Gość: Ciekawski
IP: *.play-internet.pl
28.05.11, 10:17
Ciekawi mnie - jako ciekawskiego - co jest w tym soku (JALA - sok z granatów).
Sok podobno jest importowany z Azerbejdżanu i oferowany po zaskakująco niskiej cenie.
Kto był w Azerbejdżanie wie, że to bardzo drogi kraj a subsydiowanie eksportu przez państwo nie istnieje.
Oferowany jest sok 100 % naturalny, ba nawet BIO (certyfikat turecki), tylko że inny sprzedawca podaje na etykiecie, że jest to sok "odtwarzany z zagęszczonego soku" - czyli rozlewany z koncentratu. Pod potrzeby klienta zrobi się wszystko?
Do tego wszystkiego wmieszana jest Litwa (?) jako także importer soku, a wszystko to za 10-12 zł za litr (taka sama cena soku konwencjonalnego tj. rozlewanego z koncentratu i soku BIO)r.
Kto zna klimaty litewskie i "produkcje" to może się tylko domyślać "pochodzenia" soku.
Bardzo tanio! lub bardzo nieuczciwie (!). Jak sądzicie? A może wszystko jedno, aby tanio - klient wszystko kupi?
Czy sok rozlewany z koncentratu może być określany jako 100% naturalny?