ignorant11
12.10.03, 03:50
Nadchodzi czas represji
Ostatnie tygodnie to czas burzliwych dyskusji i sporów politycznych
przetaczających się przez Unię Europejską, a także państwa kandydujące w tym
Polskę. Ich przedmiotem jest projekt traktat konstytucyjnego, który wśród
polityków wywołuje ogromne emocje, czego potwierdzeniem jest debata sejmowa,
podczas której niedawni uniofanatycy wrzeszczeli „Nicea albo śmierć”.
Również media wiele miejsca poświęciły unijnej konstytucji, zadziwiające jest
jednak to, że dziennikarze w znacznej większości skupili się na preambule i
części ogólnej, o macoszemu zaś potraktowali część szczegółową. Jest to
doprawdy niezrozumiałe, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że zawiera ona szereg
rozwiązań, które potwierdzają federacyjny charakter procesów trwających w
Unii, wywołując prawdziwy niepokój u wielu rozsądnie myślących osób.
Szereg przepisów unijnej Konstytucji poświęconych zostało instytucją i
organom Unii Europejskiej, wzmacniając ich pozycję, a także tworząc nowe.
Dotychczasowa Rada Unii Europejskiej zyskała miano Rady Ministrów na mocy
artykułu 18 i kolejnych, jest to potwierdzenie federacyjnych dążeń unijnych
mędrców. W obrębie tej instytucji powołuje się ministra spraw zagranicznych
UE. Na podstawie art. 23 minister ten uzyskuje wpływ na politykę zagraniczną
UE, dodatkowo art. 27 stanowi, że prowadzi on unijna politykę bezpieczeństwa,
podkreślając w ten sposób jego silną pozycję. W związku z informacjami, że
pierwszym ministrem zagranicznym ma zostać Joschka Fischer znany ze swoich
lewicowych poglądów i niechęci do USA, już teraz należy przygotować się na
ciąg dalszy wojny podjazdowej w obrębie NATO.
Rada Ministrów uzyskuje także szerokie kompetencje w zakresie współpracy
sądowej w sprawach karnych, otóż unijna ustawa ramowa na mocy art. III – 172
konstytucji, może ustanawiać normy minimalne, określające przestępstwa oraz
sankcje w dziedzinach poważnych form przestępczości o wymiarze
transgranicznym. Formy te zostały enumeratywnie wymienione w kolejnych
zdaniach, należą do nich m.in. terroryzm, nielegalny handel bronią, jednakże
w tym samym artykule zawarte zostało zastrzeżenie, że wraz z rozwojem
przestępczości Rada Ministrów może podjąć decyzje określającą inne formy
przestępczości. Tak więc twórcy projektu unijnej konstytucji, zostawili
niebezpieczną furtkę, która w przyszłości może posłużyć do określenia jako
poważnej formy przestępczości, działań przeciwko interesom UE, co nie jest
wcale takie nieprawdopodobne po lekturze kolejnych fragmentów projektu. Oto
bowiem art. III-175 umożliwia utworzenie Prokuratury Europejskiej, która
będzie mogła ścigać, wnosić oskarżenia przeciwko osobom, które popełniły
przestępstwa dotyczące kilku państw członkowskich, oraz przestępstwa na
szkodę interesów finansowych Unii. W przyszłości może okazać się, że
minister, czy też premier kraju członkowskiego, który zgodzi się na pomoc
finansowa dla przedsiębiorstwa znajdującego się w trudnej sytuacji, będzie
ścigany przez Prokuraturę Europejską, bowiem jest to niezgodne z przepisami
UE, a także szkodzi jej interesom finansowym.
Instytucją, której mocne uprawnienia potwierdzają przepisy konstytucji UE,
jest Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który staje się sprawnym narzędziem
w przypadku konfliktu z państwem członkowskim, które nie chce
podporządkować „wspaniałym” rozwiązaniom Brukseli. Otóż będzie on wkraczać do
akcji jeżeli Komisja Europejska, czy też państwo członkowskie wniesie sprawę
pod zarzutem, że wskazany przez nie członek narusza zobowiązania ciążące na
nim z mocy konstytucji. Art. III-267 stanowi, że w przypadku stwierdzenia
przez Trybunał uchybienia przez to państwo członkowskie zobowiązaniu, to
wydaje on wyrok, zaś państwo to ma 3 miesiące na podjecie środków, które
zapewnią wykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości. Jeżeli państwo nie
uczyni tego, to ETS może nałożyć na nie ryczałt lub okresową karę pieniężną.
Przykładem takiego uchybienia jest przywoływana wcześniej pomoc przyznawana
przez kraj członkowski w formie, która zakłóca lub grozi zakłóceniem
konkurencji. O tym czy dana forma zakłóca czy też nie, stwierdza Komisja
Europejska, na pewno zakłóceniem jest wspieranie upadających stoczni, kopalń,
bowiem zgodnie z brzmieniem art. III-56 jest to sprzyjanie niektórym
przedsiębiorstwom, na co KE nie da swojego przyzwolenia.
Przytoczone powyżej rozwiązania zawarte w konstytucji UE są doprawdy
niepokojące, bowiem wskazują, że jej twórcy chcą zwiększyć represyjność
swoich organów i instytucji wyposażając je w coraz to szersze kompetencje, a
także wskazując sankcje jakie mogą być przez nie stosowane wobec niepokornych
państw, które nie będą chciały realizować unijnych rozwiązań, pozostających w
sprzeczności z ich własnym interesem narodowym.
Zachowanie takie polegające po prostu na obronie własnego interesu
ekonomicznego, politycznego jest niezgodna z normami projektu konstytucji
europejskiej, wyrażonej w jej poszczególnych artykułach, które wprost
stanowią, że członkowie Unii podejmują właściwe środki, w celu wykonania
obowiązków wynikających z konstytucji UE, a także jej innych aktów prawnych.
Zaś na mocy art.5 ustęp 2 państwa członkowskie musi powstrzymać się od
podejmowania środków, które mogłyby zagrozić osiągnięciu celów określonych w
unijnej konstytucji, choć z punktu widzenia danego państwa, były jak
najbardziej wskazane.
Tomasz Rogowski - Inne Strony Integracji
|09.10.2003|Tomasz Rogowski