Gość: Jan K.
IP: *.asm.bellsouth.net
06.06.03, 23:07
Uniwersytet Karola w Pradze rzeczywiście musiał bardzo nisko
upaść, żeby takiemu idiocie jak Bauman nadać honorowy stopień
naukowy. Pewno przed Baumanem doktorat honoris causa otrzymał
Breżniew.
Dziwię się, że Radaktor GW z uporem maniaka drukuje wypociny
dwóch dawnych stalinowców (Kołakowski i Bauman), którzy po
przeprowadzeniu się na Zachód zrobili karierę na lewicowych
uniwersytetach. Bzdurzą tak strasznie...
Karierę zrobili dzięki Moczarowi, bo pewno bez wyrzucenia z
PZPR i stanowisk i, z konieczności, pogrzebaniu w kontaktach na
Zachodzie nie wiedzieliby pewnie, jakie tam było i jest
zapotrzebowanie na bełkot.
Czy warto jednak marnować papier GW na takie kretynizmy?
Tytułowa historyjka z hymnem opowiedziana przez Baumana jest
żałosna i pokazuje naocznie jego nicość intelektualną i narcyzm.
Jan K.