicza sie produkcje, i przenoszenie jej do Polski jest w tej sytuacji BEZ SENSU. Ile chcesz miec jeszcze producentow samochodow w europie srodkowej? A ile zakladow produkcji opon? Slodyczy? Nawozow sztucznych? Farb i lakierow? Co? Malo tego?! Napisanie w powyzszym poscie, ze zloty bedzie sie wzmacniac po wstapieniu jest wiec pewnym bledem, jednakze pisanie tego w kontekscie dowodzenia nieprawdy eurosceptykom jest manipulacja i klamstwem. Dodatkowo wymienianie korzysci polegajacych na zysku w posiadaniu kredytu denominowanego w euro jest chamstwem na wiele sposobow: 1) Wlasnie obecnie zachodzi powazna obawa do tego czy oplaca sie takie kredyty utrzymywac. Jezeli jednak "pomylisz sie" Robert, to kredytobiorcy dewizowi straca pieniadze. Moga zas stracic bardzo dotkliwie. Bo takie argentynskie ruchy walutowa nie sa nizsze niz 30%. 2) Namawianie do pobierania kredytow denominowanych walutami jest dzialaniem na szkode panstwa. To sa dzialania niekorzystne gospodarczo. Mniejsza z tym dlaczego. W calym powyzszym rozumowaniu nie uwzglednilem mozliwosci wystapienia roszczen do budzetu z tytulu odszkodowan za mienie pozostawione przez wypedzonych, zarowno Polakow jak i Niemcow oraz Zydow wypedzonych PRZEZ NIEMCOW PRZED WOJNA. Jezeli wezmiemy pod uwage szacunki kosztowe na poziomie 7 miliardow zlotych dla zabuzan (wg. ministarstwa finansow) oraz blizej nieokreslone kwoty niemieckie, to uswiadomimy sobie z jakim ryzykiem mamy do czynienia. Kokludujac: Namawiaj dalej swoich znajomych do brania kredytow dewizowych. Namawiaj. Oni Cie zabija. Za dwa lata. Jak trzeba bedzie te kredyty splacac po kursie polowe wyzszym. A ze sa to kwoty znaczne, gdyz kredyty takie bierze sie zwykle na zakup mieszkan, to masz jak w banku nienawisc do konca zycia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , i jeszcze jedno. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.05.03, 17:16 W calym tym zamieszaniu zapomnialem napisac o imporcie. Przewiduje sie szok konkurencyjny oraz tendencje do zastapowania produktow krajowych przez unijne, na skutek zniesiania barier celnych. Jak jest nierownowaga wymiany handlowej to towary wprowadzane na rynek zewnetrzny wymagaja rownoczesnie wyplywu dewiz. Wiec: Kupujesz w Polsce np. kafelki produkowane we Wloszech, kafelki kupujesz za zlotowki w sklepie. Ale producent dostaje Euro. Euro nie bierze sie z nikad. Twoje pieniadze sa wymieniane na Euro poprzez rynek i powoduja wzrost ceny Euro a spadek PLN. Proste? Jezeli przewiduje sie "likwidacje barier" wymiany handlowej calkowicie, to zjawisko importu sie nasili, dysproporcja wymiany wzrosnie, presja na obnizenie kursu zlotego bedzie silniejsza. Mozna to oczywiscie zrownowazyc. Podniesc stopy procentowe. Ale jak podniesiesz stopy procentowe w obliczu deflacji i obecnej sily PLN to doprowadzisz do kryzysu budzetowego w 2 kwartaly. Czyli jest to dodatnie sprzezenie zwrotne, mogace doprowadzic do "planu Kolodki" na poziomie 59.90% PKB juz w koncu roku 2004. Pa pa Robert. Klamco jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: UE i chleb za 5 zl - NIEPRAWDA IP: 144.138.225.* 23.05.03, 18:51 No to Pan „ już odpowiedział na temat finansów, a więc ja się zajmę innymi punktami. Od. 0) Takich rachunków to można w epoce komputerów naprodukować na tony. Żadna sztuka. Całość pod adresem: euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&ID=43806 Hiszpania/ Media: w krajach kandydujących znacznie taniej niż w UE 06.05.2003 Madryt (PAP) - Średnie ceny towarów i usług w sektorze prywatnym w 10 krajach, które w maju 2004 mają wstąpić do UE, są o ponad połowę niższe od średniej cen w krajach "Piętnastki". Wyniki badań Komisji Europejskiej na ten temat przytacza we wtorkowym wydaniu hiszpański dziennik "El Pais". (...) Różnice w "Piętnastce" uwidoczniło już wprowadzenie euro, ale - jak podkreśla "El Pais" - między grupą starych i nowych członków różnice te będą dramatyczne. "Mają bardzo niski poziom cen" - stwierdza w swoim raporcie Komisja Europejska. Zgodnie z ostatnimi badaniami KE na temat rynku wewnętrznego, średni poziom cen dóbr i usług nabywanych przez indywidualnych konsumentów w krajach kandydujących wynosi dziś od 47 do 41 proc. średniej unijnej. (...) Od. 3) Następna bzdura. Z artykułu dr hab. PAN-u Włodzimierza BOJARSKIEGO, profesora energetyki i Ekonomii, z Wyższej Szkoły Zarządzania i Biznesu im. Jańskiego w Warszawie, autora książki "Dokąd Polsko?". „Warto w tym miejscu uświadomić sobie skalę dysproporcji występujących w kwotach przyznawanych różnym krajom, aby lepiej ocenić nasze szanse dorównania krajom UE po ewentualnej aneksji. I tak strukturalny program "dostosowawczy" dla rolnictwa i obszarów wiejskich SAPARD dla wszystkich krajów kandydujących Europy Środkowej i Wschodniej dysponuje kwotą roczną w wysokości 0,5 mld euro, podczas gdy w tym samym roku na bieżące dofinansowanie rolnictwa krajów UE przeznacza się 42 mld euro. Przewidywane dopłaty do rolnictwa w 2004 r. wynoszą np.: dla Polski: 32 euro/ha, 290 euro/gospodarstwo dla Grecji: 309 euro/ha, 1921 euro/gospodarstwo dla Danii: 266 euro/ha, 11 314 euro/gospodarstwo. I gdzie tu mówić o dostosowaniu czy wyrównywaniu dysproporcji rozwojowych w UE?” O cenach już było w punkcie zerowym. Od. 4) Co do równości, z komentarza Banku Światowego: www.worldbank.org/transitionnewsletter/janfeb2002/pgs7-10.htm The Case for Limited Absorption Capacities (Przypadek ograniczonych zdolności absorpcyjnych) „Kraje kandydujące zostały poinformowane, aby nie liczyły na większą pomoc finansową niż 4% ich PKB. Oznacza to, że otrzymają one jedynie połowę tej pomocy finansowej na głowę mieszkańca, jaką otrzymują kraje „15”.” Od. 5) Pisze p. o ludziach młodych. Dobrze, niech będzie o szansach na pracę dla młodych. No to niech mi p. Robert wytłumaczy, dlaczego Niemiec, w którego kraju, jak sam podaje, panuje 11% bezrobocie nie pojedzie do Holandii żeby tam szukać pracy? Albo jeszcze lepiej: dlaczego młody Niemiec z Halle, gdzie panuje 22% bezrobocie (dane z r. 2001) lub z Sachsen-Anhalt gdzie jest 19% bezrobocie, nie dostaje pracy w np. Tubingen (Niemcy), gdzie jest 3,5% bezrobocia? A do Holandii nie może? Przecież pomiędzy tymi krajami nie ma już żadnych ograniczeń w przemieszczaniu się ludności, a i odległość stosunkowo niewielka? A dlaczego tego samego nie zrobi Belg z okręgu Namur lub Hainaut, gdzie jest 30% bezrobocia? Aha, opowiadał p. jakieś bzdury na temat W. Brytanii. No to wyobraź p. sobie, że np. w Merseyside panuje 25% bezrobocie, a w Bedfordshire - 5%. To co, oni tam w tym swoim Merseyside trzymają pracę dla mówiących po angielsku Polaków, a nie dadzą jej tym Anglikom z Bedfordshire? Takie samo pytanie można zadać w stosunku do każdego innego regionu, ponieważ poziom bezrobocia w UE jest bardzo nierówno rozłożony, są okręgi gdzie dochodzi ono do 58% (tak 58%), a jednak ludzie z tych okręgów nie dostają pracy w okręgach o wielokrotnie niższym poziomie bezrobocia. To co, Polacy będą jakimś wyjątkiem? (Dane o bezrobociu z Eurostatu „Unemployment in the regions of the European Union 2001”) Od. 6) Na budżet, który będzie obowiązywał od 2007r. żadnego wpływu mieć nie będziemy, ponieważ zostanie on uchwalony pod koniec tego roku, czyli zanim jeszcze staniemy się pełnoprawnymi członkami. Z całą pewnością zmieni się WPR. Od. 8) Członkostwo drugiej kategorii. Członkami drugiej kategorii z całą pewnością nie będziemy, ponieważ będziemy członkami trzeciej kategorii. A na temat równego traktowania pisałem w odpowiedzi na punkt 3. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , a tak ladnie PiSowcy unie w tym watku reklamowali. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.05.03, 19:32 Teraz ich zatkalo. Dajmy im ze trzy dni na zebranie argumentow. Musza sie Kolodki poradzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: a tak ladnie PiSowcy unie w tym watku reklamo IP: 144.138.225.* 23.05.03, 19:40 Gość portalu: , napisał(a): > Teraz ich zatkalo. > Dajmy im ze trzy dni na zebranie argumentow. > Musza sie Kolodki poradzic. He, he, he... A co do argumentów, to mocno wątpię. Najwyżej takie w stylu tego „Dr.” powyżej: Nie strasz nie strasz bo sie zesrasz . Na inne ich drogi Panie nie stać. No, może jeszcze sypną coś o Rydzykowie Górnym w stylu tego Końca lub Rado. Na razie żegnam, do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan z Kilonii Dlaczego tak ciemno ? IP: *.ipt.aol.com 23.05.03, 16:28 Czuję się jakbym wrócił z zaświatów. Dlaczego tam tyle ciemności, przecież w Unii czeka na nas świetlana przyszłość ? A może inna droga jest rozsądniejsza. Rządźmy się mądrze, bądźmy niezależni politycznie, podpisujmy dwustronne porozumienia gospodarcze ze wszystkimi, którzy chcą z nami handlować. Uczmy się od lepszych, oszczędzajmy i bądźmy dumni. Samodzielność, odpowiedzialność, duma wydają się czymś efektywniejszym w tworzeniu dobrobytu niż poczucie zależności lub niemocy. W globalnym świecie obowiązuje taka zasada "Myślmy globalnie, działajmy lokalnie". Polska "elita" polityczna pozostała mentalnie w epoce "późnego Gierka". Dreptanie w miejscu to w rzeczywistości cofanie się. Ogarnięta marazmem, zbiorokratyzowana Unia nie jest żadną przyszłością. Może tylko dla niektórych polityków, którzy zajmą dobrze płatne i bez odpowiedzialności stanowiska. Narodowi pozostawiacie złudzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kulkomaster Kulki Kaczynskiego IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 17:20 To co, Kaczynski jest w koncu za? Niedawno byl przeciw. No to niech sie, kurwa, zdecyduje bo ja nie nadazam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JWZ Re: Kulki Kaczynskiego IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 14:00 Uważam, że prowadzi niebiezpieczne gierki. Mój komentarz poniżej oraz tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6130722&a=6131500 Pozdrawiam, tylko proszę nie reagować tak nerwowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polimer Socjalizm-Reaktywacja IP: *.pronet.lublin.pl / 192.168.24.* 23.05.03, 19:37 Polecam najnowsze wydanie NCz, albo obrazek na stronie www.upr.lublin.pl:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Nie lubie PiSu bardzo, ale strona naprawde niezla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.03, 11:47 dobrze ze kaczory zdecydowaly sie poprzec w koncu integracje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JWZ Brak konsekwencji? IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 13:49 Wszyscy PiS-owcy popadają w rodzaj samouwielbienia, nie zauważając nawet jaskrawej sprzeczności między artykułem a działaniem partii. W rzeczywistości forsują przeciwną strategię - najpierw wejście do UE, potem zmiana systemu. Naiwni, czy przebiegli? Zapewne przekonani są, że przebiegli. Jedno jest pewne - wiedzą, że warunki wstąpienia są b. niekorzystne, co wskazuje, że ich głównym celem na pewno nie jest dobro wspólne. Marzą im się przedterminowe wybory po referendum. Figa z makiem! Jeśli referendum będzie na tak - SLD będzie miało doskonały argument dla dalszego utrzymania władzy. Wszystko pęknie dopiero, gdy dzisiejsi euroentuzjaści przekonają się, że zostali oszukani, co nastapi w II poł. 2004 r. Ale wówczas PiS nie będzie mógł liczyć na szerokie poparcie, jako jeden z tych, co wyprowadził w pole ufne i nie świadome zagrożeń (z winy mediów, najwyższych organów państwa i większości partii politycznych) społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: Brak konsekwencji? IP: 144.139.191.* 24.05.03, 15:50 Pozwolę sobie trochę powróżyć z fusów, aczkolwiek zgadzam się z p. w ogólnych zarysach omówienia sytuacji politycznej. Polska wchodzi do UE. Obojętne która partia obejmie wtedy rządy, będzie to oznaczało dla niej kielich goryczy. Kryzys gospodarczy, a co za tym idzie, poziom warunków życia społeczeństwa, w skutek narzuconych nam przez UE warunków członkostwa będzie się pogłębiał, a również jakiekolwiek usiłowania naprawy sytuacji będą w znacznym stopniu skrępowane z powodu utraty przez Polskę suwerenności polityczno-gospodarczej, a właściwie takie próby poprawy położenia staną się wręcz z tego powodu niemożliwymi. Sytuacja gospodarcza Polski (o czym chyba nie muszę mówić) jest wręcz tragiczna. Do obciążeń budżetu z tytułu kosztów akcesji, dochodzą spłaty naszego długu wobec Klubu Paryskiego, który to dług spłacać musimy, nie mamy w tej sprawie żadnego wyboru. A do spłacenia "żywą gotówką" mamy - do roku 2010 razem 87 mld zł. Najgorsze są lata 2005 - 2007, gdy spłaty tego długu wyniosą odpowiednio 12,4 mld, 14 mld i 15,2 mld zł. Pojawia się pytanie, czy finanse państwa wytrzymają te wszystkie obciążenia i czy społeczeństwo gnębione rosnącymi podatkami to wytrzyma. Sytuacja jest doprawdy poważna. Skutki tego pogłębiającego się właściwie z każdym miesiącem kryzysu mogą zmieść ze sceny politycznej partię rządzącą bezpośrednio po akcesji, winną tej akcesji lub też nie. Przeważnie wyborcy widzą (czują na własnej skórze) kryzys, widzą rząd, a nie widzą przyczyn tego kryzysu. Każdy rząd, który nastąpi po SLD, nie będzie w stanie natychmiastowo (w pierwszej kadencji) usunąć skutków 14 letniej gospodarki rabunkowej, której właściwie winne są wszystkie partie, które w tym okresie sprawowały władzę, a więc AWS (i pochodne), SLD, UP, UW i UW-bis, czyli PO, PSL. Naprawa sytuacji będzie wymagała długich lat, założywszy, że nowy rząd będzie miał szczerą chęć sytuację naprawić, a nie będzie brnął głębiej w bagno. Skutków rabunku jakiego dokonano na naszej gospodarce nie da się usunąć za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, będzie potrzeba ogromnego wysiłku, zarówno rządu jak i społeczeństwa, wysiłku, który ja oceniam na co najmniej następnych 10 lat. O ile nie wstąpimy do Unii, ponieważ jeżeli się w niej znajdziemy to wszelka poprawa stanie się niemożliwa. Ale wróćmy do scenariusza Polska w UE. Daje się w społeczeństwie zauważyć rosnące niezadowolenia z SLD. Zawiodło ono społeczeństwo na całej linii. Złamane obietnice przedwyborcze, pogłębiający się kryzys, rosnące podatki (Kołodko zastał zmuszony do podniesienia starych i wprowadzeniu nowych, celem opłaty zobowiązań jakie rząd podjął w stosunku do Unii), osiągające katastrofalne rozmiary bezrobocie, pogłębiająca się nędza społeczeństwa, to wszystko spowoduje, że SLD zostanie „zmieciona” w nadchodzących wyborach. Utraci też część poparcia PSL. Kto przejmie ich elektorat? Prawdopodobnie ogromną większość tego elektoratu przejmie Samoobrona, zwłaszcza z PSL. Mniejsza część przejdzie prawdopodobnie do PO. Również zyska na tym PiS. Wizja rządu Samoobrony staje się bardzo realna. Innym pytaniem jest, czy uda im się rządzić samodzielnie, czy też będą zmuszeni wejść z kimś w koalicję. Jako potencjalny partner jawią się tu w pierwszym rzędzie niedobitki SLD, PSL, w drugim PiS i PO. Rządzili jako UW w koalicji z SLD, to dlaczego niby nie mają dojść do porozumienia z Samoobroną? Byle do koryta, kupą mości panowie, kupą i pchać się jeden przez drugiego, ten który posiada mniej skrupułów wygra wyścig. Ciekawa jest sprawa partii, której powołanie do życia zapowiedział Prezydent. Jeżeli urzeczywistni swoje zamiary, to będzie to z pewnością jakiś taki nijaki twór centro-lewicowo-prawicowo-oczywiścieliberalny. Prawdopodobnie taka SLD- bis, tylko trochę bardziej na prawo. Z drugiej strony nie jest on taki głupi, zna następstwa jakie dla Polski będzie miała integracja z UE, i wie że stanie na czele rządu który obejmie władzę w przyszłych wyborach równa się politycznemu samobójstwu. Prawdopodobnie jakieś zagraniczne stanowisko. Oczywiście odpowiednio wysokie i odpowiednio dobrze płatne. Może w strukturach Unii? Może w NATO? Nawiązał wystarczająco wiele pożytecznych dla swojej kariery stosunków jako Prezydent RP, oddał parę przysług (np. zawetowanie ustawy uwłaszczeniowej, która miała m.in. rozwiązać sprawę własności prywatnej na naszych Ziemiach Odzyskanych. Nie za darmo gratulowała mu tego posunięcia Erika Steinbach). Pozostałe partie polityczne prawdopodobnie pozostaną bez zmian, tzn. w wypadku akcesji elektorat LPR pozostanie bez zmian, może 1-2% wzrost. UPR – zobaczymy czego dokona pod nowym Prezesem. Może wejdą do Sejmu? Ich naturalnym sojusznikiem w Sejmie wydaje się być LPR. Nie w kwestiach gospodarczych lecz w politycznych. Obie te partie wprawdzie różnią się w swoich programach gospodarczych, ale politycznie można je zaklasyfikować jako partie narodowe. Własne przekonania polityczne stawiają mnie bliżej LPR-u niż jakiejkolwiek innej partii. Nie całkiem, ale w znacznej mierze. Trudno znaleźć partię polityczną, która by odpowiadała w 100% naszym przekonaniom. Mają oni szansę odegrać jakąś rolę na polskiej scenie politycznej jedynie w przypadku odrzucenia akcesji w referendum. Proszę zwrócić na to uwagę. Wprawdzie odrzucenie członkostwa może wzmocnić pozycję polityczną zarówno LPR jak i UPR, ale również nie straci na tym, a tylko zyska, Samoobrona. Ten Leper to wielki gracz. Spryciarz jakich mało. Jak to mówili w dawnych czasach: albo wysoko zajdzie, albo go wysoko powieszą. Chyba już dosyć tego wróżenia z fusów. Ot tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JWZ Co dalej? IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 16:43 Zgadzam się z pańską diagnozą sytuacji. Natomiast umiejętność przewidywania, zwłaszcza w polityce, jest sprawą kluczową. Odnoszę wrażenie, z każdym dniem coraz mocniej umotywowane, że większość establishmentu jej nie posiada. Ich "wizje" mają przeważnie charakter życzeniowy, czy wręcz marzycielski. Zbliża ich to bardzo do tzw. "motłochu". Myślę, że pański "scenariusz" jest o tyle nierealny (w przypadku referendum na TAK), że SLD nie dopuści do przedterminowych wyborów. Wspólnie z Samoobroną będą trzymać rękę na pulsie. W razie zdecydowanego pogorszenia nastrojów społecznych nie zawachają się przed prowokacją: Lepper wyjdzie na ulicę, wezwie do nieposłuszeństwa i przejmie władzę na fali protestów społecznych (skąd my to znamy). Swoim płaszczem ochronnym obejmie szeregi i elektorat SLD, rzucając na pożarcie kilkunastu "baronów" jako ofiarę całopalną. Jest to scenariusz realny, a przy tym jakże groźny. Być może gorszy niż samo wstąpienie do UE. Jak się wydaje, nikt z partyjnych elit opozycyjnych tego zagrożenia nie dostrzega. Dostrzegam dobre intencje LPR. Wydaje mi się jednak, że mają minimalne szanse na odegranie wiodącej roli. Błędem ich jest podkreślanie wartości moralnych (z którymi nota bene się zgadzam), a umniejszanie spraw materialnych. W społeczeństwie silnie zlaicyzowanym i zmaterializowanym taka polityka nie ma szans powodzenia. Uważam, że polityk powinien w swoim życiu ściśle przestrzegać zasady moralne (czyli dawać przykład), natomiast mówić o sprawach najbliższych przeciętnemu obywatelowi, który nie może związać koniec z końcem. Uważam za sprawę kluczową dla następnych kilkudziesięciu lat Polski, czy powstanie siła, która będzie w stanie zapobiec czarnemu scenariuszowi. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , a wpisze sie jeszcze raz... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.05.03, 17:08 Sprawa jest ogolnie bardzo prosta: Panstwo Polski tkwi w marazmie od kilku lat i ma slaba gospodarke. Unia tez ma klopoty, ale one dopiero sie zaczynaja, unia jest wielokrotnie wieksza, bogatsza, i jest tworem duzo bardziej bezwladnym. Po akcesji zacznie sie walka na smierc i zycie pomiedzy firmami, ktore w uni sa i wlasnie skurczyly im sie rynki zbytu. (Polskie firmy beda konkurowac np. z firmami z Wegier.) Politycy beda sobie siedziec w ogrodkach i jezdzic na ryby, a bezrobocie bedzie rosnac wszedzie. W Polsce bida z nedza, brak porzadnego kredytu i skurczony rynek latwo wyeliminuja slabeuszy. Kolodko podniesie podatki, panie z urzedow skarbowych beda dwoic sie i troic aby nadazyc z ich sciaganiem, komornicy beda ludziom zabierac co sie tylko da, ale i tak nie wystarczy pieniazkow. I wtedy przyjdzie ZROZUMIENIE. Otworza sie glupkom wsiowym oczka. Cwiercinteligencja studencka zacznie kojarzyc pozostalymi 4 klepkami i zadawac pytania: Co sie stalo? Dlaczego? Jak to mozliwe? I w tej sytuacji naszym zadaniem powinno byc obecnie zrobienie WSZYSTKIEGO, aby w kolejnych wyborach zaistanily JOW. Byc moze trzeba zmienic styl i po referendum zaczac im truc o JOW. Ani PiS ani reszta tej zgrai polmozgow nie widzi, ze idzie katastrofa, o jakiej sie nikomu nie snilo. I dlatego juz teraz trzeba zaczac myslec o likwidacji szkod. Bo referendum bedzie na "TAK". I ten okret zacznie nabierac wody! Dopoki nie zatonie, to jest szansa na ratunek. Kaczynscy sami tego jeszcze nie widza, ale wlasnie przypieczetowali swoj polityczny los. Szkoda tylko, ze ten Lepper jest socjalista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: a wpisze sie jeszcze raz... IP: 144.139.191.* 24.05.03, 17:49 Gość portalu: , napisał(a): A dlaczego „jeszcze raz”? Mam nadzieję, że będzie się Pan wpisywał jeszcze wiele razy. Przynajmniej do 08.06. Pański głos jest bardzo dla nas (eurosceptyków) cenny. Kto Panu sprosta w finansach?? > > I wtedy przyjdzie ZROZUMIENIE. > > Otworza sie glupkom wsiowym oczka. > Cwiercinteligencja studencka zacznie kojarzyc pozostalymi 4 klepkami i zadawac > pytania: Co sie stalo? Dlaczego? Jak to mozliwe? Oczywiście. Dlatego też pisałem, że objęcie władzy w Polsce po akcesji do UE będzie równoznaczne dla partii rządzącej z politycznym samobójstwem. > > I w tej sytuacji naszym zadaniem powinno byc obecnie zrobienie WSZYSTKIEGO, aby > > w kolejnych wyborach zaistanily JOW. Jeżeli Polska wejdzie do UE, to ani Święty Boże nam nie pomoże. Jakiekolwiek reformy, nawet te najbardziej ograniczone staną się niemożliwe z powodu utraty suwerenności polityczno-gospodarczej. JOW też nie wiele w takiej sytuacji pomoże. Dopóki Polska pozostaje poza Unią, są jeszcze możliwe jakieś ruchy na tej politycznej szachownicy. Po akcesji już nie. Ani PiS ani reszta tej zgrai polmozgow nie > widzi, ze idzie katastrofa, o jakiej sie nikomu nie snilo. Jedynie mała część nie widzi. U reszty to po prostu zła wola. Aby do koryta, a po nas choćby potop. > Szkoda tylko, ze ten Lepper jest socjalista. He, he, he... Drogi Panie, Lepper będzie wszystkim czym tylko Pan zechce. Jak już pisałem, to wielki cwaniak. Z socjalizmem (w prawdziwym tego słowa znaczeniu) ma on tyle wspólnego co ja z biskupem prawosławnym. On powie i zrobi wszystko co da mu władzę, a przynajmniej jej namiastkę. Z tego typu ludzi rekrutowali się namiestnicy jej carskiej mości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , i jeszcze to: IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.05.03, 17:19 "Dostrzegam dobre intencje LPR. Wydaje mi się jednak, że mają minimalne szanse na odegranie wiodącej roli. Błędem ich jest podkreślanie wartości moralnych (z którymi nota bene się zgadzam), a umniejszanie spraw materialnych. W społeczeństwie silnie zlaicyzowanym i zmaterializowanym taka polityka nie ma szans powodzenia." Tluklismy to tu juz pol roku temu. Wlasnie dlatego LPR jest absolutnie beznadziejne. Oni dopiero nie spelniaja Pana definicji polityka przewidujacego. Ciagle im sie wydaje, ze spoleczenstwo jest ultrakatolickie i religijne, bo oni sami tacy sa. Oni maja hopla na punkcie aborcji, moralnosci i religii. Ich poparcie polityczne odzwierciedla ilosc "prawdziwych katolikow" w spoleczenstwie. Efekty najlepiej widac po ich notowaniach, niby rosna, ale slabo. A w sytuacji kiedy wiodaca partia polityczna traci poparcie po kilka procent miesiacznie, nie wykorzystanie tego przez konkurencje jest GLUPOTA. LPR jako calosc jest banda glupkow. Wypowiedzi Wrzodaka o tym jak uklada hasla reklamowe do ulotek i plakatow sa zenujacym dowodem na kompletny brak rozeznania i ignorancje wladz tej Partii. Szkoda na nich tracic czasu, minie troche wody w Wisle i sami sie zmarginalizuja. Chyba, ze sie zmienia, lecz watpie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: i jeszcze to: IP: 144.139.191.* 24.05.03, 18:16 Gość portalu: , napisał(a): > > Tluklismy to tu juz pol roku temu. Wlasnie dlatego LPR jest absolutnie > beznadziejne. Oni dopiero nie spelniaja Pana definicji polityka przewidujacego. > Ciagle im sie wydaje, ze spoleczenstwo jest ultrakatolickie i religijne, bo oni > > sami tacy sa. Oni maja hopla na punkcie aborcji, moralnosci i religii. Ich > poparcie polityczne odzwierciedla ilosc "prawdziwych katolikow" w > spoleczenstwie. Efekty najlepiej widac po ich notowaniach, niby rosna, ale > slabo. A w sytuacji kiedy wiodaca partia polityczna traci poparcie po kilka > procent miesiacznie, nie wykorzystanie tego przez konkurencje jest GLUPOTA. Nie wiem. Może nie aż tak drastycznie. Mają swoje wady, to prawda, ale jeszcze w swoim długim życiu nie spotkałem partii politycznej która spełniała by wymagania wszystkich i każdego. Co do ich ultrakatolickości też bym się nie zgodził. Owszem, są postrzegani jako partia narodowo-katolicka, ale mnie przyciąga do nich to pierwsze, czyli narodowo. Wcale nie odbieram ich jako stowarzyszenia dewotek. Nie należy również zapominać, że jednak przeważająca część polskiego społeczeństwa jest katolikami. Ale jaka jest inna partia na scenie politycznej Polski? UPR? oni mają jeszcze mniejsze poparcie niż LPR. LPR > > jako calosc jest banda glupkow. Wypowiedzi Wrzodaka o tym jak uklada hasla > reklamowe do ulotek i plakatow sa zenujacym dowodem na kompletny brak > rozeznania i ignorancje wladz tej Partii. Prawda. Czasami ich kampania antyunijna wygląda wręcz żałośnie. Ale weźmy pod uwagę, że gro jej polityków nie stanowią zawodowi politycy, ale można powiedzieć, amatorzy, którzy dopiero się uczą. Np. ich strona znacznie się w ostatnich czasach poprawiła. Tak samo program. Może potrzebują nieco czasu, aby nabrać tych politycznych szlifów? Śledzę losy tej partii już od dłuższego czasu, a właściwie od ich powstania. Moim skromnym zdaniem na polskiej scenie politycznej nie ma nic innego. Być może jestem dla nich zbyt pobłażliwy, ale nie widzę żadnej alternatywy. Szkoda na nich tracic czasu, minie > troche wody w Wisle i sami sie zmarginalizuja. Chyba, ze sie zmienia, lecz > watpie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , Szkoda. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.05.03, 05:46 "Czasami ich kampania antyunijna wygląda wręcz żałośnie. Ale weźmy pod uwagę, że gro jej polityków nie stanowią zawodowi politycy, ale można powiedzieć, amatorzy, którzy dopiero się uczą. Np. ich strona znacznie się w ostatnich czasach poprawiła. Tak samo program. Może potrzebują nieco czasu, aby nabrać tych politycznych szlifów?" Szkoda. Bo maja za malo czasu. Student na egzaminie moze sie pomylic. Ma 2 i 3 i 4 a czasem i 6 terminow. Ale w takiej sprawie jak referendum to pomylic sie nie mozna. Kampanie reklamowa, jak kazda kampanie wyborcza powinno sie zaczac od analiz. Analiz preferencji wyborczych, liczby poparcia dla argumentow, mozliwosci poszerzenia elektoratu. A nie od wypowiedzi publicznych Wrzodaka. Czy tez muzyczki w radio w czasie spotu reklamowego. Przeciez LPR ma pieniadze!!! To co oni glupi czy co? Dlaczego oni nie przyjechali od USA namawiac ludzi do glosowania na nie? I tak, polowa Polonii, ktora ruszy tylek bedzie glosowac na tak. Wiekszosc zostanie w domu, bo co kogo obchodzi Polska? Dlaczego oni nie chca w latwy sposob osiagac celow? Zamiast zdobywac elektorat tam gdzie sie da, to oni o niego walcza gdzie jest trudno wygrac z propaganda. I jeszcze mowia laickim kobietom o aborcji i moralnosci. Alkoholikom o wychowaniu w trzezwosci, a agnostykom o religi katolickiej. Nic tylko sie zenic. Nie? LPR jest niestety glupie, sam kiedys myslalem, ze mozna cos z tym LPRem wykombinowac, ale przekonalem sie, ze sie nie da. Za malo sie chlopaki ucza. Za malo czytaja. Nic ich nie nauczy jak ich kleska nie nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JWZ Re: i jeszcze to: IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 18:21 Zaglądam na to forum od zeszłego tygodnia. Z racji oczywistych różnic między mną a GW nigdy przedtem tu nie bywałem. Dopiero informacja o wątku dotyczącym zwrotu majątków poniemieckich przywiodła mnie tutaj. Stąd możliwe wrażenie wyważania otwartych drzwi. Moje pytanie "co dalej?" było, co wynika z treści, retoryczne. Bardzie istotna jest odpowiedź na pytania: "jak?" i "kto?". Nie wiem tylko czy odpowiedź na te pytania powinna paść na łamach tego "przychylnego" forum. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , "co dalej?" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.05.03, 06:32 Moje pytanie "co dalej?" Z kazdym dniem utrzymywania polityczno-gospodarczej fikcji jaka sa rzady SLD z RPP, Polska jaka calosc traci pieniadze. Tylko nagromadzeniu dobr i srodkow zawdzieczac nalezy sytuacje, ze to sie jeszcze wszystko nie zawalilo. Teraz jednak dojdzie do sytuacji bezprecedensowej w dziejach. Stana obok siebie w jednym rzedzie konkurencja z calej unii. Tani transport i brak cel, oraz zapowiadany wszem i wobec drogi pieniadz, da efekty takie, ze zblizycie sie do niewyplacalnosci budzetowej. I jak sie okaze, ze jednak wbrew "silnej woli politycznej" euroentuzjastycznych politykow, zloty gwaltownie spadnie, to nie dosc, ze najprawdopodobniej Polska zbankrutuje, to jeszcze trzeba bedzie od nowa negocjowac warunki splaty pozyczek wlekacych sie od 30 lat. Najwazniejsza cecha kazdego dobrego gracza w karty jest umiejetnosc wziecia nog za pas, jak sie jeszcze ma kase, a przeciwnikow jest 3 na jednego. Polska najwyrazniej ma nawet wiecej przeciwnikow. Tylko nie ma instynktu zachowawczego w narodzie, za to ciagle jeszcze SLD ma 20% poparcia. ZADNA WOLA POLITYCZNA, ANI ZADNE PIENIADZE nie utrzymaja kursu zlotego w miejscu jezeli budzet bedzie niewyplacalny. Juz teraz nie ma w Polsce pieniedzy mogacych odkupic od Kulczykow i innych "inwestorow" udzialow w ich latyfundiach. Wzrost konkurencji zas wygeneruje spadek wartosci czesci obecnych jeszcze monopolistow. Wartosc majatkow osob z listy pierwszych 100 najbogatszych Polakow zalezy w duzej mierze od stanu finansow publicznych. Tylko oni tego jeszcze nie wiedza. Ale sie dowiedza. Za 2 lata. Jak sie okaze, ze wartosc zlotowki nie odpowiada stanu z 2003. ************************************************************************ Co dalej? Skoncentrowac sie na pieniadzach. Od A do Z. Usunac NATYCHMIAST wszystkie patologie gospodarcze. Usunac bariery, podatki, koncesje i wyciac polowe przepisow. Zaczac od Vat. Zmniejszyc Vat do 8%. Inaczej nic sie nie zmieni a ludzie was tam rozszarpia. Kazdy dzien biernego czekania oznacza nieustajace straty. Ustalenie winnych afer nic wam nie da w dlugim terminie, jak nie usuniecie PRZYCZYN. Ja mysle, ze gdyby doszedl Lepper do wladzy, to chocby byla i unia, to on nie bedzie sie ogladal na unie tylko bedzie siekl po barierach. Przynajmiej jest do tego zdolny. Jak bedzie Lepper i import zboza, to unia- nie unia, Lepper postawi na granicy wojsko i zboze nie przejedzie. Pomysleliscie o tym? Tylko czy on ma doradcow na odpowiednim poziomie? Jedno jego przemowienie gdzies czytalem. Dobre to bylo. Nie powiem. Czy Wy zdajecie sobie sprawe jaki mechanizm zostal wlasnie uruchomiony? Holota cwiercinteligentow studenckich, klaskajac w raczki bedzie glosowac w referendum na "TAK", po wejsciu wystapi dysproporcja cenowa pomiedzy np. zytem z Unii a zytem z Polski (ochlap dotacji bedzie na koniec roku) i polski rolnik nie sprzeda NIC. I dopiero do niego dotrze za jaka oswiecona przyszloscia glosowal na TAK. I pojdzie zaglosowac na Leppera, bo przypomni sobie jak mu mowili, ze Lepper jest przeciw. Lepper postawi na granicach szlaban, a unia w odwecie zamknie nam granice. CALKOWICIE. 70% eksportu polskiego pojdzie w kanal. I zadne WTO nie pomoze. Jak udamy sie z delegacja na Ukraine, to oni tez nam zamkna granice. Podniosa cla. I handelek zamrze. Lepper nie bedzie igral z wyborcami. On ich jedyny slucha caly czas. Dlatego zerwal koalicje w sejmikach z SLD. Tyle, ze nikt juz mu nie wierzy, wystarczylo raz tknac sie SLD i juz polowa wyborcow nie wierzy Lepperowi. Ciekawe czy Lepper zdawal sobie sprawe z tego, ze jak wejdzie w koalicje z SLD to wyborcy tego nie zauwaza? Moze on sie przekonal, ze to byl blad? To tym bardziej unii nie poprze. To jego zyciowa szansa. Poparcie unii w sytuacji niepewnej, jak juz jest w sejmie jest zbytnim ryzykiem. Tak, czy inaczej bedzie cyrk. Oby Wam ta Unia pomogla, oby. Moze bedziecie JEDYNYM krajem, ktoremu uda sie podjac negocjacje warunkow w czasie kiedy juz bedzie w unii? To zmienianie unii od srodka jest nieglupie, ale jedynie w sytuacji stalej grozby rozruchow. A przeciez mialo byc pieknie i bogato? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: i jeszcze to: IP: *.solnet.ch 24.05.03, 20:52 Gość portalu: , napisał(a): > "Dostrzegam dobre intencje LPR. Wydaje mi się jednak, że mają minimalne szanse na odegranie wiodącej roli. .... LPR jest w dwoch punktach przerazajaco niekompetentna: 1. Gopodarka 2. Polityka bezpieczenstwa Miejmy nadzieje, ze nie bedzie miala wplywu na decyzje dotyczace tych obszarow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JWZ Raczej to IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 21:15 Gość portalu: fritz napisał(a): > LPR jest w dwoch punktach przerazajaco niekompetentna: > > 1. Gopodarka > 2. Polityka bezpieczenstwa > > Miejmy nadzieje, ze nie bedzie miala wplywu na decyzje dotyczace tych obszarow. LPR nie będzie miała wpływu na te, jak i inne obszary, z powodów, o których wyżej. Zdecydowanie bardziej powinniśmy się martwić, co się stanie, gdy Lepper przyjdzie... Już szykuje się do skoku w stylu hitlerowsko-stalinowskim. (vide dzisiejszy zjazd Samoobrony). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: Co dalej? IP: 144.139.191.* 24.05.03, 17:29 Być może, być może… Dziękuję za odpowiedź. Leper to wielki cwaniak. Jak juz napisałem: albo wysoko zajdzie, albo wysoko zawiśnie. Objęcie władzy przez jakąkolwiek partię po akcesji Polski do UE będzie równoznaczne z politycznym samobójstwem, ponieważ dopiero około 2005 skutki integracji będą w pełni odczuwalne. Czy Miller nie zapowiedział wyborów na czerwiec przyszłego roku? Wygląda na to, że wszystkie szczury uciekają z tonącego okrętu. Oczywiście zapowiedzi zapowiedziami. Równie serdecznie pozdrawiam K.J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niedlaue Pop...ol PiS: - zmień system i nie wchodź do UE IP: *.in.tarnow.pl 24.05.03, 16:15 NIE DLA UE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: PiS: zmień system i wejdź do UE IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 24.05.03, 20:36 Dobra strona! Jestem na tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , No i co PiS-owcy? Gdzie jestescie? Wcielo was? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.05.03, 05:34 Tyle czasu juz czekamy na te wasze wyzsze koniecznosci i wzniosle okazje i szanse. Szanse aby sobie pogorszyc. Gdzie sa wasze argumenty? Gdziescie polezli?! Co jest grane? Ta strona owszem jest swietna. Zgadzam sie. Doskonaly pomysl graficzny. Ale sluzy do zlego celu. Odliczam juz czas do smierci politycznej PiSu. Macie jeszcze 2 lata. Do czasu jak sie zacznie szok akcesyjny. Wiecie w ogole co to jest szok akcesyjny? Kojarzycie fakty szok akcesyjny=spadek poparcia dla PiS? Czy uwazacie, ze sa to sprawy rozlaczne? Przyjrzyjcie sie dobrze UW, PO, AWS. Tak bedziecie wygladac za 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś