Dodaj do ulubionych

Prawdziwe powody niepodpisania traktatu.

01.07.08, 18:34
www.stern.de/politik/ausland/:Grundlagenvertrag-Kaczynski-EU-Reform/625671.html



Jezeli Polska podpisze traktat, to tym samym bedzie musiala podpisac
Karte Praw Czlowieka. Co to oznacza?

1. beda musialy byc dopuszczone homomalzenstwa (haha, juz w Polsce
widze przychylnosc)

2. tym samym beda musialy byc rozpatrzone roszczenia wypedzonych,
przesiedlonych, wynarodowionych. To bedzie drogie. Ile chca sami
Zydzi? 65 miliardow?

Die Oppositionspartei PiS vom Zwillingsbruder des Präsidenten, Ex-
Regierungschef Jaroslaw Kaczynski, hatte mit ihrer Ablehnung des
Reformvertrags gedroht, um den polnischen Beitritt zur europäischen
Menschenrechtscharta zu verhindern. Die Charta ist in den Vertrag
von Lissabon eingebunden. Die polnischen Konservativen befürchteten
Entschädigungszahlungen für Enteignungen von ehemals deutschen
Gebieten nach dem Zweiten Weltkrieg sowie die Einführung der
Homoehe. Die Regierung kam der PiS daraufhin mit dem
Ratifizierungsgesetz entgegen und verzichtete auf ihr Vorhaben, der
Charta beizutreten.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Brednie. /nt 01.07.08, 19:41
      S.
      • ewa12321 To obal je na forum. 01.07.08, 20:06
        • snajper55 Re: To obal je na forum. 01.07.08, 21:50
          Jak można wyssane z palca brednie obalać ? Jak można było przed nasza akcesją
          obalać brednie, że upadnie rolnictwo, że nas Niemce wykupiOM, że utracimy Ziemie
          Zachodnie ?

          S.
          • ewa12321 Pisz konkretnie, nie sloganami typu: bzdury. 02.07.08, 07:26
            snajper55 napisał:

            > Jak można wyssane z palca brednie obalać ? Jak można było przed
            nasza akcesją
            > obalać brednie, że upadnie rolnictwo, że nas Niemce wykupiOM, że
            utracimy Ziemi
            > e
            > Zachodnie ?

            Rzuc okiem na link:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=81573323&a=81573323
            Tam dyskutuje z kims na ten sam temat. Podalam kilka cytatow z
            polskiej prasy z prosba o obalenie podobnych stwierdzen. Czekam na
            odpowiedzi.

            Problem jest zawsze w tym, ze same teksty roznych aktow prawnych sa
            same w sobie malo problematyczne. Dopiero konkretna interpretacja
            moze pokazac, ze ich wykladnie moga przyniesc efekty, o jakich nikt
            nie snil. A prawo jest prawem.
            Sama to obserwuje na moim podworku. Od lat odpowiadam za zgodnosc
            moich rzeczy z wymogami unijnymi. A jest to temat rzeka.

            Podobnie jak nie bylabym pewna, jak zareaguje Trybunal w Stassbourgu
            na zadania wysiedlonych z obecnych ziem polskich, wiem tez, ze w
            przypadku przylaczenia Ukrainy juz jest ponad 400 przygotowanych
            pozwow o odszkodowania Polakow wysiedlonych z Kresow. Ukraina dosc
            powaznie podchodzi do sprawy ewentualnych restytucji i za
            zamknietymi drzwiami tocza sie na ten temat rozmowy.

            Nie banalizowalabym wiec tego typu przemyslen. W Preussische
            Treuhand trzymaja reke na pulsie. Sledze to.
            A jak myslisz, jak beda reagowali wyrzuceni z Polski w latach 50-
            tych Zydzi? U mojej mamy zniknelo w 56 roku ponad 1/3 studentow na
            roku. Musieli wyjechac z dnia na dzien, z biletem w jedna strone.
            Zostawili wszystko. Ja bym na ich miejscu nie darowala.
            • snajper55 Toż to Ty piszesz slogany eurofobiczne. 02.07.08, 07:59
              ewa12321 napisała:

              > Rzuc okiem na link:
              > Tam dyskutuje z kims na ten sam temat. Podalam kilka cytatow z
              > polskiej prasy z prosba o obalenie podobnych stwierdzen. Czekam na
              > odpowiedzi.

              Nie za bardzo rozumiem na czego obalenie czekasz. Że Karta jest częścią TL ? Że
              protokół podpisaliśmy zawężający teoretycznie działanie Karty ? Toż to są fakty.

              > Problem jest zawsze w tym, ze same teksty roznych aktow prawnych sa
              > same w sobie malo problematyczne. Dopiero konkretna interpretacja
              > moze pokazac, ze ich wykladnie moga przyniesc efekty, o jakich nikt
              > nie snil. A prawo jest prawem.

              Nie. Tak jak z Traktatu Akcesyjnego nie wynika, że nas Niemcy wykupią, tak z TL
              (Karty) nie wynika, że można jakiekolwiek państwo zmusić do wprowadzenia
              małżeństw homoseksualnych.

              > Sama to obserwuje na moim podworku. Od lat odpowiadam za zgodnosc
              > moich rzeczy z wymogami unijnymi. A jest to temat rzeka.
              >
              > Podobnie jak nie bylabym pewna, jak zareaguje Trybunal w Stassbourgu
              > na zadania wysiedlonych z obecnych ziem polskich, wiem tez, ze w
              > przypadku przylaczenia Ukrainy juz jest ponad 400 przygotowanych
              > pozwow o odszkodowania Polakow wysiedlonych z Kresow. Ukraina dosc
              > powaznie podchodzi do sprawy ewentualnych restytucji i za
              > zamknietymi drzwiami tocza sie na ten temat rozmowy.

              A co ma Trybunał w Stasbourgu do TL czy do UE ??? Ukraina od dawna Trybunałowi
              podlega i jakoś nikt z pozwami odszkodowawczymi nie wystąpił. Bo i na jakiej
              podstawie ??? Masz po prostu fałszywe informacje, stąd takie a nie inne Twoje
              posty. Masz całkowiecie fałszywy obraz rzeczywistości.

              > Nie banalizowalabym wiec tego typu przemyslen. W Preussische
              > Treuhand trzymaja reke na pulsie. Sledze to.
              > A jak myslisz, jak beda reagowali wyrzuceni z Polski w latach 50-
              > tych Zydzi? U mojej mamy zniknelo w 56 roku ponad 1/3 studentow na
              > roku. Musieli wyjechac z dnia na dzien, z biletem w jedna strone.
              > Zostawili wszystko. Ja bym na ich miejscu nie darowala.

              A jak mają się zachować ? I jaki to ma związek z TL ??? Jak się zachowywali po
              wejściu Polski do UE ?

              S.
              • ewa12321 Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 02.07.08, 12:46
                A mialo byc tak pieknie. Tyle obiecywali.


                Teraz, w praniu, okazalo sie, ze taki maly kraj jak Austria nie ma
                nic do powiedzenia. Rozjezdzaja nas ciezarowki, nie mozemy
                sprzeciwic sie wprowadzaniu GMO, trzeba bylo naginac przepisy do
                duzo gorszej jakosci, niz dotychczas w kraju panowala, teraz
                prawdopodobnie wprowadzi sie mozliwosc leczenia kazdego czlonka
                unijnego i to w czasie, kiedy kasy chorobowe padaja. Koszty rosna
                niebotycznie. I tak dalej.
                Z drugiej strony UE nie miala najmniejszych obiekcji przy
                wprowadzaniu sankcji. Myslisz, ze to ludzie zapomna?

                Od czasu przyjecia do UE w Austrii realna stopa zycia siadla i
                ludzie dysponuja mniejsza sila nabywcza, niz w roku 1995. To zostalo
                przebadane. I ja to sama widze po sobie, choc place najwyzsze
                mozliwe podatki dochodowe.

                Czy uwazasz, ze po wprowadzeniu traktatu, Polska bedzie mogla
                powiedziec, ze Karte wprowadzila tylko w ograniczonym zakresie?
                Oczywiscie, ze nikt Polski nie zmusi do sankcjonowania malzenstw
                homoseksualnych, ale niech tylko sie okaze, ze jakas para nie moze
                zawrzec malzenstwa, jak myslisz, co wtedy bedzie? Gdze bedzie
                interwencja i jakich wynikow mozna oczekiwac?

                Co do roszczen, to przeczytaj choc raz cala Karte Praw Podstawowych,
                a w szczegolnosci Art. 17. Po przyjeciu TL ta karta zacznie
                obowiazywac w calej rozciaglosci rowniez w Polsce. Jakie moga byc
                skutki chyba nie trzeba byc jasnowidzem. Co wcale nie oznacza, ze
                musza. Ale w przypadku podjecia jakichkolwiek dzialan, Polska moze
                sie znalezc w bardzo nieprzyjemnym polozeniu.

                Wiem, ze musisz z pozycji swojego stanowiska moderatora zawsze UE
                bronic. Zachowujesz sie, jak nasi politycy. Dostana jesienia
                odpowiedz na swoje zachowanie, bo jednak dojdzie chyba do
                przedwczesnych wyborow.

                Ja, jako obywatel mam prawo do wlasnych przemysliwan i jak na razie
                nie wyczytalam zadnej sensownej odpowiedzi na moje watpliwosci, same
                slogany.
                • Gość: majmonides Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. IP: *.magma-net.pl 02.07.08, 14:51
                  proponuje, zanim zaczniemy wyciągac wnioski, zeby zajrzec do aktów
                  prawnych.

                  Po pierwsze Polska JEST już stroną Europejskiej Konwencji Praw
                  Człowieka, oraz podlega jurysdykcji Trybunału w Strasburgu. Karta
                  praw podstawowych JEST kopią wyzej wymienionej konwencji, zatem
                  różnica będzie polegac na zmianie Trybunału, z tego w Strasburgu,
                  na ten w Luksemburgu. Już obecnie oba systemy się przenikają.

                  Po drugie, Polska w toku negocjacji złożyła zastrzezenie o
                  wyłączeniu w stosunku do niej obowiazywania Karty praw
                  podstawowych, co zostalo zaakceptowane przez organ europejski (RUE)
                  oraz panstwa członkowskie. Oznacza to w mysl zasad prawa
                  miedzynarodowego (konwencja o prawie traktatów z 1969 r.) ze Karta
                  nie będzie Polski W OGÓLE obowiazywac.
                  • ewa12321 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 02.07.08, 16:24
                    Gość portalu: majmonides napisał(a):

                    > proponuje, zanim zaczniemy wyciągac wnioski, zeby zajrzec do aktów
                    > prawnych.
                    >
                    > Po pierwsze Polska JEST już stroną Europejskiej Konwencji Praw
                    > Człowieka, oraz podlega jurysdykcji Trybunału w Strasburgu. Karta
                    > praw podstawowych JEST kopią wyzej wymienionej konwencji, zatem
                    > różnica będzie polegac na zmianie Trybunału, z tego w Strasburgu,
                    > na ten w Luksemburgu. Już obecnie oba systemy się przenikają.
                    >
                    > Po drugie, Polska w toku negocjacji złożyła zastrzezenie o
                    > wyłączeniu w stosunku do niej obowiazywania Karty praw
                    > podstawowych, co zostalo zaakceptowane przez organ europejski
                    (RUE)
                    > oraz panstwa członkowskie. Oznacza to w mysl zasad prawa
                    > miedzynarodowego (konwencja o prawie traktatów z 1969 r.) ze Karta
                    > nie będzie Polski W OGÓLE obowiazywac.

                    Wybacz, nie bardzo rozumiem: jezeli jedan karta jest kopia drugiej,
                    to jak mozna sie do jednej stosowac, do drugiej nie? Czy bycie
                    strona nie oznacza jej zaakceptowania?

                    Stern pisze, ze Polska NIE podpisala Karty o Prawach Czlowieka, ktos
                    mnie potem poprawil i napisl, ze chodzi o Karte Praw Podstawowych.
                    Tlumaczenia angielskie i polskie byly takie, ze myslalam, ze chodzi
                    o jedno, zreszta piszesz, ze to kopie. Dla mnie to bylo to samo.
                    Piszesz, ze Polska KPC juz jest strona, odwrotnie jak Stern. Jak
                    to jest? Akceptacja czesciowa nie jest akceptacja wedlug mnie.

                    Czescia TL jest Karta Praw Czlowieka. Jak sie TL zaakceptuje, to sie
                    akceptuje tez KPC, a nie tylko to, co sie chce z tekstu. Czyli ,
                    niezaleznie ja by to zwac, Karta bedzie w Polsce musiala
                    obowiazywac. Myle sie?
                • 1tomasz1 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 02.07.08, 22:25
                  > Co do roszczen, to przeczytaj choc raz cala Karte Praw Podstawowych,
                  > a w szczegolnosci Art. 17.

                  "Artykuł 17
                  Prawo własności
                  1. Każdy ma prawo do władania, używania, rozporządzania i przekazania w drodze
                  spadku mienia nabytego zgodnie z prawem. Nikt nie może być pozbawiony swojej
                  własności, chyba że w interesie publicznym, w przypadkach i na warunkach
                  przewidzianych w ustawie, za słusznym
                  odszkodowaniem za jej utratę wypłaconym we właściwym terminie. Korzystanie z
                  mienia może podlegać regulacji ustawowej w zakresie, w jakim jest to konieczne
                  ze względu na interes ogólny.
                  2. Własność intelektualna podlega ochronie."

                  Której części ma się bać?
                  • nelsonek Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 02.07.08, 22:34
                    Doprawdy pojecia nie mam. Ale moze sformulowan "w interesie publicznym", "w
                    przypadkach i na warunkach okreslonych w ustawie", "sluszne odszkodowanie",
                    "wlasciwy termin", "interes ogolny"?
                  • krzysztofsf Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 02.07.08, 22:41
                    "Nikt nie może być pozbawiony swojej
                    własności, chyba że w interesie publicznym, w przypadkach i na warunkach
                    przewidzianych w ustawie, za słusznym
                    odszkodowaniem za jej utratę wypłaconym we właściwym terminie"


                    Jaka ustawa reguluje i jakie sluszne odszkodowania zostaly wyplacone ? - dotyczy nieruchomosci poniemieckich, ktorych mieszkancow wysiedlono po II Wojnie.
                    • 1tomasz1 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 02.07.08, 22:54
                      A, o wysiedlenia chodzi?
                      Skoro reguluje to ustawa, to pora zapędzić parlament do roboty (dotyczy również
                      sprawy ksiąg wieczystych).

                      A może pora nakierować (również ustawowo) żądania wysiedlonych Niemców (ale i
                      Polaków) na decydentów ówczesnego nowego podziału Europy (USA, Rosję, W.
                      Brytanię)? ;)
                      • krzysztofsf Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 02.07.08, 23:46
                        1tomasz1 napisał:

                        > A, o wysiedlenia chodzi?
                        > Skoro reguluje to ustawa, to pora zapędzić parlament do roboty (dotyczy również
                        > sprawy ksiąg wieczystych).
                        >
                        > A może pora nakierować (również ustawowo) żądania wysiedlonych Niemców (ale i
                        > Polaków) na decydentów ówczesnego nowego podziału Europy (USA, Rosję, W.
                        > Brytanię)? ;)

                        A to moze to wszystko najpierw, a POTEM jak juz sie to zalatwi ratyfikowac (jesli juz) ?
                      • krzysztofsf i jeszcze 02.07.08, 23:51
                        1tomasz1 napisał:

                        > A, o wysiedlenia chodzi?
                        > Skoro reguluje to ustawa, to pora zapędzić parlament do roboty (dotyczy również
                        > sprawy ksiąg wieczystych).

                        Acha - i nie odpowiedziales n apytanie podstawowe.
                        Jaka ustawa?
                        Skoro prawo unijne jst nadrzedne nad krajowym, to chyba chodzi o regulacje unijne, a nie parlamentu krajowego?
                        Wskaz (link, cytat) o jaki poziom regulacji chodzi.

                        Przy okazji, uwazasz, ze moc prawna mialaby ustawa, w ktorej panstwo deklaruje W IMIENIU panstw trzecich, ze one maja ponosic jakies konsekwencje finansowe czegokolwiek?
                        Bundestag tez moze sobie cos tak uchwalic odnosnie Polski, ze mamy za cos placic i tam sie maja zglaszac chetni?
                        • Gość: majmonides Re: i jeszcze IP: *.magma-net.pl 03.07.08, 02:13
                          Brawo 1Tomasz1!!! Przynajmniej Ty zajrzałeś.

                          W Europie funkcjonują dwa systemy ochrony praw człowieka:
                          1. europejski (Rada Europy - 54 panstwa)
                          2. reżim Unii Europejskiej.

                          Ten pierwszy jest bardzo szczegółowy, dotyczy poszczególnych praw,
                          m.in. prawa do własnosci i wiaże Polskę niezaleznie od członkostwa
                          w UE od 1991 r.

                          Drugi system w zasadzie nie dotyczy ochrony praw człowieka ale
                          zapewnienia zgodnosci prawa unijnego z prawami krajowymi i
                          jurysdykcji w tym zakresie. Zatem porównuje przepisy traktatów do
                          rzeczywistości panstw i ściga naruszenia.

                          W praktyce jednak oba systemy są suwerennie zwiazane ze sobą
                          poniewaz UE uzaleznila członkostwo nowych panstw (w tym takze
                          Turcji) od ratyfikowania tej pierwszej konwencji. Ponadto w
                          traktatach nastepuje odwołanie do koniecznosci zapewnienia przez
                          panstwa członkowskie praw człowieka. Tymczasem prawa człowieka dla
                          Europy wystepują.... właśnie w tej pierwszej Konwencji! Stąd
                          Trybunały UE orzekały wielokrotnie de facto na podstawie konwencji
                          dla całej Europy.

                          Karta Praw Podstawowych, próbuje zniesc powyższą skomplikowaną
                          konstrukcję poprzez wyraźną jurystydkcję w stosunku do praw
                          człowieka. Ustanawiajac normy ochrony praw człowieka dla UE,
                          kopiuje prawie całą konwencję dla Europy.

                          Stąd absurdalnosc całej sytuacji wyłączeń przez Polskę i Wlk.
                          Brytanię Karty Praw Podstawowych, poniewaz i tak juz jestesmy
                          zwiazani w zasadzie taką samą konwencją. Jedyna różnica pomiedzy
                          starym systemem a nowym bedzie polegała na tym, że jurysdykcję
                          przejmie inny, tak samo niezalezny Trybunał - Trybunał WE (w
                          miejsce dotychczasowego trybunału w Strasburgu). Jak widac nawet
                          taka sytuacja nie podoba sie Anglikom którzy, jakkolwiek nie
                          przeczac koniecznosci zagwarantowania praw człowieka oraz
                          mozliwosci skladania skarg indywidualnych do niezalenego sądu
                          miedzynarodowego, uważaja ze taka jurysdykcja powinna odbywac się
                          poza UE (tak jak obecnie) poniewaz UE ma byc wylacznie organizacja
                          ekonomiczną. O ile powyzsze obawy wydaja się sensowne, to nie wiem
                          jakie uzasadnienie ma Jego Najmagnificencyjna Wysokosc - głowa RP.



                          Jesli chodzi o rozumienie zasady nadrzędnosci prawa UE nad prawami
                          krajowymi (zasada effet utile), to nie ustanawia ona w zadnym
                          wypadku hierarchii - prawo UE wyzsze niz prawo krajowe! Oznacza
                          jedynie tyle ze w razie sprzecznosci pomiedzy norma prawa
                          europejskiego a norma prawa krajowego, zastosowanie znajduje ta
                          pierwsza (norma prawa krajowego istnije sobie dalej). Czym to się
                          rozni od formalnej hierarchii i wyzszosci prawa eurpejskiego (ktora
                          to zasada nie wystepuje) ? Ano tym mianowicie, ze UE moze stanowic
                          prawo w bardzo ograniczonym zakresie, oddanym jej przez panstwa
                          suwerenne (praw celne, podatkowe, konkurencji itd.). Gdyby nie
                          zasada nadrzednosci, UE nie moglaby w ogóle funkcjonowac!!! Zasada
                          nadrzednosci brzmi groznie, ale odnosi sie wylacznie do tych praw
                          ktore UE moze stanowic (czyli ułamka wszystkich praw). Zatem w
                          przwolanej sytuacji ksiag wieczystych i własnosci, zasada
                          nadrzednosci prawa UE nie wystepuje z tej prostej przyczyny ze UE
                          nie ma kompetencji do stanowienia w tych sprawach, ale sa one
                          wylacznymi atrybutami panstw suwerennych (ich ustaw).

                          Twierdzenie, ze nie istnieje zasada nadrzednosci prawa unijnego
                          jest wyrazem niezrozumienia istoty prawa organizacji
                          miedzynarodowych, bowiem UE moze dzialac (wykonywac niektore
                          kompetencje suwerenne zamiast panstw) tylko wtedy gdy bedzie miala
                          zapewnione gwarancje realizacji tych kompetencji. W przeciwnym
                          wypadku panstwa powolywalyby sie na wyzszosc swoich norm krajowych
                          co doprowadziłoby do zasady "róbta co chceta" i zaprzeczenia
                          integracji. Ponadto panstwa zaprzeczyłyby samym sobie, bowiem w
                          momencie wchodzenia do UE wyrazily zgode na przekazanie swoich
                          niektorych kompetencji dla jednolitego wykonywania na szczeblu
                          europejskim. Zatem zasada nadrzednosci chroni takze interes panstw.
                          • Gość: majmonides Re: i jeszcze IP: *.magma-net.pl 03.07.08, 02:28
                            "Czescia TL jest Karta Praw Czlowieka. Jak sie TL zaakceptuje, to
                            sie
                            akceptuje tez KPC, a nie tylko to, co sie chce z tekstu. Czyli ,
                            niezaleznie ja by to zwac, Karta bedzie w Polsce musiala
                            obowiazywac. Myle sie?"

                            Do wiekszosci umów miedzynarodowych zwłaszcza o tak szerokim
                            charakterze jak Traktat Lizbonski, mozna składac zastrzezenia,
                            ktore powoduja ze czesc takiego traktatu w ogóle nie bedzie wiazac
                            nigdy danego panstwa. Polska zlozyla takie zastrzezenia do czesci
                            traktatu lizbonskiego tj. Karty Praw Podstawowych. Stad Karta nie
                            bedzie nas wiazac.

                            Cała absurdalnosc sytuacji wynika z dwóch rzeczy:
                            1. juz obecnie na gruncie niezwiazanym bezposrednio z UE, jestesmy
                            zwiazani praktycznie taka sama jak Karta umową - mianowicie
                            Europejska Konwencja Praw Człowieka z jurysdykcja trybunału w
                            Strasburgu. Dla jasnosci dodam ze zwiazani są tez Rosja, Ukraina i
                            Turcja, wobec ktorych naplywa najwiecej skarg. Zatem Karta nie
                            wprowadza nowej jakosci, i gdyby kasandryczne groźby odnosnie
                            polskich ziem odzyskanych mialy sie spelnic, to juz by sie spelnily
                            na gruncie Konwencji ze Strasburga.

                            2. Po drugie, prawa zapewniane przez Karte nie są wcale
                            kasandryczne, nie ma tam jakichs udziwnien, to klasyczne prawa,
                            zreszta wynikajace z innych konwencji np: ONZowskich Paktow praw
                            człowieka z 1966 r. , lub z prawa konsytucyjnego panstw
                            czlonkowskich.
                          • ewa12321 Skomplikowane 03.07.08, 07:53
                            Musze to przetrawic.
                            Ale jezeli prawo panstwa stoi nad prawen unijnym, to po co sie
                            odwolywac do Strassbourga?
                            Czy Polska w razie niekorzystnej decyzji ze Strasbourga czy
                            Luxembourga bedzie mogla sobie pozwolic na olanie wyniku procesu?
                            Niektore organizacje czekaja na wprowadzenie TL, gdyz licza sie z
                            faktem, ze niektore problemy bedzie mozna rozwiazac przy pomocy
                            jurysdykcji unijnej. Rowniez Ukraina jest z tego powodu bardzo
                            podzielona.

                            Jezeli prawo wlasne stoi ponad unijnym, to jak mozna wytlumaczyc
                            unijne sankcje wobec Austrii? Ten kraj do tej pory nie moze tego
                            zapomniec i to widac w wynikach wszystkich sondazy. Takiej niecheci
                            wobec UE jak w Austrii nie ma gdzie indziej.
                            • snajper55 Re: Skomplikowane 03.07.08, 12:20
                              ewa12321 napisała:

                              > Musze to przetrawic.
                              > Ale jezeli prawo panstwa stoi nad prawen unijnym, to po co sie
                              > odwolywac do Strassbourga?

                              Kobieto, co ma wspólnego trybunał w Strasburgu z prawem unijnym ??? NIC. Kiedy
                              to do Ciebie w końcu dotrze ?

                              > Czy Polska w razie niekorzystnej decyzji ze Strasbourga czy
                              > Luxembourga bedzie mogla sobie pozwolic na olanie wyniku procesu?

                              Nie, nie będzie mogła ponieważ z własnej woli podlega jego jurysdykcji. Podobnie
                              jak na przykład Ukraina czy Rosja.

                              > Jezeli prawo wlasne stoi ponad unijnym, to jak mozna wytlumaczyc
                              > unijne sankcje wobec Austrii? Ten kraj do tej pory nie moze tego
                              > zapomniec i to widac w wynikach wszystkich sondazy. Takiej niecheci
                              > wobec UE jak w Austrii nie ma gdzie indziej.

                              Co mają wspólnego sankcje z nadrzędnością prawa ??? To, że Rosja wprowadziła
                              sankcje wobec Polski znaczy, że jej prawodawstwo stoi nad prawodawstwem Polskim ???

                              S.
                              • nelsonek Re: Skomplikowane 03.07.08, 15:47
                                > Co mają wspólnego sankcje z nadrzędnością prawa ??? To, że Rosja
                                wprowadziła
                                > sankcje wobec Polski znaczy, że jej prawodawstwo stoi nad
                                prawodawstwem Polskim
                                > ???
                                >

                                Maja i to duzo. O ile Rosjanie nie moga nic ponad embargo o tyle
                                Wspolnota Europejska moze nalozyc kary finansowe na Polske (nie
                                prywatne firmy, a na panstwo polskie, zreszta na kazde inne panstwo
                                wspolnotowe tez). I to jest wlasnie ta zasadnicza roznica, ktora
                                powoduje, ze nadrzednosc prawa unijnego ma bardzo wiele wspolnego z
                                sankcjami.
                                • snajper55 Re: Skomplikowane 03.07.08, 19:27
                                  nelsonek napisał:

                                  > Maja i to duzo. O ile Rosjanie nie moga nic ponad embargo o tyle
                                  > Wspolnota Europejska moze nalozyc kary finansowe na Polske (nie
                                  > prywatne firmy, a na panstwo polskie, zreszta na kazde inne panstwo
                                  > wspolnotowe tez). I to jest wlasnie ta zasadnicza roznica, ktora
                                  > powoduje, ze nadrzednosc prawa unijnego ma bardzo wiele wspolnego z
                                  > sankcjami.

                                  Nie mają nic wspólnego. Reguły każdej organizacji do której Polska należy Polskę
                                  obowiązują. Reguły ustanowione przez NATO, ONZ czy UE. Każda z organizacji ma
                                  mechanizmy zapewniające stosowanie tych reguł. Nie ma to nic wspólnego z
                                  nadrzędnością prawa. A jak się nie chce reguł obowiązujących w jakiejś
                                  organizacji stosować, to się z takiej organizacji występuje.

                                  S.
                                  • nelsonek Re: Skomplikowane 04.07.08, 15:46
                                    Wlasciwie to co chcesz powiedziec? Ze rozne instytucje
                                    miedzynarodowe moga wprowadzac sankcje? Owszem - moga, tylko roznica
                                    polega na roznym typie i roznej metodzie wprowadzania postanowien
                                    sankcji w zycie. O ile Rosja moze nam naskakac (pomijajac embargo) o
                                    tyle np NATO moze nas zmusic do zmiany prawa, ktre SAMI ZMIENIMY. A
                                    w przypadku UE jest jeszcze inaczej. I z tego powodu sankcje o
                                    ktorych mowie maja bardzo duzo wspolnego z nadrzednoscia prawa
                                    unijnego nad prawem polskim.
                                    • snajper55 Re: Skomplikowane 04.07.08, 16:54
                                      Sankcje nie mają nic wspólnego z nadrzędnością jednego prawa nad drugim. Sankcje
                                      wynikają z prawa tego, kto sankcje stosuje. Nie świadczą o żadnej nadrzędności
                                      czy podrzędności prawa.

                                      S.
                                      • nelsonek Re: Skomplikowane 04.07.08, 17:00
                                        No tak, tylko co z tego?
                                        Nadrzednosc prawa unijnego powoduje, ze nie mozemy sie tym sankcjom
                                        w zaden sposob sprzeciwic.
                                        • snajper55 Re: Skomplikowane 06.07.08, 13:56
                                          nelsonek napisał:

                                          > No tak, tylko co z tego?
                                          > Nadrzednosc prawa unijnego powoduje, ze nie mozemy sie tym sankcjom
                                          > w zaden sposob sprzeciwic.

                                          Żadnym sankcjom, które ktoś w stosunku do nas stosuje nie możemy się
                                          przeciwstawić. Gdy Zambia nałoży na Polskę sankcje i nie będzie nam sprzedawać
                                          manioku, też się nie możemy temu przeciwstawić. Czy z tego wynika, że prawo
                                          Zambii jest nadrzędne w stosunku do Polskiego ?

                                          S.
                                          • nelsonek Re: Skomplikowane 07.07.08, 07:18
                                            Juz mowilem, ze sankce sa rozne. O ile Zambia moze nam nafiutac
                                            (jakies tam embargo) o tyle UE juz nie bardzo.
                                            • snajper55 Re: Skomplikowane 07.07.08, 10:54
                                              nelsonek napisał:

                                              > Juz mowilem, ze sankce sa rozne. O ile Zambia moze nam nafiutac
                                              > (jakies tam embargo) o tyle UE juz nie bardzo.

                                              Zgadza się. Ale różnicą nie jest nadrzędność czy podrzędność prawodawstw, tylko
                                              dużo ściślejsze powiązania gospodarcze. Z UE jesteśmy zdecydowanie bardziej
                                              związani niż z Zambią (bez patatów sobie poradzimy), dlatego sankcje UE będą dla
                                              nas dużo bardziej dotkliwsze.

                                              S.
                                              • nelsonek Re: Skomplikowane 07.07.08, 17:31
                                                Alez jest.
                                                Wyobraz sobie, ze mamy umowe z Zambia. My eksportujemy do nich
                                                skarpetki, oni do nas cytrusy. Z jakiegos powodu Zambia wprowadza
                                                sankcje wobec Polski. My, w ramach odwetu robimy to samo. Jest to
                                                pewna forma sprzeciwu.

                                                Natomiast w przypadku UE sprawa wyglada nieco inaczej. To oni
                                                (owszem, z naszym udzialem. jednak po wprowadzeniu w zycie TL i tak
                                                nic nie bedziemy mieli do gadania) tworza prawo i my nie mamy
                                                wyjscia - musimy sie dostosowac, bo groza nam jakies tam sankcje.
                                                Nie mozemy sie im przeciwstawic w sposob podobny do "odwetu" z
                                                Zambia. I wlasnie dlatego unijne sankcje maja duzo wspolnego z
                                                nadrzednoscia prawa UE, ktore sie zmienia, a to z Zambia za kazdym
                                                razem wymaga obopolnej zgody.
                                                • snajper55 Re: Skomplikowane 08.07.08, 02:16
                                                  Każda organizacja może wprowadzać sankcje wobec swojego członka. Może go sobie
                                                  karać zgodnie ze swoimi regułami aż do wyrzucenia z organizacji włącznie.
                                                  Niezależnie od tego, czy prawo tej organizacji jest podrzędne, równorzędne czy
                                                  nadrzędne.

                                                  S.
                                                  • nelsonek Re: Skomplikowane 13.07.08, 01:19
                                                    1. Umowa z Zambia nie jest organizacja miedzynarodowa. Wiec nie rozumiem
                                                    odpowiedzi na przyklad.
                                                    2. z UE nie mozna wyrzucic zadnego czlonka. Tego zwyczajnego tez.
                                                    3. Sankcje (te unijne) wprowadzane sa wlasnie dlatego, ze prawo wspolnotowe stoi
                                                    ponad prawem innych wojewodztw, przepraszam panstw.
                                                  • snajper55 Re: Skomplikowane 14.07.08, 00:35
                                                    nelsonek napisał:

                                                    > 3. Sankcje (te unijne) wprowadzane sa wlasnie dlatego, ze prawo wspolnotowe stoi
                                                    > ponad prawem innych wojewodztw, przepraszam panstw.

                                                    Nie dlatego. Dlatego, że sankcje przewidują zasady UE. Każda organizacja ma
                                                    prawo dyscyplinować członków (jeśli przewidują to jej zasady) i nie ma to
                                                    żadnego związku z podrzędnością, równorzędnością czy nadrzędnością prawodawstw.

                                                    S.
                              • ewa12321 Re: Skomplikowane 03.07.08, 18:56
                                > > Jezeli prawo wlasne stoi ponad unijnym, to jak mozna wytlumaczyc
                                > > unijne sankcje wobec Austrii? Ten kraj do tej pory nie moze tego
                                > > zapomniec i to widac w wynikach wszystkich sondazy. Takiej
                                niecheci
                                > > wobec UE jak w Austrii nie ma gdzie indziej.
                                >
                                > Co mają wspólnego sankcje z nadrzędnością prawa ??? To, że Rosja
                                wprowadziła
                                > sankcje wobec Polski znaczy, że jej prawodawstwo stoi nad
                                prawodawstwem Polskim
                                > ???

                                Nie pisalam o sankcjach handlowych. Rosja jako kupujacy ma prawo
                                kupowac gdzie chce i jak nie chce produktow polskich, to Polska nic
                                nie moze zrobic. Poplakiwania Polski w UE za wstawiennictwem byly
                                przez wiekszosc czlonkow przyjmowane z niesmakiem i taka tez mizerna
                                byla reakcja unii.

                                > Kobieto, co ma wspólnego trybunał w Strasburgu z prawem
                                unijnym ??? NIC. Kiedy
                                > to do Ciebie w końcu dotrze ?

                                Snajper, dalej nie pojmujesz istoty mojego pytania. Na mocy TL
                                zacznie w pelni obowiazywac Karta. Wtedy ludzie, ktorzy czuja sie
                                pokrzywdzeni oficjalnie wystapia o odszkodowania. Oczywiscie Polska
                                odrzuci je. Wiec zaczna sie odwolywania, ale juz tym razem do
                                arbitra unijnego. Ten po rozpatrzeniu sprawy orzeknie z duzym
                                prawdopodobienstwem, ze roszczenia sa sluszne. I co wtedy?
                                • snajper55 Re: Skomplikowane 03.07.08, 19:32
                                  ewa12321 napisała:

                                  > Snajper, dalej nie pojmujesz istoty mojego pytania. Na mocy TL
                                  > zacznie w pelni obowiazywac Karta. Wtedy ludzie, ktorzy czuja sie
                                  > pokrzywdzeni oficjalnie wystapia o odszkodowania. Oczywiscie Polska
                                  > odrzuci je. Wiec zaczna sie odwolywania, ale juz tym razem do
                                  > arbitra unijnego. Ten po rozpatrzeniu sprawy orzeknie z duzym
                                  > prawdopodobienstwem, ze roszczenia sa sluszne. I co wtedy?

                                  Prawo nie działa wstecz, Ile razy mam Ci to powtarzać ?

                                  Po naszej akcesji Niemcy mieli nam zabrać Ziemie Zachodnie, miało upaść
                                  rolnictwo i przemysł, bezrobocie miało wzrosnąć do astronomicznych rozmiarów. Co
                                  z tych proroctw sie spełniło ? Tak samo teraz niektórzy straszą wyssanymi z
                                  palca niebezpieczeństwami, którymi grozi ratyfikacja TL. Nawet Kaczyńscy w te
                                  brednie nie wierzą.

                                  S.
                                  • ewa12321 Re: Skomplikowane 04.07.08, 14:28
                                    > Prawo nie działa wstecz, Ile razy mam Ci to powtarzać ?

                                    W takim razie powiedz mi, prosze, dlaczego teraz dopiero pojawily
                                    sie w Polsce organizacje zydowskie, ktore -wedlug kolportowanych
                                    danbych- zadaja od Polski 65 miliardow (zl?). Z tego, co wiem,
                                    wszystko juz dawno zostalo zalatwione.


                                    > Po naszej akcesji Niemcy mieli nam zabrać Ziemie Zachodnie, miało
                                    upaść
                                    > rolnictwo i przemysł, bezrobocie miało wzrosnąć do astronomicznych
                                    rozmiarów

                                    Moze sie myle, ale na razie ziemi nie moze kupic w Polsce kazdy, kto
                                    chce. Sa roznego rodzaju warunki i bez ich wypelnienia kupic sie nic
                                    nie da. Odebrnie bylych majtkow to juz inna sprawa i Pr. Treuhand
                                    caly czas szuka mozliwosci.

                                    Co do bezrobocia: z Polski wyjechalo mnostwo ludzi, liczy sie, ze
                                    jest ich ponad 2 miliony. Czyli ubylo ponad 5% ludnosci ogolem, a
                                    chyba 10% zdolnych do pracy. Czy to nie wplynie na statystyki?

                                    Natomiast taki szybki naplyw nowej sily roboczej zaczal przysparzac
                                    problemow w wielu krajach i nie ma co sie oszukiwac, tam niepokoje
                                    spoleczne narastaja. O swoj byt martwia sie najbardziej
                                    przedstawiciele klas nizszych, a wlasnie takie klasy reaguja
                                    zazwyczaj krwawo. Wysoko postawieni jeszcze nigdy rewolucji nie
                                    wywolali. Moze warto miec to na uwadze.

                                    Natomiast sprawa ratyfikacji to zupelnie inny dzial i to probuje
                                    od dluzszego czasu naswietlic. UE chlubi sie powaznym podejsciem do
                                    demokracji. Europa stara sie na sile ta swoja demokracje rowniez tym
                                    wciskac, ktorzy do niej przyzwyczajeni nie sa. Zbieramy za to coraz
                                    wiecej slow krytyki.

                                    A mimo to, cos tak powaznego jak konstytucja, jest akceptowane nie
                                    na drodze ogolnego przyzwolenia, tylko robia to grupy rzadzace. Te z
                                    kolei nawet nie staraja sie wlasnemu ludowi tego tekstu przyblizyc.
                                    Jest to ponad 250 ciezkich do strawienia stron i zdaje sobie sprawe,
                                    ze nie kazdy ma chec sie tym zajac. Ale mimo to obowiazkiem rzadu
                                    byloby walkowanie tego tekstu w masmediach przez cale miesiace,
                                    wskazywanie na plusy i minusy (bo te jednak sa), az do chwili, kiedy
                                    kazdy przecietny czlowiek juz na to patrzec nie bedzie mogl. W
                                    takim przypadku awersja do konstytucji (traktatu) opadlaby i raczej
                                    nikt palcem by nie ruszyl, jezeli uslyszalby, ze to wlasnie
                                    parlament bedzie ten tekst ratyfikowal. Mozna bylo isc nawet dalej:
                                    kto bedzie chcial brac udzial w referendum, musi skonczyc conajmniej
                                    jakies kursy wprowadzajace, bo jednak trzeba przyznac, ze podpis
                                    sklada sie tylko wtedy, jezeli sie wie, co sie podpisuje. Ale
                                    takiej mozliwosci nie stworzono. Malo tego, austriacki byly
                                    kanclerz oswiadczyl kiedys arogancko w telewizji, ze on ludu nie
                                    bedzie pytac, bo to dla niego za trudne i ratyfikacja zajmie sie
                                    parlament, bo temu w koncu za to placa. Jakbys zareagowal na takie
                                    stwierdzenie? Nie poczulbys sie urazony? Nie mialbys checi wykrecic
                                    numeru swojej wladzy? Dlaczego narod kraju, ktory sie nigdy nie
                                    interesowal polityka nagle staje na barykady? Na demonstracje ida
                                    ludzie, ktorzy dotychczas nawet nie wiedzieli, ze moze byc taka
                                    forma protestu.
                                    Tymczasem rzady (bo to nie tylko w Austrii) we wszystkich krajach
                                    zamiast zaczac sluchac vox populi, wsadzily glowe w piasek i dalej
                                    uwazaja, ze wszystko jest w porzadku. Dalej nie ma innych informacji
                                    na temat tekstu, jak te, ktore sa drukowane w pismach krytycznych.
                                    Jak nie mozna zdobyc opinii wywazonej, ma sie taka, jaka
                                    zaprezentuja przeciwnicy.

                                    Nasza Plassnik powiedziala, ze zapoznanie sie z traktatem to sprawa
                                    kazdego czlowieka i od tego sa odpowiednie strony w internecie. Ja
                                    nawet nie musze szukac w internecie, mam zarowno pierwszy tekst, jak
                                    i ten poprawiony. Bylam aktywna i sobie zalatwilam. Stwierdzam
                                    jednak, ze nie jestem w stanie znajdywac odpowiedzi na konkretne
                                    pytania, bo temat jest zbyt szeroki, a drugi tekst juz calkiem
                                    niestrawny. Potrzebuje pomocy, a tej mi nikt nie daje. A wlasnie to
                                    byloby obowiazkiem mojego rzadu.
                                    Przed przystapieniem Austrii do UE propaganda byla rozdmuchana duzo
                                    bardziej. Byly miejsca, gdzie sie mozna bylo zwrocic w przypadku
                                    konkretnych pytan. Mialam jedno, wiec dla zabawy zwrocilam sie
                                    oficjalnie do Europatelefon. Jak moje pytanie zostalo potraktowane
                                    wystarczyloby na napisanie ksiazki. Oddzwaniano do mnie chyba 6-7
                                    razy i zadnej odpowiedzi nie dostalam. W koncu mi zaproponowano,
                                    abym zadzwonila do Polskiej Ambasady , znam jezyk, wiec sie moze
                                    czegos dowiem (chcialam konkretnie dowiedziec sie, jak bedzie
                                    wygladala odpowiedzialnosc prawna austriackiego lekarza wykonujacego
                                    aborcje u Polki). Taka jest znajomosc nowo wprowadzanych przepisow.

                                    Identycznie teraz krytyczna gazeta zrobila test austriackich
                                    parlamentarzystow w sprawie znajomosci TL. Wiekszosc z nich nie
                                    miala pojecia, co podpisywala. Czy w Polsce jest inaczej?

                                    Czy w takim razie przestrogi tych, ktorzy maluja dzis jakies czarne
                                    scenario nie moga okazac sie kiedys prorocze?

                                    Faktem jest, ze w UE traca kraje duza czesc swojej suwerennosci, a w
                                    Brukseli czesto zapadaja decyzje, ze glowa mozna kiwac. Czy dziwisz
                                    sie, ze ludzie z taka ostroznoscia podchodza do tak powaznej sprawy,
                                    jak konstytucja?
                                    • snajper55 Re: Skomplikowane 04.07.08, 16:50
                                      ewa12321 napisała:

                                      > W takim razie powiedz mi, prosze, dlaczego teraz dopiero pojawily
                                      > sie w Polsce organizacje zydowskie, ktore -wedlug kolportowanych
                                      > danbych- zadaja od Polski 65 miliardow (zl?). Z tego, co wiem,
                                      > wszystko juz dawno zostalo zalatwione.

                                      Dawni właściciele od lat żądają zwrotu swego majątku. Niektórzy już go odzyskali
                                      na mocy indywidualnych procesów sądowych. Teraz znów mówi się o ustawie
                                      reprywatyzacyjnej i dlatego temat po raz kolejny powrócił. Sprawa nie ma żadnego
                                      związku ani z naszą akcesją, ani z Traktatem Lizbońskim, ani z plamami na Słońcu.

                                      > Moze sie myle, ale na razie ziemi nie moze kupic w Polsce kazdy, kto
                                      > chce. Sa roznego rodzaju warunki i bez ich wypelnienia kupic sie nic
                                      > nie da. Odebrnie bylych majtkow to juz inna sprawa i Pr. Treuhand
                                      > caly czas szuka mozliwosci.

                                      Mylisz się. Może kupić każdy kto chce.

                                      Kiedy Niemcy nam ZABIORĄ (nie kupią) nasze Ziemie Zachodnie ?

                                      > Co do bezrobocia: z Polski wyjechalo mnostwo ludzi, liczy sie, ze
                                      > jest ich ponad 2 miliony. Czyli ubylo ponad 5% ludnosci ogolem, a
                                      > chyba 10% zdolnych do pracy. Czy to nie wplynie na statystyki?

                                      To jak, mamy to potworne bezroboie, czy nie mamy ?

                                      > Natomiast taki szybki naplyw nowej sily roboczej zaczal przysparzac
                                      > problemow w wielu krajach i nie ma co sie oszukiwac, tam niepokoje
                                      > spoleczne narastaja. O swoj byt martwia sie najbardziej
                                      > przedstawiciele klas nizszych, a wlasnie takie klasy reaguja
                                      > zazwyczaj krwawo. Wysoko postawieni jeszcze nigdy rewolucji nie
                                      > wywolali. Moze warto miec to na uwadze.

                                      Jasne. Daj niepokoje w Anglii, Irlandii i Islandii. Daj jakiegoś linka.

                                      > Natomiast sprawa ratyfikacji to zupelnie inny dzial i to probuje
                                      > od dluzszego czasu naswietlic. UE chlubi sie powaznym podejsciem do
                                      > demokracji. Europa stara sie na sile ta swoja demokracje rowniez tym
                                      > wciskac, ktorzy do niej przyzwyczajeni nie sa. Zbieramy za to coraz
                                      > wiecej slow krytyki.

                                      A komuz to Europa stara się demokrację wciskać ??? Chyba USA miałaś na myśli ?

                                      > A mimo to, cos tak powaznego jak konstytucja, jest akceptowane nie
                                      > na drodze ogolnego przyzwolenia, tylko robia to grupy rzadzace. Te z
                                      > kolei nawet nie staraja sie wlasnemu ludowi tego tekstu przyblizyc.
                                      > Jest to ponad 250 ciezkich do strawienia stron i zdaje sobie sprawe,
                                      > ze nie kazdy ma chec sie tym zajac. Ale mimo to obowiazkiem rzadu
                                      > byloby walkowanie tego tekstu w masmediach przez cale miesiace,
                                      > wskazywanie na plusy i minusy (bo te jednak sa), az do chwili, kiedy
                                      > kazdy przecietny czlowiek juz na to patrzec nie bedzie mogl.

                                      Rozumiem, że celem tego ma być ludziom obrzydzenie UE ? ;) Jak kogoś nie
                                      interesuje TL czy nawet UE to dlaczego ma być do czegoś zmuszany ?

                                      > W takim przypadku awersja do konstytucji (traktatu) opadlaby i raczej
                                      > nikt palcem by nie ruszyl, jezeli uslyszalby, ze to wlasnie
                                      > parlament bedzie ten tekst ratyfikowal. Mozna bylo isc nawet dalej:
                                      > kto bedzie chcial brac udzial w referendum, musi skonczyc conajmniej
                                      > jakies kursy wprowadzajace, bo jednak trzeba przyznac, ze podpis
                                      > sklada sie tylko wtedy, jezeli sie wie, co sie podpisuje. Ale
                                      > takiej mozliwosci nie stworzono. Malo tego, austriacki byly
                                      > kanclerz oswiadczyl kiedys arogancko w telewizji, ze on ludu nie
                                      > bedzie pytac, bo to dla niego za trudne i ratyfikacja zajmie sie
                                      > parlament, bo temu w koncu za to placa. Jakbys zareagowal na takie
                                      > stwierdzenie? Nie poczulbys sie urazony? Nie mialbys checi wykrecic
                                      > numeru swojej wladzy?

                                      Toż on ma całkowitą rację. Po to obywatele wybierają swoich przedstawicieli do
                                      Parlamentu i płacą im kupę kasy, aby oni trudne decyzje podejmowali. A jeśli
                                      podejmą złe decyzje i obywatelom się pogorszy, to wybiorą sobie kogoś innego.
                                      Tak samo zresztą uważały wszystkie nasze partie parlamentarne oraz Prezydent. Z
                                      takim stanowiskiem można się bardzo często spotkać, gdyż jest ono po prostu
                                      prawdziwe.

                                      > Dlaczego narod kraju, ktory sie nigdy nie
                                      > interesowal polityka nagle staje na barykady? Na demonstracje ida
                                      > ludzie, ktorzy dotychczas nawet nie wiedzieli, ze moze byc taka
                                      > forma protestu.

                                      A któryż to naród poszedł na barykady ? I po co ? Nie prościej pójśc do wyborów
                                      i wybrać sobie tego, kto będzie robił to, co naród chce ? Aaaa, pewnie tam,
                                      gdzie naród poszedł na barykady nie było wyborów, nie było demokracji, pewnie
                                      tam jakiś car, cesarz czy inny tyran rządził...

                                      > Tymczasem rzady (bo to nie tylko w Austrii) we wszystkich krajach
                                      > zamiast zaczac sluchac vox populi, wsadzily glowe w piasek i dalej
                                      > uwazaja, ze wszystko jest w porzadku. Dalej nie ma innych informacji
                                      > na temat tekstu, jak te, ktore sa drukowane w pismach krytycznych.
                                      > Jak nie mozna zdobyc opinii wywazonej, ma sie taka, jaka
                                      > zaprezentuja przeciwnicy.

                                      Jak ktoś nie chce informacji znaleźć, to ich nie znajdzie. Ja znalazłem tyle,
                                      ile chciałem. Jeśli się czyta prasę nastawioną sceptycznie do UE to spotyka się
                                      jedynie z krytyką TL. Ja sięgam i do GW, i do ND.

                                      > Nasza Plassnik powiedziala, ze zapoznanie sie z traktatem to sprawa
                                      > kazdego czlowieka i od tego sa odpowiednie strony w internecie. Ja
                                      > nawet nie musze szukac w internecie, mam zarowno pierwszy tekst, jak
                                      > i ten poprawiony. Bylam aktywna i sobie zalatwilam. Stwierdzam
                                      > jednak, ze nie jestem w stanie znajdywac odpowiedzi na konkretne
                                      > pytania, bo temat jest zbyt szeroki, a drugi tekst juz calkiem
                                      > niestrawny. Potrzebuje pomocy, a tej mi nikt nie daje. A wlasnie to
                                      > byloby obowiazkiem mojego rzadu.

                                      To może szukaj na polskich stronach. Lub pytaj się na takich forach jak to. Na
                                      pewno ktoś pomoże Ci znaleźć odpowiedzi na gnębiące Cię pytania.

                                      > Przed przystapieniem Austrii do UE propaganda byla rozdmuchana duzo
                                      > bardziej. Byly miejsca, gdzie sie mozna bylo zwrocic w przypadku
                                      > konkretnych pytan. Mialam jedno, wiec dla zabawy zwrocilam sie
                                      > oficjalnie do Europatelefon. Jak moje pytanie zostalo potraktowane
                                      > wystarczyloby na napisanie ksiazki. Oddzwaniano do mnie chyba 6-7
                                      > razy i zadnej odpowiedzi nie dostalam. W koncu mi zaproponowano,
                                      > abym zadzwonila do Polskiej Ambasady , znam jezyk, wiec sie moze
                                      > czegos dowiem (chcialam konkretnie dowiedziec sie, jak bedzie
                                      > wygladala odpowiedzialnosc prawna austriackiego lekarza wykonujacego
                                      > aborcje u Polki). Taka jest znajomosc nowo wprowadzanych przepisow.

                                      To bardzo dziwne, że nie potrafiono odpowiedzieć Ci na tak proste pytanie.
                                      Będzie odpowiadał według prawa austriackiego, jeśli dokona aborcji na terenie
                                      Austrii. Narodowość ciężarnej nie ma znaczenia.

                                      > Identycznie teraz krytyczna gazeta zrobila test austriackich
                                      > parlamentarzystow w sprawie znajomosci TL. Wiekszosc z nich nie
                                      > miala pojecia, co podpisywala. Czy w Polsce jest inaczej?

                                      Pewnie podobnie. Dokładnie zresztą jak w przypadku każdej innej bardziej
                                      skomplikowanej ustawy. Posłowie na przykład będą głosowali nad koszykiem
                                      gwarantowanych świadczeń medycznych. Czy sądzisz, że gdy się zapytasz posła z
                                      komisji kultury o to, czy retroperitoneoskopia powinna znaleźć się w tym
                                      koszyku, to uzyskasz odpowiedź ?

                                      > Czy w takim razie przestrogi tych, ktorzy maluja dzis jakies czarne
                                      > scenario nie moga okazac sie kiedys prorocze?

                                      Nie, ponieważ ich scenariusze nie mają żadnych podstaw. Tak jak scenariusze
                                      zabrania nam przez Niemcy Ziem Zachodnich czy upadku polaksiego przemysłu czy
                                      rolnictwa.

                                      > Faktem jest, ze w UE traca kraje duza czesc swojej suwerennosci, a w
                                      > Brukseli czesto zapadaja decyzje, ze glowa mozna kiwac. Czy dziwisz
                                      > sie, ze ludzie z taka ostroznoscia podchodza do tak pow
                                      • ewa12321 Re: Skomplikowane 05.07.08, 22:58
                                        Dziwie sie, ze zadajesz pytania mnie, skoro jestes tak dobrze
                                        informowany przez GW. Bezrobocie w Polsce spada, choc nadal jest
                                        bardzo duze. O problemach z przybyszami w Anglii czy Irlandii pisala
                                        rowniez GW, zwlaszcza w forach jest podanych bardzo duzo linkow do
                                        artykulow o tym temacie.
                                        Wiec nie bede szukac ichniejszych artykulow.

                                        Kilka tygodni temu w Spieglu byl wywiad z dosc znanym filozofem-
                                        politykiem z Honk Kongu. Np tam mozna bylo wyczytac, ze ciagle
                                        europejskie pouczania tamtejszego spoleczenstwa w sprawie
                                        niedemokratycznej polityki Honk Kongu powinny sie raz na zawsze
                                        skonczyc, gdyz ich ludzie widza, do jakich absurdow doprowadza
                                        europejska demokracja i chca sami sobie wybierac system w jakim
                                        zyja. Podobnie dosyc maja pouczan europejskich Afrykanie i miedzy
                                        innymi z tego powodu Chinczycy wypieraja naszych managerow z
                                        intratnych interesow.

                                        Jakie problemy maja spoleczenstwa, wsrod ktorych pojawia sie zbyt
                                        duzo obych ludzi, moge na codzien obserwowac u siebie. A przede
                                        wszystkim moge zauwazyc, jak zaczynaja sie radykalizowac poglady
                                        ludzi dotychczas bardzo tolerancyjnych. Jak zaczynaja burzyc sie
                                        przeciwko budowie meczetow, jak sie czuja zniesmaczeni, muszac robic
                                        porzadki po love paradach, obserwujac obnizanie sie swiadczen
                                        socjalnych gdyz pieniedzy nie starcza dla nowoprzybylych, ktorzy
                                        nigdy wczesniej nie wplacajac do kas, nagle zaczeli domagac sie
                                        swiadczen; jak z troska zauwaza sie, ze siada szkolnictwo, gdyz w
                                        wielu klasach wiekszosc stanowia dzieci nie znajace tutejszego
                                        jezyka; jak nikna miejsca pracy a globalizacja okazuje sie dopustem.

                                        Takich problemow Polska jeszcze nie zna, wiec mozna sobie latwo
                                        entuzjastycznie poklaskiwac poczynaniom Brukseli. Jezeli jednak w
                                        Polsce dojdzie do podobnych sytuacji, jak w panstwach zachodnich, to
                                        rowniez polskie spoleczenstwo zacznie sie sprzeciwiac. Zwlaszcza, ze
                                        Polska jest dosc ksenofobiczna a ludzie szybko sie radykalizuja. A
                                        juz z pewnoscia przychylnosc obroci sie w niechec, jak nagle trzeba
                                        bedzie wiecej wplacac, niz sie dostaje i to w czasach, kiedy zaczyna
                                        brakowac funduszy na podstawowe swiadczenia socjalne.

                                        Te wymienione niekorzystne zmiany, powiekszajace sie w ostatnich
                                        czasach bardzo szybko, takie na sile wprowadzanie obowiazku
                                        tolerancji przez UE, a to jest rowniez przedmiotem TL, powoduje, ze
                                        mieszkancy wielu panstw przestaja czuc sie u siebie w domu.

                                        Zostalo poruszonych bardzo wiele tematow, omawianie poszczegolnych
                                        z nich przekracza ramy forum. Wysmiewanie tych, ktorzy sceptycznie
                                        podchodza do takich szybkich reform, uwazam za przejaw braku
                                        szerokich horyzontow myslowych. Zawiadywanie milionami ludzi o
                                        roznych interesach nie moze byc przeprowadzane przez paru politykow
                                        siedzacych za biurkiem i coraz bardziej oddalonych od swiata
                                        realnego. Ludzie walczyli o swoje prawa przelewajac za to krew,
                                        tymczasem obecna sytuacja zaczyna coraz bardziej przypominac czasy
                                        absolutyzmu i tak to wlasnie jest odbierane. Przebudowy systemow
                                        musza nastepowac powoli, aby byly one brane jako naturalny porzadek
                                        rzeczy. Wtedy ludzie beda w stanie zaznajomic sie z trescia
                                        wszelkich zmian. Traktat o takiej objetosci, majacy byc szybko
                                        wprowadzony w zycie mogly wymyslec tylko chore umysly.
                                        Albo chcano w nich zawrzec rzeczy niepopularne, a to najlatwiejsza
                                        metoda przemycania takich tresci.

                                        Powinna tez dac duzo do myslenia obecna sytuacja w ratyfikacji TL.
                                        Jakos coraz wiecej panstw zglasza zastrzezenia. Dlaczego, jezeli
                                        tacy swietli przywodcy nie dostrzegaja nic godnego glebszych
                                        przemyslen?

                                        • snajper55 Re: Skomplikowane 06.07.08, 14:00
                                          ewa12321 napisała:

                                          > Powinna tez dac duzo do myslenia obecna sytuacja w ratyfikacji TL.
                                          > Jakos coraz wiecej panstw zglasza zastrzezenia. Dlaczego, jezeli
                                          > tacy swietli przywodcy nie dostrzegaja nic godnego glebszych
                                          > przemyslen?

                                          Nieprawda. Jedynie Irlandia nie ratyfikowała TL. Wszystkie państwa (także
                                          Irlandia) traktat zaakceptowały. Wszystkie państwa (także Irlandia) TL
                                          podpisały. Żadne z państw swojej akceptacji nie wycofało. Żadne z państw nie
                                          zgłosiło co do TL żadnych zastrzeżeń.

                                          S.
                                          • Gość: Gosc987 Re: Skomplikowane IP: *.pools.arcor-ip.net 06.07.08, 21:59
                                            snajper55 napisał:

                                            > ewa12321 napisała:
                                            >
                                            > > Powinna tez dac duzo do myslenia obecna sytuacja w ratyfikacji TL.
                                            > > Jakos coraz wiecej panstw zglasza zastrzezenia. Dlaczego, jezeli
                                            > > tacy swietli przywodcy nie dostrzegaja nic godnego glebszych
                                            > > przemyslen?
                                            >
                                            > Nieprawda. Jedynie Irlandia nie ratyfikowała TL. Wszystkie państwa (także
                                            > Irlandia) traktat zaakceptowały. Wszystkie państwa (także Irlandia) TL
                                            > podpisały. Żadne z państw swojej akceptacji nie wycofało. Żadne z państw nie>
                                            zgłosiło co do TL żadnych zastrzeżeń.

                                            Snajper ty tylko znasz trzy słowa które pozwolę sobie tu wymienić: unia i
                                            traktat lizboński. Dzwonisz z każda wypowiedzią tu na forum do twojego mentora z
                                            zapytaniem jaka odpowiedz masz tu napisać? :))))
                                            Jak wynika z twoich wypowiedzi twoja wiedza o unii i odczuć społeczeństw jest
                                            nikła ponieważ nakazana ci obrona unii przysłania i zabrania ci samodzielne
                                            myślenie.
                                            • europejczyk1947 Re: Skomplikowane 06.07.08, 22:10
                                              Polacy sa w 71% za traktatem z Lizbony :
                                              www.dziennik.pl/polityka/article192670/Polacy_za_traktatem_z_Lizbony.html
                                              • nie-tak Re: Skomplikowane 06.07.08, 22:46
                                                Czy tylko Irlandia odrzuciła Traktat? Ten sam traktat w opakowaniu unijnej
                                                konstytucji odrzucili niedawno Francuzi i Holendrzy, reszty pozbawiono głosu
                                                wiec Irlandia nie jest w tym wypadku samotna. Skoro mieszkasz na zachodzie nie
                                                powinno ci uciec twojej uwadze sytuacja w Austrii (tam wrze, sam Bundeskanzler
                                                Alfred Gusenbauer zaczął wypowiadać się na forum by uspokoić austriackie
                                                społeczeństwo), sytuacja w Anglii, w Grecji i innych społeczeństwach. W
                                                Niemczech przeprowadzono sondaże i 67% społeczeństwa wypowiedziała się przeciw.
                                                • ewa12321 Re: Skomplikowane, zwlaszcza w Austrii 07.07.08, 22:37
                                                  Rzad wlasnie sie rozwiazal i na jesieni beda nowe, przedwczesne
                                                  wybory. Trzeba bedzie zalozyc, ze ludzie juz dla sprzeciwu nie beda
                                                  glosowali na te dwie "pro-EU"-partie, ktore ze soba nie mogly (ÖVP i
                                                  SPÖ). Jedyna liczaca sie jeszcze partia to FPÖ, ktora swego czasu
                                                  przyniosla unijne sankcje na kraj . To juz co prawda nie ta sama
                                                  ekipa co wtedy (bez Haidera), ale to partia zdecydowanie sceptyczna
                                                  wobec UE i takie tezy pociagaja coraz wiecej ludzi. Juz dzisiaj tej
                                                  partii przypisuje sie ponad 20% glosow ( a jeszcze niedawno miala
                                                  nie wchodzic do parlamentu!). Jak czesto zaznaczalam, w wywiadach
                                                  raczej nikt sie nie przyznaje, ze glosuje na FPÖ, wiec te 20% z
                                                  pewnoscia beda przekroczone.

                                                  Na szczescie snajper znajdzie mi pare faktow i danych
                                                  statystycznych, ktore moim przepowiedniom beda przeczyly. Moge wiec
                                                  spokojnie spac.
                                                  • snajper55 Re: Skomplikowane, zwlaszcza w Austrii 08.07.08, 02:25
                                                    ewa12321 napisała:

                                                    > Na szczescie snajper znajdzie mi pare faktow i danych
                                                    > statystycznych, ktore moim przepowiedniom beda przeczyly.

                                                    Po co ? Wyniki wyborów będą najlepszymi argumentami. Pamiętam jak przed
                                                    ostatnimi wyborami w Polsce niektórzy byli pewni zwycięstwa. I co ? Wszystkie
                                                    eurosceptyczne partie zostały wycięte równo z glebą.

                                                    S.
                                            • snajper55 Re: Skomplikowane 07.07.08, 00:03
                                              Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

                                              > snajper55 napisał:
                                              >
                                              > > Nieprawda. Jedynie Irlandia nie ratyfikowała TL. Wszystkie państwa (także
                                              > > Irlandia) traktat zaakceptowały. Wszystkie państwa (także Irlandia) TL
                                              > > podpisały. Żadne z państw swojej akceptacji nie wycofało. Żadne z państw
                                              > > nie zgłosiło co do TL żadnych zastrzeżeń.
                                              >
                                              > Snajper ty tylko znasz trzy słowa które pozwolę sobie tu wymienić: unia i
                                              > traktat lizboński.

                                              Posługuję się istotnie większą liczbą słów.

                                              > Dzwonisz z każda wypowiedzią tu na forum do twojego mentora z
                                              > zapytaniem jaka odpowiedz masz tu napisać? :))))

                                              Nie, nie mam takiego mentora.

                                              > Jak wynika z twoich wypowiedzi twoja wiedza o unii i odczuć społeczeństw
                                              > jest nikła

                                              Ja nie pisze o odczuciach społeczeństw, tylko o faktach. To Ty masz tu patent na
                                              pisanie co czują Francuzi, Hiszpanie czy Czesi.

                                              > ponieważ nakazana ci obrona unii przysłania i zabrania ci samodzielne
                                              > myślenie.

                                              Może Tobie ktoś coś nakazuje, ale nie sądź, że inni też na rozkaz piszą.

                                              S.
                                        • europejczyk1947 Re: Skomplikowane 06.07.08, 22:08
                                          Czytalem ostatnio artykul pani profesor Jadwigi Staniszkis w Dzienniku.pl,
                                          ktorej nikt nie uwaza za proeuropejskiego fanatyka.

                                          www.dziennik.pl/opinie/article193709/Staniszkis_Unia_beda_rzadzic_najsilniejsze_panstwa.html
                                          konczy go w tent sposob :
                                          " Odrzucenie traktatu lizbońskiego przez Irlandczyków pociąga ze sobą negatywne
                                          konsekwencje dla UE oraz dla Polski. Z jednej strony, większość procedur i
                                          mechanizmów, które zostały opisane w traktacie, i tak już obowiązuje w oparciu o
                                          wcześniejsze rozwiązania prawne. Jednak traktat lizboński stworzył z nich spójny
                                          system, który równocześnie wymaga czegoś, co jest określane jako zarządzanie
                                          refleksyjne, czyli elastyczne reagowanie na problemy, jakie tworzą nowe przepisy
                                          - pisze Jadwiga Staniszkis.
                                          Po zablokowaniu traktatu lizbońskiego w Radzie Unii Europejskiej pozostaje
                                          nicejski system głosowania. Dla Polski jest on może korzystniejszy, jednak
                                          pozostawia zbyt wiele obszarów, które wymagają jednomyślności przy podejmowaniu
                                          decyzji. Najlepszym przykładem na to, jak niedobre to rozwiązanie, jest właśnie
                                          irlandzkie referendum. 100 tys. głosów zablokowało całą Unię Europejską. Taki
                                          sposób działania w końcu doprowadzi do paraliżu wspólnoty, a Komisja Europejska
                                          nigdy nie uzyska realnej autonomii i władzy. To z kolei uniemożliwi jej
                                          kontrowanie najsilniejszych państw UE, na przykład Niemiec w ich relacjach z
                                          Rosją. A silniejsza Komisja Europejska stwarza większe szanse, że UE przyjmie
                                          bardziej korzystną dla Polski politykę energetyczną. W tej chwili o tej i o
                                          innych kluczowych sprawach decydują wciąż największe państwa.

                                          Odrzucenie traktatu jest więc bardzo niedobre, także z perspektywy Polski.
                                          Jedyna nadzieja w tym, że traktat ratyfikują wszystkie pozostałe kraje UE. W tej
                                          sytuacji być może znajdzie się rozwiązanie, by traktat lizboński wszedł w życie. "
                                          • ewa12321 Re: Skomplikowane 07.07.08, 22:42
                                            > " Odrzucenie traktatu lizbońskiego przez Irlandczyków pociąga ze
                                            sobą negatywne
                                            > konsekwencje dla UE oraz dla Polski.

                                            Unia do tej pory funkcjonowala i to calkiem niezle. Wiec o
                                            negatywnych konsekwencjach mowy byc raczej nie moze. Wszystko
                                            bedzie sie dalej toczylo, jak toczy. TL nie wnosi specjalnie nic
                                            nowego, co do tej pory wisialo w prozni.

                                            Natomiast chcialabym sie dowiedziec, co negatywnego pojawi sie w
                                            Polsce? Chyba nie chodzi o rozszerzanie sie UE po mysli Polski?

                        • 1tomasz1 Re: i jeszcze 04.07.08, 14:33
                          Prawo unijne wyznacza jedynie ramy postępowania i często (tak jak w tym
                          przypadku) odsyła do regulacji poszczególnych krajów.
                    • snajper55 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 03.07.08, 12:34
                      krzysztofsf napisał:

                      > Jaka ustawa reguluje i jakie sluszne odszkodowania zostaly wyplacone ? - dotyc
                      > zy nieruchomosci poniemieckich, ktorych mieszkancow wysiedlono po II Wojnie.

                      A o tym, że prawo nie działa wstecz, słyszałeś ?

                      S.
                • snajper55 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 03.07.08, 12:32
                  ewa12321 napisała:

                  > Teraz, w praniu, okazalo sie, ze taki maly kraj jak Austria nie ma
                  > nic do powiedzenia. Rozjezdzaja nas ciezarowki, nie mozemy
                  > sprzeciwic sie wprowadzaniu GMO, trzeba bylo naginac przepisy do
                  > duzo gorszej jakosci, niz dotychczas w kraju panowala, teraz
                  > prawdopodobnie wprowadzi sie mozliwosc leczenia kazdego czlonka
                  > unijnego i to w czasie, kiedy kasy chorobowe padaja. Koszty rosna
                  > niebotycznie. I tak dalej.

                  Unijne ciężarówki Was rozjeżdżają. Pewnie specjalnie jeżdżą tam i z powrotem. A
                  za kierownicą kto siedzi ? Już wiem. Biurokraci z Brukseli. :)))

                  > Z drugiej strony UE nie miala najmniejszych obiekcji przy
                  > wprowadzaniu sankcji. Myslisz, ze to ludzie zapomna?
                  >
                  > Od czasu przyjecia do UE w Austrii realna stopa zycia siadla i
                  > ludzie dysponuja mniejsza sila nabywcza, niz w roku 1995. To zostalo
                  > przebadane. I ja to sama widze po sobie, choc place najwyzsze
                  > mozliwe podatki dochodowe.

                  I więcej mutantów sie pewnie rodzi. A krowy dają mniej mleka. :)

                  > Czy uwazasz, ze po wprowadzeniu traktatu, Polska bedzie mogla
                  > powiedziec, ze Karte wprowadzila tylko w ograniczonym zakresie?

                  Wprowadziła w takim zakresie, jaki został podpisany. Który zapis Karty Ci sie
                  nie podoba ? Które z praw człowieka Cię uwiera ?

                  > Oczywiscie, ze nikt Polski nie zmusi do sankcjonowania malzenstw
                  > homoseksualnych, ale niech tylko sie okaze, ze jakas para nie moze
                  > zawrzec malzenstwa, jak myslisz, co wtedy bedzie? Gdze bedzie
                  > interwencja i jakich wynikow mozna oczekiwac?

                  No jakich ? Bo według mnie żadnych. W tych sprawach decyduje prawo danego państwa.

                  > Co do roszczen, to przeczytaj choc raz cala Karte Praw Podstawowych,
                  > a w szczegolnosci Art. 17. Po przyjeciu TL ta karta zacznie
                  > obowiazywac w calej rozciaglosci rowniez w Polsce. Jakie moga byc
                  > skutki chyba nie trzeba byc jasnowidzem. Co wcale nie oznacza, ze
                  > musza. Ale w przypadku podjecia jakichkolwiek dzialan, Polska moze
                  > sie znalezc w bardzo nieprzyjemnym polozeniu.

                  A jakie mogą być skutki ? Zanim cokolwiek napiszesz, pamiętaj, iż prawo nie
                  działa wstecz.

                  > Wiem, ze musisz z pozycji swojego stanowiska moderatora zawsze UE
                  > bronic.

                  Nie, nie muszę. Muszę dbać o przestrzeganie Regulaminu i Netykiety na forum i to
                  są moje jedyne obowiązki. A moderator nie jest żadnym stanowiskiem.

                  > Zachowujesz sie, jak nasi politycy. Dostana jesienia
                  > odpowiedz na swoje zachowanie, bo jednak dojdzie chyba do
                  > przedwczesnych wyborow.

                  Znowu ? Raczej nie. Będziesz musiała na wybory trochę dłużej poczekać. ;)

                  > Ja, jako obywatel mam prawo do wlasnych przemysliwan i jak na razie
                  > nie wyczytalam zadnej sensownej odpowiedzi na moje watpliwosci, same
                  > slogany.

                  Twoje "przemyśliwania" to właśnie eurofobiczne slogany nie mające nic wspólnego
                  z rzeczywistością.

                  S.
                  • Gość: majmonides Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. IP: *.magma-net.pl 03.07.08, 14:46
                    "Jaka ustawa reguluje i jakie sluszne odszkodowania zostaly
                    wyplacone ? - dotyc
                    > zy nieruchomosci poniemieckich, ktorych mieszkancow wysiedlono po
                    II Wojnie"


                    Europejska Konwencja Praw Człowieka (wraz z protokołem dodatkowym I
                    dot. prawa własnosci) obowiązuje w Polsce od 1991 r. i dotyczy
                    spraw powstałych po tym terminie (zasada niedziałania prawa wstecz).
                    Sprawa ziem odzyskanych jest przesądzona na korzysc Polski tj. nikt
                    nam tych ziem nie zabierze poniewaz:

                    1. zostały nam przysądzone (adiudykacja) przez międzynarodową
                    organizację - forum Jałtańsko-Poczdamskie.

                    2. Niemcy zatwierdzili ten stan rzeczy w Zgorzelcu w 1950 r. (NRD)
                    i w 1971 r. (RFN) na podstawie umowy o nawiązaniu przyjaznych
                    stosunków z RFN. Czesc doktryny niemieckiej byla jednak zdania, ze
                    decyzje te byly niewazne, poniewaz podjete przez rządy, niemajace
                    reprezentacji dla całych Niemiec. Problem ten zostal rozwiązany w
                    nastepstwie dwoch zdarzen:

                    a) Umowy o przyjaznych stosunkach i wzajemnej wspolpracy z 1991 r.
                    gdzie rząd zjednoczonych Niemiec (Kohl) zagwarantowal granice na
                    Odrze i Nysie. Jest to umowa graniczna czyli w mysl prawa
                    miedzynarodowego obowiazuje wszystkie podmioty na całym swiecie (np
                    takze Rosja musi twierdzic ze granica jest na Odrze i Nysie),
                    ponadto polega ciągłej sukcesji tj. obowiazuje nawet w razie
                    rewolucji/zmian rządów w Niemczech. Ponadto mniejszosci narodowe
                    nie maja prawa do samostanowienia (np mniejszosc niemiecka na
                    Sląsku Opolskim) tj. nie moga sie oderwac od Polski.

                    b) Cztery Mocarstwa zarządzajace Niemcami powojennymi stwierdziły
                    ze powstaje zjednoczone panstwo niemieckie w granicach skladajacych
                    sie na RFN i NRD ( a nie np granicach z 1939 r. !!!).

                    Mozna te argumenty umocnic jeszcze argumentem zasiedzienia tj.
                    faktem wykonywania przez Polskę nieprzerwanie władzy i
                    administracji na "terenach odzyskanych" przez ostatnie 60 lat,
                    czemu Niemcy nie protestowali fizycznie ani nawet formalnie, a
                    wrecz przeciwnie (patrz: uklad Zgorzelecki, Umowa o granicy, umowy
                    administracyjne pomiedzy landami Niemieckimi a polskimi jednostkami
                    samorzadu terytorialnego dot. np administrowania granicą, umowy,
                    dot. żeglugi po odrze - które są dowodami ze niemcy od 60 lat
                    uznają ze ziemie odzyskane naleza do suwerennego panstwa Polskieg)
                    Co zgodnie z zasada prawa miedzynarodowego - estoppel - nie mogą
                    tego negowac (poniewaz by zaprzeczyli swojej praktyce ostatnich 60
                    lat).
                    • Gość: majmonides Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. IP: *.magma-net.pl 03.07.08, 15:31
                      Inną od terytorium panstwa sprawa jest instytucja wywłaszczenia.
                      Wprawdzie Polska otrzymała "ziemie odzyskane" na konferencji
                      Jałtansko-poczdamskiej ale nie uprawnialo to nas do wyrzucenia z
                      Polski Niemców ani zajecia ich majatkow. Niemcy ktorzy uciekali z
                      Polski na zachód rowniez nie zrzekli się swojej własności, ale
                      została im ona skonfiskowana na podstawie dekretow z 1945/6 r.

                      W prawie międzynarodowym zakazana jest konfiskata mienia
                      (pozbawienie prawa wlasnosci bez odszkodowania) ale dopuszczalne
                      jest wywłaszczenie (pozbawienie prawa za odszkodowaniem). Stąd
                      wspolczesnie wymaga sie od panstwa by zapewnilo cudzoziemcom
                      ktorych majatki sa wywlaszczane:
                      1. odszkodowania wyplacanego bez nadmiernej zwłoki, słusznego
                      (odpowiadajacego wartosci wywlaszczonej) i efektywnego (w
                      wymienialnej walucie)
                      2. dopuszczenia do procedury przed sądem krajowym który zapewni te
                      prawa.

                      I nie ma wplywu na obowiazek odszkodowania fakt ze wszyscy równo
                      ucierpieli (np: wywlaszczono rowniez Polakow na podstawie ustawy o
                      lasach z 1945 r. i o nacjonalizacji waznych galezi przemyslu, oraz
                      ustawy rolnej). Co najwyzej zobowiazuje to panstwo wywlaszczjace do
                      zapewnienia odszkodowan (reprywatyzacji) wszystkim tj. równo
                      poszkodowanym Polakom (w tym żydom) oraz cudzoziemncom (Niemcom).
                      Nie jest istotny tez fakt ze byla wojna i kto ją wywołał, poniewaz
                      jakkolwiek pierwotna przyczyna uzyskania ziem odzyskanych byla
                      przegrana wojenna Niemiec, to kwestia wywlaszczen (ktorych nie
                      musiano przeciez dokonywac) jest tutaj niezalezna. Nie mozna tez
                      mowic ze Niemcy zrzekli sie swoich pozostawionych własnosci bo do
                      tego niezbedna jest forma aktu notarialnego.

                      Pozostaje jednak pytanie zasadnicze tj. czy w momencie
                      wywlaszczenia (tj. 1945 r.) obowiazywalo prawo miedzynarodowe ktore
                      nakazuje swiadczyc odszkodowanie w powyzej opisanej formie, czy
                      moze prawo takie wyksztalcilo sie sie dopiero później (np:
                      odpowiedzialnosc panstwa z prace przymusową i deportacje powstala
                      dopiero po wojnie, a wczesniej mozna było legalnie deportowac i
                      nikt nie moze np: pozwac ZSRR/Rosję za deportacje na Syberie; ale
                      juz za ludobojstwo na Syberii - owszem).

                      Nawet gdyby stwierdzic ze taka norma odszkodowania istniala, to
                      pozostaje kwestia jurysdykcji Trybunalu w Strasburgu (ew.
                      jurysdykcji Trybunalu WE na podstawie Karty PP). Tj. czy ma
                      własciwosc orzekania o zdarzeniach sprzed wejscia w zycie Konwencji
                      lub KartPP. Teoretycznie nie ma. Jednak mozna powolywac sie na
                      zasade ciagłości pewnych zdarzen, tj. tego ze nastąpiło
                      wywłaszczenie bez odszkodowania w 1945 r. i ten stan bezprawny trwa
                      dalej bo nie swiadczono do dzis odszkodowania.

                      Panstwo Polskie aby uchronic sie od takiej sytuacji moze zlozyc
                      zastrzezenie ze Trybunal nie bedzie mial jurysdykcji wobec Polski w
                      takich sprawach tj. np w sprawach dot. odszkodowan za mienie
                      pozostawione na ziemiach odzyskanych. Tymczasem wylalismy dziecko z
                      kąpielą i zastrzeglismy przeciwko całej Karcie.

                      Gdyby nie uczynic zastrzezenia, Trybunal ktory orzeklby ze Panstwo
                      Polskie zlamalo prawo nieświadczac odzszkodowania Niemcom,
                      prawdopodobnie zasądziłby odszkodowanie pieniężne poszczególnym
                      pozywającym. Móglby rowniez nakazac wydanie ustawy swiadczacej
                      odszkodowania niemcom, bez potrzeby skladania oddzielnych pozwow
                      przez wszystkich poszkodowanych.

                      Trzeba jednak baczyc na kilka spraw:
                      1. Po pierwsze prawdopodobienstwo tego ze Trybunal uzna sie za
                      wlasciwy do rozpatrzenia spraw odszkodowan, jest niewielkie
                      (odrzucenie pozwow) ze wzgledu na zasade lex retro non agit.
                      2. Po drugie, nawet jesli uzna roszczenia niemieckie, to jedyne
                      srodki jakie bedzie mogl orzec, to zasądzenie odszkodowania. Nie
                      bedzie mogl natomiast orzec innych srodkow np: zwrot utraconego
                      mienia poniewaz mienie ruchome zwykle zostalo utracone a
                      nieruchomosci staly sie przedmiotem dalszego obrotu np dokonywanego
                      przez agencje nieruchomosci rolnych skarbu panstwa.
                      3. Po trzecie Trybunal bedzie orzekal o legalnosci wywłaszczenia
                      nieruchomosci a nie o legalnosci przyznania Polsce ziem odzyskanych
                      (ZMIANY GRANICA). Jedyne co Trybunal moze orzec to obowiazek
                      odszkodowania a nie zwrot nieruchomosci (resytutcja).

                  • rijselman12.0 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 03.07.08, 15:23
                    Szt eto GMO?-Odpowiednik OGM-organisme genetiquement modifie ?
                    • Gość: majmonides Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. IP: *.magma-net.pl 03.07.08, 15:59
                      Jeszcze inną sprawą od zmiany granic i wywłaszczenia, jest realne
                      wejscie w posiadanie. Po wojnie nie wszystkie majatki niemieckie
                      zostaly znacjonalizowane. Czesc z nich (zwlaszcza domy) zostala
                      zajeta przez Polakow ktorzy zaczeli je uznawac za de facto własne.
                      Jednak majatki te są własnościa niemców, jezeli jest tak zapisane w
                      ksiedze wieczystej, i nie ma tutaj znaczenia kwestia zmiany granic
                      i przyznania polsce ziem odzyskanych bowiem POWTARZAM
                      postanowieniem konferencji poczdamskiej Polska uzyskala ziemie na
                      zachodzie, ale to nie oznacza ze:
                      1. nastapilo wywlaszczenie Niemcow
                      2. Polacy dostali na własnosci dotychczasowe nieruchomosci.

                      Potrzebne bylo oddzielne wywlaszczenie dokonane przez rząd
                      dekretami z 1945/6 r. Za co byc moze naleza sie niemcom
                      odszkodowania - o czym piszę w poscie powyzej.

                      Co jednak, odnosnie tych majątkow, które nie zostaly objete
                      wywlaszczeniem? Wówczas wlascicielami majatków będą cudzoziemcy -
                      Niemcy. W domach tych jednak mieszkają od wielu lat Polacy, często
                      juz nowe pokolenie. I tutaj wchodzi w grę zasiedzenie tych
                      majatkow. Nastepuje ono z mocy prawa po uplywie 30 lat spokojnego
                      nieprzerwanego posiadania (mozna doliczyc do swego posiadania czas
                      posiadania poprzednika np: sprzedawcy lub spadkodawcy). Dobrze by
                      bylo gdyby zasiedzenie stwierdzil sąd wydzial rzeczowy w
                      postepowaniu o stwierdzenie zasiedzenia. Taki wyrok to oficjalny
                      tytul własnosci. Polacy zasiedzieli domy, objete przez nich w
                      posiadanie w 1945r. - trzydziesci lat pozniej w 1975 r.

                      Jednak Polacy lekcewaza usankcjonowanie swojej pozycji w ksiegach
                      wieczystych. Jezeli wlascicielem wpisany jest Niemiec to pomimo
                      zasiedzenia ktore jak pisalem - nastapilo, moga wystapic negatywne
                      konsekwencje. Na podstawie zasady wiary publicznej ksiag
                      wieczystych:
                      1. Niemiec, zapisany jako wlasciciel, nie moze odzyskac swojego
                      majatku (mozna wystapic z dowodem przeciwnym wobec zapisu - tj. z
                      wyrokiem sądu w sprawie zasiedzenia)
                      2. Jednak Niemiec faktycznie traktowany jest publicznie jako
                      wlasciciel, innymi słowy moze:
                      a) sprzedac nieruchomosc
                      b) obciazyc nieruchomosc np: ustanawiajac prawo drogi koniecznej,
                      albo wydzierzawic/wynajac/oddac w uzytkowanie,

                      chociaz nie jest wlascicielem

                      Aby uniknac tego ryzyka wystarczy zlozyc wniosek w ksiedze
                      wieczystej o uzgodnienie tresci ksiegi ze stanem rzeczywistym tj.
                      wpisanie siebie jako wlasciciela.
                      • Gość: majmonides Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. IP: *.magma-net.pl 03.07.08, 16:29
                        "Niektore organizacje czekaja na wprowadzenie TL, gdyz licza sie z
                        faktem, ze niektore problemy bedzie mozna rozwiazac przy pomocy
                        jurysdykcji unijnej. Rowniez Ukraina jest z tego powodu bardzo
                        podzielona"

                        to dobrze myslą, poniewaz ius standi przed Trybunalem WE maja tez
                        organizacje pozarządowe. Jednak nie widze powodu zeby nie
                        dochodzily swoich interesow juz obecnie - w Strasburgu. Chyba ze
                        zakladaja ze Karta bedzie dawala jeszcze wiecej praw (czemu przeczy
                        jednak jej lektura) albo ze Trybunal WE bedzie bardziej rozszerzal
                        jej interpretacje co nie jest wykluczone.


                        "Ale jezeli prawo panstwa stoi nad prawen unijnym, to po co sie
                        odwolywac do Strassbourga?"

                        Prawo dzieli się na dwie cześci: stanowione i stosowane. Prawem
                        stosowanym jest np: wyrok Trybunalu i tutaj nie mozna zadac pytania
                        czy ono przewaza nad innym prawem, ale raczej - czy Trybunal/inny
                        organ byl nalezycie umocowany do wydania wyroku. W praktyce
                        decyduje o tym sam Trybunal (jego izby odwolawcze moga to zmienic).
                        Jezeli Trybunal byl umocowany do wydania wyroku (zostal do tego
                        uprawniony przez panstwa ktore sa dobrowolnie stronami np: karty
                        praw podstawowych i nie zlozyly zastrzezenia o wylaczeniu
                        jurysdykcji Trybunalu) to Trybunal jest umocowany, a jego wyroki są
                        ostateczne i wiążące. W praktyce jednak zdarzalo się (na 30 tys.
                        skarg wnoszonych rocznie do Trybunalu) ze panstwa nie chcialy
                        wykonac niektorych orzeczen np: W Turcji.
                        Ponadto nie mozna mowic o wyzszosci wyrokow Trybunalu wobec prawa
                        krajowego poniewaz Trybunal w ogóle nie stanowi prawa a jedynie
                        pełni funkcję represyjną tj. zasądza odszkodowania w razie
                        stwierdzenia łamania prawa w kraju członkowskim. W tym sensie wyrok
                        stwierdzajacy naruszenie jest wiążący wobec kraju. Jednak nie mozna
                        zmusic panstwa do wykonania wyroku. Jednak pozostale kraje moga
                        stosowac rozne naciski, np: zagrozic opoznieniem integracji (jesli
                        Turcja nie wykona wyroku) i inne dopuszczone przez prawo
                        miedzynarodowe takie jak retorsje czy represalia np: odmowic wyboru
                        sedziego tureckiego do Trybunal. Panstwa wykonuja zatem wyroki.

                        Jurysdykcja Trybunalu jest ograniczona w zasadzie do orzekania
                        odszkodowan, nie moze on w razie naruszen praw, zmusic panstwa do
                        zmiany jego ustawodawstwa. Moze oczywiscie nakazac usuniecie z
                        systemu prawnego jakichs norm albo uchwalenie innych potrzebnych
                        norm , jednak w praktyce nie moze zapewnic wykonania tej czesci
                        wyroku, a panstwa to lekcewaza (np w sprawie Alicji Tysiac panstwo
                        Polskie do dzis nie wydalo i nie zanosi sie zeby wydalo przepisy
                        wskazujace procedure wykonania aborcji w razie gwaltu, zagrozenia
                        zycia itd.). W takiej sytuacji Trybunał moze orzekac kolejne
                        odszkodowania, dla pokrzywdzonych taką sytuacją jesli wystapia z
                        pozwem do Trybunalu. Nie moze natomiast orzekac odszkodowania z
                        urzędu.
                        • Gość: majmonides Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. IP: *.magma-net.pl 03.07.08, 16:59
                          Podsumowujac, zasada wyzszosci prawa unijnego, rzeczywiscie
                          istnieje, ale nalezy sobie zdac sprawe z jednej sprawy tj. z tego
                          ze UE stanowi tylko takie prawo, odnosnie ktorego zyskala
                          upowaznienie od panstw członkowskich. Zatem norma o dopuszczlnej
                          ilosci czarnych plamek na skorce od banana wydana przez KE jest
                          przewazajaca nad normą która w tym zakresie wydalaby np Irlandia. W
                          praktyce panstwa bardzo niechetnie pozbywaja sie swojej
                          suwerennosci do stanowienia prawa, a jezeli juz to czynią, to
                          dotyczy to spraw malo waznych (np normy produktow handlowych) albo
                          jezeli stwierdzą ze bardziej efektywne (zyskowne) bedzie w
                          globalizujacym sie swiecie zalatwiani spraw na silnym wiekszym
                          forum.


                          Zasada wyzszosci prawa organizacji miedzynarodowej jest niezbedna
                          dla funkcjonowania tez innych niz UE organizacji. Np: Swiatowa
                          Organizacja Zdrowia uchwala nazwenictwo chorob i warunki
                          przeprowadzenia badan w celu dopuszczenia do obrotu lekow. Zatem
                          jej normy sa wiążące przed normami panstw czlonkowskich WHO.
                          Rowniez nazwanie Marsa Marsem a nie np: nową Warszawą jest wiążące
                          na podstawie Konwencji o nazwenictwie obiektow w Kosmosie.
                        • rijselman12.0 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 03.07.08, 23:00
                          Pragne,tylko,dodac mala turecka dygresje...-Cypr padl ofiara agresji
                          i okupacji tureckiej.
                          -Cypr jest czlonkiem UE...czyli- terytorium UE znajduje sie pod
                          nielegalna okupacja turecka...-mnie sie to wydaje,nawet,logiczne.
                          • teodor_von_zalenzer_halde Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 04.07.08, 12:56
                            rijselman12.0 napisał:

                            > Pragne,tylko,dodac mala turecka dygresje...-Cypr padl ofiara agresji
                            > i okupacji tureckiej.
                            > -Cypr jest czlonkiem UE...czyli- terytorium UE znajduje sie pod
                            > nielegalna okupacja turecka...-mnie sie to wydaje,nawet,logiczne.

                            Skoro już mowa o ,,nielegalne okupacji tureckiej" części Cypru, to należałoby
                            dodać, że Turcja faktycznie oderwała zbrojnie część Cypru od reszty państwa i
                            utworzyła tam republikę Turków cypryjskich, ALE:
                            1) Pierwszy naruszył suwerenność Cypru rząd grecki, gdy poparł zamach stanu
                            wymierzony w legalny rząd cypryjski, licząc na przyłaczenie wyspy do Grecji.
                            2) Inwazja turecka była odpowiedzią na to i miała na celu obronę ludności
                            tureckiej przed ewentualnymi prześladowaniami (na Cyprze od bardzo dawna trwał
                            konflikt miedzy ludnością grecką a turecką).
                            3) Kiedy w 2004 pod naciskiem UE odbyło sie referendum w sprawie ponownego
                            zjednoczenia wyspy, rząd turecki namawiał do głosowania za zjednoczeniem, i
                            rzeczywiście - większość Turków opowiedziała sie za nim; o fiasku zjednoczenia
                            wyspy zdecydował sprzeciw greckich mieszkańców wyspy.
                            • rijselman12.0 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 06.07.08, 12:36
                              Dziekuje za informacje...-Musze wyznac,ze nie poznalem lepiej
                              tematu...mea culpa.
                              • Gość: majmonides Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. IP: *.magma-net.pl 06.07.08, 17:19
                                "Cypr jest czlonkiem UE...czyli- terytorium UE znajduje sie pod
                                > nielegalna okupacja turecka...-mnie sie to wydaje,nawet,logiczne."

                                Brzmi to rzeczywiście groźnie, ale wymowa okupacji staje się
                                słabsza jeśli zważymy na kilka czynników:

                                1. Turecka Republika Cypru powstała w 1964 r. czyli w czasach ktore
                                dla swiata nie byly najspokojniejsze. W 1960 r. wiele ludów wybilo
                                sie na niepodległośc. Tego samego chcieli zarowno grecy jak i turcy
                                cypryjscy.

                                2. Turcja od kilku lat juz integrowala się z ówczesną formą UE oraz
                                z NATO. Była wrecz strategicznym sojusznikiem w przeciwienstwie do
                                prawosławnej i do dzis rusofilskiej Grecji.

                                3. Turcja podtrzymuje konflikt wokół Cypru, zachowując swoj
                                kompromis jaka kartę przetargową ostatecznej akcesji do UE.

                                4. Nie mozna mówic o okupacji cześci terytorium UE poniewaz UE jest
                                tylko organizacją między/ponadnarodową która nie sprawuje praw
                                suwerennych tak jak panstwo. Tylko panstwu przynalezy się
                                terytorium. Twierdzenie o terytorium UE jest de facto pewną fikcją
                                prawną, podobnie jak ludnośc UE, ktore to twierdzenia maja ulatwic
                                przyznanie okreslonych praw zwiazanych z obywatelstwem. UE nie ma
                                ani terytorium ani ludności poniewaz nie sprawuje nad nimi:
                                najwyzszej władzy, jurysdykcji ustawodawczej ani sądowej z
                                wylączeniem innych podmiotów. Wrecz przeciwnie - to atrybuty
                                państw, dobrowolnie przez nich ograniczone.
                                • rijselman12.0 Re: Tylko ze ja pisze z doswiadczenia. 07.07.08, 09:42
                                  Fikcyjnosc atrybutow UE byla cholernie zauwazalna w czasie
                                  bombardowan Serbii...ot- dygresja.
    • sanches1000 Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. 06.07.08, 19:34
      Sądzę że brak nam umów z krajami wschodnimi. Unia podsuwa nam umowy,
      które sa bardziej korzystne dla niej niż dla nas. Powiniśmy próbować
      się rozwijaćna wschód, racja?
      • snajper55 Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. 07.07.08, 00:11
        sanches1000 napisał:

        > Sądzę że brak nam umów z krajami wschodnimi.

        Masz na myśli Białoruś, Rosję, Chiny czy może Japonię ?

        > Unia podsuwa nam umowy, które sa bardziej korzystne dla niej niż dla nas.

        A które to umowy ? Mógłbyś o jakiejś coś konkretnego napisać ?

        > Powiniśmy próbować się rozwijaćna wschód, racja?

        A co to znaczy "rozwijać się na wschód" ? Bo mam nadzieję, że nie masz na myśli
        jakiegoś Drang nach Osten ?

        S.
        • Gość: majmonides Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. IP: *.magma-net.pl 07.07.08, 10:41
          "Fikcyjnosc atrybutow UE byla cholernie zauwazalna w czasie
          bombardowan Serbii..."

          1993 - ONZ !!!
          1999 - NATO !!!

          poza tym najwiecej wojen po II wojnie światowej prowadziła ONZ
          (akcje zastępcze oraz akcje pokojowe) - tez org. miedzynarodowa bez
          terytorium ani ludnosci.


          co do umów ze "Wschodem" to jeśli chodzi o Białoruś to niedawno
          słyszałem ze kazda transakcja handlowa pow. 150 tys. dollars musi
          byc zaakceptowana przez przez Prezydenta Łukaszenke :)

          Oczywiście umowy z Chinami jak najbardziej. W handlu
          miedzynarodowym nie działa etyka. Najlepszym przykładem jest
          Tajwan - wyrzucony z ONZ i zastąpiony delegacją chińską co zostało
          pobłogosławione przez resztę panstw po tym jak Chiny dały do
          zrozumienia - albo uznanie Tajwanu albo handel z Chinami.
          • rijselman12.0 Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. 07.07.08, 11:52
            Oj,Majmo...-bez przesady...jak dlugo i jakie numery mozna odstawiac
            pod roznymi etykietkami ?-Nawet realpolitik musi miec pewne granice.
    • Gość: and Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 07.07.08, 13:02
      nikt nie zna tego traktatu
      • snajper55 Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. 07.07.08, 13:13
        Gość portalu: and napisał(a):

        > nikt nie zna tego traktatu

        Możesz być tym pierwszym, który go pozna:

        www.sto.com.pl/spistresci/TUE_poLiz.pdf

        S.
        • rijselman12.0 Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. 13.07.08, 08:04
          Gwoli masturbacji intelektualnej przeczytalem preambule
          i...polecialem do klopa.
          • sanches1000 Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. 15.07.08, 12:45
            Nie wydaje Ci sie dziwne, dlaczego tak mało mowia o czym jest ten
            traktach o plusach i minusach?
          • sanches1000 Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. 15.07.08, 12:47
            Piszac wschod mam na mysli wschod - wszystko od warszawy w prawo,
            jak się patrzysz na globus. Mam pewne spekulacje, gdyby niemcy mieli
            duzy ropociag to mogliby nam go sprzedawac, ale to jest bez sensu,
            przeciez nam blizej na wschod.
          • sanches1000 Re: Prawdziwe powody niepodpisania traktatu. 15.07.08, 12:48
            Niektore przepisy w Unii sa lekko zbedne. Ma byc przepis, ktore
            programy wolno wykorzystywac, pisze o komputerach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka