czesdob
14.04.09, 23:20
Rozbawiła mnie jako "byłego" (emerytowanego) chemika rozpętana
ostatnio akcja w sprawie termometrów lekarskich. Odniszę wrażenie,
że znajomy któregoś z komisarzy unijnych zaczął mieć kłopoty ze
zbytem swojej produkcji lekarskicg termometrów elektronicznych i
stąd cała sprawa. Nie widzę tu uzasadnienia merytorycznego, by
chodziło o zdrowie mieszkzńców. Aby to stwierdzić wystarczy zajrzeć
do któregoś z węzłów cieplnych w budynkac - są tam dziesiątki
termometrów rtęciowych o znacznie większej niż w lekarskich
zawatyości rtęci - i oczywiście część znich jest potłuczona. W
tysiącach laboratoriów istnieją miliony termometrów rtęciowych, a
gdzieniegdzie jeszcze niehermetycznych barometrów rtęciowych i
jakżeby inaczej - u lekarzy rtęciowe aparaty do mierzenia ciśnienia
krwi. Przecież ułamek grama rtęci nawet z potłuczonego termometru
lekarskiego już po kilku odkurzaniach nie będzie nikomu zagrażał -
przeciwnie niż pozostałe wymienione przeze mnie przypadki. Ciekaw
jestem, czy ktoś coś do tego doda?