Dodaj do ulubionych

Poszukuję zaginionego smaku piwa

    • Gość: bierbauch Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 09:24
      a może "Rycerskie" z Namysłowa?????
    • Gość: jurand Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 10:04
      Nie wiem jak smakowały dawne piwa, bo za młody jestem. Ale polecam z browaru w
      Olsztynie - piwa ciemne Dublin i Heban. Dla tych co lubią niecodzienny smak - z
      tego samego browaru ciemny Koźlak i pszeniczny Faustus.
      www.jurand.pl/ (coś w tej chwili strona nie działa)
    • Gość: Bradley Zwierzyniec IP: *.elartnet.pl / 193.238.180.* 25.09.05, 12:20
      Nie wiem czy juz padlo...

      ...w kazdym badz razie moim numerem jeden jest Zwierzyniec ze Zwierzynca. Do
      dostania gdzieniegdzie w puszkach, w okolicach browaru nawet w butelkach... ale
      to i tak nie to co w przybrowarnym lokaliku... ktory zamykali o 21 :-(
    • Gość: wartburg Pomyje też się sprzedają IP: *.ber.dial.de.colt.net 25.09.05, 12:52
      Cieszy mnie fachowa dyskusja na temat jakości piwa w Polsce, która od jakiegoś
      czasu, jak widzę nie tylko moim zdaniem na psy schodzi. Przyłączam się do
      krytyków Żywca, Okocimia, Tyskiego i innych wyrobów browarskich made in Poland,
      od których niedobrze się robi. Takich piw jak Lwówek Śląski niestety nie znam,
      choć wierzę na słowo, że są dobre.

      Najlepsze piwa mają Czesi i Niemcy, co wiąże się niewątpliwie z tradycją małych
      browarów i wytrawnej klienteli, która zna się na rzeczy. Byle czego ludzie nie
      będą pili. Znawcy unikają piwa butelkowego. Piwo jest po to, żeby nalewać je z
      beczki i w przypadkach naprawdę dobrych marek, takich jak Urquell Pilsner,
      Budweiser, Jever albo König Pilsner trwa to do siedmiu minut! Oczywiście jest
      to związane z odpowiednią aparaturą albowiem piwo musi być nalewane pod
      ciśnieniem. Tylko wtedy osiągnie odpowiednią gęstość piany i sączone
      nieśpiesznie będzie musowało na podniebieniu do ostatniego łyka. Najbardziej ta
      sztuka rozwinęła się w Niemczech i w Irlandii. Piana na pincie Guinessa musi
      być gęsta. Odciśnięta na niej matryca „shamrocka” (czterolistnej koniczyny)
      jest widoczna na dnie kufla po wypiciu piwa.

      Piwo musi żyć i to jest mankament Okocimiów, Tyskich i innych. Polskie piwa są
      martwe, co wiąże się z chemią. Dużo lepsze piwa piłem na Ukrainie. Browar
      Lwowski jest świetny, choć daleko mu do kijowskiego Obołonia. A tak w ogóle to
      obowiązuje zasada, że piwo trzeba pić tam, gdzie jest warzone. W Berlinie
      niektóre knajpy oferują Kölsch, ale żeby zrozumieć, o co chodzi, należy
      pojechać do Kolonii. Nie inaczej jest z piwami holenderskimi. W
      Niemczech „Guiness” nigdy mi nie smakował, ale kiedy pojechałem do Irlandii,
      zmieniłem zdanie. Zresztą Irlandczycy, z którymi jechałem do Dublina, nie
      chcieli dopuścić, żebym pił to piwo w Londynie, gdzie zatrzymaliśmy się po
      drodze. Ich zdaniem na kontynencie zamiast „Guinessa” nalewają pomyje. I mieli
      rację. Londyn jest może nieco lepszy od tego, co podają w Berlinie, ale tylko
      nieco.

      Do dzisiaj pamiętam moje zdumienie, kiedy w londyńskich pubach próbowałem piw
      niemieckich. Zgroza. Nie rozumiem, dlaczego koncerny w rodzaju Becksa albo
      Paulanera wyrażają na to zgodę, ale widać obowiązuje zasada, że turyści i tak
      wszystko wypiją. Myślę, że podobną logikę wyznają teraz producenci polskiego
      piwa. Pomyje też się sprzedają.
      • Gość: facio60 Re: Pomyje też się sprzedają IP: *.dip.t-dialin.net 25.09.05, 18:04
        Jest dużo prawdy w tym co piszesz.Piwo najlepiej smakuje tam, gdzie jest
        ważone.Dlatego z zasady unikam piw znanych marek światowych, ale warzonych, czy
        mówiąc najkrócej produkowanych, w kraju obcym.
        Co do piw niemieckich.Pomijając te beczkowe, trudno żebym codziennie chodził do
        knajpy i rozkoszował się piwem- zostawiam to tym, co mają dużo wolnego czasu,
        reszta jest absolutnie kaprawa.Nie wytrzymuje konkurencji z polskimi czy
        czeskimi.
        Smak to rzecz gustu, więc każdy może ponarzekać.Jednak mój organizm reaguje
        zaciskiem krtani na KAŻDE piwo niemieckie,a polskie i czeskie piję bez tych
        sensacji.
        Pozdrawiam
        • Gość: retrofood Re: Pomyje też się sprzedają IP: 80.48.254.* 25.09.05, 18:27
          Piszesz facio60 sporo normalnych rzeczy, ale jakoś nie całkiem prawdę, chociaż,
          jak piszesz, żyjesz już parę lat. Ja jestem trochę od ciebie starszy i mnie nie
          przekonasz, że w czasach PRL-u to był TYLKO brud, smród, popłuczyny etc., etc.
          Otóż należało by małolatom powiedzieć prawdę. Że tamto piwo ma smak
          nieosiągalny dzisiaj, gdyż było rozprowadzane W DĘBOWYCH BECZKACH. Oraz, co już
          wielu pisało, było niepasteryzowane. jest zresztą taka anegdota, jak w pewnym
          niewielkim browarze, pewien młody, (ambitny niewątpliwie) inżynier, który
          zastępował głównego technologa (ten był na urlopie) nieoczekiwanie został
          główną osobą w firmie, gdyż naczelny pojechał na delegację, a główny inżynier
          zachorował. Otóż onże inż. pierwszym co postanowił, to było umycie kadzi
          warzelniczych, które nie były myte od lat kilkudziesięciu i były całe
          zarośnięte jakimś osadem. No i załoga to wykonała. Od tego czasu piwa nie
          udawało się już sprzedać.
          A autorowi forum życzę szczęścia, gdyż tego smaku piwa nie jest w stanie
          odnaleźć nigdzie, no chyba, że ktoś w dzisiejszych czasach wróci do dawnych
          technologii produkcji żywności, czego wam wszystkim i sobie życzę. O czym
          świadczy nick.
          • Gość: facio60 Re: Pomyje też się sprzedają IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.05, 09:18
            jak wiesz, prawda to pojęcie względne:)
            Dlatego istnieją sądy i to od zamierzchłych czasów.
            Te dębowe beczki i pasteryzacja. Mogę się zgodzić tylko częściowo.
            Nie piszę tu o jakichś extremalnych sytuacjach, malutkich browarkach,spożywaniu
            piwa na miejscu,itp.Chodzi mi o ogólnie dostępne i sprzedawane piwo.A takie w
            latach 70,80-tych było podłe i trudno dostępne.
            Właśnie te niepasteryzowane także.Wystarczyła dłuższa podróż, ze trzy dni po
            dacie rozlewu i piwo było niedobre. Na dnie butelek odkładały się jakieś
            farfocle.Często były to resztki jakichś papierosów.Palacze w tamtych czasach z
            upodobaniem strząsali popiół i wrzucali pety do pustych butelek.A potem,
            wlewano do zle umytych butelek Twoje świetne niepasteryzowane piwko i ...cd.
            Teraz technologia produkcji.
            Mam znajomych, którzy kupują tylko w sklepach z tzw. zdrową żywnością.Efekt?
            Syn z potworną alergią, ojciec - rak.
            Nie mówię, że to przez to, ale ta rodzinka śmiała się z nas, że kupujemy w
            normalnych sklepach, a oni tacy zapobiegliwi.
            Potem jeszcze okazało się, że żywność w tych sklepach była w dużej mierze
            oszukana. Z ekologicznym piwkiem jest/było zapewne podobnie.
            Jest zawsze tak, że dawne czasy wspomina się z utęsknieniem i jako ideał.
            W tym momencie przypomina mi się opowieść Andersena, jak to facet, który marzył
            o dawnych czasach, został w nie przeniesiony.Przeżył szok. Po paru godzinach
            marzył o powrocie do współczesnych czasów.
            Tak więc wolę dzisiejsze czasy i dzisiejsze piwo.
            Pozdrawiam
            • wartburg4 Re: Pomyje też się sprzedają 26.09.05, 10:41
              Za PRL-u piwo było denne. Chrzczone, pozbawione smaku i aromatu. Szczególnie
              to beczkowe było ohydne, jakościowo zblizone do wina "Wina", czyli tzw. bełta.
              Po 1989 jakość piwa zdecydowanie się poprawiła. Moim zdaniem zaczęło być wtedy
              konkurencyjne, ale to się w ostatnich latach jakoś skonczyło. A poza tym jest
              droższe niż w innych krajach. Być może w lokalnych browarach, których niestety
              nie znam, można trafić na coś dobrego. To wydaje mi się b. prawdopodobne, bo za
              upadek jakości piwa odpowiedzialność ponoszą duże koncerny, przede wszystkim
              Żywiec, Tyskie, Okocim i inne.
    • Gość: zig Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 14:20
      W Polsce nie produkuje się dobrego piwa. Wszystko to hłam, skażony unią europejską.
    • Gość: tubu5000 Książece & Noteckie IP: *.chello.pl 25.09.05, 14:29
      Książęce - browar Śląski (mozna dostac w W-wie w wielu sklepach)
      Noteckie (nie wiem jaki browar ale raczej tylko w specjalnych sklepikach z piwem)
    • Gość: vado Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: *.man.olsztyn.pl 25.09.05, 16:47
      Co prawda niedawno skończyłem studia, ale smak Czarnego SPECJALA do tej pory
      czuję jeszcze w ustach i JEGO wierne towarzystwo na wszystkich akademickich
      imprezach tworzyło niepowtarzalny klimat.
      • jago "najlepsze piwo to Lezajski Full-Gul gul gul!" tak 25.09.05, 19:37
        spiewano ongis i slusznie na Rawie Blues. Lezajsk w butelkach 'szpilkach'.
        Krotko niezle byly Dojlidy i elbrewery. Gdzie sie podzialy liczne odmiany
        Zywca (eurospecjal, etc)??? Zastapiono wielkoprzemyslowa ciecza. Ostal sie jeno
        Lwowek Sl i inne zanikajace male browary i chwala im za to. Powolajmy ruch w
        obronie prawdziwego piwa.
    • Gość: znad Odry Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: *.chello.pl 25.09.05, 19:53
      teraz krolem jest lwowek, ktory jest piwem swiatowym.
      Ale ja placze za piastem z Wroclawia, nie za jakims kitem dunskim produkowanym
      z "cat-pissu".
    • jacek.69 Najlepsze były z małych regionalnych browarów. 25.09.05, 20:54
      Oczywiście świeże i niepasteryzowane. Ale dzisiejsi giganci rynku wykosili je i
      pozostają nam w zasadzie takie same siki pod różnymi nazwami. Wszystkim polecam
      gdańskiego KAPRA, smak mało się zmienił na przestrzeni 20 lat.
    • irekg1 JEST SMAK PRAWDZIWEGO PIWA!!! 25.09.05, 22:12
      W Ciechanowie jest browar, który produkuje dwa rodzaje piwa NIEPASTERYZOWANEGO:
      Ciechan Mocny i Ciechan Wyborowy. Żywce i inne badziewia wymiękają przy smaku
      tego piwa. Poza tym browar produkuje piwo Farskie - ciemne, znakomite, najlepsze
      w Polsce ciemne piwo. I na koniec coś dla koneserów, najdłużej leżakujący Porter
      w Polsce. Niestety, obawiam się, że w poza regionem to piwo będzie trudne do
      zdobycia. Browar Ciechanów jest bowiem małym, lokalnym browarem.
      • Gość: misiek_koala Re: JEST SMAK PRAWDZIWEGO PIWA!!! IP: 217.153.224.* 26.09.05, 15:34
        Ja również polecam Ciechan Mocny i Ciechan Wyborowy i jeszcze Beczkowe oraz
        Miodowe!!! Jednak moje ulubione niepasteryzowane piwo to Śląskie: Śląski
        Książęce i Śląskie Mocne. Zarówno Ciechana jak i Śląskie można kupić w
        Warszawie a cena to niecałe 2,5 PLN.
    • Gość: kierownik "Zwierzyniec" jest niezły, nie puszkowy oczywiście IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.05, 22:31
      Zdaje sie, ze mozna go dostac w halach "Selgros"
    • Gość: ZIMEK Ja tam lubię Zamkowe Strong IP: 212.244.78.* 25.09.05, 23:47
      Ja tam lubię Zamkowe Strong z Browaru Namysłów. Ostatniu wypuścili Kazckie -
      tani a dobre
    • izmy a był ktoś kiedyś we Freiburgu Bryzgowiejskim? ;p 25.09.05, 23:47
      jest tam taki browar "feierling"
      dzie można kupić einen Ehiger Weizen (nur 3.20)

      warzą to piwo w miedzianych kadziach na miejscu
      jest mętnożółte, leniwie musuje
      i pachnie drożdżami, pszenicą..

      (eeech..)
    • Gość: czech BRACKIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 06:30
      Musisz spróbować brackiego lanego (w butelce też jest, ale to nie to.
      Pasteryzacja zmienia smak). Robione na prawdę tradycyjną metodą w Brackim
      Browarze Zamkowym w Cieszynie
      • Gość: sek Re: BRACKIE IP: 193.111.174.* 26.09.05, 13:04
        Smak tego piwa jest nieporównywalny z żadnym innym polskim piwem.Jego skład
        jest niezmieniany od ponad 100 lat, pamięta czasy Franciszka Józefa, który
        kazał zbudować go dla siebie i dla mieszkańców i chwała mu za to.Receptura tego
        piwa jest tak specyficzna, że ani Żywiec ani Heineken mimo swojej technologii
        nie był w stanie stworzyć podobnego smaku w swoich fabrykach.Dlatego Heineken,
        który jest właścicielem tego browaru nie ośmielił się go zamknąć (a chciał
        bardzo).Dodam tylko fakt, że piwo Brackie beczkowe jako jedyne z grupy Żywca :
        - jest pozbawione konserwantów (wszelkiego E i sztucznych dodatków)
        - leżakowane jest w podziemnych piwnicach gdzie dojrzewa ponad 60
        dni bez rzadnych związków chemicznych
        - o smaku decydują doświadczeni piwowarzy a nie komputer
        - ma piękny kolor,smak i podobnie jak czeskie piwa nie jest gazowane
        jak inne polskie.
        Zapraszam wszystkich poszukiwaczy dobrego piwa do Cieszyna.Piękne miasto i
        okolice.....naprawdę warto!
    • Gość: ziutek NOTECKIE rules:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 09:29
      z
    • lykos Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa 26.09.05, 09:55
      witam. ciekawy temat! jestem Czechiem, mieszkam w Pradze. piwo piję przeszło
      30lat. wydaje mi się, że zanika różnica między piwem czeskim i polskim, ponieważ
      browary czeskie i polskie produkują piwo z tą samą technologią. dla mnie
      najpoważniejszym problemem jest sposób nalewania do szklanek resp. kufli.
      dawniej beczki napełniało się stłoczonym powietrzem ( charakterystyczne pykanie
      kompresoru ) dzisiaj beczki napełnia się dwutlenkiem lub azotem - obrzydliwość.
      piwo jest z bąbelkami, pianka opadnie do pół minuty. jeszcze, że są knajpki,
      gdzie można otrzymać piwo "po staremu", lecz jest ich b. mało.
    • Gość: anna Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: 193.111.233.* 26.09.05, 11:06
      jesli szukasz dobrego piwa to sięgnij po piwo a nie chemiczne pomyje
      Browar Namysłów
      www.namyslow.com.pl/
      Browar Czarnków
      www.browar.kadan.pl/
      Zakłady Piwowarskie "Głubczyce" S.A.
      www.glubczyce.com.pl/
      Browar Krajan www.krajan.com.pl/
      BOSS Browar Witnica S.A.
      www.browar-witnica.pl
      www.piwo-boss.com

    • Gość: juzer z poznania Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:37
      w poznaniu na starym rynku jest restauracja gzie jest mały browar warzą cały
      czas browar jest świeży i cudowny polecam ta restauracja sie BROVARIA(wiele
      nazwa tłumaczy)nazywa
    • kominiara Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa 26.09.05, 12:44
      A gdzie jest stare dobre KROLEWSKIE :/
    • mazurkiewicz1 Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa 26.09.05, 13:28
      Wiem o co chodzi. Piwo, którego smaku poszukujesz nazywa się Noteckie, jest
      niepasteryzowane a wytwarza je browar Czarnków. W Poznaniu dostępne jest w
      knajpie Proletaryat oraz iT. Najlepiej jednak podjechać do Czarnkowa i kupić w
      przybrowarnej sklepo-knajpie za 1,10 w butelce 0,33 typu granat.
    • rpuklo Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa 26.09.05, 14:33
      Proponuję piwo Stawski , mocna goryczka, złoty kolor i świetny smak, tylko
      butelkowe. Warzą go w Browarze w Okocimiu, niestety nawet w Krakowie ciężko go
      kupić.
    • opierzona Kilkenny beczkowy... 26.09.05, 14:50
      To jesli chcecie spróbować czegos niezwykłego ale tylko w kontraście z
      jakimkolwiek jasnym piwem (moze poza tymi z niskich półek).
      Tylko cena i dostepność troche odstrasza...
    • Gość: Xes Spróbuj koźlaka IP: 194.203.181.* 26.09.05, 14:57
      Hej. Ja też mam podobny problem i szukam swojego smaku. Gustuje w mocnych
      piwach, również i ciemnych. Dlatego lubie FAXE 10%. Ostatnio kupiłem komuś na
      prezent kilka ciekawych piw, m.in. piwo KOŹLAK z pomorskiego bodajże browaru
      Amber. To tez jest ciemniejsze piwo, ale smak szczegolny. Do kupienia w sklepie
      Piotr i Paweł.
      POzdrawiam.
    • Gość: trocz Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: 213.17.161.* 26.09.05, 15:42
      ten smak odszedł wraz z peerelem, niestety, teraz wszystkie "piwa" smakują tak
      samo
    • Gość: Maciek Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 16:06
      Spróbuj piwa z browaru śląskiego. Jest to jedno z niewielu niepasteryzowanych
      piw dostępnych w Polsce; możesz też zajrzeć na stronę www.browamator.pl
      • Gość: finger tip Re: Poszukuję zaginionego smaku piwa IP: 194.205.82.* 26.09.05, 16:47
        A piwko RED z browarów Elbląskich? Takie miłe czerwoniutkie, jęczmienne-
        sezonowe było ale OK!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka