diabelcia
13.09.05, 19:51
Sprawa wyglada nastepujaco:
Wspolnota skladajaca sie z 6 blokow, w kazdym 30 mieszkan.
W kazdej klatce byl domofon z wyjatkiem mojej (swego czasu pare osob z klatki
nie chcialo domofonu ze wzgledu na koszta). Lokatorzy z innych blokow
zakladali domofony na swoj koszt jakis rok - dwa lata temu. W naszej klatce
(ok 3 miesiace temu) takze zostal zalozony domofon, jednak koszta pokryla
Wspolnota. Wczesniej na zebraniu nie bylo o tym mowy, nikt tez nie zapytal ani
nie powiadomil mieszkancow. Jedynym powiadomieniem bylo ogloszenie wywieszone
na klatce 2 dni przed instalacja domofonu z prosba o obecnosc w domu w danym
dniu. Po 2-4 tygodniach zarzad poinformowal nas (indywidualnie - chodzili po
domach), ze musimy zaplacic za zalozenie tego domofonu, podali kwote i nr
konta Wspolnoty. Decyzja ta zapadla zapewne z powodu wzburzenia mieszkancow
innych blokow (wcale im sie nie dziwie).
I teraz mam pytania.
1. Czy to wszystko jest zgodne z prawem?? (bardziej chodzi mi o to ze musimy
placic, bo darmowy domofon nam nie przeszkadza ;))
2. Czy chcac zalozyc domofon Wspolnota musiala podjac jakas Uchwale i
poinformowac o niej wszystkich mieszkancow?
3. Na jaki konkretny artykul moge sie powolac aby odmowic zaplaty (o ile
oczywiscie nie musze placic)?
4. Czy osoby ktore jednak wplacily okreslona kwote na konto wspolnoty moga
domagac sie jej zwrotu?
Dodam jeszcze ze Wspolnota nie posiada zadnego statutu. Dziala wiec na
podstawie umowy o wlasnosci lokali - czytalam ja, ale trudno jest mi samej
odpowiedziec na wyzej postawione pytania, dlatego bardzo prosze o pomoc.
Z gory dziekuje za odpowiedz.
Pozdrawiam.